Dodaj do ulubionych

POPiS: jednak będzie podatek liniowy?

IP: *.w83-198.abo.wanadoo.fr 29.09.05, 01:08
Wiadome jest ze propozycje gospodarcze i podadkowe PO sa najlepszym
rozwiazaniem dla Polski!!!! Nareszcie to dociera do PiS !!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • travel_wawa POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 01:11
      Niczego nie odkryliście, pisałem o tym na forum w niedziele.

      W przyszłym roku powinni natomiast ZWALORYZOWAC obecne progi (to nie wymaga
      zmiany calej ustawy) bo to co jest dzisiaj to zlodziejstwo.
      2770 netto miesiecznie to juz granica powyzej ktorej wpada sie w prog.
              • Gość: platos Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: 217.96.0.* 29.09.05, 09:27
                bo w założeniu PO 3x15 miało być obojętne dla budżetu tzn wpływy bedą te same.
                Więc jeśli obniżymy podatek bogatym ktoś musi stracić!

                Ja na 3x15 zarobiłbym ok 4000zł ale jestem przeciw!

                3x15 obojętne dla budżetu = że podatki realnie wcale sie nie obniżyły i bzdurą
                jest twierdzenie że przyspieszy to wzrost PKB Tylko realna obniżka podatków
                wpływa pozytywnie na wzrost gospodarczy a w dłuższym terminie zwiększa wpływy
                budżetowe.

                3x15 = wzrost konsumpcji dóbr luksusowych (głównie zagranicznych) konsumowanych
                przez klasę średnią i wyższą + spadek konsumpcji dóbr podstawowych (głównie
                krajowych) konsumowanych przez klasę niższą = wzrost importu + spadek produkcji
                krajowej


                    • wredna_jedza Re: jestes baranem! 29.09.05, 10:25
                      1. Nie we wszystkich krajach na świecie mają VAT - może doczytaj o obrocie
                      międzynarodowym, bo nie zawsze VAT wyjdzie 0% :P
                      2. Obecnie jest też bardzo dużo ulg na import - i co? Łyso, nieprawdaż?
                      • jorn Re: jestes baranem! 29.09.05, 10:32
                        Ulgi na import? Podaj przykłady. A na eksport zawsze jest stawka 0%,
                        niezaleznie od tego, czy w kraju docelowym jest VAT, czy nie (jeden z
                        pierwszych artykułów ustawy o PTU mówi, że podatkowi podlega sprzedaż towarów i
                        usług na terenie KRAJU).
                        • wredna_jedza Re: jestes baranem! 29.09.05, 10:40
                          Dział VIII, Rozdział 3 Ustawy o VAT - zwolnienia z tytułu importu towarów - tam
                          są całe litanie, co i na jakich warunkach może być zwolnione :)
                          Eksport nie zawsze wyjdzie 0% - w ustawie masz cały "wykład o obrocie
                          wewnątrzwspólnotowym, co i na jakich warunkach sie rozlicza. Bo nie wszystko
                          jest wtedy eksportem/importem - dośc pokrętny mechanizm - fakt :D I co najgorsze
                          - nie do uproszczenia, bo jest to narzucone Dyrektywami UE :D Choćby sie PO
                          zkichała :)
                          • jorn Re: jestes baranem! 29.09.05, 11:02
                            Dział VIII, Rozdział 3 Ustawy o VAT:
                            Zwolnienia z tytułu importu towarów
                            Art. 45. 1. Zwalnia się od podatku import:
                            1) towarów objętych procedurą uszlachetniania czynnego w systemie zawieszeń w
                            rozumieniu przepisów celnych;
                            2) towarów objętych procedurą odprawy czasowej z całkowitym zwolnieniem od
                            należności celnych przywozowych;
                            3) złota przez Narodowy Bank Polski;
                            4) powracających z terytorium państwa trzeciego, zwolnionych od cła towarów,
                            dokonywany przez podatnika, który wcześniej wywiózł te towary;
                            5) do portów przez podmioty zajmujące się rybołówstwem morskim ich własnych
                            połowów, niebędących jeszcze przedmiotem dostawy, w stanie nieprzetworzonym lub
                            po zakonserwowaniu dla celów dokonania dostawy;
                            6) ludzkich organów i mleka kobiecego;
                            7) krwi, osocza w pełnym składzie, komórek krwi lub preparatów krwiopochodnych
                            pochodzenia ludzkiego, niebędących lekami;
                            8) walut, banknotów i monet używanych jako prawny środek płatniczy, z
                            wyłączeniem przedmiotów kolekcjonerskich, za które uważa się monety ze złota,
                            srebra lub innego metalu oraz banknoty, które nie są zwykle używane jako prawny
                            środek płatniczy lub które mają wartość numizmatyczną;
                            9) towarów przez siły zbrojne państw innych niż Rzeczpospolita Polska będących
                            sygnatariuszami Traktatu Północnoatlantyckiego do użytku własnego takich sił
                            lub personelu cywilnego im towarzyszącego lub też w celu zaopatrzenia ich mes i
                            kantyn, jeżeli siły te biorą udział we wspólnych działaniach obronnych;
                            10) gazu w systemie gazowym lub energii elektrycznej w systemie
                            elektroenergetycznym.
                            2. Zwolnień, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 2 i 5, nie stosuje się, jeżeli na
                            podstawie przepisów celnych powstaje obowiązek uiszczenia cła.

                            Czyli w normalnym obrocie gospodarczym zwalnia się tylko import tego, co
                            wcześniej zostało wyeksportowane lub zostanie ponownie wywiezione za granice po
                            uszlachetnieniu.

                            Eksport ZAWSZE wyjdzie 0%, a wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów NIE JEST
                            EKSPORTEM. Zresztą WDT też w większości przypadków jest w kraju dostawcy
                            opodatkowana wg stawki 0%, a w kraju nabywcy odpowiednią stawkę. Poza
                            przykłady, które podajesz obwiązują OBECNIE, więc gdzie tu dodatkowe
                            opodatkowanie?
                            • wredna_jedza Re: jestes baranem! 29.09.05, 11:09
                              Tylko że cały ten wykaz kończy sie bodaj na art. 80, a ty podałeś tylko jeden
                              :)))) Na przykład:
                              Art. 54. 1. Zwalnia się od podatku import produktów rolnych oraz produktów
                              hodowli, pszczelarstwa, ogrodnictwa i leśnictwa, uzyskanych w gospodarstwach
                              zlokalizowanych na terytorium państwa trzeciego, graniczących z terytorium
                              kraju, prowadzonych przez rolnika prowadzącego główne gospodarstwo rolne na
                              terytorium kraju, jeżeli łącznie są spełnione następujące warunki:
                              I jeszcze cały wykaz - szczeólnego zastosowania stawki 0% :)
                              • Gość: kolo proponuję troche perspektywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 12:55
                                a czy ty w ogóle rozumiesz problem? szczekasz o vacie chwalisz sie dobra pamiecią, ale nie rozumiesz problemu. Wytłumaczę ci:

                                >>ale baran<< napisał, że PO chce wprowadzić też i vat na export, co jest nonesensem samym w sobie, ja nie muszę znać przypadków i wyjątków, żeby zauważyć, że koleś bredzi, poza tym wyjątki potwierdzają regułę, że vatu na export nie ma, nie trzeba do tego udowadniać wyjątkami, które na dodatek to potwierdzają:))

                                Jesli jakas firma nie wychodzi z vatem na zero czy dopłaca, to jest to jakis tam przypadek.

                                juz w wielu dyskusjach z daarnorem widac bylo ewidentnie twoje przywiazanie do skali mikro, moja praca, moj dom, moje miasto. Czy to ze jednej firmie wiedzie sie doskonale oznacza, ze gospodarka jest rozwinięta?

                                • Gość: gosc Re: proponuję troche perspektywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:04
                                  co do VAT i eksportu - to masz racje:)))
                                  Ale to:

                                  > Jesli jakas firma nie wychodzi z vatem na zero czy dopłaca, to jest to jakis
                                  ta
                                  > m przypadek.

                                  to juz straszna bzdura!!!
                                  Nie ma fizycznej moliwożliwości, aby z VATem wyjsc na zero!!! Zawsze w koncu
                                  musisz go zaplacic. Prosty przyklad: kupujesz towar za jakas cene, a VAT (np.
                                  22%) stanowi jakąś kwotę X. Jeżeli chcesz towar dalej odsprzedać, doliczasz
                                  swoją marżę np. 10%, a więc twoj VAT sprzedany to X+10%, a wiec już masz VAT do
                                  placenia. VAT kupiony jest zawsze mniejszy od VATu sprzedanego, wiec zawsze
                                  musisz go oddac do US. Oczywiscie mozna sie ratowac np. dodatkowymi zakupami,
                                  ale ilez mozna sie towarowac? A w koncu i tak przyjdzie moment, ze ten VAT
                                  bedziesz musial odprowadzic:)))
                                  Jakis tam przypadek to jest wtedy, kiedy firma wychodzi z VATem na 0:)))
                                    • Gość: gosc Re: proponuję troche perspektywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:10
                                      Eksportujesz ze stawka 0%, jezeli odbiorca towaru jest firma. Jesli odbiorcą
                                      jest klient detaliczny, eksporujac towar to ty naliczasz nalezny VAT. Nie ma
                                      innej mozliwosci:))) Odbiorcow detalicznych kupujacych towary w polskich
                                      firmach jest calkiem sporo w skali kraju. Natomiast generalnie przy eksporcie
                                      stawka jest 0, naliczenie VATu przed wyeksportowaniem towaru - masz racje, jest
                                      nonsensem:))))
                                • wredna_jedza Re: proponuję troche perspektywy 29.09.05, 13:47
                                  > >>ale baran<< napisał, że PO chce wprowadzić też i vat na expor
                                  > t, co jest nonesensem samym w sobie, ja nie muszę znać przypadków i wyjątków, ż
                                  > eby zauważyć, że koleś bredzi, poza tym wyjątki potwierdzają regułę, że vatu na
                                  > export nie ma,
                                  Momencik - jestes kolejnym, który wierzy w wielką i wszechogarniającą
                                  inteligencję naszych [p]osłów :)))))))))) Bo wpiszą, że VAT jest totalnie na
                                  wszystko, a potem wystawią wielce zdziwione oczka, że na coś może VAT-u nie być
                                  :))))))))
                                  "Ale baran" najprawdopodobniej sie przejechał na jakimś durnym przepisie, który
                                  należało interpretować odwrotnie, bo wymyślił go jakiś sejmowy dureń :)))))))
                  • Gość: gość Re: 15% VAT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:06
                    eksport wewnątrzunijny dodaj, i tylko wtedy kiedy nie dotyczy sprzedazy
                    detalicznej - i nie ma to osiolku:) zadnego znaczenia bo VAT 15% nie moze
                    dotyczyć eksportu wewnatrzunijnego - wynika to z przepisow miedzynarodowych i
                    bez wzgledu na to co sie u nas zmieni w sprawie VATu, towary przy przekraczaniu
                    granicy beda mialy dalej stawke 0% (bo VAT zawsze nalicza odbiorca:) pozdrawiam
                • Gość: Grzesiek podatki nie musza byc niskie tylko proste IP: 194.128.195.* 29.09.05, 10:40
                  im mniej dowolnosci w placeniu podatkow tym gorzej dla wszystkich.
                  Ja nie zalozylem firmy dlatego ze:
                  1.musialbym placic 700 zlotych na zus niezaleznie od tego czy zarabiam czy nie
                  (wiadomo ze na poczatku sie nie zarabia).
                  2.urzad skarbowy i zus kazalby mi co 3 miesiace pisac jakies sprawozdania alboi
                  inne made kwity.
                  3. jakby mnie przekrecil kontrahent to i tak nigdy bym od niego kasy nie
                  wyciagnal bo kazda rozprawa w Polsce trwa 5 lat.
                  Dlatego najpierw prowadzilem interes na lewo a teraz przenioslem go za granice.
                  I co, oplaca sie miec skomplikowane przepisy?
            • Gość: Przemo Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 09:21
              Nikt tu nikomu niczego nie funduje.
              Jesli przyjeto by liniowy na poziomie 18% to kt

              Wiekszosc z tych PiSowych "bogaczy" to tacy sami ludzie jak wszyscy inni, pracujacy na etat, tyle ze z najwiekszych miastach. Sa juz jakimis tam specjalistami, wydali wiecej na wiedze, szkolenia i kursy, wiec sila rzeczy nie moga zarabiac ile Pani Zosia w warzywnym. Koszt zycia w najwiekszych miastach jest wyzszy. Czesto sa to ludzie ktorzy pojechali za praca - pieniadze ktore zostaja im na reke sa jeszcze mniejsze ( wynajem mieszkania w duzym miescie ). Nie wspominajac juz o tym ze w aglomeracjach typu warszawa ( 60km na 30 szerokosci liczac od Legionowa do Piaseczna ), Trojmiasto czy Slask bez samochodu ani rusz. "On ma samochod, a ja nie!" - bogacz cholerny. Czy Ci ktorzy tak zazdroszcza samochodu, kiedys sie tak naprawde zastanowili, ile kosztuje posiadanie samochodu? Cena samochodu to maly pikus w porownaniu z rocznymi kosztami jego utrzymania, tym wyzszymi w naszym kraju, ze mamy dziurawe drogi. Samochod to nie luksus tylko narzedzie pracy! To nie jest zle, ze ktos ma samochod, tylko zle jest to, ze ktos go nie ma! Dlatego nalezy zmniejszac obciazenia podatkowe pracujacych na etat, napedzac gospodarke ulatwiajac zakladanie dzialalnosci i tworzenie nowych miejsc pracy. Gigantyczne koncerny, dysponujace fortunami, dostaja od reki zwolnienia z podatkow, z szeregowy Kowalski zakladajac dzialalnosc musi zaplacic 700PLN na ZUS co miesiac! Jakim cudem na poczatku dzialalnosci, jak biznes nie jest rozkrecony, ma mu wystarczyc na zaplacenie Panstwu tego haraczu i zarobienie na wlasna rodzine, skoro nikt jeszcze nie zna jego firmy, nie ma stalych klientow i jak cos mu sie uda sprzedac za 50 zlotych to swieci to przez caly dzien ( przy suchej bulce ).

              Reasumujac - populizm i bicie piany - 95.000 rocznie - zwykly "biedny" czlowiek jakich cala masa w tym kraju, a zarabiajacy 105.000 to bogacz...

              Prawdziwi bogacze nie rozliczaja sie PITem - prowadza swoje dzialalnosci i placa 19%. A najczesciej w ogole maja firme zarejestrowana za granica, w jakims raju podatkowym ( np. Cypr ).

              Moze by GW, skoro ma dostep do danych z Urzedow Skarbowych/Ministerstwa Finansow, pokazalaby jeszcze jaka jest dystrybucja tych 100.000 "bogaczy" - wnet sie okaze ze polowa z nich to Ci, ktorzy trafiaja z zarobkami w przedzial 100.000-150.000, a wiec maja troche wiecej od "zwyklego czlowieka" zarabiajacego 95.000 rocznie.
              • Gość: ale baran!!! Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:27
                Koszty utrzymania samochodu :)))
                A zastanowiłeś sie baranku boży, czy tylko tak sobie piszesz?
                Bo 15% CIT/PIT/VAT oznaczało jeszcze jedno - wzrost kosztów utrzymania
                samochodu. Tak, tak, mimo niby taniejącej beznyny z 22 na 15% VAT :)
                Bo wzrosłyby koszty - ubezpieczeń - o 15% - bo dziś są na VAT 0% - i nie mów mi
                że ubezpieczenie samochodu nic nie kosztuje :D Nie płacisz OC? ;)))))
                Wzrosłyby również - koszty utrzymania - bo obecnie czynsze są na 0%, a posżłyby
                do góry na 15% :)
                I na pewno rozkręcenie biznesu byłoby dziecinnie proste - bo koszty usług
                bankowych tez wzrosłyby o 15% :))) - tak, tak obecnie nie są opodatkowanie VAT :)))
                Tak kochamy przeciez "podatek Belki" to co nam szkodzi jeszcze dołożyć do niego
                15% VAT :))))))))
                No cóż PO - Pyskate Oszołomy :))))))))))
                • Gość: kolo jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:27
                  Postaraj sie na chwile uspokoic - nie pij kawy, bo cie jeszcze bardziej rozdrazni, mozesz walnąc sobie piwko na uspokojenie, jak nie masz pieniedzy, to ktos ci da albo pozyczy.

                  Trzeba sobie zdac sprawe z tego, ze najwieksze koszty w panstwie i koszty obywateli - to koszty transportu. W skali wydatków, to jest motor gospodarki. Energia jest najdrozsza bo od niej zalezą wszelkie gałęzie. Nie ubezpieczenia, nie uslugi bankowe. 15% vat na paliwa czyli mniejszy o 7% mialby wpływ na wszelkie branze i gałęzie gospodarki, to samo z podatkami od dochodu, energią elektryczną i przeciez wszedzie tam gdzie jest 22% vat jak uslugi. Trzeba zrozumiec co ma byc najpierw a co ma byc potem a nie kurczowo kierowac sie strachem. Najpier zarobic - potem wydać a nie dawac biednym a zabierac tym ktorzy daja na wszystko. Przede wszystkim obnizac podatki, by zwiekszac podaz pracy na rynku, gdyz tylko duza podaz pracy zwiekszy place i zmniejszy bezrobocie, gdyz to przedsiebiorcy prywatni a nie panstwowi placa za wszystko edajac ludziom pieniądze, kotre potem oni wydają.

                  Pamiętajmy ze sukces ameryki to tania ropa i niskie podatki. Wiecej takich jak ty, z takim podejsciem i mamy kolejne 4 lata powolnych prob rozumienia tego co kraje sąsiednie i nadbaltyckie dawno juz zrozumiały. Socjał i panstwo to hamulec w jezdzie do dobrobytu. Innej drogi nie wymyslono. Chodzi o stymulację rozwoju mikroprzedsiębiorców a nie o tych najbogatszych, bo oni sobie poradzą. To oznacza niskie koszty pracy i zus. 3x15% pozornie wydaje się niesprawiedliwe, ale przesuwa pieniądze z szarej strefy do legalu i obniza najwieksze koszty przedsiebiorcow
                  • wredna_jedza Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 10:48
                    15% VAT na paliwo? Marzyciel z ciebie i to niepoprawny, hehe :)))
                    Człowieku - będzie tak jak z obniżką akcyzy - bo ja jej w kieszeni nie odczułam.
                    Nic nie spadło, co najwyżej moja szczęka na podłogę :)
                    Koszty transportu :))) A samochodów to nikt nie ubezpiecza? Nie płacisz OC? No
                    nie żartuj... Firma nie ubezpiecza budynków, sprzętu?
                    Wcale bym sie nie zdziwiła, jakby po wprowadzeniu 15% VAT wszystko tylko poszło
                    do góry :))))
                    Ponadto 15% to podrożenie usług medycznych, bo do tej pory zwolnione są z VAT
                    :))) A to gwarancja, że NFZ padnie na pierwszym zakręcie. A jeśli będziemy sie
                    leczyć prywatnie, to i prywatni podniosą cenę - nikt charytatywnie tyrał nie
                    będzie :P Chyba że w marzeniach panów Tuska i Rokity :))))
                    Proponuję, żebyś wziął do ręki ustawe o VAT i tam masz dokładnie wyjaśnione, co
                    jest na 0, 3 i 7% :)))
                    Poza tym - obniżka podatków od dochodów osobistych przedsiębiorcy [PIT]
                    przekłada sie na nowe miejsca pracy? Chyba raczej obniżka CIT :))))
                    Chwalona prze zPO Irlandia nie wprowadziła liniowego PIT [2 stawki, o ile
                    pamiętam 20 i 40%] tylko CIT obniżono z 50% na 12,5% :P
                    Więcej myślenia, a mniej durnej propagandy na poziomie studenta I roku ekonomii
                    proszę :)
                    • Gość: gosc Re: jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:37
                      kochana wredna jedzo, bardzo lubie twoje komentarze, ale sa nie do konca
                      przemyslane chyba:)))

                      >Poza tym - obniżka podatków od dochodów osobistych przedsiębiorcy [PIT]
                      > przekłada sie na nowe miejsca pracy? Chyba raczej obniżka CIT :))))

                      Wredna jędzo, obnizka PIT, bo osoba fiz. prowadzaca dzialalnosc gospodarcza
                      rozlicza sie PITem, a nie CITem:))
                      • wredna_jedza Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 11:50
                        > Wredna jędzo, obnizka PIT, bo osoba fiz. prowadzaca dzialalnosc gospodarcza
                        > rozlicza sie PITem, a nie CITem:))
                        Tere fere - gubisz jeszcze jedną ważna grupę - PIT ale rozliczany kartą
                        podatkowa i ryczałtem - byliby najpewniej zachwyceni - podwyżką na 15% PIT, hehehe
                        Zysk firmy masz w CIT czy w PIT??? Ejże :D
                        Tą osobą fizyczną prowadzącą działalnośc gosp. może być też menadżer dużej
                        firmy, pracujący na umowe-zlecenie czy kontrakt :)))) On sam stworzy nowe
                        miejsce pracy [PIT]? Czy firma, którą kieruje [CIT]?
                        I czyje komenty są nieprzemyślane??? ;-)
                        • Gość: gosc Re: jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 12:05
                          zgadza sie, osoby rozliczane karta podatkowa i ryczaltem maja podwyzke. Tylko
                          tacy przedsiebiorcy to zdecydowana mniejszosc, bo generalnie przy wiekszej
                          skali obrotu (a wcale znowu nie takiej duzej), a juz przy produkcji w ogole -
                          taka forma rozliczenia sie nie oplaca.

                          Zysk firmy mam w PIT, kochana jedzo, a prowadze dzial. gosp. i uslugi, i
                          produkcje, i zatrudniam tez troche osob - i ciagle rozliczam sie PITem, bo CIT
                          dotyczy troche innych form prowadzenia biznesu:))) Zatrudnilabym chetnie
                          jeszcze pare osob, ale poki co, to mi sie nie oplaca, a nie lubie placic
                          ludziom minimum - bo uwazam, ze to zarobki niegodne normalnego czlowieka
                          (ustanowione prawnie przez nasze panstwo:)).
                          Co do menadżerów - masz rację w wiekszosci przypadkow, aczkolwiek nie ptarz na
                          to jednostronnie, bo czasami menadzerowie tez zatrudniaja ludzi - chocby tylko
                          na umowe zlecenie, ale zawsze. A w wiekszosci przypadkow korzystają np. z usług
                          ksiegowych, wiec posrednio tez przyczyniają sie do tworzenia miejsc pracy,
                          prawda?
                        • Gość: bose hexe Re: jestes oszolomiony! IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 29.09.05, 13:01
                          A ja to sobie tak wymyśliłem :) że zyskując rocznie te 40 tys o których mówi PO
                          czy 20 tys jak wychodzi z wyliczeń dot propozycji PiS wrzucam tę kase na rynek
                          w postaci choćby decyzji o kupnie nowego mieszkania - mieszkania które ktoś mi
                          musi wybudować, ktoś wytworzyć materiały budowlany itp mając tę kase w rece
                          jestem w stanie podjąc taką decyzje zdecydowanie szybciej niż decyzje o kupnie
                          finansowanym kredytem - tym samym dajesz prace murarzowi a nie płacisz ze
                          swoich podatków jego zasiłek dla bezrobotnych - to sa propozycje socjalistów
                          dać zasiłek zamiast pracy. Moim zdaniem mówienie społeczeństwu ciągle o
                          zasiłkach pomocy społecznej itp to "zła edukacja" nie dla osób starszych które
                          są przyzwyczajone do państwa opiekuńczego lecz dla młodych ludzi - którym
                          powinno się mówić że wszystko zależy od ciebie a nie wszystko zależy od tego
                          czy państwo ci pomoże. Polski nie stać na bycie "państwem opiekuńczym"
                          • Gość: gosc Re: jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:08
                            Masz racje, zadnego kraju nie stac na dluzsza mete, zeby byc Panstwem
                            opiekunczym.
                            I masz racje ze polityka zasilkow do niczego nie prowadzi, to sie potwierdza
                            wszedzie na swiecie - dlatego tez odchodza od tego i Niemcy, i St. Zjedn, a
                            W.Bryt. zaczela odchopdzic juz dawno (tylko slabo jej cos wychodzi:))))
                            I masz racje, ze ta "zaoszczedzona" kasa napedza koniunkture, bo zawsze w koncu
                            trafia na rynek:))))
                          • wredna_jedza Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 13:15
                            Ty zarabiasz na tyle, że stać cię na kupno mieszkania, ile osób w kraju jest
                            takich jak ty???
                            Zastanów sie i dobrze pomyśl :)))
                            Poza tym, ile mieszkań kupisz? 10? 20? 100? Tak pobudzisz popyt swoimi zakupami?
                            Tu nie chodzi o to, żebyś dał zarobek jednej ekipie murarzy na pół roku :) Ale
                            całemu sektorowi :)
                            • anvill Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 13:40
                              wredna jedzo jesteś typowym przykładem księgowej jakie pracuja w mojej firmie
                              ja pracuje w controlingu finansowym i jak takiej pani zosi czy krysi z
                              ksiegowości odwrócisz sytuacje/liczby to juz sobie nie daja rady z
                              liczeniem :))) mimo tego że wcześniej mnożyły i dzieliły w pamięci wartości
                              rzędu kilku milionów. Napisałem o tym mieszkaniu licząc na to że nie żyje sam w
                              tym społeczeństwie tylko że obok mnie żyje tutaj prawie 40 mln ludzi więc ja
                              dam kowalskiemu a ty dasz nowakowi tę prace, rozumiesz?
                              • wredna_jedza Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 13:51
                                więc ja
                                > dam kowalskiemu a ty dasz nowakowi tę prace, rozumiesz?

                                Ale ktoś, co ma 849 zł brutto tej pracy nie da :)
                                Nawet sam sobie naprawi cieknący kran, zamiast zawołać hydraulika, bo go na to
                                nie będzie stać.
                                Podaż nigdy sama nie wywoła popytu, to popyt sygnalizuje, że trzeba zwiększyc podaż.
                                • Gość: gosc Re: jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:16
                                  Nieprawda, podaż rowniez sama wywoluje popyt. Gdyby tak nie bylo, pierwsze
                                  wynalazki nigdy by sie nie sprzedaly i nie mielibysmy dzisiaj telewizorow,
                                  samochodow, zelazek, pralek, itd.
                                  Juz od bardzo dawna producenci wywoluja popyt poprzez podaz. Ma to zwiazek z
                                  psychologia czlowieka, i nic na to nie poradzimy, ze tak jestesmy
                                  skonstruowani:)))
                                  • wredna_jedza Re: jestes oszolomiony! 29.09.05, 14:20
                                    > Nieprawda, podaż rowniez sama wywoluje popyt. Gdyby tak nie bylo, pierwsze
                                    > wynalazki nigdy by sie nie sprzedaly i nie mielibysmy dzisiaj telewizorow,
                                    > samochodow, zelazek, pralek, itd.
                                    > Juz od bardzo dawna producenci wywoluja popyt poprzez podaz. Ma to zwiazek z
                                    > psychologia czlowieka, i nic na to nie poradzimy, ze tak jestesmy
                                    > skonstruowani:)))
                                    Jeżeli będzie coś zupełnie nieprzydatnego, to nikt tego nie kupi, poza paroma
                                    nawalonymi snobami :D
                                    Wyprodukuj zegarek na nogę i spróbuj przekonac ludzi, żeby go nosili :D
                                    Ponadto popyt rozkręca kampania reklamowa, że jest "trendy" cos takiego miec :)
                                    • Gość: gosc Re: jestes oszolomiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:28
                                      A wlasnie, kampania reklamowa tez zostala kiedys wymyslona, wlasnie po to, zeby
                                      podaz nakrecala popyt:))) i tu wracamy do punktu wyjsca: podaz wplywa na popyt
                                      i to w znacznej mierze.
                                      Co do nieprzydatnych rzeczy: osobiscie uwazam, ze jest wiele nieprzydatnych
                                      rzeczy, ktore staly sie przydatne, bo podaz w postaci kampanii reklamowych nam
                                      to wmowila - np. tel komorkowe z gadzetami, ktore sa kompletnie niepotrzebne w
                                      normalnym swiecie - poki co, bo nie watpie ze z czasem zostana udoskonalone i
                                      stana sie niezbedne:)))
                                      Przypomina mi sie, jak ludzie protestowali na pierwsze koleje, ze strachu i
                                      poniewaz uwazali ze sa kompletnie nieprzydatne. Podobnie bylo z wynalazkiem
                                      Edisona, i wieloma innymi. Wszystko staje sie przydatne z czasem, dawniej
                                      snobami nazywano ludzi, ktorzy mieli samochody. Dzisiaj nikomu by to nie
                                      przyszlo do glowy, zeby tak ich nazywac, prawda?:)))
                • jorn Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 10:48
                  Baranku:

                  1. Roczny koszt ubezpieczenia OC to mniej więcej równowartość 2 zbiorników
                  benzyny, plus może 4 zbiorniki na AC, razem 6 baków, ktoś, kto naprawdę
                  potrzebuje samochodu taką ilość paliwa zużywa w 3-4 miesiące, więc opłacałoby
                  się.
                  2. Miesięczny koszt utrzymania rachunku bankowego, to kilka złotych, ewentualny
                  VAT dużo by nie kosztował.
                  3. Usługi ubezpieczeniowe i bankowe nie są opodatkowane stawką 0%, tylko są
                  zwolnione, co sprawia, że banki i ubezpieczyciele nie mogą odliczać VAT-u
                  zawartego w cenie kupowanych produktów i usług (dla nich kosztem są ceny
                  brutto, wyższe o 7% lub 22% od cen netto, które są kosztami firm prowadzących
                  działalność opodatkowaną). Opodatkowanie tych usług zmniejszyłoby koszty
                  ubezpieczycieli i banków, co pozwoliłoby na obniżenie cen netto tych usług
                  równoważące w dużym stopniu ten VAT.
                  4. Taki uproszczony system podatkowy pozwoliłby w ciągu kilkunastu miesięcy
                  (no, może 2 lat) na zwiększenie dynamiki wzrostu gospodarczego oraz
                  przyciągnąłby nowych inwestorów, co skutkowałoby zmniejszeniem bezrobocia i
                  pani kasjerka w supermarkecie z reklamówki PiSu zarabiałaby nie 800, a co
                  najmniej 1100 złotych, bo ludzie nie musieliby łapać się jakiejkolwiek pracy i
                  supermarket musiałby przyciągać potencjalnych pracowników wyższymi pensjami (za
                  700-800 zł nikt by nie chciał pracować, jakby mógł znaleźć lepsza pracę).

                  Tak więc baranku, zanim coś skrytykujesz, zapoznaj się z faktami i pomyśl
                  trochę (to naprawdę nie boli).
                  • wredna_jedza Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 10:58
                    > 1. Roczny koszt ubezpieczenia OC to mniej więcej równowartość 2 zbiorników
                    > benzyny,
                    Że co?
                    Chyba liczysz kategorie "samochody osobowe" :))))
                    plus może 4 zbiorniki na AC, razem 6 baków, ktoś, kto naprawdę
                    > potrzebuje samochodu taką ilość paliwa zużywa w 3-4 miesiące, więc opłacałoby
                    > się.

                    > 2. Miesięczny koszt utrzymania rachunku bankowego, to kilka złotych, ewentualny
                    >
                    > VAT dużo by nie kosztował.
                    A każda operacja na koncie? Dla ciebie to może nic, dla firmy - duuuuużo :)
                    Zwłaszcza jak dziennie lecą setki przelewów :P

                    > 3. Usługi ubezpieczeniowe i bankowe nie są opodatkowane stawką 0%, tylko są
                    > zwolnione, co sprawia, że banki i ubezpieczyciele nie mogą odliczać VAT-u
                    > zawartego w cenie kupowanych produktów i usług (dla nich kosztem są ceny
                    > brutto, wyższe o 7% lub 22% od cen netto, które są kosztami firm prowadzących
                    > działalność opodatkowaną). Opodatkowanie tych usług zmniejszyłoby koszty
                    > ubezpieczycieli i banków, co pozwoliłoby na obniżenie cen netto tych usług
                    > równoważące w dużym stopniu ten VAT.
                    Nie tak wiele :P Opłacałoby sie bardziej [dla klienta], gdyby bank dokonywał...
                    mniej transakcji [koszty i korzysci skali] :)
                    Najprawdopodobniej mogłoby - wyjśc na zero lub wzrosnąć :D
                    PS - ja nie mam ochoty oprócz podatku Belki doliczać do niego 15% na obsługe :)
                    > 4. Taki uproszczony system podatkowy pozwoliłby w ciągu kilkunastu miesięcy
                    > (no, może 2 lat) na zwiększenie dynamiki wzrostu gospodarczego oraz
                    > przyciągnąłby nowych inwestorów, co skutkowałoby zmniejszeniem bezrobocia i
                    > pani kasjerka w supermarkecie z reklamówki PiSu zarabiałaby nie 800, a co
                    > najmniej 1100 złotych, bo ludzie nie musieliby łapać się jakiejkolwiek pracy i
                    > supermarket musiałby przyciągać potencjalnych pracowników wyższymi pensjami (za
                    >
                    > 700-800 zł nikt by nie chciał pracować, jakby mógł znaleźć lepsza pracę).
                    Człowieku jedznocześnie proponowano likwidacje płacy minimalnej :)
                    Tak więc na pewno nie pracowalibyśmy za 800 zł - tylko za 300 zł :) [ach ci
                    wredni pracownicy] :)))
                    > Tak więc baranku, zanim coś skrytykujesz, zapoznaj się z faktami i pomyśl
                    > trochę (to naprawdę nie boli).
                            • wredna_jedza Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 11:55
                              Ale własnie dzięki temu że istnieje "płaca minimalna" kasjerka z supermarketu
                              może leciec do sądu, że jej zaproponowali przesunięcie na inne stanowisko z
                              pensją 500 zł na etat. Gdyby nie było uregulowania "płacy minimalnej" to mogłaby
                              iść z pretensjami co najwyżej do Pana Boga :D
                              Dziwne że tego nie potrafisz zrozumieć.
                              Najwyraźniej jeszcze jesteś studentem i pracy nie wąchałeś :)

                              PS - pensje nauczyciela określa Karta Nauczyciela - to zupełnie coś innego niż
                              Kodeks pracy :P
                              • Gość: jet Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: 212.160.156.* 29.09.05, 14:18
                                wredna_jedza napisała:

                                > Ale własnie dzięki temu że istnieje "płaca minimalna" kasjerka z supermarketu
                                > może leciec do sądu, że jej zaproponowali przesunięcie na inne stanowisko z
                                > pensją 500 zł na etat. Gdyby nie było uregulowania "płacy minimalnej" to
                                mogłab
                                > y
                                > iść z pretensjami co najwyżej do Pana Boga :D
                                > Dziwne że tego nie potrafisz zrozumieć.
                                > Najwyraźniej jeszcze jesteś studentem i pracy nie wąchałeś :)

                                --Szanowna Pani, smiem wywnioskowac z powyzszej wypowiedzi, ze to Pani malo
                                nawachala sie pracy, obecnie rowniez mozna zaplacic przyslowiowej kasjerce 300
                                zl (a tak sie jednak nie dzieje) i niewiele bidula pocznie. Prawne uregulowanie
                                placy minimalnej niewiele znaczy w praktyce. Socjalisci oczywiscie tego nie
                                pojmia, ze w ostatecznym rozrachunku to rach. ekonomiczny zadecyduje ile kto
                                bedzie zarabial, a nie pani Basia z pip. pzdr
                                • wredna_jedza Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 14:22
                                  > --Szanowna Pani, smiem wywnioskowac z powyzszej wypowiedzi, ze to Pani malo
                                  > nawachala sie pracy, obecnie rowniez mozna zaplacic przyslowiowej kasjerce 300
                                  > zl (a tak sie jednak nie dzieje) i niewiele bidula pocznie.
                                  Taaaa? A te procesy z "Biedronką" i innymi marketami o prawa pracowników? Jakoś
                                  te bidule wygrywają :)))))))
                                  Oglądaj może tv i czytaj czasem gazety :)
                                  A nie tylko programy partyjne :)))))
                                  • Gość: jet Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: 212.160.156.* 29.09.05, 16:08
                                    wredna_jedza napisała:

                                    > > --Szanowna Pani, smiem wywnioskowac z powyzszej wypowiedzi, ze to Pani ma
                                    > lo
                                    > > nawachala sie pracy, obecnie rowniez mozna zaplacic przyslowiowej kasjerc
                                    > e 300
                                    > > zl (a tak sie jednak nie dzieje) i niewiele bidula pocznie.
                                    > Taaaa? A te procesy z "Biedronką" i innymi marketami o prawa pracowników?
                                    Jakoś
                                    > te bidule wygrywają :)))))))
                                    > Oglądaj może tv i czytaj czasem gazety :)
                                    > A nie tylko programy partyjne :)))))

                                    Szanowna Pani, o ile pamietam procesy z biedronka dotyczyly warunkow pracy a
                                    nie płacy. Do tego sa to akcje naglosnione w mediach stad wieksza sila
                                    przebicia. Prosze baczniej obserwowac swiat wlasnymi oczami zamiast patrzec nan
                                    przez szklany ekran. pozdrawiam Pania
                                    ps jakos nie przypominam sobie bysmy byli kolegami:)

                      • wredna_jedza Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 11:14
                        VAT - Value Added Tax - podatek od wartości dodanej :)
                        A odsetki nie są "wartością dodaną"? Niezależnie w którą strone liczysz?
                        ;)
                        Żebyś sie czasem nie zdziwił, jak nasi "spece" w ministerstwie potrafią
                        kombinować :)
                        W sumie "podatek Belki" na początek też miał taki zapis, że można było
                        podciągnąć pod to całą kwote lokaty, a nie tylko odsetki :))))
                • Gość: gość Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:29
                  a ja mysle, ze to ty sie nie zastanowiles:)
                  Prowadze dzialalność gosp. i wlasnie mam przed soba rachunek za lokal. I co z
                  niego wynika:Czynsz najmu i podatek od nieruchomosci: VAT 22%, wszelkie media -
                  22%, jedynie wywoz smieci - 7%.
                  co do ubezpieczenia samochodu tez sie mylisz. Samochod firmowy ma ubezpieczenie
                  netto, z racji tego ze przy wszelkich naprawach, serwisach, itd. rozliczasz
                  sobie VAT od tych rachunków. Samochod prywatny to ubezpieczenie brutto i o ile
                  dobrze pamietam - niestety 22%. Co do uslug bankowych to sie na tym nie znam
                  wiec nie zamierzam tu wypisywac bzdur, ale wszelkie uslugi np. ksiegowe,
                  doradcze, na[prawcze, itd. maja stawke 22%. Wiec nie wprowadzaj ludzi w blad,
                  tylko najpierw sprawdz:) pozdrawiam
                • Gość: Przemo Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 11:38
                  Nic nie zrozumiales z mojej wypowiedzi.

                  Skroce: wiekszosc z "bogaczy" wg PISu ( czyli ludzi zarabiajacych wiecej niz 100.000 ) to ludzie ktorzy wlasnie sie "zalapali" na te 100.000 rocznie i nieznacznie je przekraczaja. Sa tacy sami jak Ci, ktorzy zarabiaja 95.000, tylko pracuja w wiekszym miescie, gdzie koszty zycia ( wynajem mieszkania, utrzymanie samochodu ) sa wyzsze. "Bogaczowi" zarabiajacemu 105.000 zostaje mniej niz "biedakowi" zarabiajacemu 95.000, a na dodatek jeszcze chca mu strzelic wyzszy podatek.

                  Przypomina to jako zywo kare za to, ze czlowiek pojechal do pracy w wiekszym miescie, jest tam lepiej platna, wiec bezwzgledna zarabiana kwota jest wyzsza, ale wzglednie czlowiek ma mniej, ale zalapuje sie na bycie "bogaczem".
            • Gość: Admiral Dziennikarzyna - kretyn IP: 80.51.246.* 29.09.05, 09:56
              Ten dziennikarzyna to zupełny kretyn - nie rozumie zupełnie ideii wprowadzenia
              podatku liniowego.
              Istotą tego podatku nie jest OBNIŻENIE STAWEK i obciązeń podatkowych, tylko
              radylkalne UPROSZCZENIE całego systemu. Wysokość stawek może być różna -
              zależna potrzeb finansowych państwa i od przyjętego stopnia opresyjności
              fiskalnej państwa.
              Istotą podatku linowego jeste jego PROSTOTA
              - jeśli system jest prosty i spójny takie moze być opisujące go prawo, które z
              kolei może być zrozumiałe przez podatnika i przestrzegane prez niego bez
              wątpliwości co do interpretacji i bez koniecznego tłumu doradców podatkowych.
              A prosty system to również maksymalnie proste kryteria kontoli, łatwość
              wykrywania oszustw i nieprawidłowości - a więc szczelność systemu i również
              mniejsze koszty funkcjonowania aparatu kontroli.
              I to jest właśnie największa zaleta, ów "wartośc dodana" systemu linowego.
              Skomplikowany ststem podatkowy może ucieszyć tylko złodzieji i innych
              socjalistów
              - bo wielkim złodzeiejom - ze względu na skomplikowanie i liczne wyłączenia
              oraz szerokie pole arbitralnych decyzji urzedniczych - stwarza wlekie
              mozliwości okradania państwa (wiadomo, że w mętnej wodzie jest łatwiej ryby
              łowić)
              - zwykłych szarych obywateli i podatników zostawia na łsace i niełasce
              urzędniczego "widzimisię" (niech obywatel tylko spróbuje podskoczyć to dopiero
              popamięta).
              • Gość: ale baran!!! Re: Dziennikarzyna - kretyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:01
                > - zwykłych szarych obywateli i podatników zostawia na łsace i niełasce
                > urzędniczego "widzimisię" (niech obywatel tylko spróbuje podskoczyć to dopiero
                > popamięta).
                Doczytaj robaczku jak to POpuliści proponowali system zwrotu podatku dla
                najmniej zarabiających po roku :)))
                To podatnik miał składac wniosek o zwrot i czekać na dobry humor pani
                urzędniczki w skarbówce :)
                Takie miało być "tanie i proste" państwo wg Platfusów :D
            • yogithebear Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko 29.09.05, 11:30
              Ludziku! Zastanów się, co Ty piszesz!?!
              Jakim najbogatszym? Roczna pensja na poziomie ok. $60.000,oo to standard klasy
              średniej w Stanach (przy cenie porządnego samochodu ok. $20.000). U nas ktoś
              kto ma zł 100.000,oo zaraz staje się krezusem. Bzdura! To własnie myślenie
              takie jak prezentujesz - że wysokie dochody są "be" - prowadzi w Polsce do
              mnożenia biedy. Nic mi się nie chce, nic nie robię, nie mam kasy, to się
              wszyscy powinni nade mną pochylać...
              Guzik prawda. Dochód narodowy tworzą Ci, którym się chce. I zamiast ciągle im
              dowalać dajmy im szansę, żeby spieniężali swoje pomysły, zarabiali, a potem
              legalnie wydawali kasę tu - w Polsce. Nawet na pucybuta czy pokojówkę - to
              pozwala zarabiać innym. Gospodarka się kręci.
              W liberalnym, anglosaskim systemie zamożność jest cnotą, bo świadczy o
              zaradności. U nas rodzi podejrzenia o wyzysk i szwindle. Czas to zmienić!
              Uprościć podatki, żeby nie było miejsca na oszustwa i nieuczciwość i żeby
              uwolnić potencjał ludzi...
              Dobra koniec demagogii i tak większość tego nie zrozumie - taka jest nasza
              demokracja.
          • Gość: :)) Re: no to ładne pare procent wyborców powinno sko IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 29.09.05, 12:33
            heheheh - tylko że wiekszośc wyborców czerpie wiedze ze spotów reklamowych
            dlatego nam się udało a PO nie - kto z wyborców będzie to liczył. Z
            prezydenckimi też tak będzie Tusk juz stracił kilka dni kampani na dyskusje
            z "zającem" Marcinkiewiczem. Powiecie że to prowokacja a ja mówie nie bo
            zastanówcie się do ilu osób do których dociera słowo pisane??? Zawsze chodzi o
            zwycięstwo i nie ma znaczenia to jakimi metodami
      • abaddon_696 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 01:18
        > Tylko że ważną cechą podatku proporcjonalnego w wersji PO była likwidacja
        > zeznań podatkowych dla osób zatrudnionych na umowę o pracę.

        To stała cecha podatku liniowego? Ciekawe.

        I przy okazji
        > zmniejszenie roboty papierkowej pracodawcom. Czyżby autor tego nie dostrzegał?

        Biedactwa... Będą mieli kilka sekund mniej na kochanki lub partyjkę golfa...
        • Gość: darq Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 01:41
          > > Tylko że ważną cechą podatku proporcjonalnego w wersji PO była likwidacja
          > > zeznań podatkowych dla osób zatrudnionych na umowę o pracę.
          >
          > To stała cecha podatku liniowego? Ciekawe.

          _W_wersji_PO_ - tak stało w moim komentarzu.
          Gdy podatek jest proporcjonalny, można zrezygnować z PIT-ów, i o takich planach
          politycy PO głośno mówili. Przy wersji PiS nie widzę takiej szansy.

          > > zmniejszenie roboty papierkowej pracodawcom.
          >
          > Biedactwa... Będą mieli kilka sekund mniej na kochanki lub partyjkę golfa...

          Zapłacą trochę mniej za usługi księgowe, czyli zmniejszą się nieco koszty
          pracy. Każdy ruch w tym kierunku służy walce z bezrobociem, a to powinien być
          teraz priorytet.

          BTW nie wiem, skąd powziąłeś swój obraz pracodawcy, ale chyba powinieneś złapać
          trochę kontaktu z polską rzeczywistością. Załóż małą firmę, zatrudnij parę osób
          i czekaj na te kochanki walące drzwiami i oknami...

          (owszem, DUZI pracodawcy sobie poradzą; w każdych warunkach; oni mają i na
          prawników, i na księgowe, i na łapówki dla urzędników; na kochanki też)
          • abaddon_696 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 02:34
            > Gdy podatek jest proporcjonalny, można zrezygnować z PIT-ów, i o takich
            planach
            >
            > politycy PO głośno mówili. Przy wersji PiS nie widzę takiej szansy.

            Chodzi przede wszystkim o to, czy są ulgi czy nie. Jeśli są, to liniowy nic nie
            pomoże. W systemie "lekko progresywnym" (czyli kwota wolna + jedna stawka,
            niektórzy uważają, że to nadal liniowy) rezygnacja z PITów też jest możliwa.

            > Zapłacą trochę mniej za usługi księgowe, czyli zmniejszą się nieco koszty
            > pracy.

            Hmmm, koszty pracy kojarzy mi się z czymś innym (składki na ZUS), więc koszty
            zatrudnienia byłyby tu lepszym określeniem.
            Czy rzeczywiście spadną? Myślę, że byłby to minimalny spadek, bo przecież i tak
            jest potrzebny księgowy, by obliczać inne rzeczy (prowadzić rachunek zysków,
            transakcji, koszty zatrudnienia itp)

            > (owszem, DUZI pracodawcy sobie poradzą; w każdych warunkach; oni mają i na
            > prawników, i na księgowe, i na łapówki dla urzędników; na kochanki też)

            Masz rację. Przy czym Ci duzi pracodawcy najwięcej na liniowym skorzystają (o
            ile w ogóle płacą podatki). Ktoś, kto zarabia 80 tyś rocznie uchodzi za
            bogatego, ale przy takich zarobkach podatku zapłaci 25%.
            Pozdrawiam
            • Gość: darq Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:05
              > Chodzi przede wszystkim o to, czy są ulgi czy nie. Jeśli są, to liniowy nic
              > nie
              > pomoże. W systemie "lekko progresywnym" (czyli kwota wolna + jedna stawka,
              > niektórzy uważają, że to nadal liniowy) rezygnacja z PITów też jest możliwa.

              No tak, tylko że wtedy albo obciąży się dodatkowymi obowiązkami pracodawcę
              (weryfikacja WSZYSTKICH źródeł dochodów pracownika pod odpowiedzialnością
              karnoskarbową), albo raz do roku każdemu zwróci się kwotę wolną. Niedawno był
              w "GW" ładny tekst o takich bezsensownych transferach:
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2928531.html
              Jeśli kwota wolna ma służyć pomocy społecznej, to nie musi się tym zajmować
              Minister Finansów. Można dawać te pieniądze potrzebującym w formie dotacji
              celowych (na czynsz, ubrania dla dzieci, obiady szkolne itd. - nie na wódkę). A
              tak każdemu z automatu - po co?

              > Hmmm, koszty pracy kojarzy mi się z czymś innym (składki na ZUS), więc koszty
              > zatrudnienia byłyby tu lepszym określeniem.

              Niech będzie. Tak czy inaczej, zwiększają koszt utrzymania miejsca pracy. Bez
              potrzeby.

              > Czy rzeczywiście spadną? Myślę, że byłby to minimalny spadek, bo przecież i
              > tak
              > jest potrzebny księgowy, by obliczać inne rzeczy (prowadzić rachunek zysków,
              > transakcji, koszty zatrudnienia itp)

              Jest. Ale jego stawki zależą od nakładu pracy, którą musi włożyć. Ta praca nie
              ma zwykle związku z podstawową działalnością firmy, nie jest firmie potrzebna.
              Fiskus przerzuca na firmy obowiązki poborcy podatkowego (pobór VAT-u, PIT-u),
              nie płacąc im za to ani grosza (zwiększa to znacznie kwotę 420mln, którą
              podałeś - jest wrzucona w koszty firm, a nie urzędów skarbowych). KAŻDĄ zmianę
              zmniejszającą zakres narzuconych obowiązków uważam za pożądaną. Kilka lat temu
              świetnie analizował to Krzysztof Dzierżawski w kontekście bezrobocia, ostatnio
              do jego tekstów wróciłem:
              oprzecinek.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?521189
              Nadal aktualne, może nawet bardziej niż wtedy...

              > Masz rację. Przy czym Ci duzi pracodawcy najwięcej na liniowym skorzystają (o
              > ile w ogóle płacą podatki). Ktoś, kto zarabia 80 tyś rocznie uchodzi za
              > bogatego, ale przy takich zarobkach podatku zapłaci 25%.

              Jeśli nie uda mu się tego wrzucić w koszty/inwestycje, to zapłaci podatek 19%
              (PIT lub CIT - przecież już jest liniowy!), zakombinuje (skomplikowane prawo
              zostawia dużo luk), a jak zarabia więcej - zapłaci podatek w "raju", jak robi
              to bodaj Kulczyk.

              Pozdrawiam
        • Gość: kleks Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.acn.waw.pl 29.09.05, 01:48
          zapomniales dodac, ze pit dla tych co zarabiaja w kilku zrodlach beddzie mial
          trzy rubryki: ile zarobilem, ile podatku, ile zostaje. do widzenia i dziekujemy.
          to pozwoli obciac etety urzednicze w skarbowce, miliardy zostana w kieszeni. ale
          nie tylko. bowiem oczywiscie strasznie mi zal dziesiatkow tysiecy ksiegowych dla
          ktorych wypelnianie pitow to dzis zrodlo utrzymania - ale dzieki temu
          oszczednosci dla gospodarki beda gigantyczne. ile wydaje srednio przedsiebiorca
          na obsluge prawna pit? w moim przypadku (os. fiz prow dzial. gosp, nikogo nie
          zatrudniam) jest to 100PLN miesiecznie.
        • kg4mvp DOKLADNIE! 29.09.05, 02:46
          Likwidacja zeznan podatkowych to sprawa o podstawowym znaczeniu. Dlaczego?
          Jeden podwod to oszczednosci w czasie i koszcie administracji. Liczba firm
          stanowi tylko mala frakcje liczby pracownikow. Przy liniowym podatku dochodowym
          ludzie nie musieli by w ogole wypelniac PITow tylko zawsze pracodawca by
          odprowadzal 15% do fiskusa i po jablkach. O ile mniej urzednikow poptrzeba do
          kontroli zeznan podatkowych przedsiebiorstw niz do kontroli zeznan kazdego
          Kowalskiego?

          Ale jest jeszcze drugi powod: jak sie raz ludzie przyzwyczaja ze nie musza
          wypelniac PITow, ciezko bedzie politykom w przyszlosci wprowadzic je spowrotem.
          To zmiejszy mozliwosci majstrowania przyszlych sejmow i rzadow przy gospodarce
          a to jest bardzo istotne.
          • abaddon_696 Re: DOKLADNIE! 29.09.05, 03:28
            Przy liniowym podatku dochodowym
            >
            > ludzie nie musieli by w ogole wypelniac PITow tylko zawsze pracodawca by
            > odprowadzal 15% do fiskusa i po jablkach.

            To nie zależy od tego, czy jest liniowy czy nie, ale od tego, czy są ulgi czy
            nie.

            O ile mniej urzednikow poptrzeba do
            > kontroli zeznan podatkowych przedsiebiorstw niz do kontroli zeznan kazdego
            > Kowalskiego?

            Bez demagogii. Obecnie przy PITach zatrudnionych jest ok. 7 tyś urzędników.
            Kosztują oni budżet 420 mln złotych, czyli przeciętny podatnik wydaje na nich
            ok. 25 złotych rocznie (to nie jest astronomiczna suma).
            • Gość: guf Re: DOKLADNIE! IP: *.chello.pl 29.09.05, 08:14
              > > Przy liniowym podatku dochodowym
              > > ludzie nie musieli by w ogole wypelniac PITow tylko zawsze pracodawca by
              > > odprowadzal 15% do fiskusa i po jablkach.
              >
              > To nie zależy od tego, czy jest liniowy czy nie, ale od tego, czy są ulgi czy
              > nie.

              Nie masz racji.

              Jak jest progresja podatkowa, to skąd pracodawca ma wiedzieć, jakie są
              sumaryczne dochody pracownika i wg. jakiej stawki należy odprowadzić podatek za
              tego pracownika?

              (Bo przecież pracownik może czerpać dochody z wielu źródeł i suma tych dochodów
              może przekroczyć próg.)
            • Gość: Przemo Re: DOKLADNIE! IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 09:27
              Skad te dane? Uwzgledniaja wszystkie koszta aparatu skarbowego kontrolujacego PIT?

              Czy moze aby najmu budynkow, pradu, wody i telefonow, kaw, herbat, mleczek, cukru, wreszcie srodkow trwalych - komputerow, drukarek, faksow, mebli ( nie wspominajac o naleznych gdzieniegdzie samochodach, ich ubezpieczeniu, serwisie, utrzymaniu ( paliwo ) ) nie liczysz?
              • Gość: kolo 420mln zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:57
                to bardzo duzo, za to mozna uruchomic dobre miejsca pracy, nowe zakłady itp.


                >Skad te dane? Uwzgledniaja wszystkie koszta aparatu skarbowego kontrolujacego >PIT?
                >Czy moze aby najmu budynkow, pradu, wody i telefonow, kaw, herbat, mleczek, >cukru, wreszcie srodkow trwalych - komputerow,
                >drukarek, faksow, mebli ( nie wspominajac o naleznych gdzieniegdzie >samochodach, ich ubezpieczeniu, serwisie, utrzymaniu ( paliwo
                >) ) nie liczysz

                większosc z tego co wymieniłes zawiera sie w wypłatach tych urzędników co oznacza, ze taki urządnik i tak gdzies musi pracowac, nawet na zasilku to okolo 1/3 jego pensji przy sredniej pensji urzednika 1400zł netto (7 tysiecy urzędników) to sa koszty wyplat rzędu 10milionów PLN miesięcznie!!! na zasiłkach byłoby to ok. 3miliony PLN to oszczednosc kazdy policzy jaka. Ale rozważając przede wszystkim rozsądny scenariusz bedzie tak ze gospodarka nie straci pensji tych urz, gdyz znajda zatrudnienie w prywatnych przedsiebiostwach, ktore zanim dadzą im wynagrodzenie zadbajhą o to by się im to opłacało a to tak czy owak oznacza rozwoj gospodarczy i wzrozst konsumpcji, co oczywiście zalezy od niskich podatkow. Czyli oszczednosci z likwidacji tych 7 tys urzednikow sa duzo wieksze niz 25zł. na osobę bo chodzi o pokazny kapital i tak sie tworzy oszczednosci 420mln to 0,5mld zł. wyrzucanych w błoto
            • anvill Re: DOKLADNIE! 29.09.05, 13:30
              to nie prawda co piszesz bo możesz mieć różne źródła dochodów mozesz zmianiać
              prace itp a wtedy juz trzeba sie pojawic w US
              Druga kwestia to koszt ich pracy jeśli dla ciebie 420 Mln zł to betka to mi je
              daj nr konta .......
              a nawet jak przeliczasz na obywatela 25 zł - zakładam że nie popełniłeś
              kardynalnego błędu i nie podzeliłeś na wszystkich tylko na tych którzy płaca
              podatki - to i tak dużo ba ja za tę kase wolałbym pójść z przyjaciółmi do
              knajpy kupić trzy piwa niż gnić w kolejce w urzędzie skarbowym płacąc za to 25
              zł. A ty?
              • kg4mvp Re: DOKLADNIE! 02.10.05, 02:04
                Szanowni Panstwo nie rozumieja. Przy podatku LINIOWYM (bez ulg, bez kwoty
                wolnej od podatku) placi sie ten sam procent od KAZDEJ zlotowki zarobionej. I
                nie ma znaczenia czy jest to pierwsza czy milionowa zlotowka w danym roku.
                Dlatego tez nie ma znaczenia z ilu miejsc ma sie dochod. Dlatego pracownik nie
                musi wypelniac PITow. Poprostu pracodawcy odprowadzaja ten podatek za
                pracownika.

                Co do 420 milionow rocznie. Ludzie pracujacy przy sprawdzaniu PITow nie tylko
                kosztuja podatnika 420 milionow rocznie, ale wykonujac prace ktora jest (przy
                podatku liniowym) niepotrzebna, nic nie produkuja. Tak ze koszt pracy tych
                ludzi to nie tylko to co sie im placi, ale tez to co oni mogliby wytworzyc
                gdyby pracowali przy produkcji czy ulslugach. Zakladajac ze mogli by zarobic
                tyle samo co w US, jest to drugie 420 milionow rocznie. Dodajac koszty papieru,
                komputrow i budynkow, dostajemy miliardzik.

                Nastepny koszt PITow to koszt doradzcow podatkowych ktorzy pomagaja ludziom
                wypelniac zeznania i koszt czasu ktorzy spedzamy na wypelnianiu. Ten czas i ci
                ludzie mogli by byc przeznaczeni na produkcje czegos rzeczywistego, a nie
                zeznania podatkowego ktore (przy podatku liniowym) jest zbedne.

                Podoba mi sie ta dyskusja. Konkretnie rozmawiajmy o liczbach i faktach. Czy
                podatek liniowy nie pszyslieszyl wzrostu gospodarczego w krajach w ktorych
                zostal wprowadzony?
        • Gość: darek_w1 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.lan.pop.pl 29.09.05, 09:54
          > Kurcze, ja juz nie rozumiem... to po co krzyczeli, ze Platforma nas zniszczy
          > podatkiem liniowym?

          Po to żebyś się wystraszył i oddał na nich głos.


          > robia z nas idiotow i tyle... rece opadaja...

          Owszem robią, ale tylko z tych, którym się nie chciało odrobinę samodzielnie
          pomyśleć. Pociesz, że na jeszcze większych idiotów wychodzą ci, co dali się
          złapać na propagandę Leppera. A na przyszłość - MYŚLEĆ. Wybory to naprawdę
          ważna sprawa, a nie takie tam sobie duperele.

    • abaddon_696 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 01:19
      > Wiadome jest ze propozycje gospodarcze i podadkowe PO sa najlepszym
      > rozwiazaniem dla Polski!!!! Nareszcie to dociera do PiS !!!!!!!!!

      Dla jakiej Polski? Polska to kraj, nie człowiek. Jeśli chodzi o ludzi, to oni
      prawidłowo docenili "najlepsze rozwiązania PO" w wyborach.
    • Gość: hipoliciak Ekonomiczna ignorancja red. GW IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.09.05, 02:37
      "Tymczasem obniżenie VAT z 22 do 18 proc. przy pozostawieniu stawek
      preferencyjnych m.in. na żywność i lekarstwa to kolejne miliardy złotych ubytku
      w budżecie. Jak sfinansować taką dziurę?"

      Odpowiedź jest banalna - wpływy nie spadną ale co najmniej utrzymają się na
      takim samym poziomie bo: spadną ceny produktów objętych najwyższą stawką =
      będzie się ich więcej sprzedawać = wpływy do budżetu się utrzymają (jeśli nie
      wzrosną).

      A co do podatków dochodowych to czy są progresywne czy liniowe to i tak są
      idiotycznym wymysłem socjalistów. Jedynym sprawiedliwym podatkiem jest podatek
      pogłówny.
      • Gość: papa Re: Ekonomiczna ignorancja red. GW IP: 82.145.89.* 29.09.05, 03:12
        Gość portalu: hipoliciak napisał(a):

        > "Tymczasem obniżenie VAT z 22 do 18 proc. przy pozostawieniu stawek
        > preferencyjnych m.in. na żywność i lekarstwa to kolejne miliardy złotych ubytku
        > w budżecie. Jak sfinansować taką dziurę?"
        >
        > Odpowiedź jest banalna - wpływy nie spadną ale co najmniej utrzymają się na
        > takim samym poziomie bo: spadną ceny produktów objętych najwyższą stawką =
        > będzie się ich więcej sprzedawać = wpływy do budżetu się utrzymają (jeśli nie
        > wzrosną).

        A skąd taka pewność? Hipoliciak zidentyfikował dokładnie system będący dokładnym
        modelem naszej gospodarki? Uwierzę w jego oczywiste i pewne tezy jeśli mi poda
        wszystkie 20-stki w losowaniu multitlotka na najbliższy rok...
      • Gość: darek_w1 Sam jesteś ignorant IP: *.lan.pop.pl 29.09.05, 10:10
        Policz sobie wpływy do budżetu licząc je od kwoty brutto, któa będzie stała w
        obu przypadkach. Przy stawce VAT 22% masz 18,03%, przy stawce 18% masz 15,25%.
        Podatek pogłówny to też głupi pomysł. W XVIII wieku może i miało to sens,
        dzisiaj już nie bardzo. Korwin niestety utkwił w tamtych czasach i nie za
        bardzo kontaktuje się z realem.
        • Gość: Przemo Re: Sam jesteś ignorant IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 11:56
          Z teoretycznego punktu widzenia podatek pogłówny jest uczciwy.

          Teoretycznie nawet liniowy nie jest.

          Idealna sytuacja wyglada tak:
          To, ze ktos wiecej zarabia to kwestia jego checi/umiejetnosci/zaradnosci. Niektorym wystarczy mniej, inni chca/potrzebuja wiecej. Niech wiec podnosza swoje kwalifikacje, zdobywaja i poswiecaja srodki na szkolenia/kursy.
          Dzieki temu moga zarabiac wiecej.

          Dlaczego zarabiajac 10 razy wiecej mieliby odprowadzac 10 razy wiecej np. na ubezpieczneie medyczne ( liniowy )? Zachorowalnosc - czyli szansa ze beddzie potrzebowal skorzystac z panstwowego leczenia - jest 10 razy wieksza? Nie. Szanse zachorowania sa takie same. Bedzie 10 razy czesciej chodzil na policje? 10 razy czesciej odwiedzal urzednikow?
          • Gość: darek_w1 Re: Sam jesteś ignorant IP: *.lan.pop.pl 29.09.05, 16:30
            > Idealna sytuacja wyglada tak:
            > To, ze ktos wiecej zarabia to kwestia jego checi/umiejetnosci/zaradnosci.

            Jednakowy podatek pogłowny zakłada, że każdy w jednakowym stopniu korzysta z
            usług świadczonych przez państwo. To założenie jest fałszywe. Jeżeli
            przyjmiemy, że jedną z podstawowych funkcji państwa jest ochrona majątku
            obywatela (policja, wojsko) to logiczne jest przyjęcie, że "składka" dla
            państwa za ochronę powinna być uzależniona od wielkości tego majątku.
            Analogicznie jest przecież ze składkami ubezpieczeniowymi od kradzieży czy
            pożaru - są uzależnione od sumy ubezpieczenia.

            Druga sprawa to redystrybucja dóbr. Pewien poziom altruizmu jest wpisany
            genetycznie w człowieka. Świadczy o tym chociażby układ stosunków w grupach
            wspólnoty pierwotnej. Łowcy, którzy upolowali mamuta mieli pierwszeństwo w jego
            spożywaniu (logiczne, bo oni muszą być najlepiej odżywieni, żeby mogli upolować
            następnego), ale inni członkowie grupy, nie polujący: starzy, chorzy, kobiety,
            dzieci też mieli prawo udziału w zdobyczy. Tak było, jest i będzie, bo altruizm
            jest genetycznie zaprogramowany. Tak więc redystrybucyjna, socjalna rola
            państwa jest niezbędna, jest co najwyżej pytanie o poziom socjalu. I tu zgodzę
            się, że jest on obecnie drastycznie zawyżony. Nie znaczy to jednak, że ma go w
            ogóle nie być.

            Wreszcie podatek pogłowny jest zbyt płytkim źródłem dochodów współczesnego
            państwa, ponieważ ma ono zdecydowanie większy zakres obowiązków i w związku z
            tym poziom wydatków niż państwo XVIII-wieczne. Musi sfinansować infrastrukturę,
            znacznie szerszy jest zakres ochrony prawa i wymiaru sprawiedliwości, są
            niezbędne funkcje nadzoru i kontroli np. nad jakością towarów. Kiedyś jak
            rzeźnik w jakiemś miasteczku sknocił kiełbasę to zatruło się kilkadziesiąt
            osób, teraz z uwagi na skalę produkcji i wielkość obszaru sprzedaży skażoną
            żywnością mogłoby się w ciągu jednego dnia zatruć kilkadziesiąt czy nawet
            kilkaset tysięcy ludzi, a ro zbyt wielkie ryzyko żeby państwo nie musiało
            stworzyć mechanizmów zapobiegawczych. Itd, itp, potrzeby państwa są więc na
            tyle duże, że próba sfinansowania ich z podatku pogłownego skończyłaby się
            ustaleniem takiego jego poziomu, że duża część ludzi by go nie udźwignęła.
    • arebia Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 06:48
      sadzilem,ze to jest jakas rewelacja ten podatek liniowy ...a to jest jedna
      wielka kicha ,ten podatek niczego w Polsce nie zmieni ,najwiecej zyskaja
      najlepiej zarabiajacy a biedaki i tak nie zauwaza ze dostali zlotowke
      wiecej....i co ,jak Kowalski bedzie placil podatek 18% zamiast19% to powstanie
      wiecej firm w Polsce?...paranoja.
      • Gość: darek_w1 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.lan.pop.pl 29.09.05, 10:16
        > sadzilem,ze to jest jakas rewelacja ten podatek liniowy ...a to jest jedna
        > wielka kicha ,ten podatek niczego w Polsce nie zmieni ,najwiecej zyskaja
        > najlepiej zarabiajacy

        Przestań myśleć w taki sposób, bo to klasyczna manipulacja. Jeśli komuś dziś
        zabieramy 1000 złotych miesięcznie, a za miesiąc zabierzemy 800 to znaczy, że
        DALIŚMY mu 200 zł? Nie, to znaczy że ZABRALIŚMY mu 800 zł.
      • Gość: Przemo Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 12:04
        Kowalski bedzie mial pare zlotych wiecej, ktore bedzie mogl wydac na dodatkowe artykuly mu potrzebne badz na przyjemnosci. Chec zakupu tych produktow to POPYT.
        Ktos inny ( np. wlasciciel ) zauwazy, ze 500 przychodzacych do niego Kowalskich ma wiecej pieniazkow i kupuje wiecej/lepsze pieczywa/o, dlatego zatrudni kolejnego piekarza.

        Iksinskiemu, ktory zarabial wiecej, zostanie odebrane mniej pieniazkow, Iksinski bedzie mogl szybciej zebrac pieniazki na sklepik, ktorego uruchomienie planuje od jakiegos czasu. Do sklepiku bedzie potrzebowal towaru, ktory bedzie bral z hurtowni, ktora zanotuje wiekszy popyt od nowych 500 Iksinskich przyjezdzajacych po towar.
    • sawa.com Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 06:53
      Brzmi to optymistycznie. Może wreszcie nasi wybrańcy będą patrzeć na
      rzeczywistość z punktu widzenia interesu obywatela a nie
      abstrakcyjnego "budżetu".
      Konstrukcje podatkowe realizowane z tych pozycji mogą się okazać zbawienne dla
      samego budżetu państwa. Może się to stać w wyniku zmniejszającego się
      bezrobocia, które może nastąpić wskutek ożywienia gospodarczego. Zawsze się
      dziwiłam, że nasi polityce nie rozumią prostej prawdy, że bogaci obywatele
      płacą wyższe podatki. A więc wpłacają więcej do budżetu.
      I nie powinno im państwo przeszkadzać w bogaceniu się. A takim przeszkadzaniem
      jest nasz obecny system prawny - skomplikowany, napisany niezrozumiałym i
      trudnym potem do interpretacji językiem.
      Prawo podatkowy w tej prawnej glątwie zajmuje szczególną popzycję.
      Myślę jednak, że kwota wolna od podatku powinna być wyższa. I to o 100 %.

      • sawa.com Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 07:15
        Głosowałam na PO, między innymi za podatkiem liniowym.
        Nie wyobrażałam go sobie jednak w czystej formie a z kwota wolna od podatku.
        Pomijanie tej kwestii wydawało mi sie odjazdem od rzeczywistości.
        W Polsce powinna być możliwość podjęcia pracy dorywczej lub w bardzo
        ograniczonym czasie, opłacanej np. stawką 400 - 500 zł miesięcznie.
        Taką pracę podejmują studenci, emeryci, ludzie będący w jakichś szczególnych
        sytuacjach życiowych. Np. młoda kobieta wychowująca dzieci swoje i przy okazji
        mogąca zajmować się dzieckiem pracującej sąsiadki.
        Wyrywanie od tych ludzi podatku jest haniebne - chciał to niedawno zrobić Belka
        i jakieś aktywistki chyba z Unii Pracy (mam na myśli opodatkowanie gospoś).

        Co ciekawe, umożliwienie bezpodatkowego zarobkowania w ograniczonym czasie i
        kwocie, może zmniejszyć ilość beneficjentów różnych zapomóg, stypendiów, czy
        zasiłków.
        Przypuszczam, że to nawet może wyjść na dobre budżetowi państwa.
        Napewno ułatwia życie zwykłym ludziom.
        Ważnym też będzie dla ugruntowywania się morale obywatelskiego.
        To bardzo ważne, takie poczucie, że jest się w porządku wobec własnego państwa.
        • Gość: capitalist pig Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:33
          > Wyrywanie od tych ludzi podatku jest haniebne - chciał to niedawno zrobić Belka
          >
          > i jakieś aktywistki chyba z Unii Pracy (mam na myśli opodatkowanie gospoś)

          Każdy powinien płacić podatki, niezależnie od wykonywanego zajęcia. Tak jest w
          krajach o najbardziej rozwiniętej gospodarce rynkowej, jak np. USA. Z
          rozbawieniem przyjąłem niedawno felieton w "Wiadomościach", którego tematem były
          podatki od napiwków. Oczywiście próbowano ośmieszyć ten podatek, no bo jak
          sprawdzić kto wziął napiwek itd. Nie zająknięto się ani słowem, że podatek od
          napiwków trzeba też płacić w USA. A argument o niesprawdzalności dochodu z
          napiwków można rozciągnąć na prawie całą działalność gospodarczą, bo zawsze
          można przekazywać pieniądze "z ręki do ręki".

          Jedynym kryterium przyznania 0% stawki podatku powinien być rzeczywisty poziom
          dochodów i realizacja 0% powinna następować za pomocą kwoty wolnej od podatku.
          • sawa.com Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? 29.09.05, 10:15
            Myślę, że cię nie przekonam. I myślę, że każde z nas pozostanie przy swoim.
            Twoje poglądy to klasyczny fundamentalizm. Ja natomiast swoją obronę sporej
            kwoty wolnej od podatku opieram na zasadach rachunku ekonomicznego. Jest pewien
            poziom poniżej którego koszt pobóru podatku przekracza dochód z niego.
            Przykładem obecnie jest podatek leśny pobierany od właścicieli działek leśnych
            i różnych małych powierzchniowo lasów. A lasem ustawowo jest już działka, która
            ma 1000 m2.
            Są też inne pożytki dla państwa z rezygnacji ze ścigania ludzi sobie
            dorabiających.
            Argument, że w USA, ściągają podatek od jakichś absurdalnych czynności... jeśli
            jest to absurd, to nie jest to trafnym argumentem.
        • Gość: darek_w1 Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.lan.pop.pl 29.09.05, 10:27
          > Głosowałam na PO, między innymi za podatkiem liniowym.
          > Nie wyobrażałam go sobie jednak w czystej formie a z kwota wolna od podatku.

          Głównym celem braku kwoty wolnej była przyszła depersonalizacja podatku tzn.
          podatek płaciłby tylko pracodawca, a pracownika by to w ogóle nie obchodziło.
          To jest możliwe tylko przy braku kwoty wolnej i ulg, ponieważ pracownik może
          mieć kilka źródeł dochodów, a kwota wolna jest tylko jedna i ulgi też odlicza
          się jednorazowo. Dzięki temu zniknęłyby całkowicie PITy od osób zatrudnionych
          na umowę o pracę. Jest to w zasadzie powrót do systemu opodatkowania jaki
          obowiązywał za komuny. Zakłady pracy płaciły 20% podatek od funduszu płac co
          jest tożsame z 20% podatkiem liniowym bez kwoty wolnej.
          • Gość: sawa Re: POPiS: jednak będzie podatek liniowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:34
            Gość portalu: darek_w1 napisał(a):

            > > Głosowałam na PO, między innymi za podatkiem liniowym.
            > > Nie wyobrażałam go sobie jednak w czystej formie a z kwota wolna od podat
            > ku.
            >
            > Głównym celem braku kwoty wolnej była przyszła depersonalizacja podatku tzn.
            > podatek płaciłby tylko pracodawca, a pracownika by to w ogóle nie obchodziło.
            > To jest możliwe tylko przy braku kwoty wolnej i ulg, ponieważ pracownik może
            > mieć kilka źródeł dochodów, a kwota wolna jest tylko jedna i ulgi też odlicza
            > się jednorazowo. Dzięki temu zniknęłyby całkowicie PITy od osób zatrudnionych
            > na umowę o pracę. Jest to w zasadzie powrót do systemu opodatkowania jaki
            > obowiązywał za komuny. Zakłady pracy płaciły 20% podatek od funduszu płac co
            > jest tożsame z 20% podatkiem liniowym bez kwoty wolnej.

            Ciekawe! Dziękuję za wyjaśnienie.
    • henrykm3 Re: urealnić dochody 29.09.05, 07:30
      Jak i kto uralni (ujawni) rzeczywiste dochody dość szerokiej grupy,którzy w
      zeznaniach a nie na poziomie wydatków (i dóbr nabytych) podają skale swoich
      dochodów.
      • sawa.com Re: urealnić dochody 29.09.05, 07:46
        henrykm3 napisał:

        > Jak i kto uralni (ujawni) rzeczywiste dochody dość szerokiej grupy,którzy w
        > zeznaniach a nie na poziomie wydatków (i dóbr nabytych) podają skale swoich
        > dochodów.

        Jest cały system prawny umozliwiający to. Między innymi ustawa o zapobieganiu
        etc etc... potocznie zwana ustawą uniemożliwiającą pranie brudnych pieniędzy. I
        jakieś inne jeszcze ustawy. Tylko jest to wszystko jakieś takie poplatane,
        wykręcone kota ogonem do przodu. Że nie wiadomo z sktórej strony do tego
        podchodzić.
        A w ogóle to, chyba ci chodzi o tuzów jeżdżących nowymi mercami i mieszkającymi
        w willach pałacach a nie o studentów, którzy dorabiają do kieszonkowego.
      • Gość: filut69 Wyborcza manipuluje!!!! IP: 195.212.199.* 29.09.05, 08:10
        Koncentruje swoje wywody na podatku PIT nie wspominając o CIT i VAT
        PO proponowała uproszczenie PIT, zmniejszenie CIT i ujednolicenie VAT. W
        rezultacie łączne obciążenia dla podatników wszystkich podatków by
        spadły.Państwo musiałoby się odchudzić(przynajmniej na początku)
        Dzięki socjotechnicznej manipulacji Pisuarów motłoch uwierzył że PO chce im
        zabrać i dlatego nieznacznie wygrały kaczory.
        W rezultacie odnowa po staremu a kaczory będą wreszcie mogły się nachapać do
        woli. O czym szybko się przekonamy.

        Jeśli PO ma odrobinę rozsądku to szybko się wycofa z tej brudnej gry bo inaczej
        czeka ich los UW.
    • Gość: Dlaczego Płacę 19% liniowy, zarabiam ok. 300 tys./r. Stracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 08:10
      Nie rozliczam się wg skali, ale wg stawki liniowej 19%. Dla mnie nowe podatki
      to wzrost obciążeń podatkowych do 32%, co daje rocznie 40 tysięcy więcej
      oddawane do skarbu państwa ZA NIC! Dlaczego? Bo państwo nie dało mi pracy, nie
      szukało klientów, nie tyrało za mnie po 15 godzin na dobę. Właśnie organizuję
      drugą małą firmę. Głównie dzięki temu, że mogę reinwestować pieniądze
      zaoszczędzone dzięki niskim podatkom. Jeśli bym ich nie miał - zapomnijcie.
      Niech to da komuś do myślenia. Nie majstruję przy podatkach, uczciwie je płacę
      (ostatni miesiąc prawie 9 tysięcy złotych), dlaczego mam dokładać się do
      pomysłów typu "wy rodzicie dzieci, a my wam za to płacimy". Solidarność
      społeczna? Przecież to śmieszne! Jeśli robotnik robiący przyznaje mi się "wiem
      Pan, bo mi się uczyć nie chciało i z zawodówki pogonili", ale za to gdy nie
      straci pracę bo chla (a ma taki problem), to bierze full socjal i zasiłek, to
      dlaczego ja mam się składać na całą armię takich ludzi?! Dlaczego jestem karany
      za to, że tak pokierowałem swoim życiem, że mam dobrze? Doprowadza się do
      sytuacji, gdzie nie opłaca się być zamożnym, gdzie przy jęczeniu, że w Polsce
      nie ma klasy średniej, hamuje się jej rozwój, zabierając pieniądze. No i
      ostatnia sprawa. Idąc tropem myślenia PiSu, dlaczego człowiek zarabiający 300
      tys. ma płacić tyle podatku, co np. prof. Kulczyk czy p. Gudzowaty? I nie chcę,
      aby im podwyższać podatki, chcę aby nie podwyższano ich w ogóle, albo żeby był
      podatek liniowy - dla wszystkich tak samo. Zarabiasz mniej, płacisz mniej,
      zarabiasz więcej, płacisz więcej. Proste i naturalne. I jeszcze jedno - gazeta
      pisze o niewielkiej liczbie dobrze zarabiających, ale rozliczających się wg
      skali. Czy wszyscy zapomnieli, że sporo ludzi płaci liniowy 19% i też dużo
      zarabia? Nie wiem w ogóle skąd to przerażenie liniowym. Nie znam osoby, która
      by żałowała przejścia na 19% liniowy, a znam ich sporo i są to osoby
      zarabiające dużo mniej niż ja.
      • Gość: zip Re: Płacę 19% liniowy, zarabiam ok. 300 tys./r. S IP: *.aster.pl 29.09.05, 09:07
        dlatego właśnie powinno zostać jak jest teraz. pit progresywny a CIT liniowy
        (można go obniżyć do 15%, skoro PO tak lubi), bo właśnie przedsiębiorcy tworzą
        miejsca pracy, a ci, którzy zarabiają dużo na umowę o pracę, nie, bo dla
        gospodarki nie ma znaczenia, czy ich pieniądze zostaną wydane przez nich na
        nowe buty, czy przez państwo na opiekę społeczną (tzw. program: bułka z
        szynką). No i bogaci mogą się czuć dumni, że wspierają biednych. Słowem system
        jest dobry, tylko wykonanie gorsze.
        • Gość: Przemo Re: Płacę 19% liniowy, zarabiam ok. 300 tys./r. S IP: *.ipartners.pl 29.09.05, 09:33
          Ci, ktorzy "zarabiaja duzo" na umowe o prace to przyszli wlasciciele nowych firme. To najczesciej Ci, ktorzy sa lepiej wyedukowani i maja inna charakterystyke wyceny ryzyka - nie zrezygnuja z etatu na rzecz zalozenia wlasnej firmy dopoki nie beda mieli odpowiedniego zabezpieczenia wlasnej rodziny w postaci odpowiedniego zapasu odlozonych piniedzy.

          Obnizysz im podatki - szybciej odloza pieniadze, szybciej dotra do punktu w ktorym ryzyko zalozenia wlasnej firmy stanie sie dla nich pierwszym wyborem.

          Pytanie retoryczne - dla gospodarki lepiej zeby zaczeli wczesniej czy pozniej?
        • praptak Re: Płacę 19% liniowy, zarabiam ok. 300 tys./r. S 29.09.05, 11:24
          > dlatego właśnie powinno zostać jak jest teraz. pit progresywny a CIT liniowy
          > (można go obniżyć do 15%, skoro PO tak lubi), bo właśnie przedsiębiorcy tworzą
          > miejsca pracy, a ci, którzy zarabiają dużo na umowę o pracę, nie, bo dla
          > gospodarki nie ma znaczenia, czy ich pieniądze zostaną wydane przez nich na
          > nowe buty, czy przez państwo na opiekę społeczną (tzw. program: bułka z
          > szynką). No i bogaci mogą się czuć dumni, że wspierają biednych. Słowem system
          > jest dobry, tylko wykonanie gorsze.

          Różnice we wpływie różnych podatków na rozwój gospodarczy są moim zdaniem
          przeceniane - płatnik podatku, ktokolwiek by nim nie był, odbije sobie to na
          swoich kontrahentach. Może też stwierdzić, że jest łupiony i przeprowadzić się
          za granicę, o czym poniżej.

          Podatek dochodowy pracownika płaci tak naprawdę pracodawca. Przy wyższym
          dochodowym, zeby pracownik dostał do ręki tyle samo, pracodawca musi wyskrobać
          więcej, albo zatrudnić mniej pracowników. Może też oczywiście obniżyć pensje
          netto, ale niechęć pracownika do przeprowadzki ma swoje granice, a rynek pracy
          Anglii jest otwarty.

          Tam od dochodu w wysokości ₤38,395 płacisz ₤7,337, czyli nieco ponad 19%.
          Dziewiętnaście procent od dochodu w wysokości 219000 PLN, czyli nieco ponad
          18000 PLN miesięcznie (przeliczenie po bieżącym kursie). A potem będzie pisk, że
          w kraju brakuje specjalistów.
        • anvill Re: Płacę 19% liniowy, zarabiam ok. 300 tys./r. S 29.09.05, 14:55
          Tere fere - obywatel sam najlepiej wie jak wydać swoje pieniądze a nie państwo
          lepiej wie jak wydac pieniadze za obywatela - bo jak pabstwo kupuje obywatelowi
          buty to kupuje je za kwote 3 razy większą niz obywatel kupiłby je sobie sam i
          na tym polega racjonalne gospodarowanie że jak się zarządza czyms co do ciebie
          nie należy to ci na tym nie zależy