Dodaj do ulubionych

Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację

IP: *.ventca.adelphia.net 30.09.05, 05:34
plecie bzdury, zadna firma nie moze w np USA odliczyc strat za dany rok z
zaplaconego podatku z zysku uzyskanego wczesniej. Mozna natomiast odliczyc z
bazy opodatkowania straty wynikajce z gieldy , o wysokosco 3 tys dol rocznie
i do dotyczy nie korporacji tylko zeznan indywidualnych. Odliczanie 100%
amortyzacji w pierwszym roku jest bzdura totalna,
Obserwuj wątek
    • Gość: Hk Nieprawda - można odliczyć IP: 219.238.167.* 30.09.05, 05:57
      Straty można odliczać i wstecz i do przodu. Tak zwane Loss Carry Back pozwala odliczać obecne straty
      wobec zysku maks. do 3 lat wstecz. A tak zwany Loss Carry Forward pozwala odliczać straty wobec
      zysku do 7 lat w przód (aż do zużycia strat).

      Odpis strat kapitałowych do maks. 3,000 z dochodu normalnego ma znaczenie tylko dla podatników
      indiwidualnych. Ma on na celu rozgraniczenie dochodów/strat kapitałowych opodatkowanych niższą
      stawką podatkową - i dochodów normlanych opodatkowanych wyżej. Inaczej to inwestorzy by płacili
      mały podatek od zysków, ale zyskiwali wyższy odpis od strat które pomagały by redukować dochody
      normalne (ordinary income). To ograniczenie ppochodzi z czasow Reagana kiedy to dentysci i inny
      często inwestowali w straty by móc potem odpisać wobec wyżej opodatkowanych dochodów. Tak a
      propos, straty kapitałowe można odpisac od zysków kapitałowych (np. z innych inwestycji) bez żadnych
      ograniczeń.
    • Gość: Tom Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: *.ew.pl 30.09.05, 07:32
      chyba koledzy z PISu powinni sie udac na przyspieszony kurs z rachunkowosci
      przedsiebiorstw (takie zmiany sa zupelnie nie zgodne z ustawa o rachunkowosci
      wiec ciekawe jak sobie wyobrazaja ich funkcjonowanie) niezwlocznie powinni tez
      zakupic kalkulator by sobie policzyc ze przy takich zasadach nikt, zadne
      przedsiebiorstwo nie bedzie placilo podatku CIT, no chyba ze planuja podniesc
      VAT moze wtedy im sie uda zaplenic luke z tego tytulu w budzecie. najgorzej jak
      ludzie nie majacy pojecia o finansach wymyslaja reformy...
      • Gość: paveua Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.05, 07:53
        Właśnie!
        NIestety polską Ustawę o Rach. mogą szybko zmienić, ale IFRSów nie bardzo, a
        IFRSy chyba niezbyt dopuszczają tak daleko idące innowacje podatkowe w
        przedsiębiorstwach. No chyba że powiększy się rozjazd między rachunkowością na
        potrzeby giełdy i samej firmy a rachunkowością podatkową i część zaoszczędzonego
        CITu trzeba będzie wydać na nowych księgowych :)
        Pozdro
          • Gość: Hk masz rację IP: 219.238.167.* 30.09.05, 12:50
            rachunkowość podatkowa nie ma (i nie powinna mieć) dużo wspólnego z reachunkowością finansową
            (na potrzeby rynków kapitałowych. jak dobrze spostrzeżono - finansowa ma na celu ukazanie prawdy
            o sytuacji finansowej firmy a podatkowa ma na celu po prostu zebranie dochodów z CITu od firm. Tak
            więc np. pewne koszty mogą być nie dozwolone jako "koszty" w ramach CITu - ale każdy wydatek jest
            kosztem z punktu widzenia rachunkowości finansowej (jeśli kapitałowy to oczywiście amortyzowanym).

            Co do amortyzacji - te same zasady dzialają - rządy wielu krajów często popierają inwestycje i
            pozwalają na odpisy do 100% ale np. podwojną amortyzacje (czili 2x przyspieszona). Ale z punktu
            widzenia rachunkowości - każda inwestycje powinna być amortyzowana w ciągu życia maszyny (np.
            samochód przez 5 lat, itp). Po prostu potzreby są inne.

            Tak a propos - uważam że estoński system wydaje się logiczniejszy i pewnie łatwiejszy do
            wprowadzenia w życie.

            • koprofag4 Re: masz rację 30.09.05, 15:40
              zgadza sie - panowie pseudoexperci:) co ma prawo podatkowe do prawa
              bilansowego? firma stosujaca msry (czy jak to sie nowe standardy nazywaja:
              mssf) jest przyzwyczajona do roznic miedzy wynikiem podatkowym a finansowym.
              Stad bierze sie podatek odroczony przeciez, to gowno juz niedlugo sie w kazdej
              operacji pojawi:) ale nawet przy polskiej ustawie o rachunkowosci roznice sa
              niemale - np umowy o roboty budowlane czy leasing
    • anwb Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację 30.09.05, 08:06
      Kolejana populistyczna bzdura rodem z AWS i tej wczesniejszej komuny. Przypomina
      to plan szescioletni, kiedy inwestowalismy w huty, cementownie a ludzie nie
      mieli co jest. Niech sie zastanowia jak sie do tego ma przemysl nowoczesnych
      technologii? Coz! Bedzie kupowal obrabiarki i tokarnie. AWS wrocilo.
    • Gość: kOSIEK Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: *.zep.com.pl 30.09.05, 08:10
      Chodzi przecież o amortyzację podatkową a nie rachunkową. Więc to nie wpłynie
      na pogorszenie wyniku netto firm z uwagi na podatek odroczony. Poprawi za to
      ich płynność bo środki finansowe zostaną w firmach.
      A jeśli chodzi o Ustawę o Rachunkowości i IFRS-y to w niczym tu nie
      przeszkadzają bo znajdzie to swoje odzwierciedlenie w podatku odroczonym. Firmy
      i tak zapłacą ten podatek tylko, że później (o ile będą miały zyski podatkowe).
      • daarnor Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację 30.09.05, 08:49
        >Mam pytanie : dlaczego politycy nie chcą uwierzyć że niskie i jednolite podatki
        >
        > (w tym ZUS)nie zmniejsza wpływów do kasy państwa bo ujawni sie szara strefa i
        > zmniejsza wydatki na pomoc społeczną bo dochody "ludności" nagle wzrosną

        Ależ drogi GM!
        Oni jak najbardziej w to wierzą.
        Tylko że zapominasz, kto korzysta na szarej strefie i bałaganie podatkowym...
        tak, ludzie, którzy pchają się do władzy. A dlaczego pchają się do władzy? Żeby
        utrzymać status quo i obecny poziom nielegalnych dochodów.

        Im po prostu nie opłaca się naprawić gospodarki prostymi środkami, bo sami
        najwięcej by na tym stracili. Tak jak nie opłaca im się dokończyć prywatyzacji,
        żeby zatrzymać jak największą liczbę stanowisk dla niekompetentnych kolegów,
        których żaden rozsądny, prywatny pracodawca nie chce w swojej firmie.

        I tyle.

        Pamiętacie hasło TKM. Kaczka je wymyślił. I teraz wprowadza.
        Władza i przywileje (finansowe) dla PiS!
        A dlaczego? Bo myśmy się jeszcze dość nie nakradli!

        Daar
    • Gość: artur Bardzo ciekawa propozycja IP: *.grupalotos.pl 30.09.05, 08:29
      Widać na dloni róznice z PO.
      Jak PO proponuje obnizyć podatek dlanajbogatszych to nie mówi o zmniejszeniu
      wpływów. Propozycja PIS-u tym się rózni od propozycji PO, że zakup luksusowego
      samochodu lub wyjazd na wycieczkę za granicę z zaoszczędzonych podatków nie
      wplynie na rozwój, a przyspieszona amortyzacja zachęci do inwestycji a nie
      konsumcji.

    • daarnor Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację 30.09.05, 09:01
      Święta racja...

      Swoją drogą ciekawe, mamy w kraju 75% ludzi, którym nadal podoba się socjalizm
      (mowa oczywiście o odsetku tych, którzy poszli głosować), mimo że system ten
      poniósł u nas kilkanaście lat temu sromotną porażkę. Jak to nazwać? Sklerozą?
      Czy może upartą walką z rzeczywistością?

      Nie wiem, jak Wy, ale ja pamiętam półki, na których byl tylko ocet... I
      telewizor kolorowy, który ojciec musiał przywozić z lepiej rozwiniętej(!!!)
      Ukrainy, bo w Polsce przez kilka lat nie udało się go zdobyć...

      Dzięki szybkim i sprawnym reformom, oraz przyciągnięciu zagranicznych
      inwestycji wyprzedziliśmy w ciągu 15 lat Ukrainę o lat 20!!! Ale i tak
      Balcerowicz musi odejść, prawda?

      Socjalizm jest pięknym i chyba najlepszym ze znanych systemów gospodarczo-
      politycznych. Sęk w tym, że ludzie nie są piękni, ani dobrzy. I dlatego
      socjalizm po prostu nie działa... Nawet Chiny przekonują się do praw rynku i
      rewelacyjnie na tym wychodzą.

      Problem leży dokładnie w tym samym punkcie, który jest motorem postępu
      cywilizacyjnego - w ludzkim lenistwie. Bo skoro nie muszę robić (nie mam pracy,
      pieniędzy, pomysłu na życie... bo świat jest niedobry) a i tak dostanę kasę od
      państwa na "godne życie" to... po co się wysilać? Po co zginać kark przed
      pracodawcą, lub użerać się z klientem we własnej firmie? Po co tracić
      kilkadziesiąt godzin tygodniowo na pracę, skoro "czy się stoi, czy się leży"
      średnia krajowa się należy?

      Pozdrawiam wszystkich myślących samodzielnie.

      Nie wierzcie socjalistom:)

      Daar
    • Gość: zbig-u "Ministerstwo finansów: skąd na to wziąć" IP: 81.15.223.* 30.09.05, 09:19
      Typowe "wlascicielskie" myslenie fiskusa. Musi strzyc firmy krotko bo kazda
      zmiana powoduje strate "ich" pieniedzy. To ze obecny system zmusza do oszustw
      jest nieistotne, że powoduje powszechne lekceważenie dla prawa gospodarczego,
      tworzy atmosfere beznadziei, jest nieważne.

      Ważne są "ich" pieniądze. A ja myślę, że do czasu zapłacenia podatku to są moje
      nie fiskusa pieniądze. I irytują mnie takie skróty myślowe panów ministrów.

      A może by tak odciąć górnictwo i kolejnictwo od żłoba? Byłoby z czego wziąć.

      PS. Nie lubię PiS-u ale pomysł mi się podoba.
    • Gość: Anty-Antczak Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: 217.153.76.* 30.09.05, 10:11
      Ten Antczak załatwi PO. Najpierw mówił, że PO zmniejszy emerytury, co napewno
      pogorszyło wynik wyborczy PO. Teraz nie chce aby przedsiębiorcy mogli
      amortyzować od razu większe wydatki. Czy nikt w PO nie widzi, że ten facet
      doradza im same bzdury. Co to znaczy, że budżetu na to nie stać? Budżet to są
      pieniądze obywateli. Jeżeli będzie ich mniej to znaczy że ci ludzie w Sejmie
      bedą decydować o wydaniu mniejszej kwoty, BO WIĘCEJ PIENIĘDZY ZOSTANIE W
      KIESZENIACH OBYWATELI I SAMI ZADECYDUJĄ CO Z NIMI ZROBIĆ. Do tej pory myslałem,
      że PO rozumuje również w ten sposób ale Antczak wyprowadza mnie z tego błędu.
      • Gość: Bo Antczak to taki ekonomista ilosciowiec IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.05, 10:59
        Wyliczyl, ze srednio .. przepraszam przepisal z danych MF, oni jak sie poprosi
        przysylaja cos takiego, jak srednia efektywna stawka podatkowa za porzednie
        lata, na poszczegolne podatki ... PIT jest 15% i ma rozwiazania. Ale chlopiec
        skoczyl edukacje na poziomie mnozenie dzielenie, potem nauczyli go paru regresji
        i ... nie uwzglednil tylko, ze podzial dochodu, moze wplywac na tempow wzrostu.
        Ale to przeciez nieistotny szczegol. Ale skoro nieistotny to po co sie wypowiada
        na temat wplywu zmian w podatkach, przeciez powonien powiedziec, ze to bez
        znaczenia. Albo, ze wazne jest, zeby srednio bylo 1 punkr procentowy mniej
        hahaha. No takie to gwiazdy spod skrzydel Leszkofili z Case wychodza, duzo
        ideologii, brak zdrowego rozsadku.
      • bocian4 właśnie, kiedy usuną Antczaka? 30.09.05, 12:28
        JAko ze gosc który nei wyliczył 3 x 15% śmie mówić o "niewyliczeniu"
        amortyzacji... he, he, he.
        Panie Antczak, a dlaczego nei 3 x 13%? A może 3 x 18%?
        Droga PO, jako wasz wyborca bardzo proszę, odstrzelcie w końcu tego gościa i
        zatrudnijcie na głównego ekonomistę kogoś rozsądnego.
        Co do amortyzacji - pomysł ciekawy, acz kolwiek przesadzony. Jednak każda firma
        mogaca udokumentować szybsze zużycie maszyn powinna mieć możliwosć szybszej
        amortyzacji czyli amortyzacji ekonomicznej. Wynika to z prostego
        przyporządkowania okresu kosztowego do czasu uzyskiwania przychodów z tytułu
        wykorzystywania maszyny. Dodatkowo każda likwidacja mszyny z tytułu
        zaprzestania korzystania z niej np. z powodu zakupienia nowej powinna byc KUP.
        Oczywiscie jej sprzedaż była by przychodem podatkowym. Dla mnei proste...
        Finito.
    • jacol.jot Dziwaczny pomysł 30.09.05, 11:17
      Pomysł dziwaczny, bo komplikujący rozliczenia i niezgodny z filozofią
      amortyzacji. W artykule nie ma słowa o rozróżnieniu między amortyzacją
      podatkową (prowadzoną w oparciu o ustawę CIT lub PIT dla potrzeb kalkulacji
      podstawy opodatkowania) a bilansową (prowadzoną w oparciu o ustawę o
      rachunkowości dla potrzeb ustalenia wyniku finansowego). Z treści artykułu
      wynika jednoznacznie, że mowa jest o amortyzacji podatkowej. Zresztą tylko z
      amortyzacją podatkową można prowadzić takie eksperymenty. Oczywiście na
      upartego można również zmienic ustawę o rachunkowości i dopuścic mozliwość
      jednorazowego odpisywania zakupów inwestycyjnych w ciężar kosztów rachunkowych,
      oznacza to jednak naruszenie nadrzędnej zasady rachunkowości - zasady
      współmierności. Zgodnie z tą zasadą ustalając wynik finansowy za dany okres
      nalezy od przychodów odjąć tylko te koszty, które dotyczą tego okresu. Dlatego
      właśnie wymyślono amortyzację - skoro środk trwały słuzy produkcji
      wieloletniej, to jego wartośc początkowo zalicza się w koszty rachunkowe
      systematycznie, przez cały okres ekonomicznej przydatnosci tego środka. Zmiana
      UoR w tym zakresie oznaczałaby naruszenie MSR i sądzę, że nie w chodzi w grę.
      Natomiast wprowadzanie rażących różnic między amortyzacją bilansową
      (rachunkową) a podatkową oznacza kolejne zagmatwanie systemu podatkowego i
      kolejne utrudnienia dla przedsiębiorców. W takiej sytuacji trzeba bowiem -
      zgodnie z UoR - tworzyć pasywa z tytułu odroczonego podatku dochodowego i
      rozliczać je w czasie. Cały ten pomysł jest doskonałą ilustracją podejścia PiS
      do spraw gospodarczych: tworzyć taki system podatkowy, który nie jest
      neutralny, któy 'ręcznie' ingeruje w gospodarkę poprzez nakłanianie
      przedsiębiorców do określonych zachowań (tu: do dokonywania inwestycji na
      szeroką skalę). Jeśli chcemy obnizyć obciążenia podatkowe to po prostu
      zmniejszmy stawki podatkowe i pozwólmy ludziom zadecydować, co chcą zrobić z
      pozostawionym u nich dochodem. Niech sami zadecydują ile chcą przeznaczyc na
      konsumpcję, a ile na oszczędności. Mamy w koncu rynek finansowy, który zamienia
      oszczędności na inwestycje i nie potrzeba nam ręcznego sterowania gospodarką.
      Więcej wiary w ludzi i w ich autonomiczne decyzje.
      • chateau Re: ALE BZDURY!!!!!!!!!!!! 30.09.05, 12:32
        To nie są bzdury. Zakładam, że zaliczenie w koszty będzie opcją a nie obligo.
        W uproszczeniu to masz wybór:
        1. Zaliczyć zakup w koszty od razu - wówczas oczywiście w następnych latach
        będziesz miał większe zyski (o ile nie uciekniesz z inwestycjami do przodu)
        2. Pozostać przy dotychczasowych zasadach i amortyzować to, co kupiłeś.

        Na szybko - jeśli masz dużo wolnych środków bardziej opłacalne jest 1.
        Jeśli nie powodzi się Twojej firmie rewelacyjnie - raczej 2 albo 3 ;)
        tzn. leasing.

        Tyle, że na razie p. Marcinkiewicz nie powiedział czym chce załatać powstałą
        w budżecie dziurę - a będzie dziura jak nic. Ja staram się zawsze słuchać tego,
        czego politycy nie mówią :)
        • Gość: raq Re: ALE BZDURY!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 12:58
          odpowiadając samemu sobie i panom - oczywiście nie są to bzdury, jeśli bierze
          się pod uwagę koszt pieniądza w czasie, i jeśli przyjmie się, że przedsiębiorcy
          pragną tylko jednego - obecnego, natychmiastowego zwiększenia ilości pieniędzy
          przeznaczonych na inwestycje, nawet kosztem późniejszych wyższych podatków i
          wykorzystają te środki na inwestycje. ale niestety nie każdy gość mający firmę
          czai, że za trzy cztery lata potrzebne są pieniądze na odtworzenie majątku, i
          obecne zwiększenie zysków zrozumie jako dopust boży i stan który już na zawsze
          pozostanie, nakupi sobie i rodzinie różnych pierdół...
          no i co z dziurą...PiS samobója sobie strzela, chyba że liczy na to, że efekty
          tych inwestycji będą widoczne dokładnie przed kolejnymi wyborami, a dziura
          budżetowa JAKOŚ się załata...
          zwiekszenie amortyzacji to temat zastępczy. będzie jeszcze więcej roboty ze
          sprawdzaniem, czy na pewno ją odliczono jednorazowo, więcej formularzy
          (deklaracji do jednorazowego odliczenia amortyzacji), więcej sprawdzania
          podatków (bo przecież będzie się częsciej rozliczać straty z lat wczesniejszych,
          kiedy wrzucono 100% amortyzacji w RW)...
      • bocian4 Re: ALE BZDURY!!!!!!!!!!!! 30.09.05, 12:32
        W rocznym rozliczeniu dal firmy z zyskiem podatkowym powoduje nie przyrost
        pieniedzy a raczej zmniejszenie wydatków z tytułu CIT. TO chyba oczywiste.
        W kolejnym roku mister po prostu nei masz amortyzacji podatkowej tej maszyny.
        Jeżlei umarzasz maszyne 10 lat to azmiast 10% co roku masz 100% w pierwszym i
        nic w kolejnych. W 10 letnim rozliczeniu daje to zysk w postaci kosztu
        pieniądza w czasie (czyli zapąłcisz tyle samo tylko że zarobisz na pieniadzu
        który wydasz na CIT dopiero w 2 - 10 roku a nie od 1). CHyba jasne...
        Ale sm pomysł nie jest dobry o tyle ze łamie dosyc istotną i podstawową regułę
        przyporządkowania przychodow i ksoztów do tego samego okresu.
        PZdr
    • Gość: Paweł Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 12:08
      Hej, księgowi! Dla was zawsze ważniejsze od efektywności przedsiębiorstwa będzie
      to, aby mieć mniej do roboty. A ile jest tej roboty z liczeniem podatku
      odroczonego? A ile może zaoszczędzić firma, która może w radości swojej da
      podwyżkę, albo pozwoli zatrudnić kogoś do pomocy? Poza tym jednorazowe
      zaliczenie wydatku w koszty ma być opcją, a nie obowiązkiem i wydaje mi się
      oczywiste, że nikt rozsądny nie będzie się pchał w maksymalizację strat. A
      pomyślcie jeszcze o tym, że skończy się pare innych zabaw, jak na przykład
      szukanie kosztów w listopadzie, czy wspomniane w artykule kupowanie zestawów
      różnych w kawałkach. Albo zabawa w remont-ulepszenie... I siedzenie na bombie
      zegarowej parę lat (no chyba że macie umowę o pracę, czyli wszystko w nosie i do
      dwóch średnich pensji). Więcej optymizmu!!! Komuna się kończy! Pomysł PiS uważam
      za dobry choćby dlatego, że powiększa wolność prowadzenia działalności, bo
      zasady opodatkowania wynaczają przecież także tej wolności granice.
    • rebjot Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację 30.09.05, 12:53
      To jakiś nonsens. Mozliwość rozliczenia 100% inwestycji w kosztach operacyjnych
      tylko w nieznacznym stopniu poprawi skłonność firm do inwestowania. Jeżeli ktoś
      inwestuje ma ku temu określone powody i określone cele i możliwość
      zaoszczędzenia na podatku (choć niewątpliwie frapująca) będzie mieć na decyzje
      inwestycyjne niewielki wpływ. Dotyczyć to może ewentualnie drobnych zakupów np
      sprzętu biurowego przez małe firmy. Nie znaczy to oczywiście,że potentaci nie
      skorzystają z mozliwości uniknięcia podatków choć przyrost wartości inwestycji z
      tego tytułu będzie nieznaczny Natomiast przy powszechnym stodowaniu takich
      praktyk może ulec tylko zachwianiu równowaga (i tak wątpliwa) finansów publicznych.
      Poza tym widoczna w oficjalnym (jak wynika z artykułu) dokumencie pomyłka
      dochodów z przychodami nie najlepiej świadczy o wniosodawcach
      • Gość: Kiedys pierwszy Dokumentu nie widzialem IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.05, 13:26
        Tylko artykul wyborczej, a jak znam Panow dziennikarzy, to napisali jak
        rozumiele, a ze rozumeija niewiele, bo z nich tacy eksperci gospodarczy jak...
        to. Ale wrocmy do rzeczy, wierzac w to co pokazali w wyborczej, to wcale nie
        jaest takie nonsensowne. Co nie znaczy, ze nie ma lepszych pomyslow, jak np.
        niopodatkowanie zyskow pozostajacych w firmie. Tak naprawde pytanie jest czego
        teraz firmom brakuj, tak jak rozmawiam ze znjaomymi przedsiebiorcami to plynnosc
        jest istotym ograniczeniem rozwoju dzialalnosci. I taki amortyzacyjny ruch
        posrednio temu sprzyja. Po drugie daje zyuski przedsiebiorstwom z tytulu zmian
        wartosci pieniadza w czasie. To prawda, ze budzet ucierpi, na pewno na poczatku,
        bo potem powinien odzyskac, przy zalozeniu porawy koniunktury, a globalnie
        jednak dlug budzetu jest tanszy. To troche tak jakby pozyczyc kase od panstwa po
        koszcie emisji obligacji. Konsekwencje i mozliwosci prawne, no tego nie jestem w
        stanie podac, bo sie nie znam. Ale ekonomicznie ... hmm argumentu w stulu, ze
        wiecej papierkowej roboty. Pewnie tak, ale jak sa korzysci to sa i koszty, wiec
        moze po obliczeniu okaze sie, ze warto. No i na pewno zacheci to do inwestycji.
        Takie rzeczy juz robil Kolodko - przyspieszyl amortyzacje i podzialo. T w sumei
        po nim (glupia gazetowa krytyka tego gosci jest z perspektywy czasu tym
        smieszniejsza) gospodarka trodszke zaczela ruszac, potem pomogl troche Hausner i
        obnizki podatkow dla firm. To zadn socjalizm tak to sie robi w stanach, jak
        gospodarka zdycha. Tyl, ze takich instrumentow nie mozna stosowac na slepo (co w
        Polsce czesto ma miejsce). Najpierw trzeba zbadac co przedsiebiorcow najbardziej
        boli, a potem tam uderzac instrumentami. Niestety pomysly PO przypominaja
        leczenie antybiotykiem przeziebienia. W tym wypadku PiS wyglada mi sensowniej.
        Pewniej wielkiej filozofii w tym nie ma, to raczej ktos ma lepsza intuicje, choc
        jak widze, ze Mech ma tym zarzadzac to ciarki mnie przechodza.
    • Gość: darek_w1 Do wszystkich co sądzą, że wiedzą co to są bzdury IP: *.lan.pop.pl 30.09.05, 16:13
      Otóż sympatyczni koledzy to wcale nie jest takie głupie, choć jak zwykle diabeł
      siedzi w szczegółach. Sam zresztą uważam, że dla celów podatkowych amortyzacji
      w ogóle nie powinno być. Zwróćcie uwagę, że firma która sprzedaje drugiej
      firmie środek trwały uzyskuje przychód (i dochód) natychmiast i jednorazowo,
      natomiast firma która dokonała zakupu poniesiony koszt może sobie rozliczyć
      jedynie rozłożony w czasie na wiele lat. Sprowadza się to do tego, że państwo
      zmusza przedsiębiorcę inwestującego w środki trwałe do udzielenia
      nieprocentowanego kredytu Skarbowi Państwa. Uczciwe podejście do
      przedsiębiorców to to na pewno nie jest, a równocześnie jest to działanie na
      szkodę gospodarki, bo hamuje inwestycje i podwyższa ich koszt.

      Straty Skarbu państwa to konieczność zaciągania kredytów oprocentowanych
      zamiast darmowych. Ponadto dużą niewiadomą byłby sposób potraktowania
      wszystkich środków trwałych w trakcie amortyzacji. Ich jednorazowa amortyzacja
      oznaczałaby nie tylko konieczność płacenie odsetek, ale i konieczność spłaty
      owych nioprocentowanych kredytów zaciągniętych od przedsiębiorców.

      Wreszcie trzecia sprawa to pytanie o sposób traktowania środków trwałych
      kupowanych na kredyt. Dopóki przedsiębiorca kupuje je za środki własne wszystko
      jest OK, ale jeśli kupuje je na kredyt to dochód firmy dla celów podatkowych
      przestaje mieć cokolwiek wspólnego z rzeczywistym zyskiem bilansowym. Wyjściem
      byłoby potraktowanie kredytów bankowych jako przychodu. I tu dochodzimy do
      sprawy kluczowej dla ustanowienia sensownego systemu podatkowego - należy
      przejść na system rozliczeń kasowych, a nie memoriałowych, wtedy takie problemy
      znikają automatycznie, a przy okazji znika parę innych, jak np. różnice kursowe
      oraz zdecydowanemu złagodzeniu uległby problem zatorów płatniczych (fiskus
      przestałby żadać podatku od niezapłaconych faktur).

    • Gość: P.Orawski koszty zakupu .. kopletna bzdura IP: *.76.classcom.pl 30.09.05, 17:03
      Czytam że będzie można odliczyc "koszty zakupu środka trwałego.." no i co z tego jeżeli amortyzacja bedzie bez zmian? co mi z tego że wartość środka trwałego nie powiększę o jego koszty zakupu, skoro te koszty zakupu to jest mały bzdet do wartości środka !
      No albo szanowny autor- p.Redaktor nie bardzo wie o czym pisze, albo autorzy programu PiS już na wstępie wykazują się kompletnym bezmózgowiem co widać w artykule bo mylą przychody z dochodami !
    • ws21 Niezły pomysł? 30.09.05, 18:10
      Idiotyczny."Specjalistom" z PiS teoria ekonomii jest zupełnie obca. Co ze
      zdrowym rozsądkiem ma pomysł na przepis pozwalający wartość inwestycji
      jednorazowo wpisać w koszty? A co stanie się po np. 5 latach jak ten środek
      moralnie i technicznie się zużyje? Wszak sens amortyzacji polega na tym, że
      odkładamy środki na odnowienie majątku. Raczej należałoby pomyśleć o
      zobowiązaniu podmiotów gospodarczych do prowadzenia odrębnego rachunku
      bankowego dla odpisów amortyzacyjnych i umożliwić zasilanie tego rachunku dla
      zamierzających inwestować, bo dziś inwestujemy z zysku po opodatkowaniu.
    • Gość: ktoś /\/\/\ Krytykom pomysłu brak wyobraźni !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:07
      Urzędnicy MF i inni, też tu na forum, zastanawiają się nad dziurą.
      To naprawdę nieprawdopodobne że aż śmiechu warte że nie widzą bezpośredniego
      skutku w/w "pomysłu"
      ! Rośnie sprzedaż (np. wspomniane w artykule wymiany sprzętu nie co 4, ale co 2
      lata).
      Rośnie VAT. Rośnie sprzedaż producentów komputerów. Przyjmują do pracy nowych
      ludzi. Ludzie dostają wypłatę i lecą do sklepu. Jeszcze bardziej roście
      sprzedaż. Rosną dochody budżetu.
      itd........
    • historykii Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację 02.10.05, 09:40
      To dobry pomysł na " kopniaka polskiej przedsiębiorczości" -w pozytywnym
      znaczeniu: nadać pędu firmom mniejszym, które nie mogą liczyć na konkurencyjne
      kredyty " inwestycyjne -dewizowe".
      Ten kto wycofał ulgę inwestycyjna ( poczytajcie mój post z ONETU z lutegob.r.)
      czynił to świadomie: ułatwił drogę wejścia na nasze rynki firmom zza granicy.
      Firmom, które korzystająw swoich krajach z niżej oprocentowanych kredytów( ca-
      3,2 do 4,5 %).
      Ulga inwestycyjna spełniała prorozwojową rolę w gospodarce a także i co
      WAŻNE BYŁA TRANSPARENTNA ZARAZEM DLA FISKUSA I ZAPOROWA DO NADMIERNEGO
      TOPIENIA ZYSKU W KOSZTACH(...)! Wiecie dlaczego? Brawo projektodawco z 1994 r.
      Bo zeby ja uzyskać należało mieć przede wszystkim rentowność: na początku 8 %,
      potem 6 i 4 % w zależności od branży!
      W KONKLUZJI NA POCHYBEL TYM , KTÓRZY JĄ ZNIEŚLI -wprowadził ją KOMUCH(...)
      Profesor Kołodko. Brawo Panie Profesorze.
      Proszę o komentarz, opinię. Ja zamieszczam swoją po doświadczeniach i
      zebranych setek opinii od kolegów!!!
      >wiadomosci.onet.pl/1,15,11,9791986,29294690,1489837,forum.html
    • Gość: PKA Re: Podatki od firm. PiS stawia na amortyzację IP: 195.116.242.* 03.10.05, 12:58
      Wykres, który załączacie do tego artykułu to propoaganda ministerstwa finansów
      nie mająca wiele wspólnego z prawdą. W polsce efektywna stopa podatkowa jest
      wyższa od nominalnej, mimo nielicznych ulg, które istnieją. Wynika to ze skali
      kosztów, które w myśl naszych przepisów nie są kosztem uzyskania przychodu,i
      bynajmniej nie jest to tylko reklama i reprezentacja pow. ustalonego limitu. Np
      nie jest kosztem uzyskania przychodu OBOWIĄZKOWA składka na PFRON, nie jest nią
      także składka członkowska w organizacjach biznesowych, także opieka medyczna od
      której moi pracownicy płacą ZUS i podatek dochodowy, nie jest w myśl prawa
      kosztem uzyskania przychodu! I wiele innych drobiazgów.
      W mojej firmie efektywna stawka podatkowa jest o 5% wyższa od nominalnej. I
      myślę, że nie jestem w tym odosobniony. Być może jest to temat, któremu warto
      poświęcicć osobny artykuł. Wszak dużo się mówi o tym, jaki to CIT jest u nas
      niski, ale nikt nie zwraca uwagi na to co jest podstawą tego CIT'u i ile
      kosztów do niej nie wchodzi!!!
      Pozdrawiam
      Piotrek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka