number1stunner
31.01.11, 20:22
Dlaczego młodzi ludzie, mam na myśli głównie studentów wyższych lat, nie są skorzy do pracowania lub zakładania własnych firm? Być może macie inne odczucia, ale ja zauważyłem, że sporo inteligentnych studentów nie korzysta z faktu, że na uczelni mają mało zajęć i dużo wolnego czasu. Najgorsze, że problem dotyczy również mnie (dlatego tu o tym piszę). Jestem na ostatnim roku a nie mam w sobie wystarczającej ilości odwagi/pracowitości/samozaparcia/inne (prawidłowe pokreślić) aby założyć własną działalność albo chociaż brać udział w jakichś wartościowych przedsięwzięciach. Już nie raz miałem ciekawe pomysły, na które wpadł również ktoś inny (ale dużo później), których nigdy nie zrealizowałem. Raz się nawet zdarzyło, że wymyśliliśmy z kumplem pomysł na biznes internetowy w ramach konkursu na uczelni, nie dostaliśmy żadnej nagrody, chociaż ktoś później wykorzystał nasz pomysł i dziś jest to jeden z największych serwisów w polskim internecie będący w posiadaniu firmy w naszym mieście (nawet naszej nazwy nie zmienili). Z jednej strony czuję żal, że ktoś nam wykorzystał nasz pomysł (i nawet nie podziekował), ale z drugiej strony prawdopodobnie i tak sami byśmy go nie wykorzystali, podobnie jak w przypadku innych super-pomysłów.
Zawsze w kwestii biznesu kończyło się na gadaniu, dyskusjach. Podobnie sprawa się ma z niektórymi moimi kolegami i, o dziwo, głównie z tymi, których uważam za naprawdę pomysłowych, inteligentnych, wartościowych (nie chodzi mi o oceny w indeksach). Może forumowicze wiedzą dlaczego tak się dzieje i jak to przezwyciężyć. Moja żona twierdzi, że wynika to z tego, że po prostu w życiu miałem za dobrze, ja raczej stawiałbym na strach połączony z lenistwem.
Jak z alkoholizmem: przyznałem się, że mam problem. Teraz pytanie: jak to naprawić? Dyskutujcie i pomóżcie, bo jest to dla mnie źródłem stresu i frustracji. Jak mam się zmobilizować do działania?