Dodaj do ulubionych

Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze

01.03.06, 02:46
Irena Ożóg - kolejny sabotażysta z poprzedniej ekipy.
Ktoś chce coś zrobić dobrze, a tu już się krytykuje.
Jak można coś zmieniać w Polsce skoro cokolwiek się chce zrobić to odrazu krzyk. Jak się zmienia takich urzędników sabotażystów, to też jest krzyk.
Wniosek nic nie robić i płacić sabotażystom za nic nie robienie.

Obserwuj wątek
    • premier.z.krakowa Co robiła pani Ożóg przez ostatnie 4 lata 01.03.06, 02:51
      Przez ostatnie 4 lata pani Ożóg i SLD zwiększała tylko obciążenia podatkowe, wprowadzała nowe podatki, kasy fiskalne, a teraz jest ekspertem wybiórczej.
      Krytykanctwo wasze nie zna granic. PIS chce zrobić dobrze, nieważne lepiej żeby było źle jak ma to zrobić PIS.
      Brawo. Jak w Polsce można cokolwiek robić jak dookoła sami znawcy, eksperci i najmądrzejsi. Tylko co oni robili przez ostatnie lata?
      • Gość: Michal Re: Co robiła pani Ożóg przez ostatnie 4 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:12
        Co Wy za bzdury gadacie, glosowaliscie na PiSuary bo obiecaly Wam zryczaltowany
        VAT?? Bzdura! Glosowaliscie glownie bo podatek dochodowy mial byc obnizony -
        dwie stawki. A teraz Gilowska mowi ze nie ma na to pieniedzy.. To nie trzeba
        bylo dupy wyborcom zawracac jak sie matematyki nie zna!
        Co mnie interesuje jakis smieszny VAT, ja wystawiam fakture na cene netto i ta
        kwota jest cala dla mnie. Problem zaczyna sie jak musze placic jakies 600-700zl
        za ZUS, czy okreslona stawke za podatek dochodowy. Co sie dzieje w sprawie
        wsparcia sektora MŚP ?? PiS nie wie ze to jest przytlaczajaca wiekszosc
        generowanego PKB??
        A kiedy szanowny PiS podejmie decyzje o 'tanim Panstwie'? Tez juz zapomnial? Czy
        woli limuzynami mocher czesac?
        Kiedy podjete zostana ostateczne decyzje w sprawie budowy zintegrowanej
        infrastruktury teleinformatycznej placowek rzadowych?? Przeciez to radykalnie
        obnizy koszt administracji i zwiekszy jej skutecznosc?
          • zibiwrocek Rozdzielić majątek prywatny od firmowego 01.03.06, 11:47
            Małe firmy tzw. "działalnośc gospodarcza" prowadzona w "małym zakresie" tzn nie
            prowadząca pełnej księgowości powinny być inaczej opodatkowane.
            Proponuję:
            1. Rozdzielić majątek prywatny od firmowego. (oddzielne kąta, wyraźny podział
            kosztów utrzymania nieruchomości, zakaz zakupów konsumpcyjnych za środki
            firmowe). Tu szczegółowa kontrola i drakońskie kary.
            2. Zwolnić z podatku dochody pozostające na koncie firmowym. Zarabiam a nie
            wydaję na konsumpcję - nie płacę podatku.
            3. Opodatkować podatkiem dochodowym jedynie kwoty przelewane z konta firmowego
            na prywatne. Kontrola i drakońskie kary za majątek nie znajdujący pokrycia w
            dochodach.
            4. ZUS naliczać jedynie od kwot z pkt.3
            5. VAT płacą wszyscy i od wszystkich transakcji. Firma nie może (poza pracą -
            etat, umowa, zapłacony ZUS) kupić niczego bez VAT.
            5. Docelowo wprowadzić takie same zasady dla firm "na pełnej księgowości".
            Podatek tylko od wypłat z zusku i od transferów i inwestycji zagranicznych.

            Po co?
            1. Ujawnić prawdziwą wielkość gospodarki.
            2. Zwiększyć inwestycje.
            3. Urealnić ZUS.
              • zibiwrocek Re: Rozdzielić majątek prywatny od firmowego 01.03.06, 14:01
                Nie ale mi się zdaża.
                Nie jestem ekonomistą. Ale prowadzę działalnosć. B. małą. Dla mnie problemem nie
                jest VAT czy podatek dochodowy ale ZUS. Niezależnie od tego czy nie mam co jeść,
                czy wręcz wynoszę forsę workami, płacę tyle samo ZUSu.
                Podatek dochodowy od firm nie stanowi poważnej sumy w dochodach budżetowych.
                Motywuje natomiast do nieujawniania przychodów i "szukania kosztów". Formy
                uproszczone opodatkowania to typowy "dostawca" kosztów. Jak pojawią się w VAT to
                będzie recydywa.
                Podatek VAT - przerzucany na końcowego odbiorcę nie jest dla firm takim
                problemem. Spowodował on ujawnienie znacznej części obrotów, bo nabywcy byli
                zainteresowani jego odliczaniem.
                To tyle od laika.
            • Gość: podatnik VAT Re: Rozdzielić majątek prywatny od firmowego IP: *.chello.pl 01.03.06, 23:04
              Powiązanie ZUS z dochodami jest chyba nierealne - a przynajmniej trudne - ZUS
              tego nie chce! Dlaczego? Proste. Na przykładzie składki zdrowotnej. Obecnie
              muszę co miesiąc odprowadzić sto kilkadzisiąt złotych. Bywają miesiące że jest
              to więcej niż mam dochód. A w takiej sytuacji są dziesiątki tysięcy małych
              firm. Gdyby powiązać składkę z dochodem - uszczupliłoby to poważnie składkę
              zdrowotną, a napewno zaburzyło rytmiczność jej wpływania na konta ZUS.
              Zryczałtowany VAT ma mieć ten sam skutek. Wpływy do fiskusa bez względu na
              zarobki. Ryczałt uniemożliwi odliczanie VAT przy zakupach. Większośc małych
              firm potrafi przez zakupy wyzerować VAT. A tak.... Mam tylko nadzieję że
              przejscie na zryczałtowany VAT nie będzie obowiązkowe. Poza tym - to jest
              zaprzeczeniem samej idei podatku VAT. Płacenia podatku od wartości dodanej.
              Ale - jesli można było z paliwem... PiS zapowiadał kiedyś powrót do podatku
              obrotowego...
        • Gość: Mireczek Re: Co robiła pani Ożóg przez ostatnie 4 lata IP: *.kapital.pl / *.kapital.com.pl 01.03.06, 11:04
          Jaaaasne. Od razu wszystkie reformy - w ciągu miesiąca. Przecież wiadomo dla
          każdego osobnika, który chociaż trochę wie o co chodzi, że budżet jest budżetem
          Belki, a prace nad budżetem to dobrych kilka miesięcy. Nie można zmienić budżet
          w ciągu miesiąca, dwóch. Można zrobić korekty, ale nie stworzyć od nowa.
          Nie można oceniać realizację obietnic wyborczych po kilku miesiącach rządzenia.
          Obietnice wyborcze mają być zrealizowane w ciągu 4 lat i kropka. Jeżeli ktoś się
          spodziewał, że będzie inaczej to gratuluję inteligencji na poziomie podstawówki.
          • Gość: mitro Re: Co robiła pani Ożóg przez ostatnie 4 lata IP: 195.136.49.* 01.03.06, 16:18
            Chciałby zauważyć, że inteligencja nie zależy od tego czy chodzę do podstawówki
            czy liceum, czy też jestem na studiach. W podstawówej szkole bywali wszak i
            późniejsi geniusze jak Einstein np. Zapewniam cię, że nie był on wtedy idiotą
            tylko młodym, bardzo inteligentnym człowiekiem. Tak to jest kiedy się mieczem
            wojuje...łatwo się samemu skaleczyć. No i gratuluję przejścia przez sito
            obowiązkowego poziomu edukacji...
      • Gość: oszukana Re: Co robiła pani Ożóg przez ostatnie 4 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:40
        Juz PIS pokazal jak chce zrobic dobrze w styczniu z kasami fiskalnymi. Jestem
        ich ofiarą, 30 stycznia powiedzieli ze Ci co zaczeli działaność w 2005, powinni
        byli zainstalowac kasy 1. stycznia, po czym w lutym sie z tego wycofali. A ja
        zostalam z ta cholerna kasą bo chcialam byc w porzo wobec Panstwa. Tak sie u
        nas promuje przedsiebiorczość... Ech, szkoda gadać.
    • jacekartur Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze 01.03.06, 07:43
      Pani min. Ozog powinna przestacsie wypowiadac krytycznie na temat propozycji
      upraszczajacej system podatkowy. Pokazala juz dawniej co potrafi i miejmy
      nadzieje, jej czs minal bzpowotnie. Co do obecnych propozycji - bardzo bym
      chcial uslyszec nieco o faktach, czyli o zmianach a nie o propozycjach.
    • Gość: bartek Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:53
      Kolejny chory pomysł. Nie mam już cierpliwości. Reformy powinny iść w kierunku
      raz uproszczenia przepisów - głównie VATu, a dwa ujednolicenia podatków - każdy
      niezależnie od wielkości powinien się rozliczać tak samo. Dlaczego mały ma być
      poszkodowany w stosunku do dużego albo na odwrót. Zlikwidować należy poronione
      pomysły ulg podatkowych, ryczałtów, kart podatkowych, małych podatników i inne.
      Jeśli przepisy będą jasne i precyzyjne - nikt nie będzie się bał o błędy -
      ludzie zrozumcie to - firmy będą chętniej zakładane i bezrobocie spadnie. Ale
      wy nie - wolicie wprowadzać kolejne chaotyczne przepisy i karać podatkami i
      mandatami. Natychmiast należy wprowadzić też podatek liniowy i uprościć
      rachunek wynagrodzeń - zmniejszyć koszty pracy. Nie piszę bezpodstawnie, bo
      jestem księgowym i wiem jak to wygląda. Pod tym względem Polska to naprawdę
      popieprzony kraj. Jesteśmy na poziomie trzeciego świata.
    • Gość: Alex Re: Podwyżka podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:05
      Ta cała dyskusja o nowych projektach MF wydaje się być zasłoną dymną wobec
      faktu podwyżki podatków dochodowych dla osób fizycznych w 2006 roku. A jest to
      fakt realny z dwu powodów:
      - w 2006 roku znikają wszelkie ulgi, w tym powszechnie używanna ulga remontowa;
      - progi podatkowe zostały zamrożone na dotychczasowym poziomie, tj pozostaja
      nie waloryzowane przez 5 osttnich lat;
      - małe firmy nadal nie moga odliczać podatku VAT od zakupu paliwa, co jest
      dużym obciążeniem wobec roznących cen paliwa na rynku.
      Dziennikarze winni zajmować się faktami, a nie krzewieniem rządowej propagandy,
      z której i tak sie rząd wycofa, jak stwierdzi braki kasy w budżecie. A jest
      to kwestia jedynie czasu i to bardzo krótkiego.
        • Gość: hh Re: Podwyżka podatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 09:49
          USTAWA

          o podatku od towarów i usług

          Art. 88. 1. Obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się
          do nabywanych przez podatnika:
          [...]
          3) paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu
          samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art. 86
          ust. 3 i 5;
          • maruda.r Re: Podwyżka podatków 01.03.06, 09:54
            Gość portalu: hh napisał(a):

            > USTAWA
            >
            > o podatku od towarów i usług
            >
            > Art. 88. 1. Obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje si
            > ę
            > do nabywanych przez podatnika:
            > [...]
            > 3) paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu
            > samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art. 86
            > ust. 3 i 5;

            *********************************************

            Gdzie te czasy, kiedy mozna było odliczac VAT z beznyny po 1,85 z a litr?

            Dziś po 4 zł. Inflacja niewielka, a więc koszty prowadzenia firmy wzrosły
            niewspółmiernie.

          • Gość: Bogusław Re: Podwyżka podatków IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.06, 13:59
            Gość portalu: hh napisał(a):

            > USTAWA
            >
            > o podatku od towarów i usług
            >
            > Art. 88. 1. Obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje
            si
            > ę
            > do nabywanych przez podatnika:
            > [...]
            > 3) paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu
            > samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art. 86
            > ust. 3 i 5;


            Tylko do czego mi samochód osobowy w prowadzeniu działalności gospodarczej.
            Chyba,że na wyjazd do kościoła i na urlop czy tp.
              • maruda.r Re: po co samochód osobowy w firmie... 01.03.06, 18:53
                micra napisał:

                > ...ano po to, by nie podjeżdżać samochodem dostawczym pod bank, w którym mam
                > wykonać instalację systemu lub zdiagnozować pracę aplikacji. Do tego nie
                > potrzebuję samochodu o ładowności powyżej 500 kg.

                ********************************

                Podobnież informatyk, agent ubezpieczeniowy, inżynier konsultant, pracownik
                firmy reklamowej, elektryk, hydraulik, kominiarz nie potrzebuja jeździc
                ciężarówkami.

            • neo1113 Re: Podwyżka podatków 01.03.06, 21:31
              Tylko do czego mi samochód osobowy w prowadzeniu działalności gospodarczej.
              > Chyba,że na wyjazd do kościoła i na urlop czy tp.
              >
              Z całym szacunkiem Gościu ! Czyś Ty kiedykolwiek prowadził jakąkolwiek
              działalność ? Ale już służę wyjaśnieniem: pracuję jako przedstawiciel handlowy,
              rozliczam się z firmą fakturami, nie dlatego, że chcę, ale dlatego, że muszę.
              Nie mogę na dłużej ( np 180 dni ) zachorować, nie mogę wykorzystać pełnego
              urlopu, używam swojego samochodu , telefonu, paliwa, płacę zus , vat i pit.
              Aha. mieszkam w dużym mieście a rejon działania to pipidówy, ciekawe jak to się
              ma do kryterium mieszkańców.
              A jeśli chodzi o inne zawody mogące być" na działalności ", którym samochód
              osobowy może być niezbędny, to służę listą, na pewno nie jest wyczerpująca:
              - przedstawiciel handlowy
              - pomoc domowa
              - fryzjer / kosmetyczka
              - hydraulik
              - naprawiacz telewizorów, elektroniki, pieców gazowych itd
              - menadżer
              - TAKSÓWKARZ
              - kurier
              - informatyk
              - księgowy
              - nauczyciel
              - tłumacz
              - prawnik
              mało ? inni pewnie jeszcze dopiszą. Oczywiście np. informatytk może jeździć
              samochodem dostawczym, tylko po jaką ...? Samochód osobowy, kosztuje nowy od
              dwudziestu tysięcy z kawałkiem, dostawczy podejrzewam, że od co najmniej
              trzydziestu kilku, więć oczywiste jest że nikt go nie kupi tylko po to by
              odzyskiwaać vat. Chyba że stać go na 2 samochody i będzie kombinował ale to już
              inny temat.( Mnie i chyba większości szaraków nie stać ). Zrozum chłopie, że
              samochód dostawczy jest potrzebny ( jak sama nazwa wskazuje ) do przewożenia
              dużych gabarytowo narzędzi, materiałów. Po co fryzjerowi, który jeździ po
              klienkach samochód dostawczy ?
              Pozdrawiam.
    • insite znaczy, pozwalamy krasc malym firmom, zeby 01.03.06, 08:19
      mogly konkurowac z wielkimi. Koszt procederu poniesiemy ja i TY!!!
      Co za porabany rzad?!
      w epoce komputerow, NIE MA problemu technicznego, jest tylko opor ludzi, ktorym
      trudniej jest oszukiwac i nie placic odpowiednich podatkow. Traci na tym cale
      spoleczenstwo, jeszcze jedna forma dofinansowania. Sa gornicy i rolnicy, teraz
      sklepikarze i rzemieslnicy.
      Taka mala lapoweczka od PiS, w zamian za glosy w wyborach....

      CSOWILDEIWARPS i OWARP
    • Gość: reig Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:25
      Najprostszym i najlepszym sposobem na kłopoty z Vat byłoby ujednolicenie
      płaconej stawki /tak jak proponowało Po/. To uproszczenie rozwiązyje cały
      bałagan i kłopoty z wyliczaniem i sciąganiem Vat. Niestety polityka jak zwykle
      króluje nad logiką i Pis zalczy jak lew aby nie wprowadzać nic co przypominało
      by 3x15. (z kontraktu z Gilowską widać że przyjęto ją do rządu pod warunkiem
      chwilowej rezygnacji z 3x15, o którym to podatku marzy/. Każde inne rozwiązanie
      jest sztuczne i będzie powodować jakies problemy. Likwidacja karty podatkowej to
      niedobre rozwiązanie i spowoduje likwidacje wielu firm /a wiec i wzrost
      bezrobocia/. Wątpię w to, że zyski państwa wzrosną. Ludzie skutecznie będą
      wyliczać minimalne zyski lub straty i płacić mniej niż wyniknęło by to z karty,
      a koszta obsaługi tych podatników wzrosną.
      A więc nic rewelacyjnego polską gospodarke nie czeka
    • Gość: artemida PiS kocha Grzegorza Kołodkę. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.06, 09:44
      PiS kocha Grzegorza Kołodkę. Kocha jego bałaganiarstwo i nie myśli tego
      zmienić. Jak Kołodko popieprzył składkę zdrowotną, rozliczanie jej, część
      odlicza się z podatku, część nie. Pomieszanie z poplątaniem. Lubię
      bałaganiarstwo podatkowe, chociaż nie przepadam za PiSem. Mam nadzieję, że
      będzie można przechodzić na ryczałt VAT-owski tylko na 1 miesiąc/kwartał.
    • Gość: darek_w1 Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozumie??? IP: *.lan.pop.pl 01.03.06, 10:07
      Krew mnie chyba kiedyś zaleje, skąd tylu debili w tym nieszczęsnym
      ministerstwie się bierze? Robią jakiś konkurs na najgłupszego absolwenta SGH
      czy co? Przecież jeśli wprowadzą ryczałt VAT wg opisanym reguł to on NICZYM,
      KOMPLETNIE NICZYM nie będzie się różnił od karty podatkowej połączonej z tzw.
      zwolnieniem z VAT. Przecież nie będzie możliwości odliczania podatku
      naliczonego - wejdzie on w koszty jak u zwolnionego z VAT, a pozostanie jedynie
      stała kwota do zapłacenia jak u objętego kartą podatkową.
      Podatek VAT jest skomplikowany? Nie, podatek jest prosty, tylko mamy kretyńską
      ustawę, która skomplikowała go do niemożliwości. Najpierw pseudoekspert
      Modzelewski zrobił gniota jakich mało, a w 2004 jakieś stado upośledzonych na
      rozumie wydaliło z siebie już tak kompletny bełkot, że chyba powinni trafić do
      księgi rekordów Guinessa, a zaraz potem do szkoły dla dzieci specjalnej troski.
      Skąd się bierze to idiotyczne przekonanie, że to przedsiębiorcy "płacą VAT"? I
      potrafią to pleść fachowcy od ekonomii z tytułami profesorów, jak chociażby
      niejaki Hausner, były poseł, minister i wicepremier i ciągle jeszcze niestety
      profesor ekonomii. Widzi taki chłopina z ministerstwa że przedsiębiorca niesie
      deklarację i wpłaca pieniądze do urzędu skarbowego, znaczy się płaci podatek. A
      jakby tak spróbował któryś zrozumieć jaka jest różnica między podatnikiem i
      płatnikiem oraz dlaczego księgi podatkowe prowadzi się w cenach netto? I skąd
      pochodzą pieniądze wpłacane do urzędu skarbowego jao podatek VAT?
      • Gość: JJ Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:59
        > Skąd się bierze to idiotyczne przekonanie, że to przedsiębiorcy "płacą VAT"? I
        > potrafią to pleść fachowcy od ekonomii z tytułami profesorów, jak chociażby
        > niejaki Hausner, były poseł, minister i wicepremier i ciągle jeszcze niestety
        > profesor ekonomii. Widzi taki chłopina z ministerstwa że przedsiębiorca niesie
        > deklarację i wpłaca pieniądze do urzędu skarbowego, znaczy się płaci podatek.

        Bo płacą. Przecież ich klient nie pokrywa całości VAT (o ile firma przynosi zyski).
        • Gość: darek_w1 Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum IP: *.lan.pop.pl 01.03.06, 11:33
          > Bo płacą. Przecież ich klient nie pokrywa całości VAT (o ile firma przynosi
          zyski).

          Jak to nie pokrywa??? Na fakturze dla klienta jest doliczony VAT (podatek
          należny) i klient go płaci (no chyba, że nie zapłaci za fakturę, ale to już
          inna historia). Od kwoty podatku pobranego od klientów odlicza się to, co
          przedsięiorca zapłacił swoim dostawcom (podatek naliczony), a różnicę
          odprowadza się do skarbowego. Przez firmę podatek VAT jedynie przepływa, a suma
          tego co wpływa - od klientów, jest dokładnie równa temu co wypływa czyli sumie
          podatku pobranego przez dostawców i kwoty wpłaconej do skarbowego.
          Podatek VAT z założenia obciąża tylko końcowych odbiorców czyli konsumentów. To
          jest podatek obrotowy od konsumpcji, a popularnie używana nazwa "podatek od
          wartości dodanej" jest kompletnie nieprawdziwa i wprowadza w błąd.
          • Gość: JJ Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:08
            Jest to pogląd powszechny, ale błędny.

            Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy produkt, za który klient zapłaci 250
            PLN, i ani złotówki więcej (bo tyle zarabia i guzik go obchodzą waty). Koszty
            materiałów to 100 PLN netto.

            Przy VAT równym 0%, dostaję od klienta 250 PLN, płacę 100 PLN za materiały i mam
            150 PLN na picie (minus dochodowy).

            Zostają podwyższone stawki. Teraz VAT wynosi 22%.

            Przy VAT równym 22%, dostaję od klienta 250 PLN (205 netto, 45 PLN VAT). Nawet,
            gdyby mój dostawca rozumiał moją trudną sytuację i postąpił jak ja, czyli po
            podwyżce stawek przejął całość nowych obciążeń (płaciłbym za materiały 100 PLN,
            82 + 22%), to w kasie zostaje mi 123 PLN, co jest kwotą znacznie mniejszą niż 150.

            Twierdzenie, że to konsumenci pokrywają VAT w całości jest dość naiwne...
            Odwróćmy sytuację, i wyobraźmy sobie, że nagle obowiązuje zerowy VAT na
            wszystko. Zgodnie z waszym rozumowaniem, poprawę powinien odczuć _tylko_
            konsument, co jest oczywiście nieprawdą - obniżenie cen brutto pozwoliłoby
            przedsiębiorcom albo pozostać przy cenach "netto", co zwiększyło by popyt, a
            więc i zyski, albo podnieść ceny do poziomu "brutto", co zachowałoby popyt
            bieżący, ale zwiększyło zyski. Najbardziej prawdopodobny wariant leży gdzieś
            pośrodku...
            • Gość: darek_w1 Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum IP: *.lan.pop.pl 01.03.06, 14:00
              > Przy VAT równym 22%, dostaję od klienta 250 PLN (205 netto, 45 PLN VAT).
              [...]
              > to w kasie zostaje mi 123 PLN, co jest kwotą znacznie mniejszą niż 150.

              A co w tym dziwnego, że zostaje ci mniej skoro obniżyłeś cenę sprzedaży z 250
              PLN netto do 205 PLN netto???
              Błąd w rozumowaniu sprowadza się do tego, że przyjmujesz stałą siłę nabywczą
              klienta, a równocześnie wprowadzasz nowy dodatkowy podatek do systemu. Jeżeli
              przyjmiemy, że dochody skarbu państwa mają pozostać stałe, to wprowadzenie VAT
              jako nowego podatku powinno spowodować obniżenie innych podatków np PIT (tak
              aby suma podatków pozostała stała). Wtedy po wprowadzeniu VAT ceny detaliczne
              rosną o 22%, ale równocześnie rośnie wynagrodzenie _netto_ pozostające do
              dyspozycji konsumenta na skutek zmniejszenia podatku dochodowego (wynagrodzenie
              brutto pozostaje stałe). Siła nabywcza konsumenta pozostaje stała i kupi on
              twój towar, mimo podniesienia ceny detalicznej towaru o 22%. Jeżeli zaś
              pozostawisz podatek dochodowy taki jaki był i wprowadzasz _dodatkowy_ podatek
              VAT to nic dziwnego, że siła nabywcza spada. To jest po prostu podniesienie
              podatków i pozostawienie do dyspozycji obywateli mniejszej kwoty pieniędzy.
              W Polsce miał miejsce pierwszy przypadek, bo jak wprowadzano VAT w 1993 roku
              zlikwidowano równocześnie podatek obrotowy.
              • Gość: JJ Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:43
                Oczywiście, że przy przyjęciu takich założeń wszystko się zgadza. Jeśli skarb
                państwa wyrówna konsumentowi tę różnicę, to wszystko w porządku. Jednak
                tendencje są obecnie takie, że ulgi się likwiduje, a stawki pozostają bez zmian
                (lub są podwyższane). Majstrowanie przy podatkach to przecież ulubiony sposób na
                zwiększanie dochodów budżetu.

                Mi chodziło raczej o to, że obciążenie wysoką stawką VATu wpływa niekorzystnie
                na kondycję przedsiębiorstw, nie jest do końca "przezroczysty" (bo konsument ma
                swoją wytrzymałość). Stąd "sprzedaż bez rachuneczku", "ucieczki eksportowe",
                filmy z każdą gazetą i gazety tylko dla filmów, itd.
            • kaarmin Re: Matko Boska, czy naprawdę tego nikt nie rozum 01.03.06, 14:12
              Mój Ty Drogi Przyjacielu
              zapomniałeś o VAT-cie zawartym w kosztach działalnosci przedsiębiorcy
              a tym oblożona jest energia, paliwa,narzedzia,wynajmy lokali i nawet papier do
              dupy. Jesli bedziesz płacic ryczałt 222 zł to nie bedzie odliczen vat od kosztów
              własnych - i tu jest cały ból bo przy małym dochodzie a dość wysokich kosztach
              własnych VAT zapłacony jest dość wysoki.
    • maruda.r Zamienia stryjek siekierkę na kijek 01.03.06, 10:17

      Ponieważ VAT jest tak bardzo skomplikowany, możliwość pomyłki jest duża, a
      urzędy skarbowe najchętniej go kontrolują.

      Tyle że resort finansów chce, aby karta (a wraz nią ryczałt ewidencjonowany,
      czyli inna uproszczona forma opodatkowania) zniknęła. Powód? Zdaniem resortu
      kartowicze i ryczałtowcy często naciągają fiskusa.

      ******************************************

      Bzdury. To właśnie VAT jest jednym z najprostszych mozliwych systemów
      podatkowych. Jego natura i sposób liczenia sa wyjatkowo przejrzyste. Problemem
      są wygenerowane przez MF komplikacje: co i kiedy można odliczyć.

      Nie wiem, doprawdy, jaki zysk osiagnie gospodarka na tej zmianie. Wiadomym jest,
      że ryczałt dochodowy to szara strefa. Dlaczego nie ryczał VAT-owy nie miałby nią
      być?

      Do oceny projektu niezbędne jest określenie sposobu rejestrowania transakcji
      handlowych dla uproszczonego vatowca, a więc sposobu wystawiania faktur i
      konsekwencji dla odbiorców w kwestii VAT-u. Zbyt skomplikowane? Jedną z podstaw
      oszustw na ryczałcie dochodowym jest zatajanie rzeczywistego obrotu: nie ma
      faktury zakupu, nie ma faktury sprzedaży, nie ma obrotu.

    • Gość: now Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:51
      "...Ministerstwo Finansów, pardon, Ministerstwo Łupienia Obywateli, nigdy w
      historii swojego istnienia nie zadziałało pozytywnie dla podatnika, jakkolwiek
      rozumieć słowo pozytywnie. Ministerstwo jest od łupienia obywateli , pardon od
      ściągania podatków, a nie od tego, żeby podatnik czuł się dobrze. Celem
      skutecznego łupienia podatników ,kilka , kilkanaście razy w roku wydaje się
      maksymalnie zagmatwane przepisy a następnie wydaje się albo i nie sprzeczne ze
      sobą interpretacje owych przepisów. Czasami Ministerstwo nic nie mówi ani nie
      pisze, czekając na to aż odpowiednio wysoka liczba podatników-frajerów da się
      nabrać na literalną wykładnię art.85 pkt 4 lit a ustawy o czymś tam. Kiedy tak
      już się stanie, wniebowzięci urzędnicy z MŁO rozsyłają do Urzędów i Izb
      aktualnie obowiązującą interpretację art.85 pkt 4 lit a ustawy o czymś tam. I
      zaczyna się polowanie na podatników-frajerów, a w prasie standardowy jazgot i
      kabaret . Dzienniki mają o czym pisać, urzędnicy zaczynają ścigać jeleni,
      poborcy podatkowi przystępują do akcji, doradcy podatkowi wypisują elaboraty,
      zajmuje się konta bankowe podatników, urzędy zbierają pieniądze i wszystko jest
      O.K. Przynajmniej dla Ministerstwa Łupienia Obywateli. Nie muszę chyba dodawać,
      że dla urzędników MŁO każdy podatnik to potencjalny, prawie już przestępca
      skarbowy i dlatego należy surowo karać i zabierać pieniądze. Za zniszczenie
      podatnika, jego firmy, odpowiednio spreparowanymi decyzjami urzędnik dostaje
      premię od naczelnego urzędnika z MŁO. Urzędnik nie może oczywiście ponieść kary
      za to, że łupiąc podatnika, przegiął pałę czyli przesadził w nadinterpretacji
      bądź nadgorliwości niszcząc częsty cały dorobek życiowy podatnika. Karą za
      drobne nadużycia władzy urzędnika jest przeniesienie na inne stanowisko
      służbowe w tychże samych strukturach Urzędu, Izby czy MŁO . Jeśli jest inaczej
      i to co piszę jest nieprawdą, to uprzejmie proszę o podanie jednego przykładu
      Urzędnika aparatu MŁO który poniósł konsekwencje z tytułu łupienia obywateli.
      Oczywiście nie chodzi o tych urzędników którzy pakowali zrabowaną kasę do
      własnej a nie MŁO kieszeni...! ". To jest pełny komentarz do aktualnego stanu
      prawnego i bezpieczeństwa firmy
      • Gość: darek_w1 Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.lan.pop.pl 01.03.06, 11:39
        > W którym momencie osoba płacąca ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub
        > kartę podatkową może "doprowadzać do nadużyć" i do tego podobno licznych?

        Za takie instrukcje to się płaci i to dużo ;-)
        Możliwości nadużyć są liczne i są często wykorzystywane. Żeby nie było
        nieporozumień - nie przeze mnie. Niektórzy uważają, że jestem głupi. Czasem się
        zastanawiam czy nie mają racji.
      • Gość: zdzich Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:53
        Prosta sprawa jak tworzy się takie nadużycia. Podatnik z Karty lub ryczałtowiec
        wystawia fakturę firmie i kasuje od niej 10% netto. Firma z tytułu (CIT)
        zyskuje 9 %. Dodatkowo otrzymuje resztę kasy czyli 90 % netto na tzw. łapówki.
        Vat płaci konsument więc się nim nie zajmuję. Jest to tak normalne w Polsce ,
        że nowa firma nie może zdobyć takiego podatnika ponieważ wszyscy są już
        pozajmowani.
    • Gość: gandalf Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: 87.207.88.* 01.03.06, 14:01
      Klania sie piosenka Mlynarskiego : "Co by tu jeszcze spieprzyc panowie (a takze
      pani minister Gilowska) , co by tu spieprzyc ??" . Jesli system karty
      podatkowej i podatku ryczaltowego dziala, to dlaczego go zmieniac ?? Potem pani
      minister i jej urzedasy z MF obudza sie "z reka w nocniku" , bo zezleni
      podatnicy przejda do "szarej strefy" i panstwo zamiast dochodow bedzie mialo
      wielkie g....o !!!
    • Gość: Kandyd Re: Rozliczenia małych firm będą łatwiejsze IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 01.03.06, 17:13
      O ile mi wiadomo, to podatek VAT opłaca konsument, a nie żaden przedsiębiorca;
      ten ostatni jedynie pośredniczy w przekazywaniu Vatu do USkarbowego. Zatem
      wprowadzanie zryczałtowanego padatku VAT to dodatkowe obciążenie małego
      przedsiębiorcy i nie powinno się mieszać go z podatkiem ryczałtowym, który
      płaci się od domniemanego (czytaj zadeklarowanego) dochodu. Jeśli państwo chce
      odejść od pobierania podatku dochodowego od przedsiębiorstw - bo i tak te
      dochody są niskie - stąd pojawienie się podatku VAT, to nie należy go w żaden
      sposób zamieniać na inną jego formę. Czyli jak nie kijem, to ....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka