Urlopowo/przed-Jesienne mazurskie smetkowanie

08.09.09, 15:27
moja niepoprawna mazurska fascynacja jakos mnie nie mija sad
Tak wlasciwie to nie bardzo mam "interes" by atrakcje tego
ukochanego, przeze mnie, Regionu komukolwiek specjalnie polecac.
Bo i po co? - czym nas mniej (fascynatow), - tym i wiecej (Mazur)
dla nas! smile

Szukajacym szczegolnych atrakcji i wrazen "urlopu zycia" zawsze
polece: Seyschelle, Floryde, atrakcje wybrzeza Morza Srodziemnego,
malownicze lancuchy gorskie i.... plazowe grajdolki Sopotu lub
Miedzyzdrojow lub uzdrowiskowe "deptaki".

Mazury niech zostana dla takich jak ja - globtroter_ow i bywalcow
klasy (mocno!) "prowincjonalnej" smile)

To bedzie malo interesujace, przyznaje, ale dokad mnie jeszcze(!) na
tym Forum tolerujecie, pozwolcie iz znow troche "posmetkuje".

pE.
    • popaye smetkowanie jeszcze nie_mazurskie 08.09.09, 16:06
      czyli: jak pies mnie po twarzy lizal!

      Z domu moge dojechac na Mazury 2-ma drogami, od Poznania
      przynajmniej.
      Krotsza, przez Torun i Olsztyn (ca.: 1300 km) lub rzez Warszawe.
      Tak sie sklada iz do Warszawy nieraz "musze" (bo...rodzina: ".. jak
      jej nie ma samotny´s jak pies!").
      Tym razem musze bo (wlasnie!) Rodzinka ukochana smile.

      Z tym psem tez cos "jest".
      Od dziecka boje sie psow!.
      Jako 4-ro czy 5-cio latka pogryzl mnie jakis ratlerek i .... mam
      uraz!.
      Dzieci nasze (corcia & ziec) od "zawsze" palaja szczegolna miloscia
      do zwiarzat.
      Jeszcze w narzeczenstwie sprawili sobie czworonoznego "czlonka
      rodziny" i od tej pory zawsze jest tam pies.
      Szkopul w tym (dla mnie) iz to nigdy nie byly "ratlerki" sad.
      Obecnie tez chyba (?) nie:

      http://i32.tinypic.com/34nnlma.jpg

      To jest (podobno!) niezwykle lagodna i dobrze ulozona suczka - jak
      mnie zapewniaja dzieci: kochana, slodka i urocza.
      Fakt iz na widok tego baranka, podczas codziennych spacerow, matki
      oslaniaja wlasnym cialem nieletnie dzieci a wlasciciele innych
      pieskow "zaluja" iz akurat, w tym samym czasie, poszli ze swoimi
      ulubiencami sie "przewietrzyc" - hmmmm..... ponoc swiadczy wylacznie
      o Ich nie_powadze (zdaniem mego ziecia).
      Pies jest ulozony i NIGDY nawet nie zdradza najmniejszej reakcji
      na ujadajace (za ogrodzeniami) psy.
      Nigdy nie (od)szczeka i radosnie wywija ogonem smile)

      Przelamalem sie i (o dziwo!) pies mnie nie zjadl!.
      Nawet nie odgryzl mnie wyciagnietej (nieopacznie!) w jej kierunku,
      podczas rodzinnego, ogrodowego podwieczorku - mojej reki!.

      http://i28.tinypic.com/33u8t9d.jpg

      Hurra!

      Z tym "lizaniem" (mojej twarzy) to jednak przesada.
      Az do takich czulosci miedzy nami nie doszlo!
      Pies nawet "chcial" ale hmmm..... nie widzac aprobaty u jego
      wlascicieli: "odpuscil".
      Dzieki dzieciaki! - uratowalisci mnie zycie smile

      I tak spelnilem rodzinne "obowiazki", nastepnego dnia moge juz na
      Mazury! smile)


      pozdr.,-
      pE
      • alfredka1 Re: smetkowanie jeszcze nie_mazurskie 08.09.09, 16:40
        Jak możesz tak bezosobowo pisać o członku rodziny, który Cię
        akceptuje a nawet sie podlizuje... przecież PIES ma imię i proszę,
        gdybyś o nim pisał, abyś zaczynał: a nasz kochany ..... /tu
        wstaw imie/ wylizał mi nos i ucho. Nie wiem dlaczego ale psy
        kochajace liża uszy gdy im sie po buzi nie pozwala smile
      • wedrowiec2 Re: smetkowanie jeszcze nie_mazurskie 08.09.09, 19:13
        Popaye, obiecuję, że na Mazury, mimo Twych zachętwink w najbliższym
        czasie nie wybieram się, a więc bardziej tłoczno nie będziesmile
        Czytając psi wątek doszłam do wniosku, że nastał czas oswajania
        psów, albo swych lęków. W zeszłym tygodniu znajomy odwiedził starych
        przyjaciół, właścicieli potężnego owczarka niemieckigo (nawiasem
        mówiąc pies, mimo że rodowity warszawiakwink zna tylko język
        węgierskismile) Znajomy mając podobne do Twoich wspomnienia na widok
        psów drętwiał. Tymczasem wspomniany owczarek wylizał go, biegał za
        nim radosnie, spał przy łóżku, jednym słowem przełamywał bariery
        międzygatunkowesmile
    • popaye Re: smetkowanie 1-sze: " o Jezuniu!" 08.09.09, 17:39
      Czy to (na pewno!) Mazury?.
      Gdy_bym tu ie bywal (od 50-ciu lat conajmniej!), bym sie "zdziwil"!sad

      Mozna zorganizowac "Park Narodowy" (najnowszy pomysl oszolomow
      z Krakowa!) w.... Czernobylu?.

      Zdaniem m. in.: pp. Wajdy, Szymborskiej (Nobel!) i Wajraka chyba
      MOZNA!.
      Szczegolna ozdoba i atrakcja bedzie chyba nasz mazurski "Czernobyl"
      - nad brzegiem jez. Nizdzkiego (samo "serce" Parku!) piekna budowla:

      http://i26.tinypic.com/w8qcfb.jpg

      to pozostalosci (dopiero ca. 20-cia lat! - he, he) sztandarowej
      inwestycji PRL na Mazurach: Wytworni Plyt Wiorowych (laminowanych)
      w Rucianem-Nidzie.
      Ciekawa atrakcja bedzie w tym planowanym i przez
      oszolomow "pozadanym" Parku (he, he) Narodowym.
      To blokowisko w Nidzie, - tez w (planowanym) Parku Narodowym, bo
      nad brzegiem jez.Nidzkiego (!) ma sie "wysadzic" w powietrze?:

      http://i25.tinypic.com/w9bq4o.jpg

      Mieszkancow, bezrobotnych w wiekszosci, zreszta,- "wygonic"?.
      Pewnie do Krakowa gdzie zajma sie Nimi: slynny rezyser, noblistka
      i... Wajrak-oszolom?.

      Eeeeh....

      W tym nowym "Parku Narodowym" ozdoba (zapewne) beda nowe(!) atrakcje
      portu w Rucianem Nidzie!.
      Przecieralem oczy!
      Od wody, port wyglada tak:

      http://i32.tinypic.com/9u7w2o.jpg

      i dalej:

      http://i27.tinypic.com/2cebmd.jpg

      Widoku "atrakcji": trampolin i (dmuchanych) zamkow jako miejsca
      zabaw dla dzieci, juz Wam oszczedze, ale tam (teraz) sa!.

      Z sympatycznego miejsca, zawsze mazursko-prymitywnego (caly ego
      urok!), powoli robi sie kiczowaty luna-park sad
      Byla, i owszem GS-owska knajpa "zapadla" w otaczajace
      porcik "chaszcze zielone", jakis maly: budko-handelek z
      zaopatrzeniem (spozywczym) dla koczujacych tam zeglarzy, ale teraz:
      wow! - Europa! (????).
      No, no,- tylko jeszcze wiezowca (z betonu!) dla nowej Dyrekcji
      Parku Narodowego brakuje sad.

      Kommercjalizuja sie nam Mazury sad
      Zawsze, odkad pamietam, byly tam stateczki Zeglugi Mazurskiej
      i... slusznie!, nie kazdy ma (i chce miec!) wlasna lodke.
      Byly to zawsze jakies "okrety" o prozaicznych, swojskich
      (i pasujacych) nazwach: Sniardwy, Talty, Beldany itp... .

      Moze(?) i dalej sa!, ale przeszlo "nowe"!.
      Prywatna "inicjatywa" wprowadzila atrakcje rodem prosto z...
      targowiska na warszawskim Stadionie Dziesieciolecia (dzieki Bogu
      - tylko wspomnienie zostalo!):

      http://i28.tinypic.com/f2nwl.jpg

      W czerwonym(!) kolorze lakierowany ms. "szecherezada" - nareszcie(!)
      jest na czym oko oprzec jak sie TO mija!.
      Pasuje do Mazur,- he, he !, jak ulal!
      Do nowego Parku Narodowego to juz na 100%! smile)

      Razem z Szecherezada, do kompletu i jak "ulal", dla milosnikow
      piwowych "rejsow" BOMBEL:

      http://i25.tinypic.com/10pa6no.jpg

      czekuje w Rucianem (w porcie) na Amatorow takich rejsow!.

      Po za komercyjnym aspektem (?) tego plywadla, mnie starego wodniaka
      ubawila... kotwica w ktora wyposazony jest ten "okret" smile)

      Nie widzialem tego BOMBEL-a "plywajacego", tylko stojacego w porcie
      -. fakt.
      Ale, podziwiam odwage tych ktorzy na "rejs" tym plywadlem sie dadza
      namowic.
      Ze to "plywa" swiadczy osmalona rufa tej atrakcji (od rury
      wydechowej), pewnie silnik ma zamontowany z jakiegos wraka
      samochodowego, a chlodzenie (silnika): wiatrakiem od pokladowego
      grilla smile

      Ostatnie, naprawde(!) z moich negatywnych spostrzezen, jest wylacznie
      subiektywnej, "wodniackiej" natury.
      W porcie rucianskim spotkalem lodke (prywatna, zreszta) zbudowana na
      kadlubie Janmora33 (taka jak nasza-rodzinna, ale z innej stoczni),
      wiec mnie, naturalnie zaciekawily "inne" (niz nasze) rozwiazania.
      "Maly Mis":

      http://i26.tinypic.com/1hdok2.jpg

      Kazdy wlasciciel ma naturalne prawo do wlasnych rozwiazan i kazdy ma
      inna "eststyke".
      Tylko, hmmm.... ja wiem ile taka lodka kosztuje i... dziwi mnie
      troche "oszczednosc" wlasciciela z Gdyni, ktory line odbojnikowa
      przywiazal do lodzi jakims.... "sznurkiem" a kokpit obudowal
      stalowo-plexiglasowym "przykryciem"sad

      http://i32.tinypic.com/2yzc6tx.jpg

      Rozwiazanie zabudowy kokpit-u, rzecz indywidualnej estetyki
      (i potrzeb) ale na punkcie tzw. robot bosmanskich (nautycznego,
      porzadnego wygladu i zeglarskich wezlow mam "fiola" sad
      Mimo wszystko, nasze "plywadlo" podoba mnie sie bardziej i pasuje do
      mojej wodniackiej estetyki:

      http://i32.tinypic.com/4vr2c3.jpg

      Pewnie sie myle, ale (jakos) dobrze mnie z tym smile

      pozdr.,-
      pE
    • popaye smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 19:30
      Jak zaczynalem moje doswiadczenia z Mazurami i ich (stalymi)
      Mieszkancami to np.: Nida byla Wsia, w Rucianem (az do Pisza) droga
      byla brukowana (zaden asfalt!) a plywac, bez problemu mozna bylo
      z Rucianego az do Wiartla dzis z jez.Nidzkiego nawet sie lodki
      nie da "przepchnac" na Wiartel sad.

      Mazurzy byli (w wiekszosci) wyznania ewangelickiego
      i... prawoslawnego.
      Wsie Piaski, Wojnowo, spora czesc Ukty itd. to byli potomkowie
      tzw. Starowiercow - ortodoksynego odlamu prawoslawia, uznanego przez
      rosyjski Kosciol za sekte i (mocno) przesladowanego.

      Starowiercy (zstaroobrzędowcy, bezpopowcy, raskolnicy, filiponi)
      zalozyli w Wojnowie Wspolnote (religijna) a nawet Klasztor (zenski).

      Jeszcze pamietam te stare Zakonnice.
      Nie wiem czy (jeszcze) zyja, ale dzisiaj Klasztor i otoczenie
      wyglada tak:
      Brama wjazdowa:

      http://i29.tinypic.com/11uuw53.jpg

      Klasztor (z kaplica):

      http://i27.tinypic.com/rlcaph.jpg

      Wjazd "od podworka":

      http://i25.tinypic.com/5k4x05.jpg

      Spichlerz obok bramy:

      http://i30.tinypic.com/2cm0lx.jpg

      Urokliwa, kamienna stodola:

      http://i25.tinypic.com/5zmww0.jpg

      Zawsze bylem pod urokiem dzikiego otoczenia Klasztoru.
      Kocham takie typowo "mazurskie" klimaty:

      http://i30.tinypic.com/m0fg9.jpg

      No i... male (jak na Mazury) ale sympatyczne jezioro Dus:

      http://i29.tinypic.com/28i54br.jpg

      coprawda, ja sam "oduczylem" sie (chyba na zawsze) na tym jeziorku
      wedkowania (pisalem niegdys o mojej przygodzie z polowem, wlasnie
      tutaj "rekordowych linow" smile) ), ale sprytniejszych wedkarzy moja
      przygoda na pewno od Ich hobby nie odwiedzie:

      http://i29.tinypic.com/2afa5xc.jpg

      W Wojnowie (wies miedzy Rucianem i Ukta) jest rowniez prawoslawna
      cerkiew:

      http://i29.tinypic.com/k46rl2.jpg

      http://i29.tinypic.com/15s5z83.jpg

      Wszystko zachwyca prostota i.. skromnoscia w porownaniu z tym "nowym
      rzymsko-katolickim" blichtrem wiejskich kosciolow.
      Dzwonnica przycerkielna mnie rozczula:

      http://i27.tinypic.com/k15sw9.jpg

      Przy cerkwi jest rowniez cmentarz i... to tyle:

      http://i30.tinypic.com/wnzl.jpg

      Niestety, resztki (Ci ktorzy nie wyemigrowali w czasach PRL)
      gminy wyznaniowej nie maja juz nawet popa sad
      Tylko na najwieksze Swieta (prawoslawne) przyjezdza duchowny
      z Bialegostoku by odprawic kilka mszy sw. w roku.

      Drewnana cerkiew jest w trakcie remontu, do wnetrza mozna wejsc
      i zwiedzic ("bialo-niebieska" prostota! - bylem tam kilka razy),
      Uszanujmy iz nie mozna (wewnatrz) robic zdjec a jak (kiedys)
      tu zabladzicie - zobaczcie koniecznie!.

      Przycerkiewna tablica informacyjna dopelnia calosci wrazen:

      http://i32.tinypic.com/2zhl0xx.jpg

      Jak mozna tych okolic nie "kochac"?
      Mazury, te prawdziwe to nie (tylko) jeziora i "atrakcje" Gizycka,
      Mikolajek czy Rucianego smile

      pozdr.,-
      pE
      • alfredka1 Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 20:40
        Chwyciły mnie za serce te domeczki, cerkiewki i KLIMAT ,taki mój,
        wilejkowy.I słyszę ten zaśpiew kresowy i widze twarze o tatarskich
        rysach. Jakby czas się zatrzymał.Zatęskniłam za cerkiewką w któej
        praktycznie wychowałam się. Batiuszka nie robił różnicy miedzy
        innowiercami...
        Popaye, przepraszam, że wlasciwie nie na temat piszę, ale sam tak to
        pięknie opisałeś, że " ... tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
        do tych ...."
        Pozdrawiam , dziekuję
        • popaye Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 21:33
          dzieki Wam za mile wpisy i reakcje na moje ... smetkowanie.

          Te "....brzegi jezior z marinami pełnymi cudacznych
          jednostek pływających" - Wedrowcze, to tez czesc mnie, od dziecka
          (a starszym od Ciebie!) "nie znajacego" innych form wypoczynku
          wakacyjno-urlopowego.
          Probowalem, ale nie umiem inaczej sad
          Woda, jeziora i... te "cudaczne lodki" (min. wygody na starosc
          - tez nie zaszkodzismile ) to wszystko odczuwam jako calosc, dla mnie
          - nierozlaczna.
          Zapewne jak dla Ciebie Tatry, Zakopane, wedrowki po halach i
          szczytach i ... prymityw wieloosobowych sypialn schroniskowych ale i
          dobry hotel czy luksusowy pensjonat.

          Tylko ja (tez) wiem (i doswiadczylem), ze bez "atrakcji" (watpliwych
          dla mnie, zreszta) mazurskich Metropolii (he, he) moge zrezygnowac
          bo.... lepsze (juz) widzialem (i smakowalem) oraz tego w czasach
          poznawania "moich Mazur" po prostu nie bylo!.
          I.... fajniej bylo!, choc biedniej i skromniej a deszcz sie lal
          (czesto) za kolnierz, chleb (jak sie mialo szczescie!) mozna bylo
          dostac w sklepie GS-u i dzem - wow!.
          Zebranych grzybow sie usmazylo (na przepalonej patelni!) i bylo OK!smile

          Alfredko,-
          nie mam zadnych rodzinnych powiazan z Wilenszczyzna, ale ten klimat
          (jak w Wojnowie) jest mnie drogi i "bliski".
          Juz wiem iz bede w tej okolicy (na starosc) - mieszkal. Daleko od
          pieknej katedry w Kolonii ale i powstajacej warszawskiej Swiatyni
          Opatrznosci - brrr...
          Musisz miec przepiekne wspomnienia z dziecinstwa i mlodosci smile

          Jutro, zapraszam Was na... rowerowa wycieczke nad jez.Nidzkie.
          W Rucianem mozna rower wypozyczyc, by pojechac (kilka kilometrow -
          tylko!) w strone Karwicy ale... lasem smile
          Przejazd autem jest rownoznaczny z remontem jego zawieszenia
          - wertepy jak wszyscy diabli i.... oby tak pozostalo! smile

          pozdr.,-
          pE
          • popaye Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 21:45
            ps. pies (ona!) nazywa sie (he, he) "Beaut-ka" (wpisane w rodowod!)
            Mial Hodowca fantazje, nie ma co! smile)
            • mammaja Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 22:29
              Piesek wzruszyl mie niepomiernie, bo wyglada jak siostrzyczka
              naszej kochanej Balbinki, ktora pozegnalismy w zeszlym roku.
              W rejonie "moich Mazur" na polnocny wschod od Gizycka mieszkaja
              rodziny wysiedlonych w ramach akcji Wisla Lemkow i Ukraincow. W
              Kruklankach zbudowano piekny kosciol greko- kattolicki, dzieci maja
              klasy z nauka jezyka ukrainskiego, w czerwcu na swieto naszej
              Sobotki przyjezdzaja zespoly folklorystyczne z Ukrainy. Wszystko
              doskonale miesci sie w wielokulturowej tradycji. Tylko nie ma
              takich "wspanialych atrakcji" jak w rejonie Rucianego.
              A zdjecia bardzo ciekawe - dzieki Popaye z relacje smile
      • wedrowiec2 Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 08.09.09, 20:46
        Takie Mazury, a dalej sięgając Suwalszczyzna i Podlasie istnieją w
        mojej świadomości. Nie brzegi jezior z marinami pełnymi cudacznych
        jednostek pływających, nie watahy urlopowiczów-pseudożeglarzy, a
        właśnie małe wioski, drewniana zabudowa, skromne cerkiewki.
        • misiekfrost Re: smetkowanie: 2-ie : Mazury mniej znane/1 09.09.09, 09:45
          ... Witam smile

          ... Bardziej od Mazur znam Kaszuby... Kartuzy, Żukowo... Ale i o Mazury się niegdyś otarłem... Nawet przez chwilę owce tam pasałem...
    • popaye Re:smetkowanie: 3-cie : Mazury mniej znane/2 09.09.09, 21:30
      Nie namawiam Was na szczegolne atrakcje kulinarne na Mazurach.
      Chyba ze ktos bardzo lubi ryby - nie bedzie mial problemow by, nawet
      codziennie, zjesc swieza slodkowodna (mazurska!) rybe podawana przez
      miejscowe knajpy, przygotowana na wszelkie mozliwe sposoby.

      Dla amatorow bardziej wyrafinowanej kuchni pozostaja praktycznie
      tylko restauracje Hotelu Golebiewski.
      Kogo nie odstraszy ten (hotelowy) "moloch" i .... obowiazujace tam
      ceny to dla radosci podniebienia od wyszukanych potraw
      (i serwowanych tam win) nie ma (prawie) granic.

      Ruciane, po za ryba to raczej tradycyjna kuchnia polska
      i miedzynarodowy fast-food (pizza, kebab itp.).

      Jak i czego by nie jadl, po obiedzie zapraszam na maly
      wysilek "sportowy".
      Samochod zostawmy lepiej na parkingu i wypozyczmy rower!.
      Wypozyczalnia jest obok (he, he) - "dworca kolejowego" ktory po
      odbudowie z wojennych zniszczen wygladal m/w tak jak teraz
      z poprawka iz (wlasciwie) to Dworca juz nie ma (no prawie)
      - sklepy, jakies handlowe stragany, tylko nie Dworzec sad

      http://i32.tinypic.com/iz4xzd.jpg

      K.I.Galczynski jak tu przyjechal (w 1952r.) tez zastal ten Dworzec
      PKP czesciowo niezdatnym do uzytku (w polowie zniszczony wojennie),
      ale handlu to na pewno tam wielkiego nie bylo! smile
      Czekal tu na lesniczego Popowskiego ktory bryczka zawiozl Go (wraz z
      zona) do Prania.

      Ale my juz jestesmy w Rucianem, pozyczylismy rower(y) i pojedzmy nad
      jez.Nidzkie, jak Galczynski do Lesniczowki Pranie.

      Z tym rowerem to jest tak iz ja nie jestem jego specjalnym fanatykiem
      ale na ta droge szkoda Waszego samochodu.
      Jak ja trafilem pierwszy raz do Rucianego (tez w latach 50-tych)
      od Nidy byla tam polna droga - fajna bo piaszczysta i "mieka".
      Teraz sa ... wertepy w postaci (zniszczonej) drogi "utwardzonej"
      - w sam raz dla aut klasy Jeep czy Hummer sad

      Miniemy Nide z jej "supermarketami" (Plus i Biedronka) i przez las
      (ca. 3 km) dostaniemy sie do lesnego "parkingu" ktory, hmmm....
      wyglada zachecajaco ale... (jak ja tam w zeszlym tygodniu bylem)
      kawiarnia, galeria (parkingowa) - wszystko zamkniete sad

      http://i31.tinypic.com/29lcw77.jpg

      Mozemy sobie najwyzej poczytac tablice o.... lasach mazurskich:

      http://i27.tinypic.com/2ia97gn.jpg

      i... napic sie (przezornie zabranej ze soba: kawy z termosu, coli,
      czy piwa).

      Ale nic to!, Aleja Niezanego Poety

      http://i30.tinypic.com/2mfhcet.jpg


      juz tylko kawaleczek do Lesniczowkismile

      A tutaj zaskoczenie bo.... slicznie jest!:

      http://i26.tinypic.com/bi1a8z.jpg

      mozna wejsc na teren przez goscinnie otwarta furtke:

      http://i30.tinypic.com/iqfn81.jpg

      http://i25.tinypic.com/33bztxk.jpg

      obejrzec maly "lesny amfiteatr" w ogrodzie (czesto sa tu urzadzane
      sympatyczne produkcje artystyczne: poetyckie i muzyczne!):


      http://i32.tinypic.com/2ag0uvl.jpg

      poczytamy pamiatkowa tablice:

      http://i32.tinypic.com/16ld4qc.jpg

      i naturalnie, jesli jeszcze jet otwarte (do 17°° - tylko!) zajrzymy
      do wnetrza-muzeum:

      http://i29.tinypic.com/33peq15.jpg

      Gdybyscie, jak ja, od roweru woleli doplynac tam "woda" (na zaglowej
      lodzi! bo plyniecie na silniku jest od wysokosci Nidy, od ca. 20-tu
      lat - zabronione!), czeka na Was wygodny, szeroki pomost z ktorego
      na wysoka skarpe, do ogrodu lesniczowki-muzeum prowadza wygodne
      schody:

      http://i32.tinypic.com/otgdqt.jpg

      Zarowno dla zeglarzy jak i rowerowych (czy samochodowych) Gosci
      Lesniczowki zawsze dostepny jest (ze skarpy i pomostu) widok na
      piekne jezioro Nidzkie:

      http://i29.tinypic.com/xgmmwx.jpg

      Na lewo: Ruciane Nida, na prawo: Zamordeje ale by to przeplynac
      trzeba juz troche zaciecia zeglarskiego smile
      Rowerem, (i autem) niestety, nie da rady! sad

      pozdr.,-

      pE
      • wodnik33 Re:smetkowanie: 3-cie : Mazury mniej znane/2 09.09.09, 22:01
        Czytam i czytam, już trzeci raz i jakos mi zal, ze nie doswiadcze
        tego wszystkiego, ze nie pojade do Łuczan /Gizycka/ gdzie bylem na
        poczatku lat 50. Morza mi sie zachcialo, swiata poznawania i
        sztormow z darami dla Neptuna. poznalem i to przykre ale nie marzy
        mi sie zadem zakatek gdzie moglbym dozyc dni swoich.
        Z Twego opisu nie wynikaja zadne cuda a tylko bije spokoj,
        zadowolenie czlowieka, ktory wie gdzie chce zyc gdy lata zaczna na
        grzbiet wlazic.
        Marzy mi sie jeszcze sielawa z jeziora , prosto z patelni, ktora
        bracia cioteczni Alfredki lowili... takiej juz więcej w zyciu nie
        jadlem.
        Opisuj prosze dalej, ja drukuje z zapalem i bede mial do poczytania
        wielokrotnego.
        Oczywiscie, ze do Zakopanergo tez bym wyjechal ale logicznie patrzac
        na te nasza rodzinne marzenia, to ani rower ani srednio wyzsze
        wycieczki juz nie wchodza w rachube.
        Prawice sciskam, dziekujac za rzeczy niby codzienne a calkiem jak z
        innego swiata opisane.
        • mammaja Re:smetkowanie: 3-cie : Mazury mniej znane/2 10.09.09, 11:15
          Ladnie odpisales, Wodniku ! Nic dodac, tylko podziekowac Popayowi
          ze ciekawy reportaz smile
          • jan.kran Re:smetkowanie: 3-cie : Mazury mniej znane/2 10.09.09, 11:41
            Ogladam z zachwytem , nie znam Mazur ale poznam.
            Mam nieustajace zaposzenie od mojej przyjaciolki ktora ma wypasiona
            chalupe na Mazurach i tam sie szykuje na stare lata na stale
            zamieszkac.
            Maz ma 70 + , Ona 50 , dziecko za trzy lata konczy studia.
            Przyjaciolka jeszcze aktywna zawodowo , maz juz nie ... plany
            docelowe to Mazury.
            Cudnie tam jest ... dzieki Popayesmile
    • popaye smetkowanie 4-te: full color a... czarno biale :) 10.09.09, 22:09
      Dzieki Wam za przemile wpisy.

      Dzisiaj odrobine o tym co stanowi glowna atrakcje dla urlopowych
      (i weekendowych) mazurskich bywalcow: jak juz jestesmy nad Wielkimi
      Jeziorami to moze poplywamy?.

      Wiem, wiekszosci naszych forumowych Przyjaciol, spedzanie wolnego
      czasu i to dobrowolnie "na wodzie" to wariactwo.
      Moze nieszczegolnie grozne ale zawsze smile
      Zamiast porzadnie (przyzwoicie!)spedzac czas (we dnie i nocy!) na
      twardej, solidnej "ziemi", w porzadnym hotelu lub pensjonacie
      - gniesc sie na chybotliwej lodce?.

      Nooo!, przyznaje to prawda!.
      Powiedzmy "prawie" bo jak mawial ks.Tischner: "... sa rozne
      prawdy" smile.

      Specjalnie nie narzekam, z wyboru sam spedzam urlopy na lodce dosc
      wygodnej dla pary doroslych z dwojka dzieci a nawet czworga
      doroslych, wiec o "gnieceniu" nie ma mowy.

      Przez dwa tygodnie mialem (jak na Mazury) piekna, sloneczna pogode.
      Z malym wyjatkiem: obydwa weekendy byly "mokre"smile
      Dla mnie, zawsze jakas odmiana, dla weekendowych turystow - co
      najmniej przykre doswiadczenie.

      Jeziora "w sloncu" sa piekne.
      Takimi je mozna zobaczyc w kazdym folderze czy lukierkowych
      foto-wspomnieniach z wakacji i urlopow "Bywalcow".

      Ale to fakt, na Mazurach nieraz "pada" (jak w ostatnie weekendy)
      i co robic, jechac w... gory? smile
      "W gory" to (raczej) Wedrowiec (zycze przepieknej pogody!)
      a my poplyniemy sobie na.... Sniardwy! smile

      To najwieksze polskie jezioro i.... tylko dlatego "owiane" legendami
      wspomnien wodniackich przygod wiekszosci przyogniskowych "gawed".
      Najbarwniej opowiadaja Ci co na Sniardwach byli raz i.... przed 20-tu
      (jak nie dawniej) - laty smile

      Dla zeglarzy, Sniardwy to jezioro (raczej) "paskudne": plytkie,
      czesto z ekstremalnie zmiennymi warunkami pogodowymi, brzegi
      (delikatnie mowiac) najczesciej niedostepne i najgorsze: jego
      powierzchnia usiana jest narzutowymi glazami (duze kamienie) ledwo
      kilka centymetrow pod lustrem wody smile
      Latwo na taki glaz "naplynac", rozwalic lodke i.... klopot
      (delikatnie mowiac) smile)

      Ale my nie wpadniemy na zadne kamienie - spoko.

      Kolorowe Mazury w deszcz sa mocno "czarno-biale".
      Juz doplywajac do Popielskiego Rogu (przejscie na Sniardwy z
      jez.Mikolajskiego) dobitnie to bylo widac:

      http://i29.tinypic.com/wbdu0n.jpg

      Kiedys, ambicja zeglarska bylo wejscie na Sniardwy (przez ten waski
      przesmyk) "pod zaglem", kilkanascie (lub kilkadziesiat) razy halsujac
      w razie przeciwnego wiatru.
      Teraz (w deszcz) zagli nie widac:

      http://i28.tinypic.com/103iis0.jpg

      Zaraz za "gardlem" fala sie odrobine podniosla ale jest "spoko"
      to max.: 2-3 Bft, wiatr tez nie wiekszy, tylko deszcz pada rowno smile

      http://i26.tinypic.com/2d195a9.jpg

      Spejalnego "tloku" na Sniardwach, w taka pogode, raczej nie widac:

      http://i27.tinypic.com/2akh8c1.jpg

      Rzut oka na brzeg (w strone Glodowa) nie zapowiada szybkiej zmiany
      na slonecznasmile

      http://i31.tinypic.com/11s1fy9.jpg

      Nie bylo jednak tak bysmy byli na Sniardwach sami, to za duze
      jezioro by (przy kazdej pogodzie) byc "samemu".
      Zegluga Mazurska nigdy nie "proznuje":

      http://i26.tinypic.com/2duat0l.jpg

      Mniejsze, prywatne stateczki, mimo nieszczegolnego oblozenia
      turystami tez:

      http://i30.tinypic.com/168d3wk.jpg

      nawet nieliczne, w taka pogode, lodki pod zaglami spotkalem:

      http://i29.tinypic.com/2q9xjrc.jpg

      Ja, nawet lubie taka pogode, ale ile mozna sie krecic po "zaplakanych
      Sniardwach"?.
      Zeby byla pogoda sloneczna podeszli bysmy do wyspy Czarci Ostrow lub
      Pajeczej albo poplyneli w kierunku Pisza na jez.Seksty ale w deszcz?

      Skapitulowalem i wracam do Mikolajek na obiad (gotowac nawet mnie
      sie nie chcialo!).
      O slusznosci mojej decyzji utwierdzila mnie rodzina labedzia
      ktora tez, podazyla moim sladem i ze Sniardw sie "wyniosla" smile

      http://i32.tinypic.com/f9mgie.jpg

      Ca dwie godziny pozniej, po obiedzie, wracalem na Beldany i jeszcze
      padalo. Niebo bylo juz jasniejsze i wiatr totalnie ustal.
      Deszczyk - mniejszy ale zeby zupelnie "nie" - to nie! smile
      Najsmutniej z tym spotkanym na otwartych lodkach zeglarzom w okolicy
      Galindii (przy Zatoce Iznockiej):

      http://i30.tinypic.com/33vdjrb.jpg

      Ale: to sa Mazury!

      Ledwie wplynalem do Mariny i przycumowalem lodke, niebo zaczelo sie
      przejasniac:

      http://i25.tinypic.com/15xpu2x.jpg

      a pol godziny pozniej wrocilo "sloneczne lato" smile))

      http://i25.tinypic.com/33xv5af.jpg

      I jak tu Mazur nie lubiec!
      Pogodowo: nie znasz "dnia i godziny" smile
      Chwile pozniej zadzwonila do mnie (z Krety) - popay_owa.
      Jaka pogoda? - upal jak wszyscy diabli.
      A deszcz pada(l) - NIE!
      No widzisz, a ja mam przynajmniej pogodowe niespodzianki ZA DARMO
      i nie musze do Grecji leciec smile)

      Latajcie do Grecji, jedzcie w gory, ale na Mazury - tez warto!.
      Kto poprobowal (jak ja), ten wie! smile)

      pozdrawiam,-
      pE
      • mammaja Re: smetkowanie 4-te: full color a... czarno bia 11.09.09, 22:39
        Te piekne w nastroju i kolorze zdjecia przypomnialy mi wrazenie,
        jakiego doswiadczylam, kiedy pierwszy raz zobaczylam jeziora
        mazurskie. Bylo silne, bo pamietam je dokladnie. Po przeplynieciu
        kajakiem szlaku od Koscierzyny do Swiecia pojechalismy na Mazury. I
        tu mnie zatkalo. Chociaz Jeziora Wdzydze to piekne jeziora, ale ten
        bezmiar wody i klimat Wielkich Jezior jest nieporownywalny. I chyba
        to widac na fotkach Popaye.
    • popaye Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 15:11
      poprzednie smetki, czesci forumowiczow nie znajacych Mazur,
      dostarczyly argumentow do nieslusznej ale czesto spotykanej opinii
      ze na Mazurach (zawsze) deszcz pada.
      Gwarantuje iz to nie prawda.
      To moja wrodzona przekora spowowdowala iz nie mam zamiaru konkurowac
      z rownie odlegla od rzeczywistosci prawda "reklamowo-marketingowa"
      iz tam ciagle slonce, piekna pogoda i wszystko "naj-naj(lepsze)" smile

      Mialem 2 tygodnie sympatycznego wypoczynku w okresie (prawie)
      permanentnie slonecznej pogody.
      Ze bylem sam to moj, swiadomy wybor. Razem z popaye_owa wiemy z
      doswiadczenia iz, od czasu do czasu, (naszemu) zwiazkowi na pewno
      nie szkodzi kilka(nascie) dni rozstania, z praktyki - polecam to
      wszystkim zwiazkom.
      Ze, prawie caly czas pobytu rowniez w rel.duzej Marinie bylem jednym
      z nielicznych wodniakow, mimo iz to byl czas koncowki wakacji
      szkolnych i pelni urlopow, to juz prezent od p.Boga smile
      Dzieki Mu za to, mialem absolutnie bezstresowy i na "moj smak"
      spedzony wypoczynek.

      Wykorzystujac fakt iz bylem w Marinie (prawie) sam zrobilem kilka
      fotek dokumentujacych ta idylle.
      Nie smial bym naruszyc niczyich dobr osobistych i pokazywac
      czyjekolwiek oblicze lub sylwetke bez zgody fotografowanego,- dobrze
      sie wiec zdarzylo iz bylo idyllicznie "pusto" smile

      Doplywowy kanal do Mariny (od jez.Beldany) godzinami nie-niepokojony
      przeplynieciem zadnej lodzi:

      http://i28.tinypic.com/3307pfs.jpg

      Za "opadlymi" szlabanami lodki stoja jak "przymurowane":

      http://i32.tinypic.com/24o7plc.jpg

      dalej tez totalny bezruch:

      http://i26.tinypic.com/oarneu.jpg

      http://i28.tinypic.com/2m3sfhi.jpg

      http://i25.tinypic.com/oh1xxy.jpg

      przy okazji: mozemy, z bliska, zobaczyc na czym plywaja nasi
      wodniacy.
      Popularna (w Polsce) b.wygodna lodz motorowa f-my Chaparral:

      http://i30.tinypic.com/9gylxe.jpg

      Zeglarski "full wypas":

      http://i28.tinypic.com/2w3ym8m.jpg

      To wszystko rel.drogie lodki, ale zeby nie wyszlo iz wodniactwo to
      jest hobby wylacznie dla ludzi o ponadprzecietnie wysokich dochodach
      (to jest nieprawda!), mozna skromniej i tez jest pelnia przyjemnosci.
      Najwiekszy (amerykanski) producent lodzi motorowych Bayliner
      produkuje lodki dla nie posiadajacych duzych zasobow finansowych
      wodniakow, np. model clasic

      http://i25.tinypic.com/oh1xxy.jpg

      to jest klasyczny weekender, nie ma wydzielonej sypialni, brak wc.
      z prysznicem czy luksusow w postaci klimatyzacji, ale swietnie sie
      plywa i nawet wielodniowy urlop mozna na niej spedzic. Zupelnie
      znosna wygoda dla 2-ch doroslych osob, sam od takiej (motorowej)
      lodki zaczynalem.

      Kalibrem "nizszej polki" bez straty radosci z plywania moga
      zadowowlic sie rowniez zeglarze. W dalszym ciagu jest na jeziorach
      duzo zaglowek mniejszych i starszych konstrukcji.
      Popularne (niegdys) Venus_ki czy Oriony w dalszym ciagu maja swoich
      zaprzysieglych (i zadowolonych) zwolennikow:

      http://i27.tinypic.com/2rgo10z.jpg

      Nawet klasa Omegi - swietna, tania lodka do do pozeglowania!,
      jasne, ze z minimalnym komfortem (na dzisiejsze czasy) jest czesto
      spotykana:

      http://i32.tinypic.com/2lk9zep.jpg

      Ta Omega to uklon w strone Mammai ktora niegdys z wielkim
      sentymentem wspominala Jej poczatki zeglarskie zwiazane z ta
      sympatyczna lodka.
      Ja pomietam je jescze w wersji bezkabinowej - totalny "surviwal"
      poza zaletami nautycznymi smile


      Dla mlodych ludzi jak na ponizszym zdjeciu, taka lodka to juz
      mocno "wypasiony yacht" i... slusznie, podrosna beda mieli
      takie "z klimatyzacja" smile

      http://i27.tinypic.com/25tammd.jpg

      Uzytkownicy lodzi motorowych preferuja zaciszne miejsca, idealne
      do kapieli slonecznych.
      Tutaj fotka z jez.Beldany (przy niegdys istniejacej bindudze zwana
      Siekiernia):

      http://i31.tinypic.com/2u5z2pg.jpg

      Zeglarze wybieraja otwarta przestrzen jeziora (ze wzgledu na wiatr!)
      Tu przykladowa migawka (Beldany miedzy bindugami Goly Rozek
      i Sloneczna):

      http://i25.tinypic.com/350sdpt.jpg

      http://i26.tinypic.com/dlgefp.jpg

      Do brzegow sympatycznej wyspy Piaseczna )Beldany) rownie chetnie
      przybijaja (i przy niej nocuja) motorowodniacy jak i zeglarze:

      http://i32.tinypic.com/wl7klj.jpg

      Na koniec moich smetkowych bajdurzen w tym roku, musze wyjasnic skad
      ten "menel" w temacie tego smetkowania.
      Kiedys "zbieralem" ciekawe imiona lodek.
      Pamietam, ze w moim prywatnym plebiscycie, przez lata prowadzila
      lodka (drewniana jeszcze i mocno zaniedbana), majaca imie:
      "Dar Tesciowej".
      W tym roku prowadzi: "Menel", trzeba przyznac dosc "wypasiony" smile

      http://i26.tinypic.com/2h2gxo0.jpg

      Pozdrawiam serdecznie i niesmiala propozycja.
      Jak bedziecie planowac przyszloroczne wakacje (urlop) to moze
      i nasze piekne Mazury uzwzglednicie w tych planach i zafundujecie
      sobie, conajmniej weekend "na wodzie"?.

      Warto!, zawsze "cos innego" i serdecznie polecam smile

      pE
      • popaye Re: ps 12.09.09, 15:21
        Sorry, ale w tej masie fotek sie troche pogubilem sad
        pisalem o modelu clasic Bayleiner_a i kliknalem falszywe zdjecie.
        To jest ta lodka:

        http://i29.tinypic.com/why8mc.jpg

      • jan.kran Re: Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 15:27
        Ogladam , ogladam , ogladam i czytam relacje Twoje Popeyowe i cos
        sie we mnie legnie ...
        Przyszly rok mowisz ... kto wie ?
        Moja przyjaciolka nieustannie zaprasza mnie do Warszawy ... malo
        znam to miasto i to co widzialam mi sie nie podobalo < oprocz
        Powazek >
        Choc podobno Warszawa bardzo sie zmienila na korzysc w ciagu
        ostatnich lat.
        Ale centrum Warszawy to trzeba by zburzyc i wybudowac od nowa ...

        Natomiast rzeczona przyjaciolka ma mete na Mazurach ... kreci mnie
        zeby zobaczyc jak to z bliska wyglada.
        Ogladajac Twoje mazurskie zdjecia czuje niemieckie klimaty ... moze
        dlatego tak kocham Wroclaw i okolice bo to zdecydowanie germanska
        architektura , w duzej mierze przynajmniej ...
        Kran_rozmarzony_mazursko
        • wodnik33 Re: Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 17:58
          Ula, pozwol ze bede mial inne zdanie w sprawie klimatow. Swiat
          oplynalem i to nie raz i smialo moge powiedziec, ze swoje klimaty /i
          zapachy/ to maja porty, a klimat jezior, jezeli sa tak piekne jak
          nasz Smetkowe, to jest klimat ludzi milujacych cisze spokoj i
          zeglowanie.
          Zdjecia sa tak piekne, ze na wystawe by sie nadaly a my bylibysmy
          dumni ze to nasz Przyjaciel Żeglarz jest ich tworca i mimo, ze zza
          miedzy jest to nie zaden czlowiek z przynaleznoscia taka lub owaka
          narodowosciowa. To jest ten co to kocha wody jeziorne. A niedawno
          alfredka powiedziala, ze Narocz i Switez tez bys bys pokochal i
          zachwycil a klimatow bialorusko litewskich nie znalazlbys.
          a teraz do Uli - Uleczko, Ty masz juz dosc zagranicy, Ty tesknisz za
          kawalkiem swojego miejsca, ktore nazywa sie WROCŁAW.Pozdrawiam smile
          • jan.kran Re: Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 19:15
            Moze zle sie wyrazilam Wodnikusmile

            Od lat interesuje sie architektura i patrzac na niektorw Popeyowe
            zdjecia widze dolnoslaskie i bawarskie wioski smile
            A klimat jezior , ciszy i spokoju oraz zapach portow czy jezior to
            cos innego ...
            Ostatnio usiedlismy z dziecmi w kawiarni na nadbrzeu fjordu
            osloanskiego i poczulam zew i zapach wody smile

            I ciagle tesknie za Kartagina ... pamietam jak siedzialam na plazy
            w Tunisie i nage zobaczylam oczami wyobrazni kartaginska flote
            sunaca po morzu ...

            Co zdjec Popya to zgadzam sie ze sa tak piekne ze warto by bylo je
            pokazac szerzej niz tu na forum....
            Ogladam sobie ponownie i ciagle cos nowego odkrywam.

            A co do tesknoty za jakim okreslonym miejcem Wodniku to nie jest
            takie proste.
            Mojego Wroclawia juz nie ma a moje serce jest tam gdzie moje
            dzieci , Rodzina i Przyjaciela ...
            Ula
            • czubatek Re: Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 20:35
              Z wielka przyjemnoscia ogladam piekne zdjecia z Mazurskich
              jezior,dzieki za tak wspanialy opis tego co zobaczyles i
              uwidoczniles na fotkach.Po ogladnieciu tych zdjec nabralam ochoty na
              urlop nad jeziorami,zmienie kierunek z Baltyku na jeziora mazurskiesmile
              • mammaja Re: Smetkowanie 4-te: idylla z... menelem 12.09.09, 23:41
                Nie bede wiecej chwalic popaya, bo jeszcze wpadnie w pyche smile Ale
                ogladam z wielka przyjemnoscia. Czasami plywam po jeziorze Goldapiwo.
                W sam raz na moje skromne potrzeby. Najchetniej na rowerze wodnym smile
                ocywiscie to zarcik smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja