"Dziennik Gazeta Prawna": Prezes w audi, kierow...

18.08.10, 19:56
Zatrudnijcie kogoś z maturą...


"Auta służbowe: BMW dla szefa. Dla innych Ople, Fordy..."

Taka komprmitacja na głównej.
W artykule jest jeszcze gorzej, bo stworzyliście "volwo" i nie
potraficie się nauczyć kiedy pisać wielką literą markę, a kiedy nie.
;>>>
    • sselrats I bardzo dobrze, niech sie rzadza w firmach jak 18.08.10, 19:58
      chca, tak dlugo jak podatnik nie doklada...
      • Gość: jaja Re: I bardzo dobrze, niech sie rzadza w firmach j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 21:21
        niestety, podatnik doklada. oczywiscie nie idzie to z podatkow ale
        jest wliczone w cene uslug i towarow oferowanych przez dana firme.
        wyzsza cena = wyzszy podatek vat
        tak czy inaczej Kowalski za to placi
    • bad_moherfvcker "DGP": Prezes w audi, kierownik w oplu 18.08.10, 20:30
      "Outsiderami są Szwajcaria i Norwegia - gdzie średnio tylko co ósmy prezes jeździ służbową limuzyną"... hahahha :)
      Tam po prostu obowiązuje nieco inna kultura i nikomu nie imponuje służbowa "fura". Może podajecie ile zarabiają ci szefowie, którzy w Szwajcarii i Norwegii nie dostali "służbówki" ;)
      • Gość: theSaint Re: "DGP": Prezes w audi, kierownik w oplu IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.10, 20:58
        Domyślałem się, że zaraz znajdzie się ktoś kto uderzy w
        typowo 'polski dzwoneczek' o "imponowaniu samochodami". Chłopie, 99%
        ludzi z dowolnego kraju - bez względu na zarobki - baaaaardzo
        chętnie zgodziłoby się żeby 'im dać' służbowe auto, pomyśl troche -
        ludzie na całym świecie są wbrew pozorom tacy sami.
        • Gość: Taaa Re: "DGP": Prezes w audi, kierownik w oplu IP: *.bb.dnainternet.fi 18.08.10, 21:12
          ...a potem widać tabuny aut z rejestracją WE, WY, PO w korku wyładowane
          walizkami po dach w drodze nad morze..

          W Finlandii też tego nie ma, autem jeździ się własnym.
        • wlodekzpoznania Re: "DGP": Prezes w audi, kierownik w oplu 18.08.10, 21:34
          Gość portalu: theSaint napisał(a):
          > typowo 'polski dzwoneczek' o "imponowaniu samochodami". Chłopie,
          99%
          > ludzi z dowolnego kraju - bez względu na zarobki - baaaaardzo
          > chętnie zgodziłoby się żeby 'im dać' służbowe auto

          Bynajmniej. Dwa powody:
          1. Wszędzie na Zachodzie masz aparat skarbowy, który każe płacić
          sobie za dochody. A bez dwóch zdań dochodem jest każdy bonus, w tym
          także samochód służbowy do użytku prywatengo.
          2. Ludzie na Zachodzie rozumieją już od 20 lat, że samochody w
          miastach to korki i brak miejsc do parkowania. Nikt nie wymyślił
          jeszcze sposobu na korki - a miejskie autostrady, obwodnice i
          widukty nim na pewno nie są - więc postawnowiono korki likwidować
          ograniczaniem ruchu samochodów. Zatem na Zachodzie coraz mniej ludzi
          mieszkających w aglomeracjach ma samochody w ogóle! Już dziś w
          miastach Niemiec, jest mniej samochodów osobwych niż w miastach
          Polski (jakoś tak się to kszatłtuje - Berlin 310/1000 mieszkańców,
          Hanower 370, Hamburg 400, Frankfurt-Monachium po 420, Trójmiasto-
          Wrocław-Kraków 430, Poznań 470, Warszawa 540).
          30% berlińskich rodzin nie ma samochodu W OGÓLE. Znam osobiście
          dwóch Francuzów, którzy pozbyli się samochodów z względów
          pragmatycznych (do pracy używają dużo szybszych TGV).

          Świat się zmienia. Trudno było 30 lat temu o kraj, gdzie samochód
          był bardziej symbolem statusu niż Niemcy. A dziś już nie są.
        • Gość: niee mylisz sie IP: *.lanet.net.pl 18.08.10, 21:53
          np. w Oslo i calej Norwegii nawet bogatsi ludzie nie przywiazuja wagi do
          samochodow, w Polsce sa lepsze auta, uwierz mi..
    • sselrats Sluzbowe auta sa pozostaloscia feudalizmu 18.08.10, 20:50
      na szczescie niektore kraje europejskie juz z tego wychodza...
      • wlodekzpoznania żaden feudalizm a rozsądek 18.08.10, 21:25
        Większość firm jest w dużych aglomeracjach, a już od 30 cała
        Zachodnia Europa ma świadomość, że samochodami się po miastach nie
        jeździ. W Zurychu trudno spotkać korki na ulicach w centrum, gdzie
        jest giełda i mnóstwo biurowców wkomponowanych w XIX wieczną część
        miasta po południowej stronie doliny. Natomiast korki są na
        przedmieściach. Ale ludzie z przedmieść dojeżdżają do parkingów P+R
        i dalej jadą tramwajami albo koleją aglomeracyjną. Niezależnie od
        zamożności. Po prostu parkowanie w centrum Zurychu to marnotrawstwo,
        a jazda po mieście tramwajem jest szybka i sprawna. Dzięki temu
        zamożni ludzie masowo przenoszą się z powrotem do miasta, zamiast
        mieszkać gdzieś na przedmieściach. No to po co im potem samochód
        służbowy? O ile jeszcze prezesi w innych krajach takie samochody
        dostają, to zwykły pracownik już nie. Jak jedzie służbowo to dostaje
        przechodni samochód służbowy na podróż. W ten sposób coraz więcej
        ludzi do pracy dojeżdża komunikacją zbiorową a firmy wracają do
        biurowców w miastach zamiast uciekać na peryferia. Całego spójnego
        (i całkowicie odmiennego od tego co wyprawiamy w Polsce, wzoruzjąc
        się na Europie lat 60-tych) systemu strzeże aparat skarbowy zasadnie
        pilnując płacenia przez parcowników podatków od otrzymanych do celów
        prywatnych samochodów służbowych jako bonusu.
        • Gość: Agata Re: żaden feudalizm a rozsądek IP: *.icpnet.pl 18.08.10, 22:00
          racja, ale u nas też skarbówka ściga za służbowe auta. Sama jestem
          posiadaczaką takiego i w zamian za możliwość korzystania z niego
          także do celów prywatnych mam wliczany ryczałt do dochodów, od
          których płacę regularny podatek.
          Co do arytykuły- jest dość płytki, ponieważ nie chodzi o samochów-
          chodzi o pensję total... Gdybym miała wybierać czy chcę służbowe
          auto, czy dodaktowe 2 tys do pensji... wiadomo. Stąd te różnice
          między krajami....
    • Gość: adas "DGP": Prezes w audi, kierownik w oplu IP: 93.159.0.* 18.08.10, 22:15
      Odpowiedz jest prosta specjalista w polsce pracuje za pensje sprzątaczki w
      niemczech i go nie stać an samochód.
Pełna wersja