Święto Pracy ...

01.05.09, 12:36
Brać robocza dziś świętuje
Słychać już pod sklepem ..uje
    • warum Re: Święto Pracy ... 01.05.09, 15:40
      A ja widzialam dzis pracujaca brac - remontuja mieszkanie narozne i wciaz ich
      mijam. Moze nie -uja zawziecie, ale jest glosno. A tak w ogole to u nas - cisza
      i spokoj- Wielka Majowkaconfused
      • alfredka1 Re: Święto Pracy ... 01.05.09, 16:29
        Ciekawe, cisza wręcz niesamowita i to od rana. Nawet samochody
        bardzo rzadko przejeżdżają. Gdzie są ludzie z naszej ulicy?
        Ponieważ większośc to ludzie w t.zw. wieku 2 i 1/2 - więc chyba są
        na działkach, na cmentarzach /w takim Parku jak nasz cmentarz
        szczeciński, to chyba nawet miło posiedzieć/, a może tylko siedzą
        przed telewizorami lub śpią. Czasami chciałoby się zajrzeć do domów
        jako człek-niewidka.Ale chyba lepiej nie.
        • popaye Re: Święto Pracy ... 01.05.09, 19:32
          U mnie tez - pierwszomajowe Swieto to dzien spokoju, rodzinnych
          wypraw rowerowych, minimalnego ruchu samochodow, odpoczynku
          i .... zamknietych sklepow.
          Ci co mieli wyjechac "w zielone" - wyjechali juz wczoraj.
          Jeszcze wczoraj, wczesnym popoludniem, na mojej niewielkiej uliczce
          stalo (zaparkowanych) kilka samochodow camping_owych (wypozyczonych
          lub wyprowadzonych z odleglejszych garazy),- wieczorem
          wszystko "zniklo" - weekendowi turysci wyjechali smile.

          Pierwszy maja to rowniez poczatek sezonu tenisowego na otwartych
          kortach. Niedaleko domu w ktorym mieszam jest klub tenisowy
          z tradycyjnymi "ceglanymi" kortami.
          Od kilku dni jego czlonkowie (Klub jest "otwarty", bez ambicji
          zawodniczych - kazdy moze sie zapisac!), intensywnie pracuja przy
          klubowych obiektach, odnawiaja domek klubowy, saune i natryski,
          kosza trawniki.
          Same korty (nawierzchnia) przygotowuje corocznie profesjonalna
          firma, ale cala reszta to praca czlonkow.
          Wspominam o tym przykladzie nie bez przyczyny bo takie "kluby" to
          dla mnie najlepszy przyklad demokracji: kazdy moze byc czlonkiem
          za rel. niewielkie miesieczne skladki ale chcesz grac to musisz
          pracowac (na rzecz Klubu!).
          Nie wazne czy jestes milionerem czy uczniem!.
          Sklad socjalny czlonkow "widac" po zaparkowanych przed terenem klubu
          autach: m/w po polowie: porsche, jaguary i 500-tki mercedesa jak
          i zwykle VW, ople czy fordy czy (tanie) skutery licealistow.

          Napisalem powyzsze bo rzucam okiem na wiadomosci w naszym, polskim
          TVN-24 z migawkami z wystapien "przedstawicieli" ludzi pracy
          (taaa...) i partyjnych (etatowych!) dzialaczy he,he - "lewicy"
          przy okazji pierwszomajowych "demonstracji".

          Przyprawia mnie to o mdlosci!.
          To pie.....nie o "nieludzkim systemie" ktory ponoc zorganizowala
          obecna wladza (rzad PO - naturalnie!) ktora "dobija" samotne matki z
          dziecmi, bezrobotnych stoczniowcow, gornikow a najbardziej ...
          pijaczyny-meneli spod budki z piwem!.

          Moje serce mam po "lewej stronie" i boleje nad faktem braku
          jakiejkolwiek rozsadnej lewicy w Polsce.
          Pieprzeniem o tym jak "biedni" sa stoczniowcy czy gornicy z
          likwidowanych zakladow pracy (przez Tuska naturalnie!) czy matki
          z gromada dzieci (przez Tuska "zrobionych" - naturalnie!)
          nikogo rozsadnego do takiej "lewicy" sie nie przyciagnie.
          O kilkudziesieciotysiecznych odprawach dla zwalnianych (gornikow czy
          stoczniowcow), darmowych (na koszt budzetu = wszystkich Obywateli)
          programach szkoleniowych, jak gdzie indziej w Europie, naturalnie
          nikt z tych pochodowych oratorow nie wspomnie.

          Przytaczane (w TVN-24 chocby) "przyklady" gwaltowynych demonstracji
          na Zchodzie (w Niemczech - szczegolnie) konczacych sie najczesciej
          bijatyka z Policja to, moim zdaniem, spory przekret!.
          Tutaj "lewica" to (bardziej) socjaldemokracja - "cywilizowana"
          i rozsadna.
          Rozroby to nie lewica a "lewactwo" a raczej holota dla ktorych KAZDA
          okazja i powod do ruchawki i bijatyki z Policja jest " w to graj"!.
          Berlin, "dni haosu" w Hannoverze czy KAZDA inna okazja jest DOBRA!.
          Prawo demokratycznego Panstwa gwarantuje tym lobuzom iz NIC sie im
          (groznego) nie stanie, powszechne i obowiazkowe ubezpiecznie zapewni
          Im darmowe leczenie (w razie czego!) na swiatowym poziomie,
          a programy socjalne by nie byli glodni i nie musieli spac "pod
          mostem".
          "Klasa robotnicza"ta prawdziwa, 1-szego Maja, to.... wyjezdza
          (z rodzina) na weekend campingowym samochodem smile.

          pozdr.,-
          pE
Pełna wersja