Urzędnicy popełniający błędy będą za nie płacić

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:11
Yes, yes, yes. Nareszcie !!!
    • ambl Urzędnicy popełniający błędy będą za nie płacić 15.07.08, 10:10
      Niema się z czego cieszyć bo z przyczyny obecnie urzędujących wyjdzie z tego
      taka parodia jak nie przymierzając okręgi jednomandatowe w Rumunii(nie
      obrażając zwykłych obywateli Rumunii)
    • Gość: logo Urzędnicy popełniający błędy będą za nie płacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:56
      Zbyt piękne by mogło być prawdziwe...Kolejny, martwy przepis :(
    • real_mr_pope Urzędnicy popełniający błędy będą za nie płacić 16.07.08, 17:54
      Żadne "yes, yes, yes. Nareszcie". Artykuł jest na bardzo niskim merytorycznie
      poziomie, co stanowi pewną normę w GW.

      Po pierwsze, najwyższą możliwą karą nie jest kara nagany, a wydalenie z pracy.
      Po drugie, żaden przepis nie zabrania ukarania urzędnika karą finansową, a w
      niektórych ustawach (np. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów
      publicznych) odpowiednie uregulowania już są.
      Po trzecie, SKO czy w ogóle jakikolwiek organ wyższej instancji może
      zakwestionować decyzję z przyczyn formalnych a nie merytorycznych (np. brak
      podpisu osoby wydającej decyzję).
      Po czwarte, SKO czy jakikolwiek organ wyższej instancji może zakwestionować
      decyzję z przyczyn czysto interpretacyjnych, co jest raczej normą, zwłaszcza w
      przypadku przepisów skarbowych.

      Projekt w kształcie opisanym przez GW mija się z celem. Jeżeli chodzi im o
      zastraszanie urzędników, to spełni swoją rolę. Jeżeli chodzi o wyeliminowanie
      błędnych decyzji, to rząd i parlament przede wszystkim powinny zająć się
      sprecyzowaniem zapisów prawa i jego ustabilizowaniem, a nie karaniem ludzi.
      IV RP się odzywa.
    • real_mr_pope Urzędnicy popełniający błędy będą za nie płacić 16.07.08, 17:55
      Żadne "yes, yes, yes. Nareszcie". Artykuł jest na bardzo niskim merytorycznie
      poziomie, co stanowi pewną normę w GW.

      Po pierwsze, najwyższą możliwą karą nie jest kara nagany, a wydalenie z pracy.
      Po drugie, żaden przepis nie zabrania ukarania urzędnika karą finansową, a w
      niektórych ustawach (np. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów
      publicznych) odpowiednie uregulowania już są.
      Po trzecie, SKO czy w ogóle jakikolwiek organ wyższej instancji może
      zakwestionować decyzję z przyczyn formalnych a nie merytorycznych (np. brak
      podpisu osoby wydającej decyzję).
      Po czwarte, SKO czy jakikolwiek organ wyższej instancji może zakwestionować
      decyzję z przyczyn czysto interpretacyjnych, co jest raczej normą, zwłaszcza w
      przypadku przepisów skarbowych.

      Projekt w kształcie opisanym przez GW mija się z celem. Jeżeli chodzi im o
      zastraszanie urzędników, to spełni swoją rolę. Jeżeli chodzi o wyeliminowanie
      błędnych decyzji, to rząd i parlament przede wszystkim powinny zająć się
      sprecyzowaniem zapisów prawa i jego ustabilizowaniem, a nie karaniem ludzi.
      IV RP się odzyw
Pełna wersja