Gość: J.S.
IP: *.stansat.pl
12.01.06, 15:20
Chciałbym zarejestrować działalność gospodarczą. Wstępnie myślę o
wyszukiwaniu polskich producentów, usługodawców dla firm zagranicznych,
pośrednictwie handlowym etc. Temat narodził się kilka miesięcy temu, gdy
podczas rozmowy ze znajomym, okazało się, iż zachodnia firma jest
zainteresowana kupnem w Polsce używanych urządzeń dla określonej branży.
Urządzenia są drogie, więc nawet jeżeli raz na kwartał uda mi się coś
ciekawego znaleźć, będzie to bardzo opłacalne. Koszty działalności,
przynajmniej we wstępnej fazie są niskie (głw. internet, tel., paliwo etc.).
Ze względu na ceny, nie wchodzi w grę skup i odsprzedaż, ale prowizja.
Próbuję zainteresować tę firmę również polską rodzimą produkcją (ot, odrobina
patriotyzmu i mały wkład w walkę z bezrobociem) - w końcu są w Polsce niszowi
producenci, wytwarzający produkty światowej jakości. Wstępnie zrobiłem już
akcję mailingową do kilkuset firm, znalazłem kilka ciekawych tematów. Jeżeli
coś z tego wyjdzie to chciałbym prowadzić działalność gosp. Liczyłem na
dotację z Urzędu Pracy (max. ok. 12 tys. zł) na zakup m.in. laptopa,
drukarki, skanera, aparatu cyfrowego etc. Okazało się jednak, że na taki typ
działalności (pośrednictwo) dotacja nie przysługuje. Nie przysługuje również
na doradztwo gospodarcze, usługi transportowe, przetwórstwo rolno-spożywcze
etc. Zastanawiam się więc co dzieje się ze srodkami publicznymi
przeznaczonymi na promocję zatrudnienia i rozwój przedsiębiorczości. Z jednej
strony trąbi się o niewykorzystanych funduszach unijnych, z drugiej tworzy
się biurokratyczne bariery dla ich pozyskania. Ciekawe ile osób obsługuje
system dotacji i ile to kosztuje i jak się ma w relacji do wydatków na
dotacje oraz liczby osób, które je otrzymało. Najciekawsze jest to, że o
pomocy z EFS mogą kompletnie zapomnieć osoby będące bezrobotnymi dłużej niż
24 miesiące. Tymczasem od dawna wiadomo, iż głównym problemem polskiego
bezrobocia jest fakt, iż jest ono długotrwałe (nie ma przepływu, rotacji). Co
więcej, wszystkie badania pokazują, iż powyżej 2-3 lat pozostawania bez
pracy - ludzie wypadają poza nawias społeczny, zwłaszcza ci po 50-tce.