Dodaj do ulubionych

Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać

15.11.04, 19:52
Napisałam książkę. Ogłosiłam to w internecie i ku mojemu zaskoczeniu jest
wiele osób które chcą ją nabyć. Na razie żadne wydawnictwo nie chce mi jej
wydać a ja już dłużej nie mam ochoty czekać. Poszukuje sposóbów na
samodzielne jej sprzedawanie. Nie znam się na handlu. Zastanawiam się czy
możliwe jest po prostu wstawienie takiej książki do księgarni. Czy mogę
stanąć z nią na bazarze?
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:01
      Idz do wydawnictwa (najlepiej paru wydawnictw) i zapytaj ile bedzie kosztowalo
      wydrukowanie np. 500 lub 1000 egzemplarzy, z opcja wprowadzenia tej ksiazki do
      ich sieci dystrybucji. Jezeli nie masz tyle forsy - poszukaj sponsora - wiedzac ile
      potrzeba pieniedzy.

      Z drugiej strony, nie liczac na szczegolnie skuteczna dystrybucje i promocje
      (koszty!) ze strony wydawnictwa, mozesz ja sprzedawac we wlasnym zakresie w
      internecie (jezeli nie na wlasnej stronie, to bodaj np. przez Allegro).
      • anna.piekarska1 Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać 16.11.04, 10:26
        Książki jeszcze nie wydrukowałam. Na razie muszę się dowiedzieć czy i jak będę
        mogła ją sprzedawać. Co do wydawnictw to już z pól roku próbuję sie dogadać z
        jakimś ale żadne nie jest zainteresowane. Dlatego też zdecydowałam się działać
        na własną rękę. Oczywiście mogę sprzedawać książkę w internecie ale nie za
        bardzo wierzę w ten kanał dystrybucji. Moi czytelnicy raczej nie korzystają z
        internetu. Myślę, że najlepiej by było wsadzić ją do księgarń albo innych
        punktów. Ale w księgarni słyszałam, że tak zwyczajnie tego zrobić nie można.
        Trzeba mnieć chyba jakieś faktury.
        • Gość: xxx Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:36
          > Książki jeszcze nie wydrukowałam. Na razie muszę się dowiedzieć czy i jak będę
          > mogła ją sprzedawać. Co do wydawnictw to już z pól roku próbuję sie dogadać z
          > jakimś ale żadne nie jest zainteresowane.

          Wydanie ksiazki to duze koszty i duze ryzyko (w szczegolnosci w wypadku debiutu).
          Jezeli masz fundusze, to mozesz te koszty pokryc sama. Jezeli nie masz, to bedzie
          bardzo trudno znalezc wydawce, ktory podejmie to ryzyko.
          Sprobuj wydobyc od jakiegos/jakis wydawnictw oszacowanie tych kosztow - jezeli
          to wiekopomne dzielo, to wtedy bedziesz mogla ew.poszukac jakis sponsorow.

          > na własną rękę. Oczywiście mogę sprzedawać książkę w internecie ale nie za
          > bardzo wierzę w ten kanał dystrybucji. Moi czytelnicy raczej nie korzystają z

          Jak nie internet (koszty sa znikome), to sprzedaz wysylkowa poprzez ogloszenia w
          prasie (jezeli nie jest to beletrystyka, to w prasie branzowej).

          > internetu. Myślę, że najlepiej by było wsadzić ją do księgarń albo innych
          > punktów.

          No wiesz... Kazdy by tak chcial. Ale dla wydawcy i ksiegazy to duze ryzyko.

          > Ale w księgarni słyszałam, że tak zwyczajnie tego zrobić nie można.
          > Trzeba mnieć chyba jakieś faktury.

          Wydrukowana ksiazka nie moze wziasc sie z powietrza. Po wydrukowaniu, ksiazka
          staje sie przedmiotem / towarem i podlega takim samym zasadom obrotu jak
          wszystko. Czyli Ty dostajesz ze skaldu fakture za przygotowanie ksiazki do druku, z
          drukarni fakture za druk ksiazki, a przychodzac do ksiegarza z wydrukowana
          ksiazka , musisz mu na nia wystawic fakture. I oczywiscie prowadzic ksiegowosc
          oraz rozliczac sie z US (czyli robic to wszystko, co zrobilby wydawca).

          PS. Jak znam zycie, jezeli to Twoja pierwsza ksiazka, to ksiegarze conajwyzej
          wzieli by ta ksiazke w komis - Pomysl jednak o sprzedazy wysylkowej.
    • zb Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać 26.11.04, 11:09
      Trudno Ci cos radzić nie wiedząc jaka duża jest ksiązka, kto może się nią
      zainteresować, ile za nią zapłacić, czy potrzebne są ilustracje itd. Ale
      ogolnie mowiąc.

      1. To, ze książka budzi zainteresowanie w Internecie nie musi oznaczać, ze ktoś
      ja zauważy w ksiegarni. I pewnie dlatego wydawnictwa się nie kwapią.

      2. Założywszy, że masz gotowy tekst książki (po korekcie językowej i
      stylistycznej i ksiązka nie potrzebuje pracy redaktora, sprawdzenia faktow itp.)
      pozostały do zrobienia następujace prace:
      a) skład tekstu (tj. przygotowanie gotowych stron w programie komputerowym, by
      wyglądały jak w książce)
      b) druk i oprawa - tą częśc pracy może zrobić drukarnia
      c) składowanie i dystrybucja poprzez hurtownie i sieci księgarskie i/lub
      bezpośrednio do księgarń (łącznie z wyciągnięciem pieniędzy za sprzedane
      egzemplarze)

      Jeśli liczysz na sprzedaż powyżej 1,000 egz. możesz wydrukować książkę własnym
      nakładem (potrzebne kilka tysięcy zl w przypadku nacieńszej ksiązkeczki i
      odpowiednio więcej w przypadku grubszej) i jeżdzić po księgarniach w calej
      Polsce prosząc, by ksiązkę wzięli a potem błagając, by za sprzedane egzemplarze
      zapłacili. Możesz wstawić książkę do jakiejś hurtowni albo umówić się z siecią
      typu EMPiK. Wtedy oni wezmą na siebie tę częśc pracy.
      Wtedy musisz zarejestrowac jednoosobową działalnośc gospodarczą i płacić ZUS i
      podatki.

      Możesz też znaleźć wydawnictwo, które zrobi to wszystko co tu wymieniłem ale za
      opłatą, ktora Ci się nie zwróci, jeśli ksiązka splajtuje.

      Jeśli natomiast masz kilkudziesięciu chętnych - to znajdź tanie ksero lub riso
      (bardziej profesjonalne) i powiel ksiązkę w tylu egzemplarzach na ile masz
      zamówienie.

      Pozdrawiam

      ZB
      • anna.piekarska1 Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać 26.11.04, 12:53
        Ksiażka opowiada o rożnych ciekawych wydarzeniach jakie miały miejsce podczas
        mojej wpracy w urzędzie miejskim w Warszawie. Sprawy dotyczą także kilku
        powszechnie znanych osób w kraju. Mówiąc delikatnie jest to pozycja niepoprawna
        politycznie. Szczególnie przed wyborami. Jest to takie samorządowe reality
        show. Niestety nie mogę o niej więcej napisać bo zaraz wątek zostaje usunięty.
        Na jakiej zasadzie mogę sprzedawać swoje ksiażki prowadząc własną działalność
        gospodarczą?
        Co to jest riso?

        • emes-nju Sie mje przypomnialo!!! 26.11.04, 17:59
          W koncu siedze w branzy poligraficznej od ladnych kilku lat :-)))

          Doskonalym rozwiazaniem dla Ciebie jest poszukanie drukarni cyfrowej. Mozna uznac, ze drukuja tam na kolorowych drukarkach laserowych wiec naklady rzedu kilku sztuk nie sa problemem. Bedziesz mogla dodrukowywac egzemplarze w zaleznosci od zapotrzebowania.

          W takiej drukarni z cala pewnoscia bedziesz mogla zlecic druk okladki na grubszym papierze (moze nawet pokryc ja folia w celu poprawy wygladu i odpornisci mechanicznej), a srodka na cienszym. Z introligatornia nie bedzie problemu - albo zrobi Ci to drukarnia, w ktorej ksiazke wydrukujesz albo poszukasz jakiejs "niezaleznej" introligatorni (to boze troche bardziej bolec finansowo bo prawdopodobnie beda chcieli policzyc Cie za jakas "minimalke").

          Problemem moze okazac sie przygotowanie ksiazki do druku. Prawie na pewno nie przyjma pliku zlozonego w Wordzie. Drukarnie najchetniej widza pliki postscriptowe - ktos, kto wie o co chodzi na pewno Ci pomoze.

          Pozwodznia
        • zb Re: Mam chętnych nabywców a nie wiem jak sprzedać 26.11.04, 19:27
          Pytasz, jak sprzedać książkę prowadząć działalność.
          w księgarni lub hurtowni: kierownikowi lub osobie zajmującej się zakupami
          pokazujesz książkę, ona decyduje ile egzemplarzy weźmie, wypisujesz dowód
          dostawy, przychodzisz za np. miesiąc i wypisujesz fakturę za sprzedane
          egzemplarze, odbierasz gotówkę lub przelew na konto.
          Wzór dowodu dostawy i faktury pokażą Ci przy pierwszej księgarni jesli się
          przyznasz, że to robisz po raz pierwszy.
          Musiz mieć pieczątkę, konto, zarejestrowac sie w Urzędzie Skarbowym, ZUSie i
          Urzędzie Statystycznym. Pamiętaj, że opłaty miesięczne na ZUS to ponad 600 zł
          miesięcznie! Dla jednej ksiązki to się pewnie nie opłaci?

          Riso (skrót od risograf) to taka cyfrowa kopiarka.

          Pomysł z drukarnia cyfrową (post powyżej) jest bardzo ciekawy tylko trzeba
          sprawdzić ceny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka