Dodaj do ulubionych

Co to jest przysługa?

10.12.18, 11:11
Nie będę kryć, że zainspirowała mnie dyskusja na innym forum, ale nie chcę powielać tematu tu, tu chciałabym szerzej porozmawiac o przysługach smile

Co to jest przysługa - wyświadczenie komuś uprzejmości bez korzyści dla siebie, czy może w sytuacji, gdy my także korzystamy też wyświadczamy przysługę?

Konkretna sytuacja: osoba (płeć dowolna) zaproszona na wesele zaprasza w charakterze os. tow. osobę płci przeciwnej. Tamta ochoczo się godzi - czy wyświadcza zapraszającej osobie przysługę godząc się, czy po prostu przyjmuje miłe zaproszenie na imprezę?
Ja to widzę bardziej jako to drugie, o przysłudze moznaby mówić, gdyby taka osoba nie miała ochoty na ten rodzaj zabawy, ale np. z sympatii dla zapraszającego przyjęła zaproszenie.
A Wy jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • basia_styk Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 11:22
      sjp.pwn.pl/sjp/przysluga;2512585.html
      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 11:45
        Basiu, znam słownikową definicję, pytałam co przez nią rozumiecie. smile Konkretnie - czy przyjęcie zaproszenia jako os. tow. na imprezę jest wyświadczeniem komuś uprzejmości/grzeczności, czy po prostu przyjęciem propozycji miłego wspólnego spędzenia czasu?
        • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 13:16
          Kora
          To czy osoba zapraszana pójdzie chętnie czy nie, czy będzie się dobrze bawić czy nie - według mnie nie ma znaczenia dla samego faktu wyświadczania uprzejmości. Nieco przewrotnie: jak kogoś wywalą z pracy i znajdzie sobie lepszą, to nie zmienia faktu, że go z tej pierwszej pracy wywalili. Mógł summa summarum na tym skorzystać, a mimo to pracodawcę o odszkodowanie pozwać jeśli są ku temu podstawy. I odszkodowanie dostanie, nawet jeśli teraz zarabiacdwa razy więcej.
          • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 13:35
            Reino, ale to zupełnie nie taka sytuacja.
            Pytanie było proste: czy jesli przyjmujemy z ochotą czyjeś zaproszenie to czynimy tej osobie przysługę? Tak, albo nie.

            Np. - 5 lat temu w moim mieście odbywała się jubileuszowa gala pewnej firmy. Zostałam zaproszona z os. tow. Mój partner był wówczas na wyjeździe kondycyjnym, który w jego pracy był obowiazkowy, na drugim końcu Polski.
            Gala obfitowała w różne atrakcje, od występów artystycznych, poprzez pokaz mody, po bankiet. Zupełnie na luzie mogłam iść tam sama, w sensie bez tej os. tow., bo wśród zaproszonych ludzi było mnóstwo moich znajomych z branży i spoza niej.
            Ale ja zaproponowałam mojej przyjaciółce, żeby poszła ze mną. Po prostu dlatego, że wiedziałam, że będzie to dla niej atrakcja, a miałam podwójne zaproszenie. Zgodziłą się bardzo chętnie, jeszcze mi wylewnie dziękowałasmile, a teraz okazuje się, ze ona zrobiła mi przysługę, bo poświęciła swój czas na zabawę w gronie zupełnie obcych ludzi smile
            • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:01
              Nie Koro, to są różne sytuacje. Ty na imprezę mogłaś iść sama, nie zrobiłoby Ci to różnicy, a ta pani z wątku obok nie chciała iść sama. Ona potrzebowała partnera, a Ty chciałaś zrobić przyjemność koleżance. Serio nie widzisz różnicy? Wprowadzając nowe przykłady, nie pasujące do siebie, wprowadzasz zamęt, bo nie wiadomo do którego przykładu się odnosić.
              Na Twoje pytanie z wątku założycielskiego wydawało mi się że odpowiedziałam jasno: "To czy osoba zapraszana pójdzie chętnie czy nie, czy będzie się dobrze bawić czy nie - według mnie nie ma znaczenia dla samego faktu wyświadczania uprzejmości". Ale jak wolisz krótko, to bardzo proszę: tak, to dalej jest wyświadczona przysługa.
              • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:10
                reinadelafiesta napisała:

                > Nie Koro, to są różne sytuacje. Ty na imprezę mogłaś iść sama, nie zrobiłoby Ci
                > to różnicy, a ta pani z wątku obok nie chciała iść sama. Ona potrzebowała part
                > nera, a Ty chciałaś zrobić przyjemność koleżance. Serio nie widzisz różnicy? Wp
                > rowadzając nowe przykłady, nie pasujące do siebie, wprowadzasz zamęt, bo nie wi
                > adomo do którego przykładu się odnosić.


                Reino, ale nie mówimy teraz o tym czego potrzebuje albo nie zapraszający, a o tym co wynika z tego dla zapraszanego. Popatrz na to od takiej strony: czy dla mej przyjaciółki impreza byłaby jakoś mniej atrakcyjna, gdybym ja zaprosiła nie chcąc iść tam sama? No nie. Niezależnie od pobudek, dla których ja ją zaprosiłam, ta impreza była dla niej atrakcją.

                > Na Twoje pytanie z wątku założycielskiego wydawało mi się że odpowiedziałam jas
                > no: "To czy osoba zapraszana pójdzie chętnie czy nie, czy będzie się dobrze baw
                > ić czy nie - według mnie nie ma znaczenia dla samego faktu wyświadczania uprzej
                > mości". Ale jak wolisz krótko, to bardzo proszę: tak, to dalej jest wyświadczon
                > a przysługa.


                Sorry Reino, ale wg takiego toku myslenia moja przyjaciółka jednak wyświadczyła mi przysługę. Pomimo, ze doskonale się bawiła i była mi za zaproszenie wdzięczna.
                Wydaje mi się, że zakladasz, iż jesli kobieta zaprasza pana, który nie jest jej parą na imprezę sparowaną, to ów pan czyni jej jakąś łaskęsad Ja tego tak nie widzę - postrzegam taką sytuację dokładnie tak samo, jak moją z przyjaciółką. Przyjaciółka wyświadczyłaby mi przysługę, gdybym zaprosiła ją jako os. tow. na impreze, na którą nie miałaby ochoty iść, a ja bym nalegala, by szła.
                • aqua48 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:21
                  kora3 napisała:

                  > Reino, ale nie mówimy teraz o tym czego potrzebuje albo nie zapraszający

                  Ależ to właśnie od tego zależy czy prosi o przysługę Koro. Korzyści mniejsze lub większe dla zaproszonego nie mają znaczenia.



                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:35
                    Widzę to zupełnie inaczej Aquo.
                • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:35
                  Koro,
                  nie da się rozpatrywać tej kwestii w oderwaniu od pobudek zapraszajacego. Pytasz w wątku założycielskim o przysługę, a przysługa to z definicji coś, co się wyświadcza potrzebującemu. Więc to, co kieruje zapraszającym: potrzeba czy chęć podzielenia się czymś, ma kardynalne znaczenie. Twoje myślenie to stawianie karety przed koniem- rozpatrujesz sytuację od d.... rugiej strony.
                  "Wydaje mi się, że zakladasz, iż jesli kobieta zaprasza pana, który nie jest jej parą na imprezę sparowaną, to ów pan czyni jej jakąś łaskę" - to Ci się źle wydaje. W wątku, który był inspiracją akurat był taki układ i tyle. Ale przypominam Ci, że sama chciałaś rozpatrywać tę kwestię w oderwaniu od płci. Więc tak zrobiłam i prosiłabym Ciebie, żebyś też nie podnosila tego argumentu, zgodnie z Twoim własnym życzeniem.

                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:41
                    Ok Reino, przepraszam, po prostu tak - niesłusznie - odebrałam.

                    Wracając do meritum - zapraszany albo wie o pobudkach zapraszającego, albo nie wie. Jak wspomniała Alexxa - jesli sie mówi: słuchaj, mam wesele w rodzinie, nie za bardzo mam z kim iśc, a sam/sama iśc nie chcę, czy mógłbyś/mogłabyś mi towarzyszyć? - to jest to prośba o przysługę. Ale jeśli po prostu kogoś zapraszamy to ten ktoś godzac się nie wyświadcza nam przysługi, tylko przyjmuje zaproszenie na imprezę. Ja to tak widzę.

                    Ostatnio o przysługę poprosiła mnie koelzanka. Musiała iśc w pewne miejsce, a nie chciała iśc tam sama. Nie lubię takich klimatów, ale poszłam z nią. Gdyby mnie jednak zaprosiła w miejsce mi odpowiadajace nie byłaby to w moich oczach żadna przysługa.
                    • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:50
                      Kora
                      To czy zapraszanemu wyjawi się prawdziwy powód zaproszenia (szukanie partnera i rozwiązanie własnego problemu braku pary lub chęć podzielenia się czymś, np.dobrą zabawą, kiedy nie mamy żadnych dodatkowych intencji w postaci szukania towarzysza) może mieć znaczenie dla zapraszanego. On albo będzie mieć świadomość, że komuś pomógł, albo będzie uważać, że ktoś mu grzeczność uczynił zapraszając go. Ta druga sytuacja wydaje mi się nie całkiem w porządku: załatwianie własnego interesu i stwarzanie wrażenie że komuś favor się czyni, a nie że samemu jest się beneficjentem cudzej grzeczności.
                      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:12
                        W poście poniżej napisałam Ci jak ja to widzę i dlaczego zręczniej jest nie mówić o tym, że ktoś jest zapchajdziurą i ostatnią deską ratunku - jednocześnie.

                        Owszem natomiast CELOWE stwarzanie wrażenia, że sie komuś wyświadczyło przysługę, podczas gdy samemu sie jej doświadczyło byłoby bardzo złe. Ja jednak w ogóle nie widzę takich sytuacji w kontekcie przysług. Dlaczego? Dlatego, że każde zaproszenie mozna przyjąc, albo je odrzucić. Jesli sie ochoczo przyjmuje, to znaczy, ze ma sie ochote tak spędzić czas, jak proponuje zapraszający. Jesli się nie ma ochoty, to sie odmawia.

                        O naprawdę przysługę, w sensie pójścia z nami gdzieś, gdzie zapraszany pójśc nie ma ochoty mozna poprosić, ale bliską osobę. Sama kiedyś tak pojechałam na wesele smile Nie zebym nie lubiła w młodości się "weselić", bo - owszemsmile, ale tu miałam zadanie specjalne. smile Otóż mojego kolegę rzuciła dziewczyna. Owa panna byłą z miasteczka, gdzie mieszkali jego dziadkowie i wujostwo, a rzuciła go dla jego kuzyna. No przykra sprawa. Tymczasem siostra tego wiarołomnego kuzyna wychodziła za mąż i zaprosiła jego rodziców oraz jego z os. tow. On był biedak załamany tym zerwaniem z panną i nie miał nastroju na poszukiwania innej, ale nie chciał na to wesele jechać sam, ani zapraszać jakiejś mało znanej sobie dziewczyny. Bo chciał też, zeby zdradzieckiej pannie w pięty poszło. smile Nie jestem i nie byłam zwolenniczką takich metod zemsty na "zdrajcach" płci dowolnej, ale nie o mnie szło.
                        Zgodziłam się udawać nową wybrankę serca kolegi, nawet przed jego rodzicami, którzy mnie wczesniej nie znali, bo było to na pierwszym rokusmile Nawet mnie bawiła ta sytuacja smile Tym bardziej, ze kolega był fajny i bardzo dobrze tańczył smile Chyba się sprawiłam, bo opowiadał mi potem, że siostra jego mamy mówiła do niej "My się tak martwiliśmy, że Krzyś Arturowi pannę odbił, a tu Artur sobie szybko innej poszukał i an tę Gosię nawet nie spojrzał. No, ale fajna ta jego panienka, chyba następne wesele to będzie u Was" hehe. Kolega mówił, ze do końca życia będzie mi wdzięczny, nie oczekiwałam smile Ale wiele lat później miałam okazję przekonać się, że za tę drobną przysługę oddał mi znacznie większa smile
                        • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:16
                          Kora
                          A przynajmniej fajna zabawa była?
                          • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:32
                            Bardzo fajna smile Jak wspomniałam kolega fajnie tańczy (chyba nadalsmile) wiec parkiet był nasz smile Do tego jego rodzice spoko, a babcia to muż cud miód była nie zyje już niestety sad
                            • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:36
                              Kora
                              To skoro sama miałaś z tego korzyść w postaci dobrej zabawy, to w myśl Twjej logiki, nie wyświadczyłaś koledze przysługi, zdajesz sobie sprawę z tego?
                              • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:38
                                Wyswiadczyłam w tym zaresie, ze UDAWAŁAM jego dziewczynę, co wymagało ode mnie jednak pewnych zabiegów no i tzw. pilnowania sie smile zebym sie nie zdradziła, ze tak nie jest.
                                • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:51
                                  Kora
                                  No a zaproszony na wątkowe wesele pani mimo że się dobrze bawił, wyświadczył przysługę w tym zakresie, ze poświęcił czas, ubrał się odpowiednio, wstydu nie przyniósł , prosił do tanca i pewnie stanowił jakąś atrakcję towarzyską, opowiedział dowcip, przysunął krzesło itd.
                                  Konsekwentnie Koro, wedlug Ciebie jeśli zapraszany bawi się dobrze i ma z tego fun, to to nie jest przysługa i nie będziemy roztrząsać włosa na czworo, w jakim zakresie się bawil, w jakim nie -bo w ten sposób zawsze można kota ogonem odwrócić.
                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 16:00
                                    No właśnie Reino o to chodzi, że GDYBY kolega nie wspomniał mi o swej sytuacji, ani nie poprosił bym udawała jego nową kobietę, to ja nie uznałbym pójścia z nim na wesele za żadną przysługę.
                                    Wiele wesel na zaproszenie moich kolegów/swoich chłopaków ówczesnych tak obskoczyłam i NIGDY nie przyszłoby mi do głowy, że komuś wyświadczam przysługę. Z wyjątkiem tego kolegi, bo JEMU wyswiadczałam udając jego pannęsmile
                                    • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 16:07
                                      Kora
                                      Ale ja już to przecież pisałam, że zaproszonej osobie mogłoby to do głowy nie przyjść, że wyświadcza przysługę. Mówiąc wprost, zostałaby po prostu wykorzystana. Że miałaby z tego przyjemność, to zupelnie inna sprawa. Tak więc, być może niejeden raz, zupełnie nieświadomie, przysługę komuś Koro oddałaś.
                                      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 16:39
                                        Reino, to moze ty tak na to patrzysz i moze Ty czulaś się czy czulabyś w takiej sytuacji wykorzystywanasmile - ja nie, bo mnie NIKT do pójścia na taką imprezę nie zmuszał, ani pośrednio, ani bezpośrednio. Szłam, bo CHCIAŁAM się pobawić, po prostu. Tak samo nie zuanję za wykorzystanie mnie i przysługę wobec mego parrtnera tego, ze mnie zaprosił jak zawsze zreszta smile na bal sylwestrowy
                                        • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 19:41
                                          Nie Koro. To logiczne, że jakby mnie zapraszający nie poinformował że jest w potrzebie, tylko udawał, że zaprasza mnie z dobrego serca, a ja wyświadczyłabym mu przysługę nieświadomie, to nie czułabym się wykorzystana. No bo niby jak, skoro nie miałabym tej wiedzy?
                                          • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 08:26
                                            Wiesz Reino, rzecz cała w tym, że jak wspomniałam - skoro ktoś niemający stałej pary zaprasza kogoś kto jest ledwie jego znajomym/ą, kolegą/koleżanką to ...najprawdopodobniej dlatego, ze nie ma stałej pary - czyli prosto mówiąc, nie ma z kim iść. To raczej logicznie - oczywistesmile
                                            Oczywiste, co nadal dla mnie nie zmienia faktu, ze nie jest to w moich oczach przysługa - zgodzić się, jeśli się ma zwyczajnie ochotę przyjąć zaproszenie.
                                            • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 10:45
                                              Kora
                                              Widzisz, wydaje mi się, że to nie chodzi o to, że Ty masz traktować to jak przysługę, za którą być może ktoś w przyszłości ma Ci się zrewanżować. Jak traktujesz to jako okazję do zabawy, bez żadnych zobowiazań drugiej strony do rewanżu - to super, chwali Ci się. Mnie jednak chodzi o to, że to zapraszajacy powinien mieć świadomość, że Ty mu jednak tę przysługę wyświadczyłaś - nieważne czy on wyartykułował że nie ma z kim iść, albo czy Ty się dobrze bawiłaś. Twoje pójście z nim na imprezę poratowało go w kłopocie i to on powinien to traktować jako przysługę. Ty nie musisz.
                                              • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 10:59
                                                Ano moze i tak, ale dla mnie to takie - no głupie. Poszłam się pobawić, bo chciałam ale ktoś i tak ma u mnie dług wdzięczności? Jasne, jesli byłabym w ADEKWATNEJ sytuacji z kolei ja, ze nie mam z kim zasuwać i zapraszam te osobę, to oczekiwałabym, ze ze mną pójdzie, o ile moze rzecz jasna. W TYM zakresie, zgadzam się - mozna oczekiwać rewanżu w postaci takiej samej "przysługi", ale nie tak w ogóle wdzięczności.
                                                • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 12:33
                                                  Wiesz Koro, ja tam uważam że ten rewanż z wdzięczności w ogóle nie musi mieć miejsca, to nie o to chodzi. Raczej o samą świadomość że ktoś coś dla nas zrobił, a nie podejście na zasadzie "dobrze sie bawiła to jesteśmy kwita, a może nawet jest mi winna wdzięczność, skoro jest z wyjścia zadowolona." Nie, to była przysługa i to ja jestem dalej dłużnikiem, nawet jesli druga osoba tak o tym nie myśli. Popatrz, Twoja koleżanka Ci za zaproszenie dziękowała, a przecież mogła pomyśleć, że nie musi - w końcu nic Cię to nie kosztowało, to za co miała być wdzięczna? A jednak zachowała się tak jak powinna. To druga strona tego samego medalu.
                                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 13:32
                                                    Reino, sądzę, ze się nie rozumiemy sad Mozew spróbuję naswietlić o co mi chodzi jasnmiej, bo na forum czasem trudno sie dogadac. jak pisałam - w tym zakresie o jakim piszesz mozna od biedy powiedzieć o "przysłudze" i mozna od biedy oczekiwać rewanżu, JEŚLI się bedzie potrzebować takiej samej "przysługi" i na ten moment potrzeby, ta osoba będzie mogla to spełnić.
                                                    Przykład: ja się z kolezanką podzieliłam wejściówką i ona była mi wdzięczna, acz nie sądzę, by potraktowała to jako przysługę, raczej jako miły gest w jej kierunku. i teraz - gdyby kolezanka miała wejściówkę na interesującą mnie imprezę i miała też ją wolną to owszem, moglabym oczekiwać, ze treraz ona sie podzieli nią ze mną. Ale już np. zaproszenia na obiad za taką przysługę nie powinnam oczekiwac - przykładowo
                                                  • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 15:04
                                                    Koro, Twojego dzielenia się wejściówką nie uważam za dobry przykład przysługi (dla żadnej ze stron, dla jasności) i napisałam już dlaczego, a nawet pytałam czy Ty sama tego nie widzisz. Słusznie zauważyłaś, że na forum czasem trudno się dogadać, dlatego byłabym wdzięczna (chyba nie tylko ja) gdybyś na przyszłość trzymała się omawianej w wątku założycielskim sytuacji i przykładu, bo w przeciwnym wypadku powodujesz chaos, nie wiadomo do czego się odnosić, szczególnie gdy są to przykłady nieprzystające do siebie.
                                                    Ad rem: nie czytasz wszystkich odpowiedzi, bo ja pisałam wyraźnie: "uważam że ten rewanż z wdzięczności w ogóle nie musi mieć miejsca, to nie o to chodzi" i tutaj: "wydaje mi się, że to nie chodzi o to, że Ty masz traktować to jak przysługę, za którą być może ktoś w przyszłości ma Ci się zrewanżować". Zostaw więc te rewanże, obiady, wdzięczność - czasem wystarczy zwykłe dziękuję i świadomość beneficjenta, że ktoś mu tę grzeczność i przysługę wyświadczył. Nie każdą rzecz się robi dla rewanżu.
                                                    Poza tym powiem Ci Koro, że mam dosyć - drugi dzień wałkujemy tę sprawę i widzę że się nie dogadamy. Choć uważam za mój spory sukces, że raz i drugi zgodziłaś się ze mną. "Od biedy", ale zawsze coś. Kończąc ten wątek powtórzę tylko moją odpowiedź na Twoje początkowe pytanie: "To czy osoba zapraszana pójdzie chętnie czy nie, czy będzie się dobrze bawić czy nie - według mnie nie ma znaczenia dla samego faktu wyświadczania uprzejmości"
                                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 15:09
                                                    Ok Reino, załóżmy, ze osoba która zaprasza i druga strona zaproszenie przyjmuje uwaza to, że tamta przyjęła za przysługę z jej strony. CO w związku z tym? Do jakiego gestu wdzięcznosci powinna czuć się zobowiazana?
                                                  • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 15:18
                                                    Kora
                                                    Proponuję zwykłe dziękuję, to zawsze dobre rozwiązanie. A resztę życie pokaże - tak jak w przypadku Twojego porzuconego kolegi, któremu nadarzyła się okazja, prawda?
                                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 15:29
                                                    Hmmm nie wiem o jakiej okazji u mojego kolegi mówisz, ale dziękuję zawsze jest na miejscu.
                                                    Tyle, ze dziękuje sie nie tylko za przysługę, czy gest uprzejmości ale także za np. zwykłe zaproszenie, np. na imieniny.
                                                    Cały czas mowa o tym z Twej strony, ze ten kto w takiej sytuacji zaprasza powinien mieć swiadomośc, ze zapraszany godzac się wyświadcza mu przysługę - bez względu na to, czy musi się w związku z tym jakoś poświecić, czy przeciwnie cieszy się już na dobrą zabawę.
                                                    No i dobra, ma taką swiadomośc, dziękuje za przyjęcie tego zaproszenia i CO DALEJ - jakiego kalibru ma dług wdzięcznosci wobec tej osoby?
                                                  • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 15:59
                                                    Tego, Koro, mówiłam Ci, że za dużo przykładów podajesz:
                                                    "Otóż mojego kolegę rzuciła dziewczyna. Owa panna byłą z miasteczka, gdzie mieszkali jego dziadkowie i wujostwo, a rzuciła go dla jego kuzyna. No przykra sprawa. Tymczasem siostra tego wiarołomnego kuzyna wychodziła za mąż i zaprosiła jego rodziców oraz jego z os. tow. On był biedak załamany tym zerwaniem z panną i nie miał nastroju na poszukiwania innej, ale nie chciał na to wesele jechać sam, ani zapraszać jakiejś mało znanej sobie dziewczyny. Bo chciał też, zeby zdradzieckiej pannie w pięty poszło. smile Nie jestem i nie byłam zwolenniczką takich metod zemsty na "zdrajcach" płci dowolnej, ale nie o mnie szło.
                                                    Zgodziłam się udawać nową wybrankę serca kolegi, nawet przed jego rodzicami, którzy mnie wczesniej nie znali, bo było to na pierwszym rokusmile Nawet mnie bawiła ta sytuacja smile Tym bardziej, ze kolega był fajny i bardzo dobrze tańczył smile Chyba się sprawiłam, bo opowiadał mi potem, że siostra jego mamy mówiła do niej "My się tak martwiliśmy, że Krzyś Arturowi pannę odbił, a tu Artur sobie szybko innej poszukał i an tę Gosię nawet nie spojrzał. No, ale fajna ta jego panienka, chyba następne wesele to będzie u Was" hehe. Kolega mówił, ze do końca życia będzie mi wdzięczny, nie oczekiwałam smile Ale wiele lat później miałam okazję przekonać się, że za tę drobną przysługę oddał mi znacznie większa smile "
                                                    Co do rewanżu: nie czuję się na siłach wymieniać wszystkich hipotetycznych możliwosci. Jeśli będziesz w takiej sytuacji, mogę Ci podsunąć pytanie: "dziekuję że zgodziłeś się ze mną pójść, nie wiem jak ci się zrewanżuję/ mogłabym ci się zrewanżować".
                                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 16:40
                                                    Ehhh Reino, przypuszczam, że kolega oddał mi tę znacznie większą niż dobra zabawa z mej strony i trochę udawania przysługę nie dlatego, że ja z nim kilka lat wcześniej poszłam na wesele, tylko dlatego, ze byliśmy dobrymi kumplami, a ja potrzebowałam pomocy w bardzo trudnej sytuacji i też, co niebagatelne, mógł mi pomóc w sensie - miał takie możliwości.

                                                    co do reszty - owszem, raz w zyciu byłam w takiej sytuacji, ze zaprosilam kolegę na wesele, bo mój partner w tym czasie nie mogł mi towarzyszyć. I owszem, moze Cię zaskoczę, uznałam zgodę kolegi na to przedsięwzięcia za przysługę, choć zgodził się on od razu i chętnie, nawet podziękował, że o nim pomyslałamsmile A uznałam to za przysługę, bo kolega doskonale wiedział, ze zapraszam go tzw. awaryjnie - czyli jestem z kimś w związku= poniekąd znał mego partnera i wiedział co robi tenże, więc nie był jakiś zdziwiony, ze nie może "urwać sie" z pracy na to wesele. Wg mojej oceny tamta sytuacja wymagała wyjasnienia, a także była przysługą ze strony kolegi. Jednak, gdybym wtedy była singlowa i zaprosiła kolegę zwyczajnie - po kolezeńsku, bo fajny, to nie uwazałabym tego za przysługę z mej, ani jego strony, tylko propozycję wspólnej zabawy, którą przyjął - ty;le
                                                  • aqua48 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 16:34
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Ok Reino, załóżmy, ze osoba która zaprasza i druga strona zaproszenie przyjmuj
                                                    > e uwaza to, że tamta przyjęła za przysługę z jej strony. Do jakiego gestu wdzięcznosci powinna czuć się zobowiazana?

                                                    Moim zdaniem wcale nie zawsze trzeba się czuć zobowiązanym. Ot, niedawno - miałam na zbyciu pewną rzecz. Zapytałam znajomego, który ma szersze niż ja znajomości, czy nie wie komu by się przydała. Znajomy po namyśle stwierdził że może być przydatna jego dziecku. Umówiliśmy się, on rzecz dla dziecka wziął, ja się jej pozbyłam z ulgą - oboje uznaliśmy, że wzajemnie sprawiliśmy sobie przyjemność. Żadne z nas nie czuje się zobowiązane, oboje przysłużyliśmy się sobie nawzajem smile
                                                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 11.12.18, 16:42
                                                    no więc właśnie - taka przysługa z obopólną korzyscią - oboje jesteście zadowoleni, więc nikt nie patrzy na to tak, ze oto wyświadczył komuś, czy jemu wyświadczono przysługę.
                • summerland Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 16:42
                  Moze nie powinnas zapraszac kolezanki tylko zapytac czy chcialaby z toba pojsc. Wtedy nie byloby zadnej przyslugi.
                  Troche nie na miejscu wydaje mi sie wypowiedz kolezanki, ktora mimo, ze dobrze sie bawila, uwaza, ze poswiecila tobie swoj czas.
                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 17:09
                    O ile to do mnie, to kolezanka wcale nie uwaza, ze mi poświecila czas - przeciwnie, bardzo mi dziękowała za to, ze ją zaprosiłam na tę galę
              • bo_ob Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:23
                reinadelafiesta napisała:

                > Na Twoje pytanie z wątku założycielskiego wydawało mi się że odpowiedziałam jas
                > no: "To czy osoba zapraszana pójdzie chętnie czy nie, czy będzie się dobrze baw
                > ić czy nie - według mnie nie ma znaczenia dla samego faktu wyświadczania uprzej
                > mości". Ale jak wolisz krótko, to bardzo proszę: tak, to dalej jest wyświadczon
                > a przysługa.


                Tak. Jedne przysługi wyświadcza się bardziej, inne mniej chętnie. Niemniej jednak są to wszystko przysługi. Problem jest kompletnie wydumany.


            • alexxa6 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:01
              Ja to widzę tak: Gdy zwracam się do kogoś konkretnie z pytaniem-" Słuchaj, zaproszono mnie na wesele z osobą towarzyszącą, niestety nie mam chwilowo nikogo takiego kto by ze mną poszedł, miałbyś może czas ochotę mi towarzyszyć ? " ..........jeśli ta osoba odpowie-tak, chętnie dotrzymam ci towarzystwa-to wtedy będzie to coś w rodzaju przysługi.Jeśli zwrócę się z propozycją-zaproszeniem( bez tłumaczenia że nie mam innej osoby która by mi mogła towarzyszyć) -np. "Słuchaj, idę w sobotę na wesele, zapowiada się dobra zabawa, jakbyś miał czas i ochotę to zapraszam cię do pójścia ze mną" to wtedy nie jest to przysługa tylko konkretne zaproszenie w celu spędzenia wspólnego czasu. Czy to będzie udział w weselu, wyjście na inną imprezę czy zwykły spacer nie ma większego znaczenia.
              • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:21
                Dokładnie tak samo to widzę Alexxo.
                • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:43
                  Kora
                  "Dokładnie tak samo to widzę Alexxo."
                  ???
                  Czyli że jednak widzisz różnicę w zależności od tego, czy zapraszający potrzebuje partnera, czy tylko zaprasza do spędzenia wspólnie czasu? Czyli jest różnica między szukaniem (potrzebą) partnera na wesele, a podzieleniem się z koleżanką wejściówką na imprezę bez zaspokajania własnej potrzeby towarzystwa?
                  • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:53
                    Chyba nie do końca zrozumiałaś Alexxę Reino i mnie też. Alexxa postawiła sprawę jasno: jesli mówisz, ze potrzebujesz towarzystwa - to prosisz o przysługę, jesli po prostu zapraszasz, to po prostu zapraszasz.
                    I teraz - co dla mnie jest kluczowe - po prostu zaproszenie jest bardziej komfortowe także, o ile nie przede wszystkim, dla zapraszanej osoby.
                    Po pierwsze dlatego, że no jak już się powie, że nie ma się z kogoś innego by zaprosić, to taka osoba czuje sie trochę jak zapchajdziura. A po drugie dlatego, że jednocześnie czuje się jak ostatnia deska ratunku. To może spowodować , ze osoba mało asertywna będzie mieć kłopot z odmową, nawet jesli jej to totalnie nie pasuje. Bo jakże tak odmówic, jak zapraszajacy nie ma nikogo innego, tak liczył na te osobę itd.
                    Po prostu zaproszenie daje zapraszanemu większe pole do odmowy oraz nie stawia go w swietle zapchajdziury, a ze spędzenia wspólnie czasu nie robi przysługi smile
                    • reinadelafiesta Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:11
                      Kora
                      Ale my nie o tym rozmawiamy: komforcie zapraszanego, asertywności itd. Nie zmieniajmy tematu w trakcie dyskusji.
                      Pytasz wyraźnie: "Co to jest przysługa - wyświadczenie komuś uprzejmości bez korzyści dla siebie, czy może w sytuacji, gdy my także korzystamy też wyświadczamy przysługę? " i większość Ci odpowiada: nawet jeśli mamy z tego jakąś korzyść, to to dalej jest przysługa. Bo to, czy coś jest przysługą czy nie, jest zdeterminowane sytuacją/ potrzebą zapraszającego a nie korzyścią zapraszanego. I oczywiście, można nie poinformować zapraszanego, że tak naprawdę samemu się potrzebuje partnera, tylko wcisnąć mu kit że się jest fajnym i się mu robi bezinteresownie dobrze. I wtedy zapraszany rzeczywiście nawet nie wie, że komuś przysługę wyświadczył. Ale jak dla mnie to zachowanie niefajne. Albo potrzebujemy przysługi i o nią prosimy, albo jesteśmy bezinteresowni i zabieramy koleżankę na imprezę żeby się dobrze bawiła.
                      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:47
                        Widzisz Reino, moze Ty inaczej to odbierasz, ale wg mnie gdy mamy do czynienia z sytuacją taką, ze znajomy/a zaprasza znajomą/mego np. na wesele, to raczej wiadomo, ze nie ma stałej pary i zaprasza no właśnie jako os.tow. Poza wyjątkami oczywiście, ale takie wyjątki wymagają wyjaśnienia. Ja tak zaprosiłam kolegę na wesele koleżanki będac z moim partnerem - on był w pracy na wyjeździe, mogłam iśc sama, ale owszem. nie chciałam, bo mało kogo tam znałam przed weselem. Zaprosiłam więc kolegę, o którym wiedziałam, ze lubi takie impry, fajnie tańczy i w ogólesmile I wyjaśniłam mu, że potrzebuję pary, al R. wyjechał ...no i czy miałby ochotę. Miał. smile

                        Jednak w takim przypadku jak w tym wątku, no to dość jasne, ze zaprasza się nie mając stałej pary. Intencja moze być także rózna Reino - mozna kogoś zaprosić czysto po koleżeńsku, po prosyu wiedzac, ze taka osoba lubi wesela i potrafi sie zachowac, albo mając nadzieję, ze wspólna taka impreza spowoduje zacieśnienie relacji z zaproszoną osobą, albo też zaprosić tę konkrtetną osobę, bo jest atrakcyjna, a zapraszającemu chodzi o zrobienie na weselnikach wrazenia smile O tych intencjach raczej trudno byłoby mówić, a na pewno byłoby to mało dyplomatyczne, chyba, że chodziłoby o osobę bliską, jak ja wobec tamtego kolegi.
                  • verdana Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:55
                    Ok. Taka sytuacja - są mlodzi rodzice i dziadkowie. Rodzice mają ochotę iść do kina, do znajomych, wyjechać na tydzień. Prosza dziadków - dziadkowie, stesknienie za wnukiem godza sie ochoczo popilnować dziecka. Mimo to JEST to przysługa dla rodziców - dziadkowie nie mieli zadnego obowiązku sie godzić, poświęcają swój czas, a to, ze będą sie dobrze bawić nie jest tu w żaden sposób istotne.
                    • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:17
                      Wiesz, ale tu przede wszystkim jest sytuacja między z załozenia bliskimi sobie osobami. A to jednak zmienia wg mnie postać rzeczy.
                      Bo, żeby zostać jednak przy zabawie, a nie opiece nad dzieckiem - mąż mojej koleżanki jest człowiekiem nader nieimprezowym i bardzo mało towarzyskim. Większych imprez, typu wesela, nie lubi i najchętniej - nie chodziłby na nie. Ale chodzi, takze na te, gdzie gościem głownym z załozenia jest jego żona, bo WYPADA, żeby poszedł z zoną na wesele, skoro jest na miejscu i nie chory. Trudno tu mówic o tym, ze zonie wyświadcza przysługę, prawda?
                      • aqua48 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:32
                        kora3 napisała:

                        > chodzi, takze na te, gdzie gościem głownym z załozenia jest jego żona, bo WYPADA,
                        > żeby poszedł z zoną na wesele, skoro jest na miejscu i nie chory. Trudno tu mów
                        > ic o tym, ze zonie wyświadcza przysługę, prawda?
                        >
                        Dlaczego trudno? Ja mam podobną sytuację - mój mąż też nie przepada za tańcami, a chodzimy na takie imprezy głównie dlatego że ja z kolei uwielbiam i dla mnie mój mąż przyjmuje podobne zaproszenia, również te na których to ja bywam głównym gościem - wyświadczając mi przysługę.
                        Gdyby brał pod uwagę jedynie swoje upodobania i swoją wygodę, to większa część takich zaproszeń po prostu byłaby odrzucona.
                        • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:37
                          Ja myslałam raczej o imprezach, na które wypada iść i jesli się jest małzeństwem to wypada iśc razem. W Twoim przypadku - owszem, mąż w\yświadcza Ci przysługę, choć mogłabyś wszak iśc także sama.
                  • aqua48 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:59
                    Dla mnie jest dodatkowo różnica między takimi sytuacjami - zapraszam cię bo mam chęć spędzić czas w twoim towarzystwie, i zdarza się ku temu okazja, a - zapraszam cię bo mam zbywający bilet/wejściówkę/zaproszenie dla kogoś jeszcze a ty jesteś pod ręką, to sobie skorzystaj.
                    • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:29
                      Myslę Aquo, że trochę opacznie to widzisz. Moze być bowiem tak, ze ktoś zaprasza bo ma ochotę spędzić czas w czyimś towarzystwie, ale na czymś, na co zupełnie zapraszany ochoty nie ma.
                      Przykład: ostatnio dzwoni do mnie koleżanka - Hej Kora, nie wybrałabyś się do kina ze mną? - A na co Aniu? - A na "Fantastyczne zwierzęta zbrodnie Grindelwalda". Wiem, ze lubisz takie filmy, więc ...- O super, własnie miałam sie też na to wybrać. Kiedy idziemy? - A kiedy chcesz, ja zarezerwuję bilety. - A Rafał (mąż kolezanki) też idzie? - A skąd kobito! On wołałby iść na mszę grekokatolicką niż na taki film smile. To moze w środę?
                      Tak, kolezanka nie chciała iśc sama do kina, więc zaproponowała to osobie, o której WIEDZIAŁA, że takie filmy lubi i o ile pójdzie z nią, to nie z grzecznosci, czy uprzejmości, a z ochotą.
                      Pewnie gdyby naprawdę nalegała bardzo, to jej maż by z nią w końcu poszedł, ale wynudziłby sie setnie o ile by nie spał na tymsmile Podobnie ja - zaproponowałam pójscie na te galę mojej przyjaciółce Kasi, bo poza tym, że ją oczywiscie bardzo lubię, wiem, ze lubi takie imprezy. A np. mojemu bardzo dobremu koledze Adasiowi bym tego nie proponowała, bo o nim wiem, że wołałby tonę węgla przewalić, niż na takie coś iiśćsmile
                      • aqua48 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:37
                        Przecież w zasadzie potwierdzasz słowa Verdany. Przysługa może być przyjemna i można ją wyświadczać z ochotą. Co nie zmazuje tego że pozostaje przysługą.
                        • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:49
                          No widzisz, a ja wcale nie postrzegam tego wyjścia do kina z Anką jako jakiejś przysługi z mej strony smile
    • pani.kappa Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 11:58
      Chodzi o ten prastary wątek z forum sv? Tam była inna sytuacja: pani namawiała pana na wesele razy kilka, pomimo jego stanowczych odmów.
      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 12:45
        Nie Kappo, nie o ten - tu pani zaproponowała i spotkała sie z ochoczą zgodąsmile Dylemat w tamtym wątku, w każdym razie - główny - dotyczył nie zaproszenia i zgody, a innej sprawy. Niemniej przy okazji dyskusji wynikło, że pan pani przysługę robi. No i zastanawia mnie jaką smile
    • majaa Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 14:54
      Według mnie, w opisanej przez Ciebie konkretnej sytuacji nie ma mowy o żadnej przysłudze, tylko o zwykłym zaproszeniu. Można z niego skorzystać lub nie, w zależności od własnego życzenia.
      O przysłudze można byłoby mówić wtedy, kiedy to zaproszenie de facto byłoby prośbą o towarzystwo, np. coś w stylu 'słuchaj, no nie bardzo mi wypada pokazać się tam samotnie, Leszek nie może mi towarzyszyć, ma pilną robotę, bądź człowiekiem, poratuj i idź tam ze mną'. Ochota czy jej brak ma, moim zdaniem, mniejsze znaczenie. W końcu przysługa wcale nie musi być katorgą, można ją przecież wyświadczyć z przyjemnością, ba, można też samemu na niej skorzystaćsmile
      • kora3 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 15:48
        No ja właśnie podobnie widzę rzecz Maju, ale jesteśmy w mniejszosci smile
    • 10iwonka10 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 18:56
      Jesli dyskuska jest p przysludze to nie jest to najlepszy przyklad. Moze pani zaprosila pana ale: jemu :
      sie akurat nudzilo,
      lubi ta pania,
      lubi sie bawic i tanczyc
      no i docenia darmowa wyzerke i alkohol wiec kto komu wyswiadczyl przysluge ?

      Dla mnie przyklademprzyslugi jest gdy kolega wstanie o 4 rano aby mnie odwiesc na pociag lub lotnisko
      • alexxa6 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 19:08
        10iwonka10 napisała:

        > Jesli dyskuska jest p przysludze to nie jest to najlepszy przyklad.

        No więc właśnie kora wcale nie daje tego jako przykład ewidentnej przysługi...wręcz przeciwnie.




        Moze pani z
        > aprosila pana ale: jemu :
        > sie akurat nudzilo,
        > lubi ta pania,
        > lubi sie bawic i tanczyc
        > no i docenia darmowa wyzerke i alkohol wiec kto komu wyswiadczyl przysluge ?
        >
        > Dla mnie przyklademprzyslugi jest gdy kolega wstanie o 4 rano aby mnie odwiesc
        > na pociag lub lotnisko

        ja bym to nazwała "przysługą niedźwiedzią" jeśli ktoś o 4 rano chciałby mnie odwodzić od podróży w którą muszę wyruszyć wink
        • 10iwonka10 Re: Co to jest przysługa? 10.12.18, 21:14
          ha,ha …..pisalam to w pociagu w telefonie I przy slabym swietle….no I co z tego wyszlo. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka