Gość: pls Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.11, 13:10 taak, ludzie kochaja Biedronki za ich towar, ciesza sie jak tanio tam sie kupuje, a z drugiej kieszeni placa coraz wiecej na socjal dla bezrobotnych z malych osiedlowych sklepow, i najsmieszniejsze, ze tego nie widza, bo ogladaja tylko swoj portfel w reku, tego im zal najbardziej, jeszcze najlepiej niech biora towar tylko z Chin, bedzie mozna tu tylko zaorac Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 13:57 Biedronka sprzedaje 95% artykułów produkcji polskiej, więc kupując w Biedronce wspieram polską produkcję. Wg ciebie moją powinnością jest przepłacanie, aby pan sklepikarz mógł zarobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theMan ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 16:33 najlepszygeorge, lepiej ze ścianą dyskutować niż z tobą. fikasz, krzyczysz, jak to ktos wyżej napisał - srasz do butelki, o co ci chodzi koleg ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kes To naturalny proces IP: 212.63.234.* 08.03.11, 13:12 Nad czym tu biadolic? W Niemczech czy Francji male sklepy niemal zupelnie zniknely z krajobrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świadomy obywatel Ciesz się ciesz półgłówku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 13:18 Te 70 tys. małych, lokalnych sklepików płaciło podatki w Polsce. Co miesiąc. Pieniądze te zostawały w obrocie w kraju. Dyskonty i hipermarkety wyprowadzają zarobione pieniądze poza kraj nie płacąc prawie żadnych podatków (ulgi podatkowe, które otrzymują to nierówność wobec małych firm). Tak się niszczy polską przedsiębiorczość. Gdzie płyną pieniądze? Na pewno nie do polskiego budżetu. Dlaczego duże sieci mimo ogromnej sprzedaży nie odprowadzają podatków? Wystarczyłby 1% podatku dochodowego i już nie byłoby podnoszenia VAT itd. Odpowiedz Link Zgłoś
1972bogdan4 Re: Ciesz się ciesz półgłówku 08.03.11, 15:12 Nasze zgnoić ,roz------lić ,taka jest polityka naszego rządu// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theMan Re: Ciesz się ciesz półgłówku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 16:36 co tam rząd. ich zawsze można wywalić. ale jak czyta się takie posty najlepszegoGeorge-a to ..... litości, skąd się tacy biorą ? plują mu w twarz, a on mówi, że zaczyna padać. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Ciesz się ciesz półgłówku 08.03.11, 18:44 A masz coś do powiedzenia nie 'ad personam'? Jak się nie ma argumentów, to pozostaje tylko obrażać, ale do polactwa i ich chamstwa można w pewnym momencie się przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 13:25 jak pieknie postapil premier Wegier :) pan orban , bodajze. opodatkowal zagraniczne sieci podatkiem od PRZYCHODOW , haha , ale musialo ich zabolec . przywali tez w energetyke , telekomunikacje bodajze. tak ich zabolalo ze az sie zaczeli skarzyc do komisji europejskiej. nie wiem jak sie to przelozylo na gospodarke itd. ale trzeba przyznac ze ma jaja i widzi ktoredy kasa ucieka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 15:27 No i co w tym dobrego? Że zniechęci inwestorów zagranicznych do inwestowania na Węgrzech? Podatek od przychodów? Bzdura - mam płacić za to, że wykazuję obrót? I to jeszcze w branży, w której ma się bardzo duży obrót, a małą marżę zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Tak wystraszyli że Audii 09.03.11, 00:55 inwestuje kupę szmalu na Węgrzech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 13:26 a to jeden z wielu filmikom ktore otworza co poniektorym troche oczy na wspolczesny swiat. www.youtube.com/watch?v=4GgAOF1vZWI&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brodkins Rządzie...trzeba się było zastanawiać wcześniej... IP: 193.193.82.* 08.03.11, 13:32 ...dając ulgi podatkowe sieciówkom na lata. teraz będzie więcej bez(radno)botnych do wykarmienia. jakby analityków gospodarczych nie było i nie można było nic przewidzieć. A drobny handelek pożyteczny jest i jak ktoś jest obrotny to i pod samą biedronką będzie prowadzić sklepik, tylko musi mieć deko inny asortyment, jakiego w biedronce nie ma - czasy łatwych zarobków się skończyły - marża 80% bo nic w promieniu 5km nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 13:34 I DOBRZE NIE PADAJĄ WIWAT BIEDRONKA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 13:34 I BARDZO DOBRZE NIECH PADAJĄ WIWAT BIEDRONKA!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuj Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.tktelekom.pl 08.03.11, 13:40 Trzeba być skończonym debilem żeby kupować ten szajs z biedronek i innych tego typu paskudnych przybytków! Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 13:52 Wiesz co, każdy medal ma dwie strony. Koło mnie jest m.in. Simply Market. Taki mniejszy Auchan. Oni, jak to Francuzi, często sprzedają charakterystyczny towar, np. banany z Martyniki (niby że "francuskie") albo pomarańcze z Urugwaju. Te owoce mają naklejki i wiadomo skąd są, i raczej w normalnych hurtowniach takich nie ma. Więc jeśli ja widzę w tym Simply te banany po niecałe 4 złote, i pomarańcze po niecałe 3 zł., i o przecznicę dalej w "warzywniaku" który jest "od zawsze" te same owoce po, odpowiednio, 8 i 7 złotych, i emerytów którzy je kupują bo "akurat Pan Kazio to ma zawsze sprawdzony i dobry towar", to ja sie pytam kto tu jest skończonym debilem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west nie siejcie paniki IP: *.ip.netia.com.pl 08.03.11, 13:41 jedne upadają z jakichś względów, ale w to miejsce natychmiast powstają nowe, nie widziałem aby gdziekolwiek zaistniały pustostany sklepowe, więc do jasnej cholery nie okłamujcie ludzi, bo nie są debilami !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinky Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.pke.pl 08.03.11, 13:43 Na głównej ulicy w moim powiatowym mieście o godz.17.00 pusto że aż strach,Wszystko zamknięte jak za komuny.Tylko Biedronka w starym blaszaku do 21.00 Zwiazek Handlowców sobie to wywalczył.Niech odpoczywaja w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 13:44 Prawda jest taka, że małe sklepy typu "szwarc, mydło i powidło" nie mają po prostu sensu, bo nikt normalny nie pójdzie tam kupować towarów typu cukier, mąka, olej, chemia gospodarcza, itp, jeśli ma przepłacać jakieś 20 - 50% w stosunku do cen w dyskoncie albo markecie. Małe sklepy mają rację bytu, jeśli się wyspecjalizują w jakimś rodzaju towaru, i tyle. I niekoniecznie to musi byc specjalizacja w jakichś towarach luksusowych. Mam w Warszawie naprzeciw okna mały sklepik który się wyspecjalizował w różnych piwach (do tego jakieś drobne przekąski), których się nie dostanie w markecie. I doskonale sobie radzi mimo czterech supermarketów róznych sieci w okolicy. Oprócz tego w stosunku do pewnej grupy klientów przebija supermarkety, bo sprzedaje najtańsze piwa miejscowym menelom na krechę od 7-mej rano, i odkrył że facetom którzy kupują droższe piwa wcale nie przeszkadza że kupują razem z menelami. Właściciel po prostu wie doskonale, że ci menele zaraz uzbierają kase prosząc o "złotówkę" na ulicy, i w sumie nikomu to nie przeszkadza, bo grzeczni są i miejscowych mieszkańców znaja i proszą każdego mniej więcej raz na tydzień. W sumie to też klienci do zagospodarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gvalch'ca Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.ip.netia.com.pl 08.03.11, 14:45 Mam w Warszawie naprzeciw okna mały sklepik > który się wyspecjalizował w różnych piwach (do tego jakieś drobne przekąski) Mam podobny świetnie prosperujący sklepik na osiedlu. Oferują m.in. piwa z małych browarów a także mocniejsze alkohole. Większość asortymentu jest nieosiągalna w dużych marketach, część tańsza (piwo Żywe tańsze o ponad 1 zł w porównaniu Tesco). Praktycznie co miesiąc (jak nie częściej) jest jakaś nowość w ofercie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.aster.pl 08.03.11, 13:59 niech polscy 'byznes' meni otworza sobie takie dyskonty nikt im nie broni i wtedy podatki beda szly do budzeto RP a nie do budzetow Francji, Portugali czy Niemiec ale polscy byznesmeni wola szukac wody w kazachstanie myslac ze to ropa, nic zarabiac mld-y zlotych na dyskontach Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer Znaki czasów, normalka ! 08.03.11, 14:19 Ostatnio padły już: rydwany padły, miecze, łuki i strzały, statki parowe, automobile parowe, fabryczne maszyny parowe, dyliżansy, kowale przydrożni, warsztaty naprawcze RTV, gazeciarze, szewcy, maszyny do pisania, maszyny do liczenia, małe kina i kina przewoźne, cyrki i teatry wędrowne, aparaty i kamery na błonę, wideo VHS też padło. Za niedługo padną domy towarowe w centrach miast, dilerzy samochodowi, gazety oraz wypożyczalnie wideo. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Znaki czasów, normalka ! 08.03.11, 16:02 ratpoles_tamer napisał: > Ostatnio padły już: > > rydwany padły, miecze, łuki i strzały, statki parowe, automobile parowe, fabryc > zne maszyny parowe, dyliżansy, kowale przydrożni, warsztaty naprawcze RTV, gaze > ciarze, szewcy, maszyny do pisania, maszyny do liczenia, małe kina i kina przew > oźne, cyrki i teatry wędrowne, aparaty i kamery na błonę, wideo VHS też padło. > > Za niedługo padną domy towarowe w centrach miast, dilerzy samochodowi, gazety > oraz wypożyczalnie wideo. myślisz że ci biedni ludzie są w stanie to zrozumieć. Dla nich kapitalizm to złodziejstwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evergreen To nie komuna, żeby miernota istniała na rynku IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 14:21 Większość tzw. małych sklepików to totalne dno. Może gdyby za ladą stali właściciele, byłby jako taki poziom, ale chyba nie jest najgorzej, skoro zatrudniane są osoby z zewnątrz, tzw. ekspedientki - na ogół brzydkie, pyskate i leniwe. Stoi taka za ladą i nawet na "dzień dobry" nie odpowie, a powinna pierwsza przywitać klienta, skoro już jakiś wchodzi, a ruch w takich przybytkach nie jest nadmierny (wyjątek: dni świąteczne i przysłowiowa kolejka po wódkę albo piwo na kaca). Koło mojej firmy jest taki sklepik. Właściciel zatrudnił dwie kobitki. Jedna jest nawet miła, mimo że młoda i mogłoby jej teoretycznie zwisać i powiewać, bo ofert pracy dla sprzedawców jest sporo. Prawdziwym hardcorem jest tu niestety druga pani - w wieku tzw. 50 +, która na dobre utkwiła w komunie. Jest okropnie zaniedbana (włosy z metrowymi odrostami, żółte zęby, odrapane paznokcie - wygląda na niedomytą), niesympatyczna (nie odpowiada na "dzień dobry" ani "do widzenia", na pytanie o konkretny towar odpowiada zazwyczaj "to, co widać" itd.), na dodatek oszukuje wydając resztę (niby przez pomyłkę), co już kilka osób odpowiednio skomentowało. Sklep jest mały, klientów niewielu, a syf nie z tej ziemi. Ceny oczywiście "zachodnioeuropejskie", wybór asortymentu niewielki, brzydkie, przegniłe owoce i warzywa, tanie alkohole przyciągające meneli z okolicy. Sklep jest z zewnątrz i wewnątrz obleśny, na parapecie wystawy okiennej stoi jakaś puszka po mielonce czy śledziach, w której leży sterta petów i to klient wchodzący do tego przybytku widzi, jako pierwszą "atrakcję". W środku sklepu jest ciasno, dwie osoby między półkami nie przejdą, a i jedna ma czasem problem, przez co spadają różne produkty, o co ma ciągłe pretensje personel. Obsługa kart płatniczych od 10 PLN w górę i to jeszcze niechętnie. Najlepszym klientem jest dla tego sklepu rasowy żul tankujący od rana i dochodzący jedynie po kolejne butelki piwa w pecie. Podobne klimaty oferują trzy pobliskie spożywczaki. Zatem nie rozczulam się nad znikającymi "rodzinnymi biznesami", skoro właściciele nie szanują klientów i nie pilnują, jak zachowuje się personel dobierany na zasadzie "selekcji negatywnej". Wolę przaśną "Biedronkę", niemieckiego "Lidla", nie wspominając o hipermarketach typu "Carrefour", gdzie niby słabo opłacany personel potrafi się jednak odpowiednio zachować i okazać szacunek, a nawet sympatię klientowi, dlatego nigdy nie krzyczę na pracowników tych sklepów nawet wówczas, gdy coś idzie powoli albo zdarzy się pomyłka. Nie znoszę natomiast personelu małych sklepików, który jest w 99 % przypadków chamski i prymitywny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r0b0l bzdura, dobre sklepy osiedlowe mają się dobrze IP: *.e-wro.net.pl 08.03.11, 14:23 w moim rejonie w ciągu ostatniego roku padło 5 sklepów spożywczych. Głównie dlatego że nikt nie chciał tam robić zakupów. Nowi właściciele, nowe podejście i sklepy mają się dobrze. A wszystko w rejonie w którym mam do wyboru ( w promieniu 800 metrów ) biedronkę, kaufland, tesco i społem. Ceny? wystarczy iść i porównać. Jakość? polecam chlebopodobne wyroby z marketu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna, jo Andrzej Kapitałem osiedlowego sklepu są LUDZIE! IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 14:33 W sklepach typu dyskont czy hipermarket mamy anonimowość. Człowiek jest zwierzęciem stadnym i lubi wyskoczyć po bułki nie tylko dla samych bułek, ale też po to, żeby sobie uciąć pogawędkę z ekspedientką lub ekspedientem. Wiadomo, że małe sklepy mają wyższe ceny i gorszy wybór, ale jeśli obsługa jest miła i sympatyczna, a do tego pomocna i empatyczna, to jest to już połowa sukcesu takiego przedsięwzięcia. Jeśli brakuje więzi z obsługą, dobrego słowa z tej drugiej strony i odrobiny zainteresowania, to taki biznes nie ma kompletnie sensu. A polska rzeczywistość to obrażona na cały świat panienka, która robi łaskę, że się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
domis086 Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 14:24 Wolę d upy dać na łące niż zatrudnić się w biedronce Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer A dlaczego właściciele tych sklepików 08.03.11, 14:30 sami zaopatrują się w centrach handlowych i kupują tylko zagraniczne produkty ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 14:41 najlepszygeorge napisal : >A tu kolejny ekonomiczny dyletant i zaklinacz rzeczywistości. Rozumowanie następujące: średnia płaca to fikcja, bo ja i szwagier Zenek tyle nie zarabiamy. Brak słów gus podaje ze 60 % pracownikow nie osiaga sredniej krajowej. blisko polowa polakow dostaje na reke 1200 - 1900 . okolo 10% zarabia kolo 5000. pewnie kilka procent zarabia miliony stad tez srednia. do tego wrzuca jeszcze warszawe i wychodzi druga irlandia. to jak z ta srednia, to ma byc wiekszosc czy mniejszosc ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermenegilda Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 14:51 Co racja, to racja. I trzeba też rozróżnić zarobki oficjalne "na papierze" od tych "pod stołem". Moja sytuacja: 2100 na rękę, umowa o pracę (Alleluja!) na czas nieokreślony, na pół etatu. Na początku w firmie było prawie uczciwie, "wałek" miał być "na chwilę", żeby nie utonąć w długach względem skarbówki i ZUS. Patologia trwa już ponad rok i końca nie widać. Jakiś forumowy "wujek Zenek" napisze - "zwolnij się", taaa, jasne. Mam 35 lat, dwoje małych dzieci. Choćby mi złoty róg z dupy wyrastał, nikt ze mną nie zechce rozmawiać, pierwsze pytanie padnie o stan rodzinny...więcej pytań brak. Dodam, że jest to przypadek ze stolicy, gdzie ponoć bezrobocia prawie nie ma. Dodam, że mam doświadczenie, wykształcenie i znam się, przynajmniej w teorii, na swojej robocie. I, o dziwo, jestem dyspozycyjna...w praktyce! No, ale zaraz ktoś mi dokopie pisząc, że się ne szanuję. Tak, pluję sobie w gębę każdego dnia, że się nie szanuję, ale mam tylko gorszy wybór - karton na "Centralnym", do MOPS-u nie pójdę, ni ch...a! No i...czy ktoś uwierzy (?)...lubię pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 15:56 "gus podaje ze 60 % pracownikow nie osiaga sredniej krajowej. blisko polowa polakow dostaje na reke 1200 - 1900 . okolo 10% zarabia kolo 5000. pewnie kilka procent zarabia miliony stad tez srednia. do tego wrzuca jeszcze warszawe i wychodzi druga irlandia. to jak z ta srednia, to ma byc wiekszosc czy mniejszosc ????" Zastanów się o czym chcesz pisać, bo ja piszę o ogólnym wzroście standardu życia i płac, a ty o rozwarstwieniu i rozkładzie płac. Jeżeli twierdzisz, że średnia krajowa jest zawyżona to się rozczarujesz, bo ona nie uwzględnia szarej strefy, która w Polsce ma się dobrze. Po jej uwzględnieniu byłaby jeszcze wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blee Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: 160.44.247.* 08.03.11, 14:46 A czemu polacy nie chcą chodzić do małych osiedlowych sklepów??? Mały wybór, tylko tradycyjne produkty tj. cukier, sól itp owoce śieże? zalezy gdzie. To że hiper i super markety odbierają klientów było wiadome, a skala tego procesu nie wynika tylko i wyłącznie z tego, że ludzie wolą iść do dużego sklepu, ale również liczy się estetyka, wybór (nie zaduży, ale lubie gdy w sklepie dostępny jest cukier brązowy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha3009 Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.104.c87.petrotel.pl 08.03.11, 14:52 świetnie.... a gdzie my upadnięci znajdziemy pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
czarny-dziadoslaw Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 15:00 Dla mnie te statystyki wyraznie ukazuja w jakim stopniu postepuje odmozdzenie spoleczenstwa. Tylko tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.11, 15:02 świerzy rak i zawał serca gwarantowany, kupujcie to świństwo w dyskontach i marketach Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 19:06 Z serwera Ministerstwa Finansów pisze osobnik, który nie zna polskiej ortografii. Nie wysprzątano jeszcze po PiS i SLD? Odpowiedz Link Zgłoś
xkx2 Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 15:10 Po raz kolejny widać kto stoi za rządami POpaprańców - stoją koncerny które to są ochraniane kosztem Polaków. Dlaczego rząd popiera koncerny a nie własnych przedsiębiorczych obywateli. Kto pozwolił na wejście na polski rynek zagranicznych marketów kiedy nie było dla nich dobrze rozwiniętej konkurencji? Kto pozwala na budowanie co krok jak nie marketu to hipermarketu albo galerii handlowej? Przecież to jest zabijanie polskich kupców. No ale przez ostanie 20 lat tylko przez 2 lata byli u władzy polscy patrioci. Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 15:33 xkx2 napisał: > Po raz kolejny widać kto stoi za rządami POpaprańców - stoją koncerny które to > są ochraniane kosztem Polaków. Dlaczego rząd popiera koncerny a nie własnych pr > zedsiębiorczych obywateli. Kto pozwolił na wejście na polski rynek zagranicznyc > h marketów kiedy nie było dla nich dobrze rozwiniętej konkurencji? Kto pozwala > na budowanie co krok jak nie marketu to hipermarketu albo galerii handlowej? Pr > zecież to jest zabijanie polskich kupców. No ale przez ostanie 20 lat tylko prz > ez 2 lata byli u władzy polscy patrioci. prowokacja zbyt bardzo prowokacyjna :) ps. tekst był by dobry na forum Naszego Nocnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 15:35 popieram , z roku na rok na coraz mniej nas stac. gdzie w jakim kraju produkt drozeje w skali miesiaca albo dwoch o takie kwoty !!!!! patrz cukier , chleb , wedliny . cukier docelowo ma podobno kosztowac 7 albo 8 zl. no kur.... jestesmy tak bogaci ze nas stac. chleb po 5 zl !!!! co to jest. standardowo jak co roku prac , gaz , woda , centralne do gory . zaraz uwolnia ceny energii , dojdzie podatek co2, jakis wogole wymyslony , i wogole trzeba bedzie zmienic mieszkanie bo nie bedzie stac na utrzymanie.oczywiscie pensja w miejscu. gdzie koledze sila nabywcza wzrosla. w cenie pradu koszty przesylu polowa ceny , bo stare instalacje. a to niech zmieniaja na nowe , co kasy nie ma !!!!!! ale pewnie zanim zaczna zmieniac to musza podniesc cene bo nie maja , my mamy zaplacic. w tym kraju wszystkie koszty sie przerzuci na robola bo zaplaci. no w sumie co ma zrobic , musi zaplacic. jedynym wyjsciem byloby uniezaleznienie sie od energii i samemu sie zaopatrzyc . celowo nie rozwijaja nowoczesnych technologii bo straciliby kontrole na ludzmi no bo jakby kazdy mogl sobie wytworzyc prad , cieplo albo gaz to po co ludziom koncerny albo wladza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody Polski sklep to relikt PRL - teraz rzad stawia IP: *.28.25.166.threembb.co.uk 08.03.11, 15:35 na obcy kapital - likwidacja polskich sklepow pozwoli przejac kontrole nad ostatnimi polskimi producentami a potem juz tylko szpitale i urzedy Odpowiedz Link Zgłoś