Dodaj do ulubionych

Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla siebie

06.08.18, 11:33
Opisując ten problem muszę niestety być ostrożna i ogólnie się wypowiadać, żeby nie zaszkodzić ludziom, których on dotyczy. Internet jest wielki, ale zbiegi okoliczności się zdarzają. A oto sytuacja. W średniej wielkości restauracji, gdzie pracuje moja dobra znajoma, jest taki zwyczaj. Kelnerzy i barmani wszystkie napiwki wrzucają do jednej "skarbonki", a pod koniec miesiąca manager rozdziela je równo między wszystkich. Sumy są to niemałe, średnio około 8000 zł. Kelnerów(ek) jest 4, dwóch barmanów, kucharz i pomocnik. 8 osób. Powinno być po około 1000 zł, a zawsze jest po około 500 zł, bo manager uznał, że połowę napiwków należy się jemu, jako osobie pilnującej całości. Każdy podział wygląda tak, że manager zlicza pieniądze, od razu bierze sobie połowę, a resztę dzieli po równo na pozostałych pracowników. Kilka razy podnoszony był ten temat, ale odpowiedź jest jedna: przymusu pracy nie ma, kto nie chce, niech się zwolni. Właściciele znają sprawę i ją akceptują. Tu z kolei jest problem, bo stawka jest w tym miejscu naprawdę dobra, jak na gastronomię i na brak chętnych do pracy (nawet bez napiwków) na pewno restauracja by nie narzekała. Koleżanka jest jedną z osób, które czują się bardzo pokrzywdzone. Opisuję to na tym forum, bo chyba jest tu mocny konflikt wartości. Właściciel a za jego pośrednictwem manager może ustalać w tym wypadku własne zasady i niczyja to sprawa jak postępuje, z drugiej strony wiele osób uważa, że to głęboko niesprawiedliwe. Koleżanka ocenia to bardzo negatywnie, ja się z nią solidaryzuję, ale gdy myślę o tym na spokojnie, bez emocji, to często się waham.
Ewa
Obserwuj wątek
      • kemstowicz Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 11:59
        Pomijając absurdalność tego przepisu, nikt nigdy dobrze mi nie wyjaśnił od jakiej kwoty i w jaki sposób powinno się rozliczać napiwki. Nie znam się na tym, ale z ciekawości chciałbym wiedzieć jak to działa. Darowizny od nieznajomych do jakiegoś poziomu są nieopodatkowane (na tym żyje i opiera się crawdfundingi i różnego rodzaju zbiórki), czy napiwki to też taka darowizna czy coś innego?
              • bo_ob Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 12:34
                Już wiem smile
                "Fiskus w weselne koperty nie zajrzy. Jednak gdy nowożeńcy zakupią coś kosztownego, na pewno zainteresuje się, skąd młodzi mieli na to fundusze. A jeśli w takiej sytuacji okaże się, że zakup odbył się ze środków z otrzymanej darowizny i od kwoty tej nie odprowadzono podatku, to będzie trzeba zapłacić karną stawkę podatkową. Wysokość takiego podatku wynosi 20% od kwoty darowizny.
                Należy mieć na uwadze, że konieczność odprowadzenia podatku od darowizn dotyczy nie tylko nowożeńców a każdego, kto został obdarowany kosztownym prezentem."
                O żebrakach nic nie znalazłam.
        • duckduckgo1 Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 12:17
          Jeśli kelner zbiera napiwek od razu do swojej kieszeni, to normalnie rozlicza go na pit jako dochód. Nie darowiznę!
          Jeśli są zbierane przez pracodawcę, to on najpierw musi odprowadzić odpowiednie składki i resztę należności może wypłacić pracownikom. Kelner nadal musi rozliczyć to, co dostał.
    • baba67 Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 12:30
      Oczywiście że jest to niesprawiedliwe. Jednak sytuacja z gatunku"głową muru nie przebijesz".Jedynym skutecznym sposobem byłoby wspólne działanie w zakresie biernego oporu, niemożliwe w sytuacji dużej fluktuacji.Lub anonimowy donosik do skarbówki na dochody managera.Oba sposoby oczywiście z z gatunku wojennych a nie savoir-vivrowych Możliwe że niedługo wyrośnie konkurencja skoro punkt taki dobry i argument "jak się nie podoba" odpadnie.
      • ewa.pocierznicka Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 13:20
        Forum mnie znowu szokuje. Pytałam o ocenę z punktu widzenia zachowaniu ludzi, a zaczęto dyskutować o podatkach. Także gwoli wyjaśnienia: tak, owe napiwki są rejestrowane i odprowadzane od nich podatki a nawet składki na ZUS, ponieważ zbierane są zbiorczo przez pracodawcę i czasami są to naprawdę spore kwoty (średnio 8 tys. ale bywają miesiące, że i powyżej 10 tys.). Generalnie właściciel jest legalistą, zwłaszcza gdy nie on na tym traci smile
        • baba67 Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 13:38
          Ciebie chyba dużo na tym świecie szokuje. Pytasz o rzecz tak oczywistą że nikomu chyba do głowy nie przyszło że to jest główna treścią Twojego wpisu.Skoro nie można tu mówić o pokątnym bogaceniu się kosztem innych należy przyjąć że napiwki są częścią wynagrodzenia jako bonus przeznaczony przez właściciela.Skoro płace podstawowe są dobre (nie jest to miejsce gdzie się płaci grosze bo napiwki) to po prostu taki jest kapitalizm.
          • kemstowicz Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 15:56
            Dziękuję za wyjaśnienie "na górze" zasady rozliczeń. A czy to nie jest tak, że skoro właściciel zbiera napiwki, a jego księgowy odprowadza od nich składki na ubezpieczenie zdrowotne i zaliczkę na poczet podatku dochodowego, to na tym formalne obowiązki właściciela się kończą i resztę papierkologii muszą robić ci, którzy owe napiwki dostają? To by wyjaśniało nienawiść koleżanki Ewy do managera, która zamiast dostać do kieszeni parę stówek, musi dzielić się nimi z urzędami i jeszcze składać co roku zeznania z tego tytułu. Myślę, że to ile manager zabiera nie ma tu znaczenia. A nawet gdyby miało, to czy naprawdę człowiek koordynujący wszystko nie ma prawa do napiwków? Może ma taki układ z właścicielem, że poza pensją partycypuje w tych napiwkach? Nie wiem tego wszystkiego, głośno gdybam smile
    • bene_gesserit Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 06.08.18, 17:54
      Jeśli sytuacja była jasna od początku, i nowa pracownica wiedziała, w co wchodzi, to nie widzę problemu. Zwłaszcza w czasach, w których na dobrych pracowników praca czeka.

      Jeśli zasady zostały zmienione po jakimś czasie, to nie jest fair. Prawnie nie można nic zdziałać. Po ludzku - można poruszyć problem na jakiś zebraniu, o ile takie są organizowane. Tyle, że zespół powinien wystąpić razem, solidarnie. Noi udowodnić, że połowa zasługi za prężne działanie lokalu nie stoi po stronie menedżera. Bo może stoi?
    • kemstowicz Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 08.08.18, 16:20
      Na forum programistów (sic!) znalazłem ciekawy argument, którego nikt tutaj nie przywołał. Zacytuję, usuwając jedynie niecenzuralne słowo (ortografi, składni oraz interpunkcji nie poprawiam) smile

      Dając napiwek, mam nadzieję, że wyląduje on u pracownika. Daję wzamian za jego pracę dla mnie jako konsumenta. To tak jak babcie dają końcówki rent listonoszom.
      Zabieranie napiwków przez pracodawcę jest kur***em i oszukiwaniem klienta.


      (źródło: 4programmers.net/Forum/Off-Topic/199143-zabieranie_napiwkow_przez_pracodawce?page=1)

      No właśnie. Czy jeśli ktoś daje napiwki (a jak wiadomo klienci dzielą się na dwa srogie obozy zwolenników i przeciwników napiwków), to ma prawo być niezadowolony, że gratyfikacja od niego idzie do wspólnego kosza, zamiast do konkretnego pracownika?
      • ewa.pocierznicka Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 08.08.18, 16:34
        Tylko koleżanki naprawdę nie interesuje, co sobie pomyśli klient. On jeśli już daje dodatkowe pieniądze, to raczej mu wszystko jedno dokąd trafiają. Tymczasem dla niej to jest realna strata. Sama jej stanowczo nie wspieram, bo staram się rozumieć też właścicieli i managera. Odczuwam jednak, że coś jest głęboko nie w porządku.
        Dlaczego napisałeś, że są srogie obozy przeciwników i zwolenników napiwków? W sensie, że jedni chcą aby napiwki dostawali wyłącznie kelnerzy a inni cała obsługa lokalu?
        Ewa
        • kemstowicz Re: Dzielenie dodatku. Manager zabiera 50% dla si 08.08.18, 17:31
          Jak najbardziej klient ma prawo do swoich odczuć, co się dzieje z jego pieniędzmi. Część z tych klientów, gdyby wiedziała, że napiwki idą do wspólnego kotła, pewnie by zrezygnowała, bo np. chcieli wynagrodzić tylko miłego kelnera, a jedzenie smakowało już im średnio itp. To tak, jak ludzie dający kasę na organizacje charytatywne. Dla większości ma znaczenie, czy pieniądze idą np. na chore dzieci czy na luksusowe podróże służbowe dyrektora fundacji. O to mi chodzi.
          Co do "srogich" grup, to zupełnie mnie nie zrozumiałaś. Na forach trwa od dziesięcioleci wojna między zwolennikami dawania napiwków i ich przeciwnikami. Wojna nierozstrzygalna, bo wszystkie argumenty już padły (jednych i drugich). Ludzie rozsądni machają ręką na takie kłótnie, ale niektórych mocno grzeje temat i wykłócają się jak o życie smile Poczytaj jakieś archiwalne tematy na różnych stronach poświęconych savoir vivre i blogach, zobaczysz o co chodzi. Na szczęście na tym forum wojny napiwkowej jeszcze nie było i miejmy nadzieję nie będzie smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka