Dodaj do ulubionych

I kolejny wieczorny pomysł

01.08.05, 22:46
Jeszcze jeden , chociaż jeszcze nie sprawdzałem tylko tak mi przyszło do
głowy pytałem znajomych informatyków i powiedzieli że nie ma znanej marki na
rynku , a przydałaby się

Agencja pośrednictwa pracy , lub jak kto woli firma rekrutacyjna , ze
specjalizację "informatycy " , pomysł dla osoby albo z branży i to naprawdę
omnibusa albo dla kogoś z kapitałem kto będzie w stanie wpierw zwerbować
naprawdę dobrą osobę która będzie weryfikowała umiejętności kandydatów

Biznes dobry bo
Wysokie zarobki a więc i prowizje
1.Rynek pracowników się przeżedził nastapił duży odpływ za granicę , więc np
2.W Warszawie wcale nie jest łatwo zatrudnić dobrego informatyka od już
3.Przedsięwzięcie łatwe od strony organizacyjnej

Nie wiem jakie jeszcze plusy i minusy to zostawiam już pod dyskusję

W przypadku tego pomysłu jestem nawet skłonny go uruchamiać jeśli znalazłbym
odpowiedni skład :-)



htp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25952878&a=25952878
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25806348&a=25806348
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=26507036&a=26507036
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25952878&a=26742470
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=26236446&a=26236446
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24770292&a=24770292
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=25910797&a=25910797
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25813666&a=25813666
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25536965&a=25536965
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=25536038&a=25536038
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24771260&a=24771260
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24771515&a=24771515
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24799681&a=24799681
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24771401&a=24771401
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=24770009&a=24770009
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=27206534
Obserwuj wątek
    • Gość: klakiernet Re: I kolejny wieczorny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 23:55
      jeśli przedsięwzięcie ma przynosić dochody to należy zastanowić się czy warto
      zawężać pole działania do informatyków a więc pracowników na których (według
      Twoich informacji) popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Zastanawiam się czy w
      warunkach gospodarki rynkowej nie jest korzystniejsza taka sytuacja dla
      wszelkiego typu pośredników, gdy popyt i podaż są na zbliżonym poziomie?
      Oczywiście pomijam niecywilizowane techniki pozyskiwania klientów. W związku z
      tym postuluję poszerzenie oferty o inne specjalizacje z zakresu wiedzy
      technicznej.
      -----
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14944
      • vokulski Re: I kolejny wieczorny pomysł 02.08.05, 00:08
        No i tu już jest miejsce na polemike , czy specjalizacja czy jak najszersze
        spektrum usług , chodzi o to że poszerzenie będzie się wiązało ze zwiększeniem
        zatrudnienia , a założenia są takie że ma być to pomysł raczej skromny , a nie
        wielkie przedsięwizięcie , zresztą ja nie potrafię tworzyć pomysłów na wileka
        skalę bo zawsze staram się je dopasowaywać do swoich możliwości które są
        znikome :-) , więc z założenia planuje minimalne nakłady na początek ,

        Po za tym coś tam przebąkiwałem o tworzeniu marki , a właśnie w oparciu o
        specjalizację możnaby tworzyć przewagę konkurencyjną
        • Gość: klakiernet czy tylko pieniądze są źródłem energii ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 01:02
          No nie bądź minimalistą. Nakłady powinny być adekwatne do spodziewanych
          korzyści.Chcąc uniknąć wysiłku ekonomicznego musisz szukać alternatywnych
          źródeł energii... Dobrze zacząć to nie wszystko, trzeba szukać rozwiązań
          pośrednich i ostatecznych... Biznes jest jak szachy, wygrywa ten kto więcej
          ruchów potrafi przewidzieć w przyszłości i nie przestraszy się ofiar po drodze.

          ------
          "dobre pomysły są warte fortune, ale jak z nich nie korzystasz nic nie są dla
          Ciebie warte"
          • vokulski Re: czy tylko pieniądze są źródłem energii ? 02.08.05, 01:19
            Ale nakładem wcale nie musi być kasa może nim być własnie pomysł , może nim być
            czas , mogą być kontakty itd

            To że dobrze zacząc to nie wszystko już się przekonałem .
            Zależy co masz na myśli biznes , dla jednych to będzie firma która będzie
            przyność zysk 2 tys , dla innych 20 tys , a ktoś inny będzie miał już dość
            środków do życia i będzie to robił dla własnej satysfakcji


            co do tego że trzeba mieć długodystansowe myślenie - na 100 firm , po pięciu
            latach zostaje tylko 5 to chyba mówi samo za siebie
    • danielgdynia Re: I kolejny wieczorny pomysł 02.08.05, 15:07
      1. w trojmiesice jest ciagle sporo informatykow (tak gminna wiesc wsrod kolegow
      niesie)
      2. istnieje juz firma, ktora wynajmuje do roznych projektow dla roznych firm
      swoja armie informatykow. jak to dziala i jaka to firma, czytalem w ostatnim
      forbesie. teraz nie pamietam. przesluchuja kandydatow, maja baze danych itp.
      3. naprawde nastapil taki odplyw informatykow zagranice??

      troche powialo sceptycyzmem. nie bylo to glowne zamierzenie.

      • vokulski Re: I kolejny wieczorny pomysł 02.08.05, 15:38
        W Warszawie też jest mnóstwo kandydatów
        2 .Większość ofert idzie pocztą pantoflową i wśród znajomych

        A mimo wszystko jest największa ilość w polsce firm rekrutacyjnych , dziwne to
        raczej nie jest

        Przytoczę takia przypowiastkę żydowską , jak to żyd się zastanawia jaki sklep
        ma otworzyć no i pyta się rabbego jaki ma sklep otworzyć , na to mu rabe że z
        pieczywem , no ale przecież są już 3 sklepy z pieczywem no to po co kolejny ,
        a na to mu rabe że widzisz skoro są 3 sklepy i nie zbankrutowały to znaczy że
        jest tu biznes i warto otworzyć czwarty
        Napewno przekręciłem itd , ale zmierzam do tego że skoro jest firma która się
        tym z powodzeniem zajmuje to znaczy że jest na to wzięcie , a skoro jest to
        warto spróbować

        Co do powiania sceptycyzmem , odwykłem od hurraoptymizmu i pozytywnego myślenia
        w biznesie , czasami to skutkuje , czasami pakujemy się przez ten optymizm w
        bagno , więc lepiej być sceptycznym i wziąść pod uwagę jak najwięcej za i
        przeciw i w porę się wycofać niż umoczyć kasę
        • Gość: Bartek Re: I kolejny wieczorny pomysł IP: *.acn.waw.pl 09.08.05, 01:24
          Świetna argumentacja. Najpierw "warto się zająć, bo nie ma takiej firmy
          (znanej)". Teraz - "warto się tym zająć, bo jak jest taka firma, to znaczy że
          jest rynek".

          A jeśli z a=>b i z !a=>b to mamy chyba zdanie sprzeczne. I tak podsumuję tę
          Twoją pisaninę na forum, którą śledzę ze szczerym rozbawieniem.

          Pozdrawiam,
          Bartek

          (uprzedzając pytania - praca na etat, dodatkowo specjalizowany sklep internetowy)
          • vokulski Re: I kolejny wieczorny pomysł 09.08.05, 18:44
            Kocham u niektórych poczucie humoru , i chęć czytania ze zrozumieniem , ja też
            czytam soje pomysły z uśmiechcem na twarzy bo taki mam charakter

            Też się pochwalę tez pracuje na etacie w dość dużej hamerykańskiej firmie a co
            jak się chwalić to się chwalić i też dorabiam w branży edukacyjnej . to tak
            żeby waszmość wiedział że ma doczynienia z równym sobie

            A waracając do tematu prosiłem o konstruktywną opinię , a nie wrzuty w stylu
            jesteś głupi i tyle , dlaczego - bo tak , bo takie jest moje zdanie
            , bo tego typu rozmowy słyszy się często i gętso w tramwajach w Warszawie
            pomiędzy grupą społeczną różnie okreslaną (dresiarze itp)


            Przeczytaj na temat zasad "burzy mózgów" potem przeczytaj swój post zweryfikuj
            z zasadami gry i wtedy zaczynamy dalej dyskutować

            Ostatnia rzecz - staraj się krytykować pomysł a nie osobę

      • oremus Re: I kolejny wieczorny pomysł 06.08.05, 13:54
        Własnie odpowiedziałem koledze na innym forum, może się tutaj Wam przyda.

        Moim zdaniem pomysł jest bardzo dobry, bo to bardzo rozwojowy rynek (ma
        potencjał) a z doświadczenia wiem jak trudno znaleźć dobrego informatyka. Dostęp
        do zasobów informatyków jest dość prosty - to najbardziej wyedukowana
        internetowo grupa zawodowa, poza tym istnieje masa pism branżowych - czytanych
        także przez potencjalnych pracodawców z działów IT.

        Drugą grupą docelową są działy HR firm. Jedyne pismo branżowe, które przychodzi
        mi na myśl to "personel", ale wiem, że jest kilka. Poza tym zawsze pozoataje
        nisko - kosztowy DM do działów HR w firmach.

        Proponuję dołożyc do podstawowego profilu działalności (rekrutacja) usługe pracy
        czasowej czyli "wypożyczanie" informatyków na zastepstwa i zlecenia (bierzesz
        wtedy prowizje od wypłaty informatykowi, co więcej przechodzi ona pzrez Ciebie)
        ale trzeba uważać, aby nie dac się "ubrać" w ryzykowne projekty - brac kaskę za
        dniówke pracy.

        No i powodzenia!

        A teraz odpowiedź koledze, może coś z tego sobie weźmiesz:

        ****************************************************************

        Może spróbuj na początek czterech rzeczy: :)

        1. Znajdź obszar unikalności firmy i zintegruj z każdym komunikatem
        marketingowym. To posunięcie daje wyróżnienie w umyśle potencjalnych klientów.
        Czyli USP. Często sprawia (mam case), że sprzedaż wzrasta rocznie o 15-20%.
        Podstawą dobrego USP jest odpowiedź na pytanie „Dlaczego klienci mieliby
        zawierać transakcję właśnie ze mną?” Możesz zrobić z 15-20 i pokazać obecnym
        klientom, z pytaniem, które jest najlepsze. USP to chyba jeden z najlepszych
        sposobów kreowania „top of mind” nawet (może zwłaszcza) na rynku B2B.

        2. Pomyśl o alternatywnych źródłach prospektów i klientów. Firmy zazwyczaj
        ograniczają się do jednego, dwóch źródeł. Np. reklamują się tylko w prasie
        branżowej i na targach, albo w radio i prasie lokalnej, inne stosują tylko np.
        telemarketing. Możliwości jest co najmniej kilkanaście – a z każdego „źródełka”
        możesz mieć dodatkowych klientów. Jeśli uruchomisz z 3-4 dodatkowe „źródła” to
        wzrost może być rzędu 20-30% w skali roku, oczywiście w zależności od
        okoliczności, branży ~~~ :)

        3. Niekoniecznie pozyskiwanie nowych klientów jest najlepszym sposobem na wzrost
        wyniku sprzedażowego. najszybciej można go uzyskać sprzedając kolejne produkty
        do własnej bazy klientów, przeglądając ją z zamysłem zaproponowania upgrade
        produktu, bogatszej wersji, wersji wymagającej mniej obsługi (zmniejszanie
        kosztów), dodatkowych, nowych, produktów w fazie testów. Można tutaj zastanowić
        się również nad możliwością powiększania częstotliwości transakcji z klientem,
        zamiany jednorazowej sprzedaży w stałą (możliwe zarówno w przypadku produktów
        jak i usług, bardzo szerokiej gamy, najlepsze tu „stały serwis” bilingowany co
        miesiąc niezależnie od wydarzeń po stronie klienta).

        4. Rozważ proszę również możliwość zastosowania techniki „Złotej Setki” – polega
        ona na tym, że zastanawiasz się kto jest Twoim najlepszym klientem (setka
        najlepszych) i starasz się poszukać kolejnych o takiej samej charakterystyce.

        Mamy cztery podstawowe parametry oceny atrakcyjności kto jest a kto nie jest
        „kluczowy” („główny”, „strategiczny”):

        a. wielkość aktualnego zysku (uwaga – nie przychodu, obrotu ale wyłącznie
        czystego zysku, przychód minus koszty liczone metodą ABC lub controllingu),
        b. potencjał klienta (oceniamy przyszłe zyski)
        c. ryzyko działalności (zarówno operacyjne – typu kłopoty z płatnościami,
        odbiorem, jak i strategiczne: zagrożenie integracją w tył, „utknięcie”
        strategiczne etc)
        d. inne, w tym referencyjność, dostęp do atrakcyjnych technologii, obiecujące
        kierunki rozwoju, dostęp do niedostępnych do tej pory rynków i segmentów.

        Taka analiza już wykracza poza dział marketingu i dotyka strategii a więc
        zarządu i RN, ale marketing może się niezależnie posługiwać tymi kryteriami z
        łatwością.

        Pozdrawiam i życzę sukcesów… : )))




    • inka323f Re: I kolejny wieczorny pomysł 08.08.05, 15:50
      1. W tym biznesie liczą się kontakty.
      2. Klientem nie jest dział HR, a dyrektor IT (jeśli takowego nie ma, to
      właściciel, w ostatniej kolejności dział HR).
      3. Dobrych informatyków jest bardzo mało i oni rzadko zmieniają pracę, a jeśłi
      już to na zasadzie "stary mam dla Ciebie robotę" albo są "łowieni" z firm tz.
      headhunting.
      4. Na rynku dostawców usługi jest duża konkurencja powodująca kiepskie warunki
      negocjacyjne, ponieważ 90% firm działa na zasadzie "success fee" (w dowolnym
      tłumaczeniu - kasa za wyniki, a nie czas poświęcony na wyszukiwanie
      kandydatów).
      5. lepszym interesem IMHO jest rekrutowanie inzynierow i innych technicznych
      zawodow
      6. mimo to nie zniechecaj sie,jesli wierzysz to sa szanse, ze sie uda
      7. jeszcze jedno - przygotowujac oferte dla rekrutera w firmie, pomysl o
      motywatorze dla niego, a niekoniecznie dla firmy, choc tu nie ma reguly i
      trzeba znc klienta

      pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka