popaye
08.09.09, 15:27
moja niepoprawna mazurska fascynacja jakos mnie nie mija

Tak wlasciwie to nie bardzo mam "interes" by atrakcje tego
ukochanego, przeze mnie, Regionu komukolwiek specjalnie polecac.
Bo i po co? - czym nas mniej (fascynatow), - tym i wiecej (Mazur)
dla nas!
Szukajacym szczegolnych atrakcji i wrazen "urlopu zycia" zawsze
polece: Seyschelle, Floryde, atrakcje wybrzeza Morza Srodziemnego,
malownicze lancuchy gorskie i.... plazowe grajdolki Sopotu lub
Miedzyzdrojow lub uzdrowiskowe "deptaki".
Mazury niech zostana dla takich jak ja - globtroter_ow i bywalcow
klasy (mocno!) "prowincjonalnej"

)
To bedzie malo interesujace, przyznaje, ale dokad mnie jeszcze(!) na
tym Forum tolerujecie, pozwolcie iz znow troche "posmetkuje".
pE.