Sklep z polska zywnoscia

12.06.06, 11:25
Chcialabym otworzyc na zachodzie (BeNeLux) "polski" sklep. Sama tutaj
mieszkam i mam do najblizszego ponad 70 km. Nie wiecie jak sie do tego
zabrac, mowie tutaj o sprowadzaniu towaru z Pl. Moze ktos ma jakies
doswiadczenia w tej kwestii...dziekuje za rady:)
Kasia
    • Gość: bartek Re: Sklep z polska zywnoscia IP: *.chello.pl 12.06.06, 16:15
      czesc,
      ja myslalem o czyms takim, a nawet szerszym. Co prawda we Francji,
      ale "benelux" niedaleko :)
      Brakuje mi wlasnie kogos tam na miejscu, z polskiej strony ja bym sie zajmowal
      (zaopatrzenie, transport)

    • nimia Re: Sklep z polska zywnoscia 12.06.06, 18:30
      musisz zaczac od zapoznania sie z przepisami ogolnymi pozwalajacymi wprowadzac
      do obrotu art.spozywcze nie wytwarzane lokalnie:)
      jesli nie bedzie to tylko kwestia etykiety naklejonej w jezyku obowiazujacym w
      na danym obrzarze,to w zasdzie nie widze problemu;)
      natomiast widze problem logistyczny i regionalny...tzn.koszty transportu i
      przyzwyczajenia konsumpcyjne:)
      otworzyłabym na Twoim miejscu sklep,z dodatkiem polskiej zywnosci a nie tylko z
      polska zywnoscia...pod warunkiem ze bedziesz miec zbyt,co poza granicami Polski
      bywa trudne i nie wiem czy do konca opłacalne:)
      moze warto zaryzykowac ,pamietaj o niemałych kosztach ktore nalezy
      poniesc...ale nim to uczynisz zbadaj teren i zapotrzebowanie na tego typu
      inwestycje:)
    • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 12.06.06, 20:46
      Cieszę się,że są takie projekty.Myślałem o tym,ale nie miałem kontaktu za
      granicą,no i też kwestia kapitału.Tak więc skończyłem na zastanawianiu się.
      Świetne artykuły mleczarskie są w mojej okolicy - Chełm.

      Życzę powodzenia.
      • ogon_trolla Re: Sklep z polska zywnoscia 13.06.06, 18:05
        Niemcy - widzialem taki sklep. Wygladal jak w serialu Zlotopolski. Powiedle
        warzywka, duzo piwek, przeterminowane kawy - sie nacialem niestety taka w
        sloiku z krzywa etykieta marki mokate - waznosc ju w styczniu padla. Twarozek
        na styk. Nigdy wiecej mnie nie uwidzi zaden sklepik.
        • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 13.06.06, 19:33
          Wszędzie wszystko się trafia,ale polska żywność jest sicher i trzeba nią
          handlować.A Niemcy w Berlinie zajadają się polskim chlebem ,serami i wędlinami.
        • marimax Re: Sklep z polska zywnoscia 13.06.06, 19:56
          Jak bedziesz tam czesciej kupowal to nie bedzie artykulow przeterminowanych
    • Gość: bartek Re: Sklep z polska zywnoscia IP: *.chello.pl 14.06.06, 12:02
      kietka a orientowalas sie jaka jest roznica w cenach art. spozywczych?
      Ile one kosztuja w "normalnych" sklepach, i co nie mniej wazne w hurtowniach?
      • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 18.06.06, 18:34
        Podnoszę wątek,bo temat wydaje się przyszłościowy.Szczególnie apeluję o kontakt
        ludzi zza granicy,bo trzeba mieć informacje co i jak tam może się sprzedać,no i
        oczywiście zorganizować sklep,albo rozszerzyć go o dział produktów bezpośrednio
        z Polski.Jestem teraz na etapie wstępnej przymiarki do organizacji zaopatrzenia
        takich sklepów z mojego regionu - Ziemia Chełmska i okolice.
        Oczywiście jak będą konkretne propozycje,to przystąpię do konkretów i
        przygotowania do dostaw.
        • nimia Re: Sklep z polska zywnoscia 18.06.06, 19:53
          Nie chce byc pesymistka,ale moim zdaniem to fajnie wyglada wirtualnie.
          Najwiekszym problemem to koszty transportu(samochod z termokingiem),nastepnie
          oznaczenia produktow w jezyku danego kraju.
          Jesli chcesz byc atrakcyjny jako dostawca,wiaze sie z tym odroczona płatnosc
          (kredyt kupiecki),wymaga to sporego kapitału.Towar zakupiony powinnien byc
          bezposrednio u producenta a nie w hurtownii,wtedy mozesz osiagnac wyzsza
          marze...nim wzbudzisz zaufanie jako płatnik,prawdopodobnie wymagana bedzie
          płatnosc gotowka.
          Terminy przydatnosci,nabiału,wedlin ktore to sa poszuliwane w tym rejonie ,jest
          krotki...istnieje ryzyko przeterminowania,u Twojego odbiorcy,w takim razie co
          ze zwrotami?
          Moze sie udac,ja tylko sygnalizuje to co moze zaburzyc ,w pełni realizacje
          pomysłu.:)
          pozdrawiam
          • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 18.06.06, 21:03
            Ależ masz rację.Tylko temat jest.Takie sklepy są.Polskie produkty,a jeszcze tym
            bardziej z moich okolic,są świetne i zaczynają być znane wśród obcych.Zresztą ja
            mogębyć jedynie dostawcą,bo nie znam rynku obcego.Przepisy i zwyczaje musi znać
            ten co będzie prowadził taki sklep.Do Hiszpanii nie będę woził,bo to znacznie za
            daleko,a i ceny znacznie niższe niż w okolicach Renu i Sekwany.
            Nie tylko na tym forum dłyszy się o zapotrzebowaniu na polską żywność.Na
            zachodzie są ludzie,którzy chcą takiego towaru.Niech się odezwą,a zobaczymy.
          • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 18.06.06, 21:12
            A teraz publicznie do Ciebie.
            Bądźmy optymistami,jeżeli masz jakieś namiary na ludzi na Zachodzie,to daj im
            mój namiar i będziemy się brać za temat.
            Pamiętaj - kto nie ryzykuje,ten w kozie nie siedzi.
            Nie musi być sukces,ale bez próbowania napewno go nie będzie.
            • Gość: bartek Re: Sklep z polska zywnoscia IP: *.chello.pl 19.06.06, 14:21
              Sorry Andrzej, ale mnie do lez rozbawiles. :)
              Oczywsicie nie mam zamiaru cie obrazac i mam nadzieje ze tak tego nie
              odbierzesz.
              Piszesz ze mozesz byc tylko dostawca itd, o reszte (przepisy, terminy
              przydatnosci itp) niech sie martwi ktos inny :)
              W jakim ty swiecie zyjesz? :) Chcesz cos sprzedac, to ty sie martw o wszystko
              wlasnie. Teraz to odbiorca (klient) wymaga. Placi, wiec chce miec po prostu
              dostarczony towar. Twoja w tym glowa zeby dostarczyc towar godnie z wszelkimi
              przepisami i z takim terminem przydatnosci zeby spokojnie mogl to jeszcze
              sprzedac.
              I to Ty musisz poznac tamtejsze przepisy, zwyczaje itd. To nie odbiorca bedzie
              jechal z Francji pod Chelm zeby wybrac sobie jakie polskie smakolyki sprowadzi,
              tylko Ty jak chcesz mu to sprzedac, musisz pojechac, zaprezentowac,przekonac ze
              to bedzie schodzilo, zbadac ktore rzeczy beda odpowiadaly ich przyzwyczajeniom
              kulinarnym, a ktore totalnie "nie pojda" :)
              Jeszcze tylko jedno bo i tak sie juz rozpisalem za bardzo chyba....
              Na dodatek piszesz:
              "Na zachodzie są ludzie,którzy chcą takiego towaru. Niech się odezwą,a
              zobaczymy."
              "...jeżeli masz jakieś namiary na ludzi na Zachodzie,to daj im
              mój namiar i będziemy się brać za temat."
              Nie powiem zebym byl specjalista w biznesie, ale to chyba jakies nowatorskie
              podejscie :) Od kiedy to klient pozyskuje sprzedawce? :)
              Powtorze troche - chcesz sprzedac, to sam szukaj odbiorcow, a niech sie
              laskawie zglosza :)
              Jeszcze raz podkreslam, ze moja wypowiedz ma charakter rozrywkowy a nie
              obrazliwy :)
              Powodzenia w interesach ;)

              P.S. Tak na marginesie to wg mnie polski sklep we francji to raczej ciezki
              temat (glownie chodzi o zybyt - male zainteresowanie). No ale moze uda Ci sie
              tak wypromowac smakolyki spod Chelma, ze francuzi sami beda po nie
              przyjezdzali. Jeszcze raz powodzenia :)

              • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 19.06.06, 14:45
                Nie obrażam się,tylko niestety miejscowe zwyczaje i przepisy nie są problemem
                dla człowieka,który tam na miejscu handluje w danej branży,a więc od niego nie
                problem uzyskać te informacje.Natomiast oferta oczywiście wyjdzie ode mnie,no bo
                z kolei ja wiem co ma prawdziwą wartość,a nie tylko formalnie spełnia
                warunki.Przy sporych kosztach transportu i na początek małych ilościach,należy
                znależć towar naprawdę dobry i w cenie umożliwiającej jakiś zysk.
              • andrzej.sawa Re: Sklep z polska zywnoscia 19.06.06, 15:14
                A teraz popatrz kto zaczął ten wątek,no i o takich mi chodzi.A czy uważasz,że
                ten co chce taki sklep otworzyć,lub uzupełnić asortyment ma prostą
                drogę?Podejrzewam,że jest w gorszej sytuacji,niż ewentualny dostawca z Polski.I
                dlatego takie sklepy powstają powoli,a więc i powoli powstaje rynek dla dostawców.
                Handel żywnością narodową jest niszowy i taki będzie.
          • artur666 Powiem gdzie lezy problem. 19.06.06, 20:10
            Polska natura i dziecinnosc, tych ktorzy cos takiego chca otworzyc.

            • andrzej.sawa Re: Powiem gdzie lezy problem. 19.06.06, 20:34
              Nie przepadam za amerykańskim podejściem do życia i biznesu,ale oni tak by nie
              powiedzieli.No i mają mniejsze bezrobocie i wzrost gospodarczy,a Europa?
    • Gość: darek Re: Sklep z polska zywnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 20:31
      Mam takie sklepy /6/ w Niemczech. Jeśli to Panią interesuje, mogę jakoś
      pomóc.Proszę o ewentualny kontakt na adres: dapro@vp.pl.
      • Gość: jurek Re: Sklep z polska zywnoscia IP: *.server.ntli.net 24.07.06, 08:22
        Jak sobie radzisz z prowadzeniem szesciu sklepow ?
        Czy sa one blisko siebie ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja