Dodaj do ulubionych

Wydzielanie porcji

12.06.18, 11:31
Eleganckie to, czy nie?
Mam na myśli podawanie jedzenia w takiej samej ilości każdemu z gości, czy to przynoszonego na talerzach prosto z kuchni, czy też przy stole podawanego przez kelnera.
Zastawienie stołu półmiskami i wazami nie zawsze jest możliwe, a dodatkowo wpływa na aranżację nakryć. No i myślę, że jest mniej uroczyste.

Temat powstał z rozczarowania - w pierwszej chwili, kiedy przeczytałam "Z jakiego kraju jest serwis" to pomyślałam, że chodzi o to, jak podajemy do stołu. XD A tam - rasiści. Niemniej, przypomniałam sobie teraz o tamtej wątpliwości i oto powstał nowy wątek.
Zapraszam do dyskusji. ;D
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 11:53
      positronium napisała:

      > Eleganckie to, czy nie?

      Nigdy poza restauracją.

      > Zastawienie stołu półmiskami i wazami nie zawsze jest możliwe, a dodatkowo wpły
      > wa na aranżację nakryć. No i myślę, że jest mniej uroczyste.

      Jest akurat odwrotnie - to właśnie jest uroczysta wersja przyjęcia smile
      Jeśli postawienie wazy (?) czy kilku półmisków na stole jest utrudnione można wykorzystać jako pomocnik mniejszy stolik ustawiony z boku, czy nawet blat komody. A przede wszystkim dopasować ilość gości do możliwości lokalowych, lub organizować przyjęcia stojące, nie zasiadane..
      • positronium Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 12:05
        aqua48 napisała:

        > Nigdy poza restauracją.

        Na eleganckich przyjęciach poza restauracjami jednak też takie rzeczy się zdarzają - choćby na dzisiejszym lunchu Prezydenta USA z dyktatorem Korei Płn.


        > Jest akurat odwrotnie - to właśnie jest uroczysta wersja przyjęcia smile
        > Jeśli postawienie wazy (?) czy kilku półmisków na stole jest utrudnione można w
        > ykorzystać jako pomocnik mniejszy stolik ustawiony z boku, czy nawet blat komod
        > y. A przede wszystkim dopasować ilość gości do możliwości lokalowych, lub organ
        > izować przyjęcia stojące, nie zasiadane..

        Aquo, rozumiem czym się kierujesz pisząc, że zastawiony stół jest bardziej elegancki - ale moim zdaniem trzeba zaznaczyć, że chodzi o domy prywatne. Bo mało kto ma teraz służbę, więc bieganie między kuchnią a jadalnią nie jest ani eleganckim, ani przyjemnym sposobem na prowadzenie przyjęcia.

        No, ale właśnie - jeśli hipotetycznie mam w domu i warunki lokalowe na porządne przyjęcie zasiadane, i do tego mam obsługę - to jednak stawiać nadal te półmiski, czy jednak nie?
        • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 14:28
          positronium napisała:

          > Na eleganckich przyjęciach poza restauracjami jednak też takie rzeczy się zdarz
          > ają - choćby na dzisiejszym lunchu Prezydenta USA z dyktatorem Korei Płn.

          Ja tam widzę czekadełka na talerzach do przystawek, nie dania główne. Ale, tak być może jeśli obsługa jest restauracyjna mogli wydawać cale talerze.
          Co do ekhm... elegancji obu najważniejszych panów mam poważne zastrzeżenia.

          >mało k
          > to ma teraz służbę, więc bieganie między kuchnią a jadalnią nie jest ani elegan
          > ckim, ani przyjemnym sposobem na prowadzenie przyjęcia.

          Toteż postawienie na stole wazy i dwóch półmisków jest czynnością dużo mniej absorbującą niż porcjowanie i zanoszenie do stołu kolejnych talerzy.

          • positronium Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 14:42
            Oj, na szczęście panowie sami sobie nie zapewniają oprawy... Pewnie byłoby coś z MCD, gdyby Trump miał wybierać. wink

            Zgadzam się, że mniej absorbujące jest postawienie dań na stole - do obsługi samodzielnej. Ale, czy to bardziej eleganckie, niż ktoś podający gotową porcję?
            Oczywiście, cały czas przy założeniu, że jest możliwość, aby podawała obsługa, a nie gospodarze.
            • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 15:19
              positronium napisała:

              > Zgadzam się, że mniej absorbujące jest postawienie dań na stole - do obsługi sa
              > modzielnej. Ale, czy to bardziej eleganckie, niż ktoś podający gotową porcję?

              Tak. A jeśli chodzi o efektowne przybranie, to równie ładnie można potrawy poukładać na półmiskach jak na talerzach.
                • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 17:40
                  positronium napisała:

                  > Ale co wtedy z przybraniem stołu - jak to pomieścić?

                  Nie rozumem w czym problem? Zaproś dwie osoby mniej, to i obfite przybranie stołu się łatwo zmieści, albo postaw na minimalizm w przybraniu.

                • jolanta4447 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 20:21
                  @positronium

                  "Ale co wtedy z przybraniem stołu - jak to pomieścić?"

                  Albo dobrać ilość gości albo mieć rozsuwany stół i powiększyć go na spotkanie, choć zwykle wystarcza nam złożony.
                  • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 09:30
                    Nie,nie, mnie nie chodzi o to, co zrobić, żeby półmiski się zmieściły.
                    Wyobraźmy sobie, że zapraszam co roku znajomych na obiad z okazji urodzin. Mam możliwość zrobienia stołu na wymiar i jadalni; w ogóle rozmiar i ilość rzeczy potrzebnych do zorganizowania przyjęcia nie jest problemem.
                    To w takim razie, jeśli przy stole ma być np. 20 osób, jak rozstawić wszystkie naczynia tak, aby goście mieli dostęp do wszystkich dań, ale też aby standardowe dekoracje (kwiaty, świece) nie przeszkadzały w dzieleniu się daniami?
                    Techniczny aspekt mnie interesuje. smile
                    Jeśli goście mają sobie podawać półmiski - to chyba będzie niezbyt eleganckie?
                    Jeśli przy każdym gościu mają być półmiski ustawione tak, aby mógł swobodnie sięgnąć po każde danie, to zakładając, że przy każdym daniu mamy dwie opcje "główne" (np. mięsna i bezmięsna), czasem sosy, czasem jarzyny... Robi się z tego spory zestaw naczyń, więc automatycznie siedzenia gości muszą być szerzej rozstawione, a to wpływa na prowadzenie rozmowy.
                    Jeśli mamy półmiski dzielone między dwie lub więcej osób, to po pierwsze - jedzenie stygnie na stole zanim można je nałożyć, po drugie - ten, kto nałoży pierwszy ma lepszy wybór.
                    • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 12:35
                      positronium napisała:

                      > To w takim razie, jeśli przy stole ma być np. 20 osób, jak rozstawić wszystkie
                      > naczynia tak, aby goście mieli dostęp do wszystkich dań, ale też aby standardow
                      > e dekoracje (kwiaty, świece) nie przeszkadzały w dzieleniu się daniami?
                      > Techniczny aspekt mnie interesuje. smile
                      > Jeśli goście mają sobie podawać półmiski - to chyba będzie niezbyt eleganckie?

                      Przy 20 osobach spokojnie wystarczą po dwa zestawy większych półmisków na każdym końcu stołu i jeden mniejszy na środku. Oczywiście, że goście będą sobie półmiski podawali. To zupełnie normalne jeśli nie ma obsługi kelnerskiej. Kawałki powinny być jednakowe by nie było wyboru między lepszymi i gorszymi kąskami. Niewielki bukiet w niskim wazoniku oraz kilka świec nie powinny zabrać dużo miejsca.
                      • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 13:40
                        aqua48 napisała:

                        > Przy 20 osobach spokojnie wystarczą po dwa zestawy większych półmisków na każdy
                        > m końcu stołu i jeden mniejszy na środku. Oczywiście, że goście będą sobie półm
                        > iski podawali. To zupełnie normalne jeśli nie ma obsługi kelnerskiej.

                        Kiedy sens całego tego wątku to - możesz mieć wszystko (w tym kelnerów), więc co jest bardziej eleganckie...

                        Czy dobrze rozumiem, że dla Ciebie będzie bardziej eleganckie, kiedy goście będą sobie te półmiski podawać i nalewać z waz, niż kiedy te czynności miałaby wykonywać dla nich osoba trzecia?
                        • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 14:39
                          positronium napisała:

                          > Czy dobrze rozumiem, że dla Ciebie będzie bardziej eleganckie, kiedy goście będ
                          > ą sobie te półmiski podawać i nalewać z waz, niż kiedy te czynności miałaby wyk
                          > onywać dla nich osoba trzecia?

                          Jeśli rozważasz opcje w której miałby być wynajęty kelner, oraz bez niego - z samoobsługą gości z półmisków wystawionych na stole, to wersja z kelnerem jest przeważająca, ale niewiele.
                          • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 14:43
                            Pytam o sytuację idealną, tak jak w wypowiedzi powyżej:
                            Jeśli hipotetycznie mam w domu i warunki lokalowe na porządne przyjęcie zasiadane, i do tego mam obsługę - to jednak stawiać nadal te półmiski, czy jednak nie?
                            Kelnerów może być cały zastęp. smile Mnie chodzi o zasadę, a nie opłacalność czy prawdopodobieństwo wydania takiego przyjęcia.
                            • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 16:02
                              positronium napisała:

                              > Pytam o sytuację idealną, tak jak w wypowiedzi powyżej:
                              > Jeśli hipotetycznie mam w domu i warunki lokalowe na porządne przyjęcie zasiada
                              > ne, i do tego mam obsługę - to jednak stawiać nadal te półmiski, czy jednak nie

                              A to już wyłącznie Twój wybór. Nadal nie jestem w stanie zrozumieć co przeszkadzają Ci te półmiski na stole? I dlaczego miałoby na nie nie być na nim miejsca.
                                • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 16:29
                                  positronium napisała:

                                  > Dla mnie po prostu nie są tak eleganckie, jak ich brak na stole.

                                  Rozumiem, obiektywnie jednak jest inaczej.

                                  > Może to kwestia tego, że nie myślę o przyjęciach w kategorii jedzenia, a spotka
                                  > nia?

                                  Może...
                                    • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 17:18
                                      @Positronium
                                      Bo co innego jest odpowiednie na bankiecie, a co innego w domu. To dwie sfery życia i nie ma co ich porównywać.
                                      To trochę tak, jak z miejscem w samochodzie. Według zasad precedencji w dyplomacji wygląda to następująco: kiedy pojazd prowadzi obcy kierowca (może to być służbowy samochód lub np. taksówka) – miejsce nr 1 znajduje się z tyłu przy prawych drzwiach, miejsce nr 2- z tyłu za kierowcą, miejsce nr 3 z tyłu pośrodku, a nr 4 – z przodu, obok kierowcy.
                                      A prywatnie, sadzamy mamusię z przodu, bo to miejsce uznawane jest za najlepsze.
                                      • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 17:28
                                        Jasne Reino, ale mamusia siada z przodu, bo zazwyczaj w przeciętnym samochodzie z tyłu jest po prostu mało miejsca, więc tak się utarło. Do tego kierowca to nie obcy człowiek.
                                        A w taksówce jakoś karnie najpierw zajmujemy miejsca na tylnym siedzeniu, prawda?

                                        Zresztą, to zakrzywienie na dom to nie moja wina. Ja cały czas pytam o ogół, a dostaję porady jak zrobić przyjęcie w domu.
                                        • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 17:54
                                          @Positronium
                                          W jednym z postow napisałaś: "Ej, ja się tu zajmuję tylko tym, jak jest elegancko podawać jedzenie - gotowe porcje czy inaczej?" Uznałyśmy, że pytasz o dom, więc większość chyba odpowiedziała, że bardziej elegancko jest na półmiskach.. Bo jeżeli zajmujesz się tym zawodowo, to to jest zupełnie inna bajka.
                                    • aqua48 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 17:53
                                      positronium napisała:

                                      > Ale to dlaczego zatem oficjalne bankiety odbywają się bez półmisków na stole?

                                      Nie ma takiej reguły, że oficjalne bankiety to te bez półmisków.
                          • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 14:56
                            @Aqua
                            A mnie się wydaje, że wersja z kelnerem w prywatnym, przeciętnym domu jest już pewnym przerostem formy nad treścią. O ile mogę sobie wyobrazić bez problemu pomoc wynajętej pani w kuchni, nawet w trakcie trwania przyjęcia, o tyle kelner na nawet większych imieninach pachnie mi pewnym snobizmem. To wtedy lepsza wydaje mi się opcja restauracyjna. To moja, prywatna opinia.
                              • parawany Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 15:02
                                positronium

                                "Ok, Reino, to przyjmijmy że dom to pałac, a kelner to ktoś na co dzień zatrudniony do pracy tamże.
                                Kamerdyner, trzech lokai, kucharz - wszystko do dyspozycji."

                                : )))

                                Obejrzyj sobie kilka filmów - na przykład "Trędowatą" albo jakieś inne przedwojenne a zobaczysz, jak to wygląda w pałacach : )



                                • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 16:59
                                  Przedwojenne filmy? wink
                                  Pałac był tylko przykładem, możemy go nazwać - bardzo duży dom. Nie o to chodzi.
                                  Zresztą, jaka jest różnica, między lokajem, a "asystentem działań strategicznych" - jeśli wykonują dokładnie taką samą pracę?

                                  Z filmów, to właśnie mi się przypomniała "Uczta Babette", więc dzięki za impuls, żeby pomyśleć o sprawie tym torem! smile
                                      • parawany Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 17:29
                                        positronium napisała:

                                        > Ej, ja się tu zajmuję tylko tym, jak jest elegancko podawać jedzenie - gotowe p
                                        > orcje czy inaczej?


                                        Przecież takie informacje najprędzej i najlepiej znajdziesz w Internecie.
                                          • parawany Re: Wydzielanie porcji 14.06.18, 09:46
                                            Mało merytorycznych? Bynajmniej.

                                            www.doradztwohotelarskie.pl/pl/artykuly/kelner-systemy-podawania-do-stolika

                                            pleskacz.pl/wp-content/uploads/4.I.8.-Metody-serwowania-da%C5%84-zasadniczych.pdf

                                            gastrowiedza.pl/baza-wiedzy/slownik-hasel/o/obsluga-gosci-przy-stole-zasiadanym-metoda-francuska
                                              • parawany Re: Wydzielanie porcji 14.06.18, 10:13
                                                positronium

                                                I mamy jasność : )

                                                To, co Ty preferujesz to [według pierwszego linku] metoda niemiecka, to co preferują Twoje rozmówczynie to metoda rosyjska. Upada więc kwestia tego, co bardziej a co mniej eleganckie, bo eleganckie są obie metody.



                                                • positronium Re: Wydzielanie porcji 14.06.18, 10:37
                                                  Ten link nie jest bez wad, chociaż faktycznie wygląda najsensowniej.
                                                  Ale nie ma żadnych źródeł sad

                                                  Ale fakt - wielkość przyjęcia ma znaczenie w wyborze metody podawania potraw. A także to, co podajemy, wpływa na to jak możemy gościom danie podać/zaprezentować.
                                                  • positronium Re: Wydzielanie porcji 14.06.18, 11:01
                                                    Nie neguję jego wiedzy, po prostu zastanawiam się, kogo ma na myśli pisząc:
                                                    "Rosyjska, niemiecka, francuska i angielska. Tak klasycy dzielą metody aranżacji stołu i serwowania dań konsumentom. "

                                                    Kim są tu klasycy?
                                                  • parawany Re: Wydzielanie porcji 14.06.18, 11:05
                                                    positronium napisała:

                                                    > Nie neguję jego wiedzy, po prostu zastanawiam się, kogo ma na myśli pisząc:
                                                    > "Rosyjska, niemiecka, francuska i angielska. Tak klasycy dzielą metody aranżacj
                                                    > i stołu i serwowania dań konsumentom. "
                                                    >
                                                    > Kim są tu klasycy?
                                                    >

                                                    Najprościej spytać
                                                    Jacek Piasta. Doradztwo hotelarskie. Tel. 606 207 270. E-mail: biuro@doradztwohotelarskie.pl
                                                    Biuro: 00-021 Warszawa, ul. Świętokrzyska 30|63


        • jolanta4447 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 20:12
          @positronium

          "No, ale właśnie - jeśli hipotetycznie mam w domu i warunki lokalowe na porządne przyjęcie zasiadane, i do tego mam obsługę - to jednak stawiać nadal te półmiski, czy jednak nie?"

          Moim zdaniem bardziej elegancka jest zastawa - wazy, misy, sosjerki i półmiski - nawet bez żadnej obsługi. Po to je wymyślono, by każdy jedzący nakładał sobie co i ile chce, a nie miał 'przydział'. Pewnie, że nie na codzień, ale przy świętach, uroczystościach czy szczególnych gościach.

          W zwykły dzień w rodzinie wygodniej i taniej (zmywanie) jest podać porcję na talerzu, a dokładkę zaserwować z garnka / patelni.
          • jolanta4447 Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 20:17
            A, zapomniałam dopisać, że służba tu niepotrzebna - stawiasz dania na stół i każdy sam się obsługuje.
            Bieganie od kuchni do stołu? Jakie? Raz stawiasz i już nie ma biegania, chyba, że trzeba uzupełnić naczynie, ale nie spotkałam się z tym, choć może się przydarzyć. Lepiej nałożyć za dużo niż zbyt mało.

            Ważne jest jednak, by potrawy były jednocześnie gorące (sztuka pani domu) przy ciepłym posiłku.
            • bene_gesserit Re: Wydzielanie porcji 17.06.18, 17:46
              Podzielam.
              Moim zdaniem krążenie półmisków między gośćmi spełnia też inną, nader ważną rolę - integruje, często jest też sposobem na okazanie troski, szacunku a nawet czułości. Kuzynka dba o to, żeby niedowidząca seniorka dostała to i w jakiej ilości lubi, rosły kuzyn dysponuje półmiskami tak, żeby trafiły do wszystkich, a nieznająca się para może podając sobie półmisek fasolki w sezamie rozpocząć interesującą znajomość.
          • matylda1001 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 02:04
            jolanta4447 napisała:

            >W zwykły dzień w rodzinie wygodniej i taniej (zmywanie) jest podać porcję na talerzu, a dokładkę zaserwować z garnka / patelni.<

            Chociaż codzienne obiady najczęściej jadamy we dwoje, z mężem to jakoś wygodniej mi podawać na półmiskach, takich od codziennej zastawy. Nigdy nie wiemy na ile nam apetyt dopisze no i jakoś tak lepiej smakuje jak elegancko podane. A te trzy czy cztery dodatkowe naczynia do zmywania? nie przesadzajmy, budżetu nie zrujnują.
            • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 15:23
              @Matylda
              Czytałam kiedyś wątek o oszczędzaniu. Ludzie najpierw myli się w misce z wodą, potem tą wodą myli naczynia, potem wykorzystywali ją do umycia podłogi, żeby na końcu sedes nią spłukać. Nie wykluczam, że coś jeszcze po drodze robili, tylko zapomniałam. To tak na marginesie budżetu - nie zdajemy sobie sprawy, jak ludzie mocno oszczędzają🤐
              • nchyb Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 15:36
                >>To tak na marginesie budżetu - nie zdajemy sobie sprawy, jak ludzie mocno oszczędzają

                ci co aż tak oszczędzają, to nie będą się bawić ani w półmiskowanie, ani wydzielanie porcji na talerze, tylko jedną łychą, z jednego gara zjedzą smile
                • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 20.06.18, 16:49
                  @Trismegistos
                  Nie będę się kłócić co do kolejności itd. Nawet gdyby to była woda po płukaniu tych naczyń, albo kąpieli - to dla mnie też to jest nie do przyjęcia. Nie w tym zresztą rzecz. Po prostu, czytałam tamten wątek ( chyba na jednym z forów gazety o domu) i przecierałam oczy ze zdumienia, bo pomysłowość, jak zaoszczędzić, była niebywała. Nie wiem, czy to faktycznie taka bieda, czy taki charakter a wręcz choroba? Wykorzystywanie wszystkiego co się da, recycling, przerabianie, nicowanie - żeby spiąć budżet. I to nie jedna osoba dzieliła się pomyslami, to był cały kiermasz pomysłów.
                  Jeśli to była prawda ( bo przecież gwarancji nie ma), to mówię - nie wiedzialam, że tak bywa.
    • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 12:39
      "Gość w dom, Bóg w dom" i "czym chata bogata", podejmowanie gości posiłkiem oznacza, że chcemy z nimi dzielić stół, czyli dzielić się z nimi tym, co na stole. DZIELIĆ SIĘ. Czyli dzielimy się tym, co w wazie, salaterkach i na półmiskach.
        • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 12:59
          Nie wiem, co mają do tego ateiści to raz. Dwa - jeśli mówi się "dzielić stół" to nie znaczy to samo, co "dzielić piec".
          Stół to miejsce biesiady, przy którym dajemy gościom wolność w jedzeniu, nie traktujemy gości jak dzieci, którym trzeba wydzielać porcje.
          • positronium Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:23
            Napisałaś przecież "Gość w dom, Bóg w dom" - stąd i moje pytanie o osoby niewierzące.
            Dzielić stół tak całkowicie dosłownie to oznacza - rozdawać gościom fragmenty mebla. smile
            Co do traktowania jak dzieci, hmm... Może być tak, że kucharz chciałby jak najlepiej zaprezentować każdy element dania i dlatego układa odpowiednio wszystko przed podaniem?
            Jestem zdania, że dorosły człowiek, jeśli życzy sobie dokładki jakiegoś smacznego elementu posiłku, to jest w stanie kulturalnie zapytać o taką możliwość.
            No i czasem trudno o duży zapas jakiegoś dania. Co zrobić, jeśli na kolację podaję homary i mam akurat po jednym dla każdego? Albo - po pół?
            • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:35
              positronium

              "Napisałaś przecież "Gość w dom, Bóg w dom" - stąd i moje pytanie o osoby niewierzące."

              Uważasz, że przysłowia, które są mądrością narodów dotyczą tylko osób wierzących?

              "Dzielić stół tak całkowicie dosłownie to oznacza - rozdawać gościom fragmenty mebla."

              Nie. Dzielę z Tobą stół, czyli dzielimy się posiłkiem. Wypada znać kod kulturowy : )

              "Co do traktowania jak dzieci, hmm..."

              Wydzielanie gościom porcji oznacza traktowanie ich z góry, sygnał, że mamy się za mądrzejszych od nich, bo lepiej od nich wiemy ile powinni zjeść. Gościom należy się wolność przy stole, czyli prawo do nabierania na talerz tyle, ile chcą.

              "Może być tak, że kucharz chciałby jak najlepiej zaprezentować każdy element dania i dlatego układa odpowiednio wszystko przed podaniem?"

              Przykładasz wielką wagę do formy, bardzo małą do treści.



              • positronium Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:41
                parawany napisała:

                > Uważasz, że przysłowia, które są mądrością narodów dotyczą tylko osób wierzącyc
                > h?
                Uważam, że przysłowia odnoszące się do konkretnej wiary nie muszą być tak samo ważne dla wszystkich ludzi. Szczególnie dla tych, którzy danej religii nie wyznają.
                Myślisz, że Polak = Katolik?

                > Nie. Dzielę z Tobą stół, czyli dzielimy się posiłkiem. Wypada znać kod kulturow
                > y : )

                Ano, ale dzielenie posiłku zgodnie z tym kodem kulturowym wcale nie musi się fizycznie odbywać przy stole, co zasugerowałaś wcześniej.

                > Wydzielanie gościom porcji oznacza traktowanie ich z góry, sygnał, że mamy się
                > za mądrzejszych od nich, bo lepiej od nich wiemy ile powinni zjeść. Gościom nal
                > eży się wolność przy stole, czyli prawo do nabierania na talerz tyle, ile chcą.

                Rozumiem, tak to widzisz. Interesujące.

                > "Może być tak, że kucharz chciałby jak najlepiej zaprezentować każdy element da
                > nia i dlatego układa odpowiednio wszystko przed podaniem?"
                >
                > Przykładasz wielką wagę do formy, bardzo małą do treści.

                Kiedy odnoszę wrażenie, że to Ty skupiasz się na formie bardziej - dzielenie musi odbywać się przy stole.
                • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:46
                  positronium

                  "Uważam, że przysłowia odnoszące się do konkretnej wiary nie muszą być tak samo ważne dla wszystkich ludzi. Szczególnie dla tych, którzy danej religii nie wyznają.
                  Myślisz, że Polak = Katolik?"

                  Ręce mi opadły : )))

                  Wydzielaj jedzenie swoim gościom, jeśli uważasz, że tak jest dobrze. ale w takim razie pytasz innych o opinię?

                • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:53
                  positronium

                  "Kiedy odnoszę wrażenie, że to Ty skupiasz się na formie bardziej - dzielenie musi odbywać się przy stole."

                  Rozumiem, że związku frazeologicznego "dzielić stół i łoże" nie znasz. Wydaje się, że człowiek dobrze wychowany powinien orientować się we własnym języku, we własnych kodach kulturowych i we własnych przysłowiach ; )
                • baba67 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 11:40
                  Tym katolikiem to pojechałaś,czy naprawdę nie rozumiesz że przysłowia i powiedzenia świadczą o wierze lub niewierze mówiącego a nie historii języka. Czy komuniści rosyjscy używajacy formy spasibo (skróconej od spasi boh) byli hipokrytami?No szczena opada.
                  • nchyb Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 12:00
                    >>Tym katolikiem to pojechałaś,czy naprawdę nie rozumiesz że przysłowia i powiedzenia świadczą o wierze lub >>niewierze mówiącego a nie historii języka.

                    na odwrót, ale masz rację smile
            • matylda1001 Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 01:50
              positronium napisała:

              >Co zrobić, jeśli na kolację podaję homary i mam akurat po jednym dla każdego? Albo - po pół?<

              Powinnaś zrobic to samo co bys zrobiła w przypadku zwyczajnych schabowych, czyli ułozyć wszystkie na półmisku i pięknie przybrać.

              > Jestem zdania, że dorosły człowiek, jeśli życzy sobie dokładki jakiegoś smacznego elementu posiłku, to jest w stanie kulturalnie zapytać o taką możliwość.<

              No, niestety... takie pytanie nigdy nie zabrzmi kulturalnie a gospodarzy może wpędzić w ciężką konsternację smile Gość powinien ograniczyć swój apetyt do tego, co jest na stole. Nie nalezy dopominać sie przyniesienia dodatkowej porcji z kuchni.
            • nchyb Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 11:16

              >>Dzielić stół tak całkowicie dosłownie to oznacza - rozdawać gościom fragmenty mebla

              język polski jest o tyle ciekawym językiem, że nie jest jednoznaczny, a wręcz przeciwnie, wieloznaczność jest jedną z jego cech smile

              Już od dawna "dzielić" w naszym rodzimym języku oznacza dosłownie m.in.!: korzystać z czegoś wspólnie z kimś, współuczestniczyć w czymś, przeżywać coś wspólnie...
              • positronium Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 11:30
                Jasne, ale zauważ proszę, że starałam się odnieść do tego zdania:
                "Dwa - jeśli mówi się "dzielić stół" to nie znaczy to samo, co "dzielić piec".
                Stół to miejsce biesiady, przy którym dajemy gościom wolność w jedzeniu, nie traktujemy gości jak dzieci, którym trzeba wydzielać porcje."
                Miało być żartobliwie, ale nie wyszło. wink

                Nie da się dzielić stołu, jeśli jedzenie jest przynoszone w gotowych porcjach?
                No weź...
            • bene_gesserit Re: Wydzielanie porcji 17.06.18, 17:50
              positronium napisała:

              > Napisałaś przecież "Gość w dom, Bóg w dom" - stąd i moje pytanie o osoby niewie
              > rzące.
              > Dzielić stół tak całkowicie dosłownie to oznacza - rozdawać gościom fragmenty m
              > ebla. smile
              > Co do traktowania jak dzieci, hmm... Może być tak, że kucharz chciałby jak najl
              > epiej zaprezentować każdy element dania i dlatego układa odpowiednio wszystko p
              > rzed podaniem?

              Znam takich.
              I unikam, bo z reguły wszystko jest zimne. Samo zrobienie kopczyków z ryżu w odpowiednim kształcie wystarczy, żeby wszystko inne wystygło.
              Noi - co jest ważniejsze: samopoczucie gości czy narcystyczne hopsztosy gospodarza?

              > Jestem zdania, że dorosły człowiek, jeśli życzy sobie dokładki jakiegoś smaczne
              > go elementu posiłku, to jest w stanie kulturalnie zapytać o taką możliwość.
              > No i czasem trudno o duży zapas jakiegoś dania. Co zrobić, jeśli na kolację pod
              > aję homary i mam akurat po jednym dla każdego? Albo - po pół?

              'Kochani, jeśli chodzi o sałatkę, to oczywiście są dokładki, ale homar - po sztuce na głowę. Żebyście się nie przejedli przed perliczkami'
              • positronium Re: Wydzielanie porcji 19.06.18, 16:48
                bene_gesserit napisała:

                > Znam takich.
                > I unikam, bo z reguły wszystko jest zimne. Samo zrobienie kopczyków z ryżu w od
                > powiednim kształcie wystarczy, żeby wszystko inne wystygło.

                E, tam, amatorzy. Wystarczy mieć podgrzane talerze. wink

                > Noi - co jest ważniejsze: samopoczucie gości czy narcystyczne hopsztosy gospoda
                > rza?

                Czemu zakładasz, że to narcystyczne "coś"?
                Przyjmując opcję idealną (tzn. brak obaw o to, kto te wszystkie talerze poda), to mnie właśnie bardziej komfortowe wydaje się, kiedy każdy dostaje dokładnie taką sama porcję. Nie trzeba się martwić,jak nie ochlapać przypadkiem stołu, czy sos na ziemniaczki czy do mięsa itp.
                Mnie tam nie psuje samopoczucia ładnie podane jedzenie, czy to na talerzu, czy na półmisku. Ale rozumiem, że ludzie, czy przynajmniej - forumowicze, w większości czują się bardziej komfortowo, kiedy mogą sobie sami nałożyć posiłek. Ok.


                > 'Kochani, jeśli chodzi o sałatkę, to oczywiście są dokładki, ale homar - po szt
                > uce na głowę. Żebyście się nie przejedli przed perliczkami'

                Nie mam w zwyczaju tak stołówkowo zapowiadać dań. smile Właściwie, to wcale nie mówię ile czego mam.

                Ale tak serio - steki podasz na półmisku?
                • nchyb Re: Wydzielanie porcji 21.06.18, 10:18
                  >>Przyjmując opcję idealną (tzn. brak obaw o to, kto te wszystkie talerze poda), to mnie właśnie bardziej komfortowe >>wydaje się, kiedy każdy dostaje dokładnie taką sama porcję.

                  Positronium, ale Ty nie pytałaś o to co będzie dla Ciebie bardziej komfortowe, a o to co będzie bardziej eleganckie smile
                • bene_gesserit Re: Wydzielanie porcji 21.06.18, 22:09
                  positronium napisała:

                  > > 'Kochani, jeśli chodzi o sałatkę, to oczywiście są dokładki, ale homar -
                  > po szt
                  > > uce na głowę. Żebyście się nie przejedli przed perliczkami'
                  >
                  > Nie mam w zwyczaju tak stołówkowo zapowiadać dań. smile Właściwie, to wcale nie mó
                  > wię ile czego mam.

                  Wyskakuj z namiarów na stołówkę z homarami, chętnie tam zajrzę. tongue_out
                  I - nie mam wielkiego doświadczenia ze stołówkami, ale w żadnej, w której jadałam, nikt nie zapowiadał dań. Padało ewentualnie kultowe pytanie 'z tłuszczyczkiem czy bez?', ale to wszystko, heroldów brak. Także nie kumam, o co ci chodzi.

                  > Ale tak serio - steki podasz na półmisku?

                  Serio to nie znoszę steków, więc ich nie podaję. Gdybym podawała, to lądowałyby na talerzach, zgodnie z zamówieniem stopnia wysmażenia, no weź. A dodatki każdy mógłby we własnym zakresie, jeden lubi z masłem bourbonowym, a drugi tylko z sałatką z ogórków, czyż nie. Obojętnie od tego, jaka fantazyjna kompozycja z kaparami, anchois i, bo ja wiem, młodymi pędami chmielu lub paproci roi się w głowie gospodarza.
                  Serio smażysz steki dla 20 osób i aranżujesz je na podgrzanych talerzach? Łał, jestem pod wrażeniem, kto się wtedy zajmuje gośćmi?
                  • positronium Re: Wydzielanie porcji 22.06.18, 08:47
                    bene_gesserit napisała:

                    > Wyskakuj z namiarów na stołówkę z homarami, chętnie tam zajrzę. tongue_out
                    > I - nie mam wielkiego doświadczenia ze stołówkami, ale w żadnej, w której jadał
                    > am, nikt nie zapowiadał dań. Padało ewentualnie kultowe pytanie 'z tłuszczyczki
                    > em czy bez?', ale to wszystko, heroldów brak. Także nie kumam, o co ci chodzi.

                    U mnie na szkolnej stołówce panie mówiły czego możemy brać drugie porcje (zupa i ziemniaki), a co jest wydzielone po jedną porcję na osobę (mięso i kompot, surówki w zależności od popularności w danym dniu. Zawsze brałam dokładkę rzepy ze śmietaną, bo mało kto ją jadł, więc zostawało sporo).

                    > Serio smażysz steki dla 20 osób i aranżujesz je na podgrzanych talerzach? Łał,
                    > jestem pod wrażeniem, kto się wtedy zajmuje gośćmi?

                    Biorąc pod uwagę, że cały czas staram się tutaj rozważyć sytuację teoretyczną, to przyjmuję, że do wszelkiej obsługi jest odpowiednio duży zespół fachowców.

                    Chociaż, gdybym miała warunki na przyjęcie 20 gości, to pewnie miałabym dość dużą kuchnię, aby jednocześnie te 20 steków zrobić. Sous-vide ułatwia życie, drastycznie wręcz. Do podgrzewania talerzy są meble, albo można je po prostu trzymać w lekko rozgrzanym piekarniku. Ponieważ nie mam szafek z podgrzewaczami to tak robię w soboty rano - na podgrzanych talerzach jajka lepiej się trzymają (kto lubi zimną jajecznicę, no nie?).
                    smile

                    Może się naoglądałam za dużo "Hannibala" z Madsem Mikkelsenem, ale bardzo mi się podoba jego styl przyjmowania gości.
                    Pomijając, oczywiście, kanibalizm.
    • majaa Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 13:42
      Jest kilka rodzajów serwisu, w tym właśnie taki, jak opisujesz. Zdaje się, że to jest tzw. serwis amerykański. I rzeczywiście, wśród ekspertów od savoir vivre jest chyba uważany za najmniej elegancką wersję serwisu.
      Najbardziej uroczyste i eleganckie przyjęcie to takie, jak napisała Aqua, gdzie właśnie korzysta się z waz i półmisków. Taki rodzaj serwisu (francuski) jest też stosowany w bardzo eleganckich restauracjach, nie tylko w rezydencjach czy domach prywatnych. W najbardziej ekskluzywnej wersji kelner nakłada gościom z półmisków wybrane porcje, a w troszkę mniej ekskluzywnej - gość nakłada sobie sam z półmiska trzymanego przez kelnerasmile
      • positronium Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 14:00
        Właśnie zawsze mi się wydawało, że serwisy są trzy:
        1. a la francaise - wszystkie dania na stole jednocześnie, im więcej tym lepiej, bogate dania "popisowe", obsługa minimalna
        2. a la russe - każdy biesiadnik dostaje talerz z taką sama porcją dania jak inni, nie ma lepszych kąsków, długie zasiadanie przy stole, obsługa rozbudowana
        3. buffet - biesiadnicy sami nakładają sobie dania, lub są obsługiwani z dala od stolików, przy których się je.

        Dawniej dominował serwis "francuski" - można to zaobserwować w książkach kucharskich, w tym w jakiej kolejności i jak zalecano podawać dania.
        Potem, gdzieś w XIX wieku modny zrobił się serwis "rosyjski", a przy okazji większą uwagę zwracano także na sposób podania (a nie jak wcześniej - głównie smak).
        Bufet jest prosty w tym wszystkim - zawsze najmniej formalny.

        Ale właśnie teraz jest wolna amerykanka jeśli chodzi o zasady, więc zastanawiam się czy bardziej elegancki jest serwis "rosyjski" czy "francuski." Z jednej strony, jak napisała Aqua - w domach podajemy po francusku najważniejsze posiłki (wigilijny, wielkanocny, itp.). Z drugiej strony - czy to dlatego, że to jest ta bardziej elegancka forma, czy może po prostu nie ma służby do obsługi serwisu po rosyjsku?

        No i kelner nakładający przy stoliku - to jednak serwis rosyjski, moim zdaniem. Półmiski nie stoją wtedy na stole.
        • parawany Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 14:23
          Pomieszanie z poplątaniem : )

          Service à la française polegał na tym, że na stole lądowały jednocześnie wszystkie dania: ciepłe, zimny oraz desery. Ważna była obfitość.
          Service à la russe polegał na tym, że obsługa wnosiła dania po kolei nakładając gościom na talerze wybrane przez nich kawałki. Ważne było, aby ciepłe dania nie stygły.
          My dziś podajemy na stół dania w określonej kolejności a przed podaniem kolejnej "porcji" stół sprzątamy.
          Robi to ktoś z domowników.
        • majaa Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 14:29
          Tak gwoli ścisłości, to są chyba akurat cztery rodzaje serwisu (amerykański/niemiecki, rosyjski, angielski i francuski). O ile wiem, to w Stanach te nazwy są pomieszane i ten francuski u nich nazywany jest rosyjskim właśnie.
              • verdana Re: Wydzielanie porcji 12.06.18, 16:37
                Wydzielanie porcji jest moim zdaniem możliwe tylko w wypadku bardzo bliskich znajomych lub rodziny, czyli ludzi, o których wiemy co lubią i którzy mogą zawołać "Hej, mnie nie dawaj marchewki, za to więcej fasolki", albo "Dla mnie dziś bardzo mało". W przeciwnym wypadku goście są zmuszeni do zjedzenia całej porcji, nawet jeśli są najedzeni po paru kęsach i zjedzenia tego, czego nie znoszą - albo pokazania, ze są źle wychowani. W sytuacjach jeszcze trudniejszych, a wcale nierzadkich - gość w ogóle nie moze zjeść obiadu, bo np. porcja została polana śmietaną, na którą jest uczulony.
                Ja nie podaję w porcjach nawet najbliższej rodzinie, między innymi po to, by nie marnować jedzenia, ani nikogo do jedzenia nie zmuszać.
                • positronium Re: Wydzielanie porcji 19.06.18, 16:42
                  verdana napisała:
                  > Wydzielanie porcji jest moim zdaniem możliwe tylko w wypadku bardzo bliskich zn
                  > ajomych lub rodziny, [...] W przeciwnym wypadku goście są zmuszeni do zjedzenia całej porcji, nawet jeśli są najedzeni po paru kęsach i zjedzenia tego, czego nie znoszą - al
                  > bo pokazania, ze są źle wychowani.

                  Umknęło mi wcześniej - ale jak to "pokazania, że są źle wychowani"? Co masz na myśli?

                  > W sytuacjach jeszcze trudniejszych, a wcale
                  > nierzadkich - gość w ogóle nie moze zjeść obiadu, bo np. porcja została polana
                  > śmietaną, na którą jest uczulony.

                  Jasne, uczulenia nie podlegają dyskusji - nie możesz, to nie jesz. Ale przecież, o chorobach bliskich wiadomo i można się na nie przygotować, także pod kątem menu.
                  • verdana Re: Wydzielanie porcji 20.06.18, 09:47
                    Gość, który zostawia na talerzu pół porcji, albo całego kotleta nie jest dobrze wychowany - uprzejmość wymaga, aby jednak zjeść większość porcji, nie zostawiać buraczków, bo sie ich od dzieciństwa nie znosi. A o uczuleniach dalszych znajomych mam prawo nie wiedzieć - dlatego mogę nakładać porcje bliskiej rodzinie, ale znajomym już nie.
    • reinadelafiesta Re: Wydzielanie porcji 13.06.18, 12:01
      @Positronium
      Ja jestem z frakcji półmisków, zastawy i wolnego wyboru gości. Owszem, mogę pomóc nałożyć, podsunąć itp. Ale to gość decyduje i nakłada sam, albo ja to robię, ale pod jego kontrola ( zdarzają się osoby mniej sprawne). Co do dekoracji, miejsca na te półmiski: zapraszam tyle osób, ile jestem w stanie sprawnie i wygodnie pomieścić. To samo dotyczy potraw: podaję tyle, żebym miała gdzie i na czym je podać. Dekoracje stołowe staram się ustawiać niskie, żeby goście się widzieli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka