styloplume
27.04.06, 21:48
Ciągnę mozolnie do przodu własną małą firmę, jakoś odpukać interes się kręci
ale kiedy co roku liczę pity too budzi się we mnie terminator.
Piszę tu żeby wykrzyczeć swoją frustrację- nie wyjechałem, bo nie mam takiej
potrzeby, czuję się jednak okradany przez własne państwo i to w majestatcie
prawa. Mam tego dość !!!!!!!!!!!!!
Jak sobie wyliczyłem, oddałem w postaci haraczu w tym roku około 70% moich
zarobków w postaci pdatków- zusy, podatki i vaty. przecież tak nie można
traktować swoich obywateli. Zwłaszcza tych najbardziej wartościowych-
przedsiębiorczych.
nic,
pozdrawiam
PS gdy tylkko biznes mi się rozwinie do wystarczająco dużego wymiaru-
wychrzaniam do raju podatkowego ;-)