Dodaj do ulubionych

Chcesz mieć miliony zostań Urzędem Skarbowym

IP: *.toya.net.pl 26.03.08, 00:23
Niestety Polska to bydlęcy kraj.

Po co ten serwis? Przecież nawet jak się ma najświetniejsze pomysły to nikt
kapitału nie da. Oczywiście można zabiegaś w Urzędzie Pracy ale tam idzie po
znajomości. Np. na kolejny lumpex albo 38 fryzjerkę w okolicy, bo akurat
niedorobiona rodzinka starosty też musi chapnąć. Banki się tylko reklamują.
Niech ten Stur idzie do Raifeisena bez STAŁYCH I UDOKUMENTOWANYCH DOCHODÓW to
mu dadzą kopa, no może kartę kredytową na max. 2000 zł.

Mam kilka dobrych pomysłów ale niestety...
Nawet bank w którym spłaciłem w 4 lata mieszkanie chciał żebym znalazł
żyrantów jak szybko potrzebowałem 10 000 do 15 000. A tam nędza bo ten kraj to
nadal kartoflane pole.

Pierwszy milion można jedynie podpierniczyć albo zarobić na ustawionych
zamówieniach publicznych (bez patrzenia na opcje).

Taki KULCZYK czy KRAUZE to sprzedawali radiowozy dla Policji, systemy dla ZUSU
i rejestracji samochodów w całym kraju oraz setki innych badziewii. Klient był
pewny - państwowy czyli my płaciliśmy i płacimy jako podatnicy nada, pewnie
licencje się ciągną na dekady.

Można zajrzeć do historii polskiego biznesu - Kronenberg, Bloch itp.

Zdobywali kapitał na zamówieniach od Cara, domawiając je na rautach, balach i
po alkowach wpływowych pań.

Biznes w Polsce to jak show w telewizji: gwiazdy tańczą, ślizgają się,
śpiewają, tresują w cyrku. Do ich grona można wejść przez kooptację. Tak jest
też z biznesem. Rynek zapchany a jak coś wymyślisz i nie odziedziczyłeś
fortuny to możesz czekać i patrzeć jak twój pomysł wdraża kto inny.

Moi mądrzy powiedzie skąd wziąć kapitał na biznes?

Nawet Pan Michnik z tej całej Gazety trochę zakombinował z pieniędzmi z
zachodu, które szły na pomoc dla demokracji. Otworzył gazetę i ją przejął ot
sztuczka. Najważniejsze zakołować trochę środków produkcji albo szukać żony z
posagiem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Karina Re: Chcesz mieć miliony zostań Urzędem Skarbowym IP: *.chello.pl 20.04.08, 15:55
      Jesteś zakompleksiony. Zamiast narzekać zacząłbyś nad sobą popracować. Niczego
      nie trzeba kraść, ani tworzyć układzików. Wystarczy dobra literatura biznesowa i
      doradca, dobry pomysł, pasja do tworzenia czegoś wyjątkowego, wytrwałość no i
      intratność tego wszystkiego. Poszukaj innych mentorów, którzy wyłącznie
      uczciwością i mądrością doszli do milionów.
    • jan-w Chcesz mieć miliony - myśl i ciężko pracuj. 21.04.08, 09:01
      Oczekujesz że rząd będzie rozdawał pieniądze każdemu kto ma ochotę zarobić?
      Nigdzie na świecie tak nie ma. Nie usprawiedliwiaj swojej nieudolności
      narzekaniami na "ten kraj". Kapitał należy samemu wypracować. Często pracą wielu
      pokoleń. Chciałbyś żeby ktoś ci podarował kilka milionów, abyś mógł żyć
      wygodnie? Będziesz dalej narzekającym biedakiem. Chyba że zaczniesz ciężko
      pracować na swoją przyszłość.
      • dcio Re: Chcesz mieć miliony - myśl i ciężko pracuj. 03.06.08, 04:36
        zyjemy w kraju feudalnym. Np ja nie moge prowadzic biura rachunkowego, jezdzic taksowka, wytwarzac soki jednodniowe, zarzadzac nieruchomosciami itp.

        Licencje, zezwolenia, plany zagospodarowania.

        Pozatym wladza zdzierajaca 90% zarobkow tak wiec nie mozna odlozyc na wlasny interes.
        • Gość: USGosc Re: Chcesz mieć miliony - myśl i ciężko pracuj. IP: *.hsd1.md.comcast.net 04.06.08, 03:00
          O kapital ciezko wszedzie. Jedno jest pewne - jeczeniem sie go nie
          zdobedzie. Rynek kapitalowy w USA jest z pewnoscia bardziej dojzaly
          niz w Polsce, zwlaszcza jesli chodzi o dobre pomysly w dziedzinach
          zaawansowanych technologicznie. Niemniej jednak tradycyjne branze
          nie sa latwe jesli chodzi o kapital. Microsoft czy Google sa na
          pierwszych stronach gazet ale przewazajaca wiekszosc biznesow to
          firmy ktorym zabralo dziesiatki lat aby dojsc do znaczacych w danej
          dziedzinie pozycji. Z rodzicami przyjechalismy do Stanow 26 lat
          temu. Jeszcze na studiach pomagalem Ojcu w jego w zasadzie
          jednoosobowej firmie wykonujacej uslugi budowlane. Po jego naglej
          smierci dalej stdiujac zakasalem rekawy wzialem sie za te wymiany
          dachow i siding-ow. Bez kapitalu, w dlugach i w dodatku na studiach.
          Dnia w kierunku ktory ukonczylem nigdy nie przepracowalem. Minelo 18
          lat i dzis prowadze wlasna firme deweloperska - nie duza ale majaca
          ciekawa niszowa specjalizacje a co najwazniejsze niezle prosperujaca
          zwlaszcza biorac pod uwage dzisiejszy kryzys na rynku nieruchomosci.
          Dwa lata temy rozpoczelismy pierwsze inwestycje w Polsce.
          Biurokracja i przepisy dosc dziwne - to fakt. Ale rynek,
          perspektywy rozwoju a co za tym idzie potencjalne zyski sa
          nieslychanie obiecujace. Przed naszym krajem jest jeszcze wiele lat
          dzynamicznegy do rozwoju aby dorownac reszcie wysoko rozwinietych
          gospodarek. Kazdy rynek ma swoje problemy i wyzwania. Trzeba sie
          dostosowac i walczyc - i jak wszyscy ludzie ktorzy do czegos doszli -
          przedewszystkim SIE NIGDY NIE PODDAWAC ! Wyznacz cel i glowa i
          ciezka praca do niego dazyj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka