Dodaj do ulubionych

Ograniczenie uprawnień w budownictwie

    • Gość: Gość:elektryk Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:22
      Znowu ta kasa i kasa.No to ile kosztują te uprawnienia bo płacę i wymagam ! Znam takie osoby co kiedyś zapisali się na uprawnienia budowlane i mają je i oczywiście podpisują dokumenty tylko nie pracują już dawno w swoim zawodzie.A tu co pięć lat trzeba podejść do egzaminu sep i trzeba być na bieżąco z nowościami, technologią itd.Również czekam na jakieś zdrowe zmiany .
    • Gość: stabilo Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: 83.238.75.* 31.05.09, 20:57
      a ja mam takie pytanie bo czegoś tu nie rozumiem, jeżeli skończę
      dziennie studia pierwszego stopnia i będę inżynierem budownictwa to
      mogę zacząć dwu letnie studia uzupełniające magisterskie zaocznie i
      jednocześnie zacząć praktykę zawodową ,żeby po tych dwóch latach
      obronić się zdobyć mgr i od razu zdawać egzamin na uprawnienia
      budowlane bez ograniczeń? Chodzi mi o to czy mogę jednocześnie
      studiować zaocznie magisterkę i zdobywać praktykę potrzebną do
      uprawnień ? Z góry wieeeelkie dzięki za objaśnienie mi tego tematu.
    • Gość: Qwe Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.chello.pl 13.06.09, 19:43
      Już w Polsce tak jest, że jak pojawią się uprawnienia zawodowe to służy to
      jedynie ograniczeniu dostępności do zawodu, zawód staje się regulowany, to
      znaczy o liczbie go wykonujących decydują ci którzy już go wykonują.
      Wracając do tematu rozporządzenia, wynika z niego, że powinno być wydane przed
      dwóch ministrów, ministra właściwego do spraw budownictwa - bo określałby
      specjalności zawodowe i ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, który
      by prowadziłby badanie kierunków prowadzonych przez uczelnie wyższe i
      informowałby o tym w jakich kierunkach z jakimi wymaganiami programowymi,
      kształceni są ich studenci.
    • Gość: student Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: 89.171.51.* 10.07.09, 21:45
      Do stabilo. Cześć też studiuję budownictwo. Mieliśmy spotkanie odnośnie uzyskania uprawnień itp. ktoś zadał właśnie takie samo pytanie jak ty. Odpowiadał nasz wykładowca sam należy do izby i jest tak dość wysoko postawiony, powiedział nam że można zdobywać praktykę po 3 roku studiów, bez żadnych długów, ale jedynie gdy na magisterkę pójdzie się na studia dzienne, po magisterce zaocznej praktykę można zaczynać dopiero jak skończysz te studia. Sam jest nie zadowolony z tego typu rozwiązania, ale mówił że jak ktoś zdobywał praktykę na zaocznych to on raczej by to uznał bo rozumie że niektórzy poprostu muszą iść na zaoczne z wiadomych względów. Pozdrawiam
    • Gość: budowniczy Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.09, 22:13
      Jak to wygląda w takim przypadku - skoro dziennik praktyk na uprawnienia budowlane w branży konstrukcyjno-budowlanej został pobrany i prowadzony w styczniu 2004 roku i jest prowadzony przez 5 lat ( Technik Budowlany ) zgodnie z wymogami to ,że uprawnienia ta osoba zdobędzie to nie podlega dyskusji ale jakie - takie jakie były w momencie zaczęcia praktyki czyli styczeń 2004 czy takie jakie są teraz.Zgodnie z ustawą :Zgodnie jednak z brzmieniem § 28 cytowanego powyżej rozporządzenia do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe
    • Gość: karol Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.tktelekom.pl 23.07.09, 10:37
      Ja mam uprawnienia ograniczone zrobione jjako technik i wiedze ze ograniczenia wprowadzili starzy komunisci co dostali nieograniczone bez egzaminow za krome chleba, a co sie dotyczy absolwentow politechnik - widze z doswiadczenia ze wiekszosc to tępaki z dyplomem!!!!
      My technicy mamy wiecej doswiadczenia niz oni pomimo szkoły. Mamy lepsze przygotowanie zawodowe praktyczne!!
      Zauwazcie ze cala rzesza tych debili co ograniczyli uprawnienia to zwykli technicy z nieograniczony7mi uprawnieniami bojacymi sie o rynek pracy. Sami przewodnioczacy izb inzynierow to nieroby!!A ludzie co sa w komisjach kwalifikacyjnych siedza tam dzielki plecakowi bo z glodu by umarli.
      Dam waqm przykład:
      Byłem w izbie inzynierow zapytac o wykladnie moich uprawnien ograniczonych do 5000 m 3 ? :)
      zapis jest jednoznaczny dla nich:
      pkt 1: do 5000 m 3
      pkt 4 : do wysokosci 15m nad poziom terenu lub 4 kondygnacji odnoszac sie do budynków
      ooooo!~!!! i tu maja bonusa bo nie wiedza czy kubatura 5000 m3 odnosi sie do budynków przemysłowych czy do nie wiadomo czego :))
      zatem nikt nie wie czy moge budowac budynki mieszkalne do 4 kondygnacji ? czy do 15 m ? czy :))) do kubatury 5000 m3 ?
      Zajebistych mamy ludzi w izbach !!! Jak pisałem wczesniej same debile !!
    • Gość: X11 Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 22:44
      Student, to co wygaduje ten wykładowca to NADINTERPRETACJA prawa. Zapis w rozporządzeniu jest jednoznaczny: do praktyki może zostać zaliczona praktyka po ukończeniu 3go roku studiów wyższych. Czy studia zaoczne nie są studiami wyższymi?!
      Ale niestety jesteśmy wsród Polaków a tutaj jak wiadomo każdy dąży(świadomie lub nie) do tego żeby zniszczyć drugiego człowieka wszelkimi mozliwymi sposobami m.in. naciągając prawo i wymyślając absurdalne jego interpretacje.
    • Gość: wollf Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.09, 08:54
      Skoro : Zgodnie jednak z brzmieniem § 28 cytowanego powyżej rozporządzenia do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe - ktoś kto pobrał zeszyt praktyk i prowadził juz przed 1 stycznia 2006 i był inż. budownictwa i teraz zda egzamin to jakie będzie miał nadane uprawnienia - takie jakie obowiązywały kiedy zaczynał swoją pracę i praktykę czyli w 2005 r ( bez ograniczeń ) czy takie jak obowiązują teraz ( ograniczone ) czyli nic nie warte?
    • Gość: gość Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.173.28.2.tesatnet.pl 11.12.09, 09:21
      Mam uprawnienia w ograniczonym zakresie zarowno do projektowania jak i nadzorowani i kierowania itd.Ukończyłem technikum jeszcze wtedy gdy nie bylo technikm pięcioletne a trzeba bylo skończyc tzw.SRB końcowy egzamin i wstępny egzamin do trzyletniego technikum budowlanego.Pracowalem w wykonastwie a potem w biurze projektów gdzie zdobyłem odpowiednia praktykę pod nadzorem osob ktorym zależało na wykonaniu projektu zgodnie z wiedza i wymogami jakie wówczas byly moge dodać ,że następnie wykonywałem kosztorysy budowlane które wykonuje do dnia dzisiejszego.Chcalem zaznaczyc ,że wówczas projekty byly opracowywane ręcznie czzyli na deskach kreślarskich.Obecnie rysunki wykonuje sie w komputerze czyli o wiele szybciej ale mimo wszystko projekty są nie dopracowane i w sasadzie nie powinny być zatwierdzane przez Urząd Urbanistyki i Architektóry projekty nie są żetelnie sprawdzane ani przez weryfikatora ani przez UUi A ponadto podpisywane są projekty jako prawidłowe ponadto jest dziennik budowy w ktory kierownik budowy powinien potwierdzić ,że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem .OŚWIADCZAM ,ŻE Z CHWILĄ LIKWIDACJI PAŃSTWOWYCH BIUR PROJEKTÓW 90 % OPRACOWANEJ DOKUMENTACJI JEST NA POZIOMIE MNIEJSZEYM NIŻ PRACE DYPLOMOWE TECHNIKÓW BUDOWLANYCH Z LAT 1970.
      Jeśli chodzi o nadanie uprawnień to moim zdaniem będzie coraz gorzej niema osob które by tego dopilnowały .Nadzien dzisiejszy mogę powiedziec i wydać opinię taką ,że w iększości osoby do 45 roku życia mający uprawnienia budowlane bez ograniczeń w szczególności architekci i to w 90% jak i konstruktorzy w 50 % powinni
      posiadać rownież oświadczenie ,że UMYSŁ MAJĄ TEŻ BEZ OGRANICZEŃ.
      Przy takich opracowaniach projektowych za braki które są w projekcie powinni odpowiadać finansowo projektanci i weryfikatorzy oraz urzędnicy którzy taki bubel zatwierdzaja dlaczego całe te koszty ma ponosić wykonawca.
      Zwracam uwagę ,że tacy projektanci powinni mieć praktykę w firmach prywtnych budowlanych wówczas by wiedzieli co powinn znajdowac się w projekcie i oni powinni zadecydować i wydać opinię co nadania uprawnień natomiast praktyka w Urzędach nauczy ich tylko tego jacy to sa oni ważnie i gdzie mają przyłożyć pieczątki gdzie jch niedoyczony kierownik masie podpisać.
      Z pozdrowieniem i mądrym rozpatrzeniem tej sprawy
      doświadczony technik budowlany
      • Gość: look Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.chello.pl 01.01.10, 13:56
        Tego rodzaju bzdur już dawno nie czytałem.
        Nie dziwię się, ze takie bzdury może pisać technik budowlany.
        Dziwię się natomiast, że taka osoba ( z taką żenującą wiedzą i mentalnością z
        czasów prl-u ) ma jakiekolwiek uprawnienia.
        Nie będę odnosił się do wszystkich bzdur, które zostały wyżej napisane przez
        gościa ( technika ), bo szkoda mojego czasu.
        Napiszę tylko krótko :
        Człowieku z epoki prl-u, ty nawet nie wiesz do czego służy "projekt" - ten tzw.
        architektoniczno-budowlany.
        Służy on tylko i wyłącznie do wydania decyzji administracyjnej ( świstka papieru
        ) zwanej decyzją o pozwoleniu na budowę. Do niczego więcej on nie służy !
        Rozumiesz ? - Do wydania świstka papieru zwanego decyzją o pozwoleniu na budowę
        ... i niczego więcej !

        O wiele ważniejsze są wcześniejsze etapy procesu inwestycyjnego, jak np. fazy
        przedprojektowe, koncepcja, itd. oraz fazy późniejsze, zwłaszcza jak projekt
        wykonawczy, specyfikacje, oferty, umowy, ...itd.
        Nic dziwnego, najwidoczniej wykształcony i wychowany zostałeś w czasie prl-u ...
        i pojęcie o całym procesie inwestycyjnym - podobnie jak większość innych w tym
        kraju, zwłaszcza urzędasów - masz ŻADNE !
        Niestety :///
        Na temat bzdur zwanych w polsce uprawnieniami, różnej maści urzędasów z żenującą
        niewiedzą, ich braku kompetencji, zwykłej głupoty, złej woli, wszechobecnej
        korupcji, sitw zwanych izbami,...itd. NIE BĘDĘ się rozpisywał.
        Ci, którzy siedzą w temacie dokładnie wiedzą jaka jest tzw. polska rzeczywistość :
        Masakra, draństwo, debilizm, paranoja ... i zwykłe polskie sku...syństwo !!!
    • dr.found Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie 15.12.09, 19:26

      Totalny absurd z tymi uprawnieniami.
      Tego rodzaju głupotę mogli tylko wymyśleć tępi urzędnicy w Polsce i
      po prostu latami żerować na tym jako urzędasy, czerpiąc korzyści
      majątkowe z tego rodzaju uregulowań ( tzw. nadawania tzw. uprawnień,
      płacenia haraczu za obowiązkową przynależność do izb, składek,
      itd.). A są to pieniądze idące w setki milionów złotych !
      Wiadmo : Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o
      pieniądze.
      Buraczany kraj, buraczane przepisy, buraczane tzw. uprawnienia.

      Na przykład w Niemczech NIE MA ŻADNYCH UPRAWNIEŃ !
      A każdy architekt, inżynier, itd. po odbyciu odpowiedniej praktyki
      zawodowej ( dwuleniej !) może zarówno projektować wszystko ( jako
      architekt, konstruktor, instalator ) i jednocześnie kierować
      robotami budowlanymi ( być kierownikiem budowy lub kierownikiem
      robót w danej specjalności ), bo dla każdego w każdym cywilizowanym
      kraju jest oczywiste, że jeżeli ktoś coś projektuje, to powinien to
      także móc potem nadzorować w trakcie budowy ( być późniejszym
      kierownikem budowy lub kier.rob.).
      Jest to oczywiste dla każdego wszędzie ale nie w Polsce !
      Wiadomo : Buraczany kraj, buraczane zwyczaje.
      Dlatego potem jest zwyczajny burdel : Kto inny robi projekt, kto
      inny "nadzoruje" wykonawstwo - Każdy wszystko ma gdzieś a cierpi za
      to ( i płaci ) inwestor !
      Jest to totalna paranoja !
      W Niemczech np. każdy architekt robi najpierw projekt, potem zajmuje
      się tzw. przygotowaniem inwestycyjnym a potem nadzoruje budowę jako
      kierownik budowy. Jest to normalne i oczywiste jak słonce na niebie.
      A pozostali projektanci ( konstruktor, instalatorzy ) są w trakcie
      budowy kierownikami robót i nadzorują wykonanie swoich projektów
      branżowych. I jest to oczywiste dla wszystkich jak słońce na niebie.
      ALE NIE W POLSCE !
      Wiadomo: buraczany kraj, buraczane zwyczaje, buraczane przepisy,
      buraczane uprawnienia, buraczane całe to towarzystwo - Wszystko
      buraczane !
    • Gość: Piotr Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.cdma.centertel.pl 16.12.09, 21:40
      Witam, w pelni zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia. W Niemczech nie ma czegos takiego jak uprawnienia, konczy sie szkole to juz mozna byc kierownikiem budowy. Moj kolega ze studiow budowlanych czesto bywa w Niemczech i namawia mnie, zebym nie zajmowal sobie glowy rozmyslaniem jak tu zdobyc uprawnienia, tylko zebym jechal z nim do Niemczech. Nie dosc ze w Polsce sa wymagane uprawnienia, to jeszcze jest podnoszone wyksztalcenie do magistra, no przeciez posiadanie uprawnien wiaze sie ze zdanym egzaminem, czyli kandydat wiedze posiada, i moze byc kierownikiem.
    • Gość: mich.sdrw@gmail.co Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 11:21
      Uprawnienia w zakresie obowiązującym w naszym kraju to archiaizm oderwany całkowicie od logiki i rzeczywistości. Kompetencje projektowania zostały zawłaszczone przez architektów pod pozorem dbałości o kształt przestrzenny kraju, co jest wierutną bzdurą. Inżynier budownictwa został sprowadzony do roli liczącego konstrukcję nośną budynku, co jest wysoce nielogiczne i sprzeczne z zasadami jakie obowiązują w UE. Oczywiście Izba Inżynierów Budownictwa problemu nie dostrzega i stwierdza lakonicznie, że jest to "kompromis" miedzy dwoma stowarzyszeniami. Jak wyglądają uprawnienia dla inzynierów budownictwa w innych krajach? Zobaczmy naszego sąsiada (Czechy). Inżynier budownictwa ma prawo do samodzielnego projektowania wszelkich budynków oraz sporządzania planów zagospodarowania terenu z wyjątkiem budynków o wyskokiej wartości architektonicznej oraz brania udziału w projektowaniu budynków o wysokiej wartości architektonicznej projektowanych przez certyfikowanych architektów. W Niemczech projektować może nie dość, że inżynier budownictwa, ale również technik oraz murarz (małe obiekty). W Wielkiej Brytanii z kolei, uprawnienia są całkowicie nieobowiązkowe i projektować może praktycznie każdy kto umie i podpisując się pod projektem bierze za niego pełną odpowiedzialność.
      Czy w takim razie europiejscy inżynierowie budownictwa są kształceni inaczej? Czy ich kompetencje w zakresie znajomości zagadnień kształtowania przestrzeni są o wiele wieksze niż inżynierów wykształconych w Polsce? To jest jawna dyskryminacja kompetencji, wykształcenia oraz doświadczenia, niezgodna z wytycznymi unijnymi, które wskazują wyraźnie, że równorzędnym samodzielnym projektantem powinien być oprócz architeka także inżynier budownictwa. Proszę wszystkich zinteresowanych o przeanalizowanie naszych krajowych przepisów oraz porównanie ich z wytycznymi europejskimi oraz z przepisami obowiązującymi w innych krajach Unii. Pozdrawiam.
    • archiprego44 Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie 14.01.10, 17:35
      Jestem od kilkunastu lat działającym projektantem. Za to co powiem, zostanę wyklęty przez kolegów architektów. Po wielu latach stwierdzam, że uprawnienia do projektowania architektonicznego nie mają racji bytu i powinno się je zlikwidować. Służą jedynie w celu ograniczania dostępu do zawodu. Projektowanie architektoniczne, nie wiąże się z odpowiedzialnością za zdrowie i życie ludzkie, inwestor najwyżej straci pieniądze, lub będzie się męczył w niefunkcjonalnym i brzydkim obiekcie. Warunki BHP , sanitarne i P.Poż są i tak kontrolowane i sprawdzane przez odrębne instytucje, a pod względem dostosowannia do obowiązującego prawa budowlanego kontrolę trzymają organy architektoniczno-budowlane. Dlaczego w takiej sytuacji projektu architektonicznego nie może wykonać inż. konstruktor, artysta plastyk, albo jakiś inny pasjonat architektury.
      Powinny natomiast pozostać uprawnienia budowlane i projektowe w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, ponieważ jest oczywiste, że dyletanctwo w tym zakresie zagraża życiu.
      Drugą kwestią jest sprawa dostępu absolwentów do praktyk, sposobu ich odbywania. Nie można nie zauważyć tego, że przyjmowanie na praktykę takiego absolwenta, nie leży w interesie osób mających uprawnienia, chociaż pracy ostatnio nie brakuje.
      Przynależność do izby musi być całkowicie dobrowolna. Centralny rejestr osób uprawnionych prowadzi przecież Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Gdyby w rejestrze znajdowała się dodatkow ogólnodostępna lista zrealizowanych lub nadzorowanych obiektów przez konkretne osoby, każdy potencjalny klient mógłby sprawdzić wiarygodność projektanta, czy kierownika budowy.
      Tym, którzy jęczą, że nie mają pełnych uprawnień budowlanych i projektowych radzę ukończyć studia magisterskie w danej specjalności w trybie zaocznym. Dostępu do uczelni nikt, na razie nie ogranicza, wysokość czesnego nie jest wysoka dla osób pracujących w branży.
    • Gość: Gość Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.10, 21:23
      zgadzam sie ze cale te uprawnienia i przynależność do izby to paranoja. Wielu wypowiada sie tu ze u naszych zachodnich sąsiadów jest inaczej. Zgadza się, ale nie każdy tam dostaje technika nie mowiac juz o inzynierze. w posce tak naprawde wiele osob ktore koncza technikum a nawet studia reprezentuja poziom gimnazjum. wcale sie nie dziwie ze ograniczono dostep do takich uprawnien. W Niemczech zeby dostac sie na specjalistyczne studia nie wystarczy przedstawic swiadectwa maturalnego ktore u nas dostaje niemal kazdy ( bo udalo sie sciagnac a cale 5 lat ledwo przelazil z klasy do klasy) tylko musi odbyc roczna praktyke po ktorej stwierdza czy sie nadaje do tego zawodu.
      A u nas czasami zwykły "robol" od łopaty ma wiecej pojecia o kierowaniu robotami budowlanymi od niejednego kierownika z uprawnieniami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka