Dodaj do ulubionych

otworzyc restauracje-warto sprobowac????

IP: 5.5.* / 80.58.38.* 23.12.04, 00:09
Witam!!!

ten pomysl powoli rodzi sie w glowie/ja poprostu chcialbym aby ludzie
prowadzacy obecnie lub w przeszlosci ten typ biznesu aby podzielili sie
spostrzezeniami -jakie koszty,wymagania-lokal wynajac czy kupic -co z
takimi miejscami jak zakopane - jak na razie w tej branzy pracuje za
granica,podgladam,ucze sie,jets pare pomyslow aby przeniesc na grunt
ojczysty,no i oczywiscie chcialbym aby to byla restauracyjka *nieduza i
dostepna dla wiekszej ilosci klienteli z umiarkowanymi cenami <2 rodzaje
menu tansze podstawowe i drozsze bogatsze w swej ofercie oraz dania z karty-i
czy warto zdcydowac sie na import win itp we wlasnym zakresie jakie sa
warunki <w polsce wina osiagaja chorendalne ceny...czekam na wasze opinie i
porady

Obserwuj wątek
    • kadziu Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? 24.12.04, 13:49
      hej ! prowadzę duzą restauracje od ponad roku w centrum duzego miasta a wogóle
      w businessie jestem 16 lat. najpierw powiedz co to znaczy "jak na razie w tej
      branzy pracuje za granica,podgladam,ucze sie"?? Masz własną restauracje poza
      polską ?? o jaką inwestycje ,( chodzi o capitał startowe ), ci chodzi. czynsz w
      polsce jest bardzo wysoki jak chcesz miec dobra lokalizacje. koszty, zusy, itd
      zabijają. uwazaj naprawde. restauracje padają jak suche lisci, polska nie
      najlepszym krajem "jeszcze" na restauracje , chyba ze naprawde masz dobry
      pomysł. napisz to jeszcze ci podpowiem.
    • Gość: tramps77 Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: 5.5.* / 80.58.38.* 27.12.04, 17:27
      No nareszcie po swietach wie cmoge spokojnie odpowiedziec,gdyz jak wiadamo w
      tej branzy my swiat nie mamy-jak na razie pracuje w jednej z hiszpanskich
      restauracji (szef sali),pewnie gdybym prowadzil tutaj swja restauracje nie
      myslalbym o czyms podobnym w polsce,ale koszty na zachodzie sa duzo
      wieksze..kapital startowy-chcialbym wiedziec ile musialbym miec owego kapitalu-
      restauracyjka na ok 50 0sob,najlepiej z mozliwoscia letniego ogrodka,chodzi o
      duze miasto lub zakopane,wysoki zus oraz czynsz - tzn,oczywiscie plus
      zabezpieczenie na pol roku azeby mozna bylo przetrwac trudne
      poczatki.Racja,Polska nie jest jeszcze krajem restauracji i zwyczajow
      spozywania w nich posilkow ale powinno z roku na rok byc lepiej.Co z
      mozliwoscia dofinansowania takiego interesu przez unie europejska,sadze iz
      warto,a jak ty oceniasz swoja decyzje rok po otworzeniu restauracji...
      • Gość: kadziu Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:09
        Witam ponownie!
        Z gory sorry za moj język nie jestem polakiem i pisanie mi nie wychodzi
        najlepiej. Jestem zdziwione z twojego podejscia do spraw. Chyba sie nie boisz
        ryzyka. z reszta ja tez sie nie bałem. Ale ja jestem w handlu 16 lat i z tego
        co rozumiem nie masz doswiadczenia w prowadzeniu działalnosci. Absolutnie nie
        mowie ze to cos nie mozliwego tylko to ze nie jest to samo co szef sali. Jak
        pracujesz hiszpanii ( a wogóle to gdzie bo jezdziłem do hiszpani i wogole ich
        kultura, flamenco itd to moja pasja ?????) to ztego co sie orientuje ,
        porownania do polskich zarobkow , nie zly powienienes zarabiac. Mnie nie
        interesuje ile , daj my na to ze zarabiasz 10000 zł. To jest tylko przykład. A
        teraz musisz sobie pomyslec czy lepiej miec 10000, pracowac wiadomo ciezko ale
        nie na swoj rachunek tylko u kogos innego , ale miec te 10000 na pewno co
        miesiac , czy ryzykowac otworzyc swoj lokal inwestowac od 200000 do 500000
        zalezy od lokalu, rozmiaru i standardu, miec 10-20 pracowników, miesieczne
        koszty wysokosci dajmy na to 30000-40000 tysiecy, miec doczenienia z sanipidem,
        dac im łapy, urzad skarbowe , papiery, inspekcja PIP, problemy ze znaleziniem
        dobrych i chetnych pracownikow itd itd, i na koncu miesiaca miec , albo nie
        miec 8000-10000 i to tez po 6-8 miesicach otwieraniu lokalu.

        hmmm, czy ja jestem zadowolony ze swojej decyzi. trudny pytanie. Ja bylem w
        zupelnie innej branzy przedtym i myslałem ze restauracja to bedzie taki "side
        business". teraz na pewno wiem ze restauracja w takiej wielkosci ( mam 80
        miejsc , parter i piwnica , 20 pracowników , centrum duzego miasta) nie moze
        byc "side business" pracuje 15 godzin dzienie, 7 dni w tygodniu. Potrawie to
        zrobic bo cały zycie tak pracowałem , ale musisz wiedzic ze to bardzo bardzo
        ciezki chleb . Jest to swietna praca bo daje satysfacje, ludzi przychodza do
        ciebie , płacą gotowka i sa zadowoleni bo masz smaczny jedzenie. Ale stosonku
        do energi, czas i pieniadzy wydane w to , patrzać na to tylko finansowo,
        niestety nie daje to takich efektow jak bys chcial. napewno taka inwestycja w
        innym kraju , np. w moim by przyniosła inny dochody. POlska na prawde nie jest
        jeszcze gotowa, nie jest to tylko przez brak kultury chodzenia do knajp, ale
        przez brak zarobków . Ludzie sa biedni i ci co maja kasy , ich jest za malo
        zeby dali zarobic wszytkim, bo tych restaurcji jest troche tu. Zakopane?? Ja na
        początku oglądałem tez tam lokal i wiem ze czynszy tam sa tez bardzo wysokie.
        Nie dam rade ci pomoc wiele bo przedewszytkim , musisz zrobic sam analizy
        rynku, jaki lokal , gdzie, jaki jest czynsz. Teraz , jaki masz produkt , jaka
        jest twoja klientela, jaka duza jest konkurencja, kalkulowac jaka inwestycja
        dla restauracji jest potrzebna, kuchnia spzręt ( jak masz zdolnosci to
        dostaniesz w leasing), meble , interior decoration, naczynia, lady, lodowki,
        magazyny polki ,komputery, konca niema. i potem jakie sa miesieczny koszty
        typu, czynsz, pracownice, zus, prad, gaz, tel, zaiks, smieci, art. biurowe, tez
        niema konca. i teraz liczyc sobie "break even point". to znaczy , jaki obrót
        dziennie netto jest ci potrzebne biorąc pod uwage np. 100-150% marzy, (moze byc
        wieciej nie wiem co chcesz sprzedac , komu i po ile), zeby miec na koszty. to
        moze byc 1000 zł netto dziennie albo 5000, to wszytsko zalezy.

        nie chce ci odstraszac, nie wiem jakie masz zdolnosci, ale na pweno to bedzie
        dla ciebie wezwanie, moze ci wypali i zarobisz bo masz swietny produkt i
        potrafisz kontrolowac koszty, umiesz sprzedac, albo ci nie wypali. Restauracje
        padają codziennie. z 10 tylko 4 moga przetrwac rok. Ja sie ciesze ze jestem w
        tych 4 . Newsweek nam dał 90 punktow, pisał o nas wprost itd. ale czy jak bede
        mial okazje miec kiedys lepszy interes i zarobic wieciej , czy bede dalej
        chciał prowadzic restauracje. nie wiem , na prawde nie wiem

        Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakas odpowiedz.
        • Gość: tramps777@yahoo.es Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: 5.5.* / 80.58.38.* 29.12.04, 23:59
          Witam!!!

          Z poczatku dziekuje bardzo za wszelkie sugestie i porady za ktore juz
          jestem wdzieczny.Owszem iz byloby prosciej pracowac tak jak pracujue
          teraz,odpracowujesz swoje godziny,wracasz do domu i juz nie myslisz o
          pracy,komfort psychiczny...ale ja tego komfortu az tak bardzo nie
          potrzeboje,hehehe.Tzn ja chcialbyn byc na swoim,wiesz ,zrealizowac wlasne plany
          a jezeli nie wypali to bede mial pretensje tylko do siebie-czyki ich nie bede
          mial,heheh.Wszyscy wokolo mowia iz lepiej nie ryzykowac,iz to nie te czasy,i
          wiem iz maja racje,ale ja jednak gotow jestem to zrobic...Koniec koncow zawsze
          moge znowu wyjechac,mam rece i glowe-wiec jakos to bedzie.A czasu mam jeszcze
          sporo,przynajmniej 2 lata,wiec mam jeszcze sopro czasu do namyslu i moge
          korzystac z opinii i sugestii takich ludzi z doswiadczeniem jak ty.Hiszpania-
          pracuje w nieduzym kurorcie nadmorskim 100 km od valencii,costa blanca.Lubie
          swoja prace,hiszpanie,itp-ale zostawac tu na stale chyba nieee,twoja decyzja o
          wyjezdzie i pozostaniu po za ojczyzna byla trudna?(anglia czy usa)W moim
          zamysle to chcialbym aby to nie byla duza restauracja,raczej kameralna,50-60
          osob,ja zreszta widze mniej wiecej jak mialoby to wygladac,tylko zrobic dobry
          biznes plan,znalezc lokal,wszytkie papierki,to mnie na razie przerasta.ale dam
          rade,heheh.80 miejsc i zatrudniasz 20 osob,jak dla mnie to stanowczo za duzo
          tak sadze..A taki zaiks jakie to sa koszta.Mnostwo pytan siedzi mi glowie,nawet
          takich prozaicznych,niekiedy wscibskich,ale moze kiedys zadam...powodzenia w
          biznesie i czekam na jakas odpowiedz
          • Gość: kadziu Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 18:38
            Hmmmmmmm , widze ze sie uparłeś. no coz twoje pieniadze , twoja sprawa. Zaiks
            nie jest wielkim kosztem , zalezy jaki sprzęt bedziesz miał , ale ok. 200-300
            zł za miesiac ale takich kosztów jest duzo więciej i zbiera się kwota. Bardzo
            wazny jest umiec kontrolowac straty w kuchni i kontrolowac pracowników ( tych
            nieuczciwych). Musisz zaczynać najpierw szukać lokal odpowiedni dla ciebie. Ja
            szukałem 2 lata. Nie chciałem byle co i nie chciałem za drogo, ale sie nie
            dało, płacę duzy czynsz i musze walczyć zeby własciciel zarobił, zeby pracownik
            zarobił, zeby dostawcy zorobili i inni tez. A mój zarobek ??!!
            well , jak znajdziesz lokal , to zrob najpierw projekt lokalu, musisz wzącz
            wachowca. Potem według planu lub projektu, szukaj spzręt do kuchnii, gadaj z
            firmami , dostawcami , coca cola , piwo , itd. uwazam ze na początek 50-60 osob
            to i tak jest za duzo , 30-40 jest taka optimalna ilosc sali. Kontrola jest
            lepsza i ryzyko mniejszy.
            wiesz co , jak nie robiłes tego nigdy to naprawde uwazaj , nie sa to zarty ,
            watło sie mówi "Koniec koncow zawsze
            > moge znowu wyjechac,mam rece i glowe-wiec jakos to bedzie" ale kiedy
            przychodzi czas ze tracisz wszystko co miałes, nie jest lekko. Anyway, mozesz
            znaleść kogos kto ma doswiadczenie , i zrob to wspólnie. Społka nie zawsze sie
            udaje , ale bedziesz miał 50% wkładu i taki samo ryzyko, nie stracisz wszytsko,
            i bedziesz miał pomoc. no nie wiem , jak jeszcze bedziesz miał jakis konkretny
            pytania to wal smiało. Jak nie bedzie to jakas tajemnica to ci powiem!!!:)
            A skąd pomysł ze jestem z anglii lub stanów. Nie mogę byc z Mongoli na
            przykład. czekawe czy zgadniesz!! moj wyjazd z kraju to inna bajka, barzdo
            długo historia. to kiedy indziej.
            Pozdrawiam.
          • Gość: mak Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 00:28
            właściwie wszystko juz napisał p.Kadziu.nic tylko przyklasnąć!ponad 10lat
            prtacuję w restauracji i to z pewnością z najwyższej półki i przeszedłem przez
            wszystkie istniejące tam stanowiska.obecnie menager od kilku lat.nie byłem
            tylko włascicielem i choć jest to marzenie docelowe każdego niemalże kto otarł
            sie o gastronomię to nie jest to łatwy chleb.propagandowo ładnie to
            wygląda:"postaw na swoim", uśmiechnięci właściciele restauracji życzliwi
            gościom,szcześliwi z beztroskiego samograja-restauracji zaspakający swe ambicje
            zawodowe i przy tym zarabiający niemałe pieniądze.owszem taka grupa
            istnieje,ale to sam szczyt,no może jeszcze jego średnie partie.
            niestety codziennośc jest bardziej szara i mniej filmowa:nieustanna szarpanka
            z urzędami,sanepidami,kontrahentami,pracownikami i wszystkimi nie-
            świętymi.brrrr...
            wszystko to opisuje kadziu,więc tylko podpiszę się pod nim.dodam jeszcze
            jeden wątek:faktem jeste ,że tylko część restauracji przetrwa dłużej niż
            rok.kadziu szacuje na 40%.nie wspomina ,że w tej grupie połowa to a/pralnie
            (restauracje są świetnym miejscem do tego...),b/hobby majętnych lub znanych
            osób którym posiadanie restauracji przynosi splendor(a nie zawsze kasę).
            jeśli już zdecydujesz się na restaurację zacznij od czegoś małego.łatwiej
            ogarnąć samemu,mniejsza inwestycja,szybciej uczysz się zarządzania i obecny
            trend(nie jesteś w stanie rywalizować na dzień dobry z dużymi przy posiadanym
            kapitale,to wąska nisza-już z reguły zagospodarowana,a trendy stają sie
            wszelkiego rodzaju bistr,kluby lounge,jedzenie lekkie i szybkie...).i na
            koniec -moim zdaniem-rzecz podstawowa:lokalizacja i kuchnia(dobra zawsze się
            obroni,bo zadowolony klient wraca.sprawdzone)
            • Gość: kadziu Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:12
              masz 100% racje mak. Mam w centrum duzego miasta duzy lokal. Jakos sie trzymam
              rok i 3 miesiacy. restauracja jest znana bo działamy bardzo mocno. Ale to nie
              zmienia fakt ze rynek jest bardzo trudne. Anyway , masz racje ze z tych 40% to
              duza cześć takich jak w twoim liscie. Nawet mnie ludzie nie wierzą jak mowie ze
              nie piorę. Mowią ze nie masz szans przytrwania bez tego z takim czynszem. a ja
              się uparłem i ide na całego. albo dopłynę do konca albo utonę. Czas pokaze.
              Pozdrawiam,
              kadziu.
    • Gość: tramps777@yahoo.es Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: 5.5.* / 80.58.38.* 04.01.05, 04:46
      witam!!!

      Z poczatkiem roku chcialbym zyczyc wam pomyslnego owego roku .wyrwalosci w
      biznesie i troszke optymizmu,hehe
      Dzisiaj raczej mniej tresciwie a bardziej hmmm..jak by to nazwac...aby nam
      wszystkim ziscily sie plany,marzenia,no jak kto woli wyjscie na prosta,Tak,nie
      ma sie co oszukiwac gastronomia to ciezki kawalek chleba,dla nie ktorych to
      cale zycie...Wiec zycze wam kadziu i tobie mak... cobyscie przynamniej mniej
      pracowali i znalezli czas dal siebie,rodziny,realizowania wlasnych
      planow,chociaz iz nie jestem w tym biznesie tak dlugo jak wy to wiem iz te
      sprawy sa przynajmniej do nadrobienia...Juz niedlugo dalszy czas dyskusji wiec
      nie spijcie spokojnie bo pytan,zastrzezen i watpliwosci ciag dalszy natapi..a
      szczerze dziekuje wam za czas znaleziony na tym forum-jestem naprawde
      wdzieczny i pewnie z waszego doswiadzcenia nie korzystam tylko ja...ale z gory
      zastrzegam- przeszkody sa po to aby je pokonywac -naprawde chcialbym dapiac
      swego -polecam medallones con salsa con trufas y setas...
      • Gość: mak Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 22:28
        dzięki za życzenia!ja też życzę Wam i sobie dobrej koniunkury dla całej
        gospodarki co zaprocentuje przychylną koniunturą dla gastronomii.
        tramps:pracy nie boję się się,ale faktycznie pamiętajmy wszyscy ,że rodzina to
        podstawa zwłaszcza jeśli sie nie wiedzie.obyś zawsze miał tyle pozytywnego
        zapału ,energii i determinacji jak w swoim wpisach.góry przeniesiesz a nie
        tylko zbudujesz gastronomiczną potęgę!
        kadziu!:dopłyniesz !bo tylko pasjonaci i ludzie tak silnie zmotywowani
        potrafią utrzymać się na tak trudnym rynku.nie zważaj na głosy innych;pełno
        wokół "życzliwych" a im większy sukces tym grono się powiększa.nie tylko w tej
        branży zresztą.mam nadzieję ,że ten rok będzie przełomowy dla mnie i dołączę do
        mniejszości którą reprezentujesz.na razie przygotowuje się mentalnie i czekam
        na dobry moment i lokal(wiesz dobrze jakie zabójcze są czynsze.wynajmujący
        wychodzą chyba z założenia,że jak ma być restauracja to przez rok muszą zarobić
        na najmie na dożywotnią emeryturę)...
    • Gość: tom Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 10:12
      ja tez marze od lat o restauracji(kilka lat pracowałem w knajpie w Londynie).
      Wydaje mi sie ,ze właśnie z powodu kosztów restauracja musi mieć te 100 miejsc-
      wesela to przecież najlepsze pieniądze- bo nie przechodzą przez kase fiskalna-
      pozwalają utrzymać knajpe- bo koszty u nas rzeczywiscie są chore. Zresztą
      najlepiej byloby znalezc lokal do kupienia a nie wynajmu - ale o to b. trudno.
        • Gość: iris Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: *.netlandia.pl 26.01.05, 00:02
          mało praktycznych rad...prosiłabym o konkrety:od czego zacząć(powiedzmy ,że mam
          lokal),jakie formalności,jakie zakupy,jakie pieniądze potrzebne na początek.a
          może szukać lokalu poza w-wą,gdzieś np. przy uczęszczanej trasie(w-wa - poznań
          lub w-wa-katowice,a może ...)?prosiłabym o konkrety.wiem,że lokalizacja to mój
          wybór,ale proszę o pomoc logistyczną i formalną
    • Gość: Mokotke Re: otworzyc restauracje-warto sprobowac???? IP: 185.97.16.* 02.08.21, 09:43
      Zrobilam chyba nakskuteczniejsza reklame w moim miescie. Nasza restauracja jest na zadupiu, doslownie! Za nami tylkp las i zjazd na autostrade. Wystawilam przed restauracja ogromna tablice, stala od lat w piwnicy, wazy ze 100 kg wiec nikt jej nie zwinie. Na tablicy napisalam: nie rozwodz sie jezeli twoja kobieta nie umie gotowac. Zamow obiad u nas a kobiete zachowaj jako hobby. Wierzcie mi, ludzie przejezdzajac zatrzymywali sie i robili zdjecia, wywolalam u nich smiech i to z ciekawosci podchodzili 5m dalej i spogladali w gablotke z menu. Widzialam ze ludzie wstawiali zdjecie reklamy na fb i udostepniali dalej!
      shineonagency.pl/dlaczego-warto-reklamowac-sie-na-facebooku-poznaj-6-powodow/
      Poza tym liczy się reklama na facebooku. Na stronie jest opisane, jak reklamować się n tym portalu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka