Dodaj do ulubionych

Z jakiego kraju jest serwis

05.06.18, 17:36
Chciałam napisać o tym wcześniej, brak czasu nie pozwolił, ale wracam do tematu. W mojej pracy jestem w pokoju z koleżanką, do obowiązków której należy m. in. zakup biletów lotniczych albo kolejowych oraz rezerwacja hoteli dla członków zarządu, którzy dość regularnie wyjeżdżają służbowo. Ja robię zupełnie coś innego, pracuję z papierami, sprawdzam umowy, piszę opinię, więc nigdy nasze obowiązki zawodowe się nie krzyżują. Mam z nią bardzo dobry kontakt. Kilkakrotnie słyszałam jednak, jak przy rezerwacji hoteli w Polsce pytała na recepcji jakiej narodowości jest obsługa i upewniała się czy na pewno polskiej. Z ciekawości zapytałam ją czemu tak robi. Powiedziała mi, że jeden z członków zarządu nie znosi być obsługiwany przez Ukraińców czy Białorusinów i żąda, aby zakwaterowanie było mu organizowane wyłącznie w miejscach, gdzie pracują Polacy. Tak wygląda sytuacja. Chciałabym poznać Waszą opinię w dwóch sprawach. Po pierwsze, czy przeszkadzałoby Wam, gdyby ktoś z kręgu Waszych bliższych znajomych lub rodziny, miał podobne podejście i rezerwując dla siebie hotele pytał o narodowość obsługi, wybierając tylko polską? Po drugie, czy dopuszczacie możliwość samemu postępowania w ten sposób w jakichś szczególnych sytuacjach, np. jeśli mieliście bardzo złe doświadczenia z obsługą z danego kraju? Dodam jako ciekawostkę, że koleżance z pokoju zdarzyło się kilka razy przez telefon (po angielsku) oczywiście dopytywać o takie rzeczy rezerwując hotele zagranicą, głównie w Czechach i w Estonii, gdzie najczęściej członkowie zarządu wyjeżdżają.
Pozdrawiam wszystkich z nowego forum.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 18:16
      prawnicza1985 napisała:

      >czy przeszka
      > dzałoby Wam, gdyby ktoś z kręgu Waszych bliższych znajomych lub rodziny, miał p
      > odobne podejście i rezerwując dla siebie hotele pytał o narodowość obsługi, wyb
      > ierając tylko polską?

      Przecież to jego osobista sprawa.

      >czy dopuszczacie możliwość samemu postępowania
      > w ten sposób w jakichś szczególnych sytuacjach, np. jeśli mieliście bardzo złe
      > doświadczenia z obsługą z danego kraju?

      Nie miałam nigdzie, w żadnym kraju takiego złego doświadczenia. Ale owszem, zakładam, że np. można się z kimś z obsługi hotelowej nie móc dogadać, choć trudno mi to sobie wyobrazić, bo od ludzi zatrudnionych w takich miejscach wymaga się dobrej znajomości kilku języków, być może po takim doświadczeniu szukałabym ekipy polskojęzycznej.
      • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:20
        Typowy popis wspaniałego Krajskiego. Ignorancja w płaszczyku eksperta; swoją drogą ciekawe, że szkolenia prowadził w hotelu A, a nocował w hotelu B. Któż to organizował? Gdzież poszanowanie dla eksperta?

        Jego teksty o braku higieny i profesjonalizmu są wysoce żenujące. Ale dobrze, że on swoją ignorancję obnaża - bo tak jak on myśli zadziwiająco dużo ludzi. I dzięki niemu dokładnie widać, do czego można się odnieść, jeśli chce się z takim dumnym (czt. durnym) ksenofobem polemizować.

        Tak na marginesie, mam w rodzinie dwie Ukrainki. Jedna jest gosposią, z doktoratem z archeologii - nie ma tu dla niej pracy w zawodzie, przynajmniej nic za porządne pieniądze. Druga teraz pracuje poza Polską, ale ma męża Polaka; skończyła w domu ASP i jest artystką, ale pracuje w technicznym zawodzie. Nigdy, ale to nigdy, nie odniosłam wrażenia, że nie chciało im się postarać. Wprost przeciwnie.

        Regularnie widzę, że wielu Polakom nie chce się postarać choć odrobinę - mogliby tacy nauczyć się sporo od tych pogardzanych sąsiadów zza wschodniej granicy.
          • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:37
            Szewc bez butów chodzi... To zupełnie jak człowiek piszący zawodowo, a w czasie prywatnym omijający na komputerze "shift" i "alt" - tak bywa po prostu. Myślę, że Krajskiego lubią laicy - a ci przecież chodzą na takie kursy, jakie on oferuje.
        • droch Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:35
          > swoją drogą ciekawe, że szkolenia prowadził w hotelu A, a nocował w hotelu B.

          To akurat jest zrozumiałe. Za całość szkolenia wystawił fakturę na X, a koszty dojazdu i noclegów to była jego sprawa. A że szkolenie odbywało się w dość drogim hotelu...
          • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:39
            Rozumiem to, ale jednak naturalnym wydaje mi się negocjowanie preferencyjnej stawki nocowania w hotelu, skoro dla nich wykonuje usługę. Chyba, że tylko tam wynajmowano salę bankietową, a szkolenie było prowadzone przez niezwiązaną z hotelem firmę.
    • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 18:30
      Hmmm gdyby szło jak w zapytaniu o bliską mi osobę, to przede wszystkim interesowałoby mnie skąd taka a nie inna postawa i od tego jaka byłaby jej geneza uzależniałabym ocenę tej postawy.
      Czy gdybym miała bardzo źle doświadczenia z obsługą danej narodowosci starałabym się wybierać miejsca, gdzie obsługi tej narodowości nie ma? Nie wykluczone - zależałoby pewnie od stopnia złych doświadczeń
    • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 21:34
      Ciekawe pytania i ciekawa sytuacja, nie tylko do akademickiej dyskusji.

      Mnie nie przeszkadzałoby, gdyby ktoś kierując się przykrymi doświadczeniami z przeszłości dbał o taki a nie inny personel hotelu. Natomiast jestem przeciw dyskryminacji ,,bo tak".
      • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:04
        Jaka jest różnica, miedzy dyskryminacją ze względu na "sytuację z przeszłości" a dyskryminacją "bo tak"?
        Moi zdaniem - żadna.

        Bo przecież, czy każdy Hindus jest odpowiedzialny za to, że kiedyś trafiłam do hotelu, w którym niemiło mnie potraktowali właśnie Hindusi? Oczywiście, że nie. Czy każdy Niemiec jest odpowiedzialny za to, że kiedyś w niemieckiej restauracji w Niemczech, niemiecki kelner był dla mnie opryskliwy? No oczywiście, że nie.
        I tak dalej... Przykre doświadczenia dotyczą konkretnych osób, a nie całych narodowości czy grup etnicznych.
        • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:17
          Wiesz, a ja wiem o co Oli chodzi chyba - o to, że są ludzie nielubiący jakiejś nacji zupełnie bez nijakiego powodu i tacy, którzy jakiejś nie lubią bo mają przykre doświadczenia z jej przedstawicielami. I jakkolwiek - racja - co winien ktoś tam danej nacji, ze ktoś zupełnie inny zachował się źle? - to jednak taką niechęć spowodowaną takimi doświadczeniami mozna próbować zrozumieć tak po ludzku...
          Moja znajoma ma uczulenie dosłownie na Romów i wiem od niej dlaczego - kiedyś dwie Romki okradły jej ukochaną ciotkę i owa pani straciwszy wszystkie oszczędności dostała zawału i zmarła. te Romki zresztą złapano ale ukarane zostały oczywiście wyłącznie za kradzież ...od tamtego czasu, a było to dawno kolezanka nie chce mieć nic wspólnego z Romami - jak wielu ludzi, tylko ze większośc z tych wielu nie lubi Romów własnie "bo nie" nie majac przykrych doświadczeń z nimi, szczególnie tak jak kolezanka dramatycznych
          • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:24
            "Przykre doświadczenia dotyczą konkretnych osób, a nie całych narodowości czy grup etnicznych."
            Czy t zdanie, w Twojej ocenie Koro, świadczy o tym, że nie zrozumiałam wypowiedzi Oli?

            Serio Koro, nie trzeba wszystkim tłumaczyć rzeczy, na które ewidentnie odpowiedzieli... Zrozum, że niektórzy z nas świadomie polemizują z innymi. wink
        • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:22
          positronium napisała:

          > Jaka jest różnica, miedzy dyskryminacją ze względu na "sytuację z przeszłości"
          > a dyskryminacją "bo tak"?
          > Moi zdaniem - żadna.

          Różnica w moim.przekonaniu jest. Ktoś może mieć np. niechęć do luster w pokojach hotelowych lub np. danego koloru ścian. Wtedy rozsądne jest, gdy wybierze inny. Na tym polega wybór na podstawie osobistych doświadczeń lub preferencji.

          > I tak dalej... Przykre doświadczenia dotyczą konkretnych osób, a nie całych nar
          > odowości czy grup etnicznych.

          Oczywiście, to naturalne.
            • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:33
              positronium napisała:

              > Olu, ale jak się mają lustra do ludzi?

              Niektóre obawy są irracjonalne, nielogiczne. Ale to ludzkie. Dopóki nie krzywdzi się drugiego człowieka słowem lub czynem, to nie widzę powodu, aby nie wybrać hotelu gdzie przykładowo pracują sami Polacy... To jest wybór. I dobrze, że jest.
                • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:47
                  Wiesz, wydaje mi się ze nie jest dobrze nadużywać słowa dyskryminacja...Czasem właśnie takie a nie inne traktowanie ludzi wynika z doświadczeń ....Kiedy byłam młodziutką dziewczyną jeździliśmy do Berlina Zachodniego z kolegami - nie na jakiś przemyt, tylko ot tak, na zakupy ...Jak w sklepie, np. w Aldiku ochroniarze usłyszeli polski język, to chodzili za nami krok w krok pilnując czy czegoś nie kradniemy ...No tak, dyskryminacja, nigdy w życiu niczego nie ukradłam, a tu mnie podejrzewają tylko dlatego, że jestem Polką ...A ci ochroniarze dlatego podejrzewali Polaków o kradzież i ich "pilnowali", ponieważ Polacy tam kradli na potęgę - niestety. Ci pracownicy materialnie odpowiadali za straty wynikłe z kradzieży, więc calkiem logicznie starali się zminimalizować te straty "pilnując" przedstawicieli nacji, która najwięcej kradła ...Dyskryminacja, czy zwyczajna ostrożność z doświadczenia?
                • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:55
                  positronium napisała:

                  > Dyskryminacja ludzi (nie luster!) to jest jednak krzywdzenie innych.
                  >

                  Być może nie podkreśliłam - dla mnie to nie jest dyskryminacja, jeśli taki wybór jest spowodowany przykrymi doświadczeniami z przeszłości. Za lęki czy uczucia człowiek nie odpowiada. Za postępowanie - owszem.
                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:00
                    Ale właśnie postępowanie jest widoczne dla innych, a nie jego powód. Zatem, unikając jakiejś grupy osób ze względu na ich narodowość, grupę etniczną czy wyznanie, de facto tę grupę dyskryminujesz. Niezależnie od tego,czy robisz to z powodów osobistych, czy jakichkolwiek innych.
                    Trzeba na to spojrzeć uczciwie.
                    • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:08
                      Nie widzę braku uczciwości w tym, że człowiek moze chcieć uniknąć przykrych lub trudnych dla siebie doświadczeń, gdy nie krzywdzi tym nikogo. Zaznaczam, że mówię o sytuacji, gdy ktoś kulturalnie dokonuje wyboru, a nie na zasadzie ,,a bez Ukrainek tylko proszę, bo nie toleruję". Myślę, że potrafimy obie wyobrazić sobie taktowne zachowanie w takiej sytuacji. (Nietaktowne również, ale nie o takim mówię).
                        • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:12
                          Nie rozważałam szczegółów paszportu, przyznaję wink Na szczęście nie mam tego typu lęków ani obaw.

                          Co do taktownego postępowania - pewnie napisałabym na forum ,,Dobre Obyczaje", aby dostać częśx mądrych odpowiedzi, a wszystkie na pewno jako różnorodność smilesmile
                          • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:27
                            Idealnie dyplomatyczne odpowiedź, jestem pod wrażeniem! XD Brawo, Olu!

                            Ale na serio, niepokoi mnie taka postawa i usprawiedliwianie dyskryminacji. Wyciągając ciężkie działo: Hitler ponoć też miał jakiś osobisty powód, żeby Żydów nie lubić.
                            To co, dyskryminujemy dalej?
                              • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:34
                                Ale przede wszystkim - gdyby Hitler z powodami osobistymi czy bez nich nie lubił Żydów i zwyczajnie ich unikal - nie przyjaźnił się z nimi, nie stołował u nich, nie szył sobie ubrań itd. i na tym koniec, to nie byłoby holokaustu
                                  • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:44
                                    Ale Ty doprowadzasz do patologicznego przypadku w każdym rozumowaniu w tym wątku.
                                    Istnienie patologicznych przypadków nie oznacza, że dany przypadek jest patologiczny. Jestem daleka od rozpatrywania zachowań ludzkich z perspektywy patologicznych przypadków.
                                    • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:50
                                      ...czyli sam fakt, że każda z sytuacji ma patologiczne i prawdopodobne rozwinięcie nie wydaje się przypadkiem świadczyć o tym, że coś tę patologię powoduje? Na przykład - dyskryminacja?

                                      Tak na zdrowy rozsądek - jeśli w hotelu będzie Ukrainiec mówiący po polsku perfekcyjnie, i przypadkiem obsłuży takiego delikwenta jakiego opisała nam Prawnicza, myślisz że tak samo jak jeden "zły" Ukrainiec był powodem do powstania uprzedzenia, ten jeden "dobry" będzie w stanie takie uprzedzenie uzdrowić?
                                      Nie, bo ono leży tak na prawdę poza tymi osobami - ich zachowanie jest tylko pretekstem i wymówką.

                                      Spójrz, jak wiele lat w USA utrzymuje się stereotyp czarnego-leniwego. Mimo, że setki ludzi bogaciły się na ich pracy, samemu nie kiwając choćby palcem.
                                      • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:55
                                        positronium napisała:

                                        > ...czyli sam fakt, że każda z sytuacji ma patologiczne i prawdopodobne rozwinię
                                        > cie nie wydaje się przypadkiem świadczyć o tym, że coś tę patologię powoduje? N
                                        > a przykład - dyskryminacja?

                                        Nie, zdecydowanie nie według mnie. To oznacza jedynie, że jest rozrzut statystyczny i to normalne w przyrodzie. Podkreślając-nie popieram tego, ale istnienie patologicznych przypadków nie świadczy, że całe zjawisko jest patologią. Tu nie ma implikacji. Na zdrowy ale i naukowy rozsądek.
                                        Natomiast Twój przykład był trafny, pewnie. Tylko negatywny wydźwięk znowu byłby tylko w patologicznym przypadku...
                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:45
                                    Posit nie stosuj takich tanich zagrywek smile Sprawa jest prosta wg mnie - mamy prawo nawet irracjonalnie kogoś nie lubić i to nie jest zadna dyskryminacja ... Nie mamy prawa robić mu krzywdy, czy utrudniac zycia, ale nie musimy wszystkich lubić
                                    • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:52
                                      Ja nie twierdzę Koro, że trzeba wszystkich lubić.
                                      Ja twierdzę, że nie wolno dyskryminować ludzi za cechy, na które nie mają wpływu. Takie jak kolor skóry, pochodzenie (także klasowe!), czy orientacja seksualna.
                                      Religia to też nie powód do dyskryminacji, chociaż ja akurat nie widzę w większości nic dobrego.
                                      • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 23:58
                                        To nie było do mnie, ale chciałabym się odnieść. Wedlug mnie nazywasz dyskryminacją coś, co działa na zasadzie lubię/nie lubię, boję się/ nie ufam itp.

                                        Natomiast dyskryminacja w słownikowym znaczeniu jest złem i jestem absolutnie przeciwna.
                                      • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 00:20
                                        Mam podobne zdanie jak Ola Posit, nazywasz dyskryminacją preferencje także te nabyte drogą doświadczenia ...
                                        Znam ludzi, którym UPA bestialsko pomordowało rodziny i nie mają nijakiej awersji do Ukraińców z wyjątkiem tamtejszych nacjonalistów, a znam też panią, którą mąż porzucił dla Ukrainki co u nich sprzątała i teraz pani za nic nie zatrudni Ukrainki do sprzątania, nawet leciwej i nieurodziwej, choć nowego męża ani partnera nie ma ...
                                        Orientacja powiadasz seksualna ....no mam koleżanki les - dwie. Jedna mnie swego czasu podrywała, ale odpuściła sobie po mej deklaracji, ze jestem 100 proc. hetero smile Gdyby sobie nie odpuściła, to bym jej unikała, bo dla mnie to zadna przyjemność ze leci na mnie kobieta...Generalnie nie gustuję w panach innych ras, np. czarnych, zwyczajnie mi się nie podobają tak samo jak wśród bialych panowie z włosami jasny blond. Mogą to być moi koledzy, ale partner - nie - czy to dyskryminacja?
                                        Religia - o ile by mi ktoś nie narzucał, niechże ma jaką chce, ale mężczyzny zorientowanego religijnie, takze reprezentującego rodzima religie bym nie chciała, bo z doświadczenia wiem, że związek osoby mego pokroju z takową byłby bardzo trudny, a po cóż sobie życie utrudniać?
                                        Podobnie - nie chciałabym faceta mającego małoletnie dzieci, kolegów takich mam od groma, ale związek z kimś takim nigdy nie wchodził w grę - dyskryminowałam?
                                        • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 00:26
                                          Koro, ale co mają twoje osobiste preferencje związkowe do tego, że komuś się utrudnia wykonanie lub zdobycie (utrzymanie) pracy, ze względu na pochodzenie, płeć, czy orientację?
                                          Tzn. ok, jakbyś miała zatrudnić prostytutkę to pewnie te rzeczy byłyby istotne, ale my przecież nie o tym...
                                          • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 00:40
                                            OK, tu w wątku mowa o sytuacji, kiedy ktoś wybiera miejsce gdzie określona nacja nie obsługuje, ale przecież za dyskryminację uwazasz też chyba niechęc do wspólnego bytowania z okresloną nacją np. w hotelu, a to z pracą nie ma nic wspólnego
                                                • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 00:52
                                                  Szczerze mówiąc, jestem szalenie ciekawa, co odpowiada na takie pytanie obsługa hotelu!

                                                  Ja bym pewnie upewniła się co do terminu, po czym zabookowała delikwenta w pokojach pomiędzy rodziną z dziećmi a wycieczką szkolną. W miarę możliwości z jego własnego kraju. wink

                                                  Dość żartów na dziś, idę spać. Dobranoc.
                                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 08:37
                                                    ale widzisz moim zdaniem niemozenie splycasz ....taki hipotetyczny ktoś ma złe doświadczenia np. z angielskimi kibicami i nie chcałby ich powielać ....Nie, ze nie lubi Anglików jako takich tylko ma 2 -3 tyg urlopu i nauczony doswiadczeniem chce je spedzić w spokoju
                                                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 12:48
                                                    Koro, zrobiłabym tak, żeby spełnić żądanie gościa - jota w jotę.
                                                    Jeśli poprosiłby o pokój w jak najcichszym miejscu, to wtedy dostałby też odpowiedni, o ile byłoby to w mojej gestii. smile Ale Twój przykładowy gość nie chciał spokoju - chciał być z dala od kogoś konkretnego.
                                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:34
                                                    Owszem Posit i nic w tym nadzwyczajnego, skoro miał złe doświadczenia ..Zabawne, bo raczej nikt specjalnie nie pchałby się na jedno hotelowe piętro założmy z wycieczką szkolną, czy studentami na plenerze malarskim smile ewentualnie z imprezowiczami integracyjnymi - i nie z żadnego "rasizmu" czy innego "dyskryminowania" tylko z doświadczenia - młodzież na wycieczce zwykle porozrabiać chce, studenci to samo, krawaciarze nawet na integracyjnej imprze - też i mowa nawet nie o jakichs dziki "orgiach", ale spodziewać sie ze będzie głośnawo do późna - należy. A jak ktoś ma nazajutrz konferencję, wazne spotkanie czy nawet planuje zwiedzac od rana to mu takie sasiedztwo nie w smak - proste smile
                                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 14:23
                                                    No wiesz, niby widze, ale jesli ktoś ma złe doświadczenia z ANGIELSKIMI kibicami i nie chce ich powielać to jest dla mnie całkowicie zrozumiale, dokładnie tak samo,jak nie chce powielać złych doświadczeń z młodzieżą z polskiej wycieczki szkolnej ...Nie tylko chyba ze względu na narodowość nie wolno dyskryminować, ale ze względu na wiek - także, nieprawdaż?smile

                                                    Zabawna jest pewna rzecz - piszę teraz ogólnie, a nie o forum ...Jak ktoś sygnalizuje , ze chciaby spędzic urlop w hotelu gdzie nie ma duzej liczby małych dzici, to czesto spotyka się z obuzreniem świetym, ze jak to, dzieci mu wadzą ...
                                                    Ale już ktoś kto nie chciałby mieć w sasiedztrwie szkolnej wycieczki MŁODZIEZY, tudzież młodziezy na jakims obozie nie budzi ni tylko oburzenia ale i nawet specalnego zdziwienia, raczej zrozumienie...Bo młodziez to lubi rozrabiac, a dieci jak to dzici, musza się wyszalć ..Młodzież też musi sie wyszalec, a człowiekowi nie tak WIEK szalejących przeszkadza, jak zwyczajni to, ze np. hałasują i ganz mu egal ile mają lat, on zwyczajne chce mieć spokój
                                                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 14:31
                                                    Koro, nie wiem o kim piszesz te dziwne historie o wycieczkach młodzieży, ani do kogo.
                                                    Ani to na temat, ani to sensowne.

                                                    Trzymajmy się meritum - wycieczka hiszpańskich kibiców byłaby ok? Oczywiście, ze nie, bo byliby tak samo głośni, jak angielscy, niemieccy czy włoscy. Albo i nawet - polscy kibice.
                                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:00
                                                    Posi, postuluję rzymać się tego, co się wczesniej samemu pisałaś - Ty zdaje się wspominałaś ze nie wolno dyskryminować nie tylko z powodu narodowości, koloru skóry, czy wyznania ale także płci czy WIEKU.
                                                    Skad wiadomo, ze młodzież będzie akurat TA hałasowała? No nie wiadomo ..Skąd wiadomo, ze kibice będą HALASOWAĆ - też NIE WIADOMO - oze inna młodziez i inni kibice halasują, a CI akurat - nie smile
                                                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:22
                                                    Koro, ale teraz z tą młodzieżą polemizujesz sama z sobą - założyłaś sobie tezę i jej bronisz - ale przed kim?
                                                    Przypominam, w pytaniu była przedstawiona kwestia pracy. Jeśli będę wymagała, żeby w hotelu obsługiwali mnie tylko ludzie o siwych ze starości włosach to faktycznie będzie dyskryminacja młodzieży. Jeśli założę, ze angielscy kibice będą głośni bo są Anglikami, więc nie sprzedam im pobytu w moim hotelu, to też będzie dyskryminacja.

                                                    Jak sama zauważyłaś - hałasować nie wiadomo. Dzieci wszystkich nacji mają to do siebie, ze czasem sobie tam pohałasują. Kibice wszystkich sportów i nacji mają podobnie. smile
                                                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:33
                                                    Miało być "hałasować nie wolno" oczywiście, a nie "nie wiadomo."

                                                    Co do kibiców nieprawda - no cóż, z moich obserwacji wynika, ze niezależnie kto ogląda sport i gdzie - emocje jako ludzie wyrażamy bardzo podobnie. Im większa grupa, tym głośniej. Co najwyżej kulturowo różnimy się stopniem zorganizowania tego hałasu, ale to w bardzo nielicznych przypadkach.

                                                    Niemniej, skreślanie kogokolwiek tylko za cechę, na którą dana osoba nie ma wpływu jest w mojej opinii szczytem braku dobrej woli.
                                                  • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:39
                                                    positronium napisała:

                                                    > Miało być "hałasować nie wolno" oczywiście, a nie "nie wiadomo."


                                                    łatwo się było domyślić smile
                                                    >
                                                    > Co do kibiców nieprawda - no cóż, z moich obserwacji wynika, ze niezależnie kto
                                                    > ogląda sport i gdzie - emocje jako ludzie wyrażamy bardzo podobnie. Im większa
                                                    > grupa, tym głośniej. Co najwyżej kulturowo różnimy się stopniem zorganizowania
                                                    > tego hałasu, ale to w bardzo nielicznych przypadkach.


                                                    Hmm no nie wiem, ja czesto chodze na zawody akrobatyczne, na szermierkę i jakoś nie widzę tego hałasowania, ale moze, moze
                                                    >
                                                  • tt-tka Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 14:42
                                                    kora3 napisała:


                                                    >
                                                    Jak ktoś sygna
                                                    > lizuje , ze chciaby spędzic urlop w hotelu gdzie nie ma duzej liczby małych dzi
                                                    > ci, to czesto spotyka się z obuzreniem świetym, ze jak to, dzieci mu wadzą ...
                                                    > Ale już ktoś kto nie chciałby mieć w sasiedztrwie szkolnej wycieczki MŁODZIEZY,
                                                    > tudzież młodziezy na jakims obozie nie budzi ni tylko oburzenia ale i nawet sp
                                                    > ecalnego zdziwienia, raczej zrozumienie...Bo młodziez to lubi rozrabiac, a diec
                                                    > i jak to dzici, musza się wyszalć ..Młodzież też musi sie wyszalec, a człowieko
                                                    > wi nie tak WIEK szalejących przeszkadza, jak zwyczajni to, ze np. hałasują i ga
                                                    > nz mu egal ile mają lat, on zwyczajne chce mieć spokój


                                                    A jaki to ma zwiazek z panem z zarzadu, ktory nie zyczy sobie byc obslugiwanym przez osoby o okreslonej narodowosci ? Przeciez nie ich zachowanie mu przeszkadza, prawdaz, tylko narodowosc wlasnie.
                            • panna.ze.dworku Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 10:59
                              Że się wypowiem w kwestii dyskryminacji... Jeśli nijak nie krzywdzę danej grupy, a po prostu staram się jej unikać - to nie ma mowy o dyskryminacji! Na zasadzie: "nie lubię (choćby i irracjonalnie) osób w okularach = nie usiłuję się z okularnikiem zaprzyjaźnić". I tyle. Dyskryminacją byłoby: "nie lubię osób w okularach = nie utrzymuję z takowymi kontaktu = piszę donos na urzędniczkę - okularnicę, pomimo, że obsłużyła mnie sprawnie i rzetelnie = chowam koleżance z pracy - okularnicy jej bryle i rechocę, kiedy ich bezradnie szuka" i tak dalej. Sama niechęć do konkretnej nacji, o ile nie niesie ze sobą ładunku agresji bądź działań skierowanych przeciwko tejże - nie jest jeszcze dyskryminacją!
                              • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 13:43
                                panna.ze.dworku napisała:

                                > Że się wypowiem w kwestii dyskryminacji... Jeśli nijak nie krzywdzę danej grupy
                                > , a po prostu staram się jej unikać - to nie ma mowy o dyskryminacji![...]Sama
                                > niechęć do konkretnej nacji, o ile nie niesie ze sobą ładunku agresji bądź dzia
                                > łań skierowanych przeciwko tejże - nie jest jeszcze dyskryminacją!

                                Zgadzam się, co do istoty tego, co przekazujesz.

                                Ale żądanie, aby ludzie konkretnej narodowości nie obsługiwali Cię w hotelu jest podjęciem działania na podstawie uprzedzenia. Wpływa bezpośrednio tylko na osoby, których jedynym wyróżnikiem jest ich narodowość. Więc opisana w wątku początkowym sytuacja jest dyskryminacją w akcji.
                  • reinadelafiesta Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 03:28
                    @Ola5488
                    Nie zgodzę się Olu z Tobą. Dyskryminacja, to sytuacja, w której człowiek ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną, jest traktowany mniej korzystnie niż jest lub byłby traktowany inny człowiek w porównywalnej sytuacji. ( definicja wzięta ze stron RPO). I osobiste wcześniejsze doświadczenia życiowe nie mają nic do tego, ani nie są żadnym usprawiedliwieniem takiego traktowania. Może łatwiej nam je zrozumieć, ale tylko tyle.
        • panna.ze.dworku Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 10:50
          Posit, chyba chodzi o coś troszkę innego. Per analogiam: mój kuzyn mieszkał kiedyś w Niemczech w bliskim sąsiedztwie tureckiej dzielnicy. I owszem, od tamtej pory nie lubi Turków en masse. No, rasista? Czy może sąsiadowanie z tą akurat nacją tak mu dało w kość, że więcej nie chce? Więc to nie tak, że złe doświadczenia dotyczą konkretnych osób, a nie całych narodowości czy grup etnicznych. Czy to znaczy, że zaprotestowałby przeciwko hotelowi, który zatrudnia Turczynkę jako pokojową, czy Turka jako kucharza? No, nie. Ale jeśli np CAŁY personel, albo chociażby większość, pochodził z Turcji - mój kuzyn WYBRAŁBY inny hotel!
          Z tym, że w pełni się zgadzam, nie ma różnicy pomiędzy uprzedzeniem "bo tak", a uprzedzeniem, bo kiedyś w przeszłości coś tam.
          • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 10:57
            tak, rasista.
            a) w tzw dzielnicy tureckiej nie mieszka 100% Turkow b) w tzw. dzielnicy tureckiej/grekciej/niemeckiej nie mieszka 100% idiotow ani 100% porzadnych ludzi ani 100% imprezowiczow c) Polacy to zlodzieje aut, a Polki to prostytutki , tak bylo niedawno jeszcze. A dzis, jak wyczytalam, polskie nazwisko nie jest przeszkoda w uzyskaniu zaproszenia na rozmowe kwalifik. UE dziala cuda i wymiata przesady z glowek

            panna.ze.dworku napisała:

            > Posit, chyba chodzi o coś troszkę innego. Per analogiam: mój kuzyn mieszkał kie
            > dyś w Niemczech w bliskim sąsiedztwie tureckiej dzielnicy. I owszem, od tamtej
            > pory nie lubi Turków en masse. No, rasista?
              • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 12:24
                Wczesniej Polacy tez nie zajmowali sie GLOWNIE kradzieza samochodow, Koro. Nigdy zaden narod nie zajmowal sie GLOWNIE czyms i to jest wlasnie rasizm. Francuzi tez nie jedza zbiorowo zab i foie gras w sposob kultywowany.
                Mnie chodzilo o podejscie kuzyna panny. Jest rasistowskie
                kora3 napisała:

                > Bo zachowanie (Polakow - dopisek moj) się zmieniło Giggus.
                > ..A kuzyn Panny? No a co on złego robi ze zrezygnuje z hotelu z turecką obsługą

                >
                    • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 12:59
                      Giggus, czy Ty bywałaś moze w Niemczech w czsach, gdy o Polsce i Polakach panowała taka opinia? Przypuszczam, ze nie, choćby dlatego, że jak sobie przypominam to jesteś ode mnie młodsza i to więcej niż kilka lat ...Ja bywałam w tamtych czasach w iemcevch i zwyczajnie WIEM, skad sie ta opinia wzięła, bo sama jak już wspomniałam wielokrotne wstydziłam się tam za swoich rodakówsad
                      • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:09
                        Ta opinia o Polakach panowala do niedawna. Wlasciwie nie samo wejscie Polski do UE, ale otwarcie niemieckiego rynku pracy najskuteczniej pozwolilo obalic rasistoweskie uprzedzenia. Sama bylam zdziwiona czytajac dzis, ze polskie pochodzenie tak szybko przestalo byc problemem. Ale to uswiadamia, ze najlepszym sposobem na rasizm jest kontakt z grupa, co do ktorej ma sie uprzedzenia. Normalni ludzie ucza sie szybko, ze nie ma czegos takiego jak opinia zbiorowa o tak sztucznym tworze jakim jest narod, ano wobec innych grup jak okularnicy, mniejszosci etniczne itepe
                        Nie jestem o wiele mlodsza od Ciebie. I to nie moj wiek odgrywa role, bo z uprzedzeniami, ze sladami po nich mozna sie tez spotkac wiele lat potem.

                        kora3 napisała:

                        > Ty bywałaś moze w Niemczech w czsach, gdy o Polsce i Polakach panow
                        > ała taka opinia? (...) Bywałam w tamtych czasach w Niemczech i zwyczajnie WIEM, skad sie ta opinia wzięła, bo sama jak już
                        > wspomniałam wielokrotne wstydziłam się tam za swoich rodakówsad
                        >
                        • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:37
                          Giggus, ale ja na własne oczy widziałam co tedy Polacy i Polki tam wyprawiali, więc wcale mnie opinia Polakach - nie dziwiła. Teraz juz tego nie wyprawiają, a jesli to jednostki - wówczas znakomita większosc tych, co tam bywali
                          • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 14:59
                            jeszcze raz - rasizm to wyrabianie sobie opinii na podstawie kogos innego. Jeden okularnik zlamal mi serce i nastepni tez to zrobia. To niewazne, co i gdzie robili Polacy.


                            kora3 napisała:

                            > Giggus, ale ja na własne oczy widziałam co tedy Polacy i Polki tam wyprawiali,
                            >
                              • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:05
                                Jesli masz pwiedzmy 35 mlnow ludzi, zyjacych na jednej powierzchni zwanej umownie panstwem i powiedzmy 10.000 mieszkancow tej powierzchni zwanej panstwem cos robi, np. kradnie, to jest to opinia z sufitu.

                                kora3 napisała:

                                > Opinia z czego się bierze, na ogół nie z sufitu ...
                                >
                                  • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:28
                                    bo w tym przypadku jestes rasistka. Juz pisalam, ze stosujesz rasistowska argumentacje.
                                    W tym przypadku zrobo porzadek z myslami o innych i osobie.

                                    kora3 napisała:

                                    > Ale Ty masz opinię o TYCH, i poniewaz jest
                                    > o hołota z reguły, to masz opinię ze odwiedza was hołota z tego kraju - proste
                                    >
                                  • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:30
                                    kora3 napisała:

                                    > Ale Ty masz opinię o TYCH, którzy zalozmy odwiedzaja Twoj kraj i poniewaz jest
                                    > o hołota z reguły, to masz opinię ze odwiedza was hołota z tego kraju - proste

                                    Wow Koro, takiego popisu kultury to się nie spodziewałam... O_o
                                    • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:36
                                      Posit, słowo "hołota" jst pejortywne, ale nie wulgarne ...Ni pisałam poniekąd o żadnej nacji, bo o żadnej nie mam takiego przekonania, wyjąsniałam tylko Giggus skąd biorą się u inych takie stereotypoy - otóż stąd, ze taki ktos byc moze miał okazj obcować TYLKO z hołotą z obceo kraju, bo tejze hołoty było najwięcej i stąd ma opinię,ze jego kraj z tamtego nawiedza tylko hołota
                                      • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 15:50
                                        Znam to słowo Koro i jego źródło historyczne, dziękuję.

                                        Napisałaś "Ale Ty masz opinię o TYCH, którzy zalozmy odwiedzaja Twoj kraj i poniewaz jest o hołota z reguły, to masz opinię ze odwiedza was hołota z tego kraju - proste "

                                        Proste w tym rozumowaniu Koro jest to, że właśnie zademonstrowałaś bardzo brzydką rzecz. Z pogardą Ci nie do twarzy.
                                        • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 19:01
                                          Dobra, wyjaśnię Ci o co chodzi na konkretnym przykładzie...Kiedy byłam bardzo młodą osobą Turcy mieli w Niemczech bardzo złą opinie, zarówno u Niemców, jak i Polaków mieszkających tam na stałe. Nie dlatego, ze mieli inną aparycję, czy wyznanie, tylko dlatego, jak się zachowywali. Stosunkowo późno wybrałam się do Turcji, bo dopiero, gdy mój tat był tam w pracy ...Super miejsce, mili ludzie, zero jakichkolwiek problemów, a mieszkałam nie w jakims zamknietych hotelu, tylko na osiedlu polskich pracowników usytuowanym obok domów zwyczajnych Turków, jeździłam normalnie do miasteczka, wększego miasta ogromnego miasta ...Jak to młodzi ludzie - poznwaliśmy się naturalnie takze z miejscowymi i kiedyś zapytałam mego kolegę starszego nieco, Turka, który skończy studia w Niemczech, dlaczego mają tam tak złą opinie, skotro sa tak fajni i wcale nie maja problemu z przestępczościa itd. Uswiadomił mi ów fenomen ...Otóż w Turcji wówczas było bardzo restrykcyjne bezzawiasowe prawo. Ni było z nim dyskusji, a zasądzano wyroki w górnych granicach kar ...Osoby mające problemy z prawem zaczęły hurtowo wyjezdzać do Niemiec, które chętnie przyjmowały pracowników w Turcji - słowa owego kolegi "Wyjechała tam od nas głownie hołota, margines społeczny, kryminalisci" Jego słowa potwierdzał także kolega tłumacz polskiego także wykształcony poza Turcja ...Opowiadali, że w Niemczech ludzie poznawszy ich nie chcieli wierzyć, ze są Turkami, bo nie kombinowali z narkotykami i prostytucją, nie mieli podejrzanych kontaktów z półświatkiem itd. Nie byli tym zdziwieni, bo SAMI widzieli co ich rodacy tam wyprawiają i też wiedzieli jaki sort ic rodaków tam trafi i dlaczego - głownie rzecz jasna.
                                          I o to własnie chdzi - jesli do jakiegos kraju trafia głownie margines społeczny i kryminalisci, albo odwiedzają go głownie złodzieje z jakiejś nacj, czy handlarze narkotyków to TAK wlasnie na nacja się kojazry - smutne ale akt i to fakt któremu trudno się dziwic ...
                                          • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 06:33
                                            Kompletny brak wiedzy na temat emigracji Turków do Niemiec. W latach 60 szukano w Zach . Niemczech rąk do pracy i przyjejeżdżali głównie młodzi ludzie, głównie mężczyźni (choć nie tylko) i głównie z prowincji.
                                            Jest masa literatury na ten temat, są ksiąki beletrystyczne, a przede wszystkim ludzie z drugiego, trzeciego pokolenia z takich rodzin to dzisiaj niemieccy politycy, aktorzy i zwyvzajni obywatele.
                                            Nawet jeśli dwie osoby z Turcji mówiły coś tak pogardliwego o innych, badania socjologiczne nie potwierdzają ich słów.
                                            I polski przykład - standardowa polska sprzątaczka czy chłopak z budowy to też nie jest wykształciuch z Pl, popatrz na emigrację polską w USA czy w Niemczech

                                            kora3 napisała:

                                            > .Otóż w Turcji wówczas było bardzo r
                                            > estrykcyjne bezzawiasowe prawo. Ni było z nim dyskusji, a zasądzano wyroki w gó
                                            > rnych granicach kar ...Osoby mające problemy z prawem zaczęły hurtowo wyjezdzać
                                            > do Niemiec, które chętnie przyjmowały pracowników w Turcji - słowa owego koleg
                                            > i "Wyjechała tam od nas głownie hołota, margines społeczny, kryminalisci" Jego
                                            > słowa potwierdzał także kolega tłumacz polskiego także wykształcony poza Turcja
                                            >
                                              • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 08:19
                                                Tak, to byl wowczas powszechny, rasistowski obraz Turka, zajmujacego sie handlem narkotykami i protstytucja. Ten obraz znam jeszcze z lat 2000 i kiedy policja zatrzymywala mlodych mezczyzn, tak wygladajacych.
                                                Tyle ze statystyki policyjne przecza temu, co piszesz i mowili Twoi znajomi. Od lat statystyki nie potwierdzaja ani podwyzszonego udzialu cudzoziemcow w przestepczosci, ani tym bardziej przewazajacej jednej nacji.

                                                I nadal powtarzam - powielanie takich obrazow i mysli jest rasizmem. To jest takie myslenie: ja nie, ale patrz, tak to funkcjonuje. To nieprawda.
                                                Nadal jakis procent Polakow kradnie samochody, nadal jakis procent Polek sprzata, ale to nie ma nic wspolnego z innymi ludzmi, urodzonymi na terytorium, umownie zwanym Polska.
                                                Pisze umownie, bo gdyby moj dziadek urodzil sie 500 m dalej, gdzie przed wojna byly Prusy, to byc moze bylabym dzis Niemka.


                                                kora3 napisała:

                                                > Ja mówię o latach 80-90 zeszłego wieku Giggus i ówczesnej migracji z Turcji do
                                                > Niemiec.
                                                >
                                              • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 08:30
                                                PS ja w mojej wypowiedzi podalam ramy czasowe, o jakich pisze. chcesz byc dobrze zrozumiana, podawaj szczegoly, aby rozmowca wiedzial, o co chodzi. Inaczej dyskusja przeksztalca sie w serie bezpodstawnie pouczajacych postow z Twojej strony.

                                                kora3 napisała:

                                                > Ja mówię o latach 80-90 zeszłego wieku i ówczesnej migracji z Turcji do
                                                > Niemiec.
                                                >
                                                • kora3 Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 08:46
                                                  No toż podałam Giggus, parokrotnie pisałam, ze jestem z poczatku lat 70. Pisałam też a propos Polaków wcześniej w Berlinie ZACHODNIM - no przecież każdy wie do jakiego czasu takowy ze tak powiem istniał
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 08:56
                                                    Piszac ramy czasowe - mialam na mysli ramy czasowe Twojej wypowiedzi o emigracji Turkow. Podawanie szczegolow ulatwia dyskusje i pozwala na redukcje nieuzasadnionych pouczen.
                                                    Wiem, ze pisalas o B. Zachodnim i nie pytalam o to, wiec NIE MUSISZ mnie nieptrzebnie pouczac.

                                                    Wg mnie odpowiadasz nie na temat i wg mnie napisalam, wyraznie o jakich ramach czasowych pisalam. Byc moze jest to celowe, aby sprowadzic dyskusje na inne tory.

                                                    kora3 napisała:

                                                    > Parokrotnie pisałam, ze jestem z poczatku lat 70. Pisała
                                                    > m też a propos Polaków wcześniej w Berlinie ZACHODNIM - no przecież każdy wie d
                                                    > o jakiego czasu takowy ze tak powiem istniał
                                                    >
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 07.06.18, 09:26
                                                    Bo starasz sie sprowadzasz dykusje na inne tory, a ja na to nie pozwalam. W moich wypowiedziach o ramach czasowych byla wyraznie mowa, o czym pisalam. Jestem tym b pewna, ze chcialas dykusje sprowadzic na inn tory. A to sie nie uda.

                                                    kora3 napisała:

                                                    > Jak Ci już wspomnialam, czasem dyskusja z Tobą mnie przerasta ...
                                                    >
          • tt-tka Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 12:05
            panna.ze.dworku napisała:
            mój kuzyn mieszkał kie
            > dyś w Niemczech w bliskim sąsiedztwie tureckiej dzielnicy. I owszem, od tamtej
            > pory nie lubi Turków en masse (...) Czy
            > to znaczy, że zaprotestowałby przeciwko hotelowi, który zatrudnia Turczynkę ja
            > ko pokojową, czy Turka jako kucharza? No, nie. Ale jeśli np CAŁY personel, albo
            > chociażby większość, pochodził z Turcji - mój kuzyn WYBRAŁBY inny hotel!


            Hm, a gdyby znalazl sie w szpitalu, w ktorym czesc personelu jest tureckiego pochodzenia ? Nie zgodzilby sie na zabiegi dokonywane przez Turczynke czy Turka ?

            Sympatia to uczucie, uprzedzenie - juz nie. Na uczucia nie mamy wplywu, na ich racjonalizacje - mamy. Zawsze mnie interesuje, jak osoby z uprzedzeniami zachowuja sie w sytuacji, gdzie ten wybor jest ograniczony lub go nie ma.
              • tt-tka Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:07
                panna.ze.dworku napisała:

                > A nie mam pojęcia. Z tym, że ponieważ wrócił do Polski to prawdopodobieństwo zn
                > ikome... wink
                >

                W przypadku twojego kuzyna rzeczywiscie znikome smile
                Ale na przyklad pan czlonek zarzadu na zetkniecie sie w polskim czy innym szpitalu z personelem ukrainskiego czy bialoruskiego pochodzenia ma szanse calkiem spore. Ciekawe, czy wtedy tez tak otwarcie da wyraz swojej, hm nazwijmy to niecheci do osob tych narodowosci ?
                • panna.ze.dworku Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:21
                  Zasadniczo nie uważam, żeby podejście mego kuzyna było racjonalne czy w porządku. To po pierwsze. A po wtóre pracowałam kiedyś w szeroko pojętej obsłudze klienta. I większość "naszych wschodnich sąsiadów" jest bardzo dobrymi klientami. Mogą być problemy stricte językowe, mogą nie rozumieć tego co usiłuje się im przekazać - ale zazwyczaj i większość jest grzeczna, sympatyczna i bardzo chce osiągnąć porozumienie. Natomiast bardzo niemiłe doświadczenia miałam kilkakroć z Anglikami i Holendrami - ci pierwsi są przekonani, że każdy ma psi obowiązek znać ich język i nie czuja się zobowiązani nawet próbować porozumieć inaczej, nawet gdy lezy to w ich interesie!) a ci drudzy są często nieżyczliwi po prostu - sami z siebie nie tylko nie pomogą, ale nawet się nie uśmiechną, jakby łaskę robili samym faktem swego istnienia. Czy to znaczy, że uogólniam i uważam, że WSZYSCY Anglicy są... czy też że WSZYSCY Holendrzy są...? No nie, oczywiście!
                  • tt-tka Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:29
                    Ha ! W szeroko rozumianej itd pracuje kolezanka, kierunek - Daleki Wschod. Dostaje szczekoscisku na sama mysl o Japonczykach, podloze bardziej kulturowe niz narodowosciowe. Mowi "caly czas klaniaja sie z przyjemnym usmiechem i potem pada twarde zolnierskie "niet" i nie sposob zrozumiec ani dowiedziec sie, od ktorego momentu przestali sie zgadzac ani co im sie zaczelo nie podobac". Z Chinczykami, Koreanczykami ani innymi z tamtych okolic nie ma takich problemow, maniery nienaganne, ale kontakt i zrozumienie jest. A z Japonczykami nie i nie przeskoczy...
              • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 13:09
                A zdziwisz się niedługo...
                Przejeżdżam czasem koło Uniwersytetu Medycznego - studentów wyglądających jak obcokrajowcy jest większość na przystankach. Oczywiście, bardzo możliwe, że to tacy sami Polacy, jak Ty czy ja.
                Ale w obiegowej opinii - nie wyglądają.
                Co ciekawe, mój rodzony brat ostatnio jest brany za obcokrajowca, co jest dość nieprzyjemne.
            • ola5488 Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 19:09
              tt-tka napisała:

              > Sympatia to uczucie, uprzedzenie - juz nie. Na uczucia nie mamy wplywu, na ich
              > racjonalizacje - mamy. Zawsze mnie interesuje, jak osoby z uprzedzeniami zacho
              > wuja sie w sytuacji, gdzie ten wybor jest ograniczony lub go nie ma.

              Uprzedzenie nie jest uczuciem? Tak poważnie pytam, zaciekawiło mnie to.
    • positronium Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:12
      Odpowiadając na Twoje pytania:
      Ad 1
      TAK!

      Ad 2
      Nie.

      Rozwinę - miałam jak najbardziej nieprzyjemne doświadczenia z obsługą, w kilku krajach. Wszyscy Ci ludzie byli różnych narodowości, ale co ciekawe, zdarzyli się też niemili i niekompetentni Polacy *zarówno w Polsce jak i za granicą). Czy od razu wszystkich innych Polaków unikam jak ognia - no nie. Bo też zdarzyło mi się, że np. w Anglii obsługiwała mnie w hotelowym barze Polka i wszystko robiła bez zarzutu. Łącznie z tym, że zwracała się do mnie tylko i wyłącznie po angielsku - tak ja ja do niej. Ona słyszała, że mówię po Polsku, ja potem słyszałam ją, ale profesjonalizm dyktuje konkretne zachowanie, którego ta pani się trzymała.

      Co do unikania obsługi przez osoby o konkretnej narodowości - może Twoja firma powinna po prostu wydać pieniądze na lepszy hotel? Przeszkolenie obsługi i jej przygotowanie na podjęcie gości to kwestia tylko i wyłącznie zaangażowania właścicieli, czy też innych osób zarządzających danym przybytkiem.

      Na opryskliwą polską pokojówkę mam machnąć ręką, ale jak trafi się opryskliwa Ukrainka to nagle wszystkie Ukrainki są złe? Bardzo dziecinne podejście.
      • reinadelafiesta Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 03:37
        @Positronium
        Zgadzam się z Tobą, że to kwestia standardu danego hotelu. Albo zatrudnia dobrze wyszkolone osoby, albo nie. I narodowość obsługi nie ma nic do rzeczy. Więc ten członek zarządu kierując się przy wyborze hotelu narodowością obsługi, a nie jej kwalifikacjami, kieruje się swoimi uprzedzeniami, dyskryminując obcokrajowców ze względu na pochodzenie.
      • znana.jako.ggigus Re: Z jakiego kraju jest serwis 06.06.18, 08:00
        Bardzo mnie ucieszyl ten post!
        positronium napisała:
        >
        > Rozwinę - miałam jak najbardziej nieprzyjemne doświadczenia z obsługą, w kilku
        > krajach.
        > Na opryskliwą polską pokojówkę mam machnąć ręką, ale jak trafi się opryskliwa U
        > krainka to nagle wszystkie Ukrainki są złe? Bardzo dziecinne podejście.
        >
    • tt-tka Re: Z jakiego kraju jest serwis 05.06.18, 22:13
      Hm, jezeli pan czlonek zarzadu domaga sie wylacznie polskiej obslugi w Czechach i w Estonii, to zaczynam podejrzewac, ze jezyki obce sa mu bardzo obce. Jezeli dodatkowo zaslania sie niechecia do osob okreslonej narodowosci...

      O ile przyczyna nie ´jest nieznajomosc jezykow, to tak, przeszkadzaloby mi.
      Sama kieruje sie opinia, jaka ma Hotel - nie zatrzymam sie powtornie w takim, w jakim bylo mi zle. Ale nie wiaze tego z narodowoscia obslugi.
    • positronium Dla usprawiedliwiaczy 05.06.18, 23:06
      Tak szczerze - wystarczy być raz postawionym w takiej sytuacji, żeby zrozumieć absurd dyskryminacji na tle rasowym, religijnym czy jakimkolwiek. Nie mam na myśli braku zgody z zasadami jakiejś religii, czy tam braku porozumienia jeśli chodzi o poglądy polityczne.

      Nie, wystarczy raz się wybrać do kraju, w którym bycie Polakiem/białym/kobietą nie jest widziane jako norma. Wystarczy raz nie być uznanym za "pełnowartościowego" człowieka, żeby zrozumieć jakie to jest okropne tak podsumować kogoś innego - tylko dlatego że wygląda inaczej lub mówi z akcentem.

      Jasne, jak się nie można dogadać, to nie jest fajnie. Ale to nie wina całej narodowości, tylko tej jednej osoby, z którą dogadać się nie możemy - jeśli to robi specjalnie.
          • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 05.06.18, 23:28
            Pytanie jest o sposób i formę. Kolejna kwestia-tak, to są uprzedzenia, ale nadal według mnie nie dyskryminacja. Trudno jest mi znaleźć racjonalny powód, dla którego odbiłoby się to negatywnie (poza komentowaniem w myślach pracowników, że trafił się jakiś dziwaczny gość z problemami) na obsłudze. Ale pewnie masz jakiś przykład na boku wink
            • positronium Re: Dla usprawiedliwiaczy 05.06.18, 23:35
              Wystarczy, że kilka osób takie wymagania poda i już nawet wykwalifikowany pracownik ubiegający się o pracę może jej nie dostać tylko że względu na pochodzenie. Bo lepiej zatrudnić byle jakiego Niemca, Czecha czy Słowaka.
              Albo z drugiej strony - przy redukcji etatów kto pierwszy straci pracę? Biorąc pod uwagę, że chętniej się zwraca uwagę na negatywne rzeczy - a w tym przypadku pochodzenie, na które nikt nie ma wpływu jest jednym z negatywów - to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że niezależnie od faktycznych uchybień, pierwszy wyleci jakiś "obcy."
              To są wymierne skutki takiego żądania.
              • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 05.06.18, 23:41
                Tak, to dobry przykład. Naiwnie wierzę, że takich osób wiele nie jest, a jeśli już padają tego typu pytania, to na pierwszy rzut oka da się wyczuć "a bo tak i już", a wtedy rozsądne kierownictwo macha ręką na pieniacza.
                Niemniej podtrzymuję, że człowiek ma prawo wyboru. Nie musi go uzasadniać, nie powinien argumentować w sposób, który dyskryminuje (tutaj tak). Ale rozumiem lęk czy obawy. To bywa często poza kontrolą.
                • positronium Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 00:00
                  Lęki i obawy... Wiesz, ja rozumiem starsze osoby, które nie mogły znieść brzmienia języka niemieckiego. Albo takie, które nienawidzą Polski i Polaków, bo wyrżneliśmy i okradliśmy całe rodziny.
                  Ale nic nie poradzę na to, że urodziłam się w Polsce, mam niemieckich przodków... I mimo to pracuję dla gościa z Izraela.
                  Lęki i obawy pielęgnowane zamieniają się w fobie i obsesje. A nie da się poprawić sytuacji ciągle unikając bodźców, które powodują dyskomfort, przynajmniej nie w sytuacji, kiedy te bodźce występują powszechnie.
                  • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 00:10
                    Nie znam się na psychologii, dlatego nie umiem stwierdzić, czy mierzenie się z lękami i silne bodźce są najlepszym czy jedynym sposobem, aby się ich pozbyć (irracjonalnych lęków). Może wypowie się ktoś z fachową wiedzą.

                    Natomiast pielęgnowanie i podkręcanie atmosfery lęku może doprowadzić do niezdrowej fobii lub dyskryminacji. Oczywiście, że może. Ale znowu to patologiczny przypadek.

                    Rozumiem Twój sprzeciw wobec dyskryminacji definiowanej słownikowo. Myślę, że dyskutanci w tym wątku są przeciw takiej postawie. Natomiast autorka wątku nie napisała, czy jej kierownictwo jest właśnie takim patologicznym przypadkiem, czy to wynik przykrych doświadczeń z przeszłości i nadmiernej (lękowej?) ostrożności na przyszlość. Mam nadzieję, że zrozumiałyśmy się w tym smile
                      • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 00:19
                        Nie ma tam opisanych pobudek, jedynie komentarz. Oczywiście można odnieść takie wrażenie na podstawie słownictwa, ladunku emocjonalnego czy postawienia problemu. Ja czytając pierwszy raz nie potraktowalam tego jako ,,bez Ukraińców/Bialorusinów bo tak", ale można było i tak odczytać. Teraz widzę trochę inne zabarwienie, ale pewności nie mam.
                        Nie zmienia to ogólności naszej wymiany zdań, dzięki smile
                    • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 03:58
                      @Ola
                      W wątku o antypsich fobiach to już wypłynęło; tak, jednym ze sposobów pozbywania się fobii jest celowe mierzenie się z przyczyną strachu. W przypadku niechęci, obaw przed inną nacją ( nawet nie na poziomie fobii) być może przyniosłoby rezultat jakieś lepsze, bliższe jej poznanie, aby przekonać się, że te obawy i niechęć są nieuzasadnione.
                      Podtrzymam opinię, że powód takich uczuć: irracjonalny lub wynikający ze złych doświadczeń z przeszłości może jedynie pomóc nam zrozumieć zachowanie takiej osoby. Ale nie zmienia on faktu, że ta osoba dyskryminuje kogoś ze względu na narodowość. Ta osoba jest dorosła i odpowiedzialna, powinna zdawać sobie sprawę, że to nie narodowość decyduje o cudzej kompetencji ścielenia łóżek i pracy w recepcji.
                      • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 06:37
                        Rozumiem, ale z Twojej wypowiedzi wynika, że to kwestia definicji pojęcia.
                        Aby doprecyzować: czy jeśli kogoś/czegoś (także?) nie lubię, boję się, unikam, to jest to przejaw dyskryminacji?
                        Przykłady z głowy (nie mam na celu ośmieszenia, chcę zrozumieć czy to nie prowadzi ad absurdum): boję się węży, unikam hałaśliwych ludzi, nie lubię dzieci itp. To wszystko według takiej definicji jest dyskryminacją? Bo stygmatyzuje ze względu na formalną cechę?
                        • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 08:55
                          @Ola
                          Z definicij, którą przytoczyłam wynika, że o dyskryminacji mówimy ze względu na "płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną." O takiej dyskryminacji mówię: dzieci i węże nie podpadają. I powód, czy jest to uzasadnione wcześniejszymi przeżyciami czy nie, nie ma znaczenia.
                          Temat śliski, bo zdaję sobie sprawę, że można w takim myśleniu dojść do absurdu i odmówić komuś prawa do wolnego wyboru. Wydaje mi się, że kluczowe dla sprawy jest to, czy pracujący Ukraińcy ( bądź inni obcokrajowcy) ponoszą jakieś szkody z tego tytułu.
                          Muszę przerwać dyskusję, nie wycofuję się z rozmowy, tylko mam pilne sprawy do załatwienia, tak więc do zobaczenia później☺
                          • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 09:11
                            @Ola
                            Zanim pobiegnę do tych spraw, jeszcze jedno.
                            Ja nie chcę przesądzać, czy w opisanym przypadku dyskryminacja była, czy nie. Bo ona musi się wiązać z jakimiś negatywnymi konsekwencjami dla osoby dyskryminowanej. Positronium podała, w jaki sposob te konsekwencje obsługa hotelowa mogła ponieść i można ten argument rozważyć, uzać lub nie Chodzi mi jedynie o to, że jeśli przyjmiemy że w tym, czy jakimkolwiek innym wypadku obiektywnie była, to nie możemy uznać, że skoro dyskryminujący miał wcześniej jakieś zle przeżycia, doświadczenia, to ok.to w takim razie to nie jest dyskryminacja, tylko coś zupelnie innego.
                            • ola5488 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 19:06
                              Dziękuję, że napisałaś jak na to patrzysz. Dla mnie tego typu lęki/obawy to nie dyskryminacja, ale uprzedzenia (dyskusja z Positronium z wczoraj i rozważane przykłady).
                              Druga sprawa, że złe doświadczenia/urazy nie są według mnie warunkiem koniecznym, aby nie było dyskryminacji. Oczywiście, że może być w takim przypadku. Ktoś po niemiłych przejściach może potem demonstracyjnie obrażać innego człowieka itp. I może dyskryminować, jasne.
                              Moja teza była inna: w przypadku gdy ktoś nie krzywdzi drugiego człowieka, a ma jakieś (irracjonalne nawet) lęki/antypatie czy uprzedzenia, to nie oznacza to od razu, że jest to dyskryminacja.
      • kora3 Re: Dla usprawiedliwiaczy 05.06.18, 23:11
        Posit, nie odniosłaś się do mego postu o traktowaniu mnie i moich kolegów w Berlinie Zachodnim jak potencjalnych złodziei, a szkoda ...Własnie tak zostalam potraktowana, jak człowiek niższej kategorii, ale ja to Posit rozumialam !!! Rozumialam, ze ci ochroniarze nas pilnują nie dlatego, ze nie lubią Polaków, tylko dlatego ze Polacy tam na potęgę kradli!
        • positronium Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 00:42
          No fajnie Koro, ty rozumiałaś czemu Ciebie dyskryminował Pan ochroniarz. Brawo.
          Ja też rozumiałam, czemu na wakacjach obsługa pewnego miejsca traktowała mnie jak osobę niepełnosprawną umysłowo. No, tylko ja nie jestem tak wspanialomyślna, powiedziałam mniej więcej, że bynajmniej nie zamierzam defekować na stole, wiem jak obsłużyć naczynia na nim stojące, nawet rozumiem co w ich ojczystym języku zamówiłam przed chwilą do jedzenia... Poproszę o pomoc, jeśli będzie mi potrzebna. wink A mimo to, pani z obsługi uparcie "wyręczała" mnie przy kilku rzeczach. Nikogo innego taki serwis nie spotkał, a lokal był mały, to i łatwo było zauważyć.
          To, że Ty się godzisz na dyskryminację, nie znaczy że ja też mam tak robić.
          • kora3 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 00:47
            Posit, ja sie moglam nie godzić, tylko niby co bym zrobiła? Gdyby ochroniarz mi wpierał, ze coś ukradłam to bym narobiła rabanu, ale oni tylko łazili za Polakami, a łazili bo materialnie odpowiadali za ubytki w towarze, zaś Polacy kradli tam wówczas na potęgę ...Nazywali to "juma" i wcale nie uwazali, ze robią źle "Koszaliniacy to jumacy, kroją Szwaba jak cacy" - do dziś po około 30 latach pamiętam to "hasełko" ....Na miejscu tych ochroniarzy - co byś robila?smile
        • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 04:06
          @Kora
          Pozwolisz, że ja się też odniosę, nie tylko Positronium☺
          Uważam, że to co Cię spotkało, to właśnie dyskryminacja ze względu na narodowość. Ochroniarze nie chodzili za Wami, bo mieliście podejrzane miny, dziwnie się zachowywaliście. Nie. Oni Was potraktowali gorzej ( no bo traktowanie kogoś jak potencjalnego złodzieja jest gorszym traktowaniem) ze względu na narodowość, tylko i wyłącznie. A to, że Ty ich rozumiesz, nie zmienia tego, czym ich zachowanie było. Ja też ich rozumiem, tak samo jak rozumiem kogoś, kto zabija swojego oprawcę w obronie własnej. Ale trup jest trup i nic tego nie zmieni. No, kara jest łagodniejsza i tyle.
          • mim_maior Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 06:43
            Dla porządku: nie popełnia przestępstwa ten, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem art. 25 §1 kk). A gdy nie ma przestępstwa - nie ma kary. Nawet "łagodniejszej".
            • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 07:58
              @Mim_maior
              Dzięki Mim za czujność, choć wiesz o co chodzi przecież. Czwarta rano była, jak pisałam. To zabójstwo w afekcie, gdzie przepis mówi o silnym wzburzeniu usprawiedliwionym okolicznościami ( "Zabójstwo w afekcie – przestępstwo materialne polegające na pozbawieniu życia innego człowieka pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami (art. 148 § 4 KK). Do 10 lat grozi, choć można zrozumieć a nawet wybaczyć. Ale tego trupa mamy dalej, żadne okoliczności go nie ożywią i basta!.
          • kora3 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 08:34
            Reino ale zachowanie tych panów wobec nas - czujnośc było pokłosiem TYLKO i WYŁACZNIE zachowania moich rodaków - moi rodacy tam kradli, a panowie nie chcieli płacić za nich - doświadczenie nauczyło ich, że Polacy kradną Proste pytanie: co TY byś robia na miejscu tych ochniary? Zważ ze mowa czasach gdzie nie było obecnych technik monitoringu .....
              • kora3 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 09:02
                Reino tak szczerze, to zwyczajnie wróciłam na o uwagę - ale nijak się z tym nie poczułam - nie poczułam sie też oceniona...A jesli coś czułam w związku z tą sytuacją to wstyd za moich rodaków, którzy taką nam tam wyrobili opinię- serio.
                No to jesli rozumiesztych ochroniarzy to ponawiam pytanie: co TY zrobiłabyś na ich miejscu? "Pilnowała" klientów - Polaków czy spokojnie płacila za t co czesc z nich ukradnie?
                • reinadelafiesta Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 11:38
                  @Kora
                  Pilnować można też tak, żeby klient się nie zorientował. Czym innym jest pilnowanie ostentacyjne, być może u podstaw którego leży prewencja.
                  P.S. Wstyd, który czułaś też był dyskomfortem- niezawinionym przez Ciebie, więc tak - postępowanie ochrony było gorszym potraktowaniem Polaków. Jakby to był Niemiec, to by pewnie pilnowali dyskretnie, żeby klient nijakiego dyskomfortu nie odczuł.
                  • kora3 Re: Dla usprawiedliwiaczy 06.06.18, 11:51
                    Wiesz ...napisalam Ci przecież, kiedy to było - lata temu, kiedy nie było systemów monitoringu ozwalającch na bardzo dyskretne pilnowanie wszyskich klientów. Nie było też kodów zabezpieczających, dlatego owa juma tak dobrze Polakom wychodziła ...Teraz by to na taką skalę nie przeszło....
                    Chciałam uniknąć bralnej szczerości Reino, ale widzę ze nie mogę - nie, nie miałam nijakich obiekcji do tych niemieckich ochroniary, za to nierzadko przebywając tam wówczas wstydziłam się zwyczajnie, ze jestem Polką sad Bo Polacy W WIEKSZOSCI - ci którzy wówczas tam jeździli zachowywali się jak bydło sad I tak samo ostatnio w Krakowie moi angielscy koledzy wstydzili się, ze są Anglikami - za swoich rodaków sad Niestety - chcemy czy mnie, na ogół nie, ale odium okropnego zachowana jakiejs grupy, w tym przypadku narodowej spada inne osoby tej nacji sad
    • kora3 Posit pytania o dyskryminację - można? 05.06.18, 23:08
      Jeśli możesz rzecz jasna powiedz mi, czy to jest wg Ciebie dyskryminacja czy też zwyczajnie dbałośc o swoje interesy?

      1. Przez całe lata turystom nacji wszelkich w kurortach we znaki dawali się turyści niemieccy. To jest fakt i widziałam to wielokroć naocznie. Byli hałaśliwi, sprawiali wrażenie jakby kupili sobie cały hotel i nie liczyli sie z innymi. Znacznie później dołączyli do tego niechlubnego grona "Nowi Ruscy" ...Czy przejawem dyskryminacji było szukanie ze strony turysty hotelu gdzie niemieccy i nowruscy turyści raczej się nie zatrzymują, pytanie o o to?

      2. Moja koleżanka miała na studiach chłopaka z Nigerii, też naszego studenta. Generalnie podobali się jej czarnoskórzy panowie, ona także była w ich typie. Wszystko fajnie, ale jej chłopak zachowywał się dośc typowo dla mężczyzn z jego kraju - ją usiłował trzymać krótko jak sie to mówi, co przejawiało sie w dzikiej zazdrości o nic, sam miał do wierności ze swej strony dość swobodny stosunek. Po roku burzliwego zwiazku z rozstaniami i powrotami dziewczyna powiedziała sobie dość i "nigdy więcej Nigeryjczyka" - po prostu nie odpowiadał jej stosunek panów tej nacji do związku ...Czy ona dyskryminowała Nigeryjczyków, czy po prostu przekonała się, że z racji róznic kulturowych z nimi sie w związku nie dogada?
      Za mąz wyszła za pana czarnoskórego, ale Amerykanina
      • positronium Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 05.06.18, 23:19
        Koro, już dzisiaj się bawiłaś w manipulację w rozmowie ze mną. No, postaraj się trochę bardziej proszę, stać Cię na to, żeby takie tanie zagrywki zostawić w piaskownicy.

        Odpowiadając na Twoje pytania:

        1. Problemem są uciążliwe osoby. W Grecji to ponoć Polacy, w Japonii Chińczycy, a w Kanadzie ludzie ze Stanów Zjednoczonych. A, u nas ponoć w Krakowie problem robią Anglicy (a może Szkoci lub Irlandczycy?).
        To nie kwestia kraju pochodzenia, tylko wychowania.

        2. Różnice kulturowe i charakterologiczne. Są Nigeryjczycy, którzy mają w Polsce rodziny i dzieci, i jakoś dają radę.
        Są też Polacy, którzy traktują Polki, z którymi są w związku jak podludzi.
        To co, wszystkie te kobiety powinny się przerzucić na Amerykanów (którzy jak powszechnie wiadomo, kobiety nie uderzą ani nie zdradzą... Oh, wait...)?

        No weź rzuć jakimś poważnym argumentem, proszę.
        • kora3 Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 05.06.18, 23:28
          Nie wiem o co Ci chodzi, ale ...

          Sama piszesz, że w Grecji to Polacy itd. to przekonanie skądś się bierze - najpewniej nie z sufitu...Skoro ktoś ma juz doświadczenie w tym, że turyści z jakiegoś kraju są szczególnie uciążliwi, to zupełnie naturalne jest, że nie chce kolejny raz tych doświadczeń powtarzać, nie uważasz?

          o samo tyczy się związku z osobą odmienną znacznie kulturowo - koleżanka uznała, ze lepiej dla niej będzie już unikać bliskich relacji z Nigeryjczykiem, bo nie odpowiada jej sposób traktowania przez nich w większości związku. Mogła oczywiscie jeszcze z 5 razy spróbować i możliwe, ze poznałaby jakiegoś ze swej kultury "wyrodzinego", ale jej się nie chciało tracić czasu i nerwów. Amerykanin był jednak bliższy jej podejściu do związku niż Nigeryjczyk - po prostu noi i spełnial też jej ważne kryterium w postaci koloru skóry.
          • positronium Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 06.06.18, 00:18
            Powtórzę myśl - to nie jest kwestia narodowości, tylko osobnicza.

            Serio, jak mam problem z kelnerem który nie potrafi przyjąć zamówienia, to mam gdzieś to, że ten akurat jest z Ukrainy czy innej Francji. Nie potrafi wykonać swojej pracy, ktoś go źle wyszkolił, czyli restauracji nie zależy na dobrej obsłudze. To jest problem.
            Tak samo zła jestem, jak źle pracuje Władek z Kruszwicy. Ale jakoś nie biegam po znajomych, uprzedzając, że jak do restauracji pójdziemy razem, to ja zgodzę się tylko na taką, w której nie ma ludzi z kujawsko-pomorskiego, bo to straszne buraki.


            A jak mi złamie serce wysoki blondyn, to się nie przerzucam na niskich szatynów.
            • kora3 Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 06.06.18, 00:38
              Widzisz nie do końca masz rację Posit ....Kultura z jakiej się wywodzimy ma na nas dość spory wpływ. Np. biale kobiety nawet jesli poslubiają muzułmanina niechętnie godzą się na to, żeby były kolejnymi żonami, albo zeby mąż mial kolejne zony oprocz nich. Muzułmanki zwykle nie mają z tym problemu, bo zostały wychowane w kulturze, gdzie to jest norma, u nas normą nie jest jest poligamiczne małżeństwo, więc ...
              Przywiązanie do swej tradycji jest bardzo silne u ludzi z Afryki i krajów arabskich i to nie jest żaden przytyk, tylko fakt. Pamiętasz moze taką ksiązkę jak "Tylko z moją córką" ? Mężczyzna z arabskiego kraju, chyba Iranu lekarz wykształcony w USA, który ożenił się z Amerykanką, mieszkał w stanach długie lata i wiódł żywot przecietnego
              Amerykanina razu pewnego niby pod pozorem odwiedzin wywiózł zonę i córkę do swego kraju ojczystego, gdzie mieszkali w syfie i kazał im wieśc muzułmański tryb życia. Inny przykład - z synem mojej kolezanki studiuje chłopak z Afryki (nie pamiętam z jakiego kraju), który nie odzywa się do swego kolegi z roku - rodaka, bo ten jest z innego klanu, z którym jego klan ma na pieńku. Nie chodzi o jakieś RODZINNE niesnaski, te klany to są liczne szczepy! Chłopak deklaruje, ze po studiach nie chce wracać do Afryki, ale kurczowo trzyma sie jakiegoś idiotycznego afrykańskiego zwyczaju ...
              Jasne, na pewno nie wszyscy są tacy, ale no znam kilka pań, które związały sie z Afrykanami - wszystkie mają mężów, którzy są o nie chorobliwie zazdrośni, choć one powodów nie dają - taka mentalnośću po prostu, a wszyscy ci panowie są podobnie jak zony wykształceni, w PL mieszkają od wielu wielu lat
      • droch Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 05.06.18, 23:26
        > Czy przejawem dyskryminacji było szukanie ze strony turysty hotelu gdzie niemieccy i
        > nowruscy turyści raczej się nie zatrzymują, pytanie o o to?

        A czy nocny ryk "Polska, biało-czerwoni" jest mniej uciążliwy, ze względu na solidarność plemienną? Po prostu, w dyskotekowym kurorcie jest zazwyczaj głośno. Nachlani Niemcy, Hiszpanie czy Bryci są tak samo hałaśliwi, zwłaszcza z dala od domu.
        Pytanie recepcjonistów "czy w Państwa hotelu Niemcy urządzają burdy" uważam za lekko bezcelowe smile
        • kora3 Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 05.06.18, 23:32
          Wiesz, ja akurat napisałam o czasach, kiedy Polacy rzadko wyjeżdżali do kurortow poza KDL-ami Stąd wówczas uciązliwi nie byli, a teraz pewnie bywają i jesli ktoś ma okazję dwa tygodnie wyczekanego urlopu spędzić w atmosferze burdy w wykonaniu Polaków, to wcale się nie zdziwię, ze bedzie na przyszlosc unikał miejsc, gdzie sie Polacy w wiekszej liczbie zatrzymują
      • reksia110 Re: Posit pytania o dyskryminację - można? 06.06.18, 08:08
        W ogóle moim zdaniem to, co Ty piszesz jest bez związku z tematem. Kobieta pyta o obsługę, serwis, czyli np. kelnerów, pokojówki, bo ja wiem, sprzątaczy itp. A Ty piszesz o turystach czy "chłopaku". Jak to się ma do problemu? Nic nam nie wiadomo o stosunku Pana z zarządu do turystów czy czarnoskórych dziewczyn, w temacie chodzi o obsługę. Zresztą nie tylko Ty (chociaż Ty przede wszystkim) rozszerzyłaś problem, moim zdaniem całkowicie zbędnie.
        Jeszcze raz dla porządku: pytanie dotyczy ludzi wykonujących proste prace w usługach. Znam podobny problem ze swojego życia. Kierownik mojej kuzynki bywa służbowo w Indiach i raz nie dostał o mało zawału serca ze strachu, tak kierowca Hindus ostro jechał. Od tamtej pory ma zasadę: żadnego kierowcy Hindusa, nigdy.