Własna kawiarenka - pomocy!

IP: *.eranet.pl 09.05.06, 16:31
Witam serdecznie!
Jestem studentem i razem z moim przyjacielem chcielibyśmy odtworzyć kawiarenkę
z prawdziwego zdażenia. W tej właśnie sprawie piszę. Chciałbym was wszystkich
prosić o pomoc. Jeśli wiecie cokolwiek o takim przedsięwzięciu to piszcie.
Piszcie wszystko... biznesplany, kruczki prawne, skąd można dostać pieniądze,
czy w takiej kawiarni musi być jakiś specjalny barman czy może być jakiś
student, jak znaleźć właściciela kamienicy albo gdzie znaleźć urząd w którym
mógłbym się dowiedzieć czegoś o kamienicy w której chcemy to otworzyć, pomysły
na działanie, swoje uwagi, spostrzeżenia, porady, czego unikać i co robić żeby
czegoś nie stracić. PROSZĘ O POMOC!! Pozdrawiam
    • Gość: leniwiec Re: Własna kawiarenka - pomocy! IP: *.blt.pl 09.05.06, 17:30
      Czytając twoje wypociny mam wrażenia ze studiujesz prywatnie:-)
      Polecam na wstępie mojego przyjaciela google, a myślę że następne pytanie to
      już będą konkrety.
      • Gość: Michał Gabriel Re: Własna kawiarenka - pomocy! IP: *.eranet.pl 10.05.06, 22:06
        Mam kilka konkretnych pytań:
        Czy w takiej kawiarni musi być za barem koniecznie ktoś z ukończonym kursem barmana?
        Czy np. moja mama moze piec placki dla mnie na zamowienie, nie majac ukonczonych
        kursów?
        Skąd mogę dostać jakieś wysokie dotacje biorąc pod uwagę, że mam minimalne
        wkłady własne?
        To na razie tyle.

        P.S. Jestem studentem Akademii Muzycznej, ale zawsze marzyłem o własnej
        kawiarence -tylko za dużo o tym nie wiem...
        • bierzdotacje Re: Własna kawiarenka - pomocy! 15.08.06, 18:30
          Kursy to raczej Twoja indywidualna sprawa, bardziej bym się martwił sanepidem, on może Ci trochę napsuć nerwów. W kwestii dotacji odpada dotacja z Urzedu Pracy, Unii bo to są za małe kwoty, choć wszystko zależy od tego jak wielka ma być Twoja kawiarenka. Zainteresowałbym się bardziej poręczeniami kredytów lub popytał w regionalnych instytucjach, które pomogają w otwarciu własnej działalności.

          Jeśli masz jakąś nieruchomość to najszybszym wyjściem jest kredyt pod zastaw hipoteki, choć zaczynać działalność od kredytu, to takie sobie wyjście, ale czasami jedyne.

          W najgorszym wypadku pozostaje praca w Anglii, Irlandii itp. i powrót z większym wkładem własnym.

          Życze powodzenia i wierzę, że otworzysz fajny lokal z klimatem, skoro studiujesz w Akademii Muzycznej :)
Pełna wersja