Sprawozdanie 2.

04.08.09, 21:54
Ostatni tydzień lipca spędziłam w Niemczech.
Sporo zwiedzałam, sporo odpoczywałam. Wrażeń mnóstwo, ale czasu
mało, więc sprawozdawaćwink będę partiami.
Pierwszy etap podróży przebiegał przez Lipsk. Miasto robi bardzo złe
wrażenie. Tam czas zatrzymał się tak, jak na wystawie tego sklepuwink

http://i30.tinypic.com/2m47m02.jpg

Zaniedbane domy, ulice, brudnawo. Ludzie szarzy, ale kobiety ze
specyficznie ufarbowanymi włosami - dwukolorowo!!!
Dalsza droga kierowała do Oberhofu. Nocleg mieliśmy zarezerwowany w
Bergohotel www.berghotel-oberhof.de/

http://i28.tinypic.com/immcus.jpg

Sporo jeżdżę po Niemczech, nocuję w różnych hotelach i pensjonatach
mieszczących się we wschodnich i zachodnich landach, ale po raz
pierwszy spotkałam sie z jawną niechęcią personelu. Po pierwszych
słowach, wypowiedzianych po polsku (nie do nich skierowanych)ich
stosunek do nas zmienił sie w lodowatą uprzejmość. Kelnerka
obsługiwała nas warcząc i bez mała rzucając nakryciami.
Nic dziwnego, że w okolicy przeważały plakaty wyborcze NPD z hasłami
Familie, Arbeit, Heimatsad
Planowany do poniedziałku pobyt skrócilismy uciekając w niedzielny
poranek.
cdn
    • popaye Re: Sprawozdanie 2. 04.08.09, 23:17
      Bardzo mnie przykro Wedrowcu iz spotkaly Ciebie takie "anse" sad

      Z wyczuwalna niechecia do mnie (jako Polaka) nie spotlkalem sie
      przez ponad 30 lat pobytu - nigdy!.
      Nie bardzo sobie wyobrazam Bys odniosla tak niekorzystne wrazenie
      z pobytu w zachodniej czesci Niemiec (poza bylym DDR).

      Fakt iz przez Wschodnie Niemcy tylko przejezdzam (przejazdem do
      i "z" Polski). Oberhofu (jak wiekszosc miejscowosci gorzystych
      i "prawie gorzystych") unikam, chyba ze musze (Bayern np. w drodze do
      • popaye Re: cd. 04.08.09, 23:20
        Wloch czy Austrii).
        Dziwi mnie to bo to miejscowosc wybitnie turystyczna, zyjacá z gosci
        odwiedzajacych te okolice sad.

        Nb. z najbardziej razacym, chamskim i bezwstydnie otwartym przejawem
        "niecheci" (lagodnie powiedziane!) do Cudzoziemcow spotkalem sie w
        Polsce i do tego w "mojej" Warszawie.
        Zdarzylo sie to w koncowce lat 80-tych.
        Zatrzymywalem sie czesto (wtedy) w owczesnym hotelu Novotel (przy
        Zwirki i Wigury) gdzie bylem swiadkiem prawie "pobicia" przez kelnera
        hotelowej Restauracji malzenstwa Francuzow (ciemnego koloru skory)
        z dwojgiem malutkich dzieci bo "osmielili sie" poprosic o podgrzanie
        mleka dla dzieci ktore (na kolacje) przyniesiono do stolu prosto z
        lodowki.
        Bylem jedynym gosciem Restauracji (po za tym francuskim malzenstwem)
        i do mnie zwrocil sie JWP kelner z uwaga: popatrz Pan takie czarne
        chamy i mysla, ze ja jestem dla Nich "na posylki" - brudasy
        pier....".

        Na kazda probe odezwania sie Gosci (po francusku i plynna
        angielszczyzna) do kelnera - odpowiadal: "zamknij ryj niemyta swinio
        bo ci przyp...." .
        Wzbuzony takim zachowaniem tego delikwenta, wstalem od stolika i nie
        placac rachunku(!) udalem sie do Recepcji gdzie poprosilem o rozmowe
        z kims z kierownictwa Hotelu bo "wielcy" Recepcjonisci nie widzieli
        NICZEGO nagannego w zachowaniu Ich kolegi !!!!!.
        Stwierdzilem iz wyszedlem bez zaplacenia rachunku (wogole na niego
        nie czekajac!) ale poniewaz jestem hotelowym gosciem niech mnie
        dopisza naleznosc do rachunku i moja noga wiecej w tym bur.... na
        100% nie stanie!, a rano zycze sobie rozmowy z kims z kierownictwa
        Hotelu w sprawie tego "kelnera" i Jego kolesi - Recepcjonistow!.

        Po ca kwadransie, prawie z placzem, zapukal do mego pokoju ow kelner
        z blagalna prosba bym chociaz(!) podpisal moj rachunek bo inaczej
        szef zmiany wyrzuci Go z pracy (sic!).
        Wyrzucilem chama za drzwi a rano porozmawialem z Szefem Recepcji.
        Moja noga wiecej w tym hotelu nie stanela i nie stanie! ((

        pozdr.,-
        pE
        • wedrowiec2 Re: cd. 05.08.09, 21:28
          Popayu, jestem równie zdziwiona wydarzeniem, jak Ty, tym bardziej,
          że w oddalonym o kilkanaście kilometrów Ilmenau atmosfera odmienna,
          miłe kelnerki i inne osoby z personelu restauracji. Może to był
          tylko zbieg okoliczności, moze tamte osoby były czymś zdenerwowane,
          a odreagowały na Wędrowcu!!! Poza tym kawa, dozowana w bardzo małych
          ilościach, podana do sniadania była bardzo miernej jakości. To był
          ostatni element powodujący nasz wyjazdwink
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 05.08.09, 21:43
      Parę zdjęć z okna hotelowego w Oberhof

      http://i25.tinypic.com/5496pi.jpg

      http://i30.tinypic.com/a2zodl.jpg

      http://i30.tinypic.com/6dy692.jpg

      Przeraźliwie długi łącznik między dwoma budynkami hotelu

      http://i27.tinypic.com/2lmm9zn.jpg

      i Lipsk

      http://i29.tinypic.com/2qun70z.jpg

      cdn
      • czubatek Re: Sprawozdanie 2. 05.08.09, 21:56
        Dzieki Wedrowcze za ladne zdjecia i czekamy na nastepne.Przykro
        mi,ze spotkalo Ciebie niemile zachowanie kelnerki ale to wlasnie
        jest NRD,zapraszamy do Hessi u nas wszedzie bedziesz mile widzianasmile
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 08.08.09, 12:20
      Zwiedzając góry Taunus, od dawna planowałam zaczaić się, by
      przyłapać sokoły w ich naturalnym srodowisku. Wszak nazwa Falkehof i
      Falkenberg do czegoś zobowiązują. Widywałam je niejednokrotnie, ale
      nigdy nie zrobiłam im zdjęć. Chcąc sprawdzić nowy teleobiektyw
      spędziłam prawie cały dzień pełzając wśród krzaków, maskując się i
      udając, ze mnie nie ma wink Słyszałam głos jednego ptaka, który
      spędził bardzo duzo czasu na wielkiej sosnie. Po pół godzinie
      zrezygnowałam. On teżwink Ruszyłam się, a on radośnie wyleciał spośród
      gałęzi. Obiektyw był skierowany ku ziemisad
      Jedyny „ptasi” sukces, to znajoma sójka

      http://i32.tinypic.com/1zzjepv.jpg

      http://i28.tinypic.com/11mcpad.jpg

      I bezpośredni link do większych zdjęc:

      i27.tinypic.com/ncikjq.jpg
      i27.tinypic.com/2r20jmh.jpg
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 18.08.09, 21:58
      Podbudowana wizją likwidacji NPD
      (wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6934569,Niemcy__Nowe_
      apele_o_delegalizacje_NPD.html ) wracam do wspomnień z Turyngii.


      Łupki, które występują w Lesie Turyńskim sa odwiecznym elementem
      budulcowym domów

      http://i29.tinypic.com/2bns43.jpg

      Hotel Berg, którego długie wnetrze już pokazałam, na zewnatrz
      wygląda bardzo ładnie.
      Głowny budynek

      http://i28.tinypic.com/29puf0k.jpg

      dłuugi łącznik

      http://i32.tinypic.com/awoms5.jpg

      i drugi budynek mieszczący m.in. kręgielnię i hotelową restaurację z
      warczącą kelnerkąwink

      http://i30.tinypic.com/2i0ql1l.jpg
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 18.08.09, 22:07
      Między Oberhof a Ilmenau jechalismy autostradą A71. Budowana ona już
      po zjednoczeniu ma za zadanie odciążyć dotychczasowe połączenie
      drogowe między północą a Bawarią. Niestety, droga nie cieszy się
      zbyt dużą popularnością, ale jest bardzo atrakcyjna pod względem
      inzynieryjnym.

      Za wikipedią:
      „Niemiecka autostrada A71 (niem. Bundesautobahn 71, BAB 71, Autobahn
      71) znana również jako Thüringer-Wald-Autobahn ma połączyć
      autostradę A38 z autostradą A4 i autostradą A70 oraz miejscowości
      Sangerhausen przez Sömmerda, Erfurt, Ilmenau, Suhl, Bad Kissingen i
      Schweinfurt. Budowę rozpoczęto w 1996 roku w ramach programu DEGES
      (Deutsche Einheit Fernstraßenplanungs- und -bau GmbH) mającego na
      celu rozwinięcie infrastruktury drogowej byłego NRD. Z uwagi na dużą
      liczbę wiaduktów i tuneli jest to jedna z najdroższych inwestycji w
      Niemczech. Przy okazji budowy ustanowiono kilka rekordów. Wiadukt
      Wilde Gera o rozpiętości 252 m jest największym stalowo-betonowym
      wiaduktem w Niemczech. Tunel Rennsteig o długości 7916 m. jest
      najdłuższym dwu rurowym tunelem drogowym w Niemczech i czwartym w
      Europie.”

      Uciekając przed groźnymi chmurami

      http://i31.tinypic.com/2qn8a36.jpg

      chronilismy się w tunelach:

      http://i26.tinypic.com/vgiob7.jpg

      Alte Burg mający długość 874 metrów

      http://i31.tinypic.com/161doye.jpg

      i Rennsteig, o długosci 7916 metrów

      http://i27.tinypic.com/10n7vd0.jpg

      Postoje w nich nie są przewidziane, więc tylko zdjęcie „z lotu
      ptaka”wink

      http://i28.tinypic.com/1zoyi4y.jpg
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 18.08.09, 22:11
      I tak dojechaliśmy do opisywanego w minionych latach Ilmenau.
      Obowiązkiem jest pobyt w restauracji

      http://i32.tinypic.com/m79fno.jpg

      i tradycyjne turyńskie danie – rolady wołowe z kluskamiwink

      http://i32.tinypic.com/2mphnci.jpg
      • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 18.08.09, 23:11
        Takie tunele to nie dla mnie, klaustrofobicznie mnie przerazaja.
        Przebyc je moge tylko jako pasazer z zmknietymi oczami!
        Zdjecia piekne, Wedrowcze smile Sojki jak moje w karmniku smile
        • jan.kran Re: Sprawozdanie 2. 19.08.09, 06:48
          Wędrowcze , Ty to prawdziwy Wędrowiec jesteśsmile))
        • popaye Re: Sprawozdanie 2. 19.08.09, 21:00
          ja jak MM - tunele dzialaja na mnie przygnebiajaco.
          Trzeba jednak oddac sprawiedliwosc iz te "niemieckie" wszystkie sa
          dobrze oswietlone i w dobrym, wzbudzajacym zaufanie stanie
          technicznym.
          To co widywalem we Wloszech czy (przed kilkunastu laty) w Hiszpanii
          - wlosy jezylo mnie na glowie.
          Nie jestem specjalnie strachliwy ale hmmmm..... moze
          juz "rozpaskudzony" standartem drogowych rozwiazan w Niemczech?.

          Rolade sam bym zjadl. Ta niemiecka m/w odpowiada (skladem i smakowo)
          polskim zrazom zawijanym.
          Te kluski, hmmmm.... na moj gust (raczej) - tfuj sad
          Wszystko co zrobione ze starych bulek w formie kluski - hmmmm...
          nie moj gust, nawet takie podawane w Austrii ktorej kuchnia to
          RAJ w porownaniu z niemiecka, a w potrawach macznych to absolutna
          czolowka swiatowa.
          Te na zdjeciu wygladaja mnie bardziej na kluski kartoflane jak np:
          Hütes ((Thüringer Klöße) ale i te nie umieja sie "obyc" bez dodatku
          miazszu ze starych bulek sad.

          Najlepsza jest "jarzynka" - he, he smile
          Rozgotowane "Leipziger Allerlei" ?

          Trzeba miec zdrowie by w Niemczech byc jaroszem smile))

          pozdrawiam i thx ,ze wreszcie Twoj Wedrowcze opis podrozy ruszyl
          "z kopyta".
          Przynajmniej wiem czego sie moge spodziewac jak sie do Niemiec
          wybiore smile.
          • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 19.08.09, 22:08
            Kluski nie miały sladu bułki (kucharz przegapił??). To były kluchy
            ziemniaczane, takie, jak nasze pyzy (gotowane ziemniaki, maka
            ziemniaczana, jajko), ale o luźnej konsystencji. Jarzynkę też źle
            oznaczyłeśwink Ona była największą niespodzianką - to duszona kapusta
            włoska z dużą ilościa gałki muszkatołowej, chyba zabielana smietaną.
            Bardzo smacznasmile
            Dziś nie mam czasu, ale jutro cdnwink
            • popaye Re: Sprawozdanie 2. 19.08.09, 22:47
              Nie wpadlem na ta jarzyne - przyznaje, bo nie przypuszczalem
              iz podaja ja nawet w "sredniej" klasy lokalach gastronomicznych
              z powodu... wygladu - wlasnie smile

              Uwielbiam kapuste wloska (ja, troche oszczedniej z ta galka ale to
              kwestia indywidualnego smaku), pratycznie jedyna "kapusta" ktora
              moglbym jesc codziennie (powiedzmy - prawie) smile

              Przejadly mnie sie bigosy i (kiszone) "kapusty" i to na dluugie
              lata!.
              Po za wloska kapusta, niestety, niezbyt atrakcyjna na talerzu -
              "wizualnie" ale za to mniam-mniam, miewam napady swympatii do
              brukselki (polanej maslem z buleczka).
              Przyznaje, mam oryginalne ciagoty smakowe smile

              pozdrawiam,-
              pE
              • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 12:33
                Te opisywane przez Popaye kluski, to wypisz wymaluj czeskie
                knedliczki, z modra kapusta (czyli nasza czerwona) i pieczenia
                wieprzowa - typowe danie praskie. Zapewne popularne takze w
                poludniowych Niemczech. Od czasu do czsu mozna zjesc
                Korci mnie troche zeby wkleic pare fotek z Poczdamu, ale czekam na
                zachete smile
                • jan.kran Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 13:37
                  Podobno Poczdam jest teraz bardzo in w DE.
                  Dawaj te fotki !!!
                  Kran
                  • alfredka1 Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 15:22
                    Mammajko, co to znaczy na zachętę, jesteś u siebie. Czekamy !!!!
                    wklejaj szybciutko smile)) uściski mocneeeeee
                    • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 20:07
                      To wkleje po dr House smile
                      • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 21:24
                        Tak, Kranie - poczdam wraca do swietnosci - dawni wlasciciele
                        dodzyskuja piekne wille, inni poprostu kupuja, miasto jest bogate,
                        osiedlaja sie tu artysci i ludzie bardzo zamozni. Ruszyla zbudowana
                        przed wojna wytwornia filmowa. No a polozenie piekne - jak widac na
                        mapce:

                        http://images39.fotosik.pl/180/04a502abbac22e8amed.jpg

                        Palac Cecilienhof - zbudowany dla cesarzowej Cecyii w stylu
                        angielskim z czasow Tudorow, byl miejscem konferencji poczdamskiej

                        http://images47.fotosik.pl/184/e32d2a0c14e50bf7med.jpg

                        http://images45.fotosik.pl/184/bb902a0169dc7394med.jpg

                        • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 21:33
                          http://images45.fotosik.pl/184/793e295ffd1638camed.jpg

                          http://images45.fotosik.pl/184/bb902a0169dc7394med.jpg

                          http://images39.fotosik.pl/180/dd9243f85aaff4e5med.jpg

                          Te piekne ceramiczne kominy to tylo dekoracja architeektoniczna.
                          Palac mial cenrtalne ogrzewanie smile




                          • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 21:46
                            Ten palac spelnial warunek uczestnikow konferencji - mogli
                            rownoczesnie wchodzic do sali obrad rozmaitymi wejsciami. (Rosjani
                            przplywali od strony wody). Tu nastapilo zatwierdzenie granicy
                            Polskiej na Nysie Luzyckiej, a nie na Nysie Klodzkiej. Duzo sie
                            dowiedzialam dzieki znakomitej przewodniczce.
                            Za czasow DDR na klombie zawsze kwitly czerwone kwiaty posadzone w
                            ksztalcie gwiazdy. Postanowiono zostawic ja na pamiatke smile( W zimie
                            sa to podobno mrozoodorne bratki.)

                            http://images40.fotosik.pl/179/80706b8cb98e8c92med.jpg

                            A jutro mozw cos z palacu Sans souci smile
                            • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 21:49
                              Przepraszam, ze przez pomylke wkleilam dwa razy to samo zdjecie sad
                          • popaye Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 22:48
                            Mammajko,-
                            Te kominy(ozdobne) w Cecilienhof to..... Gaudi pod Berlinem! smile)
                            Akurat tam!, musial byc szok dla mlodych architektow, ze natychmiast
                            zaangazowali sie w idee Bauhaus_u smile)

                            Wiekszej dysproporcji (Gaudi/Bauhaus) to i Lucyfer wymyslec by nie
                            mogl!.
                            Paranoja iz nas dotknely architektoniczne "popluczyny i wypaczenia"
                            Bauchaus_u w formie wszechobecnych (w Polsce) blokowisk, a dziela
                            Gaudiego widzialo (na wlasne oczy) niewielu naszych Rodakow.
                            Wiem iz Ty do Nich sie zaliczasz ale i mnie sie "udalo" smile
                            Jestem zaprzysieglym milosnikiem prostoty (formy) Bauchaus_u
                            a na Gaudim (ktory mnie szokuje) uczylem sie .... praktycznego
                            kapitalizmu "socjalnego" smile

                            Kapitalista (u Gaudiego, na przykladzie np.Casa Milá) to byl
                            panicho!. Mial kamiennice z mieszkaniem na I-szym pietrze do wejscia
                            ktorego prowadzily "krolewskie" schody a mieszkanko bylo "niczego
                            sobie" - 1.600 m/kw.
                            Dla bezdzietnej rodzinki (panstwo Milá) to raczej nie koniecznie
                            "kawalerka" smile
                            Lokatorzy, mieszkajacy od II-giego pietra (w gore) to byl plebs!
                            - wykorzystywani przez (prawdziwych!) kapitalistow menele i
                            polykacze kurzu.
                            Do mieszkan nie mieli wejsc z przepieknymi schodami tylko... windy sad
                            Mogli korzystac, coprawda z klatki schodowej, niby wylozonej marmurem
                            ale wejscie do niej bylo "od podworka" jak dla sluzby i
                            zaopatrzenia!sad
                            Co mnie, wychowanmemu w "sprawiedliwej i socjalistycznej" Polsce
                            (z blokami z ciemna kuchnia i "salonami" 3 x 4 metry, zaskoczylo
                            to fakt iz u kapitalisty, dla "lumpenproletariatu" Gaudi pobudowal
                            mieszkania o pow. 400 m/kw, jedno w drugie!.
                            Hmmmm..... to ja chce zyc w kapitalizmie!.

                            Nawet te ozdobne kominy (wentylacyjne i inne) by mnie nie
                            przeszkadzaly smile))

                            pozdrawiam,-
                            pE
                            • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 21.08.09, 10:07
                              Popaye, ale do 400 m mieszkania potrzebne przynajmniej dwie
                              pokojowki, a ja poza krasnoludka przychodzaca i odchodzaca nie
                              toleruje "obcych w domu". Juz wole troche mniej metrow, zwlaszcza ze
                              z wiekiem ta powierzchnia faktycznie uzywana kurczy sie.
                              Nie mniej Gaudiego nadal wielbie smile
                              Niestety w Poczdamie nie bylo juz czasu na robienie zdjec miasta -
                              a moze mialam dosyc po obfotografowaniu Berlina.
                              • mammaja Re: Sprawozdanie 2. 22.08.09, 23:18
                                To jeszcze rzut okiem na rezydencje Fryderyka Wielkiego - pałac Bez
                                Troski czyli Sans Souci

                                Z okna autokaru
                                http://images41.fotosik.pl/180/66a8cb9609092ecemed.jpg

                                Zadnych schodow - tylko te trzy stopnie...
                                http://images40.fotosik.pl/180/d754af44e6ce3b3emed.jpg

                                ta aleja ogrodowa ma poltora km dlugosci
                                http://images49.fotosik.pl/185/de82a1a3a3a837b9med.jpg

                                Dlugi ten palac smile A w srodku naprawde piekny smile

                                http://images41.fotosik.pl/181/f22c25cf9c00bbfbmed.jpg
    • wedrowiec2 Re: Sprawozdanie 2. 20.08.09, 21:58
      Wizyta w Poczdamie, a czuję się, jak na angielskiej prowincjiwink
      Piękne zdjęcia, Mammajusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja