Nisze rynkowe - jakie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 22:36
Jest nas trzy kobiety w w ieku dojrzałym. Mamy 15 m lokal w centrum W-wy.
Wyższe wykształcenia humanistyczne pedagog spec. , doradca rodzinny, etyk.
Wszystkie pracowałyśmy przez ostanie lata w uzależnieniach - profilaktyka i
terapia. Mamy duże doświadczenie w pracy z dziećmi od 0,5 do 100 lat.
Korepetycje, opieka, terapia uzależnionych. Jesteśmy w tej chwili na bruku
likwidacja firmy. Chcemy kontynuować wspólną prace bo jesteśy zgraną i
sprawdzoną grupą. Firma zlikwidowana nie z naszej winy a raczej rozrzutności
i wielu innych przekrętach szefa. Prosze podpowiedzcie - co możemy robić?
można na priva. Dzięki
    • Gość: dulach wisimulacha Re: Nisze rynkowe - jakie? IP: *.icpnet.pl 05.06.06, 07:41
      w waszym wypadku ze wzgledu na wielkosc lokalu i umiejetnosci w gre wchodzi
      tylko dzialalnosc uslugowa bo i z kasa tez pewnie jest nie najweselej.
    • jap_1 Re: Nisze rynkowe - jakie? 08.06.06, 15:08
      Gość portalu: babuszka48@gazeta. napisał(a):
      > likwidacja firmy. Chcemy kontynuować wspólną prace bo jesteśy zgraną i
      > sprawdzoną grupą. Firma zlikwidowana nie z naszej winy a raczej rozrzutności
      > i wielu innych przekrętach szefa. Prosze podpowiedzcie - co możemy robić?

      Chyba odpowiedź jest już w pytaniu. To samo. Można oczywiście próbować jeszcze
      czegoś, ale trzon musi być zachowany - przynajmniej na początku. Miałyście
      klientów? To i teraz będą. Może ci sami, tylko ich trzeba zawiadomić o zmianie.
      Chyba, że to była firma na budżetowym garnuszku i klienci nic nie płacili. Wtedy
      część się wykruszy. Zapotrzebowanie jest duże i będzie rosnąć, sęk w świadomości
      potrzeb i środkach finansowych. Jeszcze nie jesteśmy USA, gdzie ze wszystkim
      chodzi się do psychoanalityka lub prawnika.
      Lokal mały, ale można pracować na zmiany.
      Trzymam solidarnie kciuki, bo żona jest też z tej branży, a i wiek podobny.
      • Gość: elra Re: Nisze rynkowe - jakie? IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.06, 18:38
        Dokladnie jak jap_1 napisal. Wyciagajac wnioski z "beztroskiej" plajty szefa i
        wlasnego doswiadczenia zawodowego. W sprawach ksiegowo-podatkowo-prawnych,
        jesli nie potraficie, a to bardzo wazna czesc przedsiewziecia - kompetentne,
        fachowe porady i konsultacje niezbedne. Moge kogos sprawdzonego i solidnego
        polecic. Trzymam kciuki.
    • ogon_trolla Re: babuszka-matrioszka 11.06.06, 13:21
      Ty masz ta nisze juz pare lat i problem w wielu wersjach lata po roznych
      forach. Co nas tu naciagasz. Klakier forumowy jestes? Moze ci za to centy leca?
      • Gość: babuszka Re: babuszka-matrioszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 22:56
        ale jakoś sobie radze i głodem nie przymieram na garnuszku niczyim nie jestem a
        waści niech pilnuje swojej kichawy co by jej ktoś nie utrącił.
        Co do latania to każdy ma do tego prawo przecież mamy wolność konstytucyjnie
        zagwarantowaną. Może zazdrość kogos zrzera, któz to wie.
Pełna wersja