Interpretacja za pieniądze

    • Gość: andy Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.sns-felb.debis.de 10.11.04, 09:27
      czy na calym swiecie, nie ma ani jednego kraju, gdzie system podatkowy
      funkcjonuje jako tako? moze po prostu przejac te przepisy, zamiast pozwalac je
      tworzyc stadu baranow, zwanymi poslami, ktorzy w sporej czesci nie maja o tym
      zielonego pojecia, a pozbawieni wladzy zamiatalaby ulice albo sprzedawali
      hotdogi(takie maja kwalifikacje).
      czy nie mozna wprowadzic podatku liniowego placonego od dochodu wyzszego niz
      minimum socjalne. nie trzeba zadnych interpretacji, doradcow podatkowych i
      przepisow na temat doradztwa podatkowego, niepotrzebne interpretacje i procesy.
      nasz system podatkowy sklada sie z samych wyjatkow.
      sejm zastanawia sie czy KSIEGOWY ma wystarczajace kwalifikacje, zeby sie w nim
      polapac. sam koszt funkcjonowania tego systemu jest zbyt wysoki. o podatkach
      nie wspomne.
      • makary21 odszkodowanie 10.11.04, 09:34

        No top gratuluje pomyslu. Po pierwsze szkoro za zle placenie podatkow grozi
        kara to czemu mam placic za interpretacje? Przepisy sa niejasne wiec moze
        poprostu wyprostowac przepisy aby byly jednoznaczne. ktos za opracowanie
        przepisow bierze pieniadze czemu placic patalachom?
        Po drugie o co chodzi z odszkodowanie., Chyba jest jasne ze jezeli bedzie
        bledna decyzja urzedu i zostana mi pieniadze to je na cos wydam. czy w takim
        razie dostane odszkodwoanie jak nagle bede musial doplacic? dostane
        odszkodowanie za straty? jezeli tak garuluje pomyslu bo kazdy wystapi. jezeli
        nie to tez bo kazdy zaskarzy decyzje i efekt bedzie taki sam sady sie zapchaja.
        mam rade dla ministra (a a podobno to profesor) uprosicic system podatkowy to
        raz
        zatrudnic fachowcow to tworzenia ustaw i rozporzadzen to dwa
        zatrudnic fachowcow w us to trzy i ni3 bedzie watpliwosci.
    • Gość: podatnikpytający Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.farmacol.com.pl / *.farmacol.com.pl 10.11.04, 09:29
      Ilość zapytań rośnie bo prawo jest coraz gorsze. Przepisy nigdy nie były dobre
      ale minione dwa lata to już kompletna klapa. Na okrasę interpretacje wydane
      przez różne urzędy w tej samej sprawie są sprzeczne, nawet wśród urzędów
      działających pod tą samą Izbą Skarbową. Przede wszystkim poprawcie przepisy. Nie
      wymyślajcie kolejnych idiotycznych rozwiązań.
    • Gość: receopadaja Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.panafon.gr / 213.249.56.* 10.11.04, 09:51
      A MOZE BY TAK UPROSCIC PRAWO PODATKOWE?
      NO FAKT, NIE MOZNA... TRZEBA WALCZYC Z BEZROBOCIEM
      WSROD BANDY NIEROBOW - URZEDNIKOW
    • anty-lewak Mierny minister popiera miernotę urzędasów 10.11.04, 09:51
      "Obawiamy, się że podatnicy zasypią urzędy wnioskami o interpretacje. Bo któż nie chciałby dostać bezpłatnej porady prawnej, i to w dodatku z gwarancją sukcesu! - mówi minister"

      Co za kretyn z tego ministra. Niech przygotują wstępne interpretacje na podstawie dotychczasowych zapytań podatników i po problemie, ale wtedy coś te hieny w urzędach musiały by robić a nie chatować w Internecie w godzinach pracy. Niech zrobią dla wszystkich urzędów coś na kształt FAQ i po roku nie będzie przepisu do interpretowania bo wszystkie będą zinterpretowane . Swoją drogą świetnie mamy prawo że je trzeba interpretować , Anie przestrzegać.
      • Gość: adam Re: PRAWA PODATKOWE MOGĄ BYĆ PROSTE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:12
        Jeśli tej ekipie nie udało się stworzyć jasnego, czytelnego i krótkiego
        prawa podatkowego, to trzeba ich wywalić na zbity pysk. Poszukać innych
        choćby w ogromnej masie ludzi bezrobotnych, wśród których nie brak wykształconych,
        i wymieniać co jakiś czas tak długo aż objętość obowiązujących obecnie
        przepisów stopnieje przynajmniej dziesięciokrotnie.
    • Gość: obywatel Re: JEST DUŻO RACJI W WYPOWIEDZI NUEMANA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:54
      Chyba nie wszystkim chce się dokładnie czytać długi tekst. GW nie jest moją
      gazetą, Urzad Skarbowy nie jest moim przyjacielem. Muszę pochwalić jednak
      zamieszczony tekst, jest rzetelny i rzeczowy, co nie często się GW zdarza.
      Wiele uwag Pana Neumana jest jak najbardziej słuszna i trudno się z nimi nie
      zgodzić. Obywatele czekają ciągle na uproszczenie reguł podatkowych i redukcję
      ilości formularzy, bo jest to możliwe.
      Przy prostych regułach nie będzie potrzeby ciągłego dopytywania się o wykładnie
      i interpretacje.
      • anty-lewak Urzędasy do pracy 10.11.04, 10:01
        Jasne a ty zamiast czytać gazete wracaj do biurka urzędasie. Sio do roboty bo petenci czekają.
        • Gość: clerk Re: Urzędasy do pracy IP: *.aster.pl 11.11.04, 17:52
          w moim kraju wysokość wynagrodzenia urzędników jest publicznie znana, tak jak
          ich zakres obowiązków. każdy bezrobotny ma prawo przyjść i powiedzieć: "wyzywam
          cię urzędniku, będę pracować na tym stanowisku za niśze wynagrodzenie."
          Zwykle jest kontra "no to ja godzę się na obniżenie wynagrodzenia do poziomu o
          jakim mówił challenger".
          I w zasadzie tak jak w Polsce, urzędnicy nudzą się w pracy (tzn. mają za mało
          obowiązków w stosunku do 8 godzin pracy) ale zarabiają mniej niż ludzie naprawdę
          pracujący (chociażby kasjer w markecie)
      • Gość: Andrzej Re: JEST DUŻO RACJI W WYPOWIEDZI NUEMANA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:14
        Masz rację, obywatele czekają na uproszczenie reguł. Wystarczy przecież aby
        przepisy podatkowe były jasne, klarowne i stabilne by problem wiążącej
        interpretacji zniknął całkowicie.
        A skoro takie nie są to źli i podstępni podatnicy wykorzystają każdą sytuację
        aby żerować na krwawicy biednych fiskulantów.
        Co do racji tego sympatycznego ministra (vice) to widzę jej jakoś bardzo mało.

        Serdecznie pozdrawiam!
    • Gość: gniewek Buble prawne i furtki dla wtajemniczonych - IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 10.11.04, 10:15
      .. to nam gwarantuje obecna wladza. Im bardziej zawile przepisy obmysla
      prawnicy, tym wiecej kasy zgarna za ich interpretowanie. Tak dluzej nie moze
      byc. W tej chwili wyglada to tak, jakby podawano nam trucizne, a za odtrutke
      kaze sie nam placic spora kase. Pomijam juz fakt oczywisty, ze pracownicy
      resortu finansow interpretuja prawo podatkowe w godzinach pracy. Jakim wiec
      prawem domagac sie moga zaplaty extra, skoro wypelniaja tylko swoje obowiazki,
      za co biora calkiem spore pensyjki??
      Ten biedny kraj wykonczony zostal (tak - juz lezymy na obu lopatkach) wlasnie
      przez prawnikow, niekompetentnych poslow - maszyn do glosowania ze srednim(a
      czasami z podstawowym) wyksztalceniem. Caloscia tych niegodziwosci kieruje
      mafia powiazana jak sie okazuje z Moskwa. Czy aby na pewno cos sie zmienilo od
      1988 roku? Mysle, ze nie. Jest jeszcze gorzej. Nasza niepodleglosc jest tylko
      ladnym szyldem, za ktorym ukrywa sie totalny burdel, nedza i schorowani ludzie,
      ktorych na nic juz nie stac.
    • feliks-50 Ministerstwo jest niekompetentne !!! 10.11.04, 10:21
      Pracuja tam same nieuki, prawo podatkowe powinno byc takie aby nie podlegalo
      interpretacji. Prawo podatkowe MUSI byc jasne i zrozumiale dla kazdego.
      A skoro aktualne prawo wymaga interpretacji to takie przepisy nadaja sie tylko
      do kosza razem z ich tworcami !!
    • patosel1 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 10:23
      Cóż nowa propozycja legislacyjna to gaszenie pożaru benzyną. Zamiast uprościć
      istniejące prawo - tworzą kolejnego bubla. Jeżeli prawo będzie proste,
      zrozumiałe to nikt nie będzie potrzebował jego interpretacji. Może trochę pracy
      u podstaw dla naprawy Rzeczpospolitej.
    • Gość: Ilicz XVI Czerwone dranie do szamba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:24
      "Budżet może na tym stracić"-cała Komuna. Czerwonym się wydaje, że są właścicielami Polski. Co straci obywatel, to ich guzik obchodzi. Ważne, żeby "budżet nie stracił", bo jak straci, to cierpliwość straci nierób i darmozjad utrzymywany z budżetu. Stracą też Władcy stołków fundowanych przez wdzięczny lud w zamian za obfity wysyp kaszanki z "nietracącego budżetu". A utraty ciepłych posadek komuchy się boją jak diabeł święconej wody. Bo nie daj boże znaleźć się w odmętach prawdziwego rynku bez układów i znajomości...Katastrofa i prawdziwe dno. Przecież nie są w stanie się utrzymać za te drobne...które są warci. Reasumując, budżet na pewno nie straci. A, że straci płatnik, kraj-to już zmartwienie bałwanów,wierzących w bajki, że w Polsce panuje jakiś "prawdziwy kapitalizm"
    • Gość: Bolek Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 10.11.04, 10:25
      Ależ ten minister jest mądry inaczej. Wiedziałem, że mamy dużą ilość ludzi z
      idiotycznymi pomysłami, ale nie sądziłem, że mamy tak bezgranicznie głupich
      ministrów. Na jakiej podstawie sądzi on, że podatnicy przestaną płacić
      podatki ? Czyżby chodziło o dalsze grabienie naiwniaczków i udawanie, że nic
      się nie stało ? A dlaczego to US nie chcą ponosić odpowiedzialności za
      interpretację przepisów ? Szkoda słów na taki debilizm.
      • Gość: Bolek Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 10.11.04, 11:43
        Dobrze, że takie opinie jak "zako" znikają. S...ją mu na łeb, a on uważa, że
        deszczyk pada. Może to ty jesteś tym ministrem ?
    • Gość: krz Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 10:26
      "Bo któż nie chciałby dostać bezpłatnej porady prawnej, i to w dodatku z gwarancją sukcesu! - mówi minister."
      W Polsce gwarancje sukcesu daje to ze przedsiebiorca wie jakie jest prawo??? Przeciez to sie w pale nie miesci! Obowiazkiem urzedow jest kazdego poinformowac w jaki sposob ma dzialac zgodnie z prawem! Jezeli urzedy nie wiedza co jest legalne, to kto ma wiedziec?
    • losiu4 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 10:41
      > Kiedy kilka miesięcy temu parlament przyjął ustawę o swobodzie działalności
      > gospodarczej. Za jeden z najważniejszych jej elementów uznano przepisy
      > dotyczące interpretowania prawa podatkowego przez urzędy (tzw. wiążące
      > interpretacje prawa). Cieszyli się zwłaszcza przedsiębiorcy.

      no i tak powinno być. Bo znam z życia przykłady, gdy US zapytany o
      interpretacje podał ją, nb. wołami na końcu zaznaczając że nie stanowi to
      wykładni. Przychodzi potem kontrola i twierdzi zupełnie co innego. Niech sie w
      końcu urzędasy zdecydują, jak ma być. Czemy przedsiebiorca ma płacić za to, że
      urzędnicy są niedouczeni?

      > Teraz ma być inaczej. Firma stosująca się do interpretacji będzie uwolniona
      > od odpowiedzialności. Urząd skarbowy będzie miał trzy miesiące na wydanie
      > interpretacji. Jeżeli będzie ona dla podatnika niepomyślna, ten będzie mógł
      > ją zaskarżyć do izby skarbowej, a później do sądu. Występując o
      > interpretację, podatnik będzie przedstawiał swój punkt widzenia. Jeśli urząd
      > nie wyda interpretacji w terminie, podatnik będzie mógł postąpić tak, jak
      > proponował we wniosku, a fiskus nie będzie się mógł do tego przyczepić.

      bardzo fajny pomysł.


      > - To złe rozwiązanie, do tego sprzeczne z konstytucją - mówi wiceminister
      > finansów Jarosław Neneman.
      > I tłumaczy, że jeśli przepisy wejdą w życie w
      > obecnym kształcie, to o wysokości podatku i o tym, czy ma on być płacony,
      > będzie decydował urzędnik, a nie ustawa.

      a teraz jest inaczej, panie Neneman? Vide casus Kluski?

      > - Jeśli uzna, że w danym przypadku podatek się nie należy, podatku nie będzie
      > i nie będzie od tego odwołania.

      panie Neneman, a co mnie obchodzi niekompetencja pańskich podwładnych? Za błędy
      powinien płacić ten, kto je popełnia.

      > Jego zdaniem tak sformułowane przepisy będą stanowić "bodźce do zachowań
      > niezgodnych z prawem" wśród urzędników.

      takich jak w przypadku Kluski i wielu innych, którzy nie mieli tyle pieniędzy
      co on, więc padli jak kawki wskutek błednych decyzji urzędasów?

      > Z drugiej strony przepisy dotyczące wiążących interpretacji będą - zdaniem
      > Ministerstwa Finansów - nieskuteczne. - Obawiamy, się że podatnicy zasypią
      > urzędy wnioskami o interpretacje.

      cóż to? migamy sie od roboty? Niech się w końcu te hordy urzędasów wezmą za
      uczciwa robote. Za to im się płaci.

      > Bo któż nie chciałby dostać bezpłatnej porady prawnej, i to w dodatku z
      > gwarancją sukcesu! - mówi minister.

      skoro urzędasy mogą wyginać prawo w dowolną stronę (znam przypadki, gdzie te
      same rzeczy inaczej interpretowano w jedym rejonie Polski, inaczej w innym), to
      czemu nie czepić się rzeczy oczywistej: a dajcież jedną jedyną i obowiązująca
      wykładnię. Albo naciskajcie, by parlament zmnienił prawo na prostsze. I nie
      będzie kłopotów.

      > Jego zdaniem urzędnik nie będzie miał jednak żadnego interesu w tym, by
      > wydawać interpretacje korzystne dla podatników.

      a teraz jest inaczej? iluż to przedsiębiorców padło na skutek tego, że
      urzędasowi na premii zależało? Poniewczasie sądy stwierdziły, że to podatnik
      miał rację.

      > - Będzie się przecież musiał pod nimi podpisywać. Po co ma się narażać na
      > zarzuty, np. o korupcję? - pyta Jarosław Neneman.

      a niech sie podpisuje. I niech odpowiada za swoje decyzje. W czym problem? Ja
      za swoje decyzje odpowiadam i jeśli gruby błąd popełnię - pójdę siedzieć. Albo
      co najmniej będę płacił odszkodowanie. Czemu urzędas ma być traktowany inaczej?

      > I przekonuje, że w znacznej części przypadków urzędnicy będą wydawać decyzje
      > niekorzystne dla podatników. Ci będą się odwoływać do izb skarbowych, potem
      > do sądów.

      do tej pory była taka sama droga. Tylko bata na urzędników nie bylo

      > - Także sądy zostaną więc zasypane takimi sprawami. Sprawy będą się
      > więc przeciągać i podatnicy nie będą z tego mieli żadnych korzyści - twierdzi
      > minister.

      po to płaci się wysokie podatki, by sądy i urzędy działały sprawnie. Niech
      ministerzyna nie kombinuje, a podlegli mu pracownicy niech się do roboty wezmą.


      > Dlatego w resorcie finansów trwają prace nad zmianą przepisów. - Przepisy
      > dotyczące wiążących interpretacji prawa są potrzebne. Trzeba je jednak
      > ucywilizować - mówi minister.

      oczywiście, należy ucywilizować. Mianowicie jeśli sie zapytam - mam dostać
      odpowiedź. Skoro decyzja urzędasa ma decydować o moim być albo nie być, niech
      mi da wykładnię przed, a nie po fakcie kontroli.

      > Zdaniem resortu finansów trzeba więc ograniczyć popyt na interpretacje tak,
      > by podatnicy nie występowali o nie do urzędów w nawet bardzo błahych i
      > oczywistych sprawach.

      a kto ma decydować o tym, co jest błahe, a co nie? też urzędas? to ja dzięki
      fest za takie ograniczenie.

      > - Można to zrobić, np. dzieląc podatników na tych, którzy mogą wystąpić do
      > urzędu o interpretację, i na tych, którzy nie mogą.

      czyli znów urzędas ma decydować...

      > Można też stwierdzić, że
      > interpretacje mogą dotyczyć tylko dużych transakcji, albo że tylko VAT-u, a
      > już np. akcyzy nie - tłumaczy minister Neneman.

      nie kombinuj pan, panie Neneman, tylko zagoń tę hordę ze złotych pałaców do
      uczciwej roboty. Jeśli sie do tego nie nadają, wywal ich pan z roboty. Tak samo
      jak mnie może wywalić pracodawca za obijanie się w pracy.

      > I ujawnia, że Ministerstwo Finansów skłania się ku odpłatności za wydanie
      > interpretacji. - Podatnik płaciłby jakiś procent od transakcji, do której ma
      > być wydana interpretacja. Wysokość opłat zostawiamy do dyskusji - mówi.

      mało wam pensji i premii od złapanego? Wysokość opłat powinna wynosić 0 (zero)

      > Ponadto interpretacje nie byłyby już niepodważalne. Po wydaniu interpretacji
      > fiskus - gdyby doszedł do wniosku, że jest ona błędna - mógłby ją zmienić.

      to niech zgłasza sprawę do sądu i niech ukarze pracownika, który błąd popełnił.
      W czym problem? Czemu normalny człowiek ma odpowiadać za błędy urzędasa?

      > Podatnik, który zastosowałby się do błędnej interpretacji, nie ponosiłby
      > żadnych konsekwencji - nie płaciłby odsetek i kar. Obowiązywałaby zasada
      > nieszkodzenia podatnikowi.

      to chyba oczywiste. Czemu podatnik ma odpowiadać za urzędnicze błędy?

      > - To naszym zdaniem rozsądny kompromis - ocenia minister Neneman. -
      > Oczywiście zabieramy podatnikom część uprawnień, ale tylko takich, z których
      > i tak raczej by nie mieli korzyści - tłumaczy.

      ty się chłopie nie tłumacz. Bo nie ma czego. Skoro twoi podwładni do tej pory
      mogli działać wg własnego widzimisie, to chyba nic złego, gdyby zaczęli za
      swoje decyzje odpowiadać.

      > Ministerstwo Finansów obawia się, że po wejściu w życie przepisów dotyczących
      > wiążącej interpretacji prawa podatnicy zasypią urzędy skarbowe wnioskami o
      > interpretację przepisów w ich sprawach.

      a co mnie to obchodzi? po to powinny być urzędy skarbowe. Naciskaj pan, panie
      Neneman na uproszczenie przepisów, będziesz miał pan mniej roboty.

      > Liczba takich wniosków już teraz szybko rośnie. Według danych resortu
      > finansów w 2003 r. było ich 30 tys., w tym roku jest już 60 tys.

      no i co z tego?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • makary21 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 11:15
        losiu4 napisał:

        >
        > > Bo któż nie chciałby dostać bezpłatnej porady prawnej, i to w dodatku z
        > > gwarancją sukcesu! - mówi minister.
        >
        > skoro urzędasy mogą wyginać prawo w dowolną stronę (znam przypadki, gdzie te
        > same rzeczy inaczej interpretowano w jedym rejonie Polski, inaczej w innym),
        >to
        > czemu nie czepić się rzeczy oczywistej: a dajcież jedną jedyną i obowiązująca
        > wykładnię. Albo naciskajcie, by parlament zmnienił prawo na prostsze. I nie
        > będzie kłopotów.
        >
        w jaim rejonie. W trojmiesie zadzownilem kiedys aby sie dowiedziec czy moge
        odliczyc jako nauke kurs jezyka obcego. W jedym urzedzie powiedziano ze tak w
        drugim, powiedziano ze jak pracodawca wystawi mi zaswiadczenie ze jezyk obcy
        jest niezbedy do pracy w trzecim powiedziano ze wogle nie mozna odliczc kursow
        jezykowych (pewnie wszyscy doskonale mowimy w jezyku obcym) skoro w tojmiesice
        byly trzy zupelnie inne interpretacje?

        > > Jego zdaniem urzędnik nie będzie miał jednak żadnego interesu w tym, by
        > > wydawać interpretacje korzystne dla podatników.
        >
        > a teraz jest inaczej? iluż to przedsiębiorców padło na skutek tego, że
        > urzędasowi na premii zależało? Poniewczasie sądy stwierdziły, że to podatnik
        > miał rację.
        >
        > > - Będzie się przecież musiał pod nimi podpisywać. Po co ma się narażać na
        >
        > > zarzuty, np. o korupcję? - pyta Jarosław Neneman.
        >
        > a niech sie podpisuje. I niech odpowiada za swoje decyzje. W czym problem? Ja
        > za swoje decyzje odpowiadam i jeśli gruby błąd popełnię - pójdę siedzieć.
        Albo
        > co najmniej będę płacił odszkodowanie. Czemu urzędas ma być traktowany
        >inaczej?
        >

        polecam panu ministrowi polozenie sie do szpiyala gdzie lekarz nie wezmie
        odpowiedzialosci za terapie ktora mu zapisze.



        >

        > a kto ma decydować o tym, co jest błahe, a co nie? też urzędas? to ja dzięki
        > fest za takie ograniczenie.
        sprawa oktora jak wyzej pisze pytalem byla blaha wiec moze jaka oglokrajowa
        interpretacja w tym kierunku. poza tym dla jednego sprawa blaha dla innego moze
        byc wazna azplacenie potem nawet 100 zl kary moze komus powaznie nadwyrezyc
        budzet domowy.

        >
        > > - Można to zrobić, np. dzieląc podatników na tych, którzy mogą wystąpić d
        > o
        > > urzędu o interpretację, i na tych, którzy nie mogą.
        >
        > czyli znów urzędas ma decydować...
        >

        a rownosc wobec prawa. skoro podatki zasadniczo placa wszyscy?

        > > Można też stwierdzić, że
        > > interpretacje mogą dotyczyć tylko dużych transakcji, albo że tylko VAT-u,
        > a
        > > już np. akcyzy nie - tłumaczy minister Neneman.
        >
        > nie kombinuj pan, panie Neneman, tylko zagoń tę hordę ze złotych pałaców do
        > uczciwej roboty. Jeśli sie do tego nie nadają, wywal ich pan z roboty. Tak
        >samo
        >
        > jak mnie może wywalić pracodawca za obijanie się w pracy.
        >

        aha czyli jak akcyza bedzie powiedzmu 100 tys zl to nie bedzie mozna a jak
        vat 4zl to tak? ha ha no coz a ktos mowil ze propozycjje maja usprawic
        dzialanie ograniczyc blahe sprawy. Z drugiej strony no tak akcyzja sie nie
        zjamiemiy bo nie ma podstwy vate to blaha spraw i.... mozna dalej siedziec i
        slac kontrole bez ponoszenia odpowiedzialosci.

        > > I ujawnia, że Ministerstwo Finansów skłania się ku odpłatności za wydanie
        >
        > > interpretacji. - Podatnik płaciłby jakiś procent od transakcji, do której
        > ma
        > > być wydana interpretacja. Wysokość opłat zostawiamy do dyskusji - mówi.
        >
        > mało wam pensji i premii od złapanego? Wysokość opłat powinna wynosić 0 (zero)


        he he fajnie np od uligi 50 zl to jakby byl to 1% to bedzie to 5 gr do tego
        wydru praca itp gGRATUYLUJE pomyslu ekonomicznego.
        >
        > ty się chłopie nie tłumacz. Bo nie ma czego. Skoro twoi podwładni do tej pory
        > mogli działać wg własnego widzimisie, to chyba nic złego, gdyby zaczęli za
        > swoje decyzje odpowiadać.
        >

        zaraz jakby nie korzystal . ktos to sprawdzil Tylko chlop umarl na oko. panie
        ministrze gdzie badania? To chyba logiczne ze ekonomisci i naukowcy (pan ma
        tytul prof) kieruja sie danymi a nie tym co im sie wydaje. Przynajmiej tak jest
        czysto teoretycznie. No chyba ze pan wymyslil jakas swoja metodologie badan.

        Ogolnioe wnioski zasypia i moze wkoncu to kogos skloni do zmieny durnych
        przepisow jak panstwo zacznie tracic jeszcze wiecej kasy. Jakos nikt sie nie
        martwil udcznimi kiedy komasowano klasy czy pacjentami ktorzy czekaja w
        kolejkach do badania wiele wiele czasu. Radze czas do konca roku wykorzystac na
        wydanie rozporzdzen mowicacych jak te interpretacje maja wygladac, procedur itp
        a nie zastanawianiem sie jak podatnikowi odebrac to co mu ustawa dala.
      • jorn Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 11:34
        losiu4 napisał:
        "znam przypadki, gdzie te same rzeczy inaczej interpretowano w jedym rejonie
        Polski, inaczej w innym"

        Tu nie ma co mówić o regionach, znam przypadek różnego opodatkowania tych
        samych usług w różnych dzielnicach Warszawy - pod rządami poprzedniej ustawy o
        PTU usługi dezynsekcji i deratyzacji byłu opdatkowane VAT, chyba, że
        usługodawca miał siedzibę w dzielnicy Bemowo: tamtejszy US uznał, że są to
        usługi medyczne (sic!), więc zwolnione z VAT i kazał szczurołapowi korygować
        faktury i deklaracje (tylko ze zwrotem zapłaconego podatku nie bardzo mógł się
        pogodzić).
    • Gość: hawiku Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:30
      To jakaś paranoja aby obywatel miał płacić za interpretację przepisów prawa.
      Czy nie łatwiej uprościć system podatkowy ?
      Pozdrawiam
      Wiesiek
    • Gość: ola Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:35
      Przepraszam a za mało tego towarzystwa siedzi w Urzędach Skarbowych,policji
      skarbowej i uksie?Za małó płacimy kasy i za małó te urzędasy biorą?A te
      dodatkowe premijki?Poprostu niech zaczną w Skarbówce pracować
      ludzie /jakość/kompetentni a nie na ilość i z przypadku.Ciocia załatwi
      siostrzenicy,mama córce-absolwentce itp.Tak samo jest w ZUS-ie!No ale jak
      petent chce się coś dowiedzieć,to jest traktowany jak padalec i dalej nic nie
      wie!
      • Gość: Albercik Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:51
        Coś takiego, jakie to proste...
        Widzę, że jesteś dobry w te klocki, więc z łatwością znajdziesz
        superhiperprofesjonalnych specjalistów prawa podatkowego, najlepiej z tytułem
        minimum doktora, za 1800 złotych pensji?!
        Ci najbardziej kompetentni już dawno poszli do prywatnych kancelarii... Czemu
        mają za psie pieniądze robić to, za co mogą godziwie zarobić?
        Ospowiadając Tobie wprost - tak, za mało płacimy na urzędników. Jakość
        kosztuje, niestety. Nieroby muszą iść precz, ale za tym musi przyjść poprawa
        konkurencyjnośći USów, ZUSów itp. jako pracodawcy.
        • makary21 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 14:28

          albercik tylko czesciowo masz racje. jezel o zatrudnieni bedzie decydowalo to
          jakim jestes fachowcem a nie uklady to jest mozliwe aby pracowali
          fachowcy.chciaby dlatego ze jest to praca bardziej stabilan niz np w handlu.
          • Gość: Albercik Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:08
            > albercik tylko czesciowo masz racje. jezel o zatrudnieni bedzie decydowalo to
            > jakim jestes fachowcem a nie uklady to jest mozliwe aby pracowali
            > fachowcy.chciaby dlatego ze jest to praca bardziej stabilan niz np w handlu.

            Na początku zgodzę się, że obecnie o przyjęciu do instytucji państwowych
            decydują tzw. koneksje rodzinne, towarzyskie itp. Jednakże chcę zauważyć, że
            nie ma też jakiegoś szturmu na USy dobrze przygotowanych zawodowo fachowców.
            Podania składają tam albo desperaci, którzy nie mogą dostać pracy w firmie
            prywatnej, albo ludzie zaraz po studiach - z bardzo małym doświadczeniem,

            Zastanawiam się też, czy aby praca bardziej stabilna w USie była taka stabilna?
            Tu i ówdzie podnoszą się głosy, żeby urzędnik odpowiadał finansowo za swoje
            błędne decyzje. W kancelarii też, oczywiście, odpowie, ale utratą pracy.
            Finansowo odpowie kancelaria.
            • makary21 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 15:19
              Gość portalu: Albercik napisał(a):
              > Na początku zgodzę się, że obecnie o przyjęciu do instytucji państwowych
              > decydują tzw. koneksje rodzinne, towarzyskie itp. Jednakże chcę zauważyć, że
              > nie ma też jakiegoś szturmu na USy dobrze przygotowanych zawodowo fachowców.
              > Podania składają tam albo desperaci, którzy nie mogą dostać pracy w firmie
              > prywatnej, albo ludzie zaraz po studiach - z bardzo małym doświadczeniem,
              >

              owszem z mały m doświdczeniem ale jezeli (co sie rzadko zdarza) zatrudnią ich
              tam to sie zwalniaja z powodow nie koniecznie finasowych


              > Zastanawiam się też, czy aby praca bardziej stabilna w USie była taka
              stabilna?
              >
              > Tu i ówdzie podnoszą się głosy, żeby urzędnik odpowiadał finansowo za swoje
              > błędne decyzje. W kancelarii też, oczywiście, odpowie, ale utratą pracy.
              > Finansowo odpowie kancelaria.
              • makary21 Re: Interpretacja za pieniądze 10.11.04, 15:26

                dodajac .
                zawsze mozna sie ubezpieczyc jak bedzie zapotrzebowanie na takie ubezpieczenie
                bedzie tez usluga.
    • Gość: morrda hłeh. marna manipulacja IP: *.idg.com.pl / *.idg.com.pl 10.11.04, 13:47
      Opłata za interpretację nie usunie problemu nieuczciwych podatników i
      urzędników, którzy mogą się zmówić. Jeśli zaś intepretacja US nie jest wiążąca,
      to po co w ogóle jest? Podatnik po to pyta urzędnika, by później nie ponosić
      konsekwencji błędnego rozumienia przepisów! Jeśli urzędnik, kontrolujący
      poprawjność płacenia podatku, nie wie, to kto ma wiedzieć???

      a w ogóle, to miałem taki przypadek, gdy tego samego dnia uzyskałem 3
      wykluczające się interpretacje w jednym urzędzie skarbowym :)
    • Gość: B.Y.Walec Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.foka.com.pl 10.11.04, 13:55
      Coz to za kraj gdzie propozycja wiazacej interpretacji przepisow prawa wywoluje
      panike u ludzi pokroju ministra N.Biale to biale ,czarne to czarne i co budzet
      sie zalamie.Moze w koncu bedzie pozyskiwal nalezny podatek a nie nienalezny
      uzyskiwany przez pokretna interpetacje przepisow przez gatunek biurwy
      podatkowej.Uwazam ze jako Panstwo prawa zaszlismy juz tak daleko ze nawet
      calkowite bezprawie jest usankcjonowane prawnie.
      Jak u Mleczki "krol jest nagi za to urzedasy maja podwojne gacie.
    • Gość: MaciekS Ktory polski kretyn to wymyslil? IP: *.gs.com 10.11.04, 15:34
      Najpierw wprowadzic przepisy i je zagrzebac a potem wprowadzic odplatna
      interpretacje.

      Pachnie korupcja, zalegalizowanym wyludzaniem... i strzelanina. Pare idiotow
      powinno dostac kule w ten glupi leb za takie pomysly.
    • Gość: jako11 Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:20
      Jeden urzednik wyda jedna decyzje i wezmie w lape, drugi ja zmieni i dostanie
      premie, trzeci znow zmieni i wezmie w lape itd. itp. Panie Neneman, a nie
      prosciej by za bledna decyzje placił pracownik i naczelnik popdisujacy decyzje
      ale do kwoty calocsi straty jaka ponosi Skarb Panstwa. A moze nie szukaj Pan
      interpretatorow tylko stosujcie to co jest napisane. tworzycie prawo by brac
      pozniej lapowy. jestescie po prosu zakała narodu.
    • Gość: wax Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.04, 17:17
      "urzędnik nie będzie miał jednak żadnego interesu w tym, by wydawać
      interpretacje korzystne dla podatników. - Będzie się przecież musiał pod nimi
      podpisywać. Po co ma się narażać na zarzuty"
      to zwykły strach przed odpowiedzialnością za swoje decyzje
      • Gość: werka Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 18:21
        Idiotyzm poszczególnych ministrów finansów i pracowników służb finansowych
        wydaje się nie mieć granic. Interpretacje powinny być i to nie zależnie od
        rodzaju sprawy - równość wobec prawa. Cudownie by było, gdyby poslcy sędziowie
        mieli jakiekolwiek pojęcie o tych sprawach i by raczyli brać pod uwagę, że US w
        Gdańsku w sprawie X wydaje korzystną dla podatnika decyzje, a w Krakowie w tej
        samej sprawie X niekorzystną. Mało tego, w odziale US-Pogórze korzystnie dla
        podatnika, ta sama sprawa w US-Krowodrza dokładnie odwrotnie.Psim obowiązkiem
        urzędów jest pełna obsługa podatników bez żadnych fochów. Podam przykład jak
        powinien zachowywać się urząd skarbowy. Przychodzi do mnie stypedysta z Niemiec
        i pyta się - czy może skorzystać z mojego telefonu, bo musi zadzwonić do
        swojego urzędu skarbowego i powiedzieć im, że jest w Polsce i rozliczy się w
        późniejszym terminie. Mnie oczy z wrażenia wyszły na wierzch i tak zostały. I
        co się dzieje? Frank zadzwonił i dali mu jakiś termin, grubo bo terminie
        ustawowym. Rozmowa trwała 6 minut (słownie - sześć). Czarna rozpacz mnie
        ogarneła.Niech ktoś spróbuje wykonać taki numer z polskim US. Owszem może
        sobie odpuścić terminy, jeżeli odszedł w zaświaty, albo leży gdziesik
        nieprzytomny czy na reanimacji. Pozdrowienia.
    • Gość: daro Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.gorzow.mm.pl 10.11.04, 18:46
      mój boże jak przeczytałem ten artykuł to tylko pomyślałem zeby jak najszybciej
      zmienić ministra albo może zabrać mu część mózgu z którego on i tak raczej nie
      korzysta.skąd oni biorą takich ludzi?z rynsztoku czy ze skrzyzowania?za
      niedługo w polsce będzie 100 proc.podatek a za to ze się rozliczysz w terminie
      z urzędem bedziesz musiał zapłacić nagrode.a właściwie powinni wprowadzić już
      teraz opłatę dla podatnika za składanie pitu.ileż środków wpłynęło by do
      budżetu,a ilu takich ministrów za te środki można byłoby zatrudnić.
    • Gość: top Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.11.04, 18:58
      Przecież cholera człowieka może trafić, jak słyszy, że każdy przepis urzędnik
      może interpretować inaczej. W takim razie co robią "nasi" parlamentarzyści i
      ministrowie?
      • Gość: pal sześć Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:15
        no właśnie jak zawsze są pod wpływem lobbystów
    • Gość: OttO Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.waw.cdp.pl / 213.134.142.* 10.11.04, 20:40
      SKANDAL !
    • Gość: raf Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.petrus.com.pl 10.11.04, 22:44
      Jeśli w tym kraju nadal urzędnicy pełniący swoje funkcje nie będą potrafić czytać ze zrozumieniem i liczyć prawidłowo, to farsa interpretacji podatkowych będzie trwać w nieskończoność. Może warto byłoby pod wydawaniem interpretacji podatkowych podpisywać sie imieniem i nazwiskiem (zakładam,że potrafią się podpisać)i karać za błędy. Jeszcze do tej pory w tym kraju rząd nie pojął, że to on ma służyć obywatelom i opłaty za coś co powinno należeć do ich obowiązków jest kolejnym krokiem w kierunku udupienia tych płacących podatki. A to chyba podatnicy utrzymują i pozwalają na rządy nieudaczników.
    • Gość: AW Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:10
      A czy nie lepiej zacząć produkować prostsze i bardziej zrozumiałe przepisy?
      Takich nie trzeba interpretować. Po cholerę tworzyć następną astronomiczną
      bzdurę. Mam czasem wrażenie, że absurd podatkowy i prawny osiągnął już swój
      szczyt ale zawsze jestem zaskakiwany.
      • Gość: Mira Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 23:27
        calkowicie zgadzam się z przedmówcą,
        prawo jest złe wtedy, kiedy jest INTERPPRETOWALNE
        dolózcie do tego tzw. prawo powielaczowe, wystarczy, że jakiś tam drobny
        urzednik minisyterstwa wysle interpretację do urzedu w pcimiu dolnym i już
        urzednik we Wroclawiu może nas czolgac na podstawie tejże nieznanej szerszemu
        ogółowi interpretacji (mozna co prawda czytać wypociny na stronie min,
        finansów, ale po pierwsze strona "chodzi" fatalnie po drugie trzeba miec nerwy
        jak postronki , żeby przebrnąc przez te opary absurdu)

        I teraz jest tak, że urząd skarbowy we wroclaw-krzyki daje inna interpretacje
        niz urząd wrocław-stare miasto, Za dobrze nam było? To teraz jeszcze będziemy
        za to płacić,

        Witajcie w krainie absurdu!
    • Gość: ja Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 00:26
      Pajac nie ma kontaktu z rzeczywistością. Biznes pracuje i płaci podatki a tacy
      jak on z tego żyją i jeszcze kombinują jak sie wykazać przed szefem.
      Bardzo proszę , aby Pan minister i 1/3 ministerstwa narychmiast straciła pracę
      z łącznym dożywotnim zakazem pracy w administracji, jakielkowiek. Wówczas taki
      niekompetentny od gospodarki gość, będzie musiał sam popracować na swoim i
      wówczas zobaczymy.
      • Gość: Brandys Re: Interpretacja za pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 01:11
        > Biznes pracuje i płaci podatki

        ROTFL, no to mnie żeś ubawił. Ciekawe, ile w ubiegłym roku zapłacił fiskusowi
        dr Kulczyk Jan?
        • losiu4 Re: Interpretacja za pieniądze 12.11.04, 13:41
          nie wiem ile zapłacił... podejrzewam że mniej, niż powinien. A wiesz czemu? Bo
          jeden z drugim urzędas może sobie dowolnie interpretowac przepisy.

          Pozdrawiam

          Losiu
Pełna wersja