Dodaj do ulubionych

Czy i jak przerwac "znajomosc"

04.06.18, 00:56
Nie jest to zaden zyciowy problem, ale tak sie ostatnio zastanawialam.
Jest kobieta ktora mieszka nie daleko mnie, a takze ma dzieci w tej samej szkole. Znamy sie na "dzien dobry". Ona wyraznie mnie nie toleruje, ta jej niechec widac, slychac i czuc. Jak zdarza sie, ze rozmawiamy w wiekszej grupie, to odwraca sie odemnie, nie patrzy mi w oczy, nie mowi do mnie. Jednym slowem: tworzy mur. Mimo to wymieniamy uprzejme "hallo".
Pomyslalam, ze wlasciwie nie mam ochoty w ogole z nia wymieniac uprzejmego "hallo". To ona stworzyla dystans a ja za kazdym razem przy okazji tego przymusowego "hallo" doswiadczam chwilowego nieprzyjemnego uczucia.
Jak uprzejmie przestac mowic "hallo"? Czy powiedziec jej grzecznie ale prosto z mostu, ze wyraznie czuje, ze mnie nie lubi, i moze dalybysmy spokoj z tymi powitaniami, bo w koncu nikomu to do niczego nie potrzebne. Wolalabym nie musiec robic groznej miny przy okazji kolejengo "hallo" i nie odpowiadac na powitanie. Ja do tej kobiety nic nie mam. Ale po co znac kogos kogo sie znac nie musi.

Obserwuj wątek
      • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 02:04
        tt-tka napisała:

        cyt. > Przestan mowic "halo". W milczeniu sklon glowe na jej widok (lekko!). Mina uprz
        > ejma / obojetna /roztargniona.

        O to jest jakis pomysl. Calkiem dobry.

        cyt. > Maja ludzie problemy swoja droga...

        Ano maja, taka specyfika forum, ze sie "robi problem" z prawie wszystkiego. Caly urok dobrych manier.
        • tt-tka Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 02:50
          milamala napisała:


          > taka specyfika forum, ze sie "robi problem" z prawie wszystkiego. Cal
          > y urok dobrych manier.

          smile
          To nie byl przytyk, pozazdroscilam. Bo akurat glowie sie nad sprawa od dobrych manier odlegla bardzo a bardzo.
          Dzieki - przypomnialas mi, po co tu zagladam. Urok odnalezc smile
              • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 19:14
                tt-tka napisała:

                cyt. "> Problemu tej rangi smile"

                Chyba jestes baaardzo mlodziutka i bardzo (szczesliwie) niedoswiadczona zyciowo. Bo nie wierze zeby przecietny w miare rozgarniety dorosly myslal w sposob az tak magiczny i nie wiedzial, ze ludzie zazwyczaj maja duzo wieksze problemy w zyciu niz te opisywane na forum o dobrym wychowaniu.
                Tym razem to ja pozazdroscilam - mlodosci, braku doswiadczenia zyciowego i takiego radosnego magicznego myslenia.
      • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 08:04
        Wg mnie tez. Witaj sie i juz. Hallo i dalej.
        Jesli sabotuje cie w wiekszej grupie, jesli sie odwraca itepe, to nawiaz kontakt z kims, kto stoi obok niej.
        Czy mam sluszne przypuszczenia, ze sytuacja dotyczy zagranicy? Jesli tak, bo sama mieszkam poza Polska, to z dosw. odpowiem, ze osoby, sprawiajace wrazenie niedostepnych czesto (ale zawsze) wladaja niezbyt dobrze obowiazujacym jezykiem i te slabosc nadrabiaja surowoscia, dystansem. To nie jest regula!
        (Czesto kiedy takie osoby zagadasz w ich rodzinym jezyku, to nagle odtajaly i lody, bariery wszystko przelamane).
        Moze tak tez byc, ze jestes jedyna cudzoziemka w otoczeniu i ta kobieta ma problem z tym , tez sie to zdarza. Tutaj trudno cos zrobic.
        (Sama mialam problem z taka osoba. Byly maz pewnej znajomej z pracy odszedl w sina dal z jakas kobieta z Ukrainy u boku. Ale w takiej prymitywnej sytuacji przenoszenia czegokolwiek na innych wg mnie nic sie nie da zrobic. Poza mowienien nadal hallo).
        Bo tak szczerze piszac - naprawde rzadko sie zdarza, aby ktos az tak naprawde bez powodu nie lubil, nie tolerowal osoby znanej de facto z widzenia.
        Poza tym czesto pomaga zwyczajnie zagadac, ze sie o tutaj znamy, ze dzieci, przedstawic sie, powiedziec kilka slow.

        Nikt nie mysli o Tobie, kazdy mysli prawie wylacznie o sobie, jak i Ty sama - jedna z regul Olivii Jones. Co ona robi i dlaczego to jedna sprawa, a jak Ty to odbierasz, to druga.


        ola5488 napisała:

        > A według mnie wypada się witać.
        • znana.jako.ggigus errara do mojej wypowiedzi! 04.06.18, 08:05
          znana.jako.ggigus napisała:

          > Czy mam sluszne przypuszczenia, ze sytuacja dotyczy zagranicy? Jesli tak, bo sa
          > ma mieszkam poza Polska, to z dosw. odpowiem, ze osoby, sprawiajace wrazenie ni
          > edostepnych czesto (ale NIE zawsze!) wladaja niezbyt dobrze obowiazujacym jezykiem i
          > te slabosc nadrabiaja surowoscia, dystansem. Ale to nie jest regula!
          >
          >
          >
          >
          >
        • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:20
          znana.jako.ggigus napisała:

          cyt. "> Jesli sabotuje cie w wiekszej grupie, jesli sie odwraca itepe, to nawiaz kontak
          > t z kims, kto stoi obok niej."

          Moim problemem nie jest to, ze czuje sie niezrecznie, jak ze mna nie gada bo nie mam z kim gadac. Chodzi wylacznie o to, ze czuje negatywna energie z jej strony i zamiast skupiac sie na meritum grupowej dyskusji, moje mysli ulatuja.

          "ze sytuacja dotyczy zagranicy? Jesli tak, bo sa
          > ma mieszkam poza Polska, to z dosw. odpowiem, ze osoby, sprawiajace wrazenie ni
          > edostepnych czesto (ale zawsze) wladaja niezbyt dobrze obowiazujacym jezykiem i
          > te slabosc nadrabiaja surowoscia, dystansem"

          Owszem sprawa dotyczy zagranicy, ale to wszystko jak chodzi o zgadywanie. Kobieta jest tutejsza i wlada jezykiem wysmienicie.

          cyt. "> Moze tak tez byc, ze jestes jedyna cudzoziemka w otoczeniu i ta kobieta ma prob
          > lem z tym , tez sie to zdarza"

          Nie, raczej nie, jej maz choc tutejszy to wyraznie widac obce hinduskie pochodzenie. Z cala pewnoscia nie ma problemu z cudzoziemcami.
          Ale nie zastanawiam sie dlaczego. Ludzie na swiecie bywaja dziwni i nie kazde ich dziwactwo musimy zglebiac. Nie chce tego dziwactwa zmienic, bylabym calkowicie usatysfakcjonowana nie znajac jej po prostu.

          cyt. "> Bo tak szczerze piszac - naprawde rzadko sie zdarza, aby ktos az tak naprawde b
          > ez powodu nie lubil, nie tolerowal osoby znanej de facto z widzenia"

          Nardzo rzadko, stad moj brak doswiadczenia co z tym zrobic. Zreszta nie ma znaczenia czemu ona mnie nie lubi, moze ma jakies zaburzenie. Nie chce zmieniac tego jej nielubienia. Wzajemne lubienie nie jest nam do niczego potrzebne. Jestesmy obcymi osobami.
          > Poza tym czesto pomaga zwyczajnie zagadac, ze sie o tutaj znamy, ze dzieci, prz
          > edstawic sie, powiedziec kilka slow.

          cyt.
          "> Nikt nie mysli o Tobie, kazdy mysli prawie wylacznie o sobie, jak i Ty sama -
          > jedna z regul Olivii Jones. Co ona robi i dlaczego to jedna sprawa, a jak Ty to
          > odbierasz, to druga."

          No wlasnie tak tez pisze, odbieram to jako "nielubienie" przez kogos do kogo ja calkiem nic nie mam. I ja (a nie ona) czuje sie z tym niezrecznie i wolalabym to zakonczyc. Po co witac sie z kims kto cie nie lubi, jak ... mozna tego po prostu nie robic.
          Choc ja tego nie potrafie.

          • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:29
            nie zakladalam, jak sie czujesz, bo tego nie wiem. Niezrecznie czy tez jestes wkurzona. Podalam przyklad wlasnie na to, jak poprawic te sytuacje w grupie, jak uniknac takiego odgradzania sie od kogos.
            I nadal uwazam, ze nie ma sie zastanawiac, co ona mysli. Bo dosc duzo opisujesz ej uczucia, a ich nie znasz.
            Mozesz byc nieozobowiazujaco mial i sympatyczna i to wszystko.

            milamala napisała:
            >> Moim problemem nie jest to, ze czuje sie niezrecznie, jak ze mna nie gada bo ni
            > e mam z kim gadac. Chodzi wylacznie o to, ze czuje negatywna energie z jej stro
            > ny i zamiast skupiac sie na meritum grupowej dyskusji, moje mysli ulatuja.
            >

            Zreszta nie ma znaczenia czemu ona mnie nie lubi, moze ma jakies zaburzenie. Nie chce zmieniac tego jej nielubienia. Wzajemne lubienie nie jest nam do niczego potrzebne. Jestesm
            > y obcymi osobami.
            • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:11
              znana.jako.ggigus napisała:

              cyt. "Podalam przyklad wlasnie na to, jak poprawic te sytuacje w grupie, jak
              > uniknac takiego odgradzania sie od kogos."

              Nie mam problemu w kontaktach w grupie, nawet jak ona w niej jest. Jedynie co sie dzieje to to, ze naocznie doswiadczam jej negatywnej energii. A to wywoluje u mnie nieprzyjemny bodziec. Nie wiem co ona mysli i czuje i mnie to nie interesuje. Interesuja mnie wylacznie moje uczucia. Tak jak mowilas, generalnie interesujemy sie wylacznie soba i to sie zgadza.

              cyt. "> I nadal uwazam, ze nie ma sie zastanawiac, co ona mysli. Bo dosc duzo opisujesz
              > ej uczucia, a ich nie znasz."

              Zatem ujme to inaczej. Nie chodzi o to co ona mysli (czy mnie lubi czy nie) tylko o to co ja czuje, a czuje negatywna energie. I wlacznie to jest problem. Gdybym nie musiala co jakis czas tego doswiadczac w imie dobrego wychowania byloby latwiej. Nie interesowaloby by mnie czy mnie lubi czy nie, tak jak teraz mnie to nie interesuje. Nie musialabym doswiadczac jej negatywnej energii i to by mi zupelnie wystarczylo dla dobrego samopoczucia.


              • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:20
                Trudno mi o negatywnej energii pisac, skoro w nia nie wierze. No i skad wiesz, ze to jest tylko jej problem?

                milamala napisała:

                >
                > Zatem ujme to inaczej. Nie chodzi o to co ona mysli (czy mnie lubi czy nie) tyl
                > ko o to co ja czuje, a czuje negatywna energie. I wlacznie to jest problem. Gdy
                > bym nie musiala co jakis czas tego doswiadczac w imie dobrego wychowania byloby
                > latwiej. Nie interesowaloby by mnie czy mnie lubi czy nie, tak jak teraz mnie
                > to nie interesuje. Nie musialabym doswiadczac jej negatywnej energii i to by mi
                > zupelnie wystarczylo dla dobrego samopoczucia.
                >
                >
                • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:31
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  cyt. "trudno mi o negatywnej energii pisac, skoro w nia nie wierze."

                  Trudno uwierzyc, ze nigdy tego nie doswiadczylas. Ja czuje energie ludzi, zwierzat, budynkow. Nie wszystkich, ale jednak. Moze to nie energia, moze to cos innego, ale ja to sobie tak nazywam.

                  cyt. "No i skad wiesz,
                  > ze to jest tylko jej problem?"

                  Co masz dokladnie na mysli?
                  Ja nie wiem jaki i czy w ogole ma jakis problem z ta sytuacja, tudziez innymi, to obca osoba dla mnie, nie znam jej. Moze ona wcale mnie nie "nie lubi". Moze dla niej nie istnieje. Kompletnie jej nie przeszkadzam.
                  Problem tkwi wlasnie w tym, ze to ... moj problem. Czuje od niej cos negatywnego i jak kazdy automatycznie mam ochote sie wymiksowac z nieprzyjemnej sytuacji.
                  A co najzabawniejsze, ze do niej nic nie mam, kompletnie nic. Ba, nawet bym ja polubila. To mloda kobieta, wydaje sie byc wesola, sympatyczna.



                  • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:35
                    I tak i nie. Zle sie czuje w towarzystwie pewnych ludzi czy w pewnych budynkach.
                    Ale nie nazywam czyjegos towarzystwa, ktore mi nie pasuje, niegatywna energia.
                    Dlaczego piszesz o niej ciagle, ze to jej problem, ze ona Ciebie niel ubi, a nie zastanawiasz sie, ile negatywnego (energia!) napisalas o kims, kogo nie znasz.

                    milamala napisala:
                    Ja czuje energie ludzi, zwier
                    > zat, budynkow. Nie wszystkich, ale jednak. Moze to nie energia, moze to cos inn
                    > ego, ale ja to sobie tak nazywam.
                    >
                    > cyt. "No i skad wiesz,
                    > > ze to jest tylko jej problem?"
                    >
                    > Co masz dokladnie na mysli?
                    >
                    >
                    >
                    • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 14:19
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      cyt. > Dlaczego piszesz o niej ciagle, ze to jej problem"

                      Nigdy tego nie napisalam, wrecz przeciwnie. Ja nie wiem jakie ona ma problemy i mnie to nie interesuje. Wyraznie napisalam, ze to ja i wylacznie ja mam problem.

                      cyt. "ze ona Ciebie niel ubi, a ni
                      > e zastanawiasz sie, ile negatywnego (energia!) napisalas o kims, kogo nie znasz"

                      Chyba czytasz wpisy jakiejs innej osoby. Doprecyzowalam, ze moze nie chodzi o "nie lubienie"bo tego faktycznie nie wiem, ale jedno co wiem to, ze odczuwam cos negatywnego w stosunku do mnie. Moze to byc "nie lubienie" albo wrecz przeciwnie "milosc od pierwszego wrazenia, ktora owa pani probuje niezrecznie ukryc". Nie wazne.
                      Poza tym, mozesz przytoczyc, co konkretnie o niej negatywnego napisalam? jakos sobie nie przypominam. A wrecz przeciwnie.

                      • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 14:23
                        >
                        > Nigdy tego nie napisalam, wrecz przeciwnie. Ja nie wiem jakie ona ma problemy i
                        > mnie to nie interesuje. Wyraznie napisalam, ze to ja i wylacznie ja mam proble
                        > m.
                        > Napisalas:
                        Chodzi wylacznie o to, ze czuje negatywna energie z jej strony
                        Zreszta nie ma znaczenia czemu ona mnie nie lubi, moze ma jakies zaburzenie.
                        Jedynie co sie dzieje to to, ze naocznie doswiadczam jej negatywnej energii
                        Nie musialabym doswiadczac jej negatywnej energii
                        >>
                        > Chyba czytasz wpisy jakiejs innej osoby. Doprecyzowalam, ze moze nie chodzi o "
                        > nie lubienie"bo tego faktycznie nie wiem, ale jedno co wiem to, ze odczuwam cos
                        > negatywnego w stosunku do mnie. Moze to byc "nie lubienie" albo wrecz przeciwn
                        > ie "milosc od pierwszego wrazenia, ktora owa pani probuje niezrecznie ukryc". N
                        > ie wazne.
                        > Poza tym, mozesz przytoczyc, co konkretnie o niej negatywnego napisalam? jakos
                        > sobie nie przypominam. A wrecz przeciwnie.
                        >
                        • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 14:32
                          Gdyby tak wszyscy ludzie zle o innych mowili jak ja o tej dziewczynie, to swiat bylby rajem. Nie wiem o co ci chodzi, ale chyba pora na koniec tej naszej wymiany zdan, bo kompletnie albo nie czytasz moich wypowiedzi, albo ich nie rozumiesz, albo wiesz swoje i nic i nikt nie przekone cie, ze biale jest biale a czarne czarne.
                          • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 15:21
                            No coz, odbieram cala sytuacje inaczej niz Ty.
                            To moze Ci dac do myslenia, a mozesz (poczuwszy np negatywna energie z meje strony) wsz zablokowac wszystko i odejsc. Mozesz spojrzec na wszystko inaczej. Wybor jest Twoj.
                            To ta kobieta jest problemem najwyrazniej skoro zakladasz o niej watek.

                            milamala napisała:

                            > Gdyby tak wszyscy ludzie zle o innych mowili jak ja o tej dziewczynie, to swiat
                            > bylby rajem.
                                • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 19:31
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  cyt. "> No to masz racje, daje sobie z Toba spokoj. Nie warto."

                                  Dziekuje, bo ja juz starsza jestem w srednim wieku i nie wszystko juz ogarniam.
                                  Jak mowie: mam problem z pania X. Dostaje odpowiedz: ciagle mowisz, ze pani X ma problem. Ja naiwnie ciagne: przeciez mowilam, ze to ja mam problem a nie pani X. Dostaje niczym nie zmacona odpowiedz: ciagle mowisz, ze to pani X ma problem. Ja znowu: nie to ja mam problem itp.
                                  Ja jestem za stara na takie tlumaczenia jak grochem o sciane.

                                  • znana.jako.ggigus Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 10:06
                                    Podalam Ci cytaty, w ktorych odnosisz sie do pani X i jej problemu z Toba, jak to odczuwasz.
                                    Do tego Ty masz problem z nia, bo bys inaczej nie pisala tutaj.
                                    A sredni wiek nie gra chyba roli.
                                    milamala napisała:

                                    >>
                                    > Dziekuje, bo ja juz starsza jestem w srednim wieku i nie wszystko juz ogarniam.
                                    >. Dostaje niczym nie zmacona odpowiedz: ciagle mowisz, ze to pani X ma proble
                                    > m. Ja znowu: nie to ja mam problem itp.
                                    > Ja jestem za stara na takie tlumaczenia jak grochem o sciane.
                                    >
          • jolanta4447 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 10.06.18, 16:39
            @milamala

            "Chodzi wylacznie o to, ze czuje negatywna energie z jej strony i zamiast skupiac sie na meritum grupowej dyskusji, moje mysli ulatuja."

            Co to jest "negatywna energia" ???

            Myśli Ci ulatują? Skup się, bo chyba problem jest po Twojej stronie.

            Jeśli już kogoś poznałaś, a nawet kłaniacie się sobie, to nie da się tego wymazać i cofnąć czasu, stąd życzenie "... bylabym calkowicie usatysfakcjonowana nie znajac jej po prostu." jest po prostu irracjonalne.
      • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:09
        ola5488 napisała:

        > A według mnie wypada się witać. Nawet osobom, których nie lubimy mówiłabym ofic
        > jalne ,,dzień dobry". Według mnie nie ma innej grzecznej opcji.

        Nie pocieszylas mnie, ale chyba nie da rady inaczej. Spotkalam ja dzis i zwlekalam z "radosnym hallo", i uslyszalam od niej owo "hallo". Nie potrafie nie odpowiedziec.
      • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:23
        mim_maior napisała:

        >[i] Niestety - zgodnie z sv witamy się z osobami, które znamy, nawet tylko z widzen
        > ia. Nie masz więc wyboru, jeśli chcesz postępować, jak osoba dobrze wychowana.

        Dobrze wychowana i malo asertywna. Nie potrafie nie odpowiedziec na powitanie, czuje sie z tym gorzej niz z tym, ze ona mnie nie lubi. Musze wybrac "mniejsze zlo"czyli jednak witanie sie.
        • ola5488 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:29
          milamala napisała:

          > mim_maior napisała:
          >
          > >[i] Niestety - zgodnie z sv witamy się z osobami, które znamy, nawet tylko
          > z widzen
          > > ia. Nie masz więc wyboru, jeśli chcesz postępować, jak osoba dobrze wycho
          > wana.
          >
          > Dobrze wychowana i malo asertywna. Nie potrafie nie odpowiedziec na powitanie,
          > czuje sie z tym gorzej niz z tym, ze ona mnie nie lubi. Musze wybrac "mniejsze
          > zlo"czyli jednak witanie sie.

          Myślę, że to nie brak asertywności ale dobre wychowanie smile
    • reinadelafiesta Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 10:04
      @Milamala
      Sama widzisz, że nawet ta znajoma, mimo że Cię nie lubi i stara się nie mieć z Tobą kontaktu, uważa że "dzień dobry" jest czymś, co nie podlega dyskusji. Chyba nie ma wyjścia, a skinienie głowy jest już takim absolutnym minimum, jeśli nie chcesz wyjść na osobę niewychowaną. Z drugiej strony, czy gdybyście się mijały bez słowa, to czy rzeczywiście byłaby to bardziej komfortowa sytuacja? Też byłoby sztucznie i niezręcznie, więc chyba już niech zostanie, jak jest. Jak najrzadszych tych spotkań Ci życzę.
        • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:28
          kora3 napisała:

          > Też tak myślę Reino - wszak "hallo" nie musi być entuzjastyczne zaraz - może by
          > ć po prostu lodowato uprzejme ...

          Tak wlasnie tez dzis zrobilam. Nie moglam zdobyc sie na lodowata uprzejmosc, ale bez automatycznego entuzjazmu, ktory mi sie wlacza przy powitaniu. Wylaczylam sobie go, bo juz ja wczesniej widzialam.
      • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:27
        reinadelafiesta napisała:

        cyt. "Z drugiej strony, czy gdybyście się mija
        > ły bez słowa, to czy rzeczywiście byłaby to bardziej komfortowa sytuacja?

        Mysle, ze tak, my jestesmy obce osoby, nie polaczyla nas zadna emocjonalna sytuacja. Nie trudno o takiej osobie zapomniec. Przynajmniej mnie.
        Z nia to nie wiem. Na poczatku naszej "znajomosci" spotkalysmy sie przypadkowo w malpim gaju dla dzieci. Bawilam sie wtedy i zachwycalam uroda jej wowczas paromiesiecznego synka. Potem to dziecko zmarlo.


        • kora3 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 12:35
          No zatem sytuacja dramatyczna dla tej pani i trzeba ją zrozumieć, nawet jesli jej zachowanie wobec Ciebie jest irracjonalne...Być moze unika Cię, bo kojarzysz się jej własnie z woą scenką z jej utraconym dzieckiem. W takiej sytuacji tym bardziej uwazam, że powinnaś pozostać z panią na tym "hallo" przy przypadkowych spotkaniach - bez dzikiego entuzjazmu, a poza tym nie prowokować bliższych spotkań - w sensie stawania na jakimś akurat tam gdzie ona itd. Ostatecznie jest tojak słsuznie zauwazsz osoba obca dla Ciebie i jej unikanie Ciebie nie powinno Cię jakoś dotykać ...
          • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:18
            kora3 napisała:

            cyt. "Być moze unika Cię, bo kojarzysz
            > się jej własnie z woą scenką z jej utraconym dzieckiem"

            Moze.

            cyt. "a poza tym nie prowokować bliższych sp
            > otkań"

            Prowokowanie? Chyba odwrotnie.

            cyt. 'Ostatecznie jest
            > tojak słsuznie zauwazsz osoba obca dla Ciebie i jej unikanie Ciebie nie powinn
            > o Cię jakoś dotykać ..."

            Ja czuje od niej zla energie i nie lubie tego uczucia.
            • kora3 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 13:35
              Milamalu, rozumiem, ale masz tylko dwa wyjścia - albo przejśc nad tym do pozradku dziennego i starać się o tym nie myslec, albo spróbować porozmawiać z panią o jej stosunku do Ciebie, co osobiscie serdecznie bym odradzała
              • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 04.06.18, 14:21
                kora3 napisała:

                > Milamalu, rozumiem, ale masz tylko dwa wyjścia - albo przejśc nad tym do pozrad
                > ku dziennego i starać się o tym nie myslec, albo spróbować porozmawiać z panią
                > o jej stosunku do Ciebie, co osobiscie serdecznie bym odradzała

                Nie, nie mam ochoty ani potrzeby z nia rozmawiac, nic sie miedzy nami emocjonalnego nie zdarzylo, co stanowiloby przymus porozmawiania z nia. Najchetniej wolalabym po prostu jej nie znac. No ale w koncu jestem dorosla.
                • kora3 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 09:09
                  Milamalu, ja wcale nie zachęcałam Cię do rozmowy z panią w temacie, wszak napisałam, ze osobiście takowa serdecznie odradzałabym ...
                  Tak, jesteś dorosła i sorry, ale zwyczajnie nie powinnaś do tej sprawy przywiązywać wagi - wiem, nie ejst to twój życiowy problem i dobrze, ale jednak czujesz jakieś złe energie itd. No w życiu tak bywa, że mamy okazję stykać się z ludźmi, których nie lubimy, albo którzy nas nie lubią - czasem mamy powody do tego, albo ma ktoś wobec nas, a czasem powod niechęci jest zupełnie irracjonalny - trudno. Jesli tylko dana osoba nie szkodzi nam realnie, to nad taką sytuacją wypada przejśc do porządku dziennego ...Tu dodatkowo wg mnie pani należy się taryfa ulgowa - straciła dziecko, dla rodzica musi być to straszna trauma i moge sobie wyobrazić, ze ona pcha takiego człowieka do irracjonalnych zachowań. Pani wypada współczuć tej sytuacji i tyle
                  • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 12:15
                    kora3 napisała:

                    cy.> Tak, jesteś dorosła i sorry, ale zwyczajnie nie powinnaś do tej sprawy przywiąz
                    > ywać wagi

                    No to juz ja sama jesli pozwolisz zdecyduje do czego powinnam przywiazywac wage a do czego nie. Ty sobie w swoim zyciu decyduj do czego bedziesz przywiazywac wage, bo bez urazy ale twoje problemy wypisywane na forum to sa dopiero smaczki. A jest ich bez liku. Uwaga pt. do czego powinnam przywiazywac wage a do czego nie, jest po pierwsze nie na miejscu a po drugie wypowiadana przez autorke super licznych najdziwniejszych zyciowych problemow jest jeszcze niezbyt madra.

                    cyt. "No w życiu tak bywa, że mamy okazję stykać się z lud
                    > źmi, których nie lubimy, albo którzy nas nie lubią"

                    Ocywiscie, jak nie ma wyjscia, bo z ta osoba pracuje, ucze sie to trzeba jakos przetrwac. Tylko co jak nie trzeba. Jak nie lacza mnie z osoba zadne powiazania.

                    cyt. "Jesli tylko dana osoba nie szkodzi nam realnie, to nad taką sytuacją wy
                    > pada przejśc do porządku dziennego"

                    Nie uwazam, ze wypada przejsc do porzadku dziennego jesli ktos zachowuje sie w taki sposob, ze czujesz dyskomfort. Moze powody sa rozne, ale dobre obyczaje nie zakladaja odrau takiej dobrodusznosci i wyrozumialosci.

                    cyt. "Pani w
                    > ypada współczuć tej sytuacji i tyle

                    • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 12:17
                      milamala napisała:

                      > cyt. "Pani w
                      > > ypada współczuć tej sytuacji i tyle

                      Wspolczucie to jedno, a nie pozwalanie sobie na dyskomfort, na kory wcale sobie nie musimy pozwalac w imie wspolczucia to juz inna sprawa.
                      Ja nie wiem co pcha ta pania do irracjonalnego zachowania, i nie musze wiedziec. Mam prawo czuc sie przynajmniej neutralnie jesli nie dobrze jesli znajduje sie w towarzystwie kogos kogo prawie nie znam i komu nic nie zrobilam.
                    • kora3 Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 12:24
                      Ależ oczywiście zrobisz jak zechcesz przecież, ja tylko pozwoliłam sobie zauważyć, ze nie warto sobie takim czymś psuć humoru, tym bardziej, ze nie masz na to wpływu ...
                      Nie uczysz sie z panią, nie pracujesz, ale jakoś tam się z nią przypadkowo stykasz ...Mozesz nie mówić jej tego "hello" albo nie odpowiadać na jej pozdrowienie, ale czy to coś na plus zmieni w Waszych przypadkowych relacjach? Nie sądzę ...

                      Owszem, trzeba przejśc do porzadku dziennego nad tym, że ktoś zachowuje się tak, że czujesz dyskomfort, jesli tylko nie robi ci realnie nic złego ...Pani - z opisu zwyczajnie Cię unika, kintaktu z Tobą, ale nic nie wynika z opisu takiego, by realnie wyrzązdała Ci krzywdę - co innego mozesz zrobić poza przyjęcie do wiadomości, ze z nieznanej Ci przyczyny nie chce z tobą przestawać?
                      • milamala Re: Czy i jak przerwac "znajomosc" 05.06.18, 12:58
                        kora3 napisała:

                        cyt. "> Ależ oczywiście zrobisz jak zechcesz przecież".

                        Alez dziekuje.

                        "ja tylko pozwoliłam sobie zauważ
                        > yć, ze nie warto sobie takim czymś psuć humoru, tym bardziej, ze nie masz na to
                        > wpływu ..."

                        To ja sobie pozwole z cala zyczliwoscia zauwazyc, ze nie warto sobie zawracac glowy tymi wszystkimi pierdolami, ktore wypisujesz od lat na forach w liczbach juz terach chyba niepoliczalnych.
                        Na prawde uwagi tego typu w twoim wykonaniu sa zabawne.


                        > Owszem, trzeba przejśc do porzadku dziennego nad tym, że ktoś zachowuje się tak
                        > , że czujesz dyskomfort, jesli tylko nie robi ci realnie nic złego ...

                        Ano moje samopoczucie jest jednak dla mnie wazne.

                        cyt. "co innego mozesz zrobić poza przyjęcie do
                        > wiadomości, ze z nieznanej Ci przyczyny nie chce z tobą przestawać?

                        Nie znac jej. Przyjac stan faktyczny w pelni i nie znac jej.
                        Ale wlasnie sobie uswiadomilam, ze w Holandii pozdrawia sie tez nieznajomych. Po prostu nawet gdybym jej nigdy nie znala to ... i tak bym ja pozdrawiala.
                        Pozostaje zimne pozdrowienie.

                        Ps. a tobie polecam zachowac umiar w dawaniu rad co do rangi takiego czy innego problemu. Jako autorce przerownych najdziwniejszych problemow tym bardziej nie wypada.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka