Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce

11.03.02, 12:54
Znam kogos, kto chcialby sie osiedlic w Polsce i zalozyc niewielka firme (np.
sp. z o.o.). Wiem teoretycznie jakie nalezy spelniac warunki i jakie podjac
kroki administracyjne. Nie wiem natomiast, jak to sie ma do rzeczywistosci. Czy
sa duze utrudnienia ze strony administracji (czytaj biurokracji), jak dlugo
trwa zalozenie firmy, czy nie dusza podatkami i czym sie da ? Chcialabym poznac
czyjes doswiadczenia w tej dziedzinie. Zaznaczam, ze to nie zaden potentat,
tylko zwykly drobny przedsiebiorca, ktory dzialalby w branzy nowych technologii
lub mediow. Chodzi glownie o Warszawe lub Slask (kwestie lokalu zostawmy na
razie na boku).
    • irmina Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce 11.03.02, 23:50
      Raczej uda mu się przeżyć spełniając zachcianki naszych biurokratów pod
      warunkiem, że nie jest to jakaś dziura a on jedyny innostraniec bo wówczas sam
      raczej musi znać procedury i prowadzić cielę urzędnicze własnymi siłami...Moje
      doświadczenie jest prawie własne bo często uczestniczę w takich zadaniach jako
      tłumacz... tylko!
      Powodzenia
      • Gość: alkalin Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.abo.wanadoo.fr 12.03.02, 11:47
        Dzieki za glos w dyskusji. Moze opowiedzialabys cos wiecej z twoich
        doswiadczen. Wiem, ze jako tlumacz jestes zobowiazana do tajemnicy sluzbowej,
        ale moze dasz mi jakies wskazowki... Wlasnie, w ktorym miejscu biurokracja
        blokuje firme i na ile przepisy stosujace sie do firm polskich roznia sie od
        tych przewidzianych dla firm zagranicznych? Czy mozna liczyc na to, ze z naszym
        ewentualnym wejsciem do Unii zalozenie firmy zagranicznej bedzie latwiejsze?
        Jak to wyglada w przypadku cudzoziemcow, ktorzy ani me ani be po polsku? Chce
        rozeznac grunt, moze znasz jakas strone nawet oficjalna gdzie bede mogla sie
        czegos dowiedziec? A tak w ogole to jestes tlumaczka jakiego jezyka? Jesli
        wolisz dyskusje bardziej prywatna, pisz na mail.
    • gonzales Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce 15.03.02, 14:19
      Witam,

      Generalnie nie ma przeciwwskazań... ale diabeł tkwi w szczegółach (jak zwykle).
      Z założeniem firmy i załatwieniem formalności taka osoba nie powinna mieć
      problemów większych niż obywatel polski (chociaż w wielu przypadkach, znanych
      mi nota bene z kontaktów biznesowych), ale problemy moga być z ustaleniem
      statusu prawnego firmy. Na płaszczyżnie wielu przepisów występuje bowiem
      rozgraniczenie na "osoby krajowe" i "zagraniczne", idąc dalej - m.in. w
      bankowości jest rozgraniczenie "rezydent" i "nierezydent", co implikuje
      odmienne traktowanie takiego przedsiębiorcy. Fiskus dopatruje się od razu
      zagrożenia związanego z "transferem zysków", a to jest już uciążliwe, gdy
      trzeba udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
      Biurokracja zwykle węszy w tym jakiś kompleks nieuczciwych działań
      (reminiscencje z PRL-u, przekręty związane z tzw. joint ventures itp.).
      Fiskus taką osobę zdusi podatkami jak każdego (niestety), i to jeszcze w
      atmosferze podejrzeń, znam przypadki, gdy takie osoby były WIELOKROTNIE
      kontrolowane przez urząd skarbowy, UKS, ZUS i inne instytucje "umilające" życie
      biznesowi...
      Działam w obszarze szeroko rozumianego handlu międzynarodowego, i stąd moja
      wiedza. Bardzo wielu moich partnerów zza granicy zraziło się po roku czy dwóch
      latach działalności. To przerastało ich pojęcie, i kolidowało z mentalnością
      socjobiznesową.
      Nie ukrywam, że moi zagraniczni partnerzy spotykali się z monstrualną wręcz
      korupcją ("no, bo skoro zagraniczniak, to ma z czego dawać" - sic!,
      autentyczne, niestety).

      Koleżanka tłumaczka (pozdrawiam przy okazji PT. Koleżankę po fachu, też zajmuję
      się tłumaczeniami, głównie biznesowymi) ma dużo racji.
      Działam także w bankowości, i wiem z autopsji, że wobec osób zagranicznych
      większość banków zachowuje podwyższoną ostrożność (z wielu względów, chodzi o
      tenże transfer kapitałowy, ewentualne zabezpieczenia kredytów, gwarancje
      bankowe itd.)
      Osobiście wątpię, aby nawet pierwszy okres po wstąpieniu Polski do UE przyniósł
      istotne zmiany. To jest bariera mentalności, a to jest najtrudniej wykorzenić z
      ludzkich umysłów.
      Znając ten problem z praktyki, zaproponowałbym takiej osobie dużo łatwiejsze
      wejście w układ z polską firmą, zawarcie umowy o współpracy (=ustalić klarowne
      reguły współdziałania) i tak działać, a potem - już w UE - przekształcenie
      firmy na drodze kapitałowej. Taka procedura jest - moim zdaniem - najbardziej
      skuteczna dla wyeliminowania pułapek czyhających na cudzoziemca.
      W razie potrzeby mogę dopomóc, służę wszelką wiedzą i kontaktami na ten temat.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Adam z Krakowa
      PS. W razie potrzeby możemy przejść na emaile.
      • Gość: Alkalin Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.abo.wanadoo.fr 15.03.02, 21:06
        Bardzo wyczerpujaca odpowiedz, ktora niestety potwierdza zaslyszane prawdy. Na
        razie tylko badam rynek. Z doswiadczen kolezanki zrozumialam, ze najlepiej,
        gdybym to ja zalozyla firme, a te osobe zatrudnila (spuscmy zaslone milczenia
        na trudnosci z zatrudniniem cudzoziemca) na stanowisku, dajmy na to, fachowca,
        ktory praktycznie bedzie zarzadzal firma. W kazdym razie dziekuje, na razie te
        informacje mi wystarcza, ale maile zachowam do przyszlego kontaktu.

        Jedno pytanie : czy cudzoziemiec nie moze zalozyc spolki z o.o. identycznej jak
        Polak? Na czym konkretnie polegaja roznice?
        • Gość: mruk Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.04.02, 10:02
          Jedyna mozliwoscia prowadzenia dzialanosci w Polsce przez
          cudzoziemca jest zalozenie spolki kapitalowej.
          Nie rozni sie ona niczym od spolek zakladanych przez Polakow.
          Glowna roznica w stosunku do znanych zasad dzialania na zachodzie
          polega na specyficznym funkcjonowaniu polskiego urzedu finansowego
          oraz trudnosci w dobraniu fachowej kadry.
          Z moich doswiadczen (zalozylem spolke z kapitalem zagranicznym w
          1996 i zamknalem w 1998) po krotce wynka :
          1. Dzialalnosc urzedu finansowego nie daje realnej szansy prowadzenia
          "normalnej "dzialanosci gospodarczej w Polsce.
          2. Zadne wzorce przeniesione z zachodu nie funkcjonuja w Polsce-bo
          wszystko opiera sie na korupcji, chciejstwie, filzu, kupowaniu faktur,
          bezlitosnym wyzysku i tego tego sie trzeba nauczyc!
          3. System sadowy praktycznie nie istnieje. Co to oznacza mozna sobie
          wyobnrazic.
          4. System scigania przestepstw praktycznie nie istnieje, co powoduje ze
          jest sie zdanym tylko na siebie.
          5. Zlodziejstwo jest powszechnym zjawiskiem tolerowanym przez
          spoleczenstwo. mysle ze jego powszechnosc spowodowala, ze ludzie sie
          do tego przyzwyczaili.
          6. Likwidacja spolki trwa nie mniej niz 3 lata i jest bto zwiazane z
          szantazem skorumpowanych syndykow i szyntazem mafii ksiegowych.
          7. Ksiegowi to zupelnie inny kapitel. Niewyobrazalne wynagrodzenie za
          bylejaka prace. Ale trzymaja sie razem i wywieraja presje na firme zadko
          dbajac o jej interes.
          8. Nalezy sie liczyc z tym, ze firma bedzie regularnie okradzana zarowno
          przez obcych jak i przez wlasny personel.
          9. nalezy sie liczyc z tym, ze szefowi zoistanie ukradzony samochod.
          Mozliwe ze "nagra "to wlasny byly praqcownik zwolniony z malwersacje.
          10. Ochrona prawna pracownika powoduje praktycznie jego bezkarnosc.

          Konkluzja: W rzadnym przypadku nie zakladac wlasnej firmy w Polsce.
          Jezeli sie chce jednak koniecznie prowadzic dzialalnosc gospodarcza w
          Polsce - nalezy sie oprzec na istniejacych firmach czy strukturach polskich
          poprzez odpowiednie umowy.
          Przy czym zaufanie nie jest w Polsce wartoscia na ktora mozna stawiac.

          Generalnie jest to kraj w ktorym mozna kupowac a nie sprzedawc.
          Wiec uzaleznienia sa i tak jednostronne.

          Na koniec dodam, ze wszelkie bledy w pisowni sa nieuniknione.

          Pozdrowienia od laika nie znajacego sie na fachowych terminach.
          • Gość: Alkalin Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.junisoftex.pl / *.hobnet.silesianet.pl 22.04.02, 19:46
            Rozumie,m ze te slowa dyktuje rozgoryczenie po bardzo negatywnym doswiadczeniu.
            Ale moze teraz troche sie poprawilo? W koncu minelo juz kilka lat od kiedy
            zlikwidowal Pan firme.
            • Gość: jak Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.02, 09:03
              firma zostala zlikwidowana przed miesiacem.
              trwalo to 3 lata.
              To nie rozgoryczenie !.
              Moim zdaniem jest jeszcze gorzej niz wtedy bylo.
              W tej chwili prowadze duze kontrakty z udzialem firm polskich ale na
              zasadych podwykonawcy a nie partnera.
              Pozdrowienia.
              • Gość: Alkalin Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.junisoftex.pl / *.hobnet.silesianet.pl 23.04.02, 12:47
                Wspolczuje. Nie powatpiewalam w prawdziwosc twoich slow, ale chcialam sie jakos
                pocieszyc. Teraz nie mam juz zludzen. Jednym slowem, cudzoziemca lepiej schowac
                pod plaszczykiem (czegos innego).
                • Gość: jakmruk Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.02, 20:03
                  no to mi sie nalezy buziak.
                  Duzo czasu i pieniedzy zaoszczedzonych ;-)
          • miriam_73 Re: Dzialalnosc gospodarcza cudzoziemca w Polsce 24.04.02, 17:30
            Wcale nie. Tak przypadkiem od 98 roku troche się prawo zmieniło. Zasadnicza
            sprawa to kwestia czy kraj z którego pochodzi kandydat na inwestora zapewnia
            wzajemnośc tzn. czy np. Polak chcący założyć określony typ spółki w kraju tej
            osoby moze tpo zrobic. Jeżeli nie - to wówczas pozostaje kapitałowa LUB
            komandytowa.

            Poza tym spółka założona w Polsce w świetle prawa deiwzowego i bankowego jest
            REZYDENTEM. Kwestią odrebna jest pytanie przez banki o tytuły transferów
            zagranicznych powyżej okreslonych kwot oraz opodatkowanie zysków wypłacanych
            zagranicznemu wspólnikowi spółki - zasadniczo jest to 20% chyba że odpowiednia
            umowa o unikaniu stanowi inaczej (a na ogół stanowi, że mniej.).
            Likwidacji spółki nie dokonuje sie przez syndyka - no chyba że spółka ogłosiła
            upadłość. Ale to jest zupełnie inna bajka.

            Duzo problemów jest z bieżącymi rozliczeniami podatkowymi, trzeba przede
            wszystkim zarejestrować Spółkę w KRS-ie (Czeka sie i kosztuje) potem NIP,
            REGON, rachunek bankowy, ZUS (jesli spółka zatrudnia pracowników) itd.
            Kapitałowe musza poza tym prowadzic pełną rachunkowość.


            PS. W Polsce nie ma urzedów finansowych. Co najwyżej skarbowe.
Pełna wersja