Dodaj do ulubionych

Ile można "wyciągnąć" na kawiarence?

01.02.06, 22:40
Mam na oku lokal do wydzierżawienia na malutką kawiarenkę (5 stolików plus
ogródek). Czynsz dzierżawy został ustalony na minimum 2 tys. netto.
POwiedzcie, proszę, czy da się z takim czynszem "uciągnąć"? Przecież do tego
dochodzą jeszcze inne stałe koszty.. Nie mam pojęcia jaki będzie obrót.
Spodziewam się, że brak konkurencji i miły nastrój panujący w mojej
kawiarence zapewni mi jakiś ruch, ale czy czynsz nie jest za duży? Jest to
małe miasteczko (16 tys. mieszkańców), ale w sezonie jest trochę więcej.
Proszę, pomóżcie. Do poniedziałku można składać oferty. Co robić???
Beata
Obserwuj wątek
    • Gość: olli Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.06, 12:08
      niestety, czynsz jest za duzy zeby wogole na niego zarobic. 2000zl w 16 tys.
      miescie to cena kosmiczna, do tego piec stolikow? Nawet sie nie zabieraj to tego..
      Bardzo odradzam. Przez kogo zostal ustalony ten czynsz?
      Pozdrowienia
      • aw271 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 12:18
        Policz sobie ile musialbys miec dziennie ludzi, zeby wyrobic na sam czynsz. W
        moim 45-tysiecznym miescie sa dwie kawiarenki i ledwa przeda. Swoja droga u nas
        dostep do internetu jest za grosze, stale zlacze 49 zl i tyle.Kto by tam lazil
        po kawiarenkach.
        • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 13:05
          To nie ma być kawiarenka internetowa ale zwykła, z kawą, deserami, miłą
          atmosferą.
          • Gość: tatek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 13:06
            nie zabieraj się za to.Napewno popłyniesz.Za wysokie koszta,
            • Gość: Sebek Wprowadź PIWO i AUTOMATY do gier to ... MOŻE, MOŻE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:05
              Ktoś chce mieć przyzwoitą pensyjkę dzieki Twojej naiwności. Jak masz wyżyć tylko z tej kawiarenki to daj sobie spokój. Ten biznes jest dobry dla osoby która może sobie pozwolić dokładać do tego interesu co najmniej przez 1 rok!
            • Gość: ttyyyuuy Przykład z życia -absurdalne czynsze IP: *.man.bydgoszcz.pl 08.02.06, 01:08
              Przykład z życia. Otórz tez swego czasu wynajmowaliśmy lokal za 700 zł/msc.

              Po rocznym okresie właściciel zarządał 800 zł/msc. Niby mała podwyżka, ale
              umówiliśmy się z nim na 700 przez minimum 2 lata. I zrezygnowaliśmy, bo w małym
              miasteczku i tak te 700 zł wydawało nam się dużo (lokal około 50 m2).

              I tak się rozstaliśmy, kolejnych naiwnych szukał "tylko" 4-5 msc.
              Stracił więc na tym jakieś 3 tys. zł, tylko dlatego, że zamażyło mu się 100 zł
              wiecej by drapać się po bebzonie. Bo koles krętacz, jedzie na rencie a sprawny
              jak mało kto.

              Także te twoje 2 tys. zł wydaje mi się kosmiczną kwotą, za tak małe lokum i w
              tak małym miasteczku.
              Najlepiej miec swoja własnośc niestety....

              pozdro
              a-tapety.xx.pl
          • ama18 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 05.02.06, 07:48
            2000 zl to kosmiczna suma, dodaj jeszcze wyposazenie - min.10000 zl , pomysl o
            czymś innym .Moja kalkulacja - zwrot kosztow za czynsz -to minimum 10
            klientów
            dziennie , którzy piją kawe za 3 zl.A gdzie amortyzacja ! Za 1000 zl cznszu
            można wchodzic !Powodzenia
      • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 12:59
        Jest to obiekt Urzędu Miasta. Podobno wszyscu dzierżawcy obiektów miejskich
        płacą taki sam czynsz.. I jakoś przędą. Ale w lokalu nie ma nic. Trzeba w niego
        jeszcze sporo zainwestować. Urząd proponuje umowę na trzy lata. Bez gwarancji
        przedłużenia umowy i wcześniejszego jej rozwiązania.
        • aw271 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 14:22
          Sorry, nie wiem skad mi sie to wzielo, internetowa. Jesli nie masz w okolicy
          dobrej cukierni,a punkt dobry to moze byc. Ale: musisz cos wymyslec oprocz kawy,
          herbaty i ciastek. Jakies fajne desery. Na przyklad koktajle owocowe, oczywiscie
          super gofry, lody, a zima cos cieplego, jablecznik na cieplo. Tyle ze sama nie
          dasz rady. W moim miescie(tyle ze to turystyczne miasto), dziala taka
          kawiarenka, galke lodow maja po 1,5 zl, ale ja zawsze tam chodze, bo sa tak
          pyszne, ze taniej sie nie oplaca. Postaw na jakosc. Rozne rodzaje kaw?
          • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 16:14
            Niestety SANEPID dopuszcza tam tylko "produkcję która nie wymaga obróbki
            wstępnej surowca". Lokal był kiedyś cukiernią. Boję się, że nie uda się
            przeforsować owoców na coctaile. Ale o dobrych deserach myślę poważnie. Sanepid
            jest instytucją, którą trzeba oszukiwać. Ich przepisy są tak restrykcyjne, że
            nie sposób ich wszystkich przestrzegać. A gofry są po sąsiedzku. Najlepsze w
            Polsce. Mają jakąś tajemną recepturę, że nie da się z tą jakością konkurować :)
            • Gość: Olli Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.06, 17:21
              Widze, ze rozmarzylas sie na dobre i przed Toba wizje pelnej kawiarenki pachnaca
              kawa, ciastkami, owocami. Sami grzeczni, ladnie ubrani ludzie ...
              zejdz troche na ziemie. Nastepnym punktem jest to ze po trzech latach nie masz
              gwarancji ze umowa zostanie przedluzona, a wiec nawet jesli kawiarenka bedzie
              super prosperowac to umowy Ci nie przedluza, jesli tak to cena dzierzawy bedzie
              duzo wieksza.
              Pomysl jeszcze o tym, ze w polsce kolezanki raczej chodza do siebie "na kawe" a
              nie do kawiarni, zwlaszcza w mniejszych miastach.
              Na tym forum otwieranie kawiarenek i knajpek "z klimatem" jest bardzo popularne,
              rzeczywistosc wyglada zupelnie inaczej.
              Pozdrowiena
              Pozdrowienia
              Olli
              • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 02.02.06, 23:41
                Tak właśnie to widzę, grzeczni, ładnie ubrani ludzie ;) Ale jeszcze ładniejszy
                lokalik. Właśnie namierzyłam projektantkę wnętrz, które od dawna robiły na mnie
                wrażenie. Na pewno wypieści mój lokalik tak żeby koleżanki chciały u nas
                plotkować, a panowie przychodzili sobie na poranną kawkę z codzienną prasą...
                No takie jest moje pobożne życzenie :)
                • aw271 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 03.02.06, 11:16
                  Bez przesady, jakby kazdy tak myslal, to nic by nikt nie otworzyl. Znam bardzo
                  dziwny przypadek:sklep spozywczyny a wokol Biedronka, Netto i PoloMarket.
                  Sklepik super dziala, znam wlascicielke, od kiedy sa wkolo markety sklep lepiej
                  prosperuje. Okoliczne spozywczaki przeniosly sie w inne miejsce, a ludzie ktorzy
                  wychodza z marketow, a czegos zapomnieli dokupuja po drodze w sklepiku mojej
                  znajomej, przynajmniej tak sobie to tlumaczymy:))
                  Moi rodzice maja sklep motoryzacyjny w Swinoujsciu, jest tam ich 14 sztuk, to
                  mala wyspa, czyli konkurencja duza. Ojciec twierdzi, ze teoretycznie nie
                  powinien sie utrzymac, lokal na "zadupiu" w bramie,ale prosperuje calkiem dobrze.
                  Oczywiscie trzeba uwzglednic konkurencje i trzezwo ocenic swoje szanse, ale nie
                  rezygnuj z marzen. Kazdy biznes to ryzyko. Lepiej cos robic niz siedziec w domu
                  i narzekac.
                  • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 03.02.06, 14:36
                    Cenię sobie każdą uwagę. Sama chciałabym się jakoś zniechęcić, ale dopiero co
                    przeliczyłam dochód za zeszły rok i przekroczyłąm limit potrzebny
                    do "wychowawczego". W tej sytuacji i tak musiałabym zacząć szukać pracy. To
                    może popracuję u siebie? W małej przytulnej kawiarence ze zbyt wysokim
                    czynszem..
                    • Gość: msize Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.02.06, 20:03
                      generalnie jesli to umowa na 3 lata.. to smierdzaca sprawa.
                      2 sprawa to przyklad znajomych. w podobnej miejscowosci kanjpa w rynku, alkohol,
                      jedzenie, uroczy wystroj, inwestycja we wnerze calkiem spora.... zaluja do dzis.

                      sttale koszty + zus to moze byc samobojstwo. moze tez byc to strzal w 10...

                      pzdr
                      • Gość: nowy Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 18:35
                        Ryzykowna jest umow na 3 lata. Wlasnie po takim okresie moga byc widoczne
                        pierwsze zyski, a moze sie okazac ze umowa nie zostanie przedluzona a nawet
                        jesli to przy znacznie wyzszym czynszu. Druga sprawa. Sam mieszkam w malym
                        miasteczku, troche wiekszym niz 16 tys i jedynie restauracja sie tutaj uchowala,
                        wszelkie proby zalozenia kawiarni albo pubu konczyly sie zawsze tak samo. W
                        pobliskim Poznaniu to zupelnie co innego, ale specyfika malego miasteczka jest
                        zupelnie inna i trzeba by to wziac pod uwage. Tutaj kazdy sie liczy z groszem a
                        Ci ktorych stac odwiedzaja kawiarnie a nawet puby niejako "przy okazji" wyjazdu
                        do Poznania albo wrecz specjalnie jada w sobote wieczorem do pubu. Moze akurat
                        kawiarnia by wypalila, ryzyko wielkie ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana
                        :) zycze powodzenia
                • Gość: mat Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.toya.net.pl 04.02.06, 16:56
                  Mam duze doswiadczenie w gastronomii,lokal w centrum milionowego miasta,300m2 i
                  powiem Ci daruj sobie,choc zrobisz jak zechcesz...
                • Gość: Byly >Gnieznianin Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.netcologne.de 05.02.06, 12:16
                  W Gnieznie przy rynku jest taka piekna kawiarenka, nazywa sie "Kresowianka".
                  Wystroj wnetrza - marzenie! Co z tego, jak klienteli w niej niema? Czy
                  wlasciciele maja duzy zysk - smiem watpic. Prosze skontaktowac sie z
                  wlascicielem "Kresowianki", a napewno udzieli wyczerpujacych wiadomosci.
                  Pozdrawiam B.Gnieznianin
                  • Gość: Bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 18:22
                    Kiedyś w Busku-Zdroju spotkałem kuracjusza z Gniezna, który sie obraził na
                    buskie kawiarnie bo obowiązuje w nich zakaz palenia. Może to jest jakiś powód?
            • Gość: chuckd Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.chello.pl 04.02.06, 14:46
              Jezeli gofry sa po sasiedzku to moze warto byloby z nimi sie dogadac? Ich klienci chetnie do gofra napija sie dobrej kawy, a Twoi klienci do herbaty z przyjemnascia zjedza gofra- ja bylbym wkurzony gdybym musial przechodzi z jednego lokalu do drugiego... Moze wspolny ogrodek na lato, moze wspolne karty i towar podawany miedzy saba na zapleczu tak zeby nie trzeba bylo burzyc scian i pakowac sie w budowlane sprawy? Trzeba kombinowac ale taka spolka moze wyjsc wam tylko na dobre- nikt na tym nie straci.
              • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 21:38
                No, nie aż tak bardzo po sąsiedzku. kioski dalej. Ale gofry są tylko w
                sezonie. Przyszło mi do głowy, żeby dogadać się z babą na resztę roku w sprawie
                jej gofrów. A może już jej się nie będzie chciało prowadzić biznesu (to starsza
                pani) i sprzeda recepturę...
            • Gość: Bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 19:56
              W Kielcach jest kawiarenka o nazwie "Wesoła Kawka". Jest dosyc mala, ale zawsze
              sie tam mase ludzi przewija, sekretem jest chyba dobra lokalizacja (cicha
              uliczka w centrum) oraz serwowane napoje (przedewszystkim kawy) wysmienity mus
              bananowy, fikusne lody i naprawde klimnatyczny wystroj.Aha... wieczorem tez
              jest klientela gdyz nie chrzczone piwko serwoja. Obrot maja, mimo ze wysoki
              czynsz (centrum) i nie jest to duzy lokal.
              Potraktoj to jako podpowiedz.
              • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 21:41
                Ja też zamierzam postawić na jakość. I mieć własne specjały. Ale nie wiem czy
                to wystarczy. Oczywiście już wiem, że na taki czynsz się nie zgodzę.
              • Gość: ida Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.orange.pl 04.02.06, 22:10
                bolek, wierze, ze obrot maja, ale czy maja dochody???
                • Gość: Bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 18:17
                  no cóż właściciele wyrobili sobie renomę więc mają nielichych klientów, to i
                  cenki mają ciut wygórowane.
                  • Gość: Bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 18:19
                    W naszym kraju ludzie nie wstydzą się snobizmu.
                    • ice100 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 11.02.06, 22:47
                      mają pewnie dochody, gdyż dostać się do Wesołej Kawki w kielcach w sobotę po 15
                      to marzenie ściętej głowy ;P

                      ja z Wrocławia ale na pogaduchy zawsze do Wesołej idę ...

                      sekretem też jest ich magia :) raz oblali mnie gorącą herbatką.. zdarza się..
                      ale po kliku miesiącach nawet zawsze dostawałam herbatkę na koszt firmy ...
                      to się nazywa profesjonalizm
        • emelem1 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 11:44
          kwakwa33 napisała:
          Urząd proponuje umowę na trzy lata. Bez gwarancji
          > przedłużenia umowy i wcześniejszego jej rozwiązania.

          te 3 lata to jest chore, jak Ci nie wypali to będziesz za frajer płciła czynsz
        • karolinki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 16:21
          > Urząd proponuje umowę na trzy lata. Bez gwarancji
          > przedłużenia umowy i wcześniejszego jej rozwiązania.

          trzy lata to zbyt duze ryzyko jak dla mnie

          K.
        • Gość: es Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:24
          Czynsz 2000 netto to 2440 brutto, ZUS dla początkujacych to chyba 300 zł a
          światło, prąd, itd, itd...
          To że wszyscy tam przedą moze znaczyc, że po prostu mielą pieniądze nie majac
          zysku i pokrywaja jedynie koszty.
          Na słodyczach nie wyżyjesz, na piwie..moze?
          Ale generalnie odradzam
        • ice100 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 11.02.06, 22:41
          miej pomysł na lokal, a na pewno, nawet w tak małym mieście znajdziesz chętnych,
          ważne jest, zeby ni ograniczać się do tego, co jest w innych miejscach :)

          co do wystroju, wyposażenia pamiętaj o tym, ze teraz (kwiecień) jest kolejny
          porjekt Unijny, możesz spokojnie wyciągnąć z niego trochę kasy na inwestycje...

          możesz też postarać sie o fundusze na start (czyli np. w urzędzie pracy 10 tyś
          na rozkręcenie biznesu) niby to mało, ale zawsze na początek może być...

          pomyśl o pomyśle na lokal, moze jakieś wieczory na jakiś temat, moze jakiś Klub
          (poetycki itp)
          to przyciąga ludzi i daje możliwości na dodatkowy zarobek

          bo lokal i tak masz, powinno się go zająć w pełnym wymiarze godzin, zeby się
          zwrócił, żeby można zarabiać

          trzymam kciuki
      • Gość: KINA Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: 212.75.114.* 14.02.06, 10:55
        CHYBA NIE MOŻANA
    • scrutator Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 03.02.06, 20:08
      Nie ryzykuj.
      Nie dlatego, ze to jest zly pomysl, tylko dlatego, ze nie kontrolujesz takiego
      interesu i za duzo masz do stracenia. Mam bardzo duze doswiadczenie w
      prowadzeniu roznego rodzaju firm i przedsiewziec i podstawowa zasada przy
      otwieraniu takich firm - to zbadanie na ile ktos moze Cie wykolegowac.

      Tutaj niestety masz szanse przeciwko Tobie. Jest tak poniewaz wariant malego
      obrotu stawia Cie w sytuacji duzego obciazenia czynszem i malej dynamiki
      wzrostu - co powoduje duze obciazenie praca i w efekcie niezadowolenie - a z
      drugiej strony - jesli Ci sie powiedzie - to ponosisz nadmierne ryzyko podwyzki
      czynszu i rozwiazania umowy.

      Najwazniejszym elementem takiego stalego punktu gastronomicznego jest jego
      marka i przywiazanie klientow. Nie ma watpliwosci, ze stali klienci sa
      najwazniejsi. Jezeli przez 3 lata wyrobisz sobie szyld, to jest bardzo
      prawdopodobne, ze ten lokal zabierze Ci szwagier wojta albo radny, albo zona
      radnego - albo mafia. Przerabialem osobiscie wariant z podpaleniami lokalu
      produkcyjnego pod parasolem policji w takim malym miesteczku. Byly pobicia,
      straszenie, konflikty, kradzieze, kontrole itp.

      Jedyne rozwiazanie dla Ciebie to posiadac wlasny lokal, ktory - byc moze nalezy
      wykupic na kredyt - choc i tak nie masz wtedy gwarancji - ze bank nie wystawi
      takiego lokalu na sprzedaz po naglym i niespodziewanym wezwaniu do splaty
      kredytu wbrew umowie kredytowej.

      Musisz miec kontrole nad swoim interesem. Bo interes to interes, a
      nie "kawiarenka w kwiatki". Zwlaszca w Polsce, gdzie jest dziki zachod a nie
      Europa. Mysle, ze duzo bezpieczniej jest pojechac na rok do pracy za granice i
      kupic taki lokal na wlasnosc. Jesli nie ten - to jakis inny. Ilosc Twojej
      poswieconej pracy wyjdzie Ci wtedy zdecydowanie na korzysc.
      • Gość: gosc Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 21:20
        i to jest właśnie typowe myslenie polaka - wyjechac za granice! a wyjeżdżajcie,
        róbcie z siebie murzynów od brudnej roboty, w Polsce tez mozna sie dorobić!
        trzeba tylko wszystko dobrze zaplanować,przeanalizowac, wybadac rynek, łatwo
        nie jest ale za to jestes na swoim a co do kawiarenki to z tym czynszem jest to
        oczywiscie niewypał, do tego 16 tys mieszkańców..... za mało, dolicz sobie do
        tego inwestycje na których po tych 3 latach stracisz jakies 60% a mamna mysli
        koputery
        • Gość: marcin Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: 87.206.204.* 03.02.06, 21:42
          i to jest własnie typowe zachowanie Polaka - nie przeczyta dokładnie, a wymądrza
          się. Chodzi o zwykłą kawiarnię, a nie internetową.
          • Gość: krzanek Re: Ile można "wyciągnąć" ? - musisz policzyć. IP: *.chello.pl 03.02.06, 22:06
            Napisz biznes plan, jesli nie umiesz to poczytaj:
            www.cneb.pl/a/newsletter (zamow newslettera) to nie jest trodne a
            pozwoli Ci odpowiedzieć samemu na Twoje pytanie. Pamietaj zeby to zrobic zanim
            zainwestujesz chocby zlotowke i bys zrobil to "na zimno" czyli nie podchodz do
            tematu zbyt osobiscie. Jesli starczy ci entuzjazmu to za kilka dni bedziesz
            wiedzial ile "ciastek" musisz sprzedac by to Ci sie oplacalo.
            Ile metrow kw. ma ten lokal ? Czy probowales rozmawiac z zarzadca o mozliwosci
            zmniejszenia czynszu, w koncu poprawiasz jego standard (moze da sie nazwac to
            remontem i wywalczyc zwolnienie lub chociaz znizke na jakis czas). No i okres
            na jaki jest podpisana umowa jest troche niepowazny. Warto sprawdzic czy inni
            wynajmujacy tez tak maja, sprobuj sie zaprzyjaznic z kims kto ma taka umowe z
            miastem.
            Pomysl jest fajny ale trzeba go przygotowac, nic na zywiol - szkoda kasy.
        • marcin_witkowski A co masz do zagranicy...? 04.02.06, 12:09
          W rzeczywistosci to nie wina obywateli ze lepiej wyjechac za granice. Wszelkie
          procedury administracyjne w tym ZUS nie sprzyjaja prowadzeniu dzialalnosc
          gospodarczej, koszmar zaczyna sie juz od samego otwarcia jakiegos interesu, a
          potem klopot to wyrobienie na ZUS, ktory jest strasznie wysoki juz nawet w
          porownaniu do zwyklych zarobkow( w normalnych krajach UE podatek i ubezpieczenie
          zabiera jakies maximum 25%od calego zarobku, w polsce ZUS to cala minimalna
          pensja).
          Mieszkam za granica od 3 lat, wlasny kawiarnie otwarlem po dwoch latach w
          centrum miasta, i o dziwo wszelkie formalnosci zalatwilem w JEDEN DZIEN, a
          jeszcze jakbym chcial moglbym to zalatwic elektronicznie.Kawiarnia posiada duzy
          wybor kaw, ciast, koktaili, ciastek i przeroznych deserow, moja kawiarnia
          serwuje rowniez piwo i wina. Pomimo ze moj zawod to ciastkarz-cukiernik
          produkcji wlasnej nie mam lecz sie zaopatruje.
          Porownianie prowadzenia interesu POLSKA-ZAGRANICA mam duze, gdyz w polsce
          rowniez prowadzilem dzialalnosc, i powiem tylko jedno: interes w polsce to
          OGROMNE ryzyko, kiedys tak nie bylo, jeszcze z jakies 6-8 lat temu mozna bylo
          otworzyc doslownie BYLE CO, ale dzis niestety ludzie sa w polsce za biedni, jak
          ktos juz to tutaj na forum wspomnial: W POLSCE NA KAWE CHODZI SIE DO KOLEZANKI A
          NIE DO KAWIARNI. Ja na czynsz i tzw polski ZUS "zarabiam" w przeciagu dwoch dni,
          a czasami nawet bywa ze nawet w jeden, bo ludzie jak maja ochote to poprostu
          wpadaja cos przekasic, w polsce jak ma sie ochote na ciastko to sie je kupuje do
          domu(o ile ma sie akurat wtedy pieniadze), za granica wpada sie do kawiarni,
          zamiawia ciastko do tego kawe czy wino, bo taki wydatek to NIESTETY albo tyle
          samo wyniesie co w polsce po przeliczeniu na zlotowki, albo nawet ciut mniej, a
          juz nie bede wspominal o zarobkach.
          Autorce tego Tematu, radzilbym wpasc do jakiejs mozliwie przyszlej
          konkurencyjnej pobliskiej kawiarni, zamowic kawe(dobra), i jakies ciastko i
          deser. Pobserwowac ile ludzi wpada do tej kawiarni, co zamawiaja a nastepnie
          zaplacic ten rachunek i pomyslec czy ten interes sie oplaci. Bo z moich
          obserwacji co zauwazylem tydzien temu bedac na urlopie w polsce to FIASKO, zbyt
          malo ludzi odwiedza kawiarnie i restauracje, w ciagu godziny potrafi pojawic sie
          tylko parka mlodych zakochanych i zamowia tylko kawe. A z klienta ktory wpada
          cos zjesc probuje sie wydusic maksymalnie tyle ile sie tylko da by zwrocic sobie
          jakis koszta.
          Ale, jedyne co jeszcze widze ze moze sie udac to otworzyc poprostu zwykla
          KNAJPE, ladnie ja urzadzic, czasami mozna to zrobic wcale nie ponaszac zbyt
          wygorowanych kosztow jak np: gole cegly, drewniane stoly itp. Piwo polacy pic
          lubia, i pija je juz bardziej kulturalnie. Ryzyko pozostaje jeszcze jedno: jesli
          knajpa zbyt dobrze bedzie prosperowala: ktos przyjdzie po pieniadze lub ja
          podpali, ale to sie moze zdarzyc nawet z kawiarenka, a nawet jest ryzyko wieksze
          bo kawiarnie wypromowac jest trudniej.
    • Gość: MAr Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.06, 22:48
      Za takie pieniądze - umowa minimum na 5 lat, a na dodatek z możliwością
      wcześniejszego wypowiedzenia przez C i e b i e, ale już nie przez wynajmującego.
      W innym wypadku, zainwestujesz w lokal, nie zdążysz zarobić, a ktoś Cię
      "wykoleguje".
    • Gość: Bartosz Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.icpnet.pl 03.02.06, 23:01
      2 tys? Kosmos! U mnie w Poznaniu (600 tys, ludzi) możesz wynająć lokal 80 m
      kw. w okolicach 1500 zł i to w nienajgorszej lokalizacji! (o centrum nie mówię,
      bo tam rzecz jasna dużo drożej)Pomysł na kawiarenkę dobry, nawet w malym
      miasteczku, ale znajdź normalną cenę wynajmu.
      • Gość: ida Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.orange.pl 04.02.06, 10:15
        bartosz- tez jestem z poznania i od 2 lat szukam lokalu w celu przeniesienia
        sklepu. 80m za 1500 w logicznym miejscu??? jeszcze sie nie spotkalam. na
        bezsensowenej glogowskiej lokale tej wielkosci chodza po 3-7 tys- zalezy od
        polozenia.
        wracajac do kwakwa- i tak nie uwierzysz, bo zawsze sie ma nadzieje " a wlasnie,
        ze mi sie uda". niestety to petla na szyje- maly lokal, w malej miejscowosci,
        wysoki czynsz...
      • Gość: Bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 20:11
        "Panstwo" nie sprzyja obywatelowi w tym kraju. Jak tak dalej pojdzie to
        wszystko zaorają i zasieja trawe dla niemieckich krów.
    • Gość: funia3 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.orange.pl 03.02.06, 23:12
      kwakwa33, niestety olli ma racje i to naprawde w 100%. mieszkam w duzym miescie
      akademickim i od 3 lat prowadze sklep z herbata i kawa.oczywiscie
      wysokogatunkowa. tez mi sie wydawalo. wkrotce go zamkne. jestem zmeczona
      psychicznie i fizycznie. nie mam juz sil walczyc o przetrwanie. nie bede
      podcinala ci skrzydel, bo kazdy musi sprobowac, zeby wiedziec jak jest ciezko i
      jak duzy smutek ogarnia czlowieka gdy jednak nie zaskakuje. pewnie zaraz ktos
      mi wyskoczy, ze to co pisze jest typowo polskie itd, ale naprawde sie staralam-
      mielismy duzy asortyment, zamawialam towar, jesli tylko byl chociaz 1 klient na
      niego, mielismy karty stalych klientow, ktorzy oprocz gratisow otrzymywali
      upominki na swieta. do tego- prezenty pakujemy gratis. wszystko dla klienta.
      typowy sklepik z klimatem, gdzie witamy sie z usmiechem i pytam- jak egzamin,
      jak slub, itd.
      Z interesujacych cie rzeczy napisze ci tylko, ze place nizszy czynsz, niz ty.
      • Gość: Stan Nie bierz sie za to! IP: *.range86-140.btcentralplus.com 04.02.06, 00:01
        Nie, nie, nie.
        Czynsz jest za duzy. Aby zarobic na czyms takim, przy takiej liczbie stolikow,
        w takim miasteczku, musialbys placic 500 zl.
        Mialem salonik prasowy w duzym miescie z czynszem ponad 2 tys., za to z
        kolektura lotto. Ruch czasami non-stop, ciagly obrot, sprzedawalem czasami
        gazety, fajki i za 50 zl. na klienta albo i wiecej. Zbankrutowalem.
        Ty nie bedziesz miec ciaglego obrotu i nie bedziesz miec takich klientow. A
        placic musisz prawie tyle co ja. Niech sie wypchaja z lokalikiem za 2 tys. w
        takiej dziurze. Zeby to bylo dochodowe, musialbys tam miec dom publiczny albo
        rozprowadzac prochy.
      • Gość: ela Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:39
        Oczywiście typowo polskie narzekanie..:-)Bo mieszkamy w cholernym kraju gdzie
        lepiej byc bezrobotnym niz prowadzic włąsna dziłalność.
        • Gość: leniwiec Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 05.02.06, 18:26
          Mieszkajac wiele lat poza granicami kraju - sposob myslenia w Polsce czesto
          mnie tez denerwuje. Ale tym razem nie masz racji.
          Nikt nie mowi zeby porzucila marzenia, tylko zeby zapomniala o tym miejscu
          bo koszty sa zbyt wysokie, a potencjalny dochod zbyt niski.
          Nie sztuka wpaprac sie w bizness ktory potem splajtuje i na pamiatke ma sie
          30 tysiecy dlugu.
          W USA , wedlug statystyk, 90% malych biznesow pada do 5 lat - pomimo ze
          prowadzic bizness w USA jest duzo prosciej niz w Polsce.
          W wiekszosci wypadkow plajtuja bo nie zrobili dobrego rozeznania na rynku, nie
          maja wypracowanego dobrego systemu zarzadzania/operowania biznesem, no i czesto
          troche malo kapitalu. Rezultat - rozwiane marzenia i kupa dlugow.
          A wcale nie musialo tak byc...
          Porownaj franczyzy ( franchises)- w prawie 90% przetrwaja te pierwsze 5 lat i
          ida dalej - ale tu ktos doswiadczony sprawdza rynek w danej okolicy,
          a takze zbudowal system operowania biznesem, etc - a nowy biznessman musi sie
          do tego stosowac bo podpisal to w kontrakcie.

          Marzenia sa wspaniale ( sam ostatnio marze na ten temat) ale
          powinny byc poparte odpowiednim przygotownaniem.
          Dobrze ze zapytala na Forum- wiele ciekawych i uzytecznych komentarzy.
          • Gość: powodzenia wsztstko za gotowke IP: *.hsd1.wa.comcast.net 12.02.06, 06:00
            kazdy interes ma duza szanse przetrwania jesli nie bierze sie kredytu. w usa 9
            na 10 nowych bisnesow pada poniewaz kredyt splacac trzeba a zyski moga przyjsc
            po roku albo dwoch. osobiscoe mam pozytywne opinie o kawiarniach w polsce,
            wyroby i kawe maja bardzo dobre.
    • elli_nika Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 03.02.06, 23:26
      Czymsz jest za wysoki jak na pięć stolików w środku. Pomyśl - to 2000 (zapewne
      netto) ile musisz sprzedac kaw, zeby zarobić na sam czynsz? Nie wiem ile moze
      kosztowac kawa w miasteczku 14 tys. ale powiedzmy, ze 6 PLN. Czylo dopiero po
      333 kawach w miesiącu, czyli po 11,1 dziennie zarobisz na samą opłatę za lokal
      (a jeżeli to faktycznie czynsz netto, to będziesz musiała płacić 2440 PLN,
      czyli kaw jeszcze więcej...). Czyli zakładając, ze przy każdym stoliku usiadą 2
      osoby, pierwsza 'zmiana' klientów dopiero będzie zarabiać na czynsz... a gdzie
      prąd, gaz, telefon, ZUS, produkty??? Jeśli marzy Ci się kawiarnia pomyśl o
      większym i tańszym miejscu - nawet jeżeli Ci się nie uda, mniejsze ryzyko, ze
      przedsięwziecie wpędzi Cię w długi.
      • Gość: Wieś Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 00:06
        Kawa po 6zł. w małym miasteczku? Żyjemy chyba na Księżycu! Prowadzę
        lokal 50m2 z ogródkiem letnim w mieście 120tys. czynsz dużo mniejszy
        a zimą i tak mam problemy. Poza tym bez alkoholu i różnych innych
        rzeczy to nonsens. Nie wierzę też w taki czynsz.
      • panirolki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 10:00
        gdzie tam po 333 kawach!!!! a gdzie koszt kawy i pradu potrzebnego do jej
        zaparzenia ??? Przecież 60% ceny to cena zakupu towaru. czyli na filizanece
        zarabiasz 2,40 ( a gdzie VAT ???) Czyli aby zarobić na czynsz, na sam
        czysz !!! musiałabys sprzedac co najmniej trzydziesci kaw dziennie. Moze jest
        to realne ??? Nie wiem, ty najlepiej znasz realia swojego miasta. Musisz
        kalkulowac. Ale umowa na trzy lata to zgroza. Z daleka wyglada to jakby ktos
        chcial przygotowac lokal do dzialnosci Twoimi rekami i Twoim kosztem. Nie
        mozesz sie na to zgadzac, chyba ze w umowie zawrzesz zwrot poniesionych kosztów
        (ewentualnie pomieniejszonych o amortyzacje), w sytuacji wymowienia umowy.
      • Gość: B NIKT nie kupi kawy za 6 zł w takim miasteczku IP: 217.168.132.* 06.02.06, 11:33
    • Gość: kawa Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 23:40
      Moja znajoma prowadzi kawiarenkę na 5 stolików + ogródek w 70-tysięcznym
      mieście. Do czynszu (650 zł) dolicza prąd, wodę, telefon i pracownika i zostaje
      jej na skromne życie. 2000 zł to pętla na szyję. Odradzam, bo sam też
      prowadziłem niewielką knajpkę - 8 stolików i czynsz 1500 + Vat. Takie
      przedsięwzięcie może jednak się opłacić, gdy jest kuchnia i sam dobrze gotujesz
      (dobry kucharz dużo chce) - dochodowe są kameralne przyjątka, np komunie
      (niestety sezonowo) lub impry dla firm (a tych w 16-tys. miasteczku pewnie nie
      jest zbyt wiele). Generalnie więc zapomnij o tym pomyśle.
    • Gość: gosc Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.qc.sympatico.ca 04.02.06, 00:40
      a moze lepiej mala restauracyjke , na jedzeniu mozna wiecej zarobic
      • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 21:44
        Restauracyjka to może w przyszłości. I oczywiście nie w tym miejscu. Brak
        warunków.
    • Gość: Karol Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.06, 10:18
      Kazdy potrafi doradzac,jak niczym nie ryzykuje...ja rowniez moge i uwazam to za
      zbyt duze ryzyko,ale radzilbym wejsc na strone onet.pl i na glownej stronie u
      dolu sa programy Mlodkowskiego z TVN-u ktory doradza na podstawie dokladnych
      wyliczen i porad fachowcow.Jest tam tez chyba o zakladaniu kawiarni,a nazwa
      tego programu w onecie.pl "Firma 24".sprobuj,zycze powodzenia.Karol.
      • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 22:00
        Dzięki, nie ma tam wprawdzie kawiarni, ale jest restauracja. Skorzystam.
        • a50000 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 05.02.06, 10:27
          kwakwa33 napisała:

          > Dzięki, nie ma tam wprawdzie kawiarni, ale jest restauracja. Skorzystam.

          jest;-)
          vide
          Firma (4 września)
          tvn24firma.onet.pl/1245366,odcinek.html
          • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 05.02.06, 23:52
            Ale ze mnie gapa!
            Dzięki. Już jestem po pierwszym odcinku.
    • karolinki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 10:20
      Witaj Beato,
      ja tez uwazam, ze czynsz jest za duzy (szczegolnie biorac pod uwage tych piec
      stolikow). Pracuje w ksiegarni polaczonej z kawiarnia w Krakowie i musze
      przyznac, ze sama kawiarnia ledwie zarabia na siebie (a istnieje od czterech lat
      i naprawde mamy sporo klientow). Z ksiegarnia jest duzo lepiej. Nie mamy
      alkoholu i nie mozna palic. Moze to problem, ale ci, ktorzy do nas przychodza
      mowia o tym raczej jako o plusie. Na Twoim miejscu jednak bym tak latwo nie
      rezygnowal i poczekal troche na lokal w ciekawszej cenie. Domyslam sie, ze
      szukanie lokalu, ktory spelniac bedzie wymagania sanepidu, to trudna sprawa, ale
      moze udaloby sie dostosowac po prostu jakies mieszkanie na potrzeby kawiarni.
      Jestem ciekaw czy ten lokal, ktory znalazlas spelnia wszystkie wymogi. Jesli
      nie, to osobiscie sugerowalbym znalezienie jakiegos niewielkiego mieszkania i
      lekkie jego przebudowanie. Jeszcze jedno pytanie? Na jakich klientow liczysz?
      Powodzenia.
      Karol

      PS jeden z wczesniejszych gosci forum pisal cos o sporzadzeniu business planu.
      Uwazam, ze to dobry pomysl. Moglabys wtedy podrzucic szkic forumowiczom.
      Osobiscie, jesli chcesz, moge sprobowac w skrocie napisac jak wyglada kwestia
      "mojej" kawiarni od strony finansowej. Sytuacja jest pewnie skrajnie rozna, ale
      moze da Ci jakies rozeznanie.
      • Gość: Ann Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.chello.pl 04.02.06, 13:11
        Karolu przeczytałam Twoj list. Nie był co prawda nie skierowany do mnie, ale
        żywo mnie zainteresował, bowiem od jakiegoś czasu noszę się z myślą otworzenia
        księgarnio-kafejki, w której można zanurzyć się w fotelu//kanapie nad filiżanką
        pysznej kawy, z książką w ręce, słuchając dobrej muzyki. Sama uwielbiam takie
        miejsca i uważam, że jest ich zdecydowanie za mało. Zastanawiam się tylko czy
        taki "interes" ma jakiekolwiek szanse powodzenia. Na samej kawie chyba ciężko
        zarobić, a kto dziś czyta książki? Znajomi twierdzą, że bez alkoholu taka
        knajpka nie ma szans przetrwania, tyle, że ja (podobnie jak Ty) nie chcę mieć
        tam dymu papierosów i alkoholowych oparów. (Co najwyżej grzane wino zimą ;) Czy
        mógłbyś podzielić się swoim doświadczeniem i opisać kwestię finansową swojej
        kawiarni. (Zdaje się, że w Krakowie ludziska chętniej zatrzymują się na kawę i
        coś dla ducha ;)

        Pozdrawiam
        Ania
        • karolinki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 14:03
          Aniu,
          przeslij prosze mi swoj adres emailowy (na karolinki@gazeta.pl), a ja postaram
          sie wkrotce napisac cos wiecej.
          Z tego, co sie orientuje, laczenie ksiegarni z kawiarnia nie musi byc zlym
          pomyslem. Dobrymi tego przykladami moga byc: Czuły Barbarzyńca w Warszawie,
          'mala litera' w Łodzi i krakowski Massolit (ktory miesci sie w dwoch
          wynajmowanych mieszkaniach).
          Na zakaz palenia narzeka duzo ludzi, ale coz, przykro byloby kupowac ksiazki
          przesiakniete dymem. Kwestia alkoholu jest bardziej skomplikowana. Zawsze jest
          pytanie o koncesje, ale mozna lekko nagiac przepisy i serwowac lampke wina lub
          szklanke piwa jako dodatek, powiedzmy do ciastka :). Koncesja pozwala
          sprzedawac alkohol, ale jej brak wcale nie oznacza, ze tego alkoholu nie mozna
          serwowac w lokalu.
          Pozdrawiam,
          Karol
          • Gość: espresso Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 21:30
            Karolu, obawiam się, że zbyt optymistycznie lub naiwnie podchodzisz do sprawy.
            Przepisy (ustawa) niezbyt wyraźnie, ale jednak mówią o sprzedaży i PODAWANIU
            alkoholu.

            Zatem Twoje sugestia o lekkim nagięciu może oznaczać konflikt z prawem i w
            rezultacie dotkliwą grzywnę a w skrajnym wypadku ograniczenie wolności.

            Ostrożnie .....
            • karolinki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 22:25
              Zapewne masz racje i dzieki wielkie za uwage. Nigdy nie wnikalem w szczegoly.
              Prawde mowiac nigdy nie serwowalismy w ten sposob alkoholu. Pamietam tylko, ze
              kiedy jeszcze myslelismy o koncesji pojawila sie ta opcja. Ale nikt nie
              wspominal wtedy, ze jest ona oblozona jakimis sankcjami. Tymczasem wino
              (czasami tez piwo) pojawia sie u nas przy okazji spotkan, przyjec, wieczorkow
              literackich itp. Mam tylko nadzieje, ze nie jestesmy w zwiazku z tym w
              konflikcie z prawem :)
              Pozdrawiam serdecznie,
              K.
    • Gość: Edi Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.aster.pl 04.02.06, 11:34
      Przez pewien czas prowadzilem kawiarenke ktora miala 6 stolikow plus ogrodek. W
      Warszawie, w wydawaloby sie, dobrej lokalizacji. Czynsz masz iscie "warszawski"
      - wyzszy od tego jaki miala "moja" kawiarnia. Pamietaj o tym, ze ogrodek to
      super sprawa, ale od kwietnia do max poczatku listopada. Potem pare miesiecy
      musisz pociagnac na 6 stolikach... a to jest katorga, w lato musisz zapracowac
      na zime bo utargi spadaja o 50-70%. Ponadto jest jeszcze jedna kwestia. Ta dla
      ktorej zostalem sciagniety do tej kawiarni. Personel. Od chwili jak przyszedlem,
      utargi wzrosly o ponad 50%!!! (lipiec i sierpien przyniosly mniej, niz
      pazdziernik) Pamietaj, kraść moze kazdy. Kradna kase, produkty zywnosciowe,
      wpisuja na straty talerze, sztucce, kubki, szklaneczki, wszystko!!! Pracowalem
      juz w wielu branzach i musze powiedziec, ze gastronomia skupia najbardziej
      przypadkowych ludzi, a przez to jest najbardziej narazona na kradzieze.
      Ten temat jest uniwersalny co bys nie otwierala - uwazac musisz, bo najslodsze
      buzie kradna:) W twoim wypadku, wazne jest 5 stolikow. Nie wytrzymasz zimy:)

      Spelniaj swoje marzenie ale w wiekszym lokalu... za nie takie zlodziejskie
      pieniadze!!
    • emelem1 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 11:51
      jeszcze wyposażenie to też nie jest tanie chyba że kupisz używki,tylko mósiśz
      mieć dopuszczone przez sanepid
    • sferka Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 12:12
      Przez kilka miesięcy prowadziliśmy taka nieiwelką kawiarenke z mężem. Miasto
      120 tys., czynsz 1 tys.+prąd, zus niski, bo mąż zatrudniony na etacie, koncesja
      na piwo i wino, zaiks, nie zatrudnialiśmy nikogo do pomocy. Mimo atmosfery,
      fajnej muzyki, różnych specjalnych atrakcji niedostępnych, gdzie indziej nie
      zarobiliśmy ani grosza. Powiem więcej - mamy dług (dla niektórych niewielki,
      dla nas problematyczny do spłacenia z dnia na dzień). Gdybym wiedziała, że tak
      to będzie wyglądać nie zdecydowałabym się nigdy. Teraz jestem bogatsza o pewne
      doświadczenia i wiem, że więcej tego nie zrobię. Najbardziej przykre było
      jednak dla mnie to, że włożylismy w to wiele energii, serca i entuzjazmu, a
      nasze pomysły nie trafiły na podatny grunt. Mimo, że miasto ma ponad 120 tys.
      mieszkańców sprawdzaja się tylko lokale typu budka z hot dogami albo ordynarna
      pubo-dyskoteka z muzyką typu "Łzy" lub "Virgin". To tylko w "M jak miłość"
      chłopakom się jakoś kręci w pubie.
      • Gość: funia3 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.orange.pl 04.02.06, 12:27
        sferka, zgadzam sie z toba. najbardziej lamie serce, ze wklada sie w prace tyle
        energii, czasu i poswiecenia. dlatego biznes nie jest dla sentymentalnych-
        takich jak ja czy ty. pewnie kochaliscie swoja kawiarnie- jak ja swoj sklepik,
        o ktorym pisalam wyzej.
        • Gość: pesymista Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.02.06, 13:33
          Stanowczo odradzam. Mozna latwo skalkulowac jakie masz koszty i ile musisz
          sprzedac kaw i ciastek azeby wyjsc na plusie.2 tys.kosztuje juz czynsz plus
          okolo 500zl. koszty dodatkowe (prad itd.)Musisz okolo 100zl. dziennie zarobic
          na koszty a gdzie twoj zarobek?.Jesli uda sie na jednej kawie zarobic 2 zlote
          na czysto to i tak musisz sprzedac 50 kaw, azeby pokryc tylko czynsz.Mozna by
          tak kalkulowac dalej, ale to sie napewno nie oplaci.Jesli szukasz zajecia bo Ci
          sie nudzi w domu, a masz z czego zyc, to mozesz to potraktowac jako hobby.
    • Gość: md Twoje koszta to 5450 zł .... IP: *.telsten.com / 195.205.6.* 04.02.06, 14:24
      Lokal 2000
      Opłaty 400
      Zus 700
      Ksiegowy 100
      Internet 150
      Telefon 50
      + inne koszta 100
      Koszt twojej pracy : 2000 zł
      Osoba do pomocy : + ... zł
      -------------------
      Razem: 5450 zł - tyle musisz zerobic zeby bylo dobrze po 3-6 miesiecy

      + błąd 10% = 6000 zł

      Na PC zarobisz około 1500 zł plus moze to samo z baru ...
      Jezeli to ma byc non-profit to okey.

      Nawet jak bedziesz miala 5500 zl miesiecznie to przeciez PC nie spadly Ci z
      nieba ani wyposazenie.

      5 PC to okolo 10.000 zł
      Bar Stoliki 5.000 zł

      15.000 /2000 zysku ... = 8 miesiecy - czas splaty

      Jest to wersja ala TVN24h ;D

      Wskaznik rentownosci : Omijaj
      Ryzyko : too much

      Nie wiem jakie sa zyski z baru!!

      Pozdrawiam i zycze powodzenia
      Ty sie bogacisz i ja sie bogace :D


      • karolinki Re: Twoje koszta to 5450 zł .... 04.02.06, 15:49
        Twoje koszta to 5450 zł ....

        To chyba smutna prawda.

        Tak wlasciwie, co oznacza PC?

        Tak sobie mysle, ze te koszty moga nieco wzrosnac. Po pierwsze te 2000 zl
        wynajmu to cena wyjsciowa. Ale z drugiej strony, kto chcialby placic wiecej.
        Po drugie, nadanie klimatu wiazaloby sie z wlozeniem pokazniejszej sumy w
        remont. Do tego dochodzi ubezpieczenie. Dodalbym tez czas i koszty zwiazane z
        zalatwieniem wszystkich wstepnych formalnosci (m.in. skorzystanie z pomocy
        prawnej jakiegos prawnika przy spisywaniu umowy dzierzawy, czy zarejestrowanie
        dzialalnosci, kupno najprostszej kasy fiskalnej i byc moze dzierzawa terminala
        do platnosci przy pomocy kart z mysla o turystach). Ale jest mi tutaj trudno
        wdawac sie w szczegoly, poniewaz az tak dobrze sie na tym nie znam.

        Jedyna pociecha jest to, ze ta 16-sto tysieczna miejscowosc wyglada na miejsce
        odwiedzane przez turystow. Wobec tego i tak warto byloby poczekac z mysla o
        otwarciu do poczatku sezonu (nie wiem, czy zimowego, czy letniego). W zwiazku z
        brakiem (na razie) konkurencji moze udaloby sie wtedy sprzedawac dziennie 50 kaw
        (tutaj trzeba byloby dodac, jesli sie nie myle, przynajmniej okolo 500
        zl/miesiac - jakies 5-6 kg - na zakup przyzwoitej kawy, ale to na pocieszenie
        automatycznie gwarantowaloby mozliwosc bezplatnego wydzierzawienia niezlej klasy
        ekspresu). Jesli sezon bylby wystarczajaco dobry, to moze udaloby sie doczekac
        do nastepnego roku. Na jakies pierwsze czyste zyski nastawialbym sie po
        uplynieciu roku dzialalnosci. Ale to tylko spekulacje. Ten czynsz jest
        przerazajacy (chociaz ostatnio zastanawiamy sie nad otworzeniem ksiegarni w
        Warszawie i lokal w niezlej lokalizacji o powierzchni 60m2 to wydatek 10000 zl +
        VAT miesiecznie), ale to nie jest chyba jedyny problem. Mam tylko nadzieje, ze
        Beacie sie ostatecznie uda...
        No to hej,
        Karol
        • Gość: Bolek Re: Twoje koszta to 5450 zł .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 20:36
          PC - chodzilo mu chba o komputery, ale nie doliczyl do tego jeszcze
          oryginalnego oprogramowania ok. 600 zł; na kompa.
          • Gość: audrey Re: Twoje koszta to 5450 zł .... IP: *.uv.es / *.ci.uv.es 05.02.06, 06:14
            Ludzie, czy wy nie umiecie ycztac? Przeciez chodzi o zwykla kawiarenke, a nie
            internetowa!
            • Gość: Autor Jak kawiarnia to z internetem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:37
              PC = Personal Computer :) Zainstaluj do 5 komputerow połączonych w wewnetrzną sieć i podłączonych do internetu (neostrada na 1 rok). To muszą zrobić fachowcy abyś miała fakturę na (to ważne!): sprzęt, instalację oraz oprogramowanie z licencją. Niestety wzrastają koszty ale ... przyciagasz młodzież.
        • Gość: corteziq Zarobek na kawairence IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 14:15
          Ludzie wy chyba nie wiecie o czym piszecie .Ja pracowałem w takiej kafejce u
          kolegi w Gdyni, duzy zyks był tylko ze sprzedazy kart do taniego dzwonienia
          za granice przez marynarzy z zagranicy ,kolega zainwestował w tanie [170
          złotych na miesiac] łacze z telefonem .jezlei chodzi o kawe to wy nawet nie
          wiecie ze jezeli ma byc kawa to trzeba miec miejsce osobne do przygotowywania
          i sprzatania [Sanepid]kawy, a te 5 kompow to troszku za mało chyba ze to
          jedyna kafejka w miescie to warto chyab tylko skalkulowac cene na okolo 3
          zlote z godzine i ciekawe gry ,pozdrawiam cieplo,a umowa powina byc na rok
          [jestem zarzadca nieruchumosci] wiec troszke sie znam,,,ale zycze powodzenia
          • Gość: A.K. Re: Zarobek na kawairence IP: *.autocom.pl 08.02.06, 19:48
            Ludzie wy chyba nie wiecie o czym piszecie .Ja pracowałem w takiej kafejce u
            kolegi w Gdyni, duzy zyks był tylko ze sprzedazy kart do taniego dzwonienia
            za granice przez marynarzy z zagranicy ,kolega zainwestował w tanie [170
            złotych na miesiac] łacze z telefonem .jezlei chodzi o kawe to wy nawet nie
            wiecie ze jezeli ma byc kawa to trzeba miec miejsce osobne do przygotowywania
            i sprzatania [Sanepid]kawy, a te 5 kompow to troszku za mało chyba ze to
            jedyna kafejka w miescie to warto chyab tylko skalkulowac cene na okolo 3
            zlote z godzine i ciekawe gry ,pozdrawiam cieplo,a umowa powina byc na rok
            [jestem zarzadca nieruchumosci] wiec troszke sie znam,,,ale zycze powodzenia



            Człowiecze, juz chyba 5 razy b yło tu pisane, ze nie chodzi o internet tylko o
            kawiarenke. O KAWIARENKE ! Widziales kiedys kawe w "kawiarence" internetowej ?
    • Gość: wielka_stopa Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 15:26
      Prowadzę podobny lokal w małym mieście, czynsz mam za 550 zł, + Zus i inne
      koszty pożerają większość pieniędzy które zarobię, na życie już niewiele
      zostaje. Nie łudź się z tegointeresu nie będziesz miała kokosów. Radzę ci nie
      ładuj się w to, nie wyrobisz z takim czynszem.
    • Gość: mietek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.02.06, 17:03
      z alkoholem dojdą dodatkowe koszty za pozwolenie od 1000-2500 zł m-cznie, zus
      700,00 zł,opłata czynszowa 2440,00 już prawie 5 tyś. samych opłat.Widzę
      wszystko cienko. A z drygiej strony czynsz jest wysoki w tak małej
      miejscowości,Lepiej wyjdziesz na swoim gdy będziesz dostarczać pisma urzędowe
      jakkonkurencja dla poczty,za pokwitowaniem..-polecony poczty to 3,50 ,a ty 1,00
      zł.np./urząd skarbowy,sąd, prokuratura urząd miasta ,urząd gminy it.,itd.A
      koszty to nogi lub wydatek na rower.
    • Gość: zmęczony Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 20:06
      Prowadzę z żoną kiosk...typowy kiosk, prasa, papierosy, chemia, kosmetyki,
      podstawowe art.papiernicze, doładowania do komórek....czynsz 150zł, śmieszny
      prawda?...ale teraz dolicz do tego ZUS,prąd,telefon,ubezpieczenie,tak tak,nie
      zapomnij o porządnym ubezpieczeniu a to kosztuje, i jeszcze całe mnóstwo innych
      drobniejszych kosztów które po zsumowaniu włos na głowie jeżą...na pocieszenie
      powiem Ci że to kiosk z wieloletnią tradycją...zapier......my z żoną przez 6
      dni w tygodniu od 4.30 rano do 18.00 wieczorem i wiesz co Ci
      powiem???....jesteśmy zmęczeni, skłamałbym mówiąc że ledwo koniec z końcem
      wiążemy ale perspektywami jestem przerażony......
    • Gość: Janu Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 21:44
      Na początek zrób tak. Zrezygnuj z pracy, zacznij jej szukać, jak znam życie nie znajdziesz. Zarejestruj się w UP jako osoba bezrobotna. Po jakimś czasie zgłoś sie po dotację na rozpoczęcie działalności . Jak będziesz miała sporządzony dobry biznes plan dostaniesz ok. 12.000 zł. Jako osoba nie prowadząca do tej pory działalności będziesz przez dwa lata płaciła ZUS w wysokości 265 zł. Do tego negocjuj wysokość czynszu. Na czynsz w lokalach komunalnych powinien byc ogłoszony przetarg. Możesz być jedynym oferentem. Umowę podpisz na okres przynajmniej pięciu lat. Poradź się prawnika.
      Porady prawne możesz wliczyć do biznes planu. Zwrócą Ci je w ramach tej dotacji. Zastanów się nad dodatkową produkcją ciastek na wynos i do sprzedaży hurtowej. Dodaj do tego catering (kanapki, desery,przystawki) i obsługę małych imprez dla ludności. Kombinuj i działaj. Powodzenia
      • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 22:13
        Dzięki Wam wszystkim. Po przeczytaniu Waszych postów plan mam taki: W
        poniedziałek zgłaszam swoją ofertę pozostawiając warunki do negocjacji. Wierzę,
        że nie będę mieć konkurencji przy tak wysokim czynszu. Ponieważ będę jedyną
        zainteresowaną(to oczywiście jedno z moich pobożnych życzeń) będę negocjować
        czynsz. Wcześniej dokładnie się zapoznam z uchwałą, na podstawie której ten
        czynsz jest naliczany. Może nie jest to takie oczywiste (w sąsiednim miasteczku
        czynsz za m2 lokalu jest nie 16 a 3,5 zł.)
        Jeśli się nie uda, to nie będę płakać, tylko poszukam lokalu gdzie indziej.
        Nie zostanę roznosicielem poczty dla UM, ani żadnego innego, bo nie
        potrafiłabym włożyć w to serca, ale za tekie rady też dziękuję :) Muszę robić
        to co lubię.
        Ale nie przestajcie się odzywać..
        • karolinki Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 04.02.06, 22:27
          Ciesze sie, ze nie stracilas zapalu.
          Dobrej nocy,
          K.
          • Gość: leniwiec Licza sie tylko cyfry ktorych jeszcze nie znamy... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 05.02.06, 09:04
            Z gory ostrzegam ze nia znam sie na polskich realiach ani na kawiarenkach,
            ale pewne cyfry same sie nasuwaja:

            koszty:

            czynsz 2tys netto - a tak naprawde to ile? + VAT? podatki od lokalu ( ?),
            pozwolenie od miasta, etc?

            powiedzmy 2500/miesiac

            media - ogrzewanie w zimie/klimatyzacja w lecie, woda, etc:
            powiedzmy 500/miesiac


            obsluga:
            2 osoby minimum ( jednosobowe biznesy koncza sie ciezka choroba przepracowanego
            wlasciciela)

            a) 1 pracownik - male miasteczko - powiedzmy ze minimum potrzebuje dostac na
            reke okolo 800 zl,
            (jezeli dostanie mniej, to bedzie niszczesliwy, a to sie odbije na klientach )

            czyli licz ze z ZUSem ,etc
            pracownik kosztuje Cie okolo 1400/miesiac


            b) wlasciciel - musisz miec MINIMUM 2 razy tyle na reke co pracownik, bo
            inaczej bedziesz codziennie wsciekla ze pracujesz 24/7 za grosze...

            wiec koszt okolo 2800/miesiac

            ( tak naprawde, za 1600 zl/reke to nie warto ryzykowac pojscia w bizness, ale
            to Twoja sprawa)


            ubezpieczenia: biznesu od wypadku ( absolutnie konieczne jezeli nie jestes
            spolka zoo), etc
            - powiedzmy 250/miesiac

            ksiegowa
            - powiedzmy 250/miesiac


            (jak mowie, nie znam sie na kawiarenkach wiec nie wiem jakie sa jeszcze inne
            co_miesieczne koszty
            • Gość: md przesadziles :D IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 15:47
              z tymi obliczeniami .. i nie jest to czytelne.

              Niech zainteresowany sam dokona dokladnej analizy rynku .

              Pozdrawiam,

              Wszystko jest możliwe :) !!
              • Gość: leniwiec Re: przesadziles :D IP: *.hsd1.ca.comcast.net 05.02.06, 18:10
                nic nie wskazywalo na to ze zainteresowana dokonala analizy rynku,
                ani ze wie jak do tego podejsc - stad troche przydlugi i ( fakt) nie-latwo
                czytelny post, ale uwazam ze trzeba dopisac tok myslenia przy tego typu
                sprawach, bo inaczej czytelnik nie jest w stanie ocenic czy to cos warte, czy
                bzdury wyssane z palca

                Poniewaz krytykujesz, wiec rzucam Ci wyzwanie - napisz lepiej
                i prosze napisz gdzie przesadzilem - chetnie sie czegos naucze,
                bo inaczej, no wiesz, ogolnikowe komentarze... powiedzmy ze niewiele wnosza do
                dyskusji...

                Pozdrawiam
                i czekam w napieciu :-)

                • Gość: juusk Re: przesadziles :D IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 05.02.06, 19:04
                  Twoje wyliczenia wydaja sie byc wcale nie takie z kosmosu wziete i jak dla mnie
                  zupelnie przejzyste. Apropo zastanawiam sie co to za miasteczko co ustalilo tak
                  katastrofalnie duzy czynsz. Komus chyba sie pomylilo i policzyl oplate za m2 z
                  duzego miasta. Za 2.5 zł (zVAT) znam calkiem duzy magazyn do wynajecia.
                  • Gość: md leniwiec - IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 20:59


                    Co do tych 9000 ... to w malej miejscowosci taki koszt nie jest realny ,
                    Ale pragne zauwazyc ze jest to oczywiscie racjonalne - zawyzanie i obliczanie
                    kosztow granicznych

                    pozdrawiam

            • kwakwa33 Re: Licza sie tylko cyfry ktorych jeszcze nie zna 05.02.06, 23:50
              Dzięki, mimo, że Twoje obliczenia są chyba mocno przesadzone, to dają jakiś
              obraz sytuacji. I napracowałeś się >)
        • Gość: uFO Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 05.02.06, 16:47
          zyje sie raz....jezeli da ci to satysfakcje i masz za co przezyc....ponad
          rok...idz w ciemno i zakladaj to co lubisz....cuda sie zdarzaja....troche
          potarguj sie z miastem... i kup sobie dobre liczniki......powodzenia!daj znac
          kiedy otwierasz?
          • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 05.02.06, 18:22
            co to znaczy "dobre liczniki"?
            • Gość: re Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 05.02.06, 20:14
              dobre liczniki-gazowy do pradu.....
    • Gość: szef Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 05.02.06, 16:38
      16 tys. ludnosci......? moze nie wystarczyc na prowadzenie tej
      dzialalnosci....a napewno nie bedzie dochodowe....sezon jest za krotki...na
      lokalnego nie liczmy za bardzo......azeby pokryc koszty......a sa wiekszeniz
      2000zl.......dojda do 4 tys......trzeba miec ten lokal otwarty 24 godz/7 dni i
      tez nikt tobie nie zgwarantuje, ze bedzie dobrze....a gzie tu zysk?
      nie wchodzil bym w to...chyba,ze dzierzawa bedzie nizsza 1000zl....wlasna
      robocizna i zakupy w duzych magazynach.......?
    • Gość: es Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:34
      Generalnie "pierwsze koty za płoty" moze pomysl o innym lokalu na pewno w Twoim
      mieście takie są. Moze okazać sie że czynsz będzie niższy i warunki umowy
      bardziej ludzkie bo te trzy lata to jak wyrok, niestety. Trzymam kciuki.
      • Gość: bolek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.server.ntli.net 05.02.06, 19:21
        Zarobisz dwa razy tyle jesli przepuscisz kawe dwa razy w ekspresie.
        Kiedys robiono na tym majtki
    • Gość: ja24 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 21:58
      hmmm...wszystko fajnie, ale...a co zrobisz jak przyjda do ciebie panowie i
      zazadaja od ciebie pieniedzy za ochrone lokalu? siedze w tym biznesie i wiem, ze
      drobni wlasciciele wszyscy placa - nie sa to duze sumy, ale np. moj znajomy
      placi 400 zl tygodniowo za "ochrone"...
      • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 05.02.06, 23:59
        Nie wiem co zrobię. Myślę, że nie przyjdą.. W końcu to małe miasteczko.. Nie
        myślałam o tym.. 4oo zł. to niewielka suma Twoim zdaniem?
        • Gość: q Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.acn.waw.pl 06.02.06, 08:24
          kwakwa33-musialbys tam robic cos dodatkowo..
          moze sprzedawac sztuke? na scianach mozna powiesic fajne obrazki /np akwarele/
          po 30-40 zl, moze dorzucic do tego jakies gadzety /np w zdunskiej woli jest
          taki fajny sklepik z aniolkami, zegrami-wszystko recznie robione w dobrym
          guscie/ , na to nie potrzeba wiele miejsca.sciany i jedna gablota/półka
          moze jakies przedmioty zwiazane z branza..czyli np serwety klocowe, firanki,
          cos co pozwoli klientom siedzac przy stoliczku ozdobionym taka serweta, pijac
          pyszna kawe /np cynamonowa/, jedzac wspanialy sernik/rozszerz repertuar np
          sernikow o chocby wyroby takie jak sieci sklepikow cheesecake /?/ z warszawy/
          zamarzyc o czyms takim do domu i natychmiast zrealizowac ten pomysl..
          fajne kubki do kawy /brakuje takich-teoretyczne sa sklepy nastawione na taki
          towar, ale ja nie moge dostac kubka o ulubionym dla mnie ksztalcie -walca, nie
          zwezajacegos sie na dole/

          powodzenia, trzymam kciuki!
          na mail wyslalam ci namiary na architekta, kt robi fajne akwarelki wlasnie za
          30-40 zl, moze przy zamowieniu wiekszej ilosci zejdzie z ceny
        • Gość: Gosia Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 09:34
          Trochę nie na temat, bo na Twoje pytanie nie odpowiem ale u mnie na osiedlu
          jakis rok temu 2 kobitki otworzyły taką właśnie "kulturalną" kawiarenkę z
          klimatem.
          Na początku myślałam: ciekawe jak długo wytrzymają, kto na tym osiedlu do nich
          przyjdzie?:-) I muszę przyznać, że się myliłam.
          Ale sekret ich udanego przedsięwzięcia jest taki, że połączyły miejsce spotkań
          ze sprzedażą. To jakby kawiarnia, cukiernia, herbaciarnia, sklep, wszystko w
          jednym.
          Mozna u nich kupić najwymyślniejsze, najbardziej egzotyczne gatunki kawy czy
          herbaty (nawet malutką ilość "na jedno parzenie") Można kupić przepyszne ciasto
          domowej roboty. Z tego co wiem, niektóre ciasta pieką same a niektóre zamawiają
          u cukiernika z którym mają umowę, że nie dodaje żadnych ulepszaczy.
          Oczywiście można wszystkiego spróbować na miejscu (dokładnie pięć stolików i
          trzy w ogródku) czytając sobie przy okazji poranną gazetkę.
          Z tego co widzę, ruch w postaci gości w ciagu dnia jest niewielki ale
          popołudniami i wieczorami właściwie zajęte są wszytkie stoliki. Osobiście
          zamawiam u nich ciasto na wszystkie domowe imprezy i nie mogę się opędzić od
          próśb o przepis :-) Myslę, że to jest jakiś pomysł na kawiarenkę w małym
          miasteczku.
          • Gość: marek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.tnp.pl 06.02.06, 09:55
            Kawiarenka w tak małym mieście będzie dochodowa ale pod warunkiem, że ten lokal
            byłby twój. Raczej wątpię niestety, że jesteś w stanie zapracować na ten haracz
            (bo czynsz to nie jest). Zauważ jeszcze, ze musisz zapewnie sporo wyłożyć na
            urządzenie tego lokum.
            • a50000 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 06.02.06, 12:07
              > czynsz za m2 lokalu jest nie 16 a 3,5 zł.)
              W miastach południowo-zachodniej części kraju czynsze są zbliżone w takich
              miasteczkach do tej górnej stawki z tendencją obecnie znacznie spadkową.
              Biorąc pod uwagę czynsz 2000 to przy stawce 16 zł daje całkiem, całkiem ładny
              lokal 100-125 m kw.
              >Mam na oku lokal do wydzierżawienia na malutką kawiarenkę (5 stolików plus
              ogródek)
              przy metrażu 100-125 m, dlaczego zakładasz taką małą salę konsumpcyjną?
              Nad samą kawiarnią to bym się bardzo mocno zastanowił, zwłaszcza w tak malej
              aglomeracji biorąc pod uwagę że 88 % Polaków pije kawę w domu. Średnio 2,3
              filiżanki a 89 % „smakoszy” preferuje dalej zaparzanie gorącą wodą:-)
              Bardzo ciekawie zilustrował wstępne założenia leniwiec, chociaż jak sam
              zaznaczył wartości są zmienne. Najciekawsze jest to że ujął wynagrodzenie
              właściciela, czego często się w zwrocie indywidualnej działalności gospodarczej
              się pomija.
              Inspiracją do udanego biznesu w tak małym miasteczku może być przykład podany
              przez Gosię, zwłaszcza, że 62 % Polaków pije kawę rano a 68 % po południu.

              Polecam link
              www.kawa-online.com/
              oraz dla smakoszy pt. kawa inaczej:-)
              www.bartender.pl/index.php?option=com_kawa&Itemid=349&func=viewcategory&catid=205
            • Gość: biznesman Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 12:14
              od 5 lat prowadze pub w 20tys.miescie.Lokal mam swoj 100m2, piwo i inne
              napoje,2stoly bilardowe,tv,pilkarzyki,lotki,wystroj wnetrza ze smakiem,skorzane
              sofy.Na poczatku bylem pelen checi izapalu,pracowalem sam.Z czasem zatrudnilem
              2 dziewczyny.Nie jestem jakisms biznesmenem teoretykiem tylko starym
              cwaniakiem,ktory potrafi zalatwic taniej towar,rozliczyc papiery i inne
              rzeczy.Mimo to rezygnuje z tej knajpy nie widze rozwoju a jednynie z roku na ok
              jest coraz gorzej.Lokal wynajme biedronce na sklep za 2000zł i bede lezal
              bykiem.Jedyny pozytek z tej knajpy to zona-jedna z tych dziewczyn:)
              • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 06.02.06, 20:11
                Dzięki Wam wszystkim za rady i wiele świetnych pomysłów na rozszerzenie
                działalności. W środę składam swoją ofertę. W piątek otwarcie ofert. Nie
                zdecydowałam jeszcze jakie warunki zaproponować. Odezwę się co udało mi się
                wynegocjować. Będę walczyć o ten lokal, bo związałam się już z nim :).
                Ale nie za wszelką cenę..
                Beata
                • Gość: TERA Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:45
              • Gość: stolik Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.02.06, 14:05
                A druga dziewczyna jest corka.
          • Gość: x Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.orange.pl 06.02.06, 21:36
            a ja sie upieram, ze jak im idzie, to sie dopiero okaze po dluzszym okresie.
            poza tym obrot a dochod to 2 rozne sprawy.

            www.herbataikawa.pl
    • Gość: www.s-k-l-e-p.pl Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 03:51
      zalezy od dobrej domeny!!
      • spiral_architect Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 07.02.06, 15:32
        Zapal i pasja to jedno, realia to drugie. Niestety z warunkami jakie Ci
        zaproponowano, bardzo szybko znikna zapal i pasja, a zostana realia i bynajmniej
        nie beda sie mienic kolorami tęczy. Nie znaczy to, ze to nie ma prawa sie udac
        (oczywiscie nie z czynszem rzedu 2000 PLN), ale zeby tak sie stalo, musi zagrac
        multum rzeczy; nad niektorymi z nich masz kontrole, z niektorych nawet nie
        zdajesz sobie sprawy. Wiem, ze jedna z kawiarenek - bardzo znana i popularna -
        na ulicy brackiej w krakowie przynosi zysk rzedu 1500 PLN miesiacznie. Zanim sie
        o tym dowiedzialem, myslalem, ze to ze 4x tyle :). Nie wiem ILE PRACY wklada jej
        wlascicielka, nie wim czy zatrudnia ludzi na czarno, czy tez nie, nie wiem jak
        radzi sobie z nienormalnymi przepisami San-epidu.
    • Gość: Aster Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.02.06, 16:06
      Ale masz super biznes plan! "czy da się", "nie mam pojęcia jaki będzie
      obrót", "spodziewam się, że...", "Co robić?" - z takimi pytaniami przystępujesz
      do interesu i później się zdziwisz jak popłyniesz i będziesz latami spłacała
      zaciągnięte na to kredyty. Grunt to fantazja!
      • misiania Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 07.02.06, 17:11
        znaczy, brutalnie mówiąc, gdyby to był lokal z plackami ziemniaczanymi,
        karkówką, kiełbaskami plus piwo to chyba perspektywy byłyby ciekawsze, nawet w
        małym mieście. ale rozumiem, że nie zależy Ci na zarobkach tylko na działaniu?
        • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 07.02.06, 22:49
          Realia są takie, że nawet gdybym chciała smażyć te placki. to warunki lokalowe
          na to nie pozwalają. Ale dzięki za uwagi :)
          • Gość: Ewa Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.korbajt.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.06, 23:13
            Skoro masz do placenia czynsz 2tys + media i bedzie Cie dotyczylo
            przystosowanie na wlasny koszt lokalu i wystroj za ktory zaplacisz i Ci sie nie
            zwroci w ciagu 3 lat bo gmina nie podpisze z toba umowy to stacisz te pieniadze
            bo dostaniesz taka umowe najmu ze nie ma zwrotu poniesionych nakladow jak
            konczy sie twoja umowa ani gwarancji na dalszy wynajem.Skoro twoje koszty z
            ZUS ,utrzymanie samochodu wyniosa 3tys czyli 100zl musialbys miec na czysto
            codziennie wliczajac w to soboty i niedziele a gdzie dla Ciebie pensja za
            twoja prace ,policz sobie sama koszty ,ludzie przychodza czasem siedza i
            zajmuja miejsce tylko przy cherbacie lub kawie czytajc prace ,moze latem
            uratowalby cie ogrodek ze stolikami jesli mozna je postawic .Na pewno gdyby byl
            tam alkohol zapewnilby ci ci on 50% twojego zysku,wez to pod uwage ale koncesja
            tez kosztuje ,w pojedynek nie masz szans, wszystkie koszty i czas pracy tez
            trzeba wziasc pod uwage .Za duzy czynsz a za maly lokal na duzy obrot takie
            jest moje zdanie.Moglabys miec taka kawiarenke jakby lokal byl twoja walsnoscia
            i nie placisz najmu.
          • giovannats Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 08.02.06, 02:36
            wpadłam na małą czarną i zostałam chwilkę...
            Miałam b.podobną sytuację. Na tej kawiarence nie zarobisz na czynsz+media, nie
            da się. Jeśli lokal nie jest Twój, musisz zapłacić ZUS, zrobić wystrój, a nie
            masz szans na zarobek na bankietach - to zapomnij, zanim się wypalisz i trafisz
            w depresję finansową i psychiczną.
            Nie byłam w stanie (czas) przeczytać wszystkiego, ale podejrzewam, ze to lokal
            prywatny. Jeśli tak, lepiej zapomnij - albo się potarguj, apetyt naszych
            nuworyszowskich właścicieli jest obłędny. A taki czynsz to spora kwota przy 5
            stolikach. Będą puste dni, ludzie przy kawie przez godzinę.
            Wiem, co mówię (piszę) - pracowałam w kilku knajpkach. Ale lokalu za 2000 na
            kawiarenkę (kawa, szeroki wachlarz herbat, zimne napoje, alkohole
            niskoprocentowe, ciasta i lody) W CENTRUM WROCŁAWIA sama nie chciałam wziąć,
            kiedy zrobiłam wywiad i okazało się że po całym dniu w kasie (utarg) było ok 200
            zł. Więcej klientów przy takiej małej dziurce bym nie napędziła. A utarg to nie
            zarobek przecież...
            Skąd jesteś? Czy to takie miasto, w którym masz szansę na piwiarnię (nie
            mordownię) czy raczej na eksluzywną klientelę, co zapłaci za kawę + sernik 20 zł?
            A może brakuje w tym miejscu kwiaciarni?
            A może weź większy lokal (jak się taki trafi)?
            Jeśli chcesz koniecznie knajpkę (kawiarnię), to pamiętaj - lokale zarabiają
            teraz imprezami, nie pojedynczymi przypadkowymi klientami. Ale Ty nie możesz
            mieć jedzenia, no a przede wszystkim to maleńki lokal.
            Rozumiem Ciebie i Twoje marzenia. Przechodziłam przez to sama. Jeśli jednak się
            zdecydujesz, podrzucę Ci kilka praktycznych pomysłów - może chwycą w Twoim mieście?
            O plackach nie myśl. Najwięcej zarabia się na napojach, do placków, golonki i
            flaków potrzebny na stałe kucharz (lub kuchta), no i sanepid jest bardziej
            upierdliwy. Do tego większy bród (sprzątanie) i jak jest ruch, to się nie
            wyrabiasz.
            Ale może chociaż NALEŚNIKI FRANCUSKIE? Patelnie dostaniesz elektryczną (sanepid
            i tak wymaga zlewu i lodówki), nie jest droga, możesz kupić używaną. I smażyć tą
            samą ilością osób, co obsługujesz tę kawiarnię. Z różnymi farszami. Na słodko i
            na ostro. Jeśli nie masz zmywarki - na jednorazówkach.

            zdrowia, siły, optymizmu i POWODZENIA!!!!
            • Gość: mexykan Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 08.02.06, 07:56
              sprzedawaj TACO wiesz co to jest?
              • Gość: biznesmen Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 11:26
                Polska klientela ubozeje.Woli kupic hotdoga czy kebab w malej klitce niz wypic
                kawe w ladnym wnetrzu.Pisalem wczesniej o swoim przypadku z zamknieciem
                knajpy.Kumpel wynajmuje mini lokalik 12m2 za300zł.Sprzedaje w nim kebeb i
                sokiJest lada,miniaturowe zaplecze a dla klientow 2 krzesla barowe.Troche tam
                smierdzi ale ruch non stop!Podjezdzaja ludzie furami,biora kebeb i zra w aucie.
                W Twoim malym
                lokalu oplaca sie sprzedawac tylko kebab,jesli obok gdzies juz nie sprzedaja....
                • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 08.02.06, 20:02
                  Wszystko świetnie, tylko Sanepid nie dopuszcza tam niczego, co wymaga obróbki
                  wstępnej, a sporządzanie kebaba, taco, czy francuskich naleśników takiej
                  obróbki wymaga.
                  Na razie złożyłam ofertę chęci dzierżawy, licząc, że nikt z takimi stawkami
                  czynszu się nie zgodzi i moja oferta będzie jedyną. Niestety, tak się nie
                  stało. Wpłynęły jeszcze dwie oferty. Rozstrzygnięcie w piątek. Sądzę, że będę
                  się mogła tylko przyglądać jak ktoś inny robi biznes w mojej ulubionej
                  kawiarence.. Może nawet będę tam zaglądać...
                  A może w sezonie postawię gdzieś w mieście pipę z piwem na jakimś ładnym
                  placyku.. Nie będzie to spełnieniem marzeń, ale przynajmniej zarobię parę
                  groszy..
                  • giovannats Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 08.02.06, 22:18
                    Jak widzisz cała Polska brała udział w Twoim projekcie.
                    Jeśli przegrasz przetarg, wygrasz pieniądze, które byś straciła. Widocznie masz
                    dobrego Anioła Stróża, który o Ciebie dba - tak sobie pomyśl.
                    Naleśnili poddałam, bowiem w tym samym kraju widziałam sprzedawane "z chodnika",
                    kompletnie bez zaplecza jakiegokolwiek. Ciasto w pojemniku można przecież
                    przynieść, a nie robić na miejscu.
                    Głowa do góry i niech Ci się uda coś (niekoniecznie, co chcesz, ale co Ci da
                    satysfakcję i trochę kasy).
                    • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 09.02.06, 08:43
                      Tak tą "przegraną" właśnie potraktuję.
                      A jeśli chodzi o Sanepid, to ten kraj jest bardzo dziwny.. A Sanepidzie pan mi
                      powiedział, że nowootwierany lokal musi spełniać wszystkie bieżące normy, a nie
                      należy się odnosić do lokali, które już działają. One są traktowane inaczej. A
                      ja myślę, że wszystko zależy od tym, czy się cieszysz "sympatią" luszi w tamtej
                      instytucji. Ale tak naprawdę ja bym się bała w spartańskich warunkach
                      przygotowywać żarcie. Wszystko jest dobrze, puki nikt się nie zatruje. Nie
                      chciałabym mieć niczyjego zdrowia na sumieniu. Oczywiście wiem, że i w
                      przyczepie można produkować coś w sposób niezagrażający. Teraz to też rozważam.
                      Może trzeba zacząć od czegoś mniej ambitnego, a bardziej zyskownego..
                      Oczywiście dziękuję CAŁEJ POLSCE za udział w moim wątku :)
                      • Gość: jusk Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.tnp.pl 09.02.06, 10:18
                        Może teraz jesteś rozgoryczona ale zobaczysz za kilka miesięcy będziesz bogu
                        dziękować, że się w to nie wpakowałaś. Ja cię rozumiem trochę marzenia
                        przyćmiły czerwoną lampkę ostrzegawczą i teraz masz żal i smutek. Powiem ci ja
                        sam pracowałem w kilku restauracjach i pubach w miastach średniej wielkości i
                        małych, nawet pozornie spory ruch wcale nie oznacza kokosów. Pomyśl po co ci
                        lokal w którym Sanepip zabrania przygotowania posiłków !!! W najlepszym
                        wypadku w skali roku wyszłabyś na 0 a gdzie zarobek i zwrot kapitału za
                        remont ??? bo zimą masz zagwarantowane straty.
                      • sla_wek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 09.02.06, 10:53
                        Jak większość przedmówców darowałbym sobie lokal na wymienionych warunkach,
                        ale może istnieje możliwość "ulokowania" się w jakimś zakładzie pracy (nawet w
                        sąsiednim mieście). Bufet, kawa, herbata, kanapki, ciastka, prasa, papierosy
                        itp......
                        Plus wszelkiego rodzaju firmowe spotkania, konferencje, na weekend pewnie też
                        chętnie ktoś kupi kawałek ciasta.
                        Teoretyzuję na przykładzie naszego kucharza, który całkiem nieźle przędzie.

                        Pozdrawiam,

                        • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 10.02.06, 18:25
                          Byłam dziś na otwarciu ofert. Jak już mówiłam wcześniej-złożone zostały trzy
                          (razem z moją). Ja zgłosiłam tylko swoje zainteresowanie lokalem ichęć
                          negocjacji warunkow i ceny. Nie mówiłam Wam o wszystkich warunkach, jak np.
                          podpisanie weksla in blanco na kwotę 100 tys. zł. Sądzę, że jest to wartość
                          całego lokalu i inne równie zaporowe i zniechęcające.
                          Ponad sto osób na tym forum wypowiedziało się, że warunki i czynsz są
                          kosmiczne. Ja się z tym zgadzam w stu procentach.
                          Ale, wyobraźcie sobie, że dwie pozostałe oferty zawierzły propozycje
                          zwiększenia czynszu do 3000 brutto jedna i 3300 druga! Co o tym myśleć?
                          Powiedziałam, że będę się przyglądać tej inwestycji z zainteresowanie. Chyba
                          Urząd nie może utajnić przede mną warunków najmu lokalu dla osoby, która
                          ten "przetarg" wygrała?
                          Ciekawa jestem jak sobie poradzi ta osoba z takim czynszem. Na czym można
                          zarobić na taaaaki czynsz...
                          Dzięki za wsparcie i rady.
                          Ja wracam do dalszych poszukiwań lokalu :)
                          • Gość: anai Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.catv.net.pl 11.02.06, 00:17
                            To chyba możesz spać spokojnie, bo te osoby raczej nie otworzą z takim czynszem
                            gastronomii, ja też uważam, że przy takim 2-tysięcznym czynszu byłoby to
                            zabójstwem. Mam rozeznanie w cenie lokali w małym miasteczku, mniejszym niż te
                            16 tys i bezsezonowym, i tam jak ktoś płaci 2-3 tys. to jest to jakiś mini-
                            market i ma 100m.kwadrat. Za małe lokale to biorą ludzie po 5-6 stów.
                            No i kwestia mentalności mieszkańców - ja choć mieszkanka stolicy to rzadko
                            chadzam na kawę, bo jest za droga 7-9 zł w lokalach w dzielnicy(nie w centrum i
                            nie w macdonaldach). A co dopiero w małym miasteczku, tu dziewczyny zapraszają
                            sie na kawę i ciasto(domowe) do domu, by tym ciastem się pochwalić! Nie wiem,
                            ile taka kawa na prowincji musiałaby kosztować, by sie opłacało ludziom wyjść
                            z dmomu. Też mi podobne pomysły chodzą po głowie i dowieadywałam sie o ceny
                            lokali z wawie na moim osiedlu, za lokal 20- 30 m chcą ludzie właśnie 2
                            tysiące, gdzie nie gdzie 3. Może powinnaś napisać o jakie miasto chodzi, bo
                            piszesz coś o sezonie, to może zmieniać diametralnie sytuację i tłumaczyć
                            apetyt gminy. nie oczekuję nazwy konkretnej miejscowości, ale napisz może czy
                            to miasto typu krynica górska, czy typu ustka, albo typu zwierzyniec?
                            • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 11.02.06, 15:48
                              Już pisałam, ale wiem że nie sposób przeczytać takiej ilości postów. Chodzi o
                              Rabkę-Zdrój. Ale sama uważam, że RAbka nie jest aż tak atrakcyjnym
                              miasteczkiem, żeby na taki czynsz wyrobić. Chyba, że nie na gastronomii, tylko
                              na bardziej opłacalnym towarze ;)
                              • ice100 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 11.02.06, 23:12
                                powodzenia w poszukiwaniu tańszego, przyjemniejszego lokalu...
                                a moze trafi Ci się tak jak mi, ze za lokalem chodziłam i chodziłam... aż w
                                końcu zosatł mi użyczony... do momentu aż zacznę zarabiać :) i to lokal 216 m 2

                                cuda się zdarzają Polacy :) ja mam taki przykłąd - trzeba tylko w nie wierzyć
                              • Gość: anai Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.catv.net.pl 12.02.06, 00:14
                                Noo, jeśli to rabka, to faktycznie kawiarenka potrzebna i pewnie na siebie
                                zarobi, oczywiście nie przy takim czynszu. W takim układzie szukaj taniego
                                lokalu i realizuj marzenie. Myślę, że jeśli nie zarobisz, to też i nie stracisz
                                (nie wpadaj w długi), najwyżej wyjdziesz na zero, to wtedy zamkniesz?
                                Napisz może kiedyś jak sobie radzisz, czy działasz na serio i jak to wygląda.
                                ps
                                wydaje mi się, że przekopałam się przez wszystkie wątki, ale nigdzie o rabce
                                nie czytałam
                                • Gość: julek Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? IP: *.is.net.pl 12.02.06, 18:59
                                  Rabka to przedsionek gór i turystów wcale dużo nie ma więc nie ma czego
                                  żałować. Bo mieszkańców za mało
                                • kwakwa33 Re: Ile można "wyciągnąć" na kawiarence? 13.02.06, 15:53
                                  Sorki, oczywiście masz rację. Nigdzie wcześniej nie wymieniłam nazwy, choć
                                  byłam pewna że tak :)
                            • Gość: demolka cena lok. IP: 194.246.107.* 13.02.06, 11:05
                              ja wynajęłam lokal na Kabatach(wawa), 43 m2 za 2000 plus opłaty i myślę,że jak
                              na Wawę jest to przyzwoita cena.
                              jak na Rabkę to jest to zbyt dużo, ale nie martw się co nas nie zabije, to nas
                              wzmocni.
                              znajdziesz cos lepszego!powodyenia
                              • Gość: anai Re: cena lok. IP: *.catv.net.pl 13.02.06, 14:48
                                A mogłabyś zdradzić, jaką w takim lokalu prowadzisz działalność? Też kawiarenka?
                                • Gość: demolka Re: cena lok. IP: 194.246.107.* 14.02.06, 11:44
                                  fryzjerstwo
                                  • Gość: anai Re: cena lok. IP: *.catv.net.pl 14.02.06, 13:52
                                    Dzięki za odpowiedź!
                                    Mieszkam na kabatach, stąd moja ciekawość!
                                    I zapraszam na forum prywatne rubeusa "kabaty-moczydło"
                                    Może twój lokal jest już przez mieszkanki zrecenzowany?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka