Dodaj do ulubionych

Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora?

IP: *.client.comcast.net 30.10.04, 05:09
Popieram, mam sporo akcji Elzabu!
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 30.10.04, 05:41
      Dzisiaj rejestrowalem firme w Londynie , na moje pytanie jak mam rozliczyc
      podatek bo wiele towaru bede sprzedawał bez faktur w urzedzie skarbowym
      powiedzieli bym w pisał do ksiazki za ile sprzedałem i ufaja mi ze wpisze
      prawde . Moim zdaniem po prostu wiedza ze koszty zwiazane z kontrolowaniem
      kazdego beda wieksze niz zyski z tego osiagniete a przy okazji utrudni to na
      tyle prowadzenie biznesu ze przestanie sie opłacac . Po 200 latach anglicy maja
      doswiadczenie i potrafia policzyc co sie opłaca a co nie . U nas urzedowi
      skarbowemu zalezy by sciagnac podatki tutaj raczej widza zysk w tym iz taka
      osoba sama sie utrzyma i da innym zatrudnienie a przez to posrednio wpłaci do
      kasy wiecej niz gdyby przyciskac ja kontrolami . Koszty prowadzenia biznesu w
      anglii sa duzo nizsze niz w Polsce . Aha ubezpieczenia płace 8 funtow
      miesiecznie , czyli około 50 zl , w Polsce bym musiał zapłacic 700 zł.
      Założenie firmy to 10 min wizyty w Inlad Revenue i potem jeszczew Contribution
      Agency w Polsce to Urzad Miejski , GUS , US , ZUS i tona papierow . Wymagany
      dokument to tylko potwierdzenie adresu - czyli jakis rachunek wystawiony na
      adres zamieszkania . Rozliczam sie tylko raz w roku i składam tylko jeden
      papier . Jest tu po prostu minimum biurokracji .
      Mysle ze nasi posłowie powinni sprobowac poznac przepisy w innych krajach i na
      nich sie uczyc . Zapomnieli chyba ze biznes jest po to by człowiek miał
      utrzymanie , a nie po to by utrzymywał on budzet .
    • Gość: Gosiaczek Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: 80.51.237.* 30.10.04, 06:20
      Od razu mi się nóż w kieszeni otwiera, jak czytam co te darmozjady wymyślają.
      Mam na nich jeszcze jeden pomysł, aby było więcej pieniędzy w budżecie...
      Sięgnijcie jeszcze głębiej do swoich kieszeni; może posłowie i senatorowie
      powinni też mieć kasy fiskalne.... Każdy w końcu płaciłby podatek od swojego
      wynagrodzenia za "ciężką" pracę...... Skoro sprzątaczka to dlaczego nie poseł..
    • szczurbiurowy Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? 30.10.04, 09:38
      Spisek kasiarzy fiskalnych.
      Polska jest już republiką kartoflaną oddaną w pacht rozmaitym grupom
      oligarchów. Jedną z najpotężniejszych jest grupa producentów i dystrybutorów
      kas fiskalnych.
      W nowym parlamencie trzeba będzie powołać jeszcze jedną komisję śledczą ds
      kulisów wprowadznia VATu i przepisów o kasach fiskalnych.
    • Gość: gaw999 Popieram!!! To droga do OBNIŻENIA podatków !!! IP: *.tecnet.pl / *.tecnet.pl 30.10.04, 10:49
      Tylko powszechność i jednolitość może doprowadzić do obniżki podatków. Dlaczego
      jedni maja mieć kasę fiskalną a inni nie? W 1995 roku byłem na Słowacji i
      przecierałem oczy ze zdumienia: każdy kto prowadził sprzedaż miał kasę
      fiskalną. Babcia ze słonecznikem, sprzedawca losów-zdrapek, nie mówiąc o
      straganach na targu. Małe, na baterie, powszechne i zapewne tanie. No i teraz
      stać ich na niski liniowy podatek po płacą go WSZYSCY. A u nas? W moim mieście
      lekarz ginekolog w prywatnym gabinecie płaci ryczałt za godziny otwarcia np 2
      godziny tygodniowo, a tajemnicą poliszynela jest że pracuje 5 godzin 4 dni w
      tygodniu. Na prośbę o rachunek obruszył się i powiedział że będzie 30%
      drożej!!! Najwyższy czas zabrać się za rozmaite giełdy i targowiska, tzw. wolne
      zawody ( prawnicy, lekarze, artyści ), także drobnych rzemieślików. Niech kasy
      funduje im urząd skarbowy, wypożycza a przy wiekszych obrotoch nakazuje zakup
      którego koszt podatnik odpisze w całości od przyszłego podatku. Wprowadzić
      zasadę że jakakolwiek gwarancja lub reklamacja ma być podparta paragonem
      fiskalnym lub fakturą. I wyjaśnić że paragon klient musi dostać zawsze i
      wszędzie. Rozpętać kampanię medialna pt. "Rządaj paragonu i zabieraj go". Tylko
      to spowoduje że zaczniemy dostrzegać kiedy sprzedawca oszukuje. Trzeba
      przyjrzeć się producentom sprzetu: dlaczego kasa fiskalna z klawiaturą bywa 2-3
      razy tańsza od drukarki fiskalnej będącą de facto tylko częścią składową kasy.
      Dlaczego gdy ceny pamięci poleciały tak na łeb na szyję ceny idą w górę?
      Jednocześnie ograniczyć wydatki budżetu, uprościć system podatkowy z
      przeróżnych ulg i kretyńskich wyjątków. To da możliwość obniżenia podtków,
      zarówno VAT jak i PIT oraz CIT
        • dami7 Re: Popieram!!! To droga do OBNIŻENIA podatków !! 30.10.04, 13:47
          Pamiętam, że kiedy toczyły się boje o kasy fiskalne w taksówkach jednocześnie
          rozkwitała aferta z "jednorękimi bandytami". Zadawałem sobie wtedy pytanie
          dlaczego nie nakazuje się ustawowo montowania modułów fiskalnych w automatach
          do gier, przez które przelatują miliardy złotych a gnębi się obywateli, którzy
          nie mogą tak naprawdę sprzeciwić się bzdurnym przepisom?! To bardzo podobna
          sytuacja...
        • Gość: gaw999 Re: u mnie dostaniesz paragon IP: *.tecnet.pl / *.tecnet.pl 30.10.04, 12:57
          to wcale nie takie oczywiste! Co powiesz o tych którzy mają kasę, sprzedają w
          cenie z Vatem a "zapominają" nabić na kasę? Czy podając cenę na ofercie albo w
          cenniku zakładasz że klient nie chce paragonu albo faktury?
          Przed chwilą byłem na targu po sałatę ( wydawało mi się że będzie
          ładniejsza ) i zapłaciłem 1,50 pln a pani liczyła na kartce. Niestety nie było
          czerwonej papryki i poszedłem do sklepu obok. Tam sałata była po 1 pln i jakos
          drukowano paragony do każdej sprzdaży.
          Ten problem nie polega na tym że chore państwo zabiera jakiśtam gigantyczny
          procent dochodów i my się przed tym bronimy ( to temat na inną dyskusję ) tylko
          na tym że są równi i równiejsi. Czytaj: tacy którzy musza obawiac sie kontroli
          i łatwego udowodnienia przestępstwa ( ci co maja kasę ) i tacy którym niczego
          udowodnic się nigdy nie da ( bez kas i obowiązku ich instalacji ) Stąd tak
          naprawdę biorą się protesty np. taksówkarzy. I jeszcze jedna uwaga: jakoś mam
          dziwne wrażenie że ta różnica w cenie z paragonem/fakturą a bez nie zostaje w
          kieszeni klienta tylko trafia do sprzedawcy.
      • Gość: Critto Re: Popieram!!! To droga do OBNIŻENIA podatków !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:52
        Gość portalu: gaw999 napisał(a):

        > Tylko powszechność i jednolitość może doprowadzić do obniżki podatków. Dlaczego
        >
        > jedni maja mieć kasę fiskalną a inni nie? W 1995 roku byłem na Słowacji i
        > przecierałem oczy ze zdumienia: każdy kto prowadził sprzedaż miał kasę
        > fiskalną. Babcia ze słonecznikem, sprzedawca losów-zdrapek, nie mówiąc o
        > straganach na targu. Małe, na baterie, powszechne i zapewne tanie. No i teraz
        > stać ich na niski liniowy podatek po płacą go WSZYSCY.

        Z niskim, liniowym podatkiem to nie jest tak, że kogoś na niego 'stać'. Ten
        podatek zachęca do inwestycji, rozwoju, wychodzenia z szarej strefy, i przyciąga
        inwestorów zagranicznych, z krajów o wyższych podatkach (po co by inaczej
        pieklił się Schroeder, że Polska, Słowacja, Estonia i parę innych państw mają
        'za niskie podatki, które odciągają firmy od inwestowania w Niemczech'?). A VAT
        miał być podatkiem prostym i nieuciążliwym. I taki powinien być. Obowiązek
        posiadania kasy fiskalnej, pilnowania, by ktoś jej nie ukradł, nabijania na nią
        nawet najmniejszej transakcji - to już duża uciążliwość. Jeszcze gorszą jest,
        gdy państwo każe ją SOBIE KUPIĆ ZA WŁASNE PIENIĄDZE, co zresztą zauważyłeś i
        zgadzam się z Tobą, że kasy powinny być za darmo. Moje pytanie brzmi, CZY W
        OGÓLE? Bo może jeśli obywatele nie chcą wspierać państwa - i unikają tego na
        każdym kroku - to nie należy ich do tego zmuszać, tylko lepiej pomyśleć,
        DLACZEGO tak jest, i uświadomić sobie, że niekoniecznie wina leży po stronie
        obywateli? KTO bowiem chce płacić np. na limuzyny dla VIPów, które przez parę
        ostatnich lat kosztowały 4 MILIARDY ZŁOTYCH (ok. 1 mld DOLARÓW USA)? Kto chce
        płacić na GIGANTYCZNE odprawy dla wysokich urzędników czy prezesów 'państwowych'
        firm? KTO chce płacić na nowe pałace dla urzędów i polityków? KTO chce płacić na
        WADLIWE systemy NFZu czy ZUSu, które powinny zostać sprywatyzowane? KTO chce
        płacić na państwo, które nie wypełnia dobrze (albo wcale) WIĘKSZOŚCI ze swych
        funkcji, i likwiduje ich zasięg, uderzając nawet w socjal (przykład: likwidacja
        funduszu alimentacyjnego, obcinanie rent) ??

        To tyle z utylitarnego punktu widzenia. Z moralnego, jestem przeciwnikiem
        interwencjonizmu państwowego, a właściwie: totalnego etatyzmu, który istnieje w
        Polsce zamiast wolności gospodarczej. Uważam też, że INTERWENCJA PAŃSTWA TO
        IDEA, KTÓREJ CZAS MINĄŁ.

        Pozdrawiam,
        Critto
        • Gość: gaw999 Re: Popieram!!! To droga do OBNIŻENIA podatków !! IP: *.tecnet.pl / *.tecnet.pl 31.10.04, 16:43
          Gość portalu: Critto napisał(a):
          > Z niskim, liniowym podatkiem to nie jest tak, że kogoś na niego 'stać'. Ten
          > podatek zachęca do inwestycji, rozwoju, wychodzenia z szarej strefy, i
          przyciąg
          > a
          > inwestorów zagranicznych
          Oczywiście, to skrót myślowy. Duże wpływy z podatków pośrednich jakim jest Vat
          pozwalają na chwilowe zmniejszenie wpływów z podatków dochodowych co
          niewątpliwie ma miejsce zaraz po wprowadzeniu "liniowego" czy po prostu
          zmniejszenia stawek progresywnych. Efekt o którym piszesz pojawia się po
          upływie kilku miesięcy, może nawet lat, ale zawsze się opłaca bo w efekcie
          napędza gospodarkę i przychody budżetu.
          Dla mnie uciążliwością jest nie dostać paragonu przy zakupach np. na targu,
          skad wiem że kobieta się nie pomyliła gryzmoląc coś na kartce i sumując w
          pamięci?
        • Gość: gaw999 Re: Popieram!!! To droga do OBNIŻENIA podatków !! IP: *.tecnet.pl / *.tecnet.pl 31.10.04, 17:04
          Gość portalu: Critto napisał(a):

          Moje pytanie brzmi, CZY W
          > OGÓLE? Bo może jeśli obywatele nie chcą wspierać państwa - i unikają tego na
          > każdym kroku - to nie należy ich do tego zmuszać, tylko lepiej pomyśleć,
          > DLACZEGO tak jest, i uświadomić sobie, że niekoniecznie wina leży po stronie
          > obywateli? KTO bowiem chce płacić np. na limuzyny dla VIPów, które przez parę
          > ostatnich lat kosztowały 4 MILIARDY ZŁOTYCH (ok. 1 mld DOLARÓW USA)?
          KTO chce płacić n
          > a
          > WADLIWE systemy NFZu czy ZUSu, które powinny zostać sprywatyzowane? KTO chce
          > płacić na państwo, które nie wypełnia dobrze (albo wcale) WIĘKSZOŚCI ze swych
          > funkcji, i likwiduje ich zasięg, uderzając nawet w socjal (przykład:
          likwidacja
          > funduszu alimentacyjnego, obcinanie rent) ??

          Faktycznie, każda złotówka wydana przez szarego obywatela na leczenie czy
          edukację jest wydana wielokrotnie lepiej niż publiczne pieniadze. Ale nie
          wszystko może być prywatne. Edukacja, ochrona zdrowia, ubezpieczenia społeczne
          jak najbardziej. Ale Policja, wymiar sprawiedliwości - pierwsze z brzegu
          przykłady - nie. Autostrada może być prywatna - podmiejska droga już nie. Czy
          faktycznie chcesz płacic za przejazd przez każdy most i wiadukt? Ile procet
          całego budżetu państwa czy samorządu jest rozkradane i marnowane 10? 20? 30?
          Pozostałe jakoś tam działa, zazwyczaj mniej albo bardziej ułomnie. I tu jest
          problem który trzeba rozwiązać. Kim? "Prywatnymi" prokuratorami ścigać
          korupcję? Czy to że jedni kradną usprawiedliwia oszustwa ( podatkowe ) drugich?
    • Gość: KLIENT Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: *.telprojekt.pl 30.10.04, 11:16
      Jako stały klient agencji towarzyskich,burdeli,tirówek na drogach DOMAGAM się
      zainstalowania kas fiskalnych u panienek lekkich obyczajów,dziwek,prostytutek,
      (dla tirówek specjalna wersja kas na zasilanie 12 V - samochody osobowe i 24 V -
      dla ciężarówek).To co panowie posłowie,tej strefy nie ruszacie,co strach was
      obleciał,no tak co powiedzą wasi Pracodawcy czyli bandyci i mafia.Od razu
      zwolnili by połowę Ministerstwa Finansów.
      • Gość: bodzio Re: Kasa fiskalna -szambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:29
        czy tak trudno sprawdzić rzeczywisty czas pracy w stosunku do czasu
        zadeklarowanego ? Wystarczy odwiedzić gabinet nieco później niż paniusie z
        Urzędu Skarbowego konczą pracę .A kto ma odwagę sprawdzić legalność agencji
        towarzyskich. W mojej okolicy istnie agc pod nazwą Bar LAS VEGAS. Jeśli bar -
        to powinien istnieć zgoda sanepidu , a tymczasem sanepid nie ma takiego
        zgłoszenia . Wszystko się zgadza . Życzę wszstkim następnych głupich pomysłów
        sejmowych oraz dziecinnych komentarzy na łamach tutejszego forum ale nie wiem
        czy z tego się śmiać , czu teź trwożyć
    • Gość: pOseł Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:56
      Rozumiem taksówki, bo to od razu widać, czy taksometr jest włączony czy nie -
      świeci się kogut na dachu samochodu. Ale jak skontrolować lekarza przyjmującego
      w prywatnym gabinecie? A zresztą, po cholere opodatkowywać zdrowie! To raczej
      powinno się wprowadzić ulgę, bo przecież jak ktoś idzie prywatnie, to kasa
      zostaje w NFZ dla tych bardziej potrzebujących. A już z korepetycjami to przegięcie!

      Pora wsadzić kase fiskalną w krocze prostytutek, tak żeby każdy ruch posuwisty
      opodatkować, panowie posłowie, do dzieła!
      • dami7 Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? 30.10.04, 14:06
        Myślę, że modelowym rozwiązaniem byłoby, gdyby wprowadzić powszechny obowiązek
        odprowadzania 100% dochodu do budżetu w formie podatku (oczywiście po
        potrąceniu składki na ubezpieczenie zdrowotne). Stosowne organa państwowe
        dokonały by podziału tych wpływów na odpowiednie fundusze i podatki, z tego
        część została by odprowadzona do opieki społecznej, która z kolei zapewniła by
        obywatelom byt na poziomie podstawowym (micha zupy dziennie i pół bochenka
        chleba, do picia kawa zbożowa). Wyższe potrzeby (takie jak mydło, szampon do
        włosów i pasta do zębów) mogły by być nabywane po zaciągnięciu kredytu
        bankowego, którego zabezpieczeniem mogły by być organa do transplantacji. W tym
        wariancie nie przewiduję rent i emerytur - osobniki nieprodukcyjne należy
        eliminować ze społeczeństwa (sposób eliminacji powinien być jak najmniej
        kosztowny a ci, którzy chcieliby być w tym zakresie uprzywilejowani powinni
        przekazywać na skarb państwa posiadany majątek ruchomy i nieruchomy tytułem
        rekompensaty). Dzieci powinny być separowane od rodziców a naukowcy powinni
        opracować metody pozyskiwania energii w nich drzemiącej (wiadomo ile w
        dzieciakach jest bezproduktywnie trawionej energii!).
    • Gość: edek Bzdety wali nam nasz minister! Wprowadzenie kas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 12:29
      fiskalnych w prywatnych gabinetach lekarskich jest bardzo proste. Narodowy
      Fundusz Zdrowia, powinien mieć prawo na zawieranie kontraktów z lekarzami
      wyłącznie na podstawie wydruków z kasy fiskalnej, przedstawiających ilość
      udzielonych porad lub zabiegów. Natomiast brak paragonu fiskalnego
      dokumentującego wizytę u lekarza, będzie jednoznaczne z faktem, że nie było
      takiej wizyty i tak będzie uważane w przyszłości na komisji lekarskiej ZUS
      Podobnie można postąpić z adwokatami. Brak paragonu fiskalnego przy piśmie
      procesowym, będzie znaczało odrzucenie takiego pisma przez Sąd. Proste!!!
      • dami7 Re: Bzdety wali nam nasz minister! Wprowadzenie k 30.10.04, 14:17
        To bardzo dobra koncepcja! Jeszcze wszystkie osoby, przyjmujące korzyści
        majątkowe (posłowie, baronowie różnych partii na S, wszelkiej maści prezesi,
        policjanci i salowe) powinni za te łapówki wystawiać paragony fiskalne. Taki
        paragon mógłby być dowodem w sprawie, gdyby przyszło do głowy dającemu wnieść
        przeciwko sobie oskarżenie.
      • Gość: niezapowiedziany Re: Bzdety wali nam nasz minister! Wprowadzenie k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 18:59
        do lekasza chodzisz tylko przed wizyta w ZUSie???

        taki paragon z niejednej kasy fiskalnej po paru miesiacach (czasem nawet
        tygodniach - np w IDEI) jest nie do przeczytania - utlenia sie :).

        jestem za wprowadzeniem kas u lekarzy itp, ale trzeba wymyslic jakis sposob
        zeby konieczne bylo wziecie paragonu... w innym wypadku nic nie stoi na
        przeszkodzie, zeby lekarz wbijal na kase co 10ta wizyte :)

    • Gość: x Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: *.geod.agh.edu.pl 30.10.04, 12:56
      Trzydziesci niemal lat temu kupowalem na targu w Kanadzie kilo jablek za 30
      centow. Babina miala na straganie kase fiskalna podlaczona do gniazdka,
      wklepala cene, wraz z reszta wydala mi paragon. Po zakonczeniu handlu odniosla
      kase do placowego, ktory sprawdzil utarg i pobral nalezny podatek, wydajac
      babinie pokwitowanie. To pokwitowanie dolaczala potem do rocznego rozliczenia
      podatkowego by, po rozliczeniu calosci, uzyskac zwrot ewentualnie nadplaconego
      podatku (wowczas w Kanadzie system podatkowy byl tak ustawiony, ze obywatel
      praktycznie zawsze mial nadplate podatku. Ta nadplata byla oprocentowana w/g
      sredniej stawki dla depozytow 6-ciomiesiecznych. Powszechnosc nadplat podatku
      powodowala, ze mimo dosc korzystnego oprocentowania znakomita wiekszosc
      obywateli rozliczala sie od razu w styczniu, a nie jak teraz u nas, gdzie
      fiskus dostaje miliony oswiadczen w ostatniej chwili). Pominiecie chocby
      najdrobniejszej transakcji kosztowalo wowczas 10.000,00 dol., BEZWZGLEDNIE i
      natychmiast egzekwowane, z zajeciem ruchomosci, warsztatu czy hipoteki
      wlacznie. Druga "pomylka" oprocz kary niosla zakaz pracy w handlu,
      samozatrudnienia, etc., gdziekolwiek dany osobnik moglby osobiscie obslugiwac
      kase fiskalna. Prosze sobie wyobrazic, jak skutecznie ta kara pilnowala
      wszelkie "wolne zawody"! Delikwent po prostu tracil prawo wykonywania zawodu -
      no bo komu jest potrzebny lekarz-oszust podatkowy, adwokat-oszust podatkowy,
      itd.? Przy okazji - zamiast progow podatkowych stosowano wowczas w Kanadzie
      gladka funkcje wykladnicza (w praktyce "progi", a raczej "prozki" zmienialy sie
      co 10 dol. rocznego dochodu), zwolnienia, ulgi, odpisy etc. byly tak ustawione,
      ze dochod do 500 dol. miesiecznie byl praktycznie wolny od podatku
      (uwzgledniajac zwrot nadplaty, oczywiscie!), ale gdzies na poziomie 2800 dol.
      miesiecznie przekraczalo sie 50%, a ze 100 dol. z przedzialu 3200-3300 obywatel
      dostawal na reke tylko 40 (dotyczy polowy lat 70-tych!). Ten wykladniczy wzrost
      podatku byl uwazany za doskonale i skuteczne narzedzie walki z bezrobociem,
      pomysly podatku liniowego wlasnie z tej przyczyny, jako wspierajace szara
      strefe, byly odrzucane.
      Jaki stad wniosek? - uczciwa gospodarka wymaga madrego prawa finansowego i jego
      bezwzglednego egzekwowania, tylko tedy wiedzie droga do obnizenia podatkow.
      Banal. A praktycznie - nie unikniemy kas fiskalnych. Moze nie zaczynajmy od
      sprzataczek i korepetytorow, popatrzmy gdzie fiskus ponosi najwieksze straty:
      na wszelkich gieldach, zwlaszcza elektronicznych i samochodowych, w tysiacach
      warsztatow uzdatniajacych swiezo sprowadzone ponad 400 tysiecy sztuk zlomu
      samochodowego z Zachodu, w gabinetach "wolnych zawodow". Niech obywatel, ktory
      zaplaci mechanikowi, blacharzowi, lakiernikowi, lekarzowi, adwokatowi,
      korepetytorowi, sprzataczce etc. ma obowiazek dolaczyc otrzymany kwitek
      fiskalny do swojego oswiadczenia podatkowego i odliczyc ustalona prawem czesc,
      niech obywatel, ktory kwitka nie wyda lub ukryje dochod, placi kare i traci
      uprawnienia zawodowe, niech urzednik, ktory wykorzysta te narzedzia niezgodnie
      z prawem (casus p. R. Kluski!) traci i placi znacznie wiecej. Wtedy, moze
      kiedys, choc moze jeszcze nie wtym pokoleniu, staniemy sie normalnym panstwem?
      Moze warto postawic na te nadzieje?
    • Gość: Janosik Re: Kasa fiskalna na Wiejskiej? IP: *.crowley.pl 30.10.04, 13:04
      Ileż głupoty ucieka nie zaewidencjonowanej!
      Dzeisiątki tysięcy złoty marnowane są na biura darmoizjadów, podróze głupców,
      wpadki legislacyjne analfabetów.
      Przecież gdyby ci sami ludzie, zamiast marnować czas, poszli myć ulice (mają -
      jak widać - do tego większe predyspozycje), o ile czyściej byłoby w naszej
      Ojczyźnie!
      Wygląda na to, że najtaniej byłoby skasować ten okrągły cyrk, a za znacznie
      mniejsze pieniądze wynając profesjonalną, prywatną firmę.
    • Gość: Emeryt Re: Kasa fiskalna u sprzątaczki i korepetytora? IP: *.inter / *.inter-c.pl 30.10.04, 15:38
      Na idiotów - polityków jest jedno lekarstwo. W następnych wyborach należy
      oszołomów zrzucić ze sceny politycznej. Bo idiotyzm, głupota i chamstwo naszych
      polityków z bożej łaski nie zna granic. Zaiste sam mistrz Mrożek nie wpadłby na
      takie pomysły. A więc idioci politycy. Proponuję jeszcze podatek od otwierania
      drzwi. Jest to bardzo proste do wykonania. Idiota z Urzedu Skarbowego
      zainstaluje nam drzwi z kasą fiskalną, za które zapłacimy np. w 20 ratach po
      500 zł. Każde otwarcie drzwi automatycznie uruchamia kasę fiskalną i płacimy
      jak za zboże. Może się zdarzyć, że klient będzie wchodził przez okno. Ale nasi
      wspaniali idioci i ztym sobie poradzą.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka