Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 15:36 oczywiscie jest to wielkie uogolnienie problemow ale jak ktos ma czas i checi to niech poczyta sobie o "free energy" , silnik adamsa , pradnica bendini i jeszcze innych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 16:01 chciales powiedziec ze jeszcze kupuja. ktos wczesniej pisal jak spadla sprzedaz nowych samochodow. ceny benzyny nie mozna podnosic w nieskonczonosc a jezeli wymusi to sytuacja na swiecie a przede wszystkim spekulacje banksterow z wall street to wkoncu cos peknie i ludzie sie przesiada na rowery , hehe. beda jezdzili w kilka osob jednym , zreszta juz sa takie uslugi , albo ludzie wyjda na ulice i zmusza rzad do reakcji. nowe mieszkania, samochody , ktos to pewnie kupuje. pewnie w wiekszosci na kredyt. ja patrze na to co sie wokol mnie dzieje , na co mnie stac i wedlug tego licze "bogactwo". co mi z tego ze w tv mowia jakie to piekne dane sa , ile aut sprzedanych albo mieszkan jak mnie na coraz mniej stac. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 16:02 1. Nie będzie stad furgonetek na drogach w godzinach szczytu. 2. Furgonetki nie będą zastawiały chodników i zatok parkingowych. 3. Przed sklepami nie będzie gromadzić się żulia biorąca sikacze na zeszyt. 4. Syńcie sklepikarzy nie będą rozbijać się BMW z głośnym łupu-cupu. 5. Nie będzie przestarzałego towaru wożonego przez 3 pośredników terenówką z kratką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 17:28 1. Nie będzie stad furgonetek na drogach w godzinach szczytu. Ad1 Nie będzie też warsztatów naprawiających te furgonetki, sklepów z cześciami etc 2. Furgonetki nie będą zastawiały chodników i zatok parkingowych. Ad. 2 Jak Cię szef wywali z roboty bo kilkadziesiąt tysięcy byłych właścicieli sklepów i kolejnych kilkadziesiąt tysięcy byłych pracowników(w hipermarkecie 100 osób sprzedaje tyle towaru ile w małych sklepach 1000) przestało kupować jego produkty to miejsce parkingowe nie będzie ci potrzebne, no chyba że przed UP ale tam już będą stali w/w 3. Przed sklepami nie będzie gromadzić się żulia biorąca sikacze na zeszyt. Ad3.Będzie się gromadzić po zaułkach i walić w łeb za gotówkę bo w Biedronce nie ma zeszytu 4. Syńcie sklepikarzy nie będą rozbijać się BMW z głośnym łupu-cupu. ad 4 Patrz ad 1 i 2 5. Nie będzie przestarzałego towaru wożonego przez 3 pośredników terenówką z kr > atką. ad5 Bedzie n-razy "przetwarzany" a jak nie chcesz to nie kupuj ich do małego sklepiku buhahhahahahahah powie ci kierownik działu Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 17:36 Ad 1 - Nie mój problem. Samochodów jest i tak zatrzęsienie. Warsztatów też. Ad 2 - Nie mam szefa. Ad 3 - Przy hipermarketach nie ma zaułków za to jest ochrona. Ad 4 - Też nie mój problem. Ad 5 - Kupuję żywność tylko w oryginalnych fabrycznych opakowaniach. Bez żadnych klejeń taśmą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 18:30 1 Nie bedzie polskich firm, nie bedzie samochodów, nie bedzie warsztatów, a firm nie bedzie bo własciciele wola wydawac kase w Tajlandii 1$ za wytrysk, no chyba ze chcesz sie załapac 2 Klientów tez nie bedziesz mial, no chyba ze zajmiesz sie tym czym Tajki czyli masazem 3 Sprawa napadów przed Wall Mart była słynna, gdy nie bedzie konkurencji nie bedzie i ochrony bo po co gdzie bedziesz robil zakupy moze w malych sklepikach 4 Zacznie byc 5 Constar tez przepakowywal zywnosc w oryginalene opakowania. A jak juz wszystkie beda klejone (bo niby czemu nie)to ciekawe gdzie kupisz moze w malym sklepiku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 18:31 Ad 3 w leb mozna dostac wszedzie a jak polkie firmy nie beda placic podatkow to na policje tez nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 18:56 Większość wpływów podatkowych pochodzi z VAT. A u kogo jest kupowany towar, to nieistotne. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 18:55 Polskich firm nie brak i ciągle ich przybywa. Warsztaty samochodowe mają multum roboty z samochodami prywatnymi. Wyobraź sobie, że w Polsce można dobrze zarabiać pracą umysłową. Praca to nie tylko walenie młotkiem, układanie cegieł i przekładanie towarów z regału na samochód i z palety na półki. Zaskoczenie? Konkurencja będzie. Np. między Carrefour a Realem. Wyrobów Constar nie kupuję. Jest dużo dobrych producentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 19:39 Obejrzyj Food Inc. dowiesz się jak wspaniale jest być przedsiębiorcą któremu koncern dyktuje warunki działania. Hodowcy drobiu w USA tez bli zadowolenie na początku z koncentracji na rynku bo tylko kilu odbiorców stabilne kontrakt nie trzeba sie martwić o zbyt. Teraz przeciętny rolnik mający kurnik na 300tys sztuk drobiu na 500 000$ długu i zarabia na czysto miej niż 20 000$ rocznie, cały zyski idzie na kredyt. A kiedy wydaje się że spłata już tuz tuż koncern żąda unowocześnienia i zmusza do zacignięcia nowego kredytu. Chcesz żyć w kraju w którm małe firm są zakładnikami koncernów które decydują ile wolno Ci zarobić. W takim kraju nie będzie miejsca na twoją firmę bo nikt nie bedzie miał kasy na twoje produkty. W USA REALNA siła nabywcza społeczeństwa spada od 30tu lat ludzie może mają wiecej dóbr ale długu mają nieproporcjonalnie więcej. Ja nie jestem przeciw wolnej konkurencji, wręcz przeciwnie jestem rencami i nogami za nią, tyle że miliony przepisów faworyzują duże koncerny które stać na prawników a gnoją małe firmy. Gdyby nie gnebienie małych sklepów przez PIPY PIHY SANEPIDY i inne idy i ichy miałbś tańsz towar bliżej i lepszej jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 19:48 Nie moja branża. Kontroli sanepidów znacznie bardziej boją się wielkie firmy produkcyjne i handlowe. Bo i grzywna wyższa i koszty działań dostosowawczych większe. W małym sklepiku sanepid może co najwyżej kazać posprzątać lub naprawić lodówkę. W dużym obiekcie może w skrajnym przypadku zażądać przeprojektowania i przebudowy całej instalacji chłodniczej hali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 20:42 Branża nie twoja??? każda branża jest twoja, gospodarka to nie pojedyncze podmioty tylko sieć powiązań miedzy nimi. Ty nie kupisz u sklepikarza, sklepikarz nie wynajmie stolarza, stolarz nie poprosi o naprawę komputera informatyka, informatyk nie skorzysta z twoich usług. Kto zyska??? akcjonariusz koncernu, niby mógłby kupić łódkę od polskiego producenta ale mamy ujemny bilans wiec raczej kupuje masaż u Tajki po 1$ za wytrysk. Na zachodzie już dano to zrozumieli i obcym sieciom utrudnia sie życie jak tylko można. Tak na marginesie pracowałem kiedyś dla francuzów WSZYSTKIE firmowe auta były francuskie, dlai zarobic swoim żeby mieli na zakupy ich produktów. A jeżeli chodzi kontrole to chyba nie widziałeś żadnej, to właśnie w małych sklepach rozstawia się właściciela po kątach, duza wysyła Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niech szlag trafi bida sklepiki: 08.03.11, 21:44 Demagogia. Jakieś 2 lata temu potrzebowałem stolarza. Wyszukiwanie dobrego i wolnego zajęło 2 tygodnie, realizacja zamówienia następne 3. Gdyby stolarze nie obsługiwali drobnych sklepików, szybciej i taniej obsłużyliby mnie. Po co stolarzowi komputer? Chyba do projektowania szaf i ewentualnie księgowania. Czy serwisowanie jednego komputera stolarza jest takie ważne? Co tak się czepiasz tych Tajek i tych wytrysków? Konkurencja dla rodziny, czy co? Instalacja chłodnicza w małym sklepiku to dwie lodówki albo tylko jedna. W dużym supermarkecie są całe hale rozbioru mięsa. Oddzielne dla mięsa, drobiu i ryb. I to wszystko ma całe agregaty chłodnicze. Jest automatyka z rejestracją parametrów pracy. Ewentualna awaria powoduje olbrzymie straty. Plus obsmarowanie w prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwny22 Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.11, 16:12 Polak głupi w biedronce wszystko kupi, a Portugalczyk ręce zaciera, że kasa idzie do jego portfela. Czemuś biedny, boś głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 16:17 a musze miec bankowosc elektroniczna zeby byc nowoczesnym ???? gotowka jest bee ???? banki to przeciez nic innego jak tylko pasozyty , kaza sobie placic za to ze trzymaja TWOJA KASE poczekaj jak dozyjesz czasow kiedy zlikwiduja gotowke , stany to juz marza o takim systemie. dostaniesz w lapte plastikowa karte a wtedy jak sie cos komus nie spodoba to ci zamknie kaske. i co wtedy ??? czym zaplacisz za zycie ???? jeszcze ci bokiem wyjdzie ta nowoczesnosc gps w samochodach , w komorkach , zaraz ci chipa wszczepia w tlumaczeniu ze to dla twojego dobra i bezpieczenstwa. nie wierz we wszystko co ci w tv pokazuja. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 17:51 Stary, masz zadatki na posiadanie schizoidalnej osobowości! Rozczaruję cię: gotówka jest niewygodna, dlatego używamy pieniądza wirtualnego, a w stanach to nie wiem co knują, bo nie gadałem ostanio z prezydentem, no ale ty mi możesz przecież powiedzieć, bo TY wiesz? Nie, nie musisz mieć bankowości elektronicznej, możesz żyć jak 20 lat temu. Po wypłatę to idziesz do pani Krysi z księgowości, która za pokwitowaniem wydaje tobie plik banknotów. Potem idziesz do domu i chowasz ten plik do szafki z bluzkami i aby opłacić rachunki idziesz z banknotami do kasy Poczty Polskiej oczywiście, tam pani da tobie stempel, że wpłaciłeś. Podobnie jak chcesz kupić samochód to bierzesz walizkę banknotów i jedziesz ze szwagrem na giełdę samochodową ;) A za co teraz kupujesz namacalne dobra jak płacisz kartą? Bo wg ciebie to nic nie powinieneś kupić tylko za zapis w komputerze. Mam wbudowaną kamerę w laptopie: powinienem ją zakleić, aby 'wszechwiedzące oko' nie mogło mnie podglądać ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
rf-a Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 17:07 Zle sie dzieje, ze male sklepy spozywcze w Polsce upadaja, bo przegrywaja z niepolskimi hipermarketami. Dodam, ze i lokalne podatki je dobijaja, a konkurencja, w ktora tak wielu wierzy, nie jest uczciwa. Po pierwsze, nie znam hipermarketu, ktory bylby polski: zyski ida do Niemcow, Francuzow, Portugalczykow.... i mnie sie to nie podoba: dlaczego zyski nie mialaby zostawac w Polsce? traci Polska i Polacy; Po drugie, w wielu tych hipermarketach jest sprzedawana zywnosc nie polska, tylko badziewie z Niemiec, np. w Realu czy Kauflandzie; traca polscy dostawcy i polscy producenci zywnosci i nie tylko: smieciane ubrania i buty z Niemiec, nie mowiac o sprzecie agd, tez z Niemiec, dobijaja polskich producentow... Po trzecie, wygoda, tzn. raczej brak wygody kupowania w pobliskim sklepie tylko przymus aby po chleb jechac za miasto do hipermarektu: przeciez nie kazdy ma samochod, nie kazdy ma czas: Ci co tak pieja z zachwytu, ze ceny sa nizsze w hipermarklecie na ogol polozonym poza centrum na obrzezach miasta, niech sobie dolicza koszt dojazdu (benzyna) i koszt czasu na dojazd; a jak maja tam ropbic zakupy osoby bez aut, starsze, chore? Po czwarte, przedsiebiorczy ludzie, wlasciciele malych sklepow, przegrywaja z kapitalem zagranicznym, bo nie maja szans: kupuja mniej w hurcie bo sprzedaja mniej, na dodatek hipermarkety maja rozne ulgi podatkowe, ktorych male sklepy nie maja, a jak przegrywaja, to ludzie ida na bruk; Po piate, wzrasta bezrobocie nakrecane przez zla polityke lokalna i ogolno polska: jak ludzie ida na bruk, bo male sklepy sa zamykane, samorzady i rzad zwiekszaja ulgi dla hipermarketow, co z kolei powoduje, ze wiecej malych sklepow pada, itd. Po szoste, sila rzeczy wyjazdy do hipermarketu, polozonego zdala od miejsca zamieszkania, sa ograniczane do jednego na tydzien co powoduje, ze jednorazowo trzeba wiecej kupowac zywnosci, ktora nie bedzie sie szybko psula, co z kolei powoduje, ze wiecej sie kupuje niezdrowej zywnosci nafaszerowanej chemia, co z kolei ma zle skutki dla zdrowia... I z czego sie tu jest cieszyc? Banki juz sa nie polskie, hipermarkety sa nie polskie, teraz Ere kupil szwabski T-mobil, polski przemysl pada jeden za drugim, koleje niedlugo przejma Niemcy, tak jak i poczte, LOT niedlugo padnie i przejmie go Lufthansa, co w Polsce bedzie polskie? Samorzady i rzad w swojej polityce podatkowej powinny wlasnie promowac i preferowac male sklepy by ludziom bylo wygodnie w nich kupowac blisko domu a nie dawac preferencje nie polskim hipermaketom.... ale jest inaczej: to kompletna glupota i nie ma to nic wspolnego z uczciwa konkurencja Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 19:02 Gdy Adam Małysz zwyciężał z Niemcami z Alp, nie kwękał, że góry koło Wisły są niższe niż te w Alpach tylko po prostu sumiennie trenował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 18:21 Jak czytam takie pitolenie ludzi, którzy mówią, że hipermarkety ich dławią, a oni muszę zwijać swoje kramiki, to mnie pusty śmiech ogarnia. Panowie i panie handlarze... upss... przepraszam - przedsiębiorcy: dlaczego nie zabraliście się za budowę sieci hipermarketów, wtedy gdy zaczynała się, ekspansja Biedrony czy Żaby? Powoli, ale systematycznie trzeba było rozwijać firmę. Jak się myśli tylko o przejadania zysków, a nie o ich inwestowaniu, to po pewnym czasie kończy się z ręką w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 18:33 Taaaa w Polsce w 1990r byly miliony ludzi z kapitalem takim jaki zgromadzily zachodnie sieci przez 50lat, banki tez tylko patrzyły jak dać Czesławowi który za komyny mial zieleniak 100mln na fajny market, bez zabezpieczen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 18:56 Bez sensu odpowiedz. Przecież czasu było więcej niż tylko jeden rok 1990. Było 20 lat. O dziwo, niektórzy faktycznie zbudowali takie sieci, ale w pewnym momencie je sprzedali. Na początku zyski były duże i jak się je inwestowało to można było się dorobić. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 19:12 Niestety, chyba odpisałes to 'typowego' Polaka, dla którego wiecznie coś nie da się, bo: 1. nie mam kapitału, bo w PL zarabia się 1500 brutto 2. nie mam znajomości 3. to były 'inne czasy', teraz jest trudniej 4. jak komuś sie udało, to tylko dlatego, że jest złodziejem - uczciwą pracą nic nie osiągniesz 5. państwo mi przeszkadza itd. ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 19:44 Wyjdz na ring z Tysonem jak mu spuścisz łomot to powiem że małe firm głupio jęczą bo jak się chce to nawet takiemu chojrakowi można spuścić manto. A potem złóż wniosek w dowolnym banku o kredyt na 15-20mln na sklep z historia kredytową w której dominuje kredyt na mieszkanie na 30-ci lat jeszcze nie spłacon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 19:46 Aha mżzesz ćwiczyć przez następne 10 lat tylko pamiętaj że codziennie masz odebrać porcję łomotu tak jaką małe sklepy w ciągu tych 20-tu lat obrywały od sieci handlowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 20:19 Porównanie bez sensu. Tyson walczył w swojej kategorii, a nie zajmował się chudzielcami z koguciej. Tak samo sklep osiedlowy może konkurować z innym warzywiniakiem, ale nie za bardzo z siecią. Tak samo hipermarkety nie są konkurencją dla Biedronki czy Żabki, bo to inny segment. Chcesz powiedzieć, że przez 20 lat sklepikarze dokładali do interesu? Marże się zmiejszyły w każdym tradycyjnym biznesie - efekt globalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.rwd.prospect.pl 08.03.11, 20:45 Może jednak na miejscu to nie konkurencja między małymi sklepikami je wykańcza tylko ciosy od hipermarketów, które ćwiczyły 50lat gdy u nas max to był warzywniak czy mini piekarnia Odpowiedz Link Zgłoś
mwilq Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 20:49 @najlepszygeorge Jesteś jak Don Kichot - Twoja misja jest z góry skazana na niepowodzenie. Nie wytłumaczysz ludziom,że żyje im się obiektywnie lepiej,niż ich rodzicom i dziadkom,skoro oni subiektywnie czuja,że żyje im się gorzej.A jeśli takie "czucie" nijak sie ma do faktów,to tym gorzej dla faktów. Dzisiejsze czasy sa rzeczywiście trudne dla drobnych przedsiębiorców,którzy zaczynali w I połowie lat 90-tych,gdy ludzie RZECZYWIŚCIE byli biedni,a sprzedawało sie wszystko,byle tylko było tanie.Na takim sklepiku można było zarobić w rok na dobry samochód,a kto po 2 latach nie wykańczał domu,musiał być wybitnie kiepskim handlowcem.Mam dobrego kumpla,który na początku lat 90-tych miał "montownię obuwia" (z zakładem szewskim niewiele to miało wspólnego).Buty były kiepskie,ale bardzo tanie,a markowe obuwie kosztowało wówczas nominalnie prawie tyle samo co dziś,przy kilkukrotnie niższych pensjach,wiec cała produkcja schodziła mu na pniu.Niestety,w miarę "ubożenia" społeczeństwa coraz więcej ludzi wolało zapłacić wiecej za rzecz spełniająca jakieś normy jakościowe,niż mniej za byle co i musiał zmienić branżę.Ale do dziś wspomina tamte czasy z łezką w oku.Dokładnie tak samo rzecz sie ma z małymi sklepikami. Tak na marginesie - zapewne nikt już tu nie pamięta,że sieć Biedronka była pierwotnie polska,a JM tylko ją kupił i rozwinął.Żadnemu polskiemu przedsiębiorcy się nie opłacało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najlepszygeorge Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 21:20 Dzięki za uznanie. Chciałbym, żeby Polacy spróbowali obiektywnie spojrzeć na zmiany jakie zaszły w ostatnich 20 latach, a nie tylko subiektywnie przez cenę paprykarza. To co mnie w Polakach zadziwia, to ten ich upór i arogancja oraz przekonanie o własnej racji niezależnie od faktów. Czy to rodzaj dumy narodowej? Dodaktowo zauważam, że w Polsce najłatwiej zjednać sobie ludzi prezentując postawę typu: nic się nie opłaca robić, wszyscy to złodzieje, wszyscy inni to głupki, ogólnie jest źle i będzie jeszcze gorzej :/ Po takiej deklaracji możesz spokojnie założyć fun club. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 19:03 Nie dać tylko pożyczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Rocznie upada 6 tys. sklepów. Osobiście kupuję w Biedronce i Lidlu 08.03.11, 19:06 Wszystko widzę i wiem gdzie stoi. Hipermarkety, to nie dla mnie. Małe sklepiki podupadną bo taki ich los. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Graża nienawidzę 'sklepików osiedlowych" IP: *.acn.waw.pl 08.03.11, 21:06 Skrzywione, głośno narzekające tipisarym cuchnące potem, przeterminowane towary, no i oczywiscie nie ma już", "wyszło", "o tej porzeeee?". Wolę supermarkety, bazary i Lidla. W BIedronce nie kupuję - marna jakość i nie przyjmują kart kredytowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: nienawidzę 'sklepików osiedlowych" 08.03.11, 21:47 Plus ciągłe blokowanie chodnika lub pasa ruchu przez furgonetki stojące na awaryjnych. Plus miejscowa żulia dostająca od sklepikarza fajki, tanie winko czy piwko albo nawet gotówkę na odczepnego. Widziałem niedawno taką scenkę: Kark ciągnął po chodniku (pety, plwociny, kałuże, psie odchody itd.) pękniętą skrzynkę z chlebem. Skrzynia ta pękła, bo została z furgonetki rzucona na chodnik. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: nienawidzę 'sklepików osiedlowych" IP: *.paradowski.pl 08.03.11, 22:11 ale co sanepid zrobi takiemu dużemu sklepowi? nic. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: nienawidzę 'sklepików osiedlowych" 08.03.11, 23:17 Miałem na myśli mały sklepik. Gdyby taki obciach zdarzył się w hipermarkecie, to za godzinę byłby filmik na youtube. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 ,,,,, 09.03.11, 01:02 A ja kupiłem musztardę w hipermarkecie, otworzyłem a tu ślad palca smacznego. Widziałem również jak ktoś kichnął i na jabłka poleciały plwociny oczywiście w hipermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasher Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.com.pl 08.03.11, 21:42 jak pieknie ten artykul oddaje polska rzeczywistosc , polecam przeczytac , niedlugi :) lubczasopismo.salon24.pl/pis-reporter/post/265188,tanie-panstwo Odpowiedz Link Zgłoś
mwilq Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów 08.03.11, 22:58 Autor tego wpisu powinien się w trybie pilnym skonsultować ze swoim psychiatrą.Chociaz może te wpisy to taka eksperymentalna forma terapii?Np. opis psychozy własnymi słowami pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bialas Re: Rocznie upada 6 tys. sklepów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 22:45 Ceny coraz wyższe to niz dziwnego, że upadają. Odpowiedz Link Zgłoś