Przeczytane usłyszane c.d.

27.07.09, 14:30
wiadomosci.onet.pl/1567029,2678,1,upior_na_lotnisku,kioskart.html
Proszę przeczytajcie, niesamowita historia. Psychologiczna zagadka.
Jakżesz niezglębiony jest umysł człowieka.
Tytuł zupelnie nie pasujący do treści.
    • witekjs Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.07.09, 09:12
      Co o tym myślicie?
      Myślę, że po zeszłorocznych obchodach rocznicy Powstania na cmentarzu, nie dziwi
      reakcja profesora.
      Ciekawe co będzie w tym roku...

      www.tvn24.pl/0,1611903,0,1,przy-wejsciu-nie-sprawdza-sie-legitymacji-partyjnej,wiadomosc.html
      • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.07.09, 09:51
        Chyba będzie tak samo skandalicznie, wierna "gwardia" nie popusci.
        Jeszcze przed nami pogrzeb profesora Kolakowskiego. Moga tez
        protestowac za pogrzeb z honorami.
        Nienawisci nigdy dosc. Przykre.
        • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.07.09, 12:26
          Jednak pogrzeb bez gawiedzi.
          Pan Bartoszewski podjal madra decyzje. Nigdy nie wiadomo co
          mogliby "odnalezc" w tych pamiatkach pisowcy , rydzykowcy czy zawsze
          czujni wszechpolacy.
    • mivacurium Re: Przeczytane usłyszane c.d. 29.07.09, 14:41
      niestety, psychotyczka nie przyjmujaca lekow bedzie grozna dla
      siebie czy otoczenia predzej czy pozniej. opis jej objawow jest tyle
      smutny, co typowy, ewidentnie wymaga natychmiastowego leczenia,
      skandaliczna jest miedzynarodowa spychologia i wymigiwanie sie od
      pomocy choremu, zaslanianie roznica w brzmieniu paragrafow. Dziwi
      stanowisko rzadu Finlandii, zobowiazanego do ochrony swoich
      obywateli na calym swiecie - ona jest przeciez chora i sama...
    • witekjs Red. Wiktor Bater 05.08.09, 00:59
      Red. Wiktor Bater

      Polski dziennikarz dla rosyjskiej gazety
      wtorek 4 sierpnia 2009 12:19
      Bater: Straciłem pracę za prawdę o Gruzji

      www.dziennik.pl/polityka/article426106/Bater_Stracilem_prace_za_prawde_o_Gruzji.html#reqRss

      Telewizja zwalnia kolejnych dziennikarzy
      wtorek 27 stycznia 2009 22:39
      Wiktor Bater stracił pracę w TVP

      www.dziennik.pl/polityka/article306136/Wiktor_Bater_stracil_prace_w_TVP.html#reqRss

      TVP zwolniła korespondenta w Moskwie. Ale jak!
      ga gazeta.pl
      2009-01-28, ostatnia aktualizacja 2009-01-28 12:34

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6209910,TVP_zwolnila_korespondenta_w_Moskwie__Ale_jak_.html

      Antysocjalistyczne Mazowsze
      listopad 2004

      KORESPONDENT PUTINA? - artykuł Antoniego Zambrowskiego Wysłane wtorek, 23,
      listopada 2004 przez Krzysztof Pawlak

      www.asme.pl/1101242112,71176,.shtml
      www.asme.pl/newspro/arc135.shtml
      Chłopaki płaczą
      Motofakty.pl 25.06.2008
      Rozmawiała: Karolina Morelowska

      www.motofakty.pl/artykul/chlopaki_placza.html
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 20:17
      Yhyhyhysmile))

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6906333,Jan_Rokita_musi_zaplacic_trzy_tysiace_euro_za_awanture.html
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 20:38
      Przepraszam wszystkich mieszkających w Oj , którą bardzo kocham i moje dzieci
      wychowałam na polskich patriotów ... ok córkę, Juniora prawiewink


      Ale czytajac TO popłakałam sie ze śmiechu :

      **** Będą protesty pod bramą koncertu:

      Ruch Suwerenności Narodu Polskiego zarejestrował protest pod bramą koncertu. Jak
      oceniają w ratuszu: "miejscówka jest strategiczna". Ratusz spodziewa się
      kolejnych zgłoszeń protestów od przeciwników koncertu Madonny w dniu święta
      Matki Boskiej Zielnej.


      I do tego oburzeni strażacy

      https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6906129,Strazacy_oburzeni__ale_dali_zgode_na_koncert_Madonny.html



      Sen wariata...
      • wedrowiec2 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 21:10
        smile))
        Proponuję egzorcyzmy.
      • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 21:18
        Chyba odprawiętongue_outPPPP

        Nie jestem miłośniczką Madonny ... ale są granice braku mózguwink
      • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 22:25
        nie bardzo pojalem co sie ma nasz patriotyzm do roznego rodzaju
        wyglupow?.
        Polska jest demokratycznym krajem i protestowac kazdy moze, rowniez
        tacy z ktorymi ja osobiscie nie mialem, nie mam i nie chce miec
        cokolwiek wspolnego w przyszlsci .
        Uznaje jednak prawo KAZDEGO do wszelkiej (zgodnej z prawem) formy
        protestu, oczywiscie rowniez tych ktorach wymienilem powyzej.

        Swoja droga, dziwie sie po jaka cholere, akurat w "katolickiej"
        Polsce podkreslac szczegolnie motto koncertu "Grzeszna Madonna"
        do tego w dniu "swieta" ktorego 99 % tych katolikow wogole by nie
        swietowal gdyby nie ta heca!.

        Zgodzie na (oficjalny!) protest przeciwnikow konceru akurat w tym
        miejscu uwazam za przejaw nieodpowiedzialnosci i kompletna glupote
        Wladz Miasta sad

        Pamietam, przed laty, jak na pl.Defilad polscy "Narodowcy" pod
        wodza niejakiego Dajkowskiego (moze jeszcze ktos tego idiote pamieta)
        zwolali wielki "wiec" (za zgoda wladz miasta) swoich sympatykow
        - kilku tys. skinheadow i innych glupkow.
        Pech ich iz akurat w strone dworca Srodmiescie ciagnela grupa
        "kiboli" po meczu Legii.
        Czy z radosci iz Legia wygrala, albo z zalu iz przegrali (to juz
        zupelnie nie wazne!), spuscili taki lomot tym politycznym wypierdkom
        iz od tego dnia nikt o Partii Narodowej i jej "wodzu" wiecej nie
        slyszal!

        Tylko tego brakuje by jeszcze teraz z okazji koncertu Madonny doszlo
        do jakiejs "ruchawki" huliganow ktorzy na koncert nie pojda (bo za
        co?) ale do rozruby kazdej sa gotowi - zawsze!.
        .....

        Ze ukarano Rokite bylo pewne "jak w Banku".
        Ja przynajmniej nie mialem zadnych watpliwosci iz tak sie ta
        cala "afera" skonczy.
        Nie wazne jak "glupie" (w subiektywnym odczuciu) sa przepisy to
        w Panstwie PRAWA ich przestrzeganie bedzie ZAWSZE skrupulatnie
        przestrzegane.
        Niemcy sa klasycznym Panstwem PRAWA, jak (chyba) zadna inna
        demokracja w Europie.
        I dobrze! i oby tak bylo (kiedys) w Polsce, bo prawo tak
        przestrzegane jest (nieraz) upierdliwe dla Obywatela ale GWARANTUJE
        rowniez ochrone jego osoby bez wzgl. na to kto jest Jego
        "przeciwnikiem": osoba prywatna ale i Urzad czy dzialajaca w jego
        imieniu - Wladza!

        Rokita-prawnik powinien do cholery ta zasade znac i to ZANIM
        rozpoczal niepotrzebna scysje.
        Pan Rokita to moze byc "postrach" polskich lotnisk i LOT-u.
        Hmmmm.... w Europie to p.Rokita jest TYLKO pasazer jak kazdy inny:
        stolarz, murarz czy otrzymujacy zasilek spoleczny "menel" , ale
        rowniez (niemiecki) - polityk, (dzisiaj) to nawet "bawarski polityk"
        (w czasach JF.Strauß_a to roznie z tym bywalo!).


        pozdr.,-
        pE
        • mammaja Re: Przeczytane usłyszane c.d. 18.10.09, 11:49
          Wlasnie trwaja w domu poszukiwania ostatniej Polityki, ktora ktos
          gdzies zagubil! jedni zwalaja na drugich. mam nadzieje, ze sie
          znajdzie smile
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 07.08.09, 21:20
      tiny.pl/hhp8q
    • popaye Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 19:29
      "...Chcemy Mazurskiego Parku Narodowego"

      https://wyborcza.pl/1,75478,6895228,chcemy_mazurskiego_parku_narodoweg
      o.html

      "wielcy milosnicy i (he, he) bywalcy Mazur z.... Krakowa:
      Andrzej Wajda, Wisława Szymborska, Krzysztof Penderecki, Wiesław
      Myśliwski i lajza dzieki ktoremu pozbawiono, na lata, mieszkancow
      Augustowa obwodnicy - dziennikarzyna z bozej laski - Wajrak
      List Otwarty do premiera wystosowalisad

      Widac "Krakusom" za malo szopek, hucpy i wyglupow w "ich" TPN
      po co ci z Warszawy maja miec dobry humor?.
      Niech przyjedzie, podczas mojegop pobytu, nad Beldany jeszcze
      "milosnik przyrody i znawca Mazur" - A.Gwiazda i przykuje sie do
      nadbrzeznego debu!.
      Pierwszy bede co ognisko pod nim podpale by "nie zmarzl" sad

      Jak nie mialem uprzedzen do "krakusow" i szanowalem starszych ludzi
      to ten list i jego "szczytne intencje" doprowadzil mnie do zmiany
      moich przekonan na bardziej radykalne.

      Cholery dostane zaraz bo (znajac temat) jest to dla mnie dowod na
      slusznosc powiedzenia iz "dobrymi intencjami jest pieklo
      wybrukowane" sad
      Ta "elita intelektualna" niech jedzie do Zakopanego i
      wizytuje "swoj" TPN a od Mazur, rowniez moich, bo dziwnym
      przypadkiem moja dzialka lezy akurat w tym (planowanym) "Parku" -
      niech sie odp........
      Wrrrr......
      • alfredka1 Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 19:44
        masz rację. jestem zaskoczona tym pomysłem. Nie wpływa to na mój
        szacunek do niektórych podpisujących się. Czasami nie wiadomo czym
        sie starzy ludzie kieruja mówiąc to czy tamto.może chcą jakoś
        die 'nagłośnić", może zapomnieli jak szaleli na mazuracjh /wlasnie
        oni!/ a może ze staruszkowej zawiści, że oni już nie mogą -nie
        poszaleją, nie powiosłują, nie popływają..
        "Ręce precz od Mazur" !! ja mimo starczego wieku, doskonale pamiętam
        jak w latach pięćdziesiątych szalelismy .
        p.s. to rybeniek też nie będzie można na brzegu na ognisku podpiec
        buuu
        • jan.kran Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 19:57
          Popeye , dbaj o siebie bo Ciebie tu na forum potrzebujemy, niech Cię nic nie
          trafia!!!

          Uaktywniam Twój link i idę czytać.

          tiny.pl/hhlx2
          • wedrowiec2 Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 20:52
            Na ogół jestem nastawiona proekologicznie, prowajrakowo, ale tym
            razem muszę trochę zweryfikować swoje poglądy. Propozycja utworzenia
            kolejnego parku narodowego świadczy o indolencji ekologicznej rządu
            "Oprócz warmińsko-mazurskiego, gdzie jest tylko istniejący od 1977
            r. park krajobrazowy. "O tym, że jest to mało skuteczna forma
            ochrony, świadczy minionych 20 lat, w których jedno z
            najpiękniejszych miejsc w Europie zostało poddane niespotykanej
            wcześniej dewastacji przyrodniczej i kulturowej. Zmieniła ona ten
            wyjątkowy krajobraz bardziej niż 45 lat gospodarki socjalistycznej"

            Najłatwiej jest postawić tabliczki "wstęp wzbroniony" i pobierać
            mandaty. Łatwo jest szafować górnolotnymi hasłami, ale trudniej,
            zdecydowanie trudniej jest prowadzić pracę od podstaw uczącą
            szacunku dla przyrody, sposobu obcowania z nią, a ogólniej mówiąc
            obywatelskiego, pozytywistycznego zachowaniasad
            • popaye Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 22:13
              Kochani,-
              ja nie jestem przeciw Parkom Narodowym.

              Jestem tez absolutnym milosnikiem Mazur i wielkim przeciwnikiem
              niszczenia tamtejszej przyrody.
              Ale...

              Mazury, i akurat ten ich obszar "sugerowany" na Park Narodowy
              gdzie miasta Mikolajki i Ruciane-Nida pompuja dzien w dzien
              praktycznie nieoczyszczone scieki do jez.Mikolajskiego, Talty,
              Beldany i Nidzkie, gdzie nie istnieje zadna funkcjonujaca
              instalacja burzowa (odprowadzajaca wode deszczowa zmywajaca BRUDNE,
              NIGDY nie czyszone ulice), gdzie ZADNA okoliczna Wies nie ma
              kanalizacji(!!!) a prymitywne "oczyszczalnie" przy duzych Osrodkach
              Wypoczynkowych maja funkcje (lagodnie) mocno "umowne".

              Wcale sie nie dziwie wladzom Nadlesnictwa Mikulinskiego, tez
              niechetnym pomyslowi Parku Narodowego bo Oni "znaja" roznice miedzy
              Puszcza Piska a np: drzewostanem Tatrzanskim czy Puszczy
              Bialowieskiej.
              "Puszcza" Piska jest puszcza wylacznie z powodu swojego obszaru
              i NIC wiecej!.
              To obszar powstaly SZTUCZNIE, obsadzony (historycznie)
              monokulturowym swierkiem dominujacym drzewostan, nie_mozliwym do
              utrzymania (w dobrej kondycji) bez corocznych, drogich opryskow
              zwalczajacych monokulturowe szkodniki!
              Park Narodowy mamy "opryskiwac"? - a to bedzie nowosc!.
              Co m/w 100 lat ten obszar lesny DOSZCZETNIE .... plonie (tak, tak!)
              i bez intensywnych zabiegow pp.Lesnikow to g..... by bylo a
              nie "puszcza" sad

              Wielkie Jeziora (te "parkowe") to maja byc Beldany (gdyby to nie
              byla ta sama woda co w Rucianem czy Mikolajkach - no to jeszcze
              rozumiem bo poza "kawalkiem" Rucianego, Wygrynami, Kamieniem,
              Piaskami i Wierzba wiecej skupisk wiejskich tam nie ma.
              Ale (he, he) Nidzkie (z zakala multi-osiedla-blokowiska w Nidzie),
              Mikolajek i jego jez.Mikolajskiego (blokowisko i turystyczne "ramba-
              zamba" z ktorego to miasteczko ZYJE!) - to chyba zarty?
              "Dziwnym trafem" wylaczono praktycznie z projektu (he, he)
              jez.Sniardwy, czyz by z powodu kilku nadbrzeznych osiedli
              letniskowych wilii "decydentow" (znaczacych!) bez ktorych woli
              ZADEN nie tylko Park ale NIC na Mazurach nie powstanie!?.

              Rece mnie opadaja.

              Zamiast NAJPIERW doprowadzic miejska infrastrukture nadbrzeznych
              Mijscowosci do cywilizacyjnego ladu, ZAKAZAC np.: "wystepow"
              szalejacych gowniarzy uzywajacych wsciekle glosnych skuterow wodnych
              (zwanych "skurwielami"), uporzadkowac (wyznaczyc tor jazdy SRODKIEM
              Beldan i Mikolajskiego) ruch slizgowych motorowek i poteznych
              jachtow motorowych), zabrac (znanym) pijakom-lapownikom prawa do
              urzadzania "dzikich" placow campingowych (reka mnie swedzi by
              wymienic kilka nazwisk, ale tego nie zrobie,- spoko), zlikwidowac
              (cofnac pozwolenia) na handelek piwem i alkoholem w prymitywnych
              budach przy-jeziornych itd.itp to..... PARK bedzie! - wrrrr....

              Cacy!Wladze zobowiazaly sie do tego, bezczelnie kasujac srodki
              z europejskiego programu Natura 2000 to ich TERMIN "gniecie".
              Organizuje sie "poparcie" stetryczalych idiotow (ale z
              tzw.nazwiskami) prosto.... z Krakowa bo Mazury to przeciez ICH
              (krakowskie) naturalne zaplecze turystyczno-wypoczynkowe sad
              Ma mnie szlag nie trafiac?
              Hamuje sie by nie napisac "kur..." i innych swietojebnych wyrazow,
              ze "skarbnicy wokabularnej" Kurpiow (dominujacej "nacji" mieszkancow
              tych terenow bo Mazurow (prawdziwych!) to prawie juz nie ma!
              Ale czynie to ostatkiem silsmile.

              Eeeeh....
              "A to jest Polska - wlasnie" sad
              • wodnik33 Re: Szlag mnie trafi :( 08.08.09, 22:41
                Przyjacielu, masz rację. Prosze bys sie az tak nie denerwowal. Wyjdę
                przed dom, popatrzę na wschód, gdzie widac swiatelka rac
                roznokolorowych i sluchajac okrzykow siedzacej na lawce mlodziezy,
                krzykne razem z nimi : "O KURWA" i nie bedzie to podziw dla
                fajerwerkow.
                szanowne grono, ktore sie oburzylo ,najmocniej przepraszam, paniom
                rece calujac. roman-wodnik
                • alfredka1 Re: Szlag mnie trafi :( 10.08.09, 22:12
                  przeczytajcie w dzisiejsze Gazecie o chamstwie zalewającym
                  internet. Swietna też jest odpowiedz Kutza Kijowskiemu .
                  • wedrowiec2 Re: Szlag mnie trafi :( 10.08.09, 23:09
                    I z Polityki:
                    www.polityka.pl/chmowo/Text01,936,297802,18/
                    • jan.kran Re: Sieciaki i konflikt. 11.08.09, 06:45
                      www.polityka.pl/sieciaki/Text01,936,278207,18/

                      Chętnie dałabym do przeczytania ten artykuł exowi ale nie ma sensu bo on jest
                      niereformowalny.

                      Junior jest u ojca pięć tygodni i ten Mu racjonuje internet nie poprzez rozmowę
                      i tłumaczenie tylko po prostu wyłącza.

                      Ja wiem jak , ile i po co syn używa internetu i uwazam że robi to w sposób
                      sensowny i dający Mu korzyści.

                      Kiedy dostaliśmy diagnoze Aspergera ∆unior znalazł stronę netową:

                      www.wrongplanet.net/
                      Zalogował się na forum dyskusyjne i kilka miesięcy regularnie czytał i pisał.
                      Był bardzo przejęty , masę się dowiedział , ja też i ogromnie nam to forum pomogło.
                      Chodził za mną i opowiadał z przejęciem:

                      - Słuchaj , oni są tacy jak ja ja. Wiesz X napisał to a Y to a ja się o to i o
                      to zapytałem i mi wytłumaczyli.. Oni mnie rozumieją , wiesz.


                      smile))))))))))))

                      Junior ma stonę na facebook przez ktorą kontaktuje się z kolegami . Dla Niego
                      to o wiele łatwiejszy spoób kontaktu niż telefon.

                      Zauważyłam że dla osob autystycznej net jest świetnym medium , nie zastepuje
                      kontaktu realnego ale często ułatwia komunikację.

                      W szkole używanie netu jest oczywistością. Każdy uczen ma laptop wypożyczony
                      przez szkołę, prezentacje referatów odbywają przy pomocy powerpoint.

                      Mój syn w tym roku wiele prac pisał w domu potem wysyłal majlem i to było dla
                      Niego idealne rozwiązanie bo pracował w swoim rytmie , słuchając ulubionej muzyki.
                      Światło i dźwięk czesto Go roapraszają a w domu miał spokój.

                      Junior czyta dużo w necie , głównie o muzyce.
                      Dla Niego sieć to narzędzie praktyczne i codzienność.
                      Exowi kojarzy się głownie z grami komputerowymi i bezmyślnym pożeraczam czasu ...
                      Kran

    • witekjs Prezydent i Jego Ekipa... 11.08.09, 08:38
      Prezydent i Jego Ekipa
      Słyszałem na własne uszy!!!
      "Prezydentowi Kaczyńskiemu udało się ocalić niepodległość Gruzji".
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6911396,_Prezydentowi_Kaczynskiemu_udalo_sie_ocalic_niepodleglosc.html
      • wodnik33 Re: Prezydent i Jego Ekipa... 12.08.09, 11:18
        Juz to co wytluszczonym drukiem napisano jest tak duza radoscia, ze
        juz przed czytaniem art. dzien przedemna radosny, jak mawia alfredka.
        Pozdrawiam.
    • witekjs Noblesse oblige... 13.08.09, 11:32
      www.tvn24.pl/0,1614469,0,1,synowi-ministra-sprawiedliwosci-nie-po-drodze-z-sadem,wiadomosc.html
      "Kiedy nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie". Stanisław Słonimski
      Tak mawiał Ojciec Antoniego Słonimskiego do swego syna...
      • wodnik33 Re: Noblesse oblige... 13.08.09, 13:08
        By sie tak zachowac nalezy najpierw pojac, zrozumiec
        slowo "PRZYZWOITOŚĆ". Dla prymitywów ,ale podkształconych, slowo
        przyzwoitosc kojarzy sie co najwyzej z rozpusta albo seksem /tego
        tez nie rozrozniaja/.
        Przyzwoitosci finansowej nie znaja, naganne jest tylko to, co
        szkodzi ich finansom.
        • mimbla.londyn Ciekawe roznosci 18.08.09, 15:08
          Witam serdecznie smile

          Ciekawa postac, tak czesto jednostronnie odbierana:

          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,6910785,Bohdan_Smolen__Jak_sie_czuje__Dziekuje__do_dupy.html



          I tak jakos w trakcie czytania...pomyslalam o przyjazni "Gdzie
          jestescie przyjaciele moi" :


          www.youtube.com/watch?v=u6mLlzGCbt4

          • jan.kran Re: Ciekawe roznosci 19.08.09, 06:46
            Powiało i smutkiem i optymizmem z powyższego artykułu ...
            U nas w domu TEY to kult , zwlaszcza Młoda zna całe fragmenty na
            pamięć ...
            • alfredka1 Re: Ciekawe roznosci 26.08.09, 17:46
              ot, taka sobie różność i ciekawostka smile)
              przewodnik.onet.pl/38,1660,1571232,artykul.html
              • wodnik33 Re: Ciekawe roznosci 31.08.09, 15:53
                forum.gazeta.pl/forum/w,70,99199324,,Stoczniowcy_wyzyskiwacze.
                html?v=2
                ze szczecińskiego forum, nawet interesujące niektóre wypowiedzi.
                • wodnik33 Re: Ciekawe roznosci 31.08.09, 17:56
                  Nie otwiera sie, przepraszam, moze kogos zainteresuje, to tekst na
                  szczecinskim forum.
                  • alfredka1 Re: Ciekawe roznosci 03.09.09, 21:40
                    www.cpt.org.pl/aktualnosci.php?subaction=showfull&id=1205826119&archive=&start_from=&ucat=1&
                    - za pozno, Zamek w Swobnicy runął sad(
                    • mammaja Re: Ciekawe roznosci 03.09.09, 23:36
                      W sam raz przed Kongresem Kultury !
                      • alfredka1 Re: Ciekawe roznosci 06.09.09, 18:00
                        Mnisi wielu zakonów od najdawniejszych czasów znani byli z tego, że
                        lubili dobrze zjesć. Trzymali w klasztorach całe zwierzęcarnie na
                        swoje potrzeby, a także stawy rybne i ogrody. W ten sposób
                        przyczyniali się do rozwoju rolnictwa we wielu krajach, także w
                        Polsce. Dieta mnichów była zróżnicowana i wysokokaloryczna. Jedzono
                        wiele miąs, jaj, serów. Urozmaicano stół warzywami i często była to
                        droga warzyw na stoły gawiedzi. Spożywano wiele mleka, no i pito
                        wiele piwa i win. Tradycja znakomitych rodzajów i piw i win
                        rozsławiała wiele zakonów przez stulecia i trwa do dziś.
                        Przeprowadzono badania kilkuset szkieletów mnichów z lat 476 do 1450
                        z grobowców klasztoru Andechs w Bawarii. Okazało się, że osoby w
                        wieku lat 45 miały częściej uszkodzenia szkieletów świadczące o
                        typowych schorzeniach związanych z otyłością - artretyzm, cukrzycę -
                        i to aż trzykrotnie częściej, niż świeckie osoby z tego samego wieku
                        i okresu historycznego. Dieta mnichów zawierała 6000 kalorii, i
                        nawet w czasie postu dochodziła do 4500. Jedzono więc w klasztorze
                        tak samo jak ówczesna arystokracja--

                        przełożeni różnych zakonów starali się ograniczyć obżarstwo, z
                        miernymi jednak skutkami, jak to widać na wielu malunkach, a także
                        przysłowiach wszystkich krajów.
                        Jeden sposób, niestety chyba nie często praktykowany, zastosowano w
                        klasztorze cystersów w Alcobaça w Portugalii. Sposób prosty,
                        niezawodny, warty do naśladowania w restauracjach i stołówkach, itp.
                        Otóż drzwi prowadzące do refektarza, ówczesnej sali jadalnej, były
                        tak wąskie, że grubaśny mnich nie mógł się przez nie przecisnąć,
                        dopóki nie schudł. Mógł jednak korzystać z pokarmu duchowego, jako
                        że w czasie jedzenia czytano święte teksty i stojąc za drzwiami
                        refektarza niczego nie tracił..
                        ----------------
    • witekjs Rodzinka... 14.09.09, 09:47
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article443520/Dziwne_przypadki_prezydenckiego_kuzyna.html
      • wodnik33 Re: Rodzinka... 14.09.09, 11:30
        "Bomba" na poczatek tygodnia. A ile jeszcze takich niewybuchow
        wokol nas? Slow brak, to juz nie skandal, to powrot do czasow
        wielmozy i poddanych .
        • mammaja Re: Rodzinka... 14.09.09, 12:03
          A ja tez bym tak chciala! Tyle kasy za nic smile
          • warum Re: przeczytane dzisiaj 27.09.09, 15:16

            Wywiad z W.Frasyniukiem, o tym co w zyciu jest wazne i troche mniej...
            "20 lat temu Tadeusz Mazowiecki zaproponował mi, żebym został w jego rządzie
            ministrem pracy.
            ....
            Odmówiłem z czystej przyzwoitości. Uważałem, że człowiek, który jest
            robotnikiem, nie powinien być ministrem.
            .. Ale kocham politykę."
            http://gala.onet.pl/0,1576000,2,1,wladyslaw_frasyniuk,wywiady.html
            • alfredka1 Re: przeczytane dzisiaj 27.09.09, 16:50
              Bardzo cenimy pana Frasyniuka, chociaż niektórzy już przed 20. laty
              probowali go zniszczyć.
              Zaraz otworzę link.
              • popaye Re: przeczytane dzisiaj 27.09.09, 17:26
                porzadny czlowiek.
                Mam z Nim zbiezne poglady i podzielam Jego ocene sytuacji
                politycznej w Polsce.
                Ze nie poszedl na "latwizne" i umial sie (zyciowo) urzadzic
                bez poselskiego koryta czy politycznej "kariery" (jak Kaczory czy
                inne miernoty i niszczescia naszej polit-codziennosci), tylko
                swiadczy na Jego korzysc.

                To nie my powinnismy czytac "Frasyniuka" tylko nieprzebrane szeregi
                chamstwa i hucpy (jak np.J.Kurski czy podobni Jemu ze wszystkich
                partii) politycznej.
                Z pokora do tego, bo gdy Oni (prawie brz wyjatku) siedzieli w
                cieplutkim domku "pod spodnica" (mamy czy malzonki), Jego scigalo SB
                i inne Instytucje uwczesnego "bezpieczenstwa" (publicznego) - he, he.

                Oby bylo (u nas) wiecej Frasyniukow a mniej IV Rzeczpospolitej.
                • wodnik33 Re: przeczytane dzisiaj 27.09.09, 18:30
                  Wśród wielu porzadnych ludzi z tej GRUPY , których poznalismy,
                  bardzo wysoko cenie Wujca i jego żone Ludke. Szkoda, ze tak to
                  wszystko kilkunastu sukinsynow potrafilo tyle zniszczyc i zepsuc.
                  W jednej z rozmow ze znajomymi uslyszalem :a dobrze wam tak unici,
                  jak nie umiecie przylozyc, kopnac, swini nawet niewielkiej podlozyc,
                  to po co sie pchacie do wladzy.
                  Bylo mi cholernie przykro i chyba powinieniem wtedy porzadnie mu w
                  pysk przylozyc - ale nie potrafie. Ot, taki Biedny Unita jestem sad(
                  • popaye Re: przeczytane dzisiaj 27.09.09, 18:48
                    Kariere p.H.Wujca "zalatwil" Walesa.
                    Moge domniemywac z podpuszczenia ktorego "doradcy", pewnie tego co
                    z Kancelarii Prezydenta RP (wraz z braciszkiem!) "wykopal"
                    taksowkarz w randze Podsekretarza Stanu smile

                    Na szczescie p.Wujec jest zapewne lepszym fizykiem niz wszelkiego
                    rodzaju "kurduple" - prawnikami.
                    Bez "zloba i lizania d..... karlom-miernotom" swobodnie przezyjesmile

                    Tylko niesmak pozostal.

                    pozdr.,-

                    pE
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 27.09.09, 20:42
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7084050,Fox_News__Aresztowanie_Polanskiego_moze_miec_podtekst.html
      • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 27.09.09, 21:18
        Zdania uczonch sa podzielone:
        "Szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości oficjalnie potwierdziło, że
        zatrzymanie Romana Polańskiego było od dawna zaplanowane. Urzędnicy amerykańscy
        od 2005 roku bezskutecznie próbowali go zatrzymać. Kiedy dowiedzieli się,
        reżyser będzie w Szwajcarii, skontaktowali się ze szwajcarską policją. "
        https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7083370,_Akcja_zatrzymania_Polanskiego_byla_przygotowana_.html
        A prawde mowiac, to taki news dla wszytskich,zeby bic piane i spekulowac kilka dni.
        Pozazdroscic mozna tylko znanych obroncow Polanskiemu/ ktorego samego ja dlugo
        kojarzylam tylko z historia brutalnej smierci jego pieknej zony /
        • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.09.09, 20:21
          "Weronika Marczuk-Pazura "nie przyjęła łapówki, lecz wynagrodzenie należne jej
          kancelarii za obsługę prawną" - napisała w oświadczeniu skierowanym do mediów
          jej agentka Joanna Bastrzyk. Według "Gazety Wyborczej" wcześniej Pazura mówiła,
          że dostała perfumy."
          https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7088826,Agentka_Marczuk_Pazury__To_bylo_wynagrodzenie__nie.html
          ...
          Taka wyplata wynagrodzenia w kancelariach prawnych to standard?
          To od jakiej kwoty oni placa podatki?smile))))
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.09.09, 20:31
      Mamy nową stronę Gazetysmile
      beta.gazeta.pl/betagazeta/0,0.html?utm_source=HP&utm_medium=czapeczka&utm_campaign=ZobaczNowa
      Wróciła stara czcionka i niektóre symbole. Jest bardziej
      przejrzysta, a teksty rodem z SuperExpresu są tam, gdzie ich
      miejsce - na dole strony.
      • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.09.09, 20:39
        smile) a ja myslalam,ze to strona SEsmile)) Wystarczylo mi przeczytac naglowki.
        Z przykroscia stwierdzam,ze wprowadzenie zmian zwiazanych z "autoryzowaniem" i
        zgoda na publikacje innych autorow, zubozyly nasze portale - o informacje, a
        wzbogacily o hity, o ktorych mloca wszyscy wokol.
        I wlasciwe nie ma o czym czytacsad((((((
        • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. - zmiana tematu:) 29.09.09, 07:16
          Wlasnie uslyszalam w radiu ministra od infrastruktury, ktory triumfalnie
          obwiescil,ze... autostardy musza byc zbudowane na EURO2012, |"moze nie byc
          parkingow i toalet, ale autostrady musza byc zbudowane"/ bo podpisane umowy
          przewiduja duze kary za niewywiazanie sie z umowy/
          I moja bujna wyobraznia od razu zaczela pracowac , kombinujac jak bedzie
          wygladal przejazd np. 300 km bez sikniecia / przeciez nie pod drzewkiem, bo w
          pasie przydroznym ich nie bedzie, albo... jak sie ma zatrzymac autobus w
          zatoczce z obrazkiem - "pan zagladajacy pod maske", ktore tak mi sie podobaja na
          naszej autostradziesmile/
    • witekjs Zanussi z Moniką Olejnik o Polańskim !!! 29.09.09, 07:28
      Wczoraj z przerażeniem słuchaliśmy tego, jak plecie Zanussi.
      Równie wstrząśnięta była Monika Olejnik.
      Ciekawi byliśmy tej rozmowy o Polańskim z "intelektualistą".
      Na moje zadziwienie i oburzenie żona spytała, czy nie pamiętam książki
      "Intelektualiści" Johnsona...??
      ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=10294
      Artykuł w Gazecie Wyborczej
      "Zanussi broni Polańskiego: 30 lat temu skorzystał z usług nieletniej prostytutki"
      https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7089372,Zanussi_broni_Polanskiego__30_lat_temu_skorzystal.html
      dyskusja w internecie:
      "Polański powinien chyba sie modlic, by go Bóg uchronił od takich
      obrońców"/nangaparbat3/.
      Jest to ostatni,158 głos w dyskusji o rozmowie Moniki Olejnik z Zanussim, nie
      mam teraz czasu na czytanie reszty.
      forum.gazeta.pl/forum/w,902,100867338,100871422,Re_Zanussi_broni_Polanskiego_30_lat_temu_skorzy.html
      Witek

      • wodnik33 Re: Zanussi z Moniką Olejnik o Polańskim !!! 02.10.09, 18:25
        Witku, ksiazka swietna na wszystkie czasy, na rozne pomieszania
        polityczne, a przede wszystkim dokladnie pokazuje nam ogromne
        roznice miedzy intelektem a moralnością
        . Pamiętajmy, że naukowiec, artysta w jakiejkolwiek dziedzinie, NIE
        JEST ETYKIEM. Taki czlowiek moze byc autorytetem w dziedzinie
        uprawianego zawodu czy posiadanego kunsztu ale nie może
        uzywac "wyrazow/werdyktow" bo niestety, duzo tepoglowych to kupi.
        • jan.kran Re: Zanussi z Moniką Olejnik o Polańskim !!! 02.10.09, 18:31
          Nie jestem zachwycona wypowiedzią zanussiego ani innych naszych elit.
          Ale z drugiej strony jak czytam co polscy antysemici i mało świadomi całej
          skomplikowanej sprawy Polanskiego wypisują to mi się nóż w kieszeni otwiera...
          Hadko mi ...
          Kran
          • warum Re: Zanussi z Moniką Olejnik o Polańskim !!! 02.10.09, 18:49
            Jakbym slyszala Olbrychskiegosmile I jeszcze ta bolesc, jak to co sie teraz stalo
            zaboli jego dzieci....
            No biedactwo, po prostu.Nic tylko poglaskac po glowce, on "nie chcial, ale
            musial"? Zenada.
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 02.10.09, 08:25
      Taką nostalgiczną stonę znalazłamsmile

      spodlady.com/index.php
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 04.10.09, 15:50
      wyborcza.pl/1,75480,7104080,Na_kozetce_z_Sokratesem.html
      Obserwuję jak studiuje Młoda oraz ostatnio miałam porównanie studiów
      w PL muzycznych i technicznych , córki przyjaciółek były na
      Erasmusie w DE.

      Studia niemieckie są bardzo praktyczne. Nie uczą mechanicznego
      zapamiętywnia wiedzy tylko samodzielnego myślenia.
      Byłam zaskoczna kiedy zobaczyłam jak Młoda studiuje filozofię.
      Najpierw wydawało mi się to chaotyczne i bez sensu bo zamiar iść po
      kolei epokami skacze z kwiatka na kwiatek.
      Sama układa sobie plan studiów i w jednym semestrz ma seminarium o
      Kancie a w następnym o filozofii średniowiecza.
      Musi tez bardzo dużo pisać samodzielnych prac , zwłaszcza z
      filozofii .
      Studia uczą Ja mniej wiedzy teoretycznej a bardziej umiejętności
      pisania i oraz czytania ze zrozumienie,

      Za jakiś rok z okładem konczy studia i trzeba będzie pomyśleć co
      dalej ...
      Na początku Jej studiów nie miałam pojęcia gdzie może pracować
      lingwista ogólny i typologiczny z kierunkami pobocznymi folozofia
      i indogermanistyka.
      Po kilku latach zaczynam rozumieć że studia dają Jej do reki
      narzędzie do dalszej pracy ... możliwości ma bardzo wiele , ciekawe
      co wybierze ...
      Kran

      • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 06.10.09, 16:06
        Trochę dla ciała teraz:
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7114647,Co_trzeci_prod
        ucent_serkow_wiejskich_oszukuje.html
        i po co mi było wyślepianie ók by przeczytać, że nic złego we
        wnętrzu nie ma ?
        Ostatnio kupuję Piątnicę i Hajnówkę /twaróg/.
        • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 06.10.09, 17:51
          Z dzisiejszych informacji ta tez mna ruszylasad((
          Z tym,ze ja nie wierze w pisane, a kieruje sie tylko smakiem i cena, wiec nie
          przezylam powaznego wstrzasu / i kupuje akurat lokalne produkty/, jednak ten
          chwyt na czysta nature to lobuzerstwo/ skoro juz pod wpywem oplaconego
          oswiecenia nawet polubilam niektore kultury bakterii, to mogli sobie darowac
          'niedopowiedzenia"/.
          Ale serki plesniowe jem wiec moze i nie umre od tych wzbogaconych inaczejsmile
          • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatury 08.10.09, 14:55
            Nic nie czytałam H. Mueller, dzisiejszej laureatki literatury.
            www.czarne.com.pl/?q=a:^55
            znalazłam wydawnictwo, w którym można nabyć jej powieści. Pójde też
            do biblioteki.
            Popay,e czy Ty możesz coś napisać ? znasz? czytałeś, polecasz?
            • wedrowiec2 Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 08.10.09, 16:23
              O jednej z książek czytałam w GW
              wyborcza.pl/1,75517,1728193.html
            • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 08.10.09, 17:57
              Alfredko Mila,-

              ja - tez nic nie cztalem tej Autorkisad

              Mam kompleks_y w przedmiocie niemieckiej literatury.
              Dla mnie, nie ma "znajomosci" jezyka, szczegolnie obcego, bez co
              najmniej "szkieletowego" zapoznania sie z literatura.
              W oryginale! - naturalnie.
              W jez. niemieckim, nawet "po lebkach" jest to prawie nie mozliwe sad
              Ca: 1/3 swiatowej literatury stworzyli autorzy niemieckojezyczni
              (Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy a do tego .... 80% Literatow
              zydowskiego pochodzenia, preferujacych w tworczosci ten jezyk).

              O p.Müller, jako literatce "swiatowego" (bylo nie bylo!) formatu
              dowiedzialem sie (serio).... dzisiaj!.
              Nie wyrozniala sie na "tle" tak bardzo by w szczegolny sposob
              preferowal Jej tworczosc niemiecki "papiez krytyki" - Marcel Reich-
              Ranicki bo chocby przez to znal_bym przynajmniej to nazwisko! sad

              Dwoch poprzednich niemiecko-jezycznych laureatow Nobla nie "moglem"
              nie znac!
              Grass - wiadomo! bo to "kwinesencja" wspolczesnej, niemieckiej
              literatury i "swiadek czasu" jak rzadko.
              p.Jelinek,- Austriaczka poprzez "skandalicznosc" prawie kazdego z Jej
              dziel,- tak powiesci jak i teatralnych dramatow.
              Nawet pobieznie zainteresowanemu "literatura wspolczesna" (jak ja)
              - to nazwisko nie moglo byc obce! smile)

              Ale p.H.Müller? - Tabula rasa, dla mnie przynajmniej sad

              Nie tylko chyba dla mnie!.
              Szczesliwy Narod (obszar jezykowy!) ktory ma "nadprodukcje"
              wybitnych tworcow! smile
              Bo... ciekawe:
              Otworzylem "moj" niemiecko_jezyczny portal www.aol.de/
              i wiadomosc o Literackim Noblu dla Niemki(!)
              na..... 5-tym miejscu Aktualnosci!!! smile)

              "...
              Aktuelle Nachrichten
              - Union und FDP planen Erhöhung des Kindergeldes
              - Die versehentliche "Fisting"-Attacke beim ZDF
              - Lilo Wanders' Übersetzungshilfe in Sachen Sex
              - Koalition will Deutsch im Grundgesetz verankern
              - Deutsche Herta Müller bekommt Literaturnobelpreis
              - Essener Patientin an Schweinegrippe gestorben
              ............."

              Wyobrazam sobie co by bylo! gdyby asz Rodak(czka) dostali w
              tym roku ta nagrode smile

              Eeeeh.....


              Pozdrawiam serdecznie,-
              pE
              • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 08.10.09, 18:40
                Dziękuję... coś wypada przeczytać więc może wybiorę to sercatko, ze
                względu na tytuł smile)
                pytasz co byloby gdyby nasza rodaczka ...
                lepiej nie strasz ! zaraz wybuchłaby pyskówka jakiej kulturalny
                świat raczej często nie słyszy - padałyby pytania i stwierdzenia w
                rodzaju "ani chybi Żydówka" albo "prapradziadek do rozbiorów się
                przyczynił".
                Na Muller też z odpowiednich kręgów usłyszymy "a jej ojciec był
                esesmanem".
                • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 11.10.09, 17:54
                  Latwiej mi zrozumiec chyba poezje nagrodzone Noblem/ to juz brzmi jak hrezeja w
                  moich ustachsmile/ niz proze, ktorej nie czytam. Wiec nie wypowiadam sie w temacie-
                  nalezy czy nie cos nagradzac. Za to jak sie dorwe do przegladu prasy to zawsze
                  cos znajde, co mi pasuje do forum ...
                  Misiek rzekl: "Jest tak, jak chcemy żeby było... "
                  I patrze sobie na piekny obrazek, przeczytalam z aciekaweiniem jak kobiecie
                  zmienilo sie zycie, i mysle.... czy ja potrafilabym tak samo?. I chocbym nie
                  wiem jak dlugo gapila sie w zanzibarskie tlo, nic sie nie zmienia. A przeciez
                  .... ja tez zmienilam swoje zycie.
                  • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. upss 11.10.09, 17:55
                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,7074846,Konkurs__wygraj_wycieczke_na_Zanzibar_.html
                  • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 11.10.09, 19:09
                    Ileż to razy mówimy, że dość że czas zmienić swoje życie...
                    Ukladamy, rozważamy, nawet cos postanawiamy i budzimy się w szarej
                    rzeczywistości. To nie nasza wina, że się przeważnie nie udaje.
                    Przyszło nam żyć w takiej rzeczywistości, że czas na zmiany w naszym
                    życiu umknął nie wiadomo kiedy.Krzyczą "bierzcie sprawy w swoje
                    ręce". Wzięliśmy przed dwudziestu pięciu laty, to nam po paru latach
                    te ręce powykręcano, wiekszości społeczeństwa w głowach namieszano,
                    ech szkoda pisac.
                    Patrzenie na piękne obrazki troche pomaga, że gdzieś komuś sie udało.
                    Wpis defetystyczny, rzadko tak mam. I czasami jestem zadowolona, że
                    moja droga coraz bardziej sie skraca.
                    • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. Nobel z literatur 11.10.09, 20:19
                      Alfredko - bratnia duszo,-
                      ciesze sie iz mam w Tobie "bratnia dusze".
                      Obydwoje bez problemu przezyjemy nie spedzajac wakacji (urlopow)
                      na Zanzibarze! smile)

                      Co do literackiego Nobla:
                      Wczoraj moja szalona malzonka wyciagnela mnie na "spacerek".
                      Niby hmmm.... nic w tym zdroznego ale znam popay_owa wiec
                      przygotowany bylem na wszelkie niespodzianki i.... slusznie.
                      Jak juz w celach "rekreacyjnych" i "calkowitym przypadkiem"
                      odwiedzilismy duzy magazyn meblowy nabywszy 2 - stoliki (do
                      przedpokoju) a moja mzonka (na serio) zaczela sie rozgladac za
                      jakims... dywanem ktory "konieczny" jest natychmiast (!) do jednego
                      z pokojow - ucieklem do ksiegarni smile

                      Duza, kilkupietrowa Ksiegarnia sieci Thalia:
                      www.thalia.de/shop/tha_homestartseite/show/
                      a o niemieckiej noblistce z zeszlego tygodnia nic!
                      - zadnej reklamy, specjalnego stoiska czy nawet okolicznosciowego
                      plakatu (polster), choc stoisk "promocyjnych" na parterze tam pelno.

                      Pytam sie jednej (ladnej) z p.Ksiegarek - czemu nie widze nic
                      piora H.Müller?
                      O Boze odpowiada nie przemila Ksiegarka, jest pan (conajmniej)
                      setnym klientem ktory sie o to pyta (!!).
                      Nie mamy nic! - ani jednego egzemplarza Jej ksiazek.
                      Mielismy po kilka egzemplarzy tego co sie ukazalo i wszystko poszlo
                      w piatek do poludnia! smile
                      To nie jest autorka bestsellerow, wydawala w kilku domach
                      wydawniczych i najwczesniej beda nowe dostawy Jej nakladow w
                      przyszlym tygodniu!.
                      Jestesmy zrozpaczeni ale w innych Ksiegarniach raczej tez pan nic
                      nie dostanie tej Autorki, moze wysylkowo - ale to tez najwczesniej
                      we wtorek/srode smile)

                      Ubawilo mnie to bo podejrzewam, ze u nas w Kraju latwiej dostac
                      polski przeklad ksiazek Noblistki niz (obecnie) w Jej wlasnej
                      Ojczyznie.
                      Tja, i kto by przypuszczal smile)

                      pozdr.,-
                      pE
    • witekjs Re: Przeczytane usłyszane c.d. 08.10.09, 22:53
      wyborcza.pl/1,75515,7116393,Krytyka_Kosciola__Autorytarne_sumienie_swiata.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 11.10.09, 20:44
        Przeczytałam ,więc pisze chyba we właściwym miejscu, że stoliki do
        przedpokoju sie kupuje... to są aż takie przedpokoje, w którym
        zmieściłyby sie az DWA ??. Znów mnie zadziwiono.
        Dobrze, że napisales o dywanie, od roku chyba namawiam Wodnika na
        zmiane dywanu a on twierdzi, że tak pieknego jeszcze nie
        miał.Rzeczywiście, tak pieknie wydeptanego to jeszcze nie mial. Czas
        się rozejrzeć. Niech no tylko wędrowiec z choróbska wypełznie.
        Wracając do p.Muller, to pamietam jak to biegalam po całym Krakowie
        i nic nie było .. dopiero po powrocie do domu w Z. w malej
        ksiegarence na Krupowkach kupiłam niewielki tomik jej wierszy.
        Ale i tak najbardzie kocham jej limeryki.
        Za dużo tematów w jednym wpisie??? no juz dobrze, konczę.
        • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. 11.10.09, 21:16
          z tymi "stolikami" Alfredko to jest tak, ze my wcale nie mamy duzego
          przedpokoju ale....

          Jeszcze mniejsza mamy kuchnie (paranoja w mieszkaniu prawie 100m kw),
          wiec stojaca tam dotychczas szafke w... ktorej
          przychowywalismy "nadwyzki" zastawy czy mniej uzywany sprzet
          kuchenny, po remoncie kuchni, zmienilismy na "szafe" siegajaca
          prawie do sufitu. Poza wym.sprzetem znalazlo sie w niej miejsce na
          skrzynki z napojami, puste butelki, opakowania i papier (do
          wyrzucenia) czy drobiazgi (zapasowe zarowki, drobne, podreczne
          narzedzia: srubokrety, kombinerki itp.).

          Szafa jest OK ale...
          na jej (malej) poprzednidce popayowa, po wejsciu do mieszkania
          stawiala swoja torebke, trzymana w reku korespondencje ze skrzynki
          pocztowej, ja - teczke itp. "reczny, codzienny bagaz"
          Trudno jest to robic jak szafka siega (prawie) do sufitu smile.

          Odrobine miejsca jeszcze jest, wiec stad pomysl malenkiego stolika
          (albo zamykanej, waskiej szafki) ktora przejmie te funkcje bo
          alernatywa (byle jaka zreszta) jest.... podloga smile)

          Trafilismy (podczas tego he, he "spaceru") na wloski stoliczek
          - swietny bo w ksztalcie... wycinka kola o szerokosci max. 40-cm
          - idealne rozwiazanie problemu.
          Na mojego pecha, z tej samej serii (czeresniowe drzewo) byly rowniez
          stoliki-konsole ktorymi mogli bysmy zastapic stara konsole (bez
          szufladek na klucze itp. - niestety) pod wielkim (na cala sciane)
          lustrem w przedpokoju.
          Poniewaz obydwa stoliki trzeba bylo zamowic (dostawa za ca 4-ry
          tygodnie) i na dwa dali nam (przyzwoity) rabat - nawet nie robilem
          wyrzutow Mzonce smile
          Tego dywanu tylko nie "zdzierzylem" bo popay_owa chciala pojsc na
          calego i za ciosem, jak to w Jej stylu.
          Sama nie kupila (mogla przeciez) bo.... nauczona jest, ze obojetnie
          jaki by byl, na 100% by mnie sie "nie podobal" smile
          Tu mam cos z Wodnika smile)

          pozdrawiam,-
          pE
    • witekjs Re: Przeczytane usłyszane - Youtube w Krakowie... 12.10.09, 00:01
      www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&feature=related
      • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane - Youtube w Krakowie... 12.10.09, 10:59
        Takie wypowiedzi powinny być karane, to jest nawoływanie do mordu,
        do lynchu.
    • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 12.10.09, 12:24
      wyborcza.pl/1,75248,7134150,Holland__Polanski_nie_daje_sie_uczesac.html
      *** Mądry i wyważony głos.
      Ja Stanów nie znam ale akurat mam teraz dwa przypadki amerykańskiej
      sprawiedliwości na tapecie.
      Mojej zamordowanej przyjaciołki i znajomej w trakcie rozwodu.
      Normalnie w głowie się nie mieści jak amerykańskie prawo wygląda z bliska...
      Kran
      • alfredka1 Re: usłyszane c.d. 14.10.09, 18:34
        W Superstacji usłyszalam dzisiaj jak łTylko dlaczego są tam słowa
        o"chwilach, ktore nigdy nie wrócą się" ?
        • alfredka1 Re: przeczytane, zobaczone 15.10.09, 14:49
          www.mmszczecin.pl/wiesciLista.html?category=news
          takie piekne pływające smile)
          • alfredka1 Re: przeczytane, zobaczone 15.10.09, 17:00
            miala byc Marina na jez. Dąbskim i wcięło, przepraszam.
    • popaye Re: Polityka (tygodnik) 18.10.09, 11:37
      niedzielny poranek - (wreszcie) czas na lekture Polityki (dostaje
      ja w czwartek, ale nie mam czasu najczesciej na jej czytanie).

      Polityka ktora od dziecka cenilem za wyrozniajacy (w naszym Kraju),
      poziom redakcyjny, nawet w czasach "bledow i wypaczen" - ewoluuje
      i slusznie!, w kierunku czolowych periodykow europejskich.
      Ostatni numer to "prawie" Der Spiegel" najwiekszy z wzorcow,
      magazyn ktory ".... publikuje analizy i komentarze aktualnych
      wydarzen politycznych, gospodarczych, kulturalnych i naukowych ".
      (.. analysiert und kommentiert aktuelle Ereignisse in Politik,
      Wirtschaft, Kultur und Wissenschaft).

      Jeszcze do ca. 300 stron Spiegla Polityce odrobine brakuje
      (nie ma czego specjalnie zalowac bo 1/3 objetosci to i tak reklama)
      ale ostatni(e) numery Polityki - wow!.

      Jeszcze tylko maly drobiazg.
      Spiegel (i podobne) to "fabryki" analiz i komentarzy.
      Fabryka tym sie rozni od rzemieslnika, ze na "produkt koncowy"
      (artykuly, publikacje, analizy) pracuje potezny zespol a nie
      jeden, nawet wybitny dziennikarz.
      Wiekszosc analiz i krytycznych publikacji Spiegel publikuje wiec
      jako dzielo "zespolu" i (w konsekwencji) Redakcja bierze za to
      prawna odpowiedzialnosc.
      Naszym "tuzom" dziennikarskim trudno sie pozbyc maniery nazwiska
      jako "autora" a Redakcja (sprytnie) "umywa rece" od tego co
      dziennikarz "splodzil" i na lamach periodyku opublikowal.
      Sprytne, ale ma krotkie nogi w dzisiejszych realiach konkurencji
      i nieuczciwego "firmowania" nazwiskiem pracy poteznej grupy
      bezimiennych researcher_ow, najczesciej redakcyjnych praktykantow
      ktorych praca i zaangazowanie to 90% pomyslu (i pracy) w wiekszosci
      (znaczacych) publikacji.

      Polecam, zmieniajaca sie (jeszcze na korzysc!) Polityke - najlepszy
      (chyba) periodyk europejski na zachod od Odrysmile
      • alfredka1 Re: Polityka (tygodnik) 18.10.09, 11:50
        Czytamy stale, brak nam tylko po prawej stronie okładki rysuneczków
        Kobylińskiego smile))
        • jan.kran Re: Polityka (tygodnik) 18.10.09, 12:16
          Od dłuższego czasu zbieram się żeby poprosić Brata o prenumeratę
          Polityki ...
          Mam czasami okazję poczytać w necie ale tęskni mi się za papierową.Zgadzam się
          z Popejową oceną tej gazetysmile
          K.
          • warum Re: Polityka (tygodnik) 18.10.09, 13:58
            Nie czytuje regularnie Polityki papierowej. Z braku potrzeby i czasu. Zagladam
            od przypadku do przypadku, bo dochodze do wniosku - ze obecnie w PL tv i
            internet ma zdecydownie wiekszy wplyw na polityke niz najmadrzejsze wnioski czy
            sugestie. Zespolowe czy indywidualne,mimo,ze to powazny blad.
            Ale zaimponowala mi objetosc gazety, to tygodnik? bo nawet na miesiecznik - to
            robi wrazenie.
            • omeri Re: Polityka (tygodnik) 18.10.09, 15:51
              Czytam regularnie, ale komplementy Popaya uważam,że są jednak na wyrost.
              Polityka stała się tez zbyt "poprawna" i przez to jednak nudnawa.
    • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 18.10.09, 17:17
      Przeczytalam juz 2 raz. Przyznam,ze trudno mi sie wczuc w problem. Moze zbyt
      twardo musze stac na ziemi. Odpowiedz na pytanie gdzie sa granice "wolnosci
      osobistej" jest zawsze trudna,a zdeterminowany czlowiek i tak bedzie wyrywal sie
      do wolnosci , nawet wbrew oczywistym interesom.
      I chyba caly problem w tym,ze ona wygladala prawie normalnie tam gdzie sie
      zadomowila, bo jakby byla obdarta i cuchnaca to natychmiast znalazlby sie
      "powod" zeby ja usunac -z widoku.
      • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 18.10.09, 17:38
        Przeczytalam w Rzeczpospolitej,ze Franck Muller ma ochote na "nawiazanie
        wspolpracy"smile z innym producentem zegarkow, na Bialorusi.
        I wlasnie to mna ruszylo, nie dlatego,ze zegarki robione jakby "na miare", a
        przynajmniej pod gust klienta beda teraz robione "z metra", tylko,ze
        wczesniejsza pogarda co niektorych na temat masowosci "dobr luksusowych" okazala
        sie na wyrost, bo albo ekskuzywni klienci zbiednieli albo zmadrzeli i snobizm
        musi zajerzc pod strzechy,zeby krezusi dalej mogli przetrwac.
        Jachty to inna bajkasmile)))
        PS. Na szczescie moj osobisty /podarowany/ zegarek marki Casio wciaz ma sie
        dobrze i nie musze kupowac nowego, bo nie spodziewam sie prezentu /od losu/ w
        postaci oryginalnego produktu Francka Mueller'a.
        No i znam swoje miejsce w szeregusmile
        Ale mariaz Szwajcarii z Bialorusia? Kiedys taka koncepcja bylaby nie do
        pomyslenia, a teraz... co to sie porobilosmile

        www.rp.pl/artykul/9211,379306_Szwajcarskie_zegarki_marki_Lucz.html
        • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 19.10.09, 19:50
          ....Rząd wycofuje się z restrykcyjnego przepisu, który miał już od
          tego sezonu zimowego zakazać jazdy na nartach pod wpływem alkoholu -
          donosi "Metro".

          a tak się cieszyłam, że może kiedyś na biegówkach poprzemieszczam
          się.
          Mam jednak w pamieci wydarzenie sprzed 10 laty, jak to rozgrzany
          alkoholem młodzieniec, jadąc od Małej Krokwi, poprzewracał kilka
          osób. Mnie tak skutecznie, że ręke złamałam. Uraz został.

          restrykcje będą nadal obowiązywały na Mazurach.
          • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 20.10.09, 22:06
            Na Mazurach to chyba dotyczyc bedzie tych na biegowkach?smile Do Mazur mi daleko, a
            do tv i komuptera blizej, wiec z dzisiejszejprasowki tylko 2 info uwazam za
            istotne- napiecie na Bliskim Wschodzie- co wole,zeby zalatwiono dyplomatycznie i
            bankructwo QUELLE- co jakos tam mnie dziwnie scisnelo za serce. Bo katalog
            Quelle to byla w pewnym czasie u mnie relikwiasmile i powiew innego swiata. Ale od
            czyichs interesow wole pokoj.Wszedzie.
            • wedrowiec2 Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 20.10.09, 22:14
              Podobnie zareagowałam na te wiadomości. O polityce chwilowo nie
              wypowiadam się, bo nie chcę się denerwować sprawami, na które nie
              mam wpływu.
              Pamiętam pierwsze katalogi Quelle, które oglądałam z naboznym
              skupieniemsmile Babski powiew innego światawink Ten ogólny powiew był z
              RWE i BBCsmile
              • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 23.10.09, 18:10
                przeczytajcie dla odświeżenia wiedzy. warto
                www.opus-info.org/index.php?title=Main_Page
                • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 24.10.09, 19:10
                  To ja chyba mocno odstaje... bo czytam nie dosc,ze jak leci / a nie wybiorczo/
                  to nawet bez zadnej refleksji, a raczej na zasadzie- to mi sie podoba wiec
                  powtorzesmileReszte omijam, bo mnie krew zaleje i nikt za to nie zplaci.. jak za
                  walke Goloty z Adamkiem /
                  Wiec udalam sie do archiwum GW i znalazlam takie malo jesienne wyznania...smile
                  Roberta Koniecznego - architekta , pod pieknym tytulem Mam slonce w genach.

                  "A porządek w domu?

                  - Muszę mieć luz. Śmieszy mnie facet w koszuli zapiętej na ostatni guzik pod szyją.
                  Ja chodzę w rozpiętej i pomiętoszonej. Nie chcę przesadnie przejmować się
                  wyglądem. Kiedy coś jest za ładne, to człowiek za bardzo o tym myśli i staje się
                  niewolnikiem. Koncentruje się na tym, by czegoś nie zepsuć, nie poplamić, nie zmiąć.

                  Podobnie jest z domem albo z samochodem. Jak by było przesadnie czysto, to nie
                  mógłbym się, jadąc, napić jogurtu, bo bałbym się, że porozlewam. To nie dla
                  mnie. Ja chcę się czuć na luzie. Podoba mi się taki naturalny burdel, który
                  narasta z dnia na dzień. Z mnóstwem bibelotów. .....Oczywiście nie myślę o
                  totalnym bałaganie, kiedy niczego nie można znaleźć, co nam się też zdarza.
                  Najczęściej ginie pilot od telewizora. Po ostatniej zadymie, kiedy nie mogliśmy
                  go znaleźć, dla przykładu zrobiłem porządek w kuchni.

                  Powkładałem naczynia do zmywarki, wyrzuciłem do kosza śmieci i powycierałem talerze.

                  Kobieta wprowadza do domu życie?

                  - I sprawia, że dom jest domem. Ale nie popadajmy w zbytnią idealizację. Zabiera
                  spokój, co bywa męczące. Ja potrzebuję od czasu do czasu świętego spokoju.
                  ....
                  Nie jest on ostatnim, jaki pan zbuduje dla rodziny.

                  - Na pewno nie. Ma tylko 80 metrów kwadratowych, nie mogę w nim poszaleć, bo
                  pilnuję każdej złotówki. Mam firmę, muszę mieć pieniądze na pensje dla pracowników.
                  Nie myślałem jeszcze, jak będzie wyglądał, ale wiem, że będzie tak
                  zaprojektowany, że w razie potrzeby będę mógł w nim otoczyć opieką moich
                  rodziców. Nie pojmuję, jak można oddać swoich rodziców do domów starców?!
                  Sumienie by mnie zagryzło, gdybym osobę, która mnie kochała, wychowała, opuścił,
                  bo jest trudna, chora i niszczy moje małżeństwo."

                  a wczesniej bylo to:

                  "Porządek musi być?

                  - W przestrzeni koniecznie. Przestrzeń musi być logiczna, nienachalna. Z
                  określoną ilością barw i elementów.
                  Tak jak tutaj, w Brennej, gdzie domy pasują do siebie. I nie jest ich za dużo.
                  Ale choć szukam ładu, spokoju, harmonii i porządku, to nie wyobrażam sobie życia
                  pośród niemieckiego ordnungu. Wśród tych krasnali w ogrodach na równiutko
                  przyciętej trawie i tui. Potrzebuję luzu skandynawskiego. Albo toskańskiego. W
                  Polsce oczywiście nie ma żadnego.

                  Każdy dom jest z innej bajki, bo każdy chce się przed sąsiadem pokazać, że niby
                  wielki indywidualista z niego jest. I ludzie stawiają te gargamele i robią sobie
                  krzywdę. Bo na pewno nie czują się dobrze w źle zaaranżowanej przestrzeni, w
                  niefunkcjonalnym domu z tysiącami skosów.

                  Albo te powszechne szprosiki w oknach. Kiedyś podział okien na małe części był
                  wymuszony przez technologię. Nikt nie produkował wielkich tafli szkła. Poza tym
                  jak się zbiła jedna szybka, to nie trzeba było wymieniać całego okna. A dziś
                  wszyscy wstawiają te szprosiki. Tną sobie przestrzeń. Naśladują dworki. Śmieszne
                  jest to naśladowanie przeszłości, bo wynika z braku świadomości.
                  Zresztą estetyka przestrzeni to pojęcie, które w Polsce w powszechnej
                  świadomości nie istnieje."
                  https://wyborcza.pl/1,97847,7001167,Mam_slonce_w_genach.html?as=4&ias=5&startsz=x
                  • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 24.10.09, 19:45

                    Wszyscy jakos odstają. Coraz mniej w nas pasji poznawania,
                    odkrywania czy żądzy sensacji.
                    Ja juz nie pochlaniam całych artykułów, wystarczy mi nagłówek
                    chociaż czasami wychodzą z tego zabawne historie. Zupełnie inaczej
                    zrozumiałam niż się w dalszym czytaniu okazywalo .
                    Chodzenie do archiwum może być bardzo interesujące, chociażby jak ta
                    rozmowa z panem Koniecznym. Sympatyczny jest i na luzie. Czy w ogóle
                    jeszcze potrafimy rozmawiać szczerze? coraz mniej.A wracając do
                    samej rozmowy - to najbardziej sympatycznie zabrzmiała wypowiedz o
                    rodzicach i ... o ewentualnym kefirze w samochodzie. A ład,
                    porządek ,estetyka to pojęcia bardzo względne.
                    • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d.- odboj:) 24.10.09, 20:40
                      smile w nawiazaniu do kefiru - zdarzylo mi sie miec tylko zalane siedzenie cola z
                      puszki trzymanej miedzy kolanami/ i tak dobrze- bo ratowany byl keczup z
                      kanapki, pochlanej przez orzelka w pedzie zawrotnym- a ostrzegalam!!/. A dzis
                      motajac pokrowce odkrylam pod fotelem pasazera zasuszone gniazdko/ ciasko/ i...
                      cakowicie przegnila gruszke/ tym odkryciem bylam bardzo poruszona - bo wydaje mi
                      sie,ze mam wszystko na oku na siedzeniu obok.
                      Na szczescie- nie smierdziala/ ale moze gdyby- to szybciej bym sie schylila az
                      tak nisko?/ Powinnam sie wstydzic? moze.
    • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. 25.10.09, 12:18
      Gazeta Wyborcza > Duży Format > Artykuły :
      "Pierwsza barka. M-2 na Wiśle"
      https://wyborcza.pl/1,75480,7170703.html

      Fajnie, i .... "moze" to sposob na mieszkanie dla mlodych rodzin
      w przyszlosci?
      Do tego w lokalizacji "marzenie": absolutne Centra Warszawy,
      Wroclawia, Krakowa Torunia itp?

      Wszak Holandia (np.Amsterdam), albo Paryz, czy wielkie Mariny
      z zapleczem "mieszkaniowym" na wodzie Florydy lub Zach.Wybrzeza
      (San Francisco i okolice), albo.... Monte Carlo....
      Jakie to (he, he) proste..... smile

      Nie bardzo, mimo pozorow.

      Od dziesiecioleci spedzam (netto) ok. 1,5 miesiaca "na wodzie".
      Od dawna w warunkach hmmm... "znosnego komfortu", mam szczescie
      mozliwosci uzytkowania (kolejnych) lodzi ktore de facto gwarantuja
      uzytkownikowi(kom) "wszystko to co mamy w domu (hotelu, pensjonacie
      czy mieszkaniu).
      Zawsze to jest okres urlopu-wypoczynku i przyznaje iz nie chcial bym
      tego zmieniac!.
      Ale to zawsze jest urlop,- sytuacja szczegolna.
      Na codzien: praca, terminy, staly impas czasowy i proby, najczesciej
      chybione, znalezienia w tym stess_e czasu na "normalnosc" domowa.

      Mozna to i wszystko na lodzi czy barce, z zastrzezeniem iz do
      dyspozycji uzytkownikow stoi caly sektor uslug i swiadczen jak to
      mammiejsce wlasnie w Krajach gdzie mieszkanie na barce czy lodzi
      jest realna alternatywa dla "normalnego" domu czy mieszkania.

      W warszawie (Polsce) wystarczy jedna "normalniejsza" zima z niskimi
      temperaturami by takiego mieszkania sie nam (skutecznie!) odechcialo.
      5 cm lodu (na rzece) wystarczy by "zmiazdzyc" burty barki i.... w
      sypialni mamy lozko "pod woda", a w lazience nie musimy uzywac
      prysznica: woda jest .... wszedzie, tylko ze (mocno!) zimna smile
      Jasne sa sytemy ktore zabezpieczaja przed zamarznieciem wody
      w bezposredniej bliskosci burt barki/lodzi.
      Wymagaja jednak stalego doplywu energii elektrycznej (do zasilania
      stalej pracy kompresora!) i niestety nie zabezpieczaja przed naporem
      plynacej kry w okresach "pogodowych przesilen" smile

      Mieszkanie na barce/lodzi to zawsze kompromis!.
      Chcialo_by sie jak najwiecej wygod i zblizenia do
      mozliwosci "stacjonarnego" domu czy mieszkania (powierzchniowo
      i standardem wyposazenia) tu problem: 1 m2 powierzchi "na lodzi"
      w porownywalnym standarcie kosztuje o wiele (!) wiecej niz taka sama
      powierzchnia mieszkania "na ladzie", nawet w atrakcyjnej okolicy!.

      Mieszkajac "na miescie" (Wsi) placimy komorne i.... praktycznie
      nie wiele nas wiecej drobiazgi (upierdliwe) interesuja: smieci,
      dostawa wody, pradu elektrycznego, ciepla sprzatanie chodnikow,
      klatki schodowej, odsniezanie - zima itp "upierdliwosci" malo nas
      interesuja. Placimy - wymagamy i (najczesciej) - mamy! smile
      "Na wodzie" - hmmmm... to troche inaczej, bo kazdy problemik
      to NASZ i to duzy problem!.

      Ogrzewanie (zima) za pomoca 1-ej butli gazu/tydzien (jak w artykule
      podano to bzdura!, w Paryzu - moze (?) ale nie w Warszawie w...
      styczniu - marcu smile
      A... gdzie ciepla(!) woda do mycia? , suszenie ubran, miejsce na
      hobby, podreczna biblioteke (szybko sie organiuja zapasy kilkuset
      ksiazek czy publikacji!) ?.
      Kazdy litr zuzytej wody "czystej" (tez problem!) to i 1-en litr
      wody brudnej! - do rzeki z nia? - hmmmmm...... rozmawialismy juz
      o tym problemie w czasie urlopu na Mazurach. A normalnosc to nie
      urlop! - najczesciej bez pralki, zmywarek do naczyn, troski o czysta
      posciel, bogata zastawa stolowa i zapasem rzeczy (ubran, butow, czy
      gadgetow uprzyjemniajacych zycie ktorych "w normalnym" mieszkanu
      nawet nie zauwazamy.

      Wszystko mozna zorganizowac - fakt!, ale takie proste, atrakcyjne
      i (przede wszystkim): tanie to to na pewno nie jest!.
      Nie robmy ludziom "wody z mozgu".
      W warunkach "polskich" stale mieszkanie na barce/lodzi to bedzie
      jeszcze dlugo przygoda dla wyjatkowych hardcore_owcow smile)

      pozdr.,-
      pE
      • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 25.10.09, 13:35
        PopayE napisal:
        "W warunkach "polskich" stale mieszkanie na barce/lodzi to bedzie
        jeszcze dlugo przygoda dla wyjatkowych hardcore_owcow smile)"... Rozczarowales
        mnie troszke... Nie wierzysz,ze nas / plusowych40-latkow/ na to stac?! Mnie na
        pewno nie,przyznaje ale takiemu Wodnikowi moze i przyszloby to do glowysmile

        • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. 25.10.09, 15:30
          smile
          Watpie by Wodnik mial ochote przeniesc "prace" do .... domu smile.
          On wie najlepiej jak to wyglada na statku ktorego barka/lodz
          jest "miniaturka" smile

          W jednym tzw. normalne zycie odpowiada realiom statkowym: stanowisko
          pierwszego po Bogu - kapitana jest juz obsadzone!.
          Jest nim .... malzonka smile
          W przyp. Wodnika to i I-szy oficer (nawigacja i ew. reprezentacja
          w zastepstwie kapitana) by sie znalazl!, - jest wszak coreczka smile.

          niej zaszczytow za to wszelkie obowiazki: (technika, logistyka,
          administracja) , czyli 3-ch kolejnych oficerow, pozostaje dla
          Wodnika smile
          Na statku, ci oficerowie maja (prawda) sporo doswiadczonych
          i przygotowanych zawodowo pomocnikow-wykonawcow polecen.
          Na prywatnej barce/lodce jest sie sam, do decyzji,
          odpowiedzialnosci ale i ... roboty! smile
          Wodnik wie jak to smakuje, wiec wcale sie nie dziwie, ze "goracy" na
          takie rozwiazanie (mieszkanie na barce w polskich realiach
          i klimacie!) nie byl i nie jest! smile))

          Ale, hmmm.... moze sie myle (jak zawsze) smile)

          pozdr.,-
          pE
          • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 25.10.09, 17:22
            Mieszkanie na barce może być wielką frajdą ale tylko w pewnych
            okolicznościach. Np. na Wielkich jeziorach gdzieś koło małej
            wioseczki ale ze sklepikiem i dostępem do cywilizacji. No i nie
            dłużej aniżeli przez ciepłe lato. Ale i tu jest problem z
            temperaturą to jest z nagrzewaniem sie blach od słońca.
            Popaye wymienił dość dużo minusów ale jeszcze jest ich wiele. Np.
            Dbanie o kadłub i jego kosnerwacja czyli stałe usuwanie korozji i
            zamalowywanie gołej stali. Napełnianie zbiorników wody a zbiorniki
            te też trzeba systematycznie czyścić i wewnątrz konserwować.
            Usuwanie wód brudnych i fekali z specjalnych zbiorników. Muszą być
            odpowiednie pompy jeżeli brak odpowiedniego wyposażenia na nabrzeżu.
            Wilgoć występuje stale takich barkach. Para wodna skrapla się na
            zimnych stalowych elementach konstrukcyjnych. Wszystkie go nie można
            skutechnie zaizolować.
            Bardzo dużo tych prac mogą wykonać (jeżeli takie są) specjalne
            firmy. Ale tu ma rację Warum że trzeba mieć na taką zabawkę dużo
            pieniędzy. Ale wtedy po co tyle kłopotów jak można czas ten spędzić
            o wiele przyjemniej.
            • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 27.10.09, 13:16

              Kaczyński w Szczecinie
              No cóż, ostatnie słowo w sprawie losów stoczni należy do super
              znawcy - biskupa ? jeżeli to żart, to bardzo niesmaczny.



              radio.szczecin.pl/serwis_informacyjny/pliki/2009/2009-10-
              27_1256643391.jpg



              http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
              • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 27.10.09, 13:24

                Miało być to zdjęcie --
                http://i35.tinypic.com/2i8krjm.jpg


                http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
                • jan.kran Re: Przeczytane usłyszane c.d. 27.10.09, 15:42
                  A czemu wszyscy < oprocz biskupa > mają słuchawki ?
                  • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.10.09, 07:17
                    "Nie jestem pacyfistą, który upalony ziołem nawołuje, żeby wszyscy się miłowali,
                    ale tu w Afganistanie nikt nas nie chce, a nasza obecność staje się tylko
                    przyczyną jeszcze większej wojny. Jak niegdyś Sowieci próbujemy zaprowadzić w
                    Afganistanie porządki i ideologię, których nikt tu nie zna ani sobie nie życzy".
                    "Matthew Hoh, 36-letni były kapitan piechoty morskiej pracujący ostatnio jako
                    dyplomata w Afganistanie, jako pierwszy tej rangi urzędnik USA podał się do
                    dymisji w proteście przeciwko afgańskiej wojnie. "
                    Czyzby mlode pokolenie amerykanskich patriotow uswiadomilo sobie,ze dzialaja w
                    interesie garstki cynicznych politykow starego pokolenia, a nie "ojczyznie"?
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7192592,Dyplomata_w_Afganistanie_podal_sie_do_dymisji.html
                    • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.10.09, 13:00

                      To chyba zaimponuje zwykłym ludziom. Protesty, petycje i wszelkie
                      demonstracje zupełnie nie dzialaja na polityków. Nic się nie
                      zmieni.Zawsze będą tacy, którzy są żądni władzy, całe grupy, nacje
                      dążący do podporządkowania sobie przynajmniej cząstki świata. I
                      będzie tak zawsze, taka jest natura ludzka - walczyć o byt,
                      przetrwanie, panowanie sad

                      A teraz trochę "lżejszy" temat:
                  • popaye Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.10.09, 18:54
                    jan.kran napisała:

                    "....A czemu wszyscy < oprocz biskupa > mają słuchawki ?"

                    od dawna wiadomo iz dyskusja na spotkaniach PiS-u i jego zwolennikow
                    odbywaja sie w jezyku wolskim.
                    Nawet pan prezes, ktory gledzenie glupot w tym narzeczu opanowal
                    perfekcyjnie, wykorzystuje kazda okazje by wzbogacic swoj wolski
                    zasob pojeciowy - stad chetnie korzysta z posrednictwa
                    profesjonalnego tlumacza!.

                    Biskupa, jak reszte jego kolesi "po fachu" interesuje wylacznie
                    KASA! w tym (skromnym) zakresie zna "wolskie" znaczenie
                    tego pojecia w kazdym jezyku (np.: Geld: " pinke - pinke".
                    money: "many-many" itd.), reszty tych madrosci rozumiec nie musi!smile.

                    Mnie intryguje co innego!
                    Po co te lajzy w sukienkach "fatyguja sie" na spotkania PiS-u
                    z jego przywodctwem?
                    Czyzby obawiali sie iz akurat w tym towarzystwie najpewniej nastapia
                    jakies wystepki wobec moralnosci (katolickiej)?.
                    Czyzby ich obecnosc miala byc gwarantem iz (w razie czego!) ew.
                    wystapieniom zebranych z watpliwosciami co do np. "dziewictwa
                    Maryji" i podobnym bredniom, dadza natychmiastowy odpor!.
                    Nawet po .... wolsku? smile)

                    Ja rozumiem, gdyby biskup czy jemu podobny przebieraniec "udawal
                    sie" (zawsze!) na posiedzenia gremiow w rodzaju: sympatykow "homo"
                    czy Partii Kobiet, albo plena SLD!.
                    To towarzystwo, nawet w czasie spotkan, rozmnaza sie przeciez "in
                    vitro", nie slucha madrosci Radyja a ich nieprzeparta chec do
                    natychmiastowego wprowadzenia calkowitej eutanazji wszystkich
                    (a nawet potencjalnych!) emerytow, jest powszechnie znana!.
                    Ja uwazam iz wlasnie tam obecnosc i troska "duszpasterzy"
                    (nawet w operetkowym przebraniu) byla by bardzo wskazana!.
                    Tak nam dopomoz Bog (i Maryja - tez!),-

                    pE
                    • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 28.10.09, 19:01
                      Narada byla poswiecona gospodarce morskiej a wlasciwie przemyslu
                      stoczniowego. Znawcy zasiedli i jeden i drugi, psiakrew !!
                      • alfredka1 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 30.10.09, 17:33

                        --Przeczytajcie w Tygodniku podhalanskim art. "Zakazane znicze'
                        interesujący.
                        www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php


                        http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
                        • warum Re: Przeczytane usłyszane c.d. 06.11.09, 17:53
                          "Spieprzaj dziadu" w bilonie...."
                          Z rana gdy uslyszalam w radiu,ze mennica wybila tak "historyczna"
                          monete,uznalam to za swietny pomysl i zalowalam,ze nie mam zanjomosci w
                          banku....sad(/ bo oczywiscie pomyslam o monopolu NBP/
                          I juz wyobrazalam sobie kolekcje perelek poswiecona innym wybancom narodu z
                          internetowo powszechnie "wybranym cytatem"/ ba , ja nawet juz wyobrazalm sobie
                          ranking , jak sami politycy beda zabiegali,zeby dostac sie do "wybitej
                          czolowki"...smile/, a tu..... zwykly biznes, moze i troche dowcipny ale...
                          balansowanie - urazi czy nie, skonczylo sie wg mnie kiczem. A nie kolekcja, za
                          ktora warto stac w kolejcesmile
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7227340,_Spieprzaj_dziadu__w_bilonie.html?skad=rss
                          Ale z zainteresowaniem przeczytalam w Rzeczpospolitej:
                          "Bezpieczeństwo w zamian za seks"
                          http://www.rp.pl/artykul/337506,388505_Bezpieczenstwo_w_zamian_za_seks.html.
                          Nosny tytul ale choc tam tylko o krabach i malpach, to analogie do znajomych
                          zachowan ludzkich sa ogromne. I padla mi teoria Darwina,ze my tak po prostu od
                          malpy pochodzimy, bo takie kraby chyba nie sa madrzejsze od nich, a skad wiedza,
                          jak sie "ulozyc" wzajmnie,zeby wilk byl syty i owca cala?smile
                          • wodnik33 Re: Przeczytane usłyszane c.d. 06.11.09, 19:38
                            pomysł niezły. To bardzo ważne, ze ludzie jeszcze potrafia sie
                            smiac. Gdy czytam komentarze internautow, to przypomina mi sie
                            opowiesc o cesarzu chinskim, ktory pytal o nastroje podwladnych. gdy
                            ulyszal, ze placza kazal zwiekszac podatki. Bylo tak do czasu gdy
                            wiesc nadeszla ze poddani sie smieja. Zaniepokoilo go i troche
                            odkrecil srube ucisku.
                            Wybranca to chyba nie zmieni, co najwyzej rozwscieczy. Na szczescie
                            nie ma armii.
                            A z tym seksem za ochrone? u ludzi to sie zdarza czesciej niz
                            myslimy.
Pełna wersja