net_friend
22.08.06, 15:57
Irytuje mnie kilku kontrahentow ktorzy ewidentnie stosuja taka polityke.
Regułą jest, że nie zapłacą za fakture dopuki nie zadzwoni sie kilka razy lub
nie wysle wezwania. Co ciekawe, przy kazdym telefonie wyrażają zdziwienie, jak
to mozliwe po czym nadal nic nie wplywa. Oczywiscie powaznie sie obruszają gdy
przy kolejnej operacji przelew zamieniam na gotówke. Zabawni ludzi. Co innego,
gdy ktos jasno stawia sprawe 'Wie pan co, teraz u mnie cienko ale po pierwszym
pójdą pieniążki'. I tak sie dzieje, wiec nie robie mu problemow.