Dodaj do ulubionych

spółka jawna a wynagrodzenie

IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.08.10, 20:14
Witam serdecznie!
Zakładam firmę (typ - spółka jawna, forma opodatkowania - skala podatkowa, ja
i jeden wspólnik.) Wyczytałam, że jako wspólnik mam prawo do podziału zysku NA
KONIEC roku, a jednocześnie nie mogę sobie wypłacić pensji. Moje pytanie zatem
brzmi: Za co mam do licha wyżyć przez ten pierwszy rok?
Z góry dziękuję za odpowiedź!
Agnieszka
Obserwuj wątek
      • Gość: Agnieszka Re: spółka jawna a wynagrodzenie IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.08.10, 22:42
        Zgodnie z art. 46 ksh (kodeksu spółek handlowych) za prowadzenie spraw spółki,
        wspólnik w spółce jawnej nie otrzymuje wynagrodzenia. Ponadto każdy ze
        wspólników spółki jawnej ma prawo do równego udziału w zyskach i uczestniczy w
        tym w stratach w tym samym stosunku bez względu na rodzaj i wartość wkładu (art.
        51 § 1 ksh). Wspólnik może żądać podziału i wypłaty całości zysku z końcem
        każdego roku obrotowego.


        Czyźby??
        • Gość: Agnieszka i jeszcze to... IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.08.10, 22:50
          Spółka może zawrzeć umowę o pracę ze swoim wspólnikiem, chyba że przedmiotem
          umowy jest prowadzenie spraw spółki lub jej reprezentacja (uchwała SN z 14
          stycznia 1993 r., II UZP 21/92, OSNC 1993/5/69). Swoje zdanie Sąd Najwyższy
          uzasadnił m.in. tym, że prowadzenie spraw spółki i jej reprezentacja jest
          obowiązkiem, a nie tylko prawem wspólnika, wynikającym ze stosunku spółki, zaś
          swoistym "wynagrodzeniem" za czynności wspólnika z tym związane jest jego
          udział w zysku.
          - źródło - www.mojafirma.infor.pl.

          Prowadzenie własnej firmy wiąże się z całą masą obowiązków i zadań do wykonania,
          więc zamiast pozwolić przedsiębiorcom dowolnie dysponować (jakby nie patrzeć)
          własnym majątkiem lub dzielić zyski co miesiąc, jeśli mają taką wolę, muszę się
          fikcyjnie zatrudnić jako asystent/ specjalista ds. marketingu i jeszcze jako
          rzecznik...?!

          Jak tę kwestię rozwiązujecie w praktyce?

          A nie - rzecznikiem być nie mogę, nawet na umowę o dzieło, bo to przecież
          reprezentowanie spółki... :]

          • jck.x Re: i jeszcze to... 30.08.10, 09:48
            Cytat dobry, ale wyciągasz z niego błędne wnioski.
            To nie ma nic wspólnego z fikcyjnością zatrudnienia. Przykładowo, jeżeli zdobywasz dla spółki klientów, czemu nie sprządzić osobnej umowy agencyjnej / umowy o pracę dot. "wspierania procesu sprzedażu" ? Jeżeli prowadzisz księgi - czemu nie zatrudnić się jako księgowa ? Jeżeli projektujesz, badasz, szukasz, sprzątasz, sprzedajesz, kupujesz itp. itd....
            • Gość: Agnieszka Re: i jeszcze to... IP: *.217.146.194.generacja.pl 30.08.10, 16:29
              Uważam, że byłoby prościej, gdybym najzwyczajniej w świecie mogła sobie wypłacać
              co miesiąc 'bonifikatę z racji prowadzenia spraw bieżących.' Ta dowolność
              prowadzi do kombinowania, które moim zdaniem jest niepotrzebne.

              Przykładowo, w miesiącu X firma zarobiła wyjątkowo dużo dzięki mojej ciężkiej
              pracy. Zamiast wypłacić sobie należny bonus, muszę de facto sama z sobą podpisać
              umowę o dzieło - np. zmodernizowanie procesu dystrybucji, albo coś podobnego....
              a w kolejnym miesiącu, gdy mam taki kaprys, mogę zostać specjalistą ds. logistyki.

              Jak dla mnie bez sensu...

              Tak mi przyszło do głowy... a co jeśli nagle obudzi się we mnie dusza artysty,
              zamiast projektów będę tworzyć utwory. Będę płacić niższe podatki?
              • helena_5 da radę 07.09.10, 14:09
                Wspólnika można zatrudnić na umowę o pracę, dzieło, zlecenie, o ile to nie jest prowadzenie spraw spółki (czytaj zarządzanie). Czyli jeśli spółka potrzebuje kadrowej i księgowej na 1/4 etatu czy montera okien, to można jako księgową/montera zatrudnić wspólnika. Tylko pytanie - po co? Szkoda płacić od tego kolejnych składek przecież.

                Prawo pozwala za to, żeby wspólnicy pobierali zaliczki na poczet wypłaty zysku. Po zakończeniu roku rozliczacie zysk do podziału w stosunku do pobranych zaliczek. Jak jest nadpłata, to musisz oddać tę kwotę spółce.


                NAJWAŻNIEJSZE
                :
                Spółki nie zakładasz po to, by mieć pensję, chyba, że zakładasz ją tylko po to, by generowała koszty. Jeśli jest przeciwnie (chcesz rozwinąć porządny biznes), to jak najdłużej się da nie wyciągacie kasy z firmy, ale ją reinwestujecie.

                Wiem, wiem, z czegoś trzeba żyć. Warto więc osobno odłożyć sobie pieniądze na min. rok, a pozostałą kwotę zainwestować w spółkę.

                Poza tym, warto sobie spisać obowiązki wspólników i ile godzin każdy ma się angażować w tygodniu, jak to będziecie rozliczać, co w sytuacji, jak ktoś będzie chciał się wycofać (bo chce równolegle pracować na etacie i po pół roku nie ma już sił, żeby jednocześnie pracować dla spółki).


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka