Dodaj do ulubionych

Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 12:07
Czesc
co mozna zrobic z tymi pieniedzmi ? jaki pomysl na firme ?, myslalem o
sprowadzaniu jakis komputerowych lezakow magazynowych (laptopow,monitorow)
tyle ze nie wiem skad ..a w biznesie informacja najwiecej kosztuje :]
myslalem o sprowadzaniu aut z niemiec..pytanie to kieruje tez do tych co juz
zarobili i tyle wydaja na sniadanie - moze bede mogli dac jakas dobra rade.
A tak na powaznie to chyba za kazdym 'chodza' wielkie pieniadze...
Jak ktos ma chwile wolnego , prosze o jakies pomysly:)
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: pani Kowalska ;) Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:36
      Wiesz co takich ludzi jak ty jest kupa. Mają troche zasdobów gotówkowych i nie
      wiedza co z nimi zrobic. No i ja równiez nie wiem. Nikt ci tu na forum
      oficjalnie nie powie w co zainwestować, bo i dlaczego...jakby ktos miał patent
      na dobry interes to sam by go wykorzystał (bo akurat o pożyczke nie jest teraz
      trudno). JA już kombinuje od roku...i nic...ciemna dziura...zero logicznych
      pomysłów...tzn pomysły sa ale raczej byłyby nierentowne. CO do sprowadzania
      aut, to troche mam na ten temat informacji. Obecnie jest straszny zastój i
      ciężko sprzedac to co się juz sprowadziło, to odnośnie osobówek. Może jeszcze
      warto sie zająć Dostawczymi bo na te jest spory popyt, no ale przede wszystkim
      trzeba mieć znajomości...co do "leżaków magazynowych" to tez bez znajomości nic
      nie zyskasz. Ogólnie chyba nie ma co otwierac w Polsce interesu bez znajomości,
      chyba taka jest nasza szara rzeczywistość.
    • Gość: propozycja Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:31
      Nick Rockeffeler trochę zobowiązuje, czyżby miało się skończyć na szumnej nazwie
      do małego interesiku?
      Moja propozycja jest konkretna. Wejście na rynki europejskie i amerykańskie
      poprzez innowacje związane z ekologią. Potrzebny jest partner z drobną kwotą,
      bo 20 tys to drobna kwota, który sfinansuje cztery zastrzeżenia patentowe. Mam
      już rozeznane rynki, wiem ile można na tym zarobić, mam też pot inwestorów,
      oraz firmy, które takich inwestorów mogą poszukać. Oferta wymaga jednak
      przygotowania. Mam ukończoną częś biznesową trzeba jerszcze przygotować ochronę
      prawną..... Powstanie kilka firm produkcyjnych, w których drobny inwestor
      będzie miał udziały i dożywotnią emeryturę.
      Cóż mogę więcej powiedzieć. Rezszta jest kwestią wyboru... Można oczywiście
      inwestować w giełdę albo w magazyny..............
      Pozdrawiam warium@o2.pl
      • Gość: bigo Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: 217.79.147.* 06.01.05, 08:49
        Ci co tu piszą i pytający i radzący już biznesu nie zrobią. Są jak dzieci które
        bojąc sie samodzielnego kroku, trzymają się mamusi i tatusia ręki. Więc nie
        pisz tylko czyń człowieku odważnie, wyciągaj wnioski z popełnionych błędów,
        naprawiaj je, udoskonalaj się i naprzód. Najpierw mały krok a potem następny
        wiekszy na miarę poprzedniego. Tu nikt rozsądny nie powie uczciwie co zrobić by
        zarobić. To byłoby nielogiczne. Jeśli boisz się stracić to idź do PKO albo kup
        obligacje i spij spokojnie. 20 tys to nic na biznes. Na początku zarób na tym
        tydzień pensji za miesiąc a za 2 - 5 lat będziesz miał własny dom. Firmy nie
        robi sie w miasiąc ani rok. Trzeba lat cierpliwośźci i pracy. Nic nie powstaje
        z niczego - reszta to bajki. Prawda jest ukryta. Jedynie nieliczni robią
        błyskotliwą karierę (każdy chce) a jest ich mniej niż promil.Ty do nich
        należysz? Przekonaj się. Patrz też na naciągaczy - chętnie za Twoje 20 k zrobią
        swój łatwy biznesik a potem je i tak stracą. Najlepsze interesy robi sie "na
        luzie" , od niechcenia, bez parcia i założenia że muszę za 20 k zarobić 40 k a
        potem będę bogaty....!!!! Jesli nie zgadzasz sie ze mną to spróbuj inaczej.
        To jest recepta na biznes.A teraz powodzenia!
        • Gość: czar słów Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 12.05.05, 19:31
          wiesz czytam twoja słowa i jestem pod wielkim wrażeniem , taki właśnie czasami
          jestem szukam tu na forum gotowej recepty na dużą kase, ale zeby tylko nie
          staracić ani grosza, i to jest w tym załosne,jednak takie refleksje na własny
          temat, czasami otwieraja oczy,i twoje słowa jakze sa prawdziwe!!! moim skromnym
          zdaniem trzeba trafic na nisze i ją wykorzystać, ale trzeba robić to z sercem i
          dużym optymizmem. pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia
              • Gość: rockefeller Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.04, 19:32
                Tadziu , dlatego tylu ludzi sie boryka z ta suma bo generalnie to jest bardzo
                malo na jakies zachecajace wyniki.Ja chyba 'wejde' w komputery albo
                gsm.Najwazniejsze to miec dobry uklad z dostawca ale na ta dobroc trzeba
                zapracowac,dzisiaj nie ma nic darmo,kazdy chce zarobic..truizmy..Pocieszam sie
                o tyle ze dzialam na zasadzie zabawy,sprawdzenia swoich mozliwosci,bez jakis
                specjalnych cisnien na zysk.Jakby mnie cisnelo to za te 20000 sprowadzilbym
                jakas bryke i sprzedal za 25000 albo wiecej - o ile bym sprzedal wiec to teoria
                w sumie.Zreszta czytalem tez opinie ludzi co zarobili i sie wypowiadali ze ten
                ktos mysli tylko o kasie i zysku nie zarobi duzej kasy a najwieksi bogacze
                robia to z milosci do pracy:] troche patetyczne ale moze cos w tym jest.coz
                moze kiedys spojrze z tej perspektywy to sie wypowiem;>
                • Gość: propozycja Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:19
                  W tym co piszesz jest dużo dziecinnej naiwności, ale ja bym ją nazwał pozytywną
                  naiwnością.
                  Dużych pieniędzy nie robi się z miłości, kiedy czytasz różne wypowiedzi i
                  jakieś książkowe bzdury pisane dla romantyków zawsze możesz dojść do fałszywych
                  wniosków...
                  Interesy robi się przez; albo układy i zakulisowe znajomości, albo przez
                  bezpardonową walkę, albo robi się zwykłą małą działalność gdzie się pracuje i
                  wtedy wystarcza na życie. Można mieć mały sklep, małą piekarnię, mały warsztat,
                  albo być artystą, lekarzem i wtedy można sobie w ten swój biznes wkładać trochę
                  uczucia.. Nie mówię że nie.
                  Jest jeszcze jeden sposób - zupełnie nie znany w Polsce, w którym trzeba wiele
                  pokory, wyrzeczeń. Ale ten sposób daje możliwość połączenia pasji i pracy a
                  także zrobienia wielu pozytywnych rzeczy, potrzebnych ludziom i niekoniecznie
                  poprzez nieczyste gry, przepychanki... Do tego taki kierunek działania może
                  realnie dać duże pieniądze.
                  Innowacje.
                  Jeżeli masz coś co jest innym potrzebne a oni tego nie mają, kupią bez
                  oszukiwania bez krętactwa. Dobry nowy wyrób może zrobić karierę i przynieść
                  krocie.
                  Nowe lekarstwo, nowy sposób na energię, nowy sposób na uciążliwe odpady
                  poprodukcyjne. To są gigantyczne zyski, potrzebna jest tylko współpraca.
                  Mogą być też drobne rzeczy. Przyrząd do otwierania puszek, lepsza gumka do
                  wycierania, czy doskonalszy pilnik do paznokci...
                  To jest zasada biznesu. Poszukać czegoś co daje jak największe rynki zbytu,
                  czegoś co wiele osób chce kupić. Im szersze rynki zbytu i szerszy zasięg
                  sprzedaży tym firma rozwija się szybciej. Co się dzieje w Polsce ?
                  Import. Gotowe wyroby sprowadzane z zagranicy. Ograniczanie rynków zbytu do
                  coraz mniejszych obszarów. Coraz mniejsze możliwości, coraz większe nasycenie
                  rynku, zubożenie społeczeństwa, coraz mniejsza ilość kupujących a coraz większa
                  ilość sprzedających. To wszystko musi się kiedyś zatrzymać. Chcesz sprzedawać
                  komputery - proszę bardzo. Chcesz być jeszcze jednym, który....
                  Wkładaj w to dużo uczucia. Nie wiem czy możesz liczyć na wzajemność. Może ?









                    • Gość: propozycja Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 09:28
                      Dodam jeszcze dwa ważne elementy, które sąpotrzebne w biznesie dużym i małym
                      też... Informacja i wiedza na temat rynków to raz, druga bardzo ważna sprawa tu
                      umiejętność podejmowania decyzji. Zbyt dużo interesów się marnuje dlatego że
                      ludzie zastanawiają się, wahają i w gruncie rzeczy zamiast działać tylko gadają
                      o tym,że chcą coś robić. A czasem złapanie czegoś to jest po prostu wyśćig....
                      Ja oczywiście mm konkretne propozycje, ale nie mogę o nich za dużo gadać na
                      forum. Nie jestem publicystą, ani politykiem.....
                      Jednak w tym wypadku to co proponuję dotyczy innych rynków niż tradycyjne -
                      sklepikarskie. Moimi pot klientami są firmy i koncerny przemysłowe. Nie
                      prywatne osoby, którym kończą się już pieniądze, ale firmy, które mają swoje
                      rynki zbytu, sieci sprzedaży, kapitał a szukają ciekawych wyrobów....
                      Sprawa dotyczy ekologii i kilu receptur dot zagospodarowania odpadów
                      przemysłowych, które są problemem w dużej skali. To są rozwiązania nowe....
                      Prowadzę już rozmowy z przemysłem i mam chętnych, ale brakuje trochę kapitału
                      na dwa zgłoszenia patentowe i zwiększenie bezpieczeństwa rozmów.
                      warium@o2.pl
                  • agusia.p1 Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 11.05.05, 17:31
                    brawo brawo brawo...już chcialam wychodzić z tego nudnego wątku..aż tu nagle
                    taki ciekawy tekst..podpisuje się pod tym obiema rękami...
                    Może tylko nie zgadzam się z tą miłościa..ja myślę ,że w biznes trzeba włożyć
                    całe serce żeby przynosił zyski.
                    P.S...ale znajomości trzeba mieć...bo inaczej ani rusz...
                • Gość: teresa Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni-pom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:39
                  Mam tyle samo w kieszeni i juz lokum w dobrym punkcie za 1500zl na m-c...50m2
                  pow. Chce handlowac odziezą( w tym buty). Nie wiem jeszcze jak sie za to
                  wszystko zabrac. Orientacyjne koszty wyposazenia wyniosa mnie ok. 6000zl w tym
                  kasa fiskalna. Jednak nie wiem jakie koszty bede ponosic m-c w m-c. Wiadomo,ze
                  za wynajem, ze ZUS, ze za prad i telefony, za ksiegowa ...ale jakie podatki , ?
                  czy tylko jeden czy dwa jak niektorzy sugeruja?....
                  Poza tym nie wiem jakie beda warunki zaplaty za towar do sprzedazy, czy
                  zaliczkowo, czy z wydluzonym terminem splaty?...POnadto nie wiem jeszcze gdzie
                  znajduja sie producenci, hurtownie i jak je szukac.....horror...Czy ja sobie
                  poradze....? Prosze o pomoc
                • sognsvann Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 18.05.05, 14:46
                  Gość portalu: rockefeller napisał(a):
                  > w sumie.Zreszta czytalem tez opinie ludzi co zarobili i sie wypowiadali ze ten
                  > ktos mysli tylko o kasie i zysku nie zarobi duzej kasy a najwieksi bogacze
                  > robia to z milosci do pracy:] troche patetyczne ale moze cos w tym jest.coz
                  > moze kiedys spojrze z tej perspektywy to sie wypowiem;>

                  Chyba nie tyle z milosci do pracy co z pasji do tworzenia czegos nowego i
                  codziennego sprawdzania sie z rzeczywistoscia. :-)
                  Czytam wlasnie autobiografie Richarda Bransona i wlasnie mnie to uderzylo ze ten
                  czlowiek w trakcie tworzenia swoich przedsiewziec (Pismo studenckie, sklepy
                  Virgin itd) nie myslal ile mu to przyniesie zysku tylko jak dany interes moglby
                  najlepiej sluzyc klientom, dopiero kiedy spelnial ich oczekiwania i okazywalo
                  sie ze najlepiej na rynku sluzy im przychodzila nagroda...:-)
                  Swoja droga pierwsze interesy tego pana nie przynosily dochodu niemniej potrafil
                  latami spedzac wiekszosc swojego czasu na bieganiu i ich usprawnianiu.
                  Bardzo ciekawa lektura. Polecam.


                  --
                  :-)
    • Gość: aska Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: 213.190.157.* 05.01.05, 19:46
      hej musze ci powiedziec ze to trudne bo generalnie taka kasa na te czasy to nic
      specjalnego do rozkrecenia czegokolwiek,ja np.rowniez posiadam taka kase i co z
      tego to oczym marze jeszcze jest nie do osiagniecia za malo....
      generalnie planuje po powrocie do polski kupic jakos knajpke w nieduzym
      miasteczku pare lat bylam barmanka i to jest cos co sprawia mi przyjemnosc no i
      przynosi zyski bo prowadzilam knajpe po czesci z kumplem wiec wiem co i jak
      wiec to dobre na start ze wiem od czego zaczac w co rece wlozyc i jak wszystko
      pokierowac zeby bylo wmiare ok,moze pomysl o takim czyms!! ludzie pili i pic
      beda przeciez tez jestes mlody lub byles i wiesz ze nie siedzi sie w domu w
      weekendy tylko bujasz sie po pubach i delektujesz sie browarem lub czyms inny
      zeby nie napisac upijasz!!!!! samochody z niemiec nie za dobrze to sie w to
      bailam tylko wtedy jeszcze przynosil to zyski teraz jak juz ktos wczesniej
      napisal zastuj straszny a zwlaszcza jak sciagniesz dobra fure,a nie cos
      ekonomicznego w sumie to juz trudno sprzedac!!
      a moze warto wyjechac do innego kraju tak jak ja i mieszkac przez pare
      lat,dorobic sie wiekszej kasy i wtedy moze sie cos w polsce zmieni!!
      powodzonka
    • kizer77 Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 06.01.05, 02:54
      A ile procent by Cię interesowało rocznie? Ja mam sklep internetowy. Miesięczny
      obórt ok. 3 tys zł. Marża 40 %. Gdybym miał taką kase mógłbym spokojnie mieć
      więcej asortymentu i co najmniej podwoić obroty.
      Jak słyszę ze ludzie swoje oszczędności lokują w bankach na kilkanaście procent
      rocznie to mi się słabo robi.
      • Gość: propozycja Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 08:39
        Kiedy czytam różne posty o inwestowaniu mam wrażenie że wciąż obowiązuje
        syndrom komunistyczny. Nabyte nawyki podczas edukacji,gdzie wpajano ludziom, że
        nic nie znaczą, muszą być tylko posłuszni, nie mogą się wychylać, a tylko
        naśladować innych i robić to samo co wszyscy...
        Mały człowieczek robiący małe interesiki w małym lokaliku mający małe dochody,
        małe mieszkanko i mały samochodzik. Oczywiście mało myślący... Czasem tylko
        podczas małej uroczystości po wypiciu kilku małych budzą się duże komleksy
        mocarstwowe i dla równowagi ci ludzie usowadniają sobie jacy oni są mądrzy i co
        by pozmieniali w światowej gospodarce i jakie to oni mają znakomite i wybitne
        osiągnięcia i wogule jaki ten naród jest wielki i wybitny...
        Bo miewamy czasem głupie sny ale potem się budzimy i.....
        Może ktoś chodził do szkoły w Ameryce, gdzie uczą, że każdy ma szansę zostać
        prezydentem ???
        • Gość: Jasiek Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:21
          a byłes w Ameryce??

          wiesz, podstawą wszystkiego są mali ludzie w swych małych lokalikach,
          zarabiający na siebie i odkładający małe pieniążki...
          Większość ludzi taka jest i chwała im za to.
          Jeśli wszyscy chcieliby być prezydentami, to byłaby trauma ogólnoludzka.
          A po co?
          Z niektórych małych interesików robią się większe, dają pracę i zaplecze
          rodzinom... Od czegoś trzeba zaczynać, bądź bazować.

          Widziałeś ulice Manhatanu w NY? Bo ja tak - tam wlasnie obok wieżowców mnóstwo
          takich jednoosobowych biznesów, w bramie, w drzwiach, w lokaliku, na stoliku,
          byle dalej, byle parę dolarów zarobić. O to chodzi, o przeżycie, a nie o bycie
          prezydentem...
    • Gość: z_autopsji Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.aster.pl 06.01.05, 10:29
      Witam,
      Wątek mnie odrobinę zafrapował:)
      Jeden pisze, że 20k to 'nic' drugi zaś - 'start-up'!

      Kilka lat tem zaczynałem - porwałem sie na coś w co nikt w moim środowisku nie wierzył mimo tego , że wszystkich namawiałem, by się przyłączyli (bo będzie mi łątwiej - jak wtedy myślałem). Opowiadałem wszystkim wokół o pomyśle i.... w pewnym momencie zrozumiałęm, że jeśli tego nie zrobie - skończy sie to tylko na 'gadaniu'.
      Zacząłem mając na koncie stan 'pod kreską'.

      kalkulowałem tak:
      1. Musi starczyć na chleb i herbate.
      2. Obniżyłem koszty poprzez zrezygnowanie z mieszkania na rzecz wynajmu pokuju, a za różnicę w tych kwotach wynająłem kilkanascie metrów biura (z mediami i biurkiem) - pozwoliło mi to mieć ten komfort, by moc siedzieć do poźna i ewentualnie przyjmować znajomych (potrzebnych do np. reistalacji systemu komputerowego:)
      3. Za 6 - 9 miesiecy stan konta musi być na 'zero' i żadnych nowych tyłów finansowych. Po tym czasie tez perspektywy powinny BYC (po prostu BYC)

      i co?

      Pamietam sytuacje, kiedy zdarzyło mi sie zasnąć na klawiaturą i budząc sie nie mogłem zrozumieć, że na ekranie przede mną jest literka 'a' na iluśtam dziesięciu strona edytora textu:) (nos przez kilak godzin na klawiaturze) - ot takie przykladu samozaparcia:)

      po jakimś czasie ukułem swoją definicję 'BIZNES'. Nie różni się ona od tego co było pisane o ziemnaku kilka postow wczesniej:)

      Biznes wg mnie to:
      Umiętność zarobienia z posiadanego 1 zł przynajmniej jednego grosza (po zaspokojeniu potrzeb bytowych) i nie naruszania kapitału w postaci tej 1 zł.
      Oczywiście wszystko zależy od 'morale' przedsiębiorcy, jego oczekiwań, światpoglądu etc.

      .......
      dobra - nie przymarudzam....
      ......

      trafnie ktoś wcześniej napisał - Pytanie o radę obecnych tu (mających czas na czytanie i pisanie) nie jest najbardziej trafionym pomysłem. Pewnie się pojawi w takim razie pytanie - 'Dlaczego się wymądrzam?' = pytanie trafne: Kilka lat temu sprzedałem tą firmę (w pewnym momencie brakło mi chyba nerwów /stalowych/) i od tego czasu 'obijam sie' - nie mowie, ze to dobrze - powiem nawet , ze to ŹLE!!! Co sie na to sklada? Chyba mnie ten pieniadz ktory zarobilem, mnie 'rozbestwil' i nie mialem takiego parcia na 'zarabianie' (wierzcie mi - mnie to determinuje jak malo co) - niestety, najbardziej motywującym dla mnie stanem chyba jest 'minus' na koncie:) - dlatego tu jestem i mam ten wapniacki luksus, że moge sobie poczytac:)


      POmysły na biznes: pomysł to tylko wskazówka, jeśli nie jest to uzypełnione o właściwego człowieka.

      Pamietam jak zapamiętałem całkiem trafne określenie na pewnien rodzaj 'biznesmenów' -
      symboliczna mentalność prowadzącego kiosk 'ruchu' -
      kupić sprzedać - nic nie uwłączając człowiekowi zarabiającemu w ten sposób - ja bym tak nie mogl:)

      jak ktos chce wiecej zwierzen ex praktyka z nizin spolecznych :) - prosze molestowac:)
      • Gość: witajcie Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: 217.153.241.* 12.01.05, 11:37
        Mam podobne odczucia. Dodam od siebie, ze jak juz dorobi sie człowiek podstawowych dobór i ma wystarczająco duzo pieniędzy to maleje zainteresowanie zarabianiem. Dotyczy to mnie, bo znam takich którym zawsze jest mało i nie wiem czy im zazdrościć 16godzinnego dnia pracy i duzych zarobkow, czy współczuć.:) Teraz najchętniej zająłbym sie czyms dającym duzo satysfakcji, a kasa to tylko dodatek. Nawet nie musi być duza, byle nie dokładać i bardzo cieszyło to co robię.
        Powiem cos co moze was zaskoczy. Mam prosty i dochodowy pomysł na tania produkcję i mogę ja otworzyć w kazdej chwili, ale samemu nie mam motywacji.
        Chętnie poznałbym kogos z Gdańska kto tez szuka ciekawego zajecie, ale mającego tez wystarczający kapitał do nie martwienia sie o początkowy brak dochodow. Mogącego zainwestować i poświęcić czas. Zbyt zapewniam poprzez swoje wieloletnie układy, a produkcje mam juz dawno opracowana w szczegółach.
        Podam nawet tel. kontaktowy dla osoby /30-40l/z podobnym podejściem i jestem otwarty tez na inne ciekawe propozycje. intergral@wp.pl
        Wierzcie mi, samemu już po prostu nie chce się.:)
    • Gość: miro Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 12:24
      To chyba jednak zdecydowanie za mało na biznes.
      Kiedyś próbowałem, może za trochę mniejszą kwotę i dałem sobie spokój.
      Nie masz kasy to się nie wychylisz, wynajmiesz pomieszcenie tanie gdzie nikt nie
      zagląda, ZUS cię dobije. W Poznaniu miejsce w skali od 1..10 na 7 ok 30m2
      kosztowało 2 lata temu 3500 netto! Zabraknie Ci kasy zanim zacznie się coś
      kręcić. Najlepiej poszukać kogoś kto zajmuje sie innowacjami, przetwórstwem
      uciążliwych odpadów, patenty. Nie korzystaj z propozycji nieznajomych ludzi.
      Dlaczego nie pójdą do banku po owe 20k tylko proponują biznes przez forum!?!?!?!
      Przecież mają wspaniały biznesplan i do końca zostało dopiecie ostatniego
      guzika. Musisz być kowalem swego losu, albo wejść do spółki z kimś komu naprawdę
      można zaufać. Co mogogę poradzić. Nie napalaj się, z kasę daj na fundusze i
      ostrożnei zacznij szukać. Drugie rozwiązanie to FOREX, na książki wydasz ok
      500PLN, poćwicz na koncie demo i jak opanujesz emocje to zyskasz i to dużo. Zero
      problemów z ZUS, lokalami, pracownikami, nie chcącymi płacić klientami tylko Ty
      sam jeden stanowisz o swoim losie. Wiem , że to nie jest rewelacja (pomimio
      zysków). Sam chciałbym mieć firmę, ale jeszcze nie teraz, nie teraz...
      • Gość: fatom Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:24
        O innych rodzajach działalności nie będę się wypowiadał bo się na tym nie znam,
        ale jeśli chodzi o handel (w sklepie - obojętne jakiej branży) to obecnie 20 tyś
        zł, nie wystarczy. Miesiąc-dwa-góra trzy i znikasz, nie ma o czym mówić. No może
        handelek warzywami na rynku da jakąś perspektywę. Kwota ta mogła wystarczyć
        kilka kilkanaście lat temu. Ja 15 lat temu miałem w przeliczeniu na nowe polskie
        złote ok. 3,5 tyś. i starego malucha. Dzisiaj prowadzę trzy niezłe sklepy. W
        obecnych czasach prowadząc coś, dużą sztuką jest utrzymać się w biznesie, a
        zakładanie nowej działalności z tak małymi pieniędzmi to na 95% pewność plajtki.
        Może handel w połączeniu z usługą ma szansę. Znam gościa który prowadzi warsztat
        szewski i sprzedaje fleki do obuwia (największy wybór w powiecie). Świetnie
        zarabia choć utyra się jak dziki osioł. Inwestycja finansowa oscylowała w
        założonych granicach, ale rozkręcała się powoli. Potrzebna jest fachowość,
        pracowitość, sumienność i cierpliwość bo sukces nastąpi po dwu, trzech latach.
        Pozdrawiam
    • kierem Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 09.01.05, 11:16
      Nie wskazując nikogo palcem odpowiem że;
      Powielanie interesów tzn pomysłów wymaga dużego kapitału. Kapitał jest
      potrzebny na reklamę, promocję, na walkę z konkurencją, na szybkość działania,
      na wystrój, na niekonwencjonalne sposoby przyciągania klienta, czynsz w
      atrakcyjnym miejscu itd.
      Tak więc duże nakłady i potem długie czekanie na zwrot. Jest tu kilkanaście
      elementów do poukłdania. Jeżeli jeden z nich zawiedzie - cała działalność się
      załamie.... W tym wypadku nie wydaje się pieniędzy na najważniejsze cele, ale
      wydaje się pieniądze na to żeby konkurować z innymi.
      Przez kilka lat mieszkałem w USA.
      Tam potęga gospodarcza powstała dlatego, że każdy starał się mieć swój
      indywidualny interes, interes taki, którego inni nie mają. Takie interesy są w
      cenie. Tam się szuka nowości a nie myśli o tym pod jaki pomysł się podłączyć.
      Polacy tego nie znają. Nie wiedzą jak rośnie wartość nowej idei. Nie wiedzą że
      z 20 000 spokojnie można zrobić milion albo więcej. Tu jest największy problem.
      Mieć 20 000 to jest nic takiego, ale mieć dobry pomysł - to jest dopiero coś.
      Dlaczego nie szuka się w Polsce pomysłów. W Polsce wszyscy chcą robić to samo.
      90 % kosztów i energii idzie potem na różne sprawy nie związane z realizacją
      biznesu, ale na różne sprawy poboczne.
      Polak to taki dziwny naród - wyda dużo pieniędzy na to żeby sąsiadowi zrobić na
      złość, bo sąsiad też robi to samo. Gdyby jeden i drugi robił co innego - może
      by sobie poomogli i nawzajem zarobili.
      Powtarzam w działalności gospodarczej nie są ważne pieniądze, bo można je
      stracić albo głupio wydać. Liczy się pomysł. Nie powielanie tych samych
      pomysłów. Zarobić może tylko ten kto ma oryginalny pomysł. Niepowtarzalny.
      Takie pomysły rosną w cenę i z 20 000 może być naprawdę milion.
      Warto pomyśleć na ten temat.






      • Gość: witajcie Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: 217.153.241.* 12.01.05, 12:15
        zgadzam sie z tobą w 100%:)
        Już dawno zrozumiałem, że w interesach liczy sie pomysł, a pieniądze to tylko niezbędny dodatek. Wiec im lepszy pomysł tym większy zysk. Na dobry pomysł zawsze znajdzie sie inwestor. Najlepiej gdy jest nowatorski i na czasie, bo da szybki zysk w krotki okresie. Rynek wchłonie go i bedzie oczekiwał wiecej.
        To co piszesz potwierdziło mnie w swoich poglądach o biznesie.
        Dzięki.:)
        Pozdrawia Mariusz S
    • keracz1000 Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 11.01.05, 22:56
      Czytałem wszystkie posty.generalnie mam takie przemyślenie;wszyscy piasli jakby
      siedzieli przy kompie całą noc ,a byłaby 5.00 rano.Takie pomysły jak ,,kupie se
      bryke w Niemczech i sprzedam za 25 k" są beznadziejne.Po pierwsze:firma
      pośredniczaca w przydzielaniu tych środków napewno zaakceptuje
      taki,,biznesplan",po drugie:ludzi z b.dobrymi pomysłami będzie multum a ci z
      gorszymi pomysłami juz nie załapią się na ,,kasę".Im zabraknie.W Łodzi do
      Agencji Rozwoju Regionalnego/czyli organizatora konkursu dla pośredników-
      zaczyna się 28.01/ wpływają już wnioski o przyznanie pieniędzy na konkretne
      przedsięwzięcia.
      Dla tych którzy mają 20 ,,doskonałych" pomysłów ,na zawołanie, polecam za te 20
      k zakupić blantów.Rentowność biznesu szacuje na 300 %
    • Gość: tomek Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni IP: *.idea.pl 12.01.05, 02:19
      witam! mam 26lat od 5lat prowadze działalnośc gospodarczą (handel
      autami.....) zaczynałem sam, od 2 lat mam pracownika a od pół roku wspólnika (a
      dlatego wspólnika bo bardziej dba o interesy firmy niż pracownik) skończyłem
      szkołe zawodową, zacząłem liceum ekonomiczne ale brakło czasu na skończenie.
      Jak zaczynałem długo namówiłem ojca żeby zaciągnął kredyt, udało sie miałem
      20.000zł, teraz przez 5 lat mam jakieś 350.000zł, Dla firmy poświęciłem swoją
      młodość i życie osobiste, ( nie warto! kasa nie jest najważniejsza )

      ale jak ktoś ma ochote, albo nie ma wyjscia (bezrobocie)

      To dobry i trafny pomysł jest najistotniejszy, jeśli wtedy ktoś by mi dał
      350.000zł za to że oddam mu swój pomysł i wymaże go z pamięci, zgodził bym
      sie! NA DZIEŃ DZISIEJSZY NIGDY!

      Doświadczenie i dobre pomysły są bez cenne i bardzo wątpie w to że ktoś tu
      zdradzi swoją tajemnice biznesu. a ktoś kto tu o tym pisze jawnie raczej nie
      zrobił albo nie zrobi interesu.

      olsnienia i wytrwałości życzę, bo w dzisiejszych czasach będa potrzebne...

      to wszystkoco napisałem to moje odczucia

      pozdrawiam Tomek Wielkopolska.

      (wybaczcie za składnie zmęczony już byłem jak to pisałem)

    • didi83 Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000Anet w kieszeni 12.01.05, 03:03
      20000 zl, euro $ ??
      bo jesli zl to marnie...
      Poniewaz firmy farmaceutyczne poszukuja roslinnych srodkow leczniczych (taka
      moda no i jak na razie zasoby chemiczne sie skonczyly) polecam cos z tej
      dziedzinny.. Np zajecie sie hodowla szałwi lekarskiej... posiada dosc cenne
      substancje

      pomyslow jest milion... tylko nie pchaj sie w temat gdzie inni od lat juz
      siedza...
      --
      *D*
      • Gość: kierem Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000Anet w kieszen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 08:34
        Dobre określenie.
        Nie pchaj się tam gdzie inni od lat siedzą. To jest podstawa.
        Jednak zauważyłem, że w Polsce wszyscy chcą robić to samo. Większość ludzi
        inwestuje dopiero wtedy w jakiś pomysł, kiedy innym się już udało i zrobili na
        tym interes.
        Dlatego takie inwestycje padają, a mogą się obronić tylko te, na które wydano
        dużo pieniędzy.
        Tu są dwa aspekty...
        Po pierwsze nowe pomysły mają nieograniczone rynki zbytu, można je realizować
        pomału, albo poszukać wspólnika i mieć udziały.
        Stare wyświechtane pomysły mają coraz mniejsze rynki zbytu i coraz mniej
        klientów.
        To jest podstawowa sprawa, która powoduje, że w Polsce jest totalny kryzys.
        Jest deficyt handlowy, dziura budżetowa.
        Jak rozwija się Japonia albo USA ?
        Cały czas jest wyścig i szuka się nowości...
        W polsce - import, przedstawicielstwa, handel sprowadzonymi furami, sklepiki,
        fundusze itp... A jak się sprzedaje to tylko surowce...
        Ci, którzy nie szukają nowości nigdy nie będą się rozwijać.
        Za dwadzieścia tysięcy naprawdę można zrobić dużo, a można nic nie zrobić.
        • didi83 Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000Anet w kieszen 12.01.05, 15:11
          Niestety to jest mentalnosc wiekszosci polakow :[
          Zobaczyl, ze komus sie udalo i idzie za nim w slepo... zero inwencji tworczej...
          Jest modny temat to sie rzucaja na niego.. myslac, ze w dwa dni osiagna to co
          Ci pionierzy wypracowywali sobie latami...
          Trzeba szukac malo modnych tematow.. w takich jest zapotrzebowanie i pieniadze
          do zrobienia ;]
          ale tu trzeba poszukac... i to wydaje sie bardziej ryzykowne... bo mniej
          znane .. szkoda

          Co do gospodarki... na nasze szczescie zaczela isc swoim torem :D odrebnym od
          polityki... i gdy politycy beda sie od niej czymac chociaz odrobine z dala to
          Ona(gospodarka) wyjdzie na prosta. Polacy naprawde duzo potrafia i gdy im sie
          nie ebdzie przeszkadzalo to sie rozwina ;]
          --
          *D*
    • didi83 zapomnialam... :D 12.01.05, 16:07
      "innowacyjnosc" to jest teraz "modny temat" na ktorym mozna zarobic ;]
      to znaczy potrzebny jest innowacyjny pomysl ktory jest realny do zrealizowania
      w RAR'ach sa pieniadze na to.. dotacje z U.E. wystarczy isc popytac pewnie
      doradza... ;] tylko trezba miec pomysl... wiec trzeba sie WYSILIC i poszukac,
      pomyslec... :] tematow jest multum :D .. no ale tu potrzebna jest
      kreatywnosc... :]
      --
      *D*
      • warium Re: zapomnialam... :D 12.01.05, 17:18
        Cieszę się, że pojawiają się takie głosy. Oczywiście temat albo branża jest
        kwestią oceny indywidualnej.
        W dziedzinie dotacji trzeba wiedzieć, że należy spełnić kilka warunków, lepiej
        żeby wnioski pisały osoby, które się na tym znają.
        Natomiast co do innowacji - często można się dać wpuścić w maliny.
        Uczestniczyłem w szkoleniu organizowanym przez urząd miejski. Prowadziła je
        osoba oczywiście przeszkolona przez odpowiednie czynniki. Na takich szkoleniach
        mąci się ludziom w głowie żeby nie wiedzieli o co chodzi...
        Ciekawe że osoba prowadzącajako przykład innowacji podawała Możliwość
        pakowania chleba w torby papierowe a nie w foliowe, Lub też drukowanie
        etykietek w innym kolorze..... Dla mnie to nie są innowacje ale działania
        marketingowe...
        Mam wrażenie, że ktoś tu kogoś wpuszcza w maliny.
        A przecież chodzi o duże pieniądze. Może to jest specjalnie " mylenie
        przeciwnika " Nie wiem... Wiem tylko że drobni przedsiębiorcy nauczyli się po
        takim szkoleniu co to są innowacje wg podawanego schematu.
        Niestety ofiar takiego myślenia mamy w Polsce wiele.
        • didi83 Re: zapomnialam... :D 13.01.05, 13:00
          Musisz wziasc pod uwage, ze urzad miejski musial zrobic szkolenie bo dostal na
          to pieniadze. Wyslali wiec "specjaliste"... :]
          Ja na konferencji w RARze (Regionalna Argencja Rozwoju)podsumujacym dzialanie
          RAR'u (bo odbylo sie juz 4 konferencje) widzialam projekt pilotazowy o
          tematyce "bazy danych" - zwykle skatalogowanie firm u Mnie w wojewodztwie zeby
          bylo ogolno dostepne w internecie. Wiec.. pytanie co w tym innowacyjnego? No
          ale pieniadze chcieli NIEZLE wyciagnac (uczelnia aby zapewnic miejsce pracy dla
          absolwentow.. na jakies 2 lata) Wiec byla zywa dyskuja bo po 1. przeciez sa
          osoby ktore sie tym zajmuja (to jest ich praca) i mozna to zlecic 2 osobom i
          bedzie wydatkow z trzy zera mniej na koncu.. poza tym 2. inowacja ma sie
          rozwijac pozniej stwarzajc coraz wiecej miejsc pracy i w pewnym sensie
          pociagnac za soba kolejne nowe pomysly.. a nie okresowe stworzenie miejsc pracy
          dla 200 osob ktore by nic w sumie nie robily... takie przetwarzanie
          pieniedzy... sa pieniadze przydalo by sie je wykorzystac... o wiele bardziej
          godne uwagi projekty zostaly pominiete.. dlaczego? bo sa mniej modne :D .. ale
          chyba wlasnie chodzi w tej innowacyjnosci :/ ze szuka sie nowych tematow z
          nowymi rozwizaniami...

          Co do wypelniania wnioskow... to nie jest wiele trudniejsze od pit'ow. Fakt
          jednak, ze sporo wnioskow jest odrzucanych przez glupie bledy na dodatek
          powielane.. :[ a szkoda
          --
          *D*
      • szpilmax Re: Rozkrecic wlasny biznes - 20000 w kieszeni 19.05.05, 10:56
        W naszym kraju nie ma warunków do prowadzenia własnego biznesu ponieważ tak
        jest skonstruowane prawo. Nie można rozpocząć biznesu od przysłowiowego "0" lub
        od tego cytowanego już pieczonego ziemniaka i powoli dzień po dniu budować
        kapitał grosik po grosiku. Uważam, że największą plagą w tej dziedzinie jest
        obok raka, rak gospodarczy o nazwie ZUS, 730zł miesięcznie, czy zarobiłeś
        cokolwiek czy nie. To trzeba zmienić, a każda działalność musi być pod ochroną
        prawną państwa. Wtedy nie będzie problemu z działalnością za 20.000zł

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka