Gość: Marcin_P
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
18.12.04, 22:23
Przez pół roku pracowała w mojej firmie dziewczyna bez umowy o pracę.Ciągle
miałem wątpliwości czy jest ona odpowiednia osobą.Moje wątpliwości rozwiała
jej nagła rezygnacja z pracy.Dosłownie z dnia na dzień.Po jej odejściu
okazało się ze kradła.Zaniżała faktury wpisując towar do magazynu i różnicę
zabierała sobie do domu.
Wiem ,że pracowała na czarno ,ale czy mogę podać ją do sądu? Jakie mogą być
konsekwencje dla mnie ,że nie zatrudniłem jej legalnie? Czy po prostu
odpuścić sobie ? Czy mam jakieś szanse odzyskać pieniądze za skradziony towar?
Poradzcie coś, proszę.