Dodaj do ulubionych

Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich?

    • Gość: Marcin Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 09:42
      i to się nazywa prawdziwe doradztwo - wybierzemy Ci najlepszy produkt, bo jestem
      "doradcą" PZU....
      Uświadom lepiej ludzi czym różni się doradca z PsU, ZuZu, nBanku itd od doradcy
      z firmy która się TYLKO i wyłącznie tym zajmuje....

      Przecież ty człowieku jesteś zwykłym kowalskim na etacie, któremu szef kazał
      wciskać ludziom towary z "szerokiej gamy" produktów ale z jednej firmy - tylko
      twojej, nie powiesz przecież klientowi "Tak to ubezpieczenie, doprawdy jest
      bardzo dobre, ale wie pan co ? W CU mają mega lepsze - przecież jest pan młody,
      bedzię pan miał tam wiecej kożyści"....
      Dlaczego ?
      Bo kto lubi rezygnować ze swojej prowizji i na dłuższą mete ze swojej pracy?
      Doradca z firmy OVB, Efect czy innej, jeśli jest dobry to ma pracę, może jeśli
      chce sprzedać wam bubel, albo naprawde dobrze doradzić - z obydwu będzie miał
      prowizje...
      A o tym czy dany produkt jest dobry czy najlepszy - nie decyduje poszczególny
      doradca, tylko cały sztab ludzi - każda firma doradctwa ma taki sztab i oni się
      tylko i wyłącznie zajmują matematyką i obserwacja rynku.

      Pozdrawiam
      • Gość: zzzz Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.acn.waw.pl 23.08.08, 21:19
        Nie wypisuj farmazonow Marcinku, bo niczym sie nie roznisz od agenta
        PZU. Agent PZU oferuje produkty jednej firmy, a ty oferujesz w sumie
        3 albo 4 produkty. Tak samo jak Agent PZU nie zaoferujesz czegos, co
        jest de facto lepsze, bo nie masz za to prowizji. Bedziesz tylko
        wciskal badziewia ktore ma w ofercie Efect. O tym, ze cos jest
        lepsze nie masz nawet pojecia bo w ogole sie na tym nie znasz :) A
        ludziom z "etatem" pewnie zazdroscisz, bo sam zapieprzasz na samej
        prowizji bez jakiejkolwiek podstawy. Wiesz, to nie jest sztuka
        zatrudnic czlowieka i nic mu nie placic poza niewielkim procentem
        tego, co sam zarobi :) No ale jak widac nie brakuje "chetnych" :)))
    • Gość: Marcin Re: Moje spotkanie z EFECT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 10:05
      Ludzie boją się zrozumieć prostą rzecz - że doradcy finansowi tylko doradzają co
      wybrać - jak chodzi o ubezpieczenia czy lokowanie piniedzy wiadomo że dla
      młodych bedą inne oferty niż dla ludzi po 50 czy idąc dalej po 70 - kiedy w
      Polsce statystyczna dlugość życia mężczyzny to 72 - z wiadomych przyczyn...
      Firma działa metoda poleceń, Kowalski poleci Nowaka, to koledzy z ławki, pracują
      teraz w jednej firmie i mają podobna syt życiowa - spotykają się potem na piwie
      i okazuje się, że ich oferta jest bardzo podobna (nie taka sama, bo każda się
      różni), potem kowalscy i nowaki wchodzą na fora i się czyta takie brednie....
    • Gość: eko Re:dupa IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.07.08, 09:36
      Żałujesz ze sprzedałeś produkt którego nie rozumiałeś? 30 stron OWU to za dużo
      dla ciebie? Znajomi pieniędzy nie wypłacą przed emeryturą, ale widzą je każdego
      dnia, a za 30 lat ci podziękują być może ze nie wydali tego na piwo i chipsy
    • Gość: Frank Do wszystkich przeciwnikow Efect IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 08:17
      Czytajac te steki waszych chorych wypocin mozna odniesc tylko jedno
      wrazenie.Przemawia przez was zal i zazdrosc ze wam sie w zyciu nic nie
      udalo.Jestescie banda przyglupow ktora mysli ze jak obrzuci blotem ludzi i ich
      ciezka ucziwa prace blotem to wyleczy swoje kompleksy.Idzcie do psychoanalityka
      a nie obrzucajcie blotem Efect.My i tak mamy was w dupie bo klientow nam nie
      brakuje a bzdury ktore tu wypisujecie sa tylko potwierdzeniem tego jak bardzo
      jestescie zalosni
      • Gość: gnomek Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.net-serwis.pl 01.08.08, 00:42
        Może ja podam. Skandia od półtora roku. Wpłacona suma: 6800, tymczasem wartość jednostek: 5751zł. Czyli ponad 1000 do tyłu. Tyle, że: umowa na 25 lat - jeżeli teraz zerwałbym umowę - tracę wszystko z powodu opłaty likwidacyjnej. Przy podpisywaniu umowy pani doradca mówiła coś zupełnie innego. Wzbudziła moje zaufanie bo była znajomą koleżanki. Ją też naciągnęła...
        • Gość: Dgger Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.p.lodz.pl 01.08.08, 15:00
          Skandia na 25 lat to super wybór a to że tracisz w tej chwili to prawo cyklu.Jak
          zaczniesz zarabiać to będziesz zadowolony.Dlatego założono ci taki produkt
          ponieważ jest to zabezpieczenie twojej emerytury a o opłata likwidacyjna ma
          uniemożliwić ci wyciągnięcia pieniędzy wcześniej i kupienie sobie np fajnego
          auta.Z OFE też nie możesz wyciągnąc pieniędzy i OFE tracą dokładnie tak samo jak
          skandia.Nie ma pratycznie funduszy ktore straciły w ciągu 10 lat wiec Parasolowy
          Fundusz Funduszy ma jeszcze mniejsza szansę a w 30 lat to niemożliwe.Gdybyś
          wyciągnął pieniądze teraz faktycznie byś stracił takich spadków będzie przez 25
          lat jeszcze wiele podobnie jak wzrostów.Jeżeli opinie na tym forum sa wyrażane
          przez osoby o twoim pojęciu o ekonomi to jestem spokojny o Efect.Poza tym Open
          Finance załozył by ci taką samą Skandię jeżeli bedziesz chciał sobie
          zabezpieczyc emeryturę.też byś na nich flugał ? Ciemny jesteś i tyle.
          • Gość: zadowolony Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.markom.krakow.pl 05.08.08, 10:36
            ojjj zaraz ciemny ;///
            niedoedukowany po prostu i tyle, jak wiekszość naszego pieknego Społeczeństwa,
            ale spox nie jesteś sam - chcesz to poczytaj wyzej a ziomków znajdziesz ;-P
            fajnie bylo jak zarabiało,indeksy rosły, wirtualne złote sie liczyło ;-D
            aleeeee jak Ci pewnie mówiono - tylko nie słuchałeś jest coś takiego jak cykl
            koniunktuarny a opłata jest miedzy innymi po to zebyś nie wyciągnął pienidzy i
            nie stracił bo jak za momęt giełda odbije, a Ty nie wrzucisz wszystkiego w jeden
            fundusz, to zarobisz i bedzie git...
            oczęta znowu sie zaświecą ;-p
            w odróżnieniu od poprzedników (oczywiście nie wszystkicjh) poczytałem o mojej
            Skandii - ps. tez mają swoją strone - jak dla mnie bardzo ciekawa...
            tak czy inaczej chlopcze, poczytaj, posprawdzaj i weź odpowiedzialność za swoje
            czyny, bo widze ze jesteś kolejnym który spotkał się z efekciarzem i pomyślał,
            hmmm ok zarobie kasiorke aa jak nie zarobie to bede miał przed sobą
            usprawiedliwienie- bo ON mnie oszukał - miałem zarabiać, teraz napisze na forum
            jacy to oni są źli, bo mam skandie a On nie wpłynął na giełde i moje indeksy nie
            rosną,.... chłopcze 3 ruchy myszką i masz fundusz który zarabia, no aleee to
            trzeba myśleć a to przynajmniej ciebie chyba boli
            pozdrawiam tych którzy umieją skorzystać z tego co im życie niesie...
            • Gość: aneta Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.compower.pl 18.09.08, 22:25
              Najbardziej mnie smieszy ktos kto sie tytuje mianem doradcy! Dradców
              jest w Polsce bardzo niewielu,trzeba zdac bardzo ciezkie egzaminy!
              Doradca to osoba ,która ma do dyspozycji wszyskie produkty na rynku
              a nie jak firma Efekt -trzy na krzyz,a i tak sprzedaje tylko jeden
              produkt.Na zachodzie za doradztwo sie placi a w Polsce firmy
              ubezpieczeniowe placa "doradcy" !Reszte mozecie sobie dopowiedziec
              sami....
    • Gość: ja Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 08.08.08, 18:47
      nie chodzi o produkty tylko o wyksztalcenie doradcy... to sa ludzie
      bez wyzszego wyksztalcenia. czesto studiujacy np. biologie i to
      zaocznie bo na dziennych studiach nie ma czasu na chodzenie po
      domach. jak ktos chce cos osiagnac musi poswiecic czas na nauke...
      pamietam jak prezes sie kiedys smial ze jak nie mam kogo zatrudnic w
      mojej piramidzie to moge popytac w liceum ... moze tam ktos sie da
      namowic do pracy. i to ma byc selekcja? jest mi obojetne czy ktos
      kupil sobie M6 i mieszka z rodzicami w 2 pokojach <czekajac rok na
      mieszkanie>, powaznie... jego wybor, ale jak slysze ze efect wejdzie
      na gielde albo ze bedzie mial swoj fundusz to mnie skreca ze
      zlosci... bo jak ktos moze takie farmazony opowiadac myslac ze ja
      nie wiem ile pracy i nakladow w edukacje zespolu/pracownika to
      kosztuje. obrazasz mnie panie marcinie takim gadaniem. bo mowic
      mozna z sensem a gadac nie. a ty myslisz ze masz przed soba malolata
      ktory sie na tym nie zna i ktoremu zaszpanujesz kluczykami od
      leasingowej fury. pozdrawiam
      • Gość: mroofczak Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.elektrosat.pl 11.08.08, 13:17
        "...jak slysze ze efect wejdzie
        na gielde albo ze bedzie mial swoj fundusz to mnie skreca ze
        zlosci... "

        Muszę Cię zmartwić, ponieważ Efect ma już swój fundusz typu hedge, pierwszy i jedyny tego typu fundusz dostępny na polskim rynku i jedyny na świecie do którego można przystąpić już od 300 PLN/m-c

        Pracuję w Efekcie od pół roku i wyrobiłem sobie własne zdanie na temat tej firmy, a komentarze na tym forum są dlamnie po prostu śmieszne. Mam już kilkunastu klientów, żadnego lapsa i nikt jeszcze nie dzwonił do mnie z pretensjami. System poleceń na początku wydawał mi się dziwny, jednak przekonałem się do niego z czasem. Poza tym sam korzystam z produktu AEGON'a i to powinno dać Wam do myślenia. A serwis, przynajmniej we Wrocławskim oddziale Efectu działa bez zarzutu, mimo że faktycznie na tym się nie zarabia.
        • Gość: ehh Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 22:03
          Głąbie poprostu nic nie wiesz! Widziałeś kiedyś wyniki gdzieś poza
          efectem? zainwestowałeś tam pieniądze? nie ma w polsce funduszy typu
          hedge!? widać efectowskie szkolenia...
          Efect tylko sie zamienia w spółke s.a. co nie znaczy że wchodzi na
          giełd i nigdy nie wejdzie... zła kadra + upublicznienie wyników
          finansowych... ehh
          Ja pracowalem tam 3 lata i wiem co mowie... z daleka od tej firmy!!!

          i nie przekonales sie tylko sprali ci leb!!
              • Gość: ;] Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.eranet.pl 12.08.08, 16:09
                Dokladnie :
                'Wiecej funduszy hedge na polskim rynku
                09.11.2007 11:23 piątek
                Na polskim rynku do kategorii funduszy hedge zalicza się propozycje trzech
                towarzystw funduszy inwestycyjnych - Investors, Opera i Superfund. Listę tę
                należałoby rozszerzyć o wybrane lokaty strukturyzowane' oraz fundusze np. Db

                ehh tak samo jest z tym jak wypowiadaja się o produktach... ich wiedza pochodzi
                od kierowników którzy z kolei wzięli ja od swoich kierowników a ta z kolei jest
                odpowiednio implementowana przez fj i innych! 'to najlepsze produkty' jaasne...
                są lepsze.. z mniejszą prowizją mniej obarczone kosztami wykupu itd...
                A jesteś głąbem! jak reszta co myślą że świat oszalał i za rok będą mieli
                miliony! Przejrzyj na oczy!
                • Gość: goomiś Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.toya.net.pl 12.08.08, 19:41
                  Świat nie oszalał natomiast na pracy w Efekcie można zarobić całkiem nieźle poprostu trzeba pracować.Co do wiedzy doradców to wiekszosc negatywnych opini wzieła się od osób ktore zetknęły sie z początkującymi pracownikami i tyle.Osoby pracujące powiedzmy rok są świtnie wykwalifikowane ponieważ w innym wypadku poprostu nie zarabiały by pieniędzy.Zadowolona osoba opowie o usłudze 3-4 osobom a niezadowolona 40 i stąd to forum.
                  • Gość: Lobo Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.toya.net.pl 12.08.08, 21:42
                    Efect ma ION Asset Menagment i jest to jedyny tego typu fundusz typu hedge.
                    Jedyny bo zarządzany przez system komputerowy zaprojektowany przez
                    wykwalifikowanych statystyków i generuje stałe wzrosty. Potrafiły go docenić
                    korporacje inwestujące w niego po 5o milionów euro a dzięki Efektowi jewst
                    dostępny dla szarego człowieka.Ale sceptyków i resztę paranoików na tym forum to
                    nie przekona.Pozdrawiam rozsądnych.
                      • Gość: Chomiczasty Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.szczecin.mm.pl 14.08.08, 19:19
                        Ion juz jest w Aegonie. Powstal specjalnie multi Pin Aegon 2008 ( Plus). Jak
                        cchesz zobaczyc wyniki zapraszam na strony ISE ( Irish Stock Exchange ) bo tam
                        on dziala. W Polsce zeby inwenstowac w hedge tzreba uzyc najczesciej jakiejs
                        "nakladki " bo inaczej jest to nie mozliwe.

                        Powiem szczerze, bylem dzisiaj w Muliti Fiananse ( WTF ) (SZCZECIN)....
                        zaproponowali mi tam gerlinga gdzie przez I rok pobieraja 90% skladki :Di maja
                        30 funduszy. Podziekowalem. Pani przy biurku policzyla mi zyski z funduszy na
                        poziomie 15% w skali roku procentem skladanym, nie chce nic mowic ale w efekcie
                        licza na poziomie 8%, wiec to chyba inne firmy bardziej naciagaja klientow.
                      • Gość: Finn Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl 20.08.08, 00:30
                        Ion jest od bodajże 2 czy 3 tygodni w Aegonie, także już oferują go klientom.,
                        więc ta kwestia zamknięta. (jak chcesz sobie obejrzeć wyniki to wejdź na strone
                        ISE - Irish Stock Exchange)
                        A co do drugiej rzeczy - znaczy giełdy, efect jest już zgłoszony jako spółka
                        akcyjna, czeka na wpis do rejestru, jest przygotowywany prospekt emisyjny.
                        Koniec tematu.
                        Nie wszyscy pracownicy są tacy sami i uwierz mi, że sporo jest ludzi których
                        obchodzi to co robią i wtedy naprawdę można sporo wiedzieć nawet o
                        funkcjonowaniu firmy. Wiem z doświadczenia, że wystarczy poprostu zapytać, nawet
                        Filipa, odpowie prawde.
                        Błędem efectu jest chyba tylko to, że jest poprostu ogromny jak na tak młodą
                        firmę i jest spory przepływ ludzi. Co do kompetencji, to tylko i wyłączenie
                        zależą od oddziału w którym jesteś, bo każda nawet struktura jest na dobrą
                        sprawę mocno autonomiczna.
                          • Gość: ihup Przestroga IP: 194.116.199.* 20.08.08, 11:41
                            Mały offtop ale w celu szczytnym: aktualnie efect robi jakas akcje
                            szukajac jeleni wsrod swoich starych pracownikow. Wysylaja pisma w
                            sprawie zwrotu kasy za zlapsowane (jak to sie teraz mawia) umowy.
                            Wszystkim ktorzy dostana takie pismo polecam zobaczyc czy roszczenia
                            te nie sa juz przedawnione i wynikaja umow zlecenia wypowiedzianych
                            przeszlo 2 lata temu (co wynika wprost z KC roszczenia te sa juz
                            przedawnione).

                            Ponadto wykaz zlapsowanych umow nie zawiera ewentualnych, dawnych
                            wplat na poczet zlapsowanych umow - radze wiec uwazac, mi to traci
                            szukaniem jeleni (co by nie uzyc ostrzejszego zwrotu) ktorzy nie
                            wnikajac w przepisy KC i inne przeleja im pieniadze. Ja dostalem
                            takie pismo ale po krotkiej acz szorstkiej rozmowie telefonicznej
                            otrzymalem kolejne, ze ze wszystkich roszczen rezygnuja...:) Nie z
                            ta osoba zadarli:p
                          • Gość: Finn Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl 20.08.08, 22:27
                            1. Nie wiedzą w Aegonie, bo to jest oferta tylko dla klientów efectu i zwykła
                            Pani w centrum telemarketingu nie koniecznie jest w stanie udzielić takich
                            informacji.

                            2. Wiem doskonale jaka jest różnica między spółka akcyjna a taka, która jest
                            notowana na gpw... ale ty najwyraźniej nie wiesz ile czasu potrzeba na
                            stworzenie choćby prospektu emisyjnego, nie mówiąc już o samym wpisaniu do
                            rejestru jako spółka akcyjna (od czego wszystko się zaczyna), co trwa nawet do
                            4-5 miesięcy w okresie letnim.

                            3. Tak się akurat dziwnie składa, że z 4 osób w mojej strukturze, 3 osoby to
                            absolwenci lub studenci ostatnich lat ekonomii.
                            Jeszcze raz mówię, że nie można uogólniać, Efect ma ponad 500 pracowników.
                                • Gość: che? Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 21.08.08, 18:56
                                  primo!--- nie pisz ze chcecie wejsc na gielde bo to nie jest
                                  realne... chodzicie po domach, nie zapraszacie do oddzialu bo
                                  bazujecie na "zaufaniu do znajomego" a nie na profesjonaliźmie,
                                  pamietam slowa waszego prezesa jak powiedzial, "klient musi byc
                                  strasznie bezczelny zeby cie wyprosic ze swojego domu a wyjdziesz
                                  dopiero jak kupi"!!! nie macie wsparcia kogos medialnego, takiego
                                  jak Czarnecki ktory przyciaga inwestorow jak nikt inny, i BRAND!
                                  wasi klienci sa u was tylko dlatego ze jakby zrezygnowali stracili
                                  by 1, 2 lub 3 pierwsze skladki. i to ma byc "name"??? daj spokoj...
                                  osmieszasz sie ponownie...
                                  primo--- sprzedawales kiedys pojedyncze fundusze? sprzedawales
                                  produkty strukturyzowane? wiesz co to jest? miales kiedys spotaknie
                                  z zarzadzajacym funduszem? nie? no popatrz... a to jest w kazdym
                                  banku... masz mniejsze doswiadczenie i wiedze niz zwykly doradca w
                                  banku. a ty chcesz doradzac??? nie czepiam sie ciebie bo podobna
                                  wiedze ma kosior czy mietus czyli osoby ktore teoretycznie powinny
                                  wiedziec wiecej niz ty.
                                  secundo!--- nie czujesz wstydu jak wchodzisz do mieszkan ludzi i
                                  prosisz o wode? jak robisz warm up zeby zmusisz do gadki kogos z kim
                                  nie chcesz gadac? nie czujesz wstydu? powaznie? nie czujesz wstydu
                                  jak klient ze srednim wyksztaceniem zagina cie w kazdej kwestii
                                  ktora nie jest zwiazana z emerytura? bo dla mnie to byl wstyd...
                                  wiem ze sa ludzi ktorzy zagrayzaja zeby i robia po 3000 jednostek
                                  ale co to za zycie? niewazne gdzie bys nie byl pamietaj ze akwizytor
                                  smierdzi, w mercedesie czy w bmw, w ferrari rowniez. taki nikoś
                                  dyzma akwizycji!
                                  • Gość: Finn Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl 23.08.08, 19:21
                                    No widzisz, mówisz z własnego doświadczenia, nie wiem, w którym oddziale
                                    pracowałeś, ale mogę się domyślać po nazwiskach które rzucasz.
                                    Tak się składa drogi Panie, że samemu odpowiadając sobie na pytania skierowane
                                    gdzieś w przestrzeń rozminąłeś się z prawdą.
                                    Tak się składa, że sprzedawałem pojedyncze fundusze, miałem spotkanie z
                                    zarządzającym funduszem...
                                    Ba, mogę dodać nawet ze zdarzyło mi się pracować w GE Money Bank i Open Finance
                                    wcześnej...
                                    I uwierz mi, że jeżeli ty pracowałeś jako ktoś nie wykształcony w tym temacie to
                                    nic dziwnego, że idąc na analize naciągałeś ludzi...
                                    Przez takich jak ty efect ma złą opinie... a niestety tu winna jest słaba
                                    rekrutacja u nowych kierowników, ale to już inna sprawa.

                                    P.S. To ty mnie obrażasz opierając swoją opinię o swoją i swojego byłego
                                    kierownika pracę.

                                    P.S.2 Dokładnie od 31 lipca (od momentu kiedy klienci, którzy mają Aegona mogą
                                    korzystać z naszego hedge fund ion) Efect zatrudnia też doradcę inwestycyjnego -
                                    gł ekonomistę Noble Bank - Alfreda Adamca.
                                    Tak jeszcze apropos zarządzających funduszami.
                                    • Gość: ??? Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 193.193.181.* 25.08.08, 09:41
                                      chcesz mi powiedziec ze pracowales w banku i odszedles? to chyba
                                      byles slabym pracownikiem skoro cie nie zatrzymali... pewnie
                                      odszedles bo cie kasa przekonala? no jasne;) szczegolnie ta wysoka
                                      podstawa... czyli zero zlotych! usmialem sie a teraz powaznie... nie
                                      pisz ze masz zarzadzajacego bo to ze ktos zna kogos z kim ty byles 5
                                      lat temu na wakacjach to nie jest znajomosc!:))))
                                      • Gość: Finn Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl 29.08.08, 00:32
                                        Człowieku, coś ci chyba w życiu nie wyszło, że tak próbujesz się dowartościować.
                                        Nie byłem słabym pracownikiem jeśli chcesz wiedzieć, z Ge akurat odeszłem, bo
                                        cały dział z Gdańska do Wawy przenosili, a mi jakoś nie bardzo się widziało
                                        przenosić.
                                        A co do zarządzającego funduszem, tak się składa, że widziałem się z taką osobą
                                        pod koniec lipca, nie ma to związku z moją pracą w efect, a bardziej
                                        środowiskiem, w którym się obracam chcąc czy nie chcąc również na płaszczyźnie
                                        prywatno-rodzinnej.
                                        Trzecia sprawa, racja kasa jest słaba... jak nic nie robisz, albo jak źle
                                        robisz. Ja całkiem nieźle zarabiam, a do tego, żaden z moich klientów nie
                                        powiedziałby o mnie złego słowa. Kwestia podejścia i tyle.
                        • Gość: Lukasz Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 89.250.194.* 29.08.08, 23:12
                          Co do Iona to znalezienie jakichkolwiek inforamcji na jego temat graniczy z
                          cudem bo na ISE jest napisane tyle co kot naplakal wiec na razie sam ION jest
                          cudownym wabikiem ktory nazywa sie WOW mamy hedgefunda i co ztego jak na swiecie
                          sa tysiace takich funduszy najlepsza jest sciema w rodzaj uze to jedyny hedge
                          fund dostepny w Polsce co Ciekawe bez notowan:D to jest sie zapytam czym w takim
                          razie jest np Superfund
                  • Gość: zzzz Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.acn.waw.pl 23.08.08, 23:35
                    Niezaleznie od tego, czy trafi sie na poczatkujacego czy na doswiadczonego
                    doradce, sama idea przekazywania mu 14 kontaktow do osob, ktore nie wyrazily na
                    to zgody jest smieszna. Oferta firmy skladajaca sie z kilku produktow na krzyz
                    rowniez jest smieszna. Takze niestety nie jest prawda ze negatywne opinie
                    pochodza tylko od osob, ktore trafily na kiepskiego doradce.

                    p.s. w porzadnej firmie "kiepski" doradca po prostu by nie pracowal.
    • magda27nov Odradzam !!!!! 22.08.08, 07:58
      Ja się nie znam na inwestowaniu, ani na finansach, ale mnie strasznie zdenerwował przedstawiciel EFECTU jak przyszedł na drugie spotkanie i prawie siłą chciał mnie zaciagnąc na pocztę, zebym wpłacała kasę na AEGON. Wszystko to, zanim jeszcze podejmę decyzję o współpracy!!!!!!. Powiedział, ze jak się nie zdecyduję na współprace z nimi to te pieniądze będe mogła później wypłacić i nic nie stracę. Gó.. prawda, bo ja tracę procent na koncie oszczędnościowym a oni w tym czasie obracają moimi pieniędzmi i pieniędzmi innych nawiniaków i w ten sposób zarabiają. Sorry, ale taki chamski marketing na mnie nie działa. Ktoś ma podobne doświadczenia jak widzę, bo piszecie, że doradca was poganiał twierdząc, że to jest ostatnia okazja zeby na dobrych warunkach podjąc współprace. Śmiechu warte.
    • Gość: zzzz Re: nikt nie pogania???? IP: *.acn.waw.pl 23.08.08, 21:55
      Powalajacy intelektualnie post... o zerowej wartosci merytorycznej :) Zjechales
      od gory do dolu, totalnie generalizujac wszystkich, ktorzy negatywnie
      wypowiadaja sie o firmie nie argumentujac w zaden sposob dlaczego niby nie maja
      racji. Nie uwazam zeby ludzie podajacy rzecowe argumenty dla ktorych nie sa
      zadowoleni z Efectu byli "glupkami", z ktorymi nie ma sensu dyskutowac. Po
      prostu nie stac cie na rzeczowa dyskusje, to nie twoj poziom drogi pracowniku
      efectu :)
    • magda27nov Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 25.08.08, 14:10
      Ktos mi kasuje posty na temat firmy EFECT, chociaż nie naruszają one regulaminu forum.
      Ja osobiście nie polecam tej firmy. Przyszedł do mnie razu pewnego cwaniaczek z firmy Efect i już na drugim spotkaniu niemalże siłą chciał mnie zaciągnąć na pocztę, abym Aegonowi wpłaciła kasę. Wybaczcie drodzy Efectowcy, ale wasz chamski marketing tylko mnie zniechęcił do powierzenia wam moich pieniędzy i taki jest EFECT waszych działań:).
      • Gość: DORADCA FINANSOWY Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 03.09.08, 17:19
        Witam wszystkich bardzo serdecznie.
        Po przeczytanu kilkunastu postów na temat Efectu nie mogłem się powstrzymać aby nie dodać niczego od siebie.
        Jakiś czas temu chodziłem po różnych "doradztwach finansowych" mniej i bardziej znanych w celu porównania wiedzy (studiuję finanse i rachunkowość,inwestuje na GPW od 2 lat + pasjonuję się maokroekonomiczna i gospodarcza sytaucja w Polsce i na świecie).
        Trafiłem na kierownika zespołu doradców finansowych firmy Efect.
        Po 10 minutowej rozmowie gość zaproponował mi pracę z racji mojego podobno ogromnego potencjału.Kiedy zapytałem go o zbudowanie portfela modelowego na obecne czasy(Bessy),uzyskałem odpowiedź,że on korzysta już z oferowanych 4 portfeli modelowych.Zadałem mu jeszcze kilka prostych pytań o sytaucję na giełdzie.
        Z przykrościa muszę stwierdzić,że jego wiedza(od 3 lat pracuje w Efekcie) z zakresu doradztwa finansowego,czyli zarządzania aktywami,dobór strategii inwestycyjnej itp. była na poziomie bardzo słabym.Domniemany kierownik od razu stwierdził,że chyba znam się na rzeczy,zaroponował awans na wyższy stopień i swoje ogromne wsparcie w ramach pomocy z zakresu socjotechniki i manipulacji ludźmi.
        Jest mi naprawdę bardzo przykro,że tacy ludzie mają śmiałość nazywać się doradcami finansowymi.To właśnie tacy "doradcy" psują rynek,powodując tym samym nieufność ludzi do tego właśnie zawodu.
        Wcale się nie dziwię,że po sptokaniu z w/w przypadkiem "doradcy" osoba o żadnym nastepnym spotkaniu z całkiem innym przedstawicielem firmy doradztwa finansowego nie chce już nawet słyszeć.Nawet jeżeli się dysponuje wiedzą merytoryczna to jest się juz "zaszufladkowanym".
        Ku przestrodze przyszłych pracowników,ktorzy mają zamiar sie tam zatrudnić proponuję przeczytać powyższy tekst i kilka razy się zastanowić nad tą decyzją.W Polsce są firmy gdzie socjotechnika i manipulacja jest na ostatnim miejscu,a na pierszwym miejscu kładziony jest nacisk na wiedzę.
        Ku przestrodze klientów proponuję porozmawiać z waszym przyszłym doradcą,zapytać o parę szczególów np. dlaczego taka jest sytuacja na giełdzie,dlaczego akurat proponuję te fundusze itp. po prostu sprawdzić poziom wiedzy danego doradcy.Napewno bedzię wam łatwiej podjąć decyzję jeżeli zobaczycie,że ktoś to lubi,zna się i potrafi przekazać swoja wiedzę w sposób przejrzysty i zrozumiały.
        Myśle,że każdy po przeczytaniu tego tekstu wyciągnie odpowiednie wnioski.
        Dziekuję wszystkim za uwagę i pozdrawiam
        Doradca finansowy z firmy NOTUS
        • Gość: popo Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.crowley.pl 04.09.08, 09:23
          Doradca finansowy powinien być wolnym zawodem, regulowanym przez
          samorząd (tak jak np. doradca podatkowy).
          Obecnie każdy po zawodówce może sobie powiesić szyld "doradca
          finansowy", a do pośrednictwa ubezpieczeniowego wystarczy matura. To
          jest jakaś paranoja, system dla wyłudzaczy i naciągaczy. Nawet ci
          najbardziej uczciwi przedstawiają się jako doradcy po
          tygodniu "pracy" w byle firmie!
          Oczywiście, wszystko "weryfikuje rynek". No i widać jak to wygląda
          po 10 latach weryfikacji...I za 30 lat będzie to samo, bo natura
          ludzka się nie zmienia. Zawsze będą oszuści i naiwniacy,
          a "niewidzialna ręka" naiwniaków niczego nie zmieni.
          Pozdro
                • Gość: Ann Wszystko o Efect spolce akcyjnej od A do Z IP: *.icpnet.pl 07.09.08, 21:19
                  Zawisc to Polski znak rozpoznawczy..

                  Duzo tutaj piszecie o pseudo-doradcach etc. Fakt Efect powinien podwyzszyc wiek
                  nowo zatrudnionych prcownikow co najmniej do 25 lat. Nie dziwi mnie ze ludzie
                  nie chca podpsywac umowy, ktora oferuje im doradca(ciezko nazywac kogos doradca
                  po 2 szkoleniach) w wieku syna badz wnuka. Nie oszukujmy sie ale 19 latek w
                  garniturze nie budzi zaufania, to dzieci ktore powinny zaczac 1 rok studiow. Nie
                  mniej rzadza pieniadza robi swoje, to oczywiste ze jesli powie mu sie ze bedzie
                  zarabiac 5tys. miesiecznie badz wiecej to tylko ta suma chodzi mu po glowie i
                  mimo iz dalej mowi sie ze czesto jest tak ze w pierwszych miesiacach nic moze
                  nie zarobic, on ma w glowie zakodowane to 5 tys. Widzi ze jego kierownik jezdzi
                  mercedesem Cl badz porsche czy audi jest pewien ze on tez tak moze. Nie
                  oszukujmy sie ale kierownicy tez zaczynali od zera i jezdzili tramwajami. Sa to
                  niewatpliwie ludzie ktorzy dali z siebie 200% czesto niszczac swoje zdrowie.
                  Efect wymaga pelnego zangazowania wiec jesli ktos pisze tutaj ze nic nie zarobil
                  i dlatego zrezygnowal to powinnien jeszcze napisac ile z siebie dal?

                  Pracownicy sa rozni, moga byc chamscy jak wielu z Was tu pisze a moga byc oddam
                  Wam i z pelnym zaangazowaniem poswiecac sie tej pracy. To mlodzi ludzie, maja
                  prawo popelniac bledy, niestety czesto dzialajac niekorzystnie na wizerunek fimy.

                  Znam tych ludzi i jak w kazdej firmie i tu trafiaja sie czarne owce-
                  zazwyczaj to Ci ktorzy po najmniejsze lini oporu chca jak najwiecej zarobic,
                  czesto krzywdzac klienow, ale na to nikt nie ma wplwu kierownicy czesto
                  dowiaduja sie o oszustwach pracownikow od ludzi ktorzy dzwonia ze skargami do
                  centrali. Bywalo tez tak, ze bezmozgi podraialy podpisy nawet swoich
                  kierownikow, co oczywiscie z czasem dopiero wychodzilo, jednak zawsze ze strony
                  FJ i OJ jest to oczywisty powod do zwolnienia takiego pracownika, a nawet
                  zlozenia doniesienia do prokuratury, przeciez oni zdaja sobie sprawe ze Ci
                  mlodzi ludzie popelnili przestepstwo!. Jesli ktos naprawde nie wie jak
                  funkcjonuje ta firma od srodka nie ma prawa do zabierania glosu a tym bardziej
                  do oczerniania innych.

                  Jesli chodzi o drogie fury sa one zazwyczaj w leasingu to oczywiste i
                  bynajmniej nie zadna nowosc..
                  Tak trzeba pracowac na koszty,ale to przeciez Wy sami sie na nie decydujecie,
                  jestescie istotami swiadomymi i tylko od Was zalezy czy ktos Wam wcisnie
                  samochod gdzie jest 4tys. rady miesiecznie, nikt do tego nie zmusza, jesli
                  dajecie sobie to wcisnac to Wasza sprawa. Zawsze mozna odmowic.

                  Nie odniesiecie sukcesu w pracy jesli calkowicie nie bedziecie jej oddani, i nie
                  mowie tu o pracy w EFEKCIE, w kazdej innej dziedzinie jesli chcie zajsc wysoko
                  wymagaja od Was 100% zaangazowania

                  Spojrzcie realni ktory 19 latek nie podjaby sie pracy gdzie moze zarabic wiecej
                  niz oboje rozicow rocznie? Kazdy chce probowac, jednym to wychodzi innym nie.
                  • Gość: ty i ja Re: Wszystko o Efect spolce akcyjnej od A do Z IP: 193.193.181.* 08.09.08, 09:12
                    budujesz wizerunek pracowitych chlopakow? a ja pamietam jak filip
                    mowil ze w tej pracy mozna sie wyspac i ze wcale nie trzeba
                    poswiecaqc az tak duzo czasu... ze podobno trzeba byc skutecznym ...
                    a wedlug mnie to oznacza sprzedawac skandie wszystkiem niezaleznie
                    od wieku i zgromadzonych srodkow, to gdzie ten kult pracowitosci???
                    chodzi o to zeby spisywac swoich kolegow, kolezakkii i rodzine, a
                    pozniej jak juz sie ich spisze to zeby werbowac do strutktur...
                    masakra jakas! AMWAY w 100%ach!
                    • Gość: ihup Re: Wszystko o Efect spolce akcyjnej od A do Z IP: 194.116.199.* 08.09.08, 14:46
                      nie ma co tlumaczyc tego "pracownikom" efektu, bo poki sa co srode
                      na mitingach na nowo werbowani, dopoty nie pojma co robia. wiem bo
                      kiedys tez bronilem w dyskusjach tej firmy, az przejrzalem na oczyc.

                      chcialem sie odniesc do tego co czasem mowi filip. otoz, niech to
                      bedzie sygnal dla tych wszytskich, ktorzy zwa sie szumnie doradcami.
                      na jednym z piatkowych kolek pracy (swoja droga co za glupia
                      nazwa:/) prowadzonym przez FJ we wlasnej osobie (tak moje drogie
                      dzieci, tak bylo w 2004 r.) powiedziel z usmieszkiem na twarzy: "bo
                      wiecie, ta praca to tak naprawde akwizycja:)" . wiem - teraz macie
                      metlik w glowie, bo z ambony co srode slyszycie cos zgola
                      odmiennego. bardzo Wam wspolczuje.
    • Gość: Dziunia Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 25.08.08, 22:53
      Niestety mam podobne zdanie...czuję się oszukana...poprosiłam aby koleś dał mi
      czas zapytać tych 14 osób czy wyrażają zgodę na przekazanie ich danych...ale się
      nie zgodził stwierdził, że na początku sie na to zgodziłam a ja głupia
      podałam...mało tego obiecał dzwonić za kilka dni abym mogła uprzedzić znajomych
      ale tego nie zrobił....i teraz świecę oczami przepraszam wszystkich takiej sobie
      kichy narobiłam...dla mnie to jest bardzo nieprofesjonale...
      A tak odnośnie moich danych jestem trochę przerażona...chyba powinien być jakiś
      przepis, że oni jak wycofam zgodę nie mogą dalej z nich korzystać...???
      • Gość: DM Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 26.08.08, 10:51
        To co piszesz, Dziunia, to jest najwiekszy problem tej firmy. Efect
        ma swój kodeks etyczny, na prawdę bardzo surowy, ale te płotki,
        które wysyłają do zwykłych klientów, często nawet się nie wysiliły
        żeby do niego zajrzeć.

        Jeśli chodzi o dane osobowe, to zgodnie z umową jaką podpisałaś pod
        koniec analizy: Klient (...) ma prawo do (...): 7. żądania
        niezwłocznego zaprzestania przetwarzania jego danych osobowych. 8.
        żądania niezwłocznego usunięcia jego danych osobowych. Więc się nie
        przejmuj, tylko się na to powołaj w rozmowie z tym bucem. Poza tym
        GIODO wymaga zniszczenia wszelkich danych, które nie są używane do
        celów wymienionych w umowie, czyli w tym przypadku świadczenia usług
        finansowych, i to nawet bez Twojego upominania się o to.

        Od paru miesięcy pracuję w tej firmie i powiem szczerze, jeśli dalej
        będą zatrudniać tylu debili ilu zatrudniają, to pewnie szybko
        zrezygnuję, sam mam dużą wiedzę z finansów i moi klienci mają do
        mnie zaufanie i nigdy nie miałem z nimi takich sytuacji jak tu
        opisujecie. Ale jak słyszę czasami jaką styczność z Efectem mieli
        dotychczas moi znajomi, to się zastanawiam, czy moja reputacja nie
        ucierpi. W każdym razie zanim cokolwiek polecam klientowi sam
        jeszcze raz to sprawdzam. Więc jeśli macie kogoś naprawdę zaufanego
        w Efekcie to korzystajcie z jego usług, w innych wypadku radzę być
        ostrożnym.
      • Gość: madry Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 14.09.08, 16:29
        nie chce mi sie odpowiadac na wszystkie argumenty, odpowiem na
        kilka... pierwszy... nie obchodzi mnie czy wejdziecie na gielde za 5
        czy za 25 lat, mnie interesuje co jest teraz. a teraz jest malo
        ciekawie. po drugie wiem, zaznaczam ze wiem a nie gdybam ze
        jestescie traktowani przez dostarczycieli waszych produktow
        (Skandia, ING, AEGON, AXA) ze jestescie tylko AKWIZYTORAMI!
        powtorze... oni sami sie smieja z was ze wciskacie ubezpieczenia
        nawet bez wprowadzania modyfikacji produktowych bo nie umielibyscie
        ich objsnic klientom! wy nie sprzedajecie funduszy
        inwestycyjnych.... i to jest najwiekszy argument... poworze bo
        pewnie zalejesz to forum zbednymi przechwałkami... NIE MACIE
        UPRAWNIEN DO SPRZEDAZY FUNDUSZY INWESTYCYJNYCH! A TOBIE KOLEGO ZADAM
        JEDNO PYTANIE.... WIESZ CZYM SIE ROZNI FUNDUSZ PO PŁASZCZYKIEM
        UBEZPIECZENIA (UBEZPIECZENIOWE FUNDUSZE KAPITALOWE) OD TRADYCYJNEGO
        FUNDUSZU INWESTYCYJNEGO? jak nie bedziesz wiedzial to nie pisz ju
        nic bo mi rece opadaja. Macie lokate? macie strukture? Nie wiesz? ja
        cie odpowiem... nie macie!!!! bo wasi akwizytorzy nie maja wiedzy
        zeby taki produkt zbudowac bazując na opcjach ani sprzedawac bo
        zaden bank wam nie pozwoli szargac jego imienia. a do open finance
        mimo ze srednio ich lubie to musze przyznac ze wam brakuje tyle ile
        filipowi do czarneckiego czyli DWA Światy! pozdro laiku;)
        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 18:53
          Nie chce Ci się odpowiadać na argumenty? A to dobre - i naprawdę uważasz, że
          inteligentny czytelnik tego forum (a uwierz mi, że tacy też tu zaglądają, tylko
          rzadko piszą) nie zorientuje się, że po prostu nie potrafisz na nie odpowiedzieć?

          No ale ok, pozwól, że odpiszę na te kilka zdań, jakie wymęczyłeś...

          Nie obchodzi Cię kiedy Efect wchodzi na giełdę? Moim zdaniem bardzo Cię
          obchodzi, bo za dwa lata, kiedy zostanie wyemitowany pierwszy pakiet akcji,
          stracisz większość argumentów dot. niewiarygodności firmy. No ale ok, zapewne i
          tak z giełdą nie masz wiele wspólnego.

          Jesteśmy traktowani przez _dostarczycieli_ produktów jako akwizytorzy? A co w
          tym dziwnego? Jeśli zbieramy zamówienia na produkt danej firmy, to prowadzimy
          jego akwizycję - zobacz sobie w słowniku definicję tego słowa i na przyszłość
          nie używaj pojęć, których znaczenia w pełni nie rozumiesz. "Akwizytor" tylko
          przez niewiedzę ludzi i ich złe doświadczenia ze sprzedawcami noży kojarzony
          jest negatywnie. Ja doskonale wiem, że w bazie ING figuruję jako "Akwizytor nr
          ......" i nie rozumiem dlaczego miałbym się tym przejmować. Dla mnie ważne jest,
          jak mnie traktują klienci. A chyba nie jako akwizytora, skoro dzwonią do mnie i
          proszą, żebym np. zadzwonił do szwagra, bo zmienia mieszkanie (tym samym dając
          rekomendację numer 15).

          Nie wprowadzamy modyfikacji produktowych? A to ciekawe - znajdź mi proszę, na
          stronie AEGONA, produkt H lub H Plus. Albo Multiportfel Dom na stronie Skandii.
          Albo programy "vipowskie" w w/w firmach. Otóż są to instrumenty stworzone
          specjalnie dla Efect i tylko za pośrednictwem Efect dostępne. Tak więc niestety,
          kolejne kłamstwo w tej śmiesznej anty-efectowej krucjacie. Dla Twojej informacji
          - to na życzenie Efectu AEGON zrezygnował z opłat wstępnych w swoich produktach
          od 2008 roku. Natomiast tego zdania, że nie modyfikujemy instrumentów bo nie
          potrafilibyśmy ich objaśnić, nie będę w ogóle komentował, bo jest zbyt żałosne.

          Nie mamy uprawnień do sprzedawania funduszy? Jasne, że nie mamy - po co nam te
          uprawnienia, skoro nie chcemy oferować konkretnych funduszy? Kompletnie nie
          rozumiesz co jest misją Efect. My tworzymy Plany Finansowe na kilka, kilkanaście
          czy nawet kilkadziesiąt lat. Znasz fundusz, który na pewno przez kilkadziesiąt
          lat będzie w czołówce? Ja nie znam, dlatego w przypadku długofalowego
          oszczędzania ważne jest zapewnienie klientowi możliwości zmiany funduszu bez
          kosztów konwersji i podatku Belki (policz sobie ile wynoszą te koszty w
          przypadku "gołych" funduszy dla kwot rzędu kilkuset tysięcy). Nawet jeśli taka
          konwersja zostanie wykonana tylko kilka razy w czasie całego okresu
          oszczędzania, to i tak skorzystanie z instrumentów zarejestrowanych jako
          ubezpieczeniowe jest bardzo opłacalne. Mało tego - może ono być opłacalne nawet
          w przypadku, kiedy żadna zmiana alokacji nie zostanie wykonana, ponieważ przy
          użyciu najlepszych polis unit-link klient ma dostęp do funduszy niedostępnych
          innymi drogami dla niskich kwot. I tak np. fundusz Templetona oparty na
          papierach dłużnych rynku światowego (Global Bond Fund) robi średnio niecałe 10%
          rocznie bardzo stabilnego zysku, czyli więcej niż najlepsze (nawet obecnie, przy
          wysokich stopach) lokaty.
          Natomiast "czerwoni" czy "fioletowi" sprzedają też "gołe" fundusze, ponieważ oni
          nie planują, tylko właśnie sprzedają coś, co może się pochwalić jakimś fajnym
          historycznym zwrotem. Dlatego właśnie oni (a także masa innych firm) mieli (i
          mają nadal) poważne problemy w czasie bessy, podczas gdy Efect bił wtedy
          wszelkie rekordy sprzedaży (ponieważ nigdy nie czarowaliśmy wysokimi zwrotami z
          krótkim czasie, tylko budowaliśmy długofalowy plan i uprzedzaliśmy, że może
          nastąpić spadek w krótkim okresie). Kolejna sprawa to KNF - "czerwoni" i
          "fioletowi" sprzedają bezpośrednio fundusze, bo są częścią konkretnych banków,
          więc siłą rzeczy mają zezwolenia KNF, z których skwapliwie korzystają, nawet
          jeśli jest to niekorzystne dla niezorientowanego klienta. My natomiast mamy
          licencje FECIFu, którymi żadna z konkurencyjnych firm (o ile w ogóle można mówić
          o stacjonarnych placówkach typu "czerwonych" i "fioletowych" jako o naszej
          konkurencji, bo jesteśmy w tym momencie daleko przed nimi jeśli chodzi o tempo
          rozwoju) nie może się pochwalić.

          Czym się różni "tradycyjny fundusz" od takiego "ubranego" w ubezpieczenie?
          Naprawdę myślisz, że tego nie wiem? :lol: Jeśli chcesz się zmierzyć na wiedzę to
          informuję, że moja rękawica już od dawna leży na ubitej ziemi - możesz ją
          podnieść, jak czujesz się na siłach i nie boisz się ośmieszenia. No ale wracając
          do tego wykrzyczanego CapsLockiem pytania (co się tak spinasz?)... W przypadku
          UFK mamy do czynienia z nieco wyższymi opłatami za zarządzanie (w najlepszych
          instrumentach opłaty te są wyższe o 1-3%) oraz z obecnością dodatkowych opłat
          administracyjnych i za ryzyko (to są grosze). Oprócz tego takie polisy zawsze
          charakteryzują się opłatami likwidacyjnymi, zazwyczaj malejącymi w czasie.
          Opłaty likwidacyjne mają oczywiście na celu zniechęcenie (a w pierwszych latach
          wręcz uniemożliwienie) klienta do wcześniejszej wypłaty środków, co wbrew
          pozorom nie jest wadą, a jedną z największych zalet instrumentu mającego służyć
          budowaniu planów. Czasem UFK oferują też inny typ jednostki uczestnictwa, ale
          nie wchodźmy w aż takie detale. Natomiast oczywistymi zaletami polis są
          niebagatelne korzyści prawno-podatkowe i dostęp do szerokiej gamy instrumentów
          inwestycyjnych różnych typów oraz różnych firm z całego świata, co jest bardzo
          ważne z punktu widzenia dywersyfikacji portfela.

          Macie lokatę? Macie strukturę? To żeś mnie rozśmieszył. Skoro taki z Ciebie
          ekonomiczny kozak to musisz wiedzieć, że struktury też są najczęściej
          sprzedawane jako polisy na życie i dożycie. Gdybyśmy więc chcieli je mieć to nic
          nie stałoby na przeszkodzie. Nie mamy, ponieważ te instrumenty dopiero raczkują
          na polskim rynku i wcale nie są tak atrakcyjne, jak je malują. Większość
          struktur jakie zapadły w tym roku przyniosła mniejszy zysk niż najlepsze
          tradycyjne lokaty (i znacznie mniejszy, niż np. nasz ION). Poza tym w warunkach
          wysokiej inflacji gwarancja kapitału w takich instrumentach jest czysto
          wirtualna i często obarczona dodatkowymi warunkami, co jeszcze umniejsza ich
          atrakcyjność. Natomiast tradycyjnych lokat nie mamy z tych samych powodów, z
          jakich nie mamy "gołych funduszy" - nie chcemy ich mieć, bo nie nadają się do
          planowania. Natomiast jeśli klient koniecznie chce, to zawsze mogę mu taką
          lokatę wybrać, nie ma problemu.

          Żaden bank nie pozwoli nam szargać imienia? To żeś dowalił jak dzik w sosnę
          teraz. Aż z ciekawości wysłucham Twojej teorii, jak to możliwe, że
          współpracujemy z bankami przy sprzedaży kredytów. Zamieniam się w słuch...
          • Gość: zniesmaczony Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 14.09.08, 19:48
            mowisz tak jak typowy akwizytor! nie jestes sprzedawca! jestes
            akwizytorem i sie tego nie wstydzisz... szkoda tylko ze przed swoimi
            studencikami tego tak otwarcie nie mowisz. czlowieku kiedy ty
            zrozumiesz ze swiat sie nie konczy na skandii i aegonie.
            skad ty masz wiedziec ze w ramach blackrock'a masz parasol i
            twoj "super argumencik" ktory tak glosisz 15 poleconym (a moze
            wybladanym poleceniom?) daje w leb! tyle! macie chociaz jeden
            parasol? nie wiem... AIG TFI? Legg Masona? ING? Skarbiec? i wiele
            wiele innych... tam moze nie wiesz ale masz mozliwosc
            konwersji/zamiany z odroczeniem platnosci podatku belki! i zrozum ze
            to wcale ludzie nie chca kupowac produkt z ktorego jezeli
            zrezygnujesz przez 2 lata tracisz wszystkie skladki! jezeli tak nie
            jest to zaprzecz... a jezeli chodzi o wasze plany... to nie wciskaj
            mi kitu o tej gieldzie o tych planach to slyszalem 2 lata temu
            serio... i co roku mowicie to samo... ej... wez zmiencie plyte...
            mały update składanki ci cie przyda! uwazasz ze struktury sa zle?
            koleś... nie wiem na jakim zestawieniu wyniku bazujesz ale jezeli na
            tym samym co ja to wprowadzasz ludzi w blad, nie wiesz ze 30 %
            struktur dalo zysk powyzej 10% rocznie? zgadzam sie ze 70%
            wszystkich struktur dalo zysk ponizej 10% ale zadaniem doradztwa
            finansowego jest wybor najlepszego produktu a wy nie umiecie
            wybrac.... bo macie tylko Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe. I nie
            klam ze macie dlatego ze sa lepsze... bo to jest klamstwo i
            uogolnianie... prawda jest taka ze do dystrybucji funduszy musisz
            miec licencje ale ty tego nie wiesz bo nad strategia czuwa jacek i
            to on wybiera produkty o najwyzszej marży! tyle... podoba mi sie
            taka polemika... obnaza ona twoja niewiedze i dla postronnej osoby
            stanowi wartosc dodana w ocenie tej agencji akwizytorow! bo tej
            terminologii sie trzymajmy! pozdrawiam.
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 22:18
              No i proszę, wystarczyło uderzyć w stół...

              Człowieku, sam sobie przeczysz. Powtarzam raz jeszcze, że jest rzeczą zupełnie
              oczywistą, iż dla dostarczycieli instrumentów każdy doradca pełni rolę
              akwizytora. Dlaczego niby miałbym się tego wstydzić, potrafisz mi to wyjaśnić?
              Myślisz, że np. dla ING pracownicy Efect to akwizytorzy, a pracownicy Expandera
              to doradcy? Każdy, kto zbiera zamówienia na produkty danej firmy prowadzi
              _akwizycję_ tych produktów. Nie jest jednak ważne, jak ci ludzie figurują w
              bazach - ważne jest, jaką pracę wykonują dla klienta. Pracownicy Efect muszą ją
              wykonywać dobrze, bo w przeciwnym razie nie byliby polecani. Weź sobie zajrzyj
              do słownika, przeczytaj definicję słowa "akwizytor" i przestań chrzanić głupoty.
              "Moim studencikom" mówię prosto w twarz skąd się bierze ich prowizja (zresztą
              przy głupim OFE wpisuje się coś takiego jak "numer akwizytora" i jakoś nikogo to
              nie boli), ale nie wiem co to ma wspólnego z wykonywaniem dobrej pracy dla klienta.

              Nikt nie twierdzi, że świat kończy się na Skandii czy AEGON. Jednak
              niezaprzeczalnym faktem jest, że są to najlepsze kontrakty unit-link dostępne w
              Polsce i jedne z lepszych na świecie. Nie podasz lepszego instrumentu, więc
              lepiej skończ ten temat. Co do "parasola BlackRocka" to weź mnie nie
              rozśmieszaj, bo każdy może sobie wejść na oficjalną stronę BlackRocka, dalej w
              zakładkę "Centrum Funduszy" i "Jak inwestować", gdzie przeczyta czarno na białym, że

              "Wprowadziliśmy specjalne procedury dla polskich inwestorów pragnących
              inwestować w fundusze BlackRock Global Funds. Obecnie przyjmujemy subskrypcje
              _tylko_ za pośrednictwem naszych partnerów działających w Polsce takich jak
              Banki, Towarzystwa Ubezpieczeniowe i Doradcy Finansowi. Szczegółowych informacji
              udzielą Państwu doradcy w tych instytucjach:"

              I pod tym tekstem masz linki m.in. właśnie do Skandii i AEGONA :lol: .

              Poza tym sama idea parasola jednej konkretnej firmy nie wpisuje się w naszą
              misję, zrozum to wreszcie. Oszczędzanie środków w oparciu o jedną firmę to nie
              jest dywersyfikacja. Wyobraź sobie, że zarządzający funduszem przechodzi do
              innej firmy i fundusze w parasolu zaczynają osiągać znacznie gorsze wyniki -
              fajnie byłoby mieć wtedy możliwość przeniesienia wszystkich środków do innej
              firmy, nie? No to teraz już wiesz, dlaczego nie opieramy planów o parasole.
              Poza tym inna ważna kwestia - parasol daje możliwość odroczenia podatku, podczas
              gdy np. w przypadku Skandii tego podatku nie płacisz na zakończenie inwestycji
              wcale (i jesteś 19% do przodu). Inna sprawa to opłaty likwidacyjne, których w
              parasolach nie ma, a właśnie o to chodzi, że być powinny (zbierane na emeryturę
              czy na studia dzieci pieniądze nie powinny być dostępne i kusić ich
              przeznaczeniem na cele konsumpcyjne).

              Piszesz:

              "zrozum, że ludzie nie chcą kupować produktu, z którego jeżeli zrezygnujesz
              przez pierwsze 2 lata tracisz wszystkie składki"

              (Poprawiłem składnię i interpunkcję, żeby dało się to zrozumieć.)

              Skoro tak to wyjaśnij mi proszę, dlaczego jednak takie instrumenty zakładają z
              pełną świadomością tych opłat, hę? Stają się ubezwłasnowolnieni czy co? Właśnie
              istota sprawy tkwi w tym, że ludzie chcą zamrozić część środków na swoje
              długoterminowe cele. Parę tygodni temu likwidowałem Klientowi założone >10 lat
              temu ING (Strategia Lwa), na którym gość zebrał ponad 30 tysięcy (wpłacił ponad
              40). Produkt założył jako III filar i nie wiedział nawet ile idzie na
              ubezpieczenia, które wcale nie były mu potrzebne. Wiesz co odpowiedział na
              pytanie, czy te 30 tyś wpłaci na konto regularne czy dodatkowe (bez opłat
              likw.)? "Na regularne, żeby mnie nie kusiło". Gdyby powiedział, że na dodatkowe
              to i tak bym mu na to nie pozwolił (w końcu zbierał to na emeryturę), ale jak
              widać nie musiałem mu tego tłumaczyć. Szkoda, że Tobie trzeba.

              Kitu o giełdzie?? Nie rozumiesz, że Efect już jest Spółką Akcyjną? Więc jeśli
              dwa lata temu słyszałeś, że tak będzie, to właśnie się to sprawdziło. W 2010
              nastąpi pierwsza emisja akcji na GPW.

              Kolejna sprawa - struktury. Coś dziwnie okrągłe te dane co podałeś - weź daj
              linka gdzie wyczytałeś tą informację. Poza tym sam potwierdzasz moje słowa, że
              rynek struktur dopiero raczkuje - zobacz sobie kiedy zapadły najstarsze
              struktury na rynku. Być może kiedyś struktury (np. 5-letnie) pojawią się w
              naszej ofercie, ale na pewno nie teraz. Sam napisałeś (abstrahując już nawet od
              wiarygodności tych danych), że tylko nieliczne struktury przyniosły ciekawe
              zyski, a żaden doradca nie jest wróżką żeby powiedzieć, które struktury
              przyniosą zysk (zwłaszcza w tak krótkim okresie). Łatwo sobie porównywać
              historyczne wyniki, ale w planowaniu finansowym nie o to chodzi.

              Nie wiem, że do sprzedawania bezpośrednio funduszy potrzebne jest zezwolenie?
              Człowieku, weź przeczytaj mojego poprzedniego posta, gdzie sam o tym piszę.
              Uwierz też, że my nie potrzebujemy mieć w ofercie "gołych" funduszy - gdybyśmy
              chcieli, to i licencje byśmy zdobyli (ale to się na pewno w najbliższych latach
              nie stanie).

              Jacek wybiera produkty o najwyższej marży? To jest już oczywiście zwykle
              kłamstwo i nie będę tego komentował. Skoro tak twierdzisz to pokaż produkty tego
              typu z niższymi opłatami. Jeśli nie potrafisz, to zamilcz.
              • Gość: tiki Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 15.09.08, 21:04
                Wreszcie jakiś porządny post od Efect! No to trochę merytoryki, odpowiadam na
                >>tekst<< gościa DoradcaFinansowy.


                >> Poza tym sama idea parasola jednej konkretnej firmy nie wpisuje się w naszą
                misję, zrozum to wreszcie. Oszczędzanie środków w oparciu o jedną firmę to nie
                jest dywersyfikacja.<<

                Dywersyfikacja CZEGO? Bo chyba nie ryzyka!
                Tak się składa, że klient ma powierzyć prawie WSZYSTKIE przyszłe oszczędności
                jednej firmie ubezpieczeniowej! To jest dywersyfikacja? Cytuję bankier.pl:

                "Ogłoszenie bankructwa przez bank inwestycyjny Lehman Brothers bardzo pogorszyło
                postrzeganie przez inwestorów spółek z sektora finansowego. Po marcowym upadku
                Bear Stearns teraz wielu ludzi może pomyśleć, że nie istnieje firma „za duża, by
                upaść”.

                To są (były) firmy z dłuższą chyba tradycją niż Skandia. Skandia czy Aegon stają
                się prawnie właścicielami pieniędzy klientów. Są zobowiązane wypłacić je na
                określonych warunkach, ale nikt tego nie zagwarantuje. Bankowe depozyty
                (przykładowo) chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny (do 100tys.zł). Możesz rozbić
                milion na 10 banków - to jest dywersyfikacja.
                Jeśli mówisz o dywersyfikacji szans na zysk, to w Skandii jest z założenia
                niska, ale o tym za chwilę.

                >> gdy np. w przypadku Skandii tego podatku nie płacisz na zakończenie
                inwestycji wcale (i jesteś 19% do przodu).<<

                Skąd masz takie wiadomości? Jeżeli "inwestycja" nie zakończy się śmiercią
                ubezpieczonego, to podatek zapłacisz. Zadzwoń na infolinię. Podatek jest jedynie
                odroczony.
                A nawet jeśli nie, to jesteś do przodu 19% ale z zysku(!). A koszty tzw.
                "zarządzania" płacisz od całości portfela, także w okresie spadków. Problem
                sprzedawców Skandii polega na tym, że nie chce im się liczyć. Więc Cię wyręczę.
                Poniżej dwa portfele, jeden ze Skandią drugi bez.

                Zakładam, że
                p - zgromadzone pieniądze
                k - dodatkowe koszty zarządzania Skandii 2% (w gołych funduszach ich nie ponosisz)
                s - stopa zwrotu z inwestycji
                s*0,81 - stopa zwrotu obciążona podatkiem

                Szukamy stopy zwrotu. Po lewej Skandia - portfel z zyskiem minus koszty, po
                prawej portfel z zyskiem minus podatek
                (p+p*s)-2%*(p+p*s) = p+(p*81%s)
                98%p + 98%ps = p + 81%ps /:p
                17%s = 2%
                s = 8,5%

                W trakcie inwestycji zyskujesz na podatku belki DOPIERO PO PRZEKROCZENIU 8,5%
                stopy zwrotu! Żadna rewelacja, bo za 20 lat podatek i tak trzeba zapłacić.
                Bardzo liberalnie potraktowałem koszty, bo doliczjąc "opłatę administracyjną)
                11zł, gdy składka 300zł, to co miesiąc płacisz de facto od każdej składki 3,6%
                opłaty.

                >> Nikt nie twierdzi, że świat kończy się na Skandii czy AEGON. Jednak
                niezaprzeczalnym faktem jest, że są to najlepsze kontrakty unit-link dostępne w
                Polsce i jedne z lepszych na świecie. Nie podasz lepszego instrumentu, więc
                lepiej skończ ten temat.<<

                Co to znaczy unit-link?
                Fajnie się nazywa ten samochód, bezspornie najlepszy spośród terenowych
                kabrioletów w kształcie żółwia z pyszczkiem myszy. Tylko trochę za drogi.

                >>Skoro tak to wyjaśnij mi proszę, dlaczego jednak takie instrumenty zakładają z
                pełną świadomością tych opłat, hę?<<

                Zrozum, że to jest Twoja prowizja.

                >>Parę tygodni temu likwidowałem Klientowi założone 10 lat temu ING (Strategia
                Lwa), na którym gość zebrał ponad 30 tysięcy (wpłacił ponad 40). Produkt założył
                jako III filar i nie wiedział nawet ile idzie na ubezpieczenia, które wcale nie
                były mu potrzebne.<<

                Za dziesięć lat ktoś będzie likwidował mu Skandię. To jest po prostu taki typ
                ludzi - podatny na manipulacje, zapracowany niedbały ignorant z konsumpcyjnym
                stylem życia. Idealny klient;)

                Nie chcę pisać o klimacie firmy, bo go zwyczajnie nie czuję. To jest trochę jak
                z wiarą - albo ją masz, albo nie. Dla mnie "zatrudnianie pracowników" na umowę
                zlecenie jest niepoważne. To jest 19-ty wiek. Nie ma urlopu, nie ma godzin
                pracy, nie ma wynagrodzenia z pracę, tylko za zysk (efekty pracy).
                Przedsiębiorca przenoszący całe ryzyko na swoich pracowników?
                FJ powie Ci, że jesteś twardzielem, że prawdziwi faceci mają gdzieś umowę o
                pracę. Ale świadczy to tylko o nim i firmie, że nie płaci ludziom za pracę.
                Handel jak handel, ale z pracę się płaci. Wiem że Tora wyszła z mody, ale czegoś
                trzeba się trzymać...

                Podsumowując: polecam współpracę z firmą Efect, szczególnie pierwsze spotkanie.
                Jest to pouczające przeżycie, można się wiele dowiedzieć i porozmawiać na
                poziomie (przeważnie). Do rekomendacji nikt przecież nie zmusza, a spotkanie
                jest za darmo. To jest kawał dobrej, społecznej roboty ze strony chłopaków.
                Mówię to serio.
                Co do Skandii czy Aegona - radzę uważać. Przede wszystkim uważnie przeczytać
                umowę, bo w Polsce jeszcze długo nie będzie tego zwyczaju, a to raj dla sprzedawców.

                Chciałbym, żeby DoradcaFinansowy ustosunkował się do moich obliczeń, bo może się
                mylę? Może 2+2=22?
                Tak się chyba liczy te wasze prowizje?

                • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 15.09.08, 23:15
                  Wow, oczom własnym nie wierzę. Zaprawdę nie spodziewałem się takiej repliki -
                  może jednak da się tutaj normalnie dyskutować. Szkoda, że mój szanowny oponent
                  nie ma racji w praktycznie żadnej kwestii, ale może po kolei...

                  >>Dywersyfikacja CZEGO? Bo chyba nie ryzyka!
                  Tak się składa, że klient ma powierzyć prawie WSZYSTKIE przyszłe oszczędności
                  jednej firmie ubezpieczeniowej!

                  Oczywiście, że ryzyka. Mylisz się pisząc, że oszczędności powierzone są jednej
                  firmie. Skandia czy AEGON pełnią tutaj rolę tylko pośrednika.

                  >>Skandia czy Aegon stają się prawnie właścicielami pieniędzy klientów. Są
                  zobowiązane wypłacić je na określonych warunkach, ale nikt tego nie
                  zagwarantuje. Bankowe depozyty (przykładowo) chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny
                  (do 100tys.zł). Możesz rozbić milion na 10 banków - to jest dywersyfikacja.

                  Błąd. Nawet zakładając, że AEGON ni z tego nie z owego bankrutuje (a
                  przypominam, że ma najwyższe oceny stabilności finansowej - tradycja nie ma
                  tutaj nic do rzeczy), klient nie traci pieniędzy. Pokazujesz tylko, że nie masz
                  wiedzy o zagadnieniu. Składki klienta inwestowane są w konkretne fundusze,
                  zarządzane przez inne niż AEGON firmy. Nabywając jednostkę uczestnictwa np.
                  funduszu Templetona, w przypadku rozwiązania (z dowolnych powodów) firmy AEGON,
                  cały czas mamy jednostkę u Templetona. Mało tego - w przypadku każdego funduszu
                  inw. pieniądze klientów są chronione przed jego upadłością. Zapewne wiesz
                  (skoro chcesz ze mną dyskutować), że pieniądze trzyma na swoich kontach tzw.
                  bank depozytariusz, będący firmą niezależną od samego funduszu. Ergo, żeby
                  klient stracił (całkowicie) pieniądze inwestowane za pośrednictwem AEGONA, w
                  jednym momencie musiałyby paść wszystkie fundusze w jego ofercie wraz
                  depozytariuszami. Jednym słowem jest to niemożliwe, o ile nie zdarzy się jakaś
                  gigantyczna klęska żywiołowa albo III wojna światowa.

                  >>Skąd masz takie wiadomości? Jeżeli "inwestycja" nie zakończy się śmiercią
                  ubezpieczonego, to podatek zapłacisz. Zadzwoń na infolinię. Podatek jest jedynie
                  odroczony.

                  Kolejny błąd. Przede wszystkim zakrawa mi na kpinę fakt, że podważasz wiedzę
                  moją i innych doradców finansowych, a sam powołujesz się na infolinię Skandii,
                  gdzie dorabiają studentki za 10zł/h (jak na większości infolinii). Otóż polecam
                  na przyszłość z dystansem podchodzić do tego, co mówią Ci na infolinii (sam
                  dzwoniłem kiedyś na infolinię AEGONa - dodzwoniłem się do dwóch konsultantek, z
                  których każda podała mi inną odpowiedź na to samo pytanie). W przypadku AXA i
                  AEGONa, podatek tylko odraczasz. Natomiast w Skandii nie płacisz go wcale, co
                  wynika z konstrukcji samej umowy. Inna sprawa jest taka, że za kilkadziesiąt lat
                  tego podatku może w ogóle nie być. Dlatego właśnie najważniejsza jest możliwość
                  ustrzeżenia się przed nim podczas konwersji z firmy do firmy (funduszu do
                  funduszu) w razie zmieniającej się sytuacji, a nie na sam koniec inwestycji.

                  >>A nawet jeśli nie, to jesteś do przodu 19% ale z zysku(!). A koszty tzw.
                  "zarządzania" płacisz od całości portfela, także w okresie spadków. Problem
                  sprzedawców Skandii polega na tym, że nie chce im się liczyć. Więc Cię wyręczę.
                  Poniżej dwa portfele, jeden ze Skandią drugi bez.

                  Przykro mi to mówić, ale niestety Twoje wyliczenia są nic nie warte, bo nie
                  uwzględniają najważniejszego czynnika - zmian alokacji PODCZAS inwestycji.
                  Kumasz tę subtelną różnicę, czy mam Ci to policzyć? Przeczytaj uważnie moje
                  posty (te długie) i przemyśl raz jeszcze co napisałeś. Tłumaczę kolejny raz -
                  instrumenty takie jak Skandia czy Aegon _nie_ służą do wybrania sobie jednego
                  funduszu i nie zmieniania go przez 20 lat. W takim przypadku znacznie lepiej
                  kupić jednostki bezpośrednio w tym funduszu. Te Twoje wyliczenia są tak
                  oczywiste, że aż śmieszne w swej bezproduktywności. Bo co niby udowodniłeś? Że
                  lepiej jest inwestować (przy założeniu identycznej stopy zwrotu) w fundusz
                  pobierający 4% niż w fundusz pobierający 6%? Błagam, powiedz, że po prostu źle
                  zrozumiałem i w rzeczywistości nie napisałeś czegoś tak banalnego. Skoro tak
                  lubisz liczyć, to przelicz sobie rentowność inwestycji przy założeniu, że
                  zmieniasz portfel raz w roku (albo nawet raz na 5 lat) z podatkiem Belki i bez
                  (i ile jesteś do przodu przy inwestycji np. 1000 zł miesięcznie po 20 latach).

                  > Co to znaczy unit-link? Fajnie się nazywa ten samochód, bezspornie najlepszy
                  spośród terenowych kabrioletów w kształcie żółwia z pyszczkiem myszy. Tylko
                  trochę za drogi.

                  To ma być argument? Naprawdę nie rozumiesz z czego wynika dodatkowy koszt w
                  przypadku unit-link? Przyznaj, że tego nie rozumiesz, to chętnie wyjaśnię.

                  >>Zrozum, że to jest Twoja prowizja.

                  Po pierwsze - skąd wniosek, że tego nie rozumiem? Po drugie - myślisz, że moi
                  klienci nie wiedzą, skąd się bierze moja prowizja? Kolejny argument bez sensu -
                  brawo, rozkręcasz się. Po trzecie - to ma być Twoja odpowiedź na moje pytanie?
                  Jak nie potrafisz odpowiedzieć sensownie to lepiej po prostu pomiń ten fragment
                  wypowiedzi, a nie silisz się na wycieczki osobiste.

                  >>Za dziesięć lat ktoś będzie likwidował mu Skandię. To jest po prostu taki typ
                  ludzi - podatny na manipulacje, zapracowany niedbały ignorant z konsumpcyjnym
                  stylem życia. Idealny klient;)

                  Dlaczego wyrwałeś z kontekstu fragment mojej wypowiedzi? Czytelników odsyłam do
                  cytowanego posta. Możesz mi wyjaśnić, jak to możliwe, że "niedbały ignorant z
                  _konsumpcyjnym_ stylem życia" sam wyszedł z inicjatywą zamrożenia środków na
                  kilkanaście lat?? Poza tym nie życzę sobie, abyś obrażał moich klientów (nawet
                  anonimowo).
                  Kolejna kwestia - zapewniam Cię, że za 10 lat nikt nie zlikwiduje mu Skandii, bo
                  w przeciwieństwie do agenta ING, ja _omówiłem_ z nim WSZYSTKIE warunki umowy
                  (szczególną uwagę poświęcając opłatom likwidacyjnym), ergo mój klient doskonale
                  wie, po co tą umowę założył i do czego ona służy. Rozumiesz różnicę?

                  >>Co do Skandii czy Aegona - radzę uważać. Przede wszystkim uważnie przeczytać
                  umowę, bo w Polsce jeszcze długo nie będzie tego zwyczaju, a to raj dla sprzedawców.

                  Pod tym się akurat mogę podpisać, bo sam zawsze namawiam swoich klientów do
                  dokładnego przeczytania warunków umowy, jakie zostawiam (abstrahując od tego, że
                  zawsze skrupulatnie je tłumaczę). Póki co tylko raz zdarzyło mi się, że na
                  spotkaniu serwisowym (niewielka zmiana alokacji na podstawie rekomendacji
                  Alfreda Adamca) ludzie (mili Państwo z wieloma literami przed nazwiskiem) zadali
                  mi kilka dodatkowych pytań, a moich oczom ukazał się regulamin z masą kolorowych
                  podkreśleń i adnotacji na marginesach:) Tak mnie to urzekło, że dałem im też
                  regulaminy kilku innych produktów tego typu (tych naszych + Nordei, Gerlinga i
                  jeszcze kilku), żeby sobie porównali jak ich najdzie:)
                  • Gość: tiki Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 16.09.08, 16:37
                    >>Oczywiście, że ryzyka. Mylisz się pisząc, że oszczędności powierzone są jednej
                    firmie. Skandia czy AEGON pełnią tutaj rolę tylko pośrednika.

                    Dokonujesz przewłaszczenia na 20 lat na pośrednika. Brawo! Bezpieczeństwo
                    gwarantowane.

                    >>Nabywając jednostkę uczestnictwa np. funduszu Templetona, w przypadku
                    rozwiązania (z dowolnych powodów) firmy AEGON, cały czas mamy jednostkę u
                    Templetona.

                    Tak się składa, że jednostki uczestnictwa nabywa Skandia do swojego majątku. To,
                    że klient widzi te jednostki na stronie Skandii jako przypisane jemu przez
                    Skandię, nie znaczy, że jest ich właścicielem.
                    Napisz bezpośrednio do jakiegoś funduszu z portfela klienta (np.ING) z
                    zapytaniem ile posiada jednostek. Napiszą że nie ma, bo to Skandia jest ich
                    właścicielem. Jeżeli klient byłby właścicielem jednostek uczestnictwa, to
                    dlaczego nie może ich wypłacić bez pośrednictwa Skandii? Zapytaj jakiegoś gościa
                    od szkoleń.
                    Z resztą, to jest właśnie istota umowy ubezpieczenia. Towarzystwo ubezpieczeń
                    chroni SWOIM majątkiem klienta dlatego potrzebne jest to przewłaszczenie środków.

                    > Przykro mi to mówić, ale niestety Twoje wyliczenia są nic nie warte, bo nie
                    uwzględniają najważniejszego czynnika - zmian alokacji PODCZAS inwestycji.

                    Nie zrozumiałeś obliczeń. Porównałem roczne koszty i roczny zysk z podatkiem,
                    czyli spieniężony. Czyli zakładam, że ZMIANA ALOKACJI następuje średnio raz w
                    roku. BO SPIENIĘŻYĆ ZYSK znaczy go OPODATKOWAĆ czyli w kolejnym roku robisz to
                    samo z kolejnym zyskiem, czyli na końcu już jesteś wolny od podatku. I właśnie
                    to porównuję do Skandii.

                    >> w przeciwieństwie do agenta ING, ja _omówiłem_ z nim WSZYSTKIE warunki umowy
                    (szczególną uwagę poświęcając opłatom likwidacyjnym), ergo mój klient doskonale
                    wie, po co tą umowę założył i do czego ona służy. Rozumiesz różnicę?

                    Rozumiem. Nie chciałem powiedzieć, że jesteś nieuczciwy. Tylko za 10 lat będą
                    nowe, lepsze produkty unit-link-maxi-pro i Skandia będzie do likwidacji. W tej
                    chwili ING ma też lepszą ofertę niż 10 lat temu. Skandia ma lepszą niż 5 lat
                    temu. Czy coś się zmienia dla starych klientów? Nie. Dlatego za 15 lat, gdy już
                    zapomną co im tłumaczyłeś będą siedzieć z kolejnym agentem ubezpieczeniowym albo
                    maklerem, brokerem czy pośrednikiem i zlikwidują przestarzałą Skandię. To jest
                    taki typ ludzi, którzy traktują oszczędzanie konsumpcyjnie, jako produkt (np.
                    unit-link). Za 10 lat będą jakieś nowości, więc znów je skonsumują. Oczywiście z
                    pełną świadomością.

                    Oczywiście uważam, że doradca finansowy to jest bardzo pożyteczny zawód, a nawet
                    konieczny. W dzisiejszych czasach ludzie zwyczajnie sobie z tym wszystkim nie radzą.
                    Jednak sens tego zawodu powinien być zupełnie inny. To nie inwestycja i finanse,
                    ale OCHRONA MAJĄTKU osobistego i rodzinnego jest celem takiej działalności.
                    Oczywiście oszczędzanie i emerytura także się w to wpisują. Doradca finansowy to
                    taki trochę prawnik, trochę finansista a trochę dobra ciocia. Dlatego powinien
                    to być wolny zawód z zakazem pobierania kurtażu od kontrahentów klienta.

                    Tymczasem zawód doradcy finansowego, zanim jeszcze zaczął funkcjonować, został
                    wepchnięty w struktury korporacyjnych maszynek do robienia pieniędzy, jak np.
                    Eefct+Skandia.
                    Gdy spojrzysz na swoją pracę z perspektywy czasu, sam dojdziesz do wniosku, że
                    ze swoją wiedzą, uczciwością i zaradnością mógłbyś z powodzeniem taki zawód
                    wykonywać i nieźle z niego żyć, rozliczając się z klientami za gotówkę. To jest
                    gwarancja obiektywizmu i spokoju sumienia. Niestety, tak już nigdy w Polsce nie
                    będzie, bo DF będzie znaczyć akwizytor, agent, naciągacz, w najlepszym razie
                    sprzedawca.
                    I myślę, że o to właśnie mają żal ci, którzy odeszli z Efectu. I Ty też kiedyś
                    dołączysz do tego grona i raz na jakiś czas zajrzysz na to forum.
                    Pozdro

                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 17.09.08, 03:38
                      Na wstępie od razu powiem, że niestety za późno usiadłem dziś do komputera, żeby
                      na wszystko obszernie odpowiedzieć (ale za to zarobiłem wieczorkiem ponad 4000
                      brutto, więc nie narzekam:). Natomiast jutro wyjeżdżam (robię sobie zasłużone
                      wakacje) i jeśli w ogóle będę odpisywał na posty, to tylko sporadycznie z lapka.
                      Jak wrócę nadrobię ewentualne zaległości.

                      >>Dokonujesz przewłaszczenia na 20 lat na pośrednika. Brawo! Bezpieczeństwo
                      gwarantowane.

                      Ty chyba nie czaisz na czym polega dywersyfikacja. Nawet inwestując z jedną
                      firmą (z Templetonen np.) mogę dywersyfikować ryzyko, korzystając z funduszy
                      opartych o nieskorelowanych (albo skorelowanych przeciwnie) indeksach.
                      Niezależność od konkretnej firmy/osoby zarządzającej oraz rynku to kolejny
                      stopień dywersyfikacji, jaki daje np. Skandia. Idąc Twoim tokiem rozumowania
                      można by powiedzieć, że dywersyfikacja w ogóle jest niemożliwa, bo jak będzie
                      wojna światowa to i tak wszystko stracę.

                      >>Jeżeli klient byłby właścicielem jednostek uczestnictwa, to dlaczego nie może
                      ich wypłacić bez pośrednictwa Skandii?

                      Nie o to chodzi. Skandia ma umowy handlowe z tymi firmami. Zastanów się jaki
                      sens miałyby opłaty likwidacyjne, skoro mógłbyś sprzedać jednostki kupione przez
                      Skandię bezpośrednio w ING np. Natomiast firmy umożliwiające Skandii korzystanie
                      z ich funduszy dbają o swoją renomę i uwierz mi, że gdyby Skandia zwinęła biznes
                      to mógłbyś odzyskać swoje pieniądze bezpośrednio z funduszy. W przyrodzie nic
                      nie ginie.

                      >>Nie zrozumiałeś obliczeń. Porównałem roczne koszty i roczny zysk z podatkiem,
                      czyli spieniężony. Czyli zakładam, że ZMIANA ALOKACJI następuje średnio raz w
                      roku. BO SPIENIĘŻYĆ ZYSK znaczy go OPODATKOWAĆ czyli w kolejnym roku robisz to
                      samo z kolejnym zyskiem, czyli na końcu już jesteś wolny od podatku. I właśnie
                      to porównuję do Skandii.

                      Ok, przyznaję, że w ogóle nie przeczytałem tych obliczeń:) Sorry ale sam wiesz
                      jak to forum wygląda - przeleciałem tylko te Twoje wzory wzrokiem, po czym
                      przeczytałem "konkluzję" i uznałem, że liczysz to, co już masa ludzi wcześniej
                      tutaj liczyło. Dlatego też błagałem abyś powiedział, że wyliczyłeś coś bardziej
                      sensownego:)

                      W każdym razie i tak się nie zgadzam z tymi założeniami. Abstrahując od tego, że
                      te obliczenia są błędne (nie kwestionuję ich logiki, bo jakoś zrozumiałem o co
                      Ci chodzi, tylko sposób zapisu - weźmy np. przedostatnią linię: 17%s = 2% >> 2%
                      _czego_?; procenty nigdy nie mogą być samodzielną częścią równania), przyjąłeś
                      złe założenia i niestety nie chce mi się teraz (jest po trzeciej, a rano mam
                      samolot) się nad tym rozwodzić. W dużym skrócie - po pierwsze błędem jest Twoje
                      twierdzenie, że 8,5% to dużo. Nawet portfel modelowy aktywnej alokacji w Skandii
                      (PM4), który jest przecież zachowawczy i nie robi dużego zysku, w ostatnie 6 lat
                      (od początku swojego istnienia) zrobił ponad 87%, co w procencie składanym daje
                      rocznie średnio 11%. A to tylko aktywna alokacja - niektóre fundusze
                      zrównoważone robią lepsze wyniki. Drugie błędne założenie polega na tym, że w
                      długofalowej inwestycji, posiadając łatwy dostęp do bogatego wachlarza funduszy
                      (z których część nie jest dostępna inną drogą w PL), z dużym prawdopodobieństwem
                      osiągniesz trochę lepszy zysk, niż inwestując bezpośrednio w jakiś "goły
                      fundusz" i zmieniając go co jakiś czas. O problemach natury czysto praktycznej
                      takiego rozwiązania nawet nie wspominam, zwłaszcza jak będziesz chciał
                      jednocześnie inwestować w np. 10 funduszy. Kolejna rzecz to opłaty konwersyjne
                      (wejście i wejście z funduszu). Więcej na ten temat piszę kolega Dariusz:

                      aii.pl/a15337-cala_prawda_o_inwestycjach_z_polisami.html
                      Zwróć uwagę szczególnie na tabelę pod koniec artykułu.

                      >>Tylko za 10 lat będą nowe, lepsze produkty unit-link-maxi-pro i Skandia będzie
                      do likwidacji.

                      Nie zgodzę się. Jeśli za 10 nie będę pracował (co jest prawdopodobne) i do
                      mojego Klienta przyjdzie inny gość, który będzie chciał mu zlikwidować Skandię,
                      to popełni on karygodne wykroczenie etyczne. W przypadku ING wartość wykupu
                      równała się wartości polisy, a Klient myśląc, że składa na emeryturę płacił za
                      ubezpieczenia i w rezultacie miał na polisie znacznie mniej niż wpłacił. Ze
                      Skandią taka sytuacja sie nie powtórzy. Za 10 lat gość będzie miał np. 70% zysku
                      i jaki sens miałoby w takim przypadku likwidowanie tej umowy i płacenie opłat
                      likwidacyjnych? Ekonomicznie żaden.

                      >>Gdy spojrzysz na swoją pracę z perspektywy czasu, sam dojdziesz do wniosku, że
                      ze swoją wiedzą, uczciwością i zaradnością mógłbyś z powodzeniem taki zawód
                      wykonywać i nieźle z niego żyć, rozliczając się z klientami za gotówkę. To jest
                      gwarancja obiektywizmu i spokoju sumienia

                      Po pierwsze doskonale o tym wiem. Po drugie mam czyste sumienie i uwierz lub nie
                      - nie mam problemów z obiektywizmem. Jak w danej sytuacji AEGON czy SKANDIA się
                      nie sprawdzi to ich nie zakładam. Ogólnie zaczynając pracę postanowiłem sobie,
                      że nigdy nie zrobię niczego, czego mógłbym potem żałować (a wiem, że niestety
                      wielu pracowników ma/będzie miało z tym problemy).

                      Na pewno _nigdy_ nie będę miał też "żalu" do Efectu (co za bzdura), bo nikt mnie
                      siłą do pracy nie ściągnął i wiem ile się tutaj nauczyłem i dalej się uczę. Jak
                      już niczego nowego nie będę się mógł nauczyć to zapewne poszukam sobie bardziej
                      rozwijającego zajęcia.
          • Gość: dodatek Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 14.09.08, 20:00
            Ostatnia sprawa, cytat z twojej wypowiedzi"
            tak np. fundusz Templetona oparty na papierach dłużnych rynku
            światowego (Global Bond Fund) robi średnio niecałe 10% rocznie
            bardzo stabilnego zysku, czyli więcej niż najlepsze (nawet obecnie,
            przy wysokich stopach) lokaty."


            To jest klamstwo! ponizej link do tego funduszu oraz uwaga,
            proponuje przeanalizowac ryzyko kursowe bo nie wierze ze macie opce
            na dolary. (36% inwestycji w dolarach)


            www.franklintempleton.pl/poland/jsp/content_ns.jsp?url=/funds/funds#

            i teraz twoja niewiedza jest czarno na bialym. chyba zapomniales
            dodac minusa przed tym 10%. Bez komentarza.
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 22:36
              Proponuję nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Widać ten pdf ze strony Templetona
              jest dla Ciebie za trudny - tutaj masz to samo na wykresie:

              www.franklintempleton.co.uk/uk/jsp_cm/funds/fdata/810_p_uk_en.jsp
              I jeszcze link do strony AEGONA:

              www.aegon.pl/u235/navi/32220
              Jak widać stopa zwrotu jest taka jak powiedziałem. Fakt, że część środków jest
              inwestowana w USD, może tylko pomóc inwestycji o horyzoncie czasowym >10 lat
              (tyle wynoszą w AEGONIE opłaty likwidacyjne), ponieważ dolar stoi teraz bardzo
              nisko w stosunku do euro. W związku z tym istnieje spora szansa, że inwestorzy
              zarobią nie tylko na samym wzroście ceny jednostki, ale też na kursie walutowym.

              Natomiast co do możliwości inwestowania bezpośrednio w dolarach, to AEGON daje
              takie opcje - a wierzyć sobie możesz w co chcesz.


              Ps.
              A co powiesz o naszym własnym funduszu (ION Fund Limited), który w ostatnie 11
              miesięcy (czyli od początku swojego istnienia) zrobił 17,7%? Dlaczego nie
              przyznasz, że jest to BARDZO dobry wynik przy obecnej koniunkturze? Znasz jakieś
              ciekawe alternatywy dla osób chcących odkładać od 300 pln miesięcznie? Jeśli
              znasz to się ze mną podziel, bo obrzucać błotem potrafi każdy.
            • Gość: cieszę się Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 22:40
              Cieszę się jako pracownik firmy Efect, że dyskusja na forum nie jest już taka
              jak dwa lata temu. Kiedyś można było poczytać o sprzedaży Skandii, teraz o
              specjalnie tworzonych przez Efect produktach. Kiedyś o tym jak to ludziom miał
              kaktus wyrosnąć na ręku jeśli staniemy się spółką akcyjną, dziś o bujnych
              plantacjach kaktusów. Kiedyś o doradcach, którzy zostawiali klienta samego, dziś
              o 630 m2 w prestiżowej lokalizacji i całym dziale TYLKO do obsługi klienta.
              Kiedyś o samochodach na popis kupionych w leasingu, dziś o setce takich
              samochodów i regularnie spłacanych ratach leasingowych z pieniędzy zarabianych w
              Efect. Na forum się zderzają się opinie ludzi, którzy pracują lata i budują na
              firmie swoje życie i narzekania "wykorzystanych", którzy pracowali max kilka,
              kilkanaście tygodni i nagle "rozgryźli" firmę. Co ja myślę? Nigdzie w Polsce nie
              ma takich możliwości rozwoju jak w tej firmie. Nigdzie dwudziestoparolatek nie
              jest w stanie zarobić takich pieniędzy. Co setny ma charakter by dać radę i nie
              pójść na skróty, co kończy się jęczeniem na tym forum jako "wykorzystany". Takie
              życie, pozdrawiam.
              • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 23:05
                Mądre słowa. Osobiście zastanawiam się tylko, kiedy ci wszyscy plotący androny
                krzykacze wreszcie zamilkną i przestaną utrudniać nam pracę. Jak koleś z TVN w
                magazynie Portfel będzie podniecał się wynikiem naszych akcji? Jak otworzymy
                bank z lepszymi warunkami niż banki zagraniczne? Jak pracownicy zaczną
                otrzymywać podstawy na poziomie kilku średnich krajowych i państwowe licencje?

                Czy dopiero wtedy, jak doradca Efect umówi się z ich rodzicami na spotkanie przy
                herbacie, podczas którego zoptymalizuje umowy ubezpieczeniowe, co przyniesie
                oszczędności kilkuset złotych miesięcznie, a parę dni później kredytowiec obniży
                ratę kredytu o drugie tyle, dzięki czemu gość wylewający na forum swoje żale
                będzie mógł wyjechać na swoje wymarzone wakacje. Oczywiście za to wszystko ów
                doradca weźmie 14 rekomendacji, a może nawet więcej :)
                • Gość: dEFECT Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 14.09.08, 23:17
                  Urwal sie watek Londynu i owych ,,specjalistwo" wiec ponawiam pytanie... i co do
                  wypowiedzi o ,,miesiecznej podstawie" siegajacej rzędu kilku srednich krajowych
                  - czlowieku! w Efect'ie nigdy nie bedzie podstawy! nigdy! a opowiesci o podbiciu
                  Slowenii, Estonii i kilku innych panstw mozesz zachowac dla siebie bo ja o tym
                  slyszalem juz 2 lata temu.. na dniach(byl wtedy grudzien 2006, moze listopad)
                  jeden z ,,doradcow finansowych" na meeting'u opowiadal mlodszym kolega, ze za
                  kilka dni wyjezda do Slowenii i otwiera biuro... minely prawie 2 lata i co? i
                  znowu slysze o podboju Balkanow! mam nadzieje kolego, ze jeszcze da sie Ciebie
                  odratowac i jakos ,,powrocisz" do codziennosci.. do zycia.. obudzisz sie ze
                  zlego snu o nazwie EFECT! Pozdrawiam
                  • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 23:32
                    Raczej się nie urwał, skoro odpowiedziałem na tamtego posta, nieprawdaż?

                    Co do podstawy dla doradców, to nie spodziewam się jej w perspektywie
                    najbliższych lat, ale kiedyś będzie na 100% (aczkolwiek jej wysokość celowo
                    wyolbrzymiłem - szkoda, że nie wyczułeś). Chociażby dlatego, że na pewno pojawią
                    się doradcy "stacjonarni" w punktach w stylu Złotych Tarasów. Tak samo, jak
                    podstawę (marną co prawda, ale zawsze) mają doradcy np. Open Finance.

                    Jeśli chodzi o zagraniczne rynki to przykro mi, że burzę Twój światopogląd, ale
                    "projekt Słowacja" już ruszył i jak tylko rozwój na tamtym rynku okaże się tak
                    dynamiczny jak przewidujemy, wchodzimy na rynki państw bałkańskich. "Niestety"
                    takie są fakty.

                      • Gość: cieszę się Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 00:03
                        ",,Niestety" ale to tylko Twoje gdybanie... prosze o dowody... jakis link
                        poswiecony temu ze EFECT dotarl na Slowacje? co z tym Londynem? dlaczego nie
                        umiesz mi udowodnic tego, iz EFECT jest w Londynie? dlaczego Slowenia miala
                        ruszyc w 2006 roku a nadal stoi w miejscu? aha... tak z czystej ciekawosci...
                        jakie biuro reprezentujesz? chodzi mi o miasto... "

                        Chłopie, nie ośmieszaj się jeszcze bardziej. Naprawdę chcesz dopiec Efectowi w
                        ten sposób: "ha, ha, mieli otworzyć Słowenię w 2006, a otwierają Słowację w
                        2008", jesteś żałosny. Tak przy okazji nigdy nie było planów biura na Słowenii,
                        nie wiem skąd ta informacja. Biuro w Londynie nie jest filią tylko placówką
                        badawczo-analityczną oraz siedzibą funduszu ION Limited Fund, który jest
                        własnością Efect, są tam cyklicznie wysyłani na szkolenia najlepsi pracownicy.
                        Biuro w Londynie nie jest to informacja którą ktokolwiek ma zamiar promować i
                        rozgłaszać bo niby po co? Co do Słowacji... zapiszę sobie link do Twojej
                        wypowiedzi, a za jakiś czas gdy ukaże się oficjalna informacja o biurze w
                        Bratysławie, pokaże Ci ją, a wtedy przy odrobinie przyzwoitości nigdy więcej nie
                        odezwiesz się na tym forum.

                        P.S. Problemy w typie "kiedyś ktoś rozbudził we mnie marzenia, ale im nie
                        podołałem i teraz mam głęboki żal i poczucie zawodu, co wywołuje we mnie chęć
                        zemsty" leczy się u psychologa lub psychiatry (zależnie od stadium). Wiem, że w
                        twojej głowie "ale im nie podołałem" zamienisz na "ale mnie oszukali" to właśnie
                        jeden z objawów. Lecz się póki nie jest za późno.
                          • Gość: :D Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.eranet.pl 15.09.08, 11:54
                            Tak słyszałem o biurze na Słowacji - kierownikiem będzie meango z centrali
                            Żabki - i to nie żart... Nic dziwnego - nie mają ludzi wykształconych i
                            znających się na biznesie w strukturach więc musieli kogoś pozyskać z
                            zewnątrz... Większość mądrych chłopaków się wyniosła i mówię tutaj o
                            kierownikach biur i okręgów. min 6 już odeszło... Zostali zmatoleni nieudacznicy
                            którzy wiedzą że dla nich poza efectem nie ma godziwej pracy... ale oczywiście
                            w całej firmie nie jest o tym głośno.
                            Co do Londynu - dziesiątki dużych funduszy inwestycyjnych mieści się w różnych
                            innych lokalizacjach niż najładniejszy budynek w mieście jak myślicie czemu - to
                            biuro jest dla juicu i picu... Denis tłucze to samo szkolenie o prezentacji
                            dużych zbiorów danych od 2 lat :D
                            a i tak i tak ta praco polega tylko n jednym - iść do kogoś do domu i wcisnąć mu
                            1 z 3 produktów na jak najwyższą składkę. cała otoczka nie wiele znaczy. jak
                            gó... zapakujesz w złotko dalej to będzie gó......
                            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 15.09.08, 20:41
                              Jeśli chodzi o kierownika biura na Słowacji to nie znam go i nie będę się
                              wypowiadał na jego temat. Co do braku wykształconych ludzi w strukturach -
                              oczywista bzdura, ośmieszasz się tylko takim gadaniem. Wielu partnerów (nie będę
                              wymieniał z nazwisk) ma wyższe wykształcenie (ekonomiczne), Kaczmarek (to
                              nazwisko wymienię, bo i tak padło już tutaj masę razy) jest po prawie (UW).
                              Natomiast twierdzenie, że w Efect nie ma ludzi znających się na biznesie
                              rozłożyło mnie na łopatki :lol: .

                              Dla ludzi z Efectu nie ma innej pracy? Żartujesz sobie? Wiesz ile firm (nawet
                              nie wiem skąd mają numer, pewnie od klientów) proponowało mi już pracę?
                              Twierdzisz, że nie znalazła by się inna praca dla gościa, który np. świeżo po
                              skończeniu SGH zarządza strukturą kilkudziesięciu osób i dostaje np. 50 000
                              przelewu? Otwórz oczy.

                              Biuro jest dla picu, bo mieści się w ładnym budynku? :lol: Jeszcze przed chwilą
                              to biuro w ogóle nie istniało - widzę, że zmieniacie linię ataku :lol: To może
                              DOK w Złotych Tarasach również będzie dla picu, bo budynek ładny?

                              Denis cały czas tłucze to samo szkolenie? Człowieku, odpowiedz mi na jedno
                              pytanie - widziałeś go w ogóle kiedyś na oczy??? Ile razy byłeś na jego
                              szkoleniu, że wypisujesz takie farmazony?

                              Wcisnąć jak największą składkę? Widziałeś kiedyś poprawnie zrobioną analizę
                              finansową? Osobiście NIGDY nie założyłem nikomu inwestycji na więcej niż 15%
                              dochodów i ZAWSZE oszczędzana kwota musi mieć oparcie w wolnych środkach (które
                              w dodatku wynikają z zawyżonych wydatków, bo zawsze zaokrąglam je w górę).

                              Co do "g....w papierku" to już pisałem na ten temat, i teraz mogę tylko
                              powtórzyć po raz trzeci prośbę o wskazanie lepszych instrumentów tego typu na
                              polskim rynku, albo chociaż lepszych instrumentów mogących służyć do budowania
                              długofalowych planów, skoro do kontraktów unit-link masz jakąś dziwną awersję
                              (wynikającą pewnie z niewiedzy). No dawaj, wskaż lepsze alternatywy, skoro taki
                              z Ciebie ekonomista.

                              Ludzie, zacznijcie wreszcie posługiwać się argumentami merytorycznymi -
                              zobaczymy, jak Wam to wyjdzie.

                              • Gość: :D Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 15.09.08, 23:21
                                Tak wielu partnerów nie ma to raz, A rzeczywiście Kaczmarek ma skończone studia
                                i jest jednym z niewielu osób ok w tej całej firmie.. znam osobiście wszystkich
                                kierowników biur i wiem jaki jest ich poziom wykształcenia i pojmowania świata a
                                nie mów mi że goście mający po 21 lat mają skończone studia a tacy prowadzą
                                biura... Nie liczy się wiedza a to jak dobrze ślepo się robi to co ci każą...
                                Wiedza 95% pracowników jest zastraszająco mała jeżeli chodzi o rynek finansowy
                                (a nie o sprzedażowe informacje o rynku którymi mają napakowane głowy) przykład:
                                1. "pewne znajdą się takie (niech będzie nawet i 5%), które przyniosą
                                większy zysk niż nasz ION" - taa ion najlepszy i nie ma nic lepszego na rynku...
                                jaasne
                                2. "Jednak
                                niezaprzeczalnym faktem jest, że są to najlepsze kontrakty unit-link dostępne w
                                Polsce i jedne z lepszych na świecie" Dobre :Fajnie się nazywa ten samochód,
                                bezspornie najlepszy spośród terenowych
                                kabrioletów w kształcie żółwia z pyszczkiem myszy. Tylko trochę za drogi.
                                Zgadzam się. Prawda jest taka że na produktach unit-link zarabiają tylko doradcy
                                - dokładnie tak samo było kiedyś z agentami CU,ING itd.
                                Odpowiedz co lepsze: naWIGator wealth solutions - 36% od 24.10.2007
                                same fundusze polskie i zagraniczne - mniejsze opłaty, ta sama dostępność np. w
                                Fortis, HSBC, Citi
                                lokaty na obecną sytuacje do 7,5%
                                "Wiesz ile firm (nawet
                                nie wiem skąd mają numer, pewnie od klientów) proponowało mi już pracę?"
                                Jasne - robić to samo w innej firmie możesz i pewnie znajdziesz prace taką.
                                Efect nie jest czymś co można z dumą wpisać w cv i nikogo nie będzie
                                interesowało jaki przelew dostałeś i ile umów ubezpieczeń jesteś w stanie wcisnąć...
                                50 000 jaassne...

                                Nie dlatego jest dla picu... ale mogło by być jak dziesiątki wielkich funduszy w
                                innym budynku ale lepiej mieć kilkadziesiąt m2 tam na pokaz. widziałem Denisa
                                jak był pierwszy raz Polsce i 2 razy byłem z moimi ludźmi w Londynie i wiem o
                                czym mówię..

                                "To może
                                DOK w Złotych Tarasach również będzie dla picu, bo budynek ładny?"
                                Z tego co wiem to nie złote tarasy tylko biurowiec Lumen obok...

                                Co do "g....w papierku" to już pisałem (...)lepszych instrumentów tego typu na
                                polskim rynku (...)skoro do kontraktów unit-link smaz jakąś dziwną awersję
                                (wynikającą pewnie z niewiedzy).(...) skoro taki z Ciebie ekonomista"

                                o unit linkach pisałem... ekonomistą i bankierem akurat jestem z zawodu i z
                                wykształcenia a takich jak ty uczyłem tego biznesu więc nie mów o mojej
                                niewiedzy... Chodzi mi o cudowną firmę w której pracujesz.. Jakiej otoczki,
                                misji społecznej, samochodów i mylnej wizji wielkich dochodów do której tylko
                                można dążyć i nigdy w efect nie da się osiągnąć jest to tylko i wyłącznie
                                akwizycja i chodzenie po domach... nic więcej.
                                Fj dążył do stworzenia oddanej zmatolonej sieci dystrybucji. I może dać wam
                                wszystko do sprzedaży - pastę do butów, unit-linki, kredyty a i tak będziecie to
                                sprzedawać
                                • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 16.09.08, 00:03
                                  Oho, zaczyna się demagogia. No to jedziemy...

                                  >>znam osobiście wszystkich kierowników biur i wiem jaki jest ich poziom
                                  wykształcenia i pojmowania świata

                                  No no, osobiście wszystkich kierowników... Nieźle. W dodatku pożałowania godna
                                  generalizacja. Coś jest nie tak z pojmowaniem świata WSZYSTKICH kierowników?
                                  WSZYSCY mają "złe" wykształcenie? Sam jestem na studiach (dzienne, państwowa
                                  uczelnia) ekonomicznych i jakoś na swoje pojmowanie świata też nie narzekam.
                                  Widzę, że przemawia przez Ciebie typowa dla tego forum frustracja.

                                  >> nie mów mi że goście mający po 21 lat mają skończone studia

                                  Dlaczego kłamiesz? Pokaż gdzie napisałem, że goście mający 21 lat mają skończone
                                  studia.

                                  >>taa ion najlepszy i nie ma nic lepszego na rynku..

                                  Nigdzie niczego takiego nie napisałem, czytaj może ze zrozumieniem (skoro tak
                                  wysoko cenisz swoją wiedzę i wykształcenie to imho wypadałoby się nauczyć tej
                                  umiejętności) - fakty są takie, że większość struktur jakie zapadły w tym roku
                                  osiągnęły gorsze wyniki niż ION. Są też takie, którym się udało i nigdy tego nie
                                  kwestionowałem. Problem jest taki, że jesteś kolejną osobą, która jest "mądra",
                                  bo potrafi czytać wyniki historyczne. Może wytypuj struktury, które zrobią takie
                                  wyniki w ciągu najbliższych lat, co?

                                  >>Prawda jest taka że na produktach unit-link zarabiają tylko doradcy

                                  Ten slogan jest już niemodny - wymyśl może jakieś własne argumenty, skoroś taki
                                  światły.

                                  >>Efect nie jest czymś co można z dumą wpisać w cv i nikogo nie będzie
                                  interesowało jaki przelew dostałeś i ile umów ubezpieczeń jesteś w stanie wcisnąć...

                                  Żebyś się nie zdziwił.

                                  >>50 000 jaassne...

                                  To żeś mi teraz zabił ćwieka. Znasz wszystkich kierowników, dwa razy (!) latałeś
                                  do Londynu ze "swoimi ludźmi" i kwota 50 tyś pln miesięcznie wydaję Ci się
                                  nieosiągalna? Przecież jeśli prawdą jest to co piszesz (w co bardzo wątpię), to
                                  musiałeś być bardzo wysoko w strukturze, a wtedy ten poziom zarobków nie
                                  powinien robić na Tobie wrażenia. Ja nie znam wszystkich kierowników, a
                                  pięciocyfrowe przelewy już dostawałem. Ktoś tu nieźle ściemnia i to czytelnikom
                                  pozostawiam ocenę, kto.

                                  >>mogło by być jak dziesiątki wielkich funduszy w innym budynku ale lepiej mieć
                                  kilkadziesiąt m2 tam na pokaz

                                  Na pokaz??? Jaki pokaz?! Gdyby było na pokaz, to wszędzie (łącznie ze stroną
                                  główną) miałbyś zdjęcia tego biura.

                                  >>Z tego co wiem to nie złote tarasy tylko biurowiec Lumen obok...

                                  Chcesz mnie zabić śmiechem? Mógłbyś się chociaż google nauczyć używać, o ile to
                                  nie nazbyt prymitywne narzędzie dla światowca Twojego pokroju. Budynek Lumen
                                  jest częścią kompleksu "Złote Tarasy", geniuszu. Chyba nikt z czytających nie
                                  myślał, że umieścimy DOK 630m2 pod tą szklaną kopułką, która przecieka przy
                                  gwałtowniejszych opadach :lol:

                                  >>Fj dążył do stworzenia oddanej zmatolonej sieci dystrybucji. I może dać wam
                                  wszystko do sprzedaży - pastę do butów, unit-linki, kredyty a i tak będziecie to
                                  sprzedawać

                                  Coś mi się wydaję, że Filipa to znasz tylko z opowieści...
                                  • Gość: :D Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 16.09.08, 21:10
                                    WSZYSCY mają "złe" wykształcenie - zdecydowana większość - w-wa 3 kosior któremu
                                    ktoś (o ile )napisał prace, Norbert d. po szkole podwórkowej, gość z lublina o
                                    maturce, Łukasz J. z gdyni po awf, gośc ze szczecina - 21 lat - matura jak
                                    wielu innych np. Fja
                                    jak 95% doradców po maturze albo na studiach typu biologia lub mechanika i
                                    elektrotechnika...

                                    "(..)jesteś kolejną osobą, która jest "mądra",bo potrafi czytać wyniki
                                    historyczne. Może wytypuj struktury, które zrobią takie wyniki w ciągu
                                    najbliższych lat, co"-
                                    albo o wyniki rzekomego iona w najbliższych latach...

                                    "Ten slogan jest już niemodny - wymyśl może jakieś własne argumenty, skoroś taki
                                    światły" -
                                    ten slogan wziął się z czystych faktów i prawdy...

                                    "a wtedy ten poziom zarobków nie powinien robić na Tobie wrażenia. Ja nie znam
                                    wszystkich kierowników, a pięciocyfrowe przelewy już dostawałem"
                                    od pięciu cyfr do 50 000 daleko to raz. a nawiąże do biznesowego wykształcenia -
                                    od przelewu do zarobku też daleko.
                                    nie wierze w 50tys ale przy takim poziomie trzeba robić min 30tys jednostek
                                    czyli min 40 osób pracujących. 1 lub 2 biura, telefony itd. jak zostanie po
                                    wszystkim 10.000 na czysto to i tak będę zdziwiony... a na spokojnym etacie
                                    można zarabiać tyle bez pracy 14 godzin na dobę, stresu i akwizycji po domach za
                                    to z wakacjami, samochodem opłaconym telefonem, laptopem, siłownią i opieką
                                    medyczna...


                                    "Coś mi się wydaję, że Filipa to znasz tylko z opowieści..."
                                    kiedy ja zaczynałem prace był jedyną osobą robiącą kółka pracy wiec baaardzo się
                                    mylisz...
                                    • Gość: ABC Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 17.09.08, 11:46
                                      Dlaczego nie piszesz, że Kasperuk jest po studiach prawniczych, że Michał Ch.,
                                      że jest po akademii ekonomicznej, że Woźniak i Kajetan też są po studiach? Jest
                                      naprawdę wielu chłopaków, którzy mają wyższe wykształcenie. Ci ktorzy przerwali
                                      studia, po prostu oddali sie w 100% swojej pracy, dzięki czemu szybko wdrapują
                                      się na kolejne szczeble ścieżki kariery. Wybierasz to co Ci pasuje, żeby wyrazić
                                      swoją flustrację. Słaby zawodnik zawsze bedzie psiaczył na tych, którym zazdrości.
                                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 28.09.08, 22:15
                                      Wróciłem... I widzę, że pojawiła się masa bzdurnych postów, napisanych chyba
                                      jedynie w celu zepchnięcia moich wypowiedzi z ostatniej strony. Oczywiście moje
                                      argumenty nadal pozostają bez odpowiedzi (to akurat było do przewidzenia).

                                      Odpowiadając na post ":D" - jeśli chodzi o wykształcenie doradców to pleciesz
                                      straszne bzdury. Wymieniasz ludzi z nazwisk, mimo iż nie masz o nich zielonego
                                      pojęcia. Argumenty typu "ktoś napisał mu pracę" zostaw sobie lepiej dla siebie,
                                      bo tylko się ośmieszasz.

                                      Co do tego, że większość doradców nie ma (jeszcze!) wyższego wykształcenia to
                                      nie wiem co w tym niewłaściwego - jak Ty w wieku 21 lat miałeś wyższe to
                                      gratuluję. Sam jestem studentem (państwowa uczelnia, dzienne) i wyższe
                                      wykształcenie będę miał za rok. Zdecydowana większość kolegów z biura (w tym
                                      moich pracowników) jest w trakcie studiów. Oczywiście są też tacy, którzy
                                      rzucili studia, widząc jakie perspektywy daje Efect. Są to osoby oddane pracy i
                                      do nich też nic nie mam - po prostu wybrali taką drogę. Bill Gates też rzucił
                                      Harvard, żeby rozkręcać Microsoft.

                                      Jeśli chodzi o te Twoje wyliczenia - kompletna bzdura. Nie wiem z czego wziąłeś
                                      40 tysięcy kosztów przy 40 pracownikach. Przy biurze tej wielkości kierownik
                                      okręgu ma jakieś 20 tyś kosztów, więc zostaje mu 30. Oczywiście często "na
                                      czysto" faktycznie zostaje 10, bo kosztem też jest leasing porsche i rata za
                                      apartament.

                                      Piszesz, że 10k to żadna rewelacja, bo tyle samo można mieć na spokojnym
                                      etaciku? Super, pokaż mi te spokojne etaciki z pensją 10k dla dwudziestolatka z
                                      maturą, w dodatku studiującego.
                    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 15.09.08, 00:03
                      Czy Tobie rzeczywiście wydaje się, że nie mam nic lepszego do roboty jak
                      "montowanie w corelu" dowodów mających Cię przekonać? Chcesz zdjęcie z plakietką
                      Efect na drzwiach Londyńskiego biura?? Czy tylko mnie wydaje się to żałosne? O
                      biurze w Bratysławie chętnie bym czegoś poszukał w necie, ale niestety nie znam
                      tego języka, więc musisz się zadowolić moim słowem. Za parę miechów być może
                      pojawi się link z głównej Efectu, chociaż nie sądzę. Mogę natomiast zapewnić
                      Cię, że jak będę miał jakieś "namacalne" dowody, to je tutaj wrzucę, specjalnie
                      dla Ciebie.
                • Gość: :) Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:34
                  funkcje społeczną? hm? a co mówisz klientom o przeszukiwaniu rynku dla
                  wyszukania najlepszej inwestycji kredytu? a potem w trakcje jazdy robisz
                  koncepcje na doradztwo i dostaje AXE/AEGON? co do struktur są bardzo dobrym
                  produktem tylko trzeba dobrze poszukać:) tak samo jak są dobre UFK i złe. Na tym
                  polega doradztwo żeby przeszukać rynek i mieć alternatywę dla klienta a nie
                  przyjeżdżać z jednym produktem. Klient powinien decydować. Efect jest jedną z
                  najlepszych firm jeśli chodzi o sprzedaż unit-linków i tego nikt im nie
                  odbierze. Tylko ma jedną wadę - firma opiera się na doradcach którzy nie mają
                  wystarczającej wiedzy. Najczęściej są po kilku dobrych szkoleniach o podstawach
                  rynku finansowego. A egzamin FECIFu proszę poziom był żałosny:) Planowanie
                  finansowe daleko idące naciąganie:) jeśli mamy porozmawiać o doradztwie proszę
                  zajrzeć na stronę www.nwai.pl . Znam pracownika tej firmy i jest to doradztwo
                  finansowe z prawdziwego zdarzenia. Pozdrawiam:)
                  • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 15.09.08, 21:26
                    Nie wiesz, na czym polega funkcja społeczna naszej pracy? To Ci powiem na czym -
                    otóż dzięki firmom takim jak Efect, za kilkadziesiąt lat ludzie dostaną godne
                    emerytury (tak jak to się dzieje od kilkudziesięciu lat na zachodzie). To tak w
                    skrócie, bo nie chce mi się rozwijać tego tematu - i tak wiesz swoje. Natomiast
                    społeczna funkcja "pozafinansowa" polega na tym, że pracując z ludźmi o różnych
                    profesjach i pozycji, jestem w stanie wykorzystać swoje kontakty zawodowe do
                    pomocy swoim klientom. I tak np. jak jeden mój klient potrzebował kiedyś
                    prawnika (sprawa rodzinna), innym mój klient pomógł mu "po kosztach". Jak
                    trafiam do kogoś kupującego mieszkanie, daje mu wizytówkę architekta wnętrz
                    (mojego dobrego klienta). I tak dalej.

                    Piszesz, że struktury bywają bardzo dobre - a kto temu zaprzecza? Oczywiście, że
                    _bywają_ dobre... Patrzysz na wyniki historyczne i jesteś mądry... Cofnij się
                    więc w czasie, załóż firmę i polecaj ludziom te nieliczne struktury, które np. w
                    zeszłym roku przyniosły wysoki zysk. Wiesz w ogóle na czym opierają się lokaty
                    strukturyzowane? Wiesz ile tam jest zazwyczaj dodatkowych warunków? (Np.
                    "gwarancja kapitału obowiązuje tylko w przypadku, kiedy indeks xxx znajdzie się
                    w czasie yyy w przedziale zzz-zzz punktów). Zabrania Ci ktoś rozpoczęcia
                    działalności polegającej na wybieraniu ludziom najlepszych struktur, skoro taki
                    z Ciebie specjalista w tym zakresie? Droga wolna... Powiedz nam może (bo ja np.
                    nie wiem), które z obecnie subskrybowanych struktur np. 4-letnich przyniesie
                    duży zysk. Zapewne znajdą się takie (niech będzie nawet i 5%), które przyniosą
                    większy zysk niż nasz ION - wskaż je więc, dogadaj się z firmami je oferującymi
                    i sprzedawaj, nic nie stoi na przeszkodzie... Albo lepiej - sam zacznij tworzyć
                    struktury i zostań milionerem, bo widzę, że Twoja wiedza w tym temacie jest co
                    najmniej wystarczająca...

                    Dalej piszesz już kompletne farmazony... Klient powinien decydować??? Czy jak
                    idziesz do lekarza to daje Ci on do wyboru 5 różnych koncepcji leczenia i mówi,
                    żebyś sam sobie wybrał najlepszą w Twoim przypadku? Gościu, zupełnie nie
                    rozumiesz o co tutaj chodzi. Ludzie nie mają wiedzy/czasu (a najczęściej i
                    jednego i drugiego), żeby samemu sobie przeanalizować produkty i wybrać
                    najlepsze dla siebie. Gdyby tak było, to nie bylibyśmy potrzebni, a ludzie
                    żyliby na znacznie wyższym poziomie. Wielu moich klientów ma wykształcenie
                    ekonomiczne (część z nich pracuje w branży i ma naprawdę dużą wiedzę o rynku),
                    ale nie mają oni po prostu czasu na znalezienie sobie optymalnego kredytu czy
                    planu emerytalnego, rozumiesz to?

                    Egzamin FECIFu? Człowieku, o czym Ty gadasz? Jaki "egzamin FECIFu"? FECIF nie
                    robi egzaminów - FECIF to organizacja czuwająca nad standardami pracy doradców
                    finansowych. Posiadanie przez Efect (jak i przez każdego doradcę) licencji FECIF
                    oznacza, że doradcy są szkoleni zgodnie z zaakceptowanym przez FECIF programem
                    szkoleniowym, a sama firma przestrzega pewnych zasad etycznych.

                    I na koniec ten link co podałeś... Co to miało być, gwóźdź do trumny Twojej
                    argumentacji, czy co? Czytałeś w ogóle czym się ta firma zajmuje? Pierwsze
                    zdanie ze strony głównej:

                    "Jesteśmy pierwszą w Europie Środkowej firmą wyspecjalizowaną w inwestycjach
                    alternatywnych dla osób zamożnych i instytucji."

                    Polecam zwrócić szczególną uwagę na trzy ostatnie słowa. My nie dzielimy ludzi
                    na "zamożnych" i "niezamożnych". Idąc tym tokiem rozumowania mógłbyś napisać, że
                    np. Private Banking w Noble Banku ma lepszą ofertę produktową... Sorry, ale dla
                    klientów z portfelem >3 mln nie sztuka tworzyć instrumenty na zamówienie. Nasza
                    misja jest zupełnie inna.
                    • Gość: tiki Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 15.09.08, 22:33
                      Wreszcie jakiś porządny post od Efect! No to trochę merytoryki, odpowiadam na
                      >>tekst<< gościa DoradcaFinansowy.


                      >> Poza tym sama idea parasola jednej konkretnej firmy nie wpisuje się w naszą
                      misję, zrozum to wreszcie. Oszczędzanie środków w oparciu o jedną firmę to nie
                      jest dywersyfikacja.<<

                      Dywersyfikacja CZEGO? Bo chyba nie ryzyka!
                      Tak się składa, że klient ma powierzyć prawie WSZYSTKIE przyszłe oszczędności
                      jednej firmie ubezpieczeniowej! To jest dywersyfikacja? Cytuję bankier.pl:

                      "Ogłoszenie bankructwa przez bank inwestycyjny Lehman Brothers bardzo pogorszyło
                      postrzeganie przez inwestorów spółek z sektora finansowego. Po marcowym upadku
                      Bear Stearns teraz wielu ludzi może pomyśleć, że nie istnieje firma „za duża, by
                      upaść”.

                      To są (były) firmy z dłuższą chyba tradycją niż Skandia. Skandia czy Aegon stają
                      się prawnie właścicielami pieniędzy klientów. Są zobowiązane wypłacić je na
                      określonych warunkach, ale nikt tego nie zagwarantuje. Bankowe depozyty
                      (przykładowo) chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny (do 100tys.zł). Możesz rozbić
                      milion na 10 banków - to jest dywersyfikacja.
                      Jeśli mówisz o dywersyfikacji szans na zysk, to w Skandii jest z założenia
                      niska, ale o tym za chwilę.

                      >> gdy np. w przypadku Skandii tego podatku nie płacisz na zakończenie
                      inwestycji wcale (i jesteś 19% do przodu).<<

                      Skąd masz takie wiadomości? Jeżeli "inwestycja" nie zakończy się śmiercią
                      ubezpieczonego, to podatek zapłacisz. Zadzwoń na infolinię. Podatek jest jedynie
                      odroczony.
                      A nawet jeśli nie, to jesteś do przodu 19% ale z zysku(!). A koszty tzw.
                      "zarządzania" płacisz od całości portfela, także w okresie spadków. Problem
                      sprzedawców Skandii polega na tym, że nie chce im się liczyć. Więc Cię wyręczę.
                      Poniżej dwa portfele, jeden ze Skandią drugi bez.

                      Zakładam, że
                      p - zgromadzone pieniądze
                      k - dodatkowe koszty zarządzania Skandii 2% (w gołych funduszach ich nie ponosisz)
                      s - stopa zwrotu z inwestycji
                      s*0,81 - stopa zwrotu obciążona podatkiem

                      Szukamy stopy zwrotu. Po lewej Skandia - portfel z zyskiem minus koszty, po
                      prawej portfel z zyskiem minus podatek
                      (p+p*s)-2%*(p+p*s) = p+(p*81%s)
                      98%p + 98%ps = p + 81%ps /:p
                      17%s = 2%
                      s = 8,5%

                      W trakcie inwestycji zyskujesz na podatku belki DOPIERO PO PRZEKROCZENIU 8,5%
                      stopy zwrotu! Żadna rewelacja, bo za 20 lat podatek i tak trzeba zapłacić.
                      Bardzo liberalnie potraktowałem koszty, bo doliczjąc "opłatę administracyjną)
                      11zł, gdy składka 300zł, to co miesiąc płacisz de facto od każdej składki 3,6%
                      opłaty.

                      >> Nikt nie twierdzi, że świat kończy się na Skandii czy AEGON. Jednak
                      niezaprzeczalnym faktem jest, że są to najlepsze kontrakty unit-link dostępne w
                      Polsce i jedne z lepszych na świecie. Nie podasz lepszego instrumentu, więc
                      lepiej skończ ten temat.<<

                      Co to znaczy unit-link?
                      Fajnie się nazywa ten samochód, bezspornie najlepszy spośród terenowych
                      kabrioletów w kształcie żółwia z pyszczkiem myszy. Tylko trochę za drogi.

                      >>Skoro tak to wyjaśnij mi proszę, dlaczego jednak takie instrumenty zakładają z
                      pełną świadomością tych opłat, hę?<<

                      Zrozum, że to jest Twoja prowizja.

                      >>Parę tygodni temu likwidowałem Klientowi założone 10 lat temu ING (Strategia
                      Lwa), na którym gość zebrał ponad 30 tysięcy (wpłacił ponad 40). Produkt założył
                      jako III filar i nie wiedział nawet ile idzie na ubezpieczenia, które wcale nie
                      były mu potrzebne.<<

                      Za dziesięć lat ktoś będzie likwidował mu Skandię. To jest po prostu taki typ
                      ludzi - podatny na manipulacje, zapracowany niedbały ignorant z konsumpcyjnym
                      stylem życia. Idealny klient;)

                      Nie chcę pisać o klimacie firmy, bo go zwyczajnie nie czuję. To jest trochę jak
                      z wiarą - albo ją masz, albo nie. Dla mnie "zatrudnianie pracowników" na umowę
                      zlecenie jest niepoważne. To jest 19-ty wiek. Nie ma urlopu, nie ma godzin
                      pracy, nie ma wynagrodzenia z pracę, tylko za zysk (efekty pracy).
                      Przedsiębiorca przenoszący całe ryzyko na swoich pracowników?
                      FJ powie Ci, że jesteś twardzielem, że prawdziwi faceci mają gdzieś umowę o
                      pracę. Ale świadczy to tylko o nim i firmie, że nie płaci ludziom za pracę.
                      Handel jak handel, ale z pracę się płaci. Wiem że Tora wyszła z mody, ale czegoś
                      trzeba się trzymać...

                      Podsumowując: polecam współpracę z firmą Efect, szczególnie pierwsze spotkanie.
                      Jest to pouczające przeżycie, można się wiele dowiedzieć i porozmawiać na
                      poziomie (przeważnie). Do rekomendacji nikt przecież nie zmusza, a spotkanie
                      jest za darmo. To jest kawał dobrej, społecznej roboty ze strony chłopaków.
                      Mówię to serio.
                      Co do Skandii czy Aegona - radzę uważać. Przede wszystkim uważnie przeczytać
                      umowę, bo w Polsce jeszcze długo nie będzie tego zwyczaju, a to raj dla sprzedawców.

                      Chciałbym, żeby DoradcaFinansowy ustosunkował się do moich obliczeń, bo jest
                      konkretne.

                      P.S.
                      Pokaż mi lekarza, który ma kontrakt z firmą farmaceutyczną na zyski ze swoich
                      recept.
    • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.09.08, 01:27
      Witam,

      Od razu (coby każdy mógł się odpowiednio ustosunkować do moich słów, bowiem
      zamierzam skierować je do osób myślących samo...nie i kto wie - być może
      również do moich klientów, którym zawsze polecam odwiedzić to forum) chciałbym
      zaznaczyć, że jestem pracownikiem firmy Efect Doradztwo Finansowe S.A. Pracuję
      od końca zeszłego roku, ale moja pozycja w firmie oraz poziom zarobków nie są
      tutaj istotne, ponieważ swoją wypowiedź oprę w głównej mierze o czystą logikę.

      Po...ę się też swoimi doświadczeniami i obserwacjami, gdyż uważam, że
      powinienem to zrobić, aby mieć czyste sumienie. Na wstępie chciałbym powiedzieć,
      dlaczego praktycznie w ogóle nie wypowiadają się tutaj osoby, pracujące dłużej
      niż parę tygodni. Pierwszym powodem (najbardziej oczywistym) jest poziom tej
      dyskusji, drugim zaś fakt, iż pracownicy (o czym wielu reprezentantów nie wie)
      mają zakaz wypowiadania się na tym forum. W tym momencie z premedytacją ten
      zakaz łamię (nie podpiszę się więc imieniem i nazwiskiem), licząc, że uda mi się
      dotrzeć do ludzi inteligentnych.

      Okej, dość tych wstępów, przejdźmy do konkretów. Zanim trafiłem na rozmowę
      kwalifikacyjną do Efectu, pogooglowałem trochę i oczywiście znalazłem to forum.
      Noc przed rozmową czytałem je kilka godzin (właściwie do świtu), bo wcześniej
      nic o firmie nie słyszałem (trafiłem jak wiadomo z rekomendacji). Pierwsze dni
      pracy zweryfikowały praktycznie wszystko co czytałem i moje wątpliwości zostały
      rozwiane. Teraz chciałbym sam na kilka zarzutów odpowiedzieć. Nie będę
      posługiwał się dokładnymi cytatami, gdyż nie chce mi się ich wyszukiwać - myślę,
      że każdy kto przeglądał to forum zrozumie o co chodzi.

      ZARZUT 1 - To jest firma krzak, na pewno szybko zniknie i zostawi
      klientów/pracowników na lodzie, a Filip przeleje utarg na Kajmany.

      Otóż ta "firma krzak" jest już (od września 2008) Spółką Akcyjną, a w trzecim
      lub czwartym kwartale roku 2010 na GPW będzie można kupić nasze akcje. Nie
      chcecie tyle czekać? Ok, inny przykład, prostszy do zweryfikowania - na początku
      listopada tego roku zostanie otwarty Dział Obsługi Klienta w warszawskich
      Złotych Tarasach. Będzie to 630 m2 wnętrz wyposażonych w stylu włoskim, gdzie
      nasi klienci (jeśli nie będzie im odpowiadało spotkanie w domu) będą mogli
      spotkać się ze swoim doradcą, patrząc na Salę Kongresową. Zaraz obok tej
      placówki siedzibę ma Private Banking BZ WBK, a ile coś Wam to mówi. Oznacza to
      tyle, że dla zwykłych zjadaczy chleba Efect zaoferuje standard obsługi na takim
      samym poziomie, co jeden z większych banków dla klientów dysponujących portfelem
      >500 000 zł + limit dochodów.
      Dział Obsługi Klienta funkcjonuje już z powodzeniem w Andersia Tower w Poznaniu
      i wg nieoficjalnych informacji ma być również w Sky Tower we Wrocławiu (za to
      jednak ręczyć nie mogę, bo tak jak powiedziałem - jest to bardziej plotka niż
      potwierdzone info). Owa "firma krzak" uruchamia też działalność na Słowacji,
      gdzie dosłownie na dniach zostanie otwarte biuro w Bratysławie (wejście na
      pierwszy rynek zagraniczny będzie wstępem do dalszej ekspansji na wschód -
      prowadzone już są rozmowy z partnerami w Rumunii, Estonii, Łotwie, itp.). Mamy
      też swoje biuro w Londynie (charakterystyczny budynek w kształcie cygara - jak
      ktoś był w Londynie to wie), gdzie na usługach Efect pracują najlepsi
      specjaliści, którzy tworzą nasze własne instrumenty inwestycyjne. Firma krzak,
      jaką kiedyś rzeczywiście był Efect (czasy, kiedy mieliśmy jedno biuro z paroma
      krzesłami już dawno minęły) będzie za parę lat największą firmą doradztwa i
      planowania finansowego w europie środkowo-wschodniej - to są plany (póki co
      spełniane przez Efect z nawiązką). Prawdopodobnie będziemy też mieli własny
      bank, a na zachodzie własne TU (nie chce wchodzić w szczegóły ponieważ nie
      jestem pewien, czy przypadkiem nie jest to tajemnica firmy).

      ZARZUT 2 - To zwykła akwizycja, polecacie tylko 3 produkty.

      Ba, powiem więcej. Jeśli chodzi o otwarte fundusze emerytalne (OFE), polecamy
      tylko jeden produkt. Sami sobie odpowiedzcie dlaczego. Zastanówcie się też, jak
      to się właściwie dzieje, że przez kilkaset stron byli pracownicy psioczą na
      ofertę i bredzą coś o tym, jakież to produkty AEGONA czy Skandii są słabe, a
      NIKT nie podał na tym forum żadnego lepszego.

      Garść faktów - Skandia działa od 150 lat, AEGON jest jeszcze starszy. Zarówno
      AEGON jak i Sk. otrzymuje rok w rok najwyższe oceny bezpieczeństwa i stabilności
      finansowej wystawiane przez najbardziej prestiżowe, niezależne agencje
      ratingowe. M.in. z produktów tych firm czerpią teraz swoje środki emeryci na
      zachodzie. W AEGONIE są fundusze, które albo w ogóle nie są dostępne w innych
      platformach, albo są dostępne od np. 100 tyś pln/euro/usd wkładu. Zresztą co ja
      się produkuję - przecież i tak wiecie lepiej, o wielcy inwestorzy.

      Poza tym chciałbym, aby każdy sobie odpowiedział na następujące pytanie - czy
      dobra firma doradztwa finansowego powinna posiadać w swojej ofercie produkty
      słabe, po to tylko, żeby było ich więcej? Zrozumcie, że jako firma niezależna
      Efect nie jest częścią żadnej grupy kapitałowej, ergo może wybierać do swojej
      oferty takie instrumenty, które są najbardziej konkurencyjne. Zapewniam, że
      jeśli na rynku pojawi się produkt lepszy od AEGONA czy Skandii, to pojawi się
      też w ofercie Efectu. Jeśli ktoś tutaj zechciałby to podważyć, to słucham
      argumentów. Dokładnie tak samo jest z OFE - po cholere nam w ofercie Pocztylion
      czy OFE AEGON, skoro nie są tak dobre jest ING? A propos...

      ZARZUT 3 - firma wcale nie jest niezależna, macie umowy z konkretnymi firmami

      Polecam posiąść umiejętność czytania ze zrozumieniem. Niezależność firmy nie
      oznacza, że nie może mieć żadnych umów z innymi firmami. Oczywiście, że mamy
      umowy - inaczej nie moglibyśmy pobierać prowizji. Jednak tworząc plan finansowy
      nie wybieramy konkretnych FIRM - wybieramy konkretne PRODUKTY. Inteligenty
      człowiek sam wyciągnie sobie wniosek, o czym świadczy fakt, iż polecamy
      instrumenty inwestycyjne AEGONA, a nie polecamy jego ubezpieczeń (takich
      stricte, odstawmy na bok zagadnienia prawne, bo fundusze w ofercie AEGONA też są
      ubrane w ubezpieczeniowy płaszczyk ze względu na korzyści podatkowe) czy OFE.
      Polecamy OFE ING, a likwidujemy (sam tylko w zeszłym tygodniu odwiozłem dwie
      takie rezygnacje do ING) Strategię Lwa, polecamy (czasem) terminowe ub.
      Allianza, a likwidujemy ich trzecie filary - czy tak zachowywałaby się firma
      zależna kapitałowo od którejkolwiek z w/w instytucji? Myślę, że to pytanie
      retoryczne.

      ZARZUT 4 - doradcy są źle wykształceni, nic nie potrafią i ogólnie nie można im
      ufać - to akwizytorzy.

      Wracając jeszcze na moment do akwizycji - akwizytorem można nazwać agenta
      AEGONA, Skandii, AXA czy ING. Taki człowiek najczęściej ma wiedzę tylko o
      instrumentach swojej firmy, a co gorsza musi je polecać, bo inaczej nie zarobi.
      Nie dotyczy to doradcy (planera finansowego) Efectu. Dlaczego? Ponieważ ja, żeby
      zarobić, nie muszę polecać jednej konkretnej firmy. Mało tego - nie muszę w
      ogóle niczego polecać, albo mogę wybrać komuś najlepszą lokatę, mimo iż nie
      dostanę z tego żadnej prowizji. Jak to możliwe? Ponieważ moja pensja jest
      uzależniona od ZADOWOLENIA klienta, które wyraża się w rekomendacjach. Doradcy
      "stacjonarni" - tacy, jacy siedzą w kilku szeroko rozreklamowanych firmach
      (czerwone, fioletowe, ogólnie te należące do konkretnych banków) bardzo często
      nie liczą się kompletnie z dobrem klienta (symulacje na kilkanaście czy nawet
      kilkadziesiąt procent, brak jakiegokolwiek badania potrzeby - zamiast tego
      czarowanie historycznymi wynikami i myślenie typu: "musi Pan to mieć, bo to
      robiło dobre zyski", zamiast "powinien Pan to mieć, ponieważ tego Pan potrzebuje
      do realizacji Pana celu"), ponieważ nawet jeśli będzie on niezadowolony (np.
      straci kasę, nieostrzeżony o ryzyku), to i tak przyjdzie nowy z ulicy. Takie
      podejście jest w naturalny sposób eliminowane z systemu rekomendacyjnego (jeśli
      ktoś ma probl
      • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.09.08, 02:46
        [Jest to dalsza część mojego postu, ponieważ osiągnąłem limit znaków]

        (jeśli ktoś ma problemy ze zrozumieniem tego systemu, albo zdań złożonych -
        słucham pytań).

        Nie twierdzę oczywiście, że nie pracują w Efect ludzie z marną wiedzą, którzy
        faktycznie nie potrafią wiele. Nie twierdzę też, że każdemu doradcy z naszej
        firmy można ufać. W każdej firmie znajdą się jednostki, które działają
        nieetycznie (Efect ma przynajmniej kodeks etyczny, na podstawie którego każdemu
        pracownikowi można podziękować za współpracę - w innych firmach z takim kodeksem
        się nie spotkałem). Ale pamiętajmy o kilku ważnych kwestiach...
        Firma inwestuje w każdego nowego pracownika duże pieniądze. Szkolenia
        merytoryczne są obecnie na naprawdę wysokim poziomie (na tyle wysokim, że jako
        jedyna firma w Polsce Efect otrzymał certyfikat FECIFu, a każdy doradca po
        zdaniu egzaminów otrzymuje licencję FECIF) i jeśli ktoś rzeczywiście chce, to
        już po paru miesiącach jego wiedza z zakresu działania rynku oraz planowania
        finansowego jest naprawdę duża. Organizowane co tydzień tzw. meetingi też bywają
        olbrzymim źródłem wiedzy, zwłaszcza od kiedy wprowadzono ich "odgórną
        standaryzację". Jednak abstrahując od tego wszystkiego - doradca finansowy to
        nie jest zawód, który zostawia się po przyjściu do domu za progiem. Dobry
        doradca szkoli się na własną rękę i to właśnie tacy dostają najlepsze
        rekomendację (a napisałbym kto z "celebrieties" jest naszym klientem, gdyby nie
        obowiązywała mnie tajemnica zawodowa). Wiele osób tutaj popełnia zasadniczy błąd
        w rozumowaniu, zakładając, że o opinii firmy świadczą najgorsi pracownicy,
        których kariera kończy po paru dniach/tygodniach/miesiącach. Otóż nie - markę
        Efectu budują stali doradcy, których wiedza naprawdę warta jest u...enia 14
        rekomendacji. Osobiście zdobywam nowe umiejętności każdego dnia i mogę szczerze
        powiedzieć, że przez ten niecały rok w Efect moja wiedza o rynku uległa
        zwielokrotnieniu, mimo iż wcześniej finansami się interesowałem. Wiem co
        sprzedaję (nie bójmy się tego słowa - to właśnie miał na myśli Jacek mówiąc, że
        to rodzaj "akwizycji"), ponieważ znam warunki również innych instrumentów. Znam
        warunki kilku innych wartych uwagi kontraktów Unit Link i wiem, że są gorsze od
        np. Aegona. Jeśli klient chciałby się zainteresować strukturami, również mogę mu
        u...ić wielu informacji na ten temat i omówić warunki np. wybranej lokaty
        strukturyzowanej. To samo tyczy się kredytów - posiadam wiedzę zarówno o
        konstrukcji prawnej umów, o "haczykach" w umowach itp., jak i o ofercie banków.
        Za swoją wiedzę wymagam 14 rekomendacji, o czym każdy mój potencjalny klient
        jest informowany w ciągu pierwszych 20 minut rozmowy - jeśli takie warunki są
        dla niego nie do zaakceptowania, to się żegnamy. Co jest nie fair w takim
        układzie? Jeśli cokolwiek w przebiegu Analizy nie spodoba się klientowi, nie
        u...i rekomendacji. Jeśli zaś uzna, że jestem osobą kompetentną i wartą
        polecenia, poleca mnie dalej i wszyscy są zadowoleni. Jak widzicie, system
        rekomendacyjny w naturalny sposób "wymusza" zdobywanie wiedzy i stałe
        podnoszenie jakości pracy - w przeciwnym razie owa praca szybko się kończy.
        A dlaczego do pracy przyjmowane są osoby bez wiedzy i doświadczenia? Bo
        najważniejsza jest CHĘĆ zdobycia tej wiedzy - Efect daje szanse praktycznie
        każdemu - ilu da radę to zupełnie inna kwestia. Z mojego doświadczenia wynika,
        że na 10 przeprowadzonych rozmów kwalifikacyjnych, tylko jedna osoba utrzyma się
        dłużej niż rok i rozpocznie karierę kierowniczą. Ale nikt nie mówi, że ten zawód
        jest prosty.
        Ja zawsze jestem w stanie spotkać się agentem CU czy innym doradcą u klienta i
        przedstawić swoje argumenty - jeśli ktoś przedstawi lepsze rozwiązanie problemu,
        możemy wdrożyć je w życie (inna sprawa, że jeszcze nigdy coś takiego mi się nie
        zdarzyło - w przypadku jednego klienta 3 razy umawialiśmy się z agentem Amplico
        i zawsze coś mu wypadało;)).
        Powtórzę raz jeszcze najważniejszą kwestię - gdyby ludzie nie byli zadowoleni z
        pracy naszych doradców, to nie mieliby oni rekomendacji i firma nie mogłaby się
        rozwijać w tak fenomenalnym tempie (nie istnieje w tym momencie firma, która
        mogłaby nam zagrażać). A w 8 lat wchodzimy na giełdę dosłownie od zera - to
        chyba o czymś świadczy.

        ZARZUT 5 - Chodzi tylko o sprzedanie długofalowej inwestycji, nie o pomoc klientowi.

        To jest oczywiście kompletna bzdura. Od dawna istnieje w Efect dział kredytowy,
        który zajmuje się analizą umów kredytowych i bada opłacalność refinansowania.
        Nawet jeżeli refinansowanie jest dla klienta nieopłacalne, pomagamy wynegocjować
        z bankiem klienta niższą marżę. Oczywiście pomagamy też wybrać optymalny kredyt
        w przypadku nowych zobowiązań - obecnie umowy są podpisane z bodajże 5 bankami,
        ale jeśli pojawia się na rynku nowa, ciekawa oferta to natychmiast jest ona
        polecana. W Złotych Tarasach będzie też dział poświęcony ubezpieczeniom majątkowym.
        Poza tym rzeczywiście lwią częścią naszych obrotów są długofalowe inwestycje,
        ale są one zakładane tylko wtedy, kiedy są dla klienta potrzebne. A jeśli nasze
        społeczeństwo ma za kilkadziesiąt lat osiągnąć taki poziom życia jak na
        zachodzie, to nic dziwnego, że bardzo często takie umowy są potrzebne i nasi
        klienci o tym wiedzą.

        ZARZUT 6 - No ok, ale dlaczego polecacie tylko fundusze? Czemu nie surowce,
        akcje WIG20, inwestycje w nieruchomości rynków wschodzących albo hodowle marihuany?

        Osoba pisząca coś takiego nie ma najwyraźniej dużej wiedzy o funduszach i ich
        różnorodności. Zarówno Skandia jak i Aegon ma w swojej ofercie specjalistyczne
        fundusze oparte np. o konkretne surowce czy sektory rynku. Np. fundusz Black
        Rocka oparty na złocie zrobił ponad 30% zysku w dokładnie ten sam okres czasu (1
        rok), w którym WIG spadł o 30%. Natomiast inwestycji bezpośrednio w akcje nie
        polecamy, ponieważ jest to zwyczajnie zabronione.

        ZARZUT 7 - Pieniądze klientów są zarządzane nieprofesjonalnie.

        Kiedyś rzeczywiście można było tak powiedzieć, ale tylko w przypadku, kiedy
        niedoświadczony doradca przekroczył swoje kompetencje i samo...nie brał się za
        tworzenie portfela. Takie praktyki są tępione cały czas. Obecnie portfele dla
        klientów tworzy analityk Noble Banku i doradca inwestycyjny, Pan Alfred Adamiec,
        a w niedalekiej przyszłości ruszy osobny dział, który na bieżąco będzie ustalał
        alokację portfeli pod kątem analizy konkretnego klienta.
        Poza tym, w ofercie AEGONA pojawił się już (jest od sierpnia) nasz własny
        fundusz hedge, który rok temu debiutował na giełdzie w Irlandii. Jest to fundusz
        unikalny na skale światową i jest dostępny w PL wyłącznie dla klientów Efect. Od
        30 września 2007, kiedy fundusz wystartował, jego zwrot to 17,7% (wg ostatniej
        wyceny z sierpnia - wycena podawana jest na koniec miesiąca, żeby inne firmy nie
        mogły poznać zasady działania funduszu). Fundusz nie jest zależny od żadnego
        rynku i przez te 11 miesięcy był tylko jeden miesiąc, w którym fundusz przyniósł
        stratę (a chyba nie muszę mówić, co się działo przez ten czas na rynkach
        światowych). Celem funduszu ION jest osiąganie stabilnego wzrostu na poziomie
        średnio 20% rocznie niezależnie od koniunktury. Wyniki IONa przyciągnęły już
        kilkadziesiąt milionów euro wkładu instytucjonalnego. Jako ciekawostkę można
        dodać, że pracownicy Efect będą mogli lokować w tym funduszu środki bez żadnych
        opłat.

        ZARZUT 7 - Efect wykorzystuje pracowników.

        To jest już kompletna farsa. Po pierwsze, wykonując pracę, którą bardzo lubię,
        pomagając ludziom, z którymi jestem potem w serdecznych stosunkach i którzy
        polecają mnie przyjaciołom oraz rodzinie, nie czuję się wykorzystywany.
        Zwłaszcza dostając za to pięciocyfrowy przelew. Po drugie polecam się zastanowić
        nad pewną sprzecznością, która wręcz wali po oczach na tym forum. Otóż masa osób
        uskarżała się na fakt, że jeśli klient rozwiąże umowę, to trzeba oddać
        prowizję. Te osoby przyznały się tym samym do tego, że nie podoba im się praca,
        ponieważ nie mogą oszukiwać
        • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 13.09.08, 03:29
          [Dalsza część postu]

          [I przy okazji ERRATA do postu wyżej - oczywiście zarzut o wykorzystywaniu
          powinien być oznaczony numerem 8, ale już się pogubiłem]


          Te osoby przyznały się tym samym do tego, że nie podoba im się praca, ponieważ
          nie mogą oszukiwać klientów i czerpać z tego kasy.

          Weźmy to na logikę: z jednej strony ludzie piszą, że dla doradców Efectu nie
          jest ważne dobro klienta, tylko prowizja ze sprzedaży produktu, z drugiej strony
          natomiast pada zarzut, że Efect jest be dla pracowników, bo jeśli klientowi nie
          spodoba się produkt, to całą prowizję trzeba oddać. Gdzie tu sens pytam? Jaki
          cel mieliby mieć doradcy Efect w polecaniu niekorzystnych rozwiązań, skoro jeśli
          klientowi coś się nie spodoba to prowizje trzeba oddać??? Nie przyszło Wam
          przypadkiem do głowy, że tak pomyślany system prowizyjny nie służy do
          wykorzystywania pracowników, tylko do zapewniania klientom wyższej jakości
          usług? To jest pewnego rodzaju samokontrola - jeśli doradca przeoczy jakąś
          opłatę/ważny punkt regulaminu to musi się liczyć z tym, że straci całość
          prowizji, w związku z tym będzie swoją pracę wykonywał najlepiej jak potrafi. Mi
          np. ŻADNA umowa jeszcze nie "zlapsowała", a podpisałem ich kilkadziesiąt.
          Dlaczego? Bo za każdym razem robiłem na analizie dokładne badanie potrzeb i
          planów klienta, poparte skrupulatnie wykonanym bilansem, a na spotkaniu
          doradczym krok po kroku omawiałem wszystkie koszty (ze szczególnym
          uwzględnieniem opłaty likwidacyjnej) i regulaminy. Jeśli robiłem symulację to
          zawsze na MAX 10% w skali roku (minus opłaty), a w większości przypadków na 8% -
          opłaty, czyli na poziomie niższym niż obecne lokaty. Koledzy z konkurencji robią
          symulacje na kilkanaście % (a widziałem już na ponad 20) i często "zapominają"
          wspomnieć o kosztach, ale jest tego bardzo proste wytłumaczenie. Otóż doradca
          "czerwonych" czy "fioletowych" (albo innych "stacjonarnych" placówek) NIE MUSI
          oddawać swojej prowizji w przypadku późniejszej rezygnacji z umowy (a
          przynajmniej tak powiedział mi mój klient, doradca w "czerwonych"). Taka jest
          właśnie różnica między doradcą Efectu działającego w oparciu o polecenie
          zadowolonego klienta, a gościem siedzącym za biurkiem i czekającym, aż ktoś
          przyjdzie z ulicy.

          Kolejny argument "za wykorzystywaniem" to brak jakiejkolwiek podstawy . Ludzie,
          przecież to chodzi dokładnie o to samo. Brak podstawy = ciężka i skuteczna
          praca. Kasa = zadowolenie klienta. Brak zadowolenia klienta = brak kasy = brak
          słabego pracownika. I o to właśnie chodzi. Poza tym dobry doradca i tak ma
          "podstawę" chociażby z tytułu kredytów jego klientów obsługiwanych przez dział
          kredytowy czy zmian OFE. Nie wspominając już o tym, że średnio po roku pracy
          rozpoczyna się karierę kierowniczą, gdzie o "podstawę" nie trzeba się już
          martwić, o ile potrafi się rozwinąć dobrą strukturę. A dobra struktura =
          struktura dobrych doradców = takich, z których klienci są zadowoleni. Dlatego
          osobiście podczas rozmów kwalifikacyjnych mówię otwarcie, że jeśli komuś zależy
          na łatwych pieniądzach i nie zamierza rozszerzać swojej wiedzy i troszczyć się
          o swoich klientów, to nie ma u mnie dla niego miejsca. I tutaj dochodzimy do
          kolejnej istotnej kwestii - każdy kierownik jest inny, ergo zasady i nawyki
          każdej struktury/biura też się trochę różnią. Jednak klient zawsze ma prawo
          zadzwonić na infolinię/helpdesk i poprosić o innego doradcę, jeśli nie jest
          zadowolony. Ważniejszy jednak jest fakt, że jeśli nie jest (nawet po jakimś
          czasie) zadowolony, to powie o tym osobom jakie polecił i cała "gałąź
          rekomendacyjna" się urywa. Zatem polecenia są największą gwarancją jakości dla
          klienta, bo każdemu doradcy na nich zależy, w związku z czym będzie robił
          wszystko, żeby klient był zadowolony.


          Pojęli???

          Jeśli nie to słucham pytań, ewentualnie bluzgów pod moim adresem.


          Ps.
          Elaborat ten spłodziłem głównie dlatego, że przez to forum parę dni temu nie
          mogłem pomóc człowiekowi, któremu miałem obniżyć ratę kredytu o ponad 640 zł
          (9-letni kredyt w PKO) i zoptymalizować (czyt. wywalić) umowy kompletnie
          bzdurnych ubezpieczeń (m.in od śmierci współmałżonki, której nie posiadał) -
          dzięki temu moglibyśmy uzbierać mu jakieś pieniądze na emeryturę. Gość napisał
          do mnie smsa, że mam nie odzywać się do jego znajomych (też z kilkuletnimi
          kredytami) ani do niego, bo przeczytał coś w internecie na temat firmy i nie
          chce mieć z nami nic wspólnego (mimo, iż wcześniej dzwonił do mnie z
          podziękowaniami, po tym jak rozmawiał z naszym kredytowcem). Takich przypadków
          miałem już w sumie trzy (całe szczęście większość moich klientów potrafi
          myśleć), więc zrozumcie, że staramy się pomóc ludziom, którzy sami nie mają
          wiedzy o rynku, a przez oskarżenia bez pokrycia jakie tutaj padają ludzie ci
          potrafią przestać nawet odbierać telefon. Dziękuję za uwagę.

          Pozdrawiam,
          Doradca Finansowy


          WAŻNE - Jeżeli twierdzisz, że coś z tego co napisałem mija się z prawdą to
          CZEKAM NA TWOJE _ARGUMENTY_! Jeżeli nie masz argumentów i potrafisz napisać
          tylko, że mam wyprany mózg, to najlepiej nie pisz nic.
      • Gość: dEFECT Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 14.09.08, 22:48
        ,,mamy też swoje biuro w Londynie (charakterystyczny budynek w kształcie cygara
        - jak
        ktoś był w Londynie to wie), gdzie na usługach Efect pracują najlepsi
        specjaliści, którzy tworzą nasze własne instrumenty inwestycyjne" -
        hahahahahahaahahahahahahahahahahahahaha nie ma to jak uśmiać się po pachy na
        koniec nudnej niedzieli... jakieś dowody kolego na to iż EFECT ma tam swoje
        biuro a zwłaszcza grono specjalistów?
          • Gość: dEFECT Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.icpnet.pl 14.09.08, 23:21
            Sam widziales to biuro? hmmmmmmmmmmmmm... zadowalajacy argument.. przekonales
            mnie... jak klient Ci sie pyta dlaczego wybrales fundusz xxx a nie yyy dla niego
            to tez odpowiadasz w podobnym tonie? ,,Wybralem dla Pana xxx poniewaz widzialem
            kila reklam w telewizji i wydaje mi sie, ze firma ktora ma pieniadze na reklame
            jest firma dobra, tak jestem pewien, firma xxx to jest to" - a teraz prosze o
            100 rekomemandacji do panskich znajomych za fachowa ,,ankiete" finansowa...
            • Gość: DoradcaFinansowy Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 14.09.08, 23:51
              Po pierwsze wierz lub nie, ale bardzo rzadko klienci pytają, dlaczego akurat te
              fundusze, a nie inne. To jest kwestia wzajemnego zaufania, więc możesz nie
              zrozumieć. Natomiast jeśli ktoś pyta o zasadność danego składu portfela
              odpowiadam, że dla niego jest to dobre rozwiązanie i takie jest moje zdanie jako
              doradcy finansowego. Zazwyczaj nic więcej nie trzeba mówić, chociaż zawsze noszę
              ze sobą stosowne wykresy.

              Jeśli chodzi o nasze biuro w Londynie, to nie odpowiedziałeś na pytanie.
              Myślisz, że fundusz ION stworzył Filip Jacek dla picu? Wydaje Ci się, że środki
              tam inwestowane trafiają na jego konto w Szwajcarii czy na Kajmanach? Jeśli tak,
              to dalsza dyskusja z Tobą nie ma niestety żadnego sensu. Jeśli nie, to połącz
              fakty. Fundusz jest notowany na Wyspach, a jego zarządzającym jest angielska
              firma z siedzibą w Londynie. Efect też ma tam biuro, chociaż oczywiście nie jest
              to oddział, w którym pracują doradcy finansowi.
    • Gość: STRASZNA FIRMA!!! Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 23.09.08, 19:00
      ja tez chcialem zrezygnowac ale jak sie dowiedzialem (bo ten
      akwizytor jak go okreslacie mi nic nie powiedzial) ze chcac zerwac
      umowe musze sie pozegnac z wplatami to dalm sobie spokoj i siedzie w
      tym shitcie. za poltora roku zawiesze wplacanie. firmy ogolnie nie
      polecam. zero fachowosci. mam uraz do firm malo znanych a czytajac
      to forum tylko sie wkurzam ze nie wszedlem tu wszedziej bo gdybym o
      nich wiedzial to co tu jest napisane to bym nigdy nie podpisal umowy
      za ich posrednictwem. TA FIRMA JEST STRASZNA!