Dodaj do ulubionych

Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ...

12.04.11, 12:44
O, rety... Uczciwe przedstawienie sprawy etatów urzędniczych...
Polska jest wydrenowana z miejsc pracy i jedynym rozwiązaniem jest tworzenie etatów urzędniczych. Znajomi królika nie będą przecież wyjeżdżać do pracy fizycznej za granicę po skończonych zaocznych studiach w psiej wólce... Tata jest radnym, burmistrzem, prezydentem miasta etc to się postara. No, a jego znajomi też mają uczone dzieci...
A kasa na te etaty to w budżecie państwa tak naprawdę kropla: wystarczy zwiększyć VAT o jeden procent i można jechać dalej na tym wózku.
Polski naród jest głupi i pociągnie każdy wózek...
Obserwuj wątek
    • pojemniczek Re: Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1, 12.04.11, 13:09
      To bardzo duży i niczym nieuzasadniony wzrost (...) - mówi Dominika Staniewicz, ekspert BCC ds. rynku pracy.

      BCC ma świetnego:) eksperta, który zapomniał o tym, że w 2010 zostały zlikwidowane zakłady budżetowe. Ludzie, którzy kiedyś pracowali w zakładach budżetowych, po ich likwidacji przeszli - jako pracownicy - do urzędów i stąd tak nagły wzrost liczby urzędników.
    • Gość: Edek Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ... IP: *.play-internet.pl 12.04.11, 13:32
      Oczywiste jest, że 1,6 mld to koszta zaniżone!
      "Rybiński przypomina, że w ostatnich czterech latach zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o 90 tys. etatów (z tego 40 tys. za rządów koalicji PO-PSL). Przyjmując, że przeciętny roczny koszt netto zatrudnienia urzędnika to 50 tys. zł (<<co prawdopodobnie jest zaniżonym szacunkiem>> - piszę Rybiński), to w 2010 roku koszt tego zwiększonego zatrudnienia wyniósł 4,5 mld zł, a w 2011 r. będzie jeszcze większy, zbliżony do 5 mld zł.

      <<To jest kwota zbliżona do szacunków dodatkowych dochodów sektora finansów publicznych, które ma przynieść podwyżka stawki VAT o 1 punkt procentowy>> - dowodzi Rybiński". [pogrubienie moje] byt. za wyborcza.biz/biznes/1,101562,8204219,Rybinski_w_DGP__Podwyzka_VAT_pojdzie_na_urzednikow.html
        • Gość: pm a moze sa potrzebni? :d IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 12.04.11, 17:17
          takie dane są do niczego. co z tego, że przybyło iluś tam urzędników? mnie do ich zwolnienia przekonałoby to, że są zbędni - np. że zatrudniono 10 sekretarek w dziale x, urzedu y w mieście z. a może właśnie był niedobór tych 40 tys.? i może oni są właśnie niezbędni do właściwego przekładania papierów w urzędzie skarbowym? uprościć procedury, a dopiero potem jojczyc, ze za dużo urzędników.
    • uutek Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ... 12.04.11, 13:37
      O żesz kurka siwa, już mnie mdli po takich "odkrywczych" atykułach. Niedawno Sejm przegłosował powołanie oddziałów GIODO w każdym z województw - a to oznacza zatrudnienie w każdym z oddziałów przynajmniej killku/kilkunastu ludzi. To się nie bierze znikąd. Wzrost zatrudnienia w administracji jest konsekwencją twórczości Sejmu, a także skutkiem wejścia do UE - ktoś te płatności w końcu musi obsługiwać. Ciekawe, że ci którzy krytykują urzędników jakoś nie mają nic przeciw zatrudnianiu ich krewnych w urzędach miast iinnych instytucjach samorządowych, na które to rząd nie ma wpływu.
      • Gość: podatnik Re: Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1, IP: *.uznam.net.pl 12.04.11, 13:50
        Dlaczego ciebie drażnią artykuły? Mnie drażnią takie argumenty, że do "obsługiwania płatności" potrzeba setek tysięcy urzędników, kiedy widać jak oni ze swoich zadań się (nie)wywiązują.

        > Ciekawe, że ci którzy krytykują urzędników jakoś nie mają nic przeciw
        > zatrudnianiu ich krewnych w urzędach miast

        Ależ oczywiście, że mam "coś przeciw". Uważam, że urzędnik to pasożyt, więc żaden uczciwy człowiek nie powinien nim zostawać. Podobnie jak miałbym coś przeciwko temu, aby ktoś z mojej rodziny zajmował się kradzieżami lub rozbojami.

        Wzrost zatrudnienia w administracji jest normalną konsekwencją niekontrolowanych i naturalnych dla administracji procesów, znanych od stuleci. Unia i mityczne "zadania" są tylko mydleniem oczu. To klasa próżniacza, usadowiona na karku Polaka. Zresztą.... dokładnie tak samo było przed wojną - wysokie pobory, olbrzymie przywileje - i to wszystko w biednym państwie biednych ludzi. Przed wojną poznajdowali tam miejsca dla siebie drobni szlachetkowie, teraz zachodzi podobny proces. I jeśli Polska się nie otrząśnie i nie pozbędzie tej armii darmozjadów - to zawsze będzie krajem biedy i niemożności. Zamiast "buk, honor i ojczyzna", hasłem przewodnim Katolickiej są trzy słowa "NIE DA SIĘ".
    • Gość: Cyc Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.04.11, 13:37
      To granda! Trzy minimum sprawy.Biurokracja,Krus i przywileje emerytalne.Porażka!!!Najgorzej z biurwami,bo najbardziej szkodzą.Dle reszty podwyżka VAT,cen i innych opłat,aby utrzymać tę armię darmozjadów i pasożytów.Jaki tam nabór?To nierealne.Bronią swoich koryt,znajomków,pociotków i krewnych królika.Taki jest nabór od lat.Magistry,uczone czy kompetentne w temacie na parkingowych,do zbierania śmieci lub na bezrobocie.Na urzędy kmiotki i cebrzyki,więc mamy to co mamy.Cuda Tuska.Tego już niczym nie wytłumaczy,nawet zimnym lechem.Więc to będzie powód przegranej wyborczej plus szalejaca drożyzna uzasadniona utrzymaniem takiej armi nikomu niepotrzebnych biurew.
    • hooligan1414 tylko siły NKWD i Gestapo mogłyby oderwać biurwy 12.04.11, 14:06
      polskie od ich synekurek i koryta (czego zyczę całemu społeczeństwu) - vide sytuacja w 1939 roku. Absolutnie nie ma szans na zmianę tej sytuacji "siłami wewnętrznymi". Gospodarka może już krwawić pod brzemienim zadłużenia i inflacji, a oni dalej będą zatrudniać biurewski pomiot. W 1939 roku (jakkolwiek bezgranicznym tragicznym dla narodu) udało sie dokonać jednej pozytywnej rzeczy - przewietrzyć polskie urzędy z "kwiatu społeczeństwa" biorącego gruby szmal w tym biednym kraju i robiącego nic. Część została wysłana na zajęcia edukacyjne do kazaskich sowchozów, gdzie mieli za zadanie kosić zboże tempą zardzewiałą kosą - poznali wtedy smak uczciwej pracy. Klasa urzędnicza to zakała narodu - to przez nich gospodarka nie może się odbić, spętana kagańcem obowiązkowego, stałego kwotowo ZUS-u, rozszarpywana przez skarbówkę, sanepidy, pih-y i inne pomniejsze barachło.
        • biangutsa Re: tylko siły NKWD i Gestapo mogłyby oderwać biu 12.04.11, 14:21
          Pracownicy służby cywilnej (SC) są postrzegani jako grupa słabo zarabiająca. Sami też wskazują, że nawet samorządy płacą lepiej. Mimo tego wśród ponad 120 tys. osób pracujących w administracji rządowej, wojewódzkiej i skarbowej jest zatrudnionych zaledwie 5034 urzędników mianowanych. A uzyskanie tego statusu oznacza, że co miesiąc do pensji otrzymuje się tzw. dodatek służby cywilnej. Najmniej – 880 zł, najwięcej – 4996 zł.

          Rząd, chcąc zachęcić pracowników urzędów do podwyższania kwalifikacji, wprowadził w tym roku dla urzędników mianowanych dodatkowy 12-dniowy urlop. A od przyszłego roku obniżył wymagania na egzaminie. Wciąż jednak brakuje chętnych. Na tegoroczny egzamin, na który wnioski można składać do 1 czerwca, zgłosiło się niespełna 1000 osób. Mimo że w tym roku takich urzędników może być 1500.
          --
          • eustachy.s Re: tylko siły NKWD i Gestapo mogłyby oderwać biu 12.04.11, 15:23
            Ale żeby zostać takim urzędnikiem trzeba coś umieć. A jeśli się niewiele umie to nawet wyższe wynagrodzenie i niemożność zwolnienia po zmianie władzy nie są wystarczającym magnesem.
            Kolejną sprawą może być to że szefowie którzy nic nie umieją nie pozwalają swoim podwładnym zbytnio wyrosnąć bo w ten sposób mogą stracić swoją posadkę.
            Nie jestem częstym bywalcem urzędów, ostatnio musiałem zgłosić kradzież samochodu i obsługa była kompetentna, zdziwiło mnie natomiast że urzędniczka musiała wklepać dane do komputera oraz wypełnić zestaw papierowych dokumentów.
    • commentary Ogólnikowy niesprawiedliwy artykuł. 12.04.11, 14:16
      Po takich artykułach ludzie mają fałszywy obraz.
      Czytam i chce sie wrzeszczeć: GDZIE przybyło?! Chyba w warszawce. Sam jestem urzędnikiem w ARiMR i zupełnie inaczej to wyglada. Jeżeli w terenie systematycznie odchodzą pracownicy merytoryczni, bo płaca brutto wykształconego pracownika wynosi 2200-2500 (mniej niż niewykształconego robotnika), to ile musi przybywać w w takiej warszawce? Dlaczego autor nie sprawdzi struktury tych zmian? Artykuł traktuje ogólnikowo liczbę i wynikające z tego koszty. Tymczasem każda ciężarna kobieta, która ucieknie (dosłownie) na chorobowe, a potem zostaje na lata na macierzyńskim (bezpłatnym) czy pracownik, ktory odejdzie, nie generują kosztów. Jest wakat. W ARiMR jest mnóstwo takich wakatów. Nie sa zatrudniane nowe osoby na ich miejsce ale w statystyce wyglada to jakby pracownik był. Tymzczasem pozostali pracujacy w ARiMR popełniają z nadmiaru pracy, coraz więcej błedów i środki unijne za chwile przestaną plynąć lub Polska będzie płacic kary. Jeżeli odchodzi 30% załogi, to reszta już też szuka innej pracy – byle dalej od ARiMR, to taka redukcja odbije się źle na rynku – zwłaszcza na rolnikach. Nadgodziny, praca w weekendy, praca do godz 22, brak urlopów, nikomu się nie usmiechają. Ślepe kierownictwo samo niedługo będzie wydawać decyzje w sprawie przyznania płatności.
      Ja wiem, że "urzędnik" kojarzy się źle i dla przecietnego zjadacza chleba (bez urazy), urzędnik to zbedny wydatek, ale robota przy decyzjach administracyjnych i wypłacanie śrokdów unijnych to czysty zysk dla rynku. Polska wydaje 1 złotówkę na składkę do Unii, a dostaje 5. Zatrzymanie tego strumienia pieniędzy, który trafia do mnóstwa prywatnych firm – rownież nierolniczych, to zwykła głupota. Zwłaszcza, że koszt urzednika biura terenowego ARiMR to w tym przypadku 1% wypłaconych pieniędzy. Taki urzednik po prostu wytwarza dodatkowe środki na rynku – zastrzegam, że nie jest to inflacyjny pieniądz. Dożyna się więc wydajny produktywny "teren", a tworzy nieproduktywne stanowiska kierownicze w warszawce. Zemści się to finansowo.
      Pod tym wzgledem to rzeczywiście karygodne. Winny jest temu premier, który nie kontroluje zatrudnienia w administracji.
      • Gość: stuj_halina Re: Ogólnikowy niesprawiedliwy artykuł. IP: *.e-wro.net.pl 12.04.11, 14:34
        stolki się mnożą w urzędach wojewódzkich, powiatowych, gminnych, po rożnych NFZ, kuratoriach, agencjach itd.
        Puste etaty od nic nierobienia, dostawka biurka, krzesła, komputera i 8 godzin plotek za 2 kzł brutto ( co jest lepsze dla zainteresowanych niż marketowa kasa za tyle samo czy zasiłek ).
        W tym samym czasie dotychczasowi urzędnicy nie wiedzą za co się złapać bo tyle debilnej pracy, wynikłej ze złego zarządzania

        Identycznie jest w całej sferze budżetowej i samorządowej.
        Gdyby wypieprzyć te wszystkie pociotki kierowników i dyrektorów to bezrobocie by skoczylo w kraju do 20%
        • commentary Re: Ogólnikowy niesprawiedliwy artykuł. 12.04.11, 15:37
          Gość portalu: mirek napisał(a):

          > Człowieku, jaki "produkcyjny teren"?
          > Myślisz, że wywalanie pieniędzy na rynek a tym samym zakłócanie naturalnego obi
          > egu pieniądza i naturalnej konkurencyjności na rynku wyjdzie komuś na dobre opr
          > ócz urzędników i niewielkiej garstki która skorzysta z tych dotacji?

          Nie wiesz o czym piszesz, w dodatku jesteś rozbrajająco naiwny.
          1) jakiej naturalnej konkurencyjności? W Unii nie ma już naturalnej konkurencyjności na rynkach rolnych. Na innych również. Możemy przyznawać dopłaty i starać się zwiększyć szanse polskich rolników, albo możemy pozwolić im paść - obrażając się na system.
          W międzyczasie rolnicy podnieśliby jeszcze ceny żywności - gdyby dopłat nie mieli. Jest to więc konkretny wpływ na koszty każdego konsumenta.
          2) Jeżeli na rynek wpływa kilkadziesiąt miliardów rocznie, to gdzie podziewają się te pieniądze? Rolnicy trzymają je w siennikach, czy wydają na rynku i zwiększają ilość miejsc pracy w rożnych sektorach handlu, usług, spożywczym, itp? Spojrzyj makroekonomicznie.
          • mir-4 Re: Ogólnikowy niesprawiedliwy artykuł. 12.04.11, 16:18
            Wybacz ale to Ty nie wiesz o czym piszemy. Piszemy o zbędności administracji a Twój przeciwdowód to wskazanie na UE i jej biurokrację. Dla człowieka takiego jak Ty jest oczywiste że w UE nie ma konkurencji. Nie ma bo zajęli się tym urzędnicy. Skutek mamy, drożejąca żywność. Należy zatrudnić następnych by zbadali jak się z tym uporać i koniecznie regulacje rozwinąć na inne dziedziny.
          • Gość: mirek Re: Ogólnikowy niesprawiedliwy artykuł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 19:19
            > 1) jakiej naturalnej konkurencyjności? W Unii nie ma już naturalnej konkurencyj
            > ności na rynkach rolnych. Na innych również. Możemy przyznawać dopłaty i starać
            > się zwiększyć szanse polskich rolników, albo możemy pozwolić im paść - obrażaj
            > ąc się na system.
            Widać nie wyobrażasz sobie życia bez regulacji. W dodatku nie rozumiesz, że żeby dać rolnikowi złotówkę to piekarzowi (albo biednej wdowie spod Sanoka - to wersja bardziej populistyczna) trzeba odebrać 2 złote.

            > W międzyczasie rolnicy podnieśliby jeszcze ceny żywności - gdyby dopłat nie mie
            > li. Jest to więc konkretny wpływ na koszty każdego konsumenta.
            Zastanawiałeś się kiedyś nad fenomenem, że przez kilka tysięcy lat nie było dopłat i ludzie żyli? Niesamowite i niewyobrażalne...

            > 2) Jeżeli na rynek wpływa kilkadziesiąt miliardów rocznie, to gdzie podziewają
            > się te pieniądze? Rolnicy trzymają je w siennikach, czy wydają na rynku i zwięk
            > szają ilość miejsc pracy w rożnych sektorach handlu, usług, spożywczym, itp? Sp
            > ojrzyj makroekonomicznie.
            Makroekonomicznie to na pewno się nie opłaca. Może w skali jednego regionu albo jednej branży jest to chwilowym impulsem rozwojowym. Ale ogólnie, tak jak pisałem, żeby dać rolnikowi złotówkę to trzeba odebrać piekarzowi 2 złote. I co z tego, że wygeneruje się powiedzmy 10000 miejsc pracy jak jednocześnie z powodu zbyt wysokich podatków pracę straci 2 razy tyle ale w innej branży.
    • hit.and.run Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ... 12.04.11, 14:40
      Ehehehe

      Dlatego ja do swoich dzieci mowie - macie tu kase ksztalccie sie w jezykach obcych i wynocha za granice.

      Im wczesniej wyjedziecie, tym lepiej dla was a moze i dla mnie tez bo jak trzeba to mam nadzieje ze mi pomozecie.

      Placcie podatki tam gdzie sa one wydawane rozsadnie.
      Temu pasozytniczemu krajowi nie zaplaca nawet zlotowki.
    • Gość: Zaloguj się -Cześć Józek, załatw córce robotę. IP: *.play-internet.pl 12.04.11, 14:42
      -A co umie? -Skończyła studia. -Ale ja pytam co umie, a nie co kończyła. - Nic nie umie. -To świetnie, takich ludzi nam potrzeba, niech zaniesie papiery do Pawła, wiesz gdzie on urzęduje? -No tak, wiem. -No to zanieś i od pierwszego pracuje. (rozmowa pomiędzy okresem wczesnego Millera, a dniem dzisiejszym)[wszystkie podobieństwa do rzeczywistości są przypadkowe, nikt nic nie napisał i nikt nic nie czytał, pozwy do sądu nie będą skuteczne] Teraz zapewne aby coś z tym zrobić trzeba ustalić sposób zwalniania: 1/klucz payroll, czyli czołowe kwotowo zwolnić resztę zostawić, 2/ zwolnić z każdej opcji po równo czyli po 1/3 z 3 ostatnio rządzących formacji, 3/ zostawić najmocniejszych merytorycznie a resztę zwolnić, 4/ zwolnić wg zasady LIFO czyli ostatnio przyjętych, 5/zwolnić wg FIFO czyli tych którzy pracuja najdłużej, 6/ zwolnić wg metody ręcznej, czyli np tych którzy mają najkorzystniejsze kontrakty. Reasumując którąkolwiek metodę wybierze zwycięzca wyborów, i tak będzie musiał zwolnić i wytłumaczyć dlaczego aż tyle zwolnionych, znając życie wszyscy będą akurat w trakcie spłaty kredytu, mieć trójkę dzieci, cukrzycę, nadciśnienie, depresję, wujka w Policji, kumpla w Pruszkowie.
    • Gość: gostek Rośnie armia urzędników. Koszt - dodatkowe 1,6 ... IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.11, 14:44
      odpie...ie się od zwykłych urzędników bo oni za 1500 zl haruja często za trzy osoby, dzień w dzień przyhcodiz radosna twórczość prawodawców i ktoś musi to wykonywać, do tego fundusze z Unii, projekty. to, że najlepiej w całej Unii wykorzystujemy srodki unijne samo się nie robi. po za tym ci urzędnicy to też konsumeci, choć skromni, bo słabo opłacani, mają pracę. system nie jest idealny ale tak działa cała Unia, czasem lepiej mieć więcej urzędników (z których większość, zwłaszcza szeregowych ciężko pracuje, zapewniam was) niż więcej bezrobotnych. a tą całą średnią zawyżają znajomi polityków na kierowniczych stanowiskach, z obu partii jak choćby żona posła Hoffmana
    • Gość: Persefona To wina Pisiorow!!! -tak twierdzi bronek sarmata IP: *.12-3.cable.virginmedia.com 12.04.11, 14:52
      Kazdy wie ze slowo donalda warte jest NIC.
      Wiem to zapewne wina pisu, ceny ropy wina pisu, ceny cukru wina pisu, niskie zarobki wina pisu.

      Tylko poprawcie mnie jesli sie myle kto jest u wladzy ostatnie 3 lata? Pis czy Po?

      Ludzie ile razy musza was oklamac ile razy beda was straszyc pis, ile razy musza wam napluc w pysk zebyscie sie otrzasneli?
      Chociaz nie, jak sie elektoratowi Po pluje w gebe to mowia ze deszcz pada.

      A wszystkiemu jest winny smolensk krzyz kryzys- nie rzad:)

      proponuje odwiedzic strone internetowa Po podaje adres

      www.wyjebiemyWASbezMYDLA.po
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka