Dodaj do ulubionych

SLIu 6latki, a moze cos innego?

29.07.22, 23:16
Witam, forum na gazeta.pl juz kiefys bardzo mi pomoglo wiec moze i tym razem.
Jest pewna 6latka, ktora nie mowi.
Do 2.5 rz rozwijala sie prawidlowo, potem rozwoj mowy stanal w miejscu.
Kilka lat typowej terapii logopedycznej nie daje zadnych efektow, a ona idzie za rok do szkoly.
W chwili obecnej nie umie sklecic zdania, tworsy wlasne slowa, mowi bardzo haslowo, komunikacja nawet dla najblizssych jest bardzo trudna, nie zna liter, kolorow etc.
Byla u psychologa, wykluczono autyzm. Jest pogodna dziewczynka, z dwojka starszego rodzenstwa, z kotrym tez ma problem w komunikacji. Jest juz swiadoma ze nikt jej nie rozumie, co budzi dodatkowa frustracje, lwk i placz.
Byla u prof. Przyslo w Matce Polce w Lodzi, kazal zrobic eeg, wyszly lekkie zmiany, ale nie padaczka i nie powinny miec wplywu na mowe. Nowy, kolejny logopeda wymyslil SLI, bo nie znalazl zadnej innej logicznej przyczyny.
Audiolog wykluczyl wade sluchu, laryngolog tez nie mial zastrzezen. Wyszly pewne jiedociagniecia w diagnozie uwagi sluchowej, przeszla pierwszy etap Tomatisa. Efekt prawie zerowy.
Skonczyly sie juz wszystkim pomysly, co mozna jeszcze zrobic, jak pomog i do kogo sie udac, zeby ktos kompetentnie dziecko zdiagnozowal. Jedyne co mi przychodzi na mysl to jeszcze biofeedback, ale nie jestem przekonana.
Bede wdzieczna za wszelkie wskazowki, badania, terapie, specjalistow, wszystko co pomoze dziecku.

Dzieki!
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka