Gość: Marcin
IP: unknown, 62.32.170.*
03.03.01, 11:21
Niestety, nie pamiętam Wembley. Doskonale natomiast
przypominam sobie rodzinną euforię po meczu z Haiti
na MŚ '74 - wygrana 7:0! Nigdy tego nie zapomnę,
podobnie jak genialnych w swej trafnosci i zwięzłości
sentencji Drogiego Jubilata, jego wspaniałego
poczucia humoru i pogody ducha. Życzę tak
mistrzowskiej formy i radosci życia w calym obecnym
stuleciu.