Dodaj do ulubionych

Bracia z pomysłem

11.11.10, 10:18
A co tam na zdjęciu robi Jolanta Kwaśniewska :)))
Obserwuj wątek
      • Gość: miu Bracia z cenami IP: *.acn.waw.pl 11.11.10, 13:02
        Bardzo ladna, cukierkowa opowiesc godna "Twojego Stylu" sprzed 10 lat :)

        Osobiscie lubie sklepy "Piotra i Pawla" za czystosc, lad, ogromna roznorodosc towaru i estetyczne wyposazenie. Za to powalaja mnie ceny, ktore moge porownac, bo regularnie bywam w delikatesach w Niemczech i Francji. Jest tam o 30-50%(!!!) taniej.

        To szokujaca roznica zwlaszcza, ze w Niemczech pani na kasie zarabia 1200 euro (ok. 5 tys zl na kasie!) , zas najem, prad i cala reszta sa znacznie drozsze niz w Polsce.

        Jestesmy w Unii, wiec nie ma cel na angielska herbate, szkockie ciasteczka czy wloska kawe, a na towary sporowadzane spoza Unii clo w Niemczech i w Polsce jest podobne. Co uzasadnia zatem takie marze w "Piotrze i Pawle" widujace ceny poza granice absurdu???!!!!
        • model.testowy Re: Bracia z cenami 11.11.10, 13:21
          Doładnie tak. Czysto, estetycznie ale te CENY! Praktycznie wszystko jest droższe niż w innych sklepach działających na terenie Polski. Dlatego nie robię w Piotrze i Pawle dużych zakupów, a zazwyczaj tylko wybranych produktów, tzn. takich, których nie dostanę w innym punkcie.
        • Gość: s. Re: Bracia z cenami IP: 194.105.165.* 11.11.10, 13:33
          mieszkam w szkocji, ich sklepy sa bogate w towar ktory jest dosc roznorodny, mozna kupic naprawde wiele polskich produktow - niestety ceny z kosmosu, pozatym czesto towar jest po terminie. W porownaniu z np tesco te same polskie produkty kosztuja czasami 3x drozej
        • velobase Re: Bracia z cenami 11.11.10, 15:27
          Gość portalu: miu napisał(a):


          > Osobiscie lubie sklepy "Piotra i Pawla" za czystosc, lad, ogromna roznorodosc t
          > owaru i estetyczne wyposazenie. Za to powalaja mnie ceny, ktore moge porownac,
          > bo regularnie bywam w delikatesach w Niemczech i Francji. Jest tam o 30-50%(!!!
          > ) taniej.

          Co racja to racja, ceny mało atrakcyjne
        • patriota21wieku Prosta odpowiedz: popyt i podaz! 11.11.10, 15:55
          Gość portalu: miu napisał(a):

          > Bardzo ladna, cukierkowa opowiesc godna "Twojego Stylu" sprzed 10 lat :)
          >
          > Osobiscie lubie sklepy "Piotra i Pawla" za czystosc, lad, ogromna roznorodosc t
          > owaru i estetyczne wyposazenie. Za to powalaja mnie ceny, ktore moge porownac,
          > bo regularnie bywam w delikatesach w Niemczech i Francji. Jest tam o 30-50%(!!!
          > ) taniej.
          >
          > To szokujaca roznica zwlaszcza, ze w Niemczech pani na kasie zarabia 120
          > 0 euro (ok. 5 tys zl na kasie!) , zas najem, prad i cala reszta sa znacznie dro
          > zsze niz w Polsce.
          >
          > Jestesmy w Unii, wiec nie ma cel na angielska herbate, szkockie ciasteczka czy
          > wloska kawe, a na towary sporowadzane spoza Unii clo w Niemczech i w Polsce jes
          > t podobne. Co uzasadnia zatem takie marze w "Piotrze i Pawle" widujace ceny po
          > za granice absurdu???!!!!

          Jak by nie bylo chetnych za takie ceny to by odpuscili!

          Urownilowke to mozna miec w komunizmie, w wolnym rynku liczy sie to co jest "pod kreska"!
        • Gość: mitoman Re: Bracia z cenami IP: *.ub.uni-leipzig.de 11.11.10, 19:23
          Uwielbiam takie odpowiedzi znawcow nad znawcami ;) 5.000 PLN na miesiac za prace na kasie ;) Nic tylko wyjechac ;) A moze najlepiej od razu na wyspy: tam rzekomo 1000 funtow na miesiac i lepszy przelicznik ;)

          Niech cie oswietle: 400 EUR na miesac, zatrudnianie ludzi starszych lub studentow to przyjeta praktyka.

          Pozdr. i milego dnia ;)


        • carlitos Re: Bracia z cenami 11.11.10, 20:23
          Chcesz sobie robić tanie zakupy to idź do Lidla, Tesco itp. badziewia. To jest sieć supermarketów nastawiona na zamożnych klientów, których stać na lepsze i droższe rzeczy, którzy nie zwracają tak uwagi na ceny. Ja regularnie robię u nich zakupy przez internet i bardzo sobie chwalę. Mam porównanie z innymi sklepami internetowymi (Leclerca, Bomi, Alma) i Piotr i Paweł jest zdecydowanie najlepszy.
          • Gość: miu Re: Bracia z cenami IP: *.acn.waw.pl 11.11.10, 23:07
            Czytaj ze zrozumieniem, to nie jest takie trudne.
            Porownalam delikatesy na Zachodzie z Piotrem i Pawlem w Polsce, czyli delikatesy polozone w najlepszych punktach miast, z najlepszymi produktami, z idealna obsluga, itp. a zatem podobne do pododobnego. Przy nieporownywalnej sile nabywczej Polakow i np. Niemcow. Dalej: identyczny towar do identycznego. Tam jest znacznie taniej za to samo opakowanie. I to jest szokujace.
    • wig2 Bracia z pomysłem 11.11.10, 10:31
      Bardzo porządni i normalni ludzie, miałem przyjemność swego czasu kontaktować się z nimi i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że są nielicznymi ludźmi, którzy osiągnęli sukces, a przy tym nie stali się nadęci.
      • Gość: WOŚ Pomysł za pieniądze SM Wielkopolanka IP: *.icpnet.pl 12.11.10, 01:03
        Sukces osiągnięty za pieniądze jednej z poznańskich spółdzielni mieszkaniowej, w której ojciec opisywanych braci był swego czasu prezesem... imperium PiP rosło, podczas gdy budowane mieszkania oddawane były z opóźnieniem. Działania tego prezesa odbiło się czkawką spółdzielni (która popadła nie tak dawno w tarapaty finansowe), oraz spółdzielcom, którzy do tej pory próbują uporządkować sprawy własnościowe i finansowe.

        Więcej tutaj:
        Były prezes SM Wielkopolanka zapłacił za budowę marketu dla swoich synów pieniędzmi członków spółdzielni.

        Około 800 właścicieli mieszkań nie może wydzielić swoich lokali i założyć wspólnot. Powód? Wszystko zablokował jeden z członków spółdzielni.
        • Gość: WOŚ PiP Pomysł za pieniądze SM Wielkopolanka IP: *.icpnet.pl 12.11.10, 01:12
          Sukces osiągnięty za pieniądze jednej z poznańskich spółdzielni mieszkaniowej, w której ojciec opisywanych braci był swego czasu prezesem... imperium PiP rosło, podczas gdy budowane mieszkania oddawane były z opóźnieniem. Działania tego prezesa odbiło się czkawką spółdzielni (która popadła nie tak dawno w tarapaty finansowe), oraz spółdzielcom, którzy do tej pory próbują uporządkować sprawy własnościowe i finansowe.

          Więcej tutaj:
          Były prezes SM Wielkopolanka zapłacił za budowę marketu dla swoich synów pieniędzmi członków spółdzielni.

          Zwrotu ponad 7 mln zł SM Wielkopolanka żąda w sądzie od właścicieli sklepów Piotr i Paweł.

          Spółdzielnia Wielkopolanka domaga się od sieci Piotr i Paweł ponad 7,5 mln zł. Proces od miesięcy grzęźnie w morzu formalnych sporów.


          Opóźnienia w oddawaniu inwestycji, lekceważenie członków spółdzielni, nieusuwanie usterek w mieszkaniach - to niektóre powody odwołania zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej ?Wielkopolanka?


          W styczniu 2001 r. prezes spółdzielni, prywatnie ojciec właścicieli Piotra i Pawła, podpisał z synami umowę dotyczącą budowy marketu na osiedlu przy ul. Wojskowej. Właściciele sklepów mieli za jego budowę płacić spółdzielni w ratach. W rezultacie zapłacili spółdzielcy. Bo kiedy 70 proc. inwestycji było już gotowe, na koncie spółdzielni nie było ani złotówki, choć zgodnie z umową właściciele sieci powinni na nie przelać już 5 mln zł



          Około 800 właścicieli mieszkań nie może wydzielić swoich lokali i założyć wspólnot. Powód? Wszystko zablokował jeden z członków spółdzielni.
    • Gość: spółdzielca Tato z pomysłem IP: *.icpnet.pl 11.11.10, 10:38
      O tacie, długoletnim prezesie drugiej co do wielkości spółdzielni mieszkaniowej w Poznaniu, jakoś cisza... Spółdzielnia do dziś nie może się pozbierać finansowo po rządach pana prezesa. Oszczędności równowartości 1000 USD- spłakałem się ze śmiechu. Tyle to prezes w kieszeni stale nosił na drobne wydatki. Jeśli już publikujecie materiał sponsorowany, to sprawdźcie go najpierw.
        • Gość: gronowa Re: Tato z pomysłem IP: 95.108.23.* 11.11.10, 13:02
          Artykuł z serii American Dream, a jest to typowo polski start biznesu: UKRAŚĆ.
          Tatuś prezes wszystko załatwił - przejęcie sklepu TORG przy Gronowej przy osiedlu Wielkopolanki, budowa z materiałów budowlanych spóldzielni sklepu przy Promienistej.
          A lokatorzy spóldzielni Wielkopolanka jeszcze do teraz mają problemy - wyłączanie prądu na klatkach schodowych.
          • jonaszewski Re: Tato z pomysłem 11.11.10, 13:41
            Jeśli ktoś zna okoliczności popełnienia przestępstwa, to musi je zgłosić, bo zatajanie go jest również przestępstwem. Już byłeś w prokuraturze, czy chcesz poczekać, aż policja sama po ciebie przyjdzie? A może wyssałeś to wszystko z palca, bo jesteś żałosnym frustratem, który klepie biedę na zasiłku, co?
            • unhappy Re: Tato z pomysłem 11.11.10, 13:58
              jonaszewski napisał:

              > Jeśli ktoś zna okoliczności popełnienia przestępstwa, to musi je zgłosić, bo za
              > tajanie go jest również przestępstwem.

              Tak? To bardzo ciekawe. Oczywiście nie będziesz miał problemu z podaniem paragrafu penalizującego nie zgłoszenie.

              > Już byłeś w prokuraturze, czy chcesz poc
              > zekać, aż policja sama po ciebie przyjdzie?

              No to jak? Podasz ten paragraf czy nie?
              • jonaszewski Re: Tato z pomysłem 14.11.10, 20:16
                Oczywiście, że nie mam problemu z podaniem paragrafu. Artykuł 304 kodeksu postępowania karnego mówi jasno: "Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję". Kradzież jest przestępstwem ściganym z urzędu. Skoro ojciec Piotra i Pawła coś ukradł, a tak rozumiem wypowiedź, do której się odniosłem, to występuje obowiązek zgłoszenia przestępstwa.
                • unhappy Re: Tato z pomysłem 17.11.10, 15:34
                  jonaszewski napisał:

                  > Oczywiście, że nie mam problemu z podaniem paragrafu. Artykuł 304 kodeksu postę
                  > powania karnego mówi jasno: "Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa
                  > ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Pol
                  > icję". Kradzież jest przestępstwem ściganym z urzędu. Skoro ojciec Piotra i Paw
                  > ła coś ukradł, a tak rozumiem wypowiedź, do której się odniosłem, to występuje
                  > obowiązek zgłoszenia przestępstwa.

                  Społeczny obowiązek. A sam napisałeś:

                  "Jeśli ktoś zna okoliczności popełnienia przestępstwa, to musi je zgłosić, bo zatajanie go jest również przestępstwem. "

                  Proszę o paragraf PENALIZUJĄCY nie dokonanie zgłoszenia. Wszak twierdzisz, że brak zgłoszenia jest PRZESTĘPSTWEM :D
            • Gość: melmex Re: Tato z pomysłem IP: 195.8.220.* 11.11.10, 21:22

              Po pierwsze musi być szansa, że prokuratura zajmie się przestępstwem, a w latach 90 wręcz zlikwidowano kategorię przestępstw gospodarczych.

              Po drugie obywatel MUSI mieć ochronę przed zemstą przestępcy.

              Po trzecie, po latach, po przedawnieniu to sobie różne kulczyki itd. mogą gwizdać na prawo.
      • Gość: gosc Lupus Re: Tato z pomysłem IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.10, 20:20
        No troche napisala "gazeta" - mamusia w ...spodzielczosci - to niby co? Wiadomo. Tekst ,bo braciom ..trzeba pomoc ..spada kasa po prostu.
        "Gazeto" nie lej wody ...Prezes BCC najpierw byl ...cinkciarzem, ergo? Tatus byl najpewniej Prezesem S-ni, skoro Mamusia TAM pracowala. Teoria? nie, praktyka. nadal istnieje.
    • Gość: Gosc Re: Bracia z pomysłem IP: *.internetunion.pl 11.11.10, 10:47
      Jak na polskie warunki ten sklep jest bardzo dobry i jednocześnie ceny są bardzo wysokie.
      Jednak jak na Piotra i Pawła spojrzy się z trochę innej perspektywy to już nie wygląda to tak różowo. W tym roku urlop spędziłem w Szwecji-tam zakupy robiłem w sieci ICA. Po powrocie do kraju zajrzałem do Piotra i Pawła i stwierdziłem, że jest to bardzo słaby sklep w porównaniu ze szwedzką ICA.

      Nie narzekam na swoje zarobki-stać mnie aby robić zakupy w Piotrze i Pawłe ale to co oni proponują jest niezgodne z moją filozofią-ceny wielu produktów zawyżone, wyższe niż w Szwecji.

      Jeden mocny przykład kawa. W Szwecji za 13,5 PLN kupowałem sobie półkilogramową bardzo dobrą kawę. W Piotrze i Pawle za produkt na takim samym poziomie trzeba zapłacić aż 30 PLN.
      Owszem Piotr i Paweł to jest dobry sklep dla dobrze zarabiającyh snobów co szastają pieniędzmi. Jak człowiek pójdzie po rozum do głowy to bez trudu znajdzie wiele ciekawych produktów w discontach-trochę gorszych ale w cenie 20% ceny Piotra i Pawła.

      Dlatego przy moich rozsądnych zarobkach 3 średnie krajowe główne zakupy robię w discontach Lidl i Biedronka, niektóre produkty w Makro, bardziej wyszukane rzeczy w dużym Społem lub za południową albo zachodnią granicą.
      Piotra i Pawła ale również Tesco, Auchan, Leclerc, Charefour, Alma delikatesy - te sklepy omijam z daleka.
      • ksmx Re: Bracia z pomysłem 11.11.10, 10:58
        Gość portalu: Gosc napisał(a):
        > Jak na polskie warunki ten sklep jest bardzo dobry i jednocześnie ceny są bardz
        > o wysokie.
        > Jednak jak na Piotra i Pawła spojrzy się z trochę innej perspektywy to już nie
        > wygląda to tak różowo. W tym roku urlop spędziłem w Szwecji-tam zakupy robiłem
        > w sieci ICA. Po powrocie do kraju zajrzałem do Piotra i Pawła i stwierdziłem, ż
        > e jest to bardzo słaby sklep w porównaniu ze szwedzką ICA.

        ICA może nie do końca bo to małe sklepiki osiedlowe ale ICA MAXI i owszem. Sklepy wielkości tesco na Serbskiej z asortymentem nie z tej ziemi. Robią wrażenie.
      • Gość: dd Troche sie mijasz z prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.10, 10:59
        Robilem kiedys porownanie cen miedzy Carrefour a P&P, wyszlo moze +5,6% na niekorzysc P&P. Ale stac mnie zeby doplacic za to zeby nie stac w kolejkach do kasy, dostac wozkiem w nogi od niewychowanych cwokow, ktorym zdarza sie kupowac w carrefour, no i kupic w miare swiezy towar.
        Zeby nie idealizowac, w P&P w koszalinie nie jest tak rozowo jak np w warszawie na targowku - duzo mniej towarów, dość wysokie ceny, często nie ma podstawowych artykułów.
      • guyritchie a cóż to za kawa jest taka dobra? 11.11.10, 11:12
        Gość portalu: Gosc napisał(a):
        > Jeden mocny przykład kawa. W Szwecji za 13,5 PLN kupowałem sobie półkilogramową
        > bardzo dobrą kawę. W Piotrze i Pawle za produkt na takim samym poziomie trzeba
        > zapłacić aż 30 PLN.

        <Gościu> a co to za kawa "bardzo dobra" za 26 pln za kilogram?
        To nie jest BARDZO DOBRA kawa ale kawa, która ci smakuje, bo BARDZO DOBRYCH kaw jeszcze widać nie próbowałeś.
        Jeśli już ostentacyjnie podajesz swoje zarobki ("3 średnie krajowe") to przynajmniej staraj się używać naprawdę dobrych produktów.
        Zakup kilograma kawy ziarnistej - a więc widzisz jakość ziaren i stopień wypalenia - BARDZO DOBREJ kawy, to wydatek około 80-100 pln (Pellini, Delta, Kimbo). Fakt, że w np. w Portugalii kilogram świetnej kawy (Delta) kosztuje ok. 45-60 pln. Ale cóż, nie mamy dawnych kolonii, w których uprawia się kawę.

        To tyle na temat bardzo dobrej kawy za 26 pln za kilogram.
        • Gość: Gosc Re: a cóż to za kawa jest taka dobra? IP: *.internetunion.pl 11.11.10, 12:15
          > Zakup kilograma kawy ziarnistej - a więc widzisz jakość ziaren i stopień wypale
          > nia - BARDZO DOBREJ kawy, to wydatek około 80-100 pln (Pellini, Delta, Kimbo).
          > Fakt, że w np. w Portugalii kilogram świetnej kawy (Delta) kosztuje ok. 45-60 p

          I to jest przykre, że w Polsce ceny niektórych produktów eksportowych są sztucznie zawyżane.
          Na szczęście to się zmienia na korzyść klienta.
          Nie przeceniałbym aż tak kawy ziarnistej w stosunku do mielonej. Ziarnista też potrafi nie mieć zapachu. Trzeba ją zmielić.
          Kawy pijam dużo i wolę z ekspresu przelewowego niż ciśnieniowego, który sam mieli.
          Bardzo ważne jest przechowywanie w lodówce po otwarciu opakowania
          jak również odpowiednia woda.
        • shilaa Re: a cóż to za kawa jest taka dobra? 11.11.10, 13:19
          > Zakup kilograma kawy ziarnistej - a więc widzisz jakość ziaren i stopień wypale
          > nia - BARDZO DOBREJ kawy, to wydatek około 80-100 pln (Pellini, Delta, Kimbo).

          80-100 zl za kilogram Kimbo? Przeciez bardziej oplaca sie przyleciec tanimi liniami do Wloch i zrobic zapasy niz placic takie kosmiczne sumy dystrybutorom! To samo z kawa Lavazza, to samo z makaronami (np. De Cecco) - we Wloszech 7 centow za opakowanie, w Polsce 12 zl.

          Co do artykulu, tfu, piesni pochwalnej - rzeczywistosc nie jest taka rozowa. Mieszkajac w Polsce wielokrotnie mialam okazje robic zakupy w poznanskich sklepach P&P i poza wysokimi cenami niczym nie roznily sie od wiekszosci innych supermarketow.
          • Gość: EM Re: a cóż to za kawa jest taka dobra? IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 11.11.10, 17:19
            > 80-100 zl za kilogram Kimbo? Przeciez bardziej oplaca sie przyleciec tanimi lin
            > iami do Wloch i zrobic zapasy niz placic takie kosmiczne sumy dystrybutorom.

            Kto taka kawe kupuje i pije w wiekszych ilosciach, ten z pewnoscia nie musi oszczedzac.

            > samo z kawa Lavazza, to samo z makaronami (np. De Cecco) - we Wloszech 7 cento
            > w za opakowanie, w Polsce 12 zl.

            Bo te wszystkie artykuly same sobie przyjada, nie wymagaja dodatkowej hurtowni, etc.
        • burina Re: a cóż to za kawa jest taka dobra? 11.11.10, 13:22
          guyritchie napisał:

          > Gość portalu: Gosc napisał(a):
          > > Jeden mocny przykład kawa. W Szwecji za 13,5 PLN kupowałem sobie półkilog
          > ramową
          > > bardzo dobrą kawę. W Piotrze i Pawle za produkt na takim samym poziomie t
          > rzeba
          > > zapłacić aż 30 PLN.
          >
          > <Gościu> a co to za kawa "bardzo dobra" za 26 pln za kilogram?
          > To nie jest BARDZO DOBRA kawa ale kawa, która ci smakuje, bo BARDZO DOBRYCH kaw
          > jeszcze widać nie próbowałeś.
          > Jeśli już ostentacyjnie podajesz swoje zarobki ("3 średnie krajowe") to przynaj
          > mniej staraj się używać naprawdę dobrych produktów.
          > Zakup kilograma kawy ziarnistej - a więc widzisz jakość ziaren i stopień wypale
          > nia - BARDZO DOBREJ kawy, to wydatek około 80-100 pln (Pellini, Delta, Kimbo).
          > Fakt, że w np. w Portugalii kilogram świetnej kawy (Delta) kosztuje ok. 45-60 p
          > ln. Ale cóż, nie mamy dawnych kolonii, w których uprawia się kawę.
          >
          > To tyle na temat bardzo dobrej kawy za 26 pln za kilogram.


          Ekstra, że się znasz na kawie, ale piszesz zupełnie nie na temat.

          Idąc Twoim tokiem rozumowania, to polscy dystrybutorzy wyświadczają nam przysługę windując ceny: z marnej kawy 26zł za kilogram robi się aspirująca do miana tej lepszej 60zł za kilogram.

          I potem wyjeżdża człowiek za granicę i mu się przykro robi, że te perfumy Diora, to może sobie każdy kupić i nie musi się do drogerii stroić, żeby ekspedientki w ogóle raczyły tester podać, że ZARA to bardziej szmateks niż prestiżowe ciuchy (ich polityka cenowa w Pl) a prawdziwe delikatesy to taki sklep, gdzie jest świeże bio jedzenie jedynie z najbliższej okolicy.

          PS. Ja pijam kawę za 500zł za kilogram. Ale nie przygotowuję jej w domu, wolę iść do baru i mieć kawę zaparzoną przez profesjonalistów. I wiesz co? Nikt ze mnie nie zdziera 'podatku za luksus' - espresso z takiej kawy jest tylko 50% droższe niż z normalnej, a i tak mieści się w cenie biletu autobusowego. Jak to jest, że w Polsce za 5zł to można mieć jedynie kawę rozpuszczalną (marki dyskontowej) zalaną wrzątkiem z czajnika elektrycznego? Cena ta sama (choć jakby przeliczyć zarobki Polaków i Włochów to już wychodzi na niekorzyść naszych rodzimych 'kawiarzy'), ale jakość...
      • Gość: ees Auchan sie poprawił IP: *.ip.jarsat.pl 11.11.10, 13:57
        Akurat Auchan - przynajmniej ten w Gdańsku - ma duzo dobrych produktów np wielkoposliej spółdzielni mleczarskiej Jana , konserwy "Łosoś" z Ustki kt nie kupisz w Tesco czy Carrefourze. Kiedys Oszon to była tragedia, dziś mozna znależć sporo towarów również droższych i lepszych - co ciekawe sklep stał sie tańszy niż np Carrefour w któym konserwy Łososia czy Pysie sa o 10-20% droższe - pewnie po to by tanie ścierwo wyglądało przy nich jeszcze taniej.
        • Gość: Wrzeszczak Re: Auchan sie poprawił IP: *.chello.pl 11.11.10, 19:19
          W Auchan nie robię w ogóle zakupów, bo jest za daleko. Mieszkam w centrum Wrzeszcza i P&P w Manhattanie to jest, można powiedzieć, mój sklep osiedlowy. Czystość, porządek, ładny wystrój, ładne oświetlenie, logicznie rozplanowane regały i uśmiechnięta miła obsuga-za to naprawdę warto dopłacić 10 czy 20 % ceny, niż jak mam patrzeć na nieodległą Zatokę w Dolarowcu, z obrażonymi paniami, wyjętymi z filmów Barei. Twaróg klinek jest tylko 60 gr droższy niż w realu, a bułki o wiele smaczniejsze od nadmuchanych realowskich (a oszczędzam na dojeździe na Przymorze). I nie zarabiam wcale kokosów, nawet nie mam średniej krajowej, a uważam, że P&P wcale nie jest drogim sklepem.
    • piotr33k2 Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk 11.11.10, 10:55
      tylko że ze zwykłych pracowników sklepowych z reguły nikt tam dłużej nie pracuje jak rok ,to to samo co w wielkich slepowych sieciach czyli marne na minimalnym poziome pensje a wielkie wymagania i praca od świtu do nocy w światek piątek i niedziele. nie wiem więc czym sie tu podniecać .
        • Gość: cz1t3r Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.10, 11:59
          Podobnie w 'moim' ulubionym P&P w Bliue City w Warszawie - od lat te same panie na kasach. Oczywiscie jakas rotacja jest, ale bez przesady.

          Co do cen to na pewno jest drogo. W przypadku produktow premium wrecz bardzo drogo; np. jogurt Sobbeke - gdy wchodzili na polski rynek w PP 500g jogurt tej marki kosztowal 17zl, natomiast znajoma z branzy mowila mi, ze w Carrefourze sa po niecale 11zl. Duze roznice sa na produktach chemii gospodarczej, wedlinach, pieczywie, etc. Placi sie za przyjemnosc robienia zakupow w dobrej atmosferze - nie ma tloku, jest kultura, ludzie, ktorzy tam robia zakupy zachowuja sie kulturalnie. Bylem kilka razy w zyciu w Tesco i roznica jest jak miedzy stolowaniem sie w restauracji a budka na dworcu.
          • Gość: mar. Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 14:58
            Placi sie za przyjemnosc robienia zakupow w dobrej atmosferze -
            > nie ma tloku, jest kultura, ludzie, ktorzy tam robia zakupy zachowuja sie kultu
            > ralnie.

            A w Tesco krzyczą, plują na podłogę i klną? Nie bądź śmieszny. Ale niektórzy nowobogaccy tak już mają. Wydaje im się, że jak ktoś ma więcej kasy to i więcej kultury. Łatwo zauważyć, że dla ludzi, dla których zamożność nie jest nowością takie podejście jest obce.
            • Gość: cz1t3r Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.10, 19:51
              > A w Tesco krzyczą, plują na podłogę i klną? Nie bądź śmieszny. Ale niektórzy no

              Pojecia nie mam, co robia ludzie w tesco - bylem tam pare razy, za kazdym razem stykalem sie z balaganem, chamstwem, dlugimi kolejkami przy kasach, ludzmi z powaznymi problemami z utrzymaniem higieny osobistej itp. Jako iz nie musze tam kupowac, to nie kupuje. W PP zakupy robi sie przyjemniej - i jest to warte ich troche wyzszych niz srednie cen. Wybierz sie tam kiedys, wyrob sobie zdanie zanim napiszesz kolejny glupi komentarz.

          • Gość: alicjads@gazeta.pl Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk IP: *.echostar.pl 11.11.10, 15:00
            Zgadzam się- robię często tam zakupy i nie zauważyłam zmian personelu. I na dodatek najczęsciej ten personel jest uśmiechnięty i pomocny. Zupełnie inaczej niż w takim Tesco, czy Carrefourze ... A że drożej- no coż, wolicie postac w klometrowych kolejkach we wspomnianym Tesco i być traktowanym przez personel jak zło konieczne- macie wybór...
            Polacy to jednak złośliwy naród zazdroszczący sukcesu.
            • Gość: mar. Re: Bracia z pomysłem -ten sam wyzysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 20:01
              Jak idę na zakupy do Tesco, to mi personel niepotrzebny, sama wiem co włożyć do koszyczka:P Jak czegos nie wiem to pytam, nigdy nie spotkało mnie nic przykrego. W KLOMETROWYCH kolejkach też nigdy nie stałam. Jasne, że w weekendy kolejki są, ale chyba jestem zbyt skąpa, żeby płacić kilkanaście zł. więcej za zakupy, tylko dlatego, żeby postać 5 minut krócej w kolejce.

              > Polacy to jednak złośliwy naród zazdroszczący sukcesu.

              Raczej snobów, którzy są pewni, że zawsze drogo=dobrze.
    • Gość: jacol Bracia z pomysłem IP: *.icpnet.pl 11.11.10, 11:22
      Jestem z Poznania z okolic pierwszego sklepu przy ul. Głogowskiej. Obserwuję ich rozwój i gratuluję. Podoba mi się w nich wszystko oprócz jednego. W markecie na os. Kopernika sprzedają ciastka ważąc je razem z podkładkami kartonowymi. To średnio niby tylko 2dkg ale to daje w zalezności od ceny ciasta około 30-80 groszy dodatkowej zapłaty. Opakowanie sprzedawca ma wkalkulowane w cenę. Ludziska, walczcie z ta plagą we wszystkich cukierniach.
        • Gość: jacol Re:nie tarują IP: *.icpnet.pl 11.11.10, 13:39
          Nie tarują. Dopiero kiedy odmawiam zapłaty (np. 5 rożków od Kandulskiego na duuuuużej tacce) i żądam ponownego zważenia z tarowaniem lub bez podkładki, ważą i płacę własnie te kilkadziesiąt groszy mniej. Obrażone miny to mało powiedzieć. Dziwne tylko, że te zawyżone kwoty nabijają na kasę więc pracownikowi to chyba nie przynosi zysku. Mają takie wytyczne??????
    • Gość: Fresita Re: Bracia z pomysłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 11:24

      He he, nienadąsane kasjerki :) w PiP hahaha.

      Sorry, gdzie jak gdzie, ale w Piotrze i Pawle kasjerki osiagnely niemal mistrzostwo swiata w nadąsaniu. Korzystam dosc czesto (choc od jakiegos czasu staram sie unikac - kosmiczne ceny) i w zyciu nie uslyszalam tam ani dzien dobry, ani dziekuje. W porownaniu z tymi delikatesami to w Biedronce jest Wersal.
        • polololo.ltd najprostsza praca? 12.11.10, 02:46
          Gość portalu: sdfdfsdfs napisał(a):

          > a ile byś chciał płacić za najprostszą pracę- 10.000 zł? Płacą tyle ile cała reszta
          ^^^
          Rozumiem, że gdyby to od Ciebie zależało to zapłaciłbyś za tę najprostszą pracę pewnie połowę tego (500,-PLN) lub jeszcze mniej?
          Dziękować Bogu, że tacy idioci jak Gość portalu: sdfdfsdfs, nie mają wpływu na nasze zarobki!
          Co do najprostszej pracy to do dzisiaj myślałem, że to np. ręczne kopanie rowów. Gość portalu: sdfdfsdfs jednak rozwiał moje wątpliwości. Najprostszą pracą na świecie jest umiejętność kulturalnej i fachowej obsługi klienta który kupuje np. spożywkę. W związku z tym mogą to robić ludzie bez żadnego wykształcenia, najlepiej "spod budki z piwem", stosujący język i mający maniery rodem z rynsztoka, najlepiej półdebili (to może zakwalifikujesz się jako zakład pracy chronionej i dostaniesz dotację z PFRON).
          Jak się słyszy takie pseudo argumenty o pracy i płacy jakimi błysnął tutaj Gość portalu: sdfdfsdfs, to się zbiera na wymioty.
          Normalnie żal.pl
    • ludwik.filip Bracia z pomysłem 11.11.10, 11:36
      Co za POMYSŁ!
      Rodzeństwo posiada wyksztalcenie :
      Hotelarstwo,
      budownictwo
      A ZAJMUJA SIE HANDLEM :marchewką i kapustą !
      niech ANTEK POLICMAJSTER wyjasni tę KWESTIE !?
      CZY to wszystko jest zgodne z litera PRAWA?
      • Gość: m Re: prezesi spółdzielni mieszkaniowych-do dziś ro IP: *.w-s.pl 11.11.10, 11:58
        PiP nie wcale drogim sklepem, podobnie jak alma.
        Ludzi biedni patrzą kupują w lidlu, teco etc. chociaż to wcale nie są tanie sklepy.
        np. w almie jest półka gdzie można kupić produkty z krótką datą ważności a ich cena jest niższa.
        Znam wiele przykładów w różnicy ceny, gdzie alma i PiP wypadają dużo lepiej!
        Chociażby wędlina paczkowana w lidlu ceny zaczynają się od 2,5/3 PLN za 0,1 kg, w almie i PiP wędlina na wagę kosztuje 20/25 PLN i jest dużo smaczniejsza. Oczywiście znajdzie się i taka za 80 PLN. Drogi jest bomi.
    • hooligan1414 świetnie zdefiniowany klient - polski kmieć z awan 11.11.10, 12:02
      su, który bardzo się cieszy, bo mógł zapłacić WIĘCEJ. Mógł to zrobić, bo go stać. Jeśli go stać, to jest lepszy od całej reszty plebsu, której nie stać. Od razu czuje się lepiej. A jak się jeszcze pochwali w towarzyskim środowisku sobie podobnych troglodytów - szczęście murowane. Tak to się kręci w tym kraju.
      • patriota21wieku Re: świetnie zdefiniowany klient - polski kmieć z 11.11.10, 15:52
        hooligan1414 napisał:

        > su, który bardzo się cieszy, bo mógł zapłacić WIĘCEJ. Mógł to zrobić, bo go sta
        > ć. Jeśli go stać, to jest lepszy od całej reszty plebsu, której nie stać. Od ra
        > zu czuje się lepiej. A jak się jeszcze pochwali w towarzyskim środowisku sobie
        > podobnych troglodytów - szczęście murowane. Tak to się kręci w tym kraju.

        A co to za problem? Jesli go stac, to dlaczego ma nie czuc sie lepszym? A pewnie go stac bo sie czegos dorobil, ma za co kupic, a nie wrzeszczy ze mu sie nalezy bo on istnieje a g... robi!

        Poza tym jest duza czesc spoleczenstwa ktora woli kupowac w kulturalnych warunkach a nie gonic za tandeta.

        Masz typowe komunistyczne prodejscie do zycia.
        • Gość: mar Re: świetnie zdefiniowany klient - polski kmieć z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 20:04
          > A co to za problem? Jesli go stac, to dlaczego ma nie czuc sie lepszym?

          Bo nie jest lepszy?

          > Poza tym jest duza czesc spoleczenstwa ktora woli kupowac w kulturalnych warunk
          > ach a nie gonic za tandeta.

          ??? Robię zakupy w Carrefour, bo mam najbliżej. Produkty takie jak wszędzie: i tandeta i dobra jakosć. Kultura jak wszędzie.

          > Masz typowe komunistyczne prodejscie do zycia

          Raczej ty;) Ma kasę - lepszy. Bo klasy mieć nie będzie;)
      • Gość: menda Re: świetnie zdefiniowany klient - polski kmieć z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 17:09
        hooligan1414 napisał:
        > su, który bardzo się cieszy, bo mógł zapłacić WIĘCEJ. Mógł to zrobić, bo go sta
        > ć. Jeśli go stać, to jest lepszy od całej reszty plebsu, której nie stać. Od ra
        > zu czuje się lepiej. A jak się jeszcze pochwali w towarzyskim środowisku sobie
        > podobnych troglodytów - szczęście murowane. Tak to się kręci w tym kraju.


        Jak zwykle z Twoich bzdetnych wynurzen wyplywaja kompleksy i frustracje. Siedzisz za granica, a ciagle tylko pierd*olisz jak to jest zle w Polsce. Skoro tak nie cierpisz tego kraju to skoncz te wynurzenia i zajmij sie swoja nowa ojczyzna, w ktorej podobno wszyscy zawsze sa usmiechnieci i zadowoleni.

        Ech nie cierpie takich matolow - oportunista, ktory wyjezdza z kraju i zza morza pierd* innym jak maja tutaj zyc. To trza bylo ciulu zostac w kraju i go naprawiac tutaj na miejscu. Ja nie wyjechalem, mimo ze tez mnie wkur* wiele rzeczy. Jednak nie pierd* dzien w dzien jak to jest zle w Polsce.

        p.s.
        a w Almie robie zakupy, bo mam najblizej i wcale nie jest tam drogo, przynajmniej nie na tyle, zeby mi sie oplacalo tracic czas i dylac gdzies dalej
          • hooligan1414 nie udało ci się 11.11.10, 14:12
            takimi pytaniami i taką retoryką tylko nieudolnie maskujesz malizną i intelektualną i agresję. Wydaje mi się nawet, ze sam tam pracujesz - robisz im taka klakę na tym forum, jakbyś miał ze 100 zł za każdy wpis
            • Gość: menda Re: nie udało ci się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 17:11
              hooligan1414 napisał:
              > takimi pytaniami i taką retoryką tylko nieudolnie maskujesz malizną i intelektualną i agresję.

              To ty ciulu wmawiasz wszystkim jak jest zle w Polsce. Cokolwiek by nie napisali na temat tego kraju zawsze pojawi sie matol hooligan1414 i zacznie pierd*, ze nie nie na pewno nie, ze wszystko jest do d*.

              Najlepsze, ze ciulu siedzisz daleko od Polski i ciagle masz najwiecej do powiedzenia na temat tego kraju. Co za matol.
              • hooligan1414 jeśli ci myślenie nie wychodzi to się nie zabieraj 11.11.10, 17:32
                bo znowu strzeliłeś babola, ludzie czytaja i się smieją. Po pierwsze: gdzie, inwalido intelektualny, napisałem że mieszakm za granicą? To raz. po drugie: wcale nie jestem sfrustrowany, po prostu merytorycznie odnoszę się do sytuacji w tym kraju. A nie jest ona najlepsza. W normalnych krajach np. samoloty prezydenckie nie rozbijają się o poranku gdzieś po chaszczach gdzie diabeł mówi dobranoc a psy dupami szczekają. Cywilizowany świat nie zna takich przypadków, podobnie jak innych upiorów typowych dla tego kraju, które budzą się, gdy rozum spi (twój na przykład sie chyba nigdy nie aktywował) . Im więcej sie o tym mówi tym więsza szansa na normalność.
      • Gość: julk Re: Przyjemność zakupów IP: *.acn.waw.pl 11.11.10, 22:31
        Nie wiem o co chodzi koledze (koleżance?) z wątku obok, ale zgadzam się, że p&p jest naprawdę w porządku. Jak poszedłem tam pierwszy raz na zakupy, to myślałem, że przekroczyłem zachodnią granicę. Nie śmierdzi jak np. Carrefourze, czysto, warzywa świeże, w zasadzie nie trzeba wybierać. Trochę skromna i ślamazarna obsługa (o co chodzi z tymi książeczkami kodów do ważenia? Może jednak wprowadzić wagi samoobsługowe / obsługowe - to nie dyshonor. No ale trudno, widać slow food tak ma.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka