Dodaj do ulubionych

Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie

12.08.08, 07:47
z tego widać, że Ukraina wcale nie jest taka tania jak się niektórym wydaje
Obserwuj wątek
        • brumowski Tak kocha wszystkich skorumpowana władza 12.08.08, 09:11
          To, że takie rzeczy spotkały dwie polskie firmy na Ukrainie, wcale nie znaczy,
          że Ukraińcy mają jakiś specyficzny stosunek do Polaków, ani że polskiej firmy w
          Polsce nie może spotkać podobna sytuacja. A jak polski rząd Millera wykończył
          Optimusa i Romana Kluskę? Nawet samochody z firmy Klusce zabrali, pod pozorem
          "ćwiczeń wojskowych" czy czegoś podobnego.
          Poza tym to samo może na Ukrainie spotkać firmę ukraińską i każdą inną.
          W tym samym artykule napisane jest, że problem dotyczy tylko dwóch polskich firm
          z tysiąca, działających na Ukrainie.
          • Gość: Jan Ł. Re: Tak kocha wszystkich skorumpowana władza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 10:04
            Nowa stara doktryna naszego umiłowanego Zachodu

            Liczni Polacy, pamiętający bolesne doświadczenia dziejowych relacji
            Polski z Rosją, łatwo dają posłuch ludziom, którzy swój polski
            patriotyzm sprowadzają do antyrosyjskości. Łączy się z tym nadzieja,
            że Zachód może być siłowym i cywilizacyjnym zabezpieczeniem przed
            Wschodem. Nadzieja ta trwa nawet wtedy, gdy polityka filarów Zachodu
            zaskakująco upodobnia się do polityki Wschodu. Grają na tym politycy
            głoszący, iż sojusz z USA i przynależność do UE zabezpieczy Polskę
            przed niebezpieczeństwem rosyjskim. Najlepszym - z ich perspektywy -
            sposobem zabiegania o to zabezpieczenie jest powierzenie naszych
            przyszłych losów stolicom Zachodu, a także demonstracyjne
            zaangażowanie przeciwko różnym działaniom Rosji. Nawet takim, które
            z polskiego punktu widzenia są mniej istotne. Stanowisko takie jest
            szkodliwe dla Polski. Nie można liczyć na sojuszników, kiedy
            lekceważy się siłę własną, zbywa własność i rynki zbytu na rzecz
            konkurencji i przekształca własną gospodarkę w jakąś przyczepkę,
            komplementarną do gospodarek cudzych. Wszak siła nasza w relacjach
            międzynarodowych tyle znaczy, ile jej rzeczywiście posiadamy i ani
            trochę więcej, a uzależnianie bytu politycznego od protektorów
            prowadzi do wchłonięcia państwa przez zewnętrzne organizmy
            polityczne. Nie wolno relacji z innymi państwami, a zwłaszcza tak
            znaczącymi jak Rosja, uzależniać od polityki Waszyngtonu, Berlina
            czy Brukseli. I to właśnie tym bardziej, im bardziej złożone i
            trudne są aktualne problemy pomiędzy Polską a Rosją.
            Waszyngton, Berlin czy Bruksela mogą chcieć, podobnie jak Moskwa,
            uzależnić państwo polskie i jego rząd tak, aby działało ono w ich
            interesie. Mogą też staczać na polskim forum walki o to, kto z nich
            mieć będzie tutaj większy wpływ. W dziejach świata podobne zjawiska
            nieustannie miały, mają i zapewne będą miały miejsce. W ich wyniku
            bywa i tak, jak za czasów chylącej się ku upadkowi Rzeczypospolitej
            Obojga Narodów, rozdartej walkami wielkich magnackich rodów, czyli
            nowoczesnych partii - było tu stronnictwo rosyjskie, było
            stronnictwo pruskie uchodzące za "patriotyczne", i tylko prawdziwego
            polskiego stronnictwa nie było. Potem przyszły rozbiory.
            Prawda znaczy dziś w polityce realizowanej zarówno przez rząd, jak i
            opozycję mniej więcej tyle, ile środowiska, które w minionych
            kadencjach usiłowały przypominać ją w sejmowej debacie, krótko
            mówiąc - nic. Platformijny rząd bardziej wierzy Berlinowi i
            Brukseli, bo mamy Unię. Pan prezydent i pisowska opozycja skłonna
            jest wierzyć, że USA zabezpieczą nas przed wszelkimi nieszczęściami,
            jeżeli tylko zgodzimy się na zainstalowanie tarczy antyrakietowej w
            Polsce. Obie grupy okładają się wzajemnie pouczeniami o braku
            odpowiedzialności, ale nie widać żadnej strategii, która choćby w
            jakiejś perspektywie czasowej czyniła Polskę samodzielnym podmiotem
            dynamicznie zmieniającej się sceny międzynarodowej. Wręcz
            przeciwnie, Polska pchana jest w coraz głębsze uzależnienia od
            obcych stolic, w tym prawne, co niektórzy - o dziwo - nazywają
            budowaniem gwarancji niepodległości.
            Warto może zatem przypomnieć, że nawet gdybyśmy w chwilach
            krytycznych mieli liczyć na poważną pomoc Zachodu, na Amerykę czy na
            państwa Unii, to możemy to czynić o tyle, o ile one same
            rzeczywiście byłyby gotowe takiej poważnej pomocy udzielić. Co zatem
            mówi Zachód? Na przykład Unia na przestrzeni ostatnich kilku lat
            udowadnia, jak bardzo interesy unijno-rosyjskie (czytaj: niemiecko-
            rosyjskie) przedkłada choćby ponad bezpieczeństwo energetyczne
            Polski, która jest ponoć pełnoprawnym członkiem Unii. Amerykanów
            zagadnienia te nieco mniej obchodzą, zwłaszcza że zarówno Rosja, jak
            Niemcy są istotniejszymi partnerami ich polityki niż Polska.
            Dziś oglądamy światowy spektakl słownych wyrazów poparcia dla
            zaatakowanej przez Rosję Gruzji. W czasie, w którym poprzez agresję
            naruszone zostały reguły prawne porządku międzynarodowego, "pomoc"
            polega na deklaracjach, które okazują się nieadekwatne nawet do
            ofensywy dyplomatycznej Rosji, o adekwatności do jej akcji
            militarnej nie wspominając. Dzieje się to w czasie, w którym
            wyraźnie widać, że celem Rosji nie jest już samo oderwanie części
            terytorium Gruzji, ale ponowne zhołdowanie całego tego kraju.
            Dobitnie świadczy o tym rozszerzenie przez Rosję działań wojennych
            poza terytorium Osetii Południowej czy żądanie, by odszedł prezydent
            Gruzji Micheil Saakaszwili. Celem dalszym Moskwy jest zmiana relacji
            międzynarodowych w oparciu o zastosowanie siły. Jednak w ostatnich
            latach to nie Rosja pierwsza zastosowała taką siłową metodę, lecz
            USA w stosunku do Serbii, Afganistanu czy Iraku. W połowie lat
            osiemdziesiątych sformułowana została tzw. doktryna Ledeena (Michael
            Ledeen, jeden z przywódców neokonserwatystów amerykańskich), że "USA
            powinny raz na dziesięć lat rzucić o ścianę jakimś gó..anym
            państewkiem, aby wiedziano, kto tu naprawdę rządzi". Kiedy
            neokonserwatyści doszli w USA do władzy, demony wojny zostały
            wypuszczone i teraz jedno mocarstwo zaangażowane w siłową realizację
            swoich "interesów" nie może kwestionować, że drugie czyni to samo.
            Prawo międzynarodowe w takiej sytuacji nie działa, a całe narody
            stają się ofiarami gwałtu. Pozostaje im czekać, aż drogi mocarstw
            (do USA i Rosji dodajmy jeszcze Chiny i Indie oraz Unię Europejską
            pod warunkiem, że w zawirowaniach światowych utrzyma się jej
            spójność) rozejdą się w kluczowych dla nich punktach. Wtedy zacznie
            się prawdziwa rozgrywka, z której wyłoni się jakiś przyszły ład
            międzynarodowy. Równie dobrze może to być ład oparty na poszanowaniu
            praw narodów, jak też ład bandycki. Niestety, może też być to ład
            ustanowiony (z przykrej konieczności) pomiędzy mieszkańcami jaskiń,
            którzy szczęśliwie przeżyją grę w panowanie nad światem.
            Tymczasem "New York Times", reprezentujący punkt widzenia
            amerykańskiego establishmentu, komentując atak Rosji na Gruzję,
            zwrócił uwagę, że o ile Ameryka uważa Gruzję za swego
            najsilniejszego sojusznika w dawnym bloku krajów sowieckich, o tyle
            jednak Waszyngton za bardzo potrzebuje Rosji w ważnych sprawach, aby
            ryzykować to wszystko dla obrony Gruzji. Te ważne sprawy dziś to
            przede wszystkim krucjata przeciwko Iranowi i wszystko to, co jest
            jej rzeczywistą przyczyną. W tej perspektywie "najważniejszy
            sojusznik" okazuje się mniej ważny od rzekomego głównego konkurenta,
            czyli od Rosji.
            Inny publicysta tego samego środowiska "The Wall Street Journal"
            skrytykował prezydenta Saakaszwiliego za podjęcie walki z dużo
            silniejszym przeciwnikiem. Ponoć zaszkodził on w ten sposób szansom
            Gruzji na wejście do NATO, ponieważ Zachód może popierać
            integralność terytorialną Gruzji, ale nie chce wojny z Rosją. Co w
            takim razie znaczy słowo "poparcie" i do czego tak naprawdę służy
            dziś NATO? Przy okazji, to ciekawe, że dokładnie w tym samym czasie
            pojawia się w amerykańskiej gazecie krytyka rzekomych szkód
            wyrządzonych przez Saakaszwiliego oraz żądanie Rosji, by Saakaszwili
            odszedł. Przez jaki kataklizm musi ponownie przejść Polska, aby
            rozum powrócił do jej polityki?

            • Gość: peter Re: Tak kocha wszystkich skorumpowana władza IP: 83.1.81.* 12.08.08, 10:22
              Nic dodać nic ująć.
              Bardzo trafny komentarz, co najwyżej dla niektórych może on być niepoprawny
              politycznie.
              W najbliższym czasie przekonamy się w jaki sposób USA są wstanie pomóc swojemu
              największemu (spośród państw byłego ZSRR) sojusznikowi Gruzji. Postępowanie to
              naświetli nam sytuację na co mozemy liczyc.
              Polecam książkę Z. Brzezińskiego pt "Wielka Szachownica", może to publikacja już
              ciut niekatulana, a może niebawem wręcz znów aktualna? i inne interesujące
              publikacje na temat sytuacji geopolitycznej.
            • wyksztalciuch2 Re: Tak kocha wszystkich skorumpowana władza 12.08.08, 12:28
              Panie Janku diagnoza bardzo słuszna. Podpisuję sie pod nią całkowicie. Uważam
              również, że to co robi w tej chwili TVN 24 to nakręcanie poczucia zagrożenia i
              nienawiści wobec Rosji. Jesteśmy jako państwo jak mały ujadający piesek,
              szarpiący za nogi mocarstwo dopóki ono jeszcze cierpliwie znosi taki jazgot.
              Zamiast dyplomacja polska budować relacje z innymi przynajmniej w miarę
              poprawne, to gdzie może je burzy, z głową państwa na czele. Proszę mi jednak
              powiedzieć, skoro tak trafnie pan analizuje sytuację międzynarodową, jakie
              stanowisko jako państwo powinniśmy przyjąć, aby np stać się pupilem Europy.
      • junkier Rżnęli Polaków drewnianymi piłami, niemowlęta na s 12.08.08, 09:52
        Rżnęli Polaków drewnianymi piłami, niemowlęta na sztachety wbijali,
        końmi żywych ludzi rozrywali na Wołyniu, Podolu i w Galicji Wsch.
        ukranskie bandziory z UPA, do dziś się z tego nie rozliczyli, ba,
        ukraiński faszystowski pomiot ludobójczy z OUN/UPA jest dziś
        przedstawiany jako "bohaterowie narodowi"!

        I co, kto dziś liczy na to że potomkowie bandziorów będą szanować
        Polaków?? Dobre sobie!

        Nie wiem co za dureń wmówił Polakom że Rosjanie to wrogowie a
        Ukraińcy "przyjaciele". Tak, przyjaciele, od podstępnego podrzynania
        gardeł. Wiśniowiecki jeden wiedział jak z tym bydłem postępować.
    • Gość: peter Ukraina jest nam niepotrzebna! IP: 83.1.81.* 12.08.08, 08:01
      Po co się tam pchać?
      Widać, że nasza miłość do Ukrainy jest jednostronna, tak nas tam kochają, nie
      przyznają się do zbrodni wołyńskiej, fałszują historię z własnych morderców
      robią bohaterów, nas oszukują.
      Najlepiej niech ten teren weźmie Rosja, to będzie święty spokój, to ich strefa
      wpływów, niech wezmą za mordę ten wściekły naród - który w większości nas
      Polaków nienawidzi.
      Ukrainę powinno się wziąć za mordę, a nie popierać i dopieszczać.
      • zigzaur Re: Ukraina jest nam niepotrzebna! 12.08.08, 08:53
        Rosjanie nienawidzą Polaków znacznie bardziej niż Ukraińcy.

        Polska polityka wobec Ukrainy?
        Trzeba być adwokatem Ukrainy w kontaktach z Europą. Czyli brać pieniądze,
        wszczynać czasochłonne procedury i nigdy ich nie kończyć.
              • Gość: peter Re: Agent KGB i kacapski szpion ! IP: 83.1.81.* 12.08.08, 09:38
                Przeczytaj o historii rzezi wołyńskiej.

                przejrzyj na oczy, zacznij myśleć i ugaś swoją miłość do tych morderców ze
                wschodu. jedni i drudzy to kanalie, ale metody tych ukraińskich gorsze, poza tym
                najgorzej to dostać nóż w plecy od przyjaciela, albo zostań pokrojonym piłą.
                i nie obrażaj nikogo pisząc takiego bzdury!
                Prawda jest taka, że tysiące ludzi tak myśli i "kocha" "bratnią" Ukrainę, ale
                nie mogą się wypowiedzieć w inny sposób jak tylko przez Internet i wszyscy są
                może szpiegami rosyjskimi?
                A ci "wielcy Polacy" to wolą przemilczeć historię w imię "dobrosąsiedzkich"
                relacji? Dzieci na Ukrainie uczone są, że bandyci z UPA to bohaterowie ich
                państwa, a gimnazjaliści i licealiści we Lwowie idą ramię w ramię z weteranami
                UPA podczas marszów upamiętnienia ich "bohaterstwa". Gdyby nie akcja "Wisła" to
                te kanalie jeszcze by dłużej działały i mordowały nasz naród.

                Ktoś tu chyba jest agentem ukraińskiej UPA, ukraiński świński szpion!



    • poppers68 Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie 12.08.08, 08:05
      Zatem ,skończmy już z bredniami o potrzebie "strategicznego" sojuszu
      z Ukrainą. Do cholery -przecież mówiło się w 2004 roku (akcesji do
      UE),że Polska wróciła do Europy.Po kiego grzyba Kaczyński z resztą
      kolesi (w tym również niestety,po części z Tuskiem) odciągają nas od
      tej Europy....
      Ukraina jest państwem, którego większość obywateli jest przeciwna
      NATO a Unię chciałaby tylko do wysysania kasiorki.Oraz oczywiście,
      ruchu bezwizowego ,do Schengen itd.W zamian "nothing"....
      Nie ,darujmy sobie.....
    • aro7 "brawo" MSZ... 12.08.08, 08:11
      było hurra z szabelką na Rosje i poparcie pomarańczowych, którzy szybko sie
      pożarli o wpływy i premierem został niebieski..
      Ale trzeba przecież było postawić Rosji(chciała ominąć wtedy Ukrainę gaz-rurą)
      ultimatum, że gaz rura przez Polske tylko wtedy kiedy też przez Ukraine- bo
      bedzie biedna taka poszkodowana a dyć to nasi przyjaciele- no Kwach sie
      przyjaźnie nachlał u nich..:/
      no to teraz mamy rurę RU-DE bez kasy dla PL i możliwości kontroli...
      Rura z gazem na zachód byłaby lepszą gwarancja niż tracza amerykańska, która
      ma chronić jedynie USA zestrzeliwując nad RP rakiety.. i stając sie ich celem.
      Na Gruzji Rosja przetestowała sobie Zachód, co jest w stanie zrobić poza
      notami dyplomatycznymi.. Bush dobrze wie, że w Iraku jest on podobnie jak
      Rosja w Gruzji więc tylko miny porobi dla publiki w tv.
      NIestety niektórym decydentom w Polsce marzy sie "sprawiedliwa wojna
      poslko-ruska o ideały" i stroszą piórka na nią licząc na późniejsze pomniki, i
      stołki..
      Hipokryzja świata pokazała, że jaka olimpiada taki pokój ...
      • red_adidas Re: Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie 13.08.08, 03:39
        Gość portalu: adi napisał(a):

        > Na ukrainie?
        > Nasza firma ma takie problemy w Ełku z prezydentem miasta - bandytą
        > Tzw. Polska B nie bez powodów tak sie nazywa

        1/2 kg TNT rozwiązuje wszystkie problemy.
        Jak nie prawem to lewem.:))
        Tu tak jest jak jest i jest dobrze.
    • sceptyk31 Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie 12.08.08, 08:19
      Przeciez o tej niby przyjazni Ukrainy wiadomo od dawna, że jest
      koniunkturalna. Boże chroń nas od takich "przyjaciół" jak Ukraina i
      Gruzja, może Kaczyński sie z nimi "przyjaznić" jak przestanie być
      prezydentem. Tylko, że wtedy Juszczenko i Saakachwilii będą go
      mieli gdzieś.
      • Gość: ja Re: Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie IP: *.rzeszow158.tnp.pl 12.08.08, 08:30
        Co za głupawe komentarze powyżej.
        Mieszają kwestię jednej firmy zatrudniającej 93 osoby z geopolityką.
        Tak jakby cały sojusz z Ukrainą opierał się na tej jednej firmie.
        Otóż wspieramy Ukrainę nie tylko aby jej pomóc ale przede wszystkim
        w swoim własnym, dobrze pojętym, interesie. Ma to na celu odsunąć
        Rosję od naszych granic i wzmocnić naszą pozycję względem jej.

        Po drugie - przypomnijcie sobie historię zachodnich firm które
        inwestowały w Polsce na latach 90 (I połowa). Do dziś pamiętam
        artykuł o holenderskich rolnikach, którzy kupili upadły PGR. Mieli
        podobne problemy jak ta firma. Wprawdzie lokalne władze tak bardzo
        nie walczyły z ich "zgniłym" zachodnik kapitałem ale za to lokalsi
        podpalali ich kilkaktronie bo stanowili konkurencję.

        Tak że trochę umiary w tym zbyt dalekich wnioskach. Sama sytuaacja
        oczywiście godna pożałownia.
        • Gość: peter Re: Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie IP: 83.1.81.* 12.08.08, 08:42
          1. Rosji od granic odsunąć się nie da, bo ma z nami granicę już.
          2. W zasadzie Rosja graniczy z nami już przez Białoruś.
          3. We Lwowie i na całej zachodniej Ukrainie weteranów z Ukraińskiej Powstańczej
          Armii czci się jako bohaterów, wsławili się ono m in. tym, że dokonali rzezi
          zabijając w strasznych męczarniach ponad 100 tys Polaków. Oczywiście nasi
          przyjaciele nie przyznają się do tego, a w naszym interesie "geopolitycznym" nie
          jest potępianie i głośne mówienie na ten temat... Nawet hitlerowcy i sowieci nie
          postępowali i nie dokonywali takich okrucieństw jak ten parszywy naród.
          4. Moim zdaniem w interesie Polski właśnie jest, aby ten kraj wziąć za mordę i
          pod but według starych sowieckich metod. Zakazać parad UPA i przyjrzeć się
          dokładnie odradzającemu się nacjonalizmowi ukraińskiemu!
          5. I tak jesteśmy w NATO i UE i te hordy kozackie są nam niepotrzebne, a jak
          mają nas zaatakować Rosjanie, to i tak zaatakują nie patrząc na Ukrainę.
          6. Nawet gdyby Rosja nas zaatakowała, to nie ma co mieć nadziei, że Ukraina nam
          pomoże! O nie !!! Dowalą nam jeszcze więcej, nam prieklatym Lachom! Już nas
          wybijali na Wołyniu, a my udajemy, że nic się nie stało

          Powtarzam, im wcześniej ktoś ich weźmie za mordę tym lepiej.
          Rosjanie a dawniej Sowieci to mniejsze zło niż ta dzicz i faszyści z UPA.
          Na Białorusi jakoś nie ma nacjonalistów i rewizjonistów historycznych, tylko
          nasi "przyjaciele" na Ukrainie tak na "kochają"

          Nasza polityka wschodnia to jedna wielka porażka.

    • Gość: fcuk Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie IP: *.jmdi.pl 12.08.08, 08:57
      "Bioton miał prawo pierwokupu i zamierzał z niego skorzystać, bo ukraiński
      rząd chciał prywatyzować Indar. Najpierw ukraiński rząd zrezygnował z
      oficjalnej prywatyzacji firmy. A potem niespodziewanie okazało się, że akcje
      Indaru i tak przeszły w prywatne ręce."

      Może zamiast pieprz.... o niewydolności systemu ukraińskiego żydowski
      brukowiec przypomniałby wypisz wymaluj identyczną historię z polskiego
      podwórka ? A może nie przypomina tylko dlatego, że w 1989 sam wylansował
      "jeszcze większych złodziei", którzy zastąpili "zwykłych złodziei" za to mieli
      znaczek z matkom boskom i teczkę TW Bolka w SB.
    • Gość: Anty-kacap To może być prowojacja KGB ! IP: *.chello.pl 12.08.08, 09:04
      To moze być prowokacja kacapów z KGB, w celu złamania solidarności Polski i Ukrainy. Scenariusz jest wzorcowy, stosowany od zawsze przez moskali!
      Jsk skończxą z Gruzją, to zaatakuja Ukrainę, aby bronić polskich przedsiębiorców!
      NALEŻY SPOKOJNIE WYJAŚNIĆ SPRAWĘ WSPÓŁNIE Z UKRAIŃCAMI I NIE DAĆ SIĘ SPROWOKOWAĆ!
      • Gość: peter Re: To może być prowojacja KGB ! IP: 83.1.81.* 12.08.08, 09:22
        tak tak, prowokacja KGB ....
        A może prowokacją KGB była rzeź na Wołyniu dokonana przez naszych przyjaciół z
        Ukrainy?
        Jak ktoś ma inne zdanie to od razu prowokacja w imię politycznie zasranej
        poprawności. Jak te szuje, które mają wpływ na decyzję związaną z potępieniem
        przez polski parlament rzezi wołyńskiej śmią się nazywać Polakami? Jak im nie
        wstyd przemilczać ten fakt? Niedawno obchodziliśmy 65 rocznicę rzezi, a sprawa
        była niemalże przemilczana w imię "dobrosąsiedzkich interesów". Mam w dupie
        takie dobrosąsiedzkie interesy, jak nasz sąsiad mordował tysiące Polaków,
        przecinając ludzi piłami, wbijał im gwoździe w głowę czy rozrywał końmi, już nie
        wspominając o bestialskich mordach malutkich dzieci!
        Jeśli mamy budować przyjacielskie stosunki z Ukrainą, to powinniśmy raz na
        zawsze wyjaśnić kwestie historyczne i Ukraina powinna naród Polski za to
        przeprosić. A my nie powinniśmy bać się prawdy i mówić o tym głośno, bo to
        historia naszego narodu!!! Jeśli my o tym nie będziemy mówić, to kto ma to
        robić????????? Jesteśmy to winni naszym pomordowanym rodakom, nasza pamięć musi
        trwać wiecznie.
        Sowieci też mordowali nas, ale żaden nasz wróg nigdy nie dopuszczał się takich
        bestialstw jak przedstawiciele narodu "naszych przyjaciół"

        Trochę odbiegliśmy od tematu interesów na wschodzie, ale pozwoliłem sobie na
        małą dygresję. Mamy w Polsce demokrację, więc mi wolno pisać co chcę, a
        szczególnie szczerą prawdę.
        a z KGB to jest chyba ten, który chce przemilczeć bolesną prawdę stosunków
        polsko-ukraińskich.



        • Gość: Observer Re: To może być prowojacja KGB ! IP: *.chello.pl 12.08.08, 09:31
          Jeśli jeśteś naiwny, to przykre. Ale jeśli kacapski szpion, to w Polsce powinieneś w mordę zarobić!
          Nie widzisz, jakie wredne metody stosuja kacapy wobec wszystkich sąsiadów: skłocają i zniewalają! Ja też do tej pory byłem przyjazny wobec Rosjan (znam osobiście kilku). Ta sytuacja otworzyła mi oczy!
          A inwazja kacapskiej swołoczxy na forach w Polsce nie pozostawia złudzeń!
          I wielki SORRY dla Macierewicza!
          • darr.darek taaa ... to może być "prowojacja" ... Chińczyków 12.08.08, 10:21
            Gość portalu: Observer napisał(a):
            >Ale jeśli kacapski szpion, to w Polsce powinieneś w mordę zarobić!
            >A inwazja kacapskiej swołoczxy na forach w Polsce nie pozostawia
            >złudzeń!

            Peter tutaj dobrze pisze, matołku.
            Akurat Rosjanie mają do UPA właściwy stosunek i uznają ich za bandycką hołotę.
            Próby robienia na Ukrainie bohaterów ze zbrodniczych lumpów i odrażających
            zbrodniarzy bardzo źle świadczą o takim narodzie. Opisywanie sytuacje to, z
            kolei, sygnał dla polskich biznesmenów, że na Ukrainę nie ma się co pchać, aby
            im na siłę robić dobrze i podnosić płace 4-krotnie niższe niż w Polsce.

            Jest na południu i wschodzie Ukrainy opozycja do tej polityki wynoszenia na
            piedestał morderców, ale nasi głupcy polityczni jej nie uznają, bo ta opozycja
            składa się z sympatyków Rosji (własciwie, będąc 18 lat temu w Zaporożu słyszałem
            od poznawanych ludzi głównie przyznawanie się do tego, że są Rosjanami).

    • bolek411 Ukraińcy są równie wredni jak Rosjanie!!! 12.08.08, 09:21
      Ta sama mentalność, to samo zdziczenie, żadnych zasad.

      A uniccy chrześcijanie, to nawet gorsi od prawosławnych OBŁUDNIKÓW.
      Przecież ta kanalia Szeptycki w czasie wojny święcił siekiery oraz
      piły, któtymi mordowano Polaków.
      Mam takie jedno zdjęcie, gdzie na stole obok ołtarza leżą piły i
      siekiery przy nich ... woda "święcona" a z boku ołtarza są dwie
      flagi: jedna czerwona ze swastyką a druga sino-żółta.

      Takie KANALIE i ich potomkowie mieszkają teraz w okolicach Lwowa.
      Tylko IDIOTA może próbować robić tam biznesy. Nikomu się to nie uda.

      Myślałem naiwnie, że gdy wejdziemy do strefy Schengen, to od tej
      ukraińskiej chołoty otaz od rosyjskiej chołoty, odgrodzimy się
      kordonaem samitarnym, a my włazimy tym ludobójcom w 4 litery i
      próbujemy robić z nimi politykę i "interesy".
      Albo jestesmy stuknięci, albo wyjatkowo naiwni.

      Na dodatek ten ich prezydent Juszczenko - nacjonalistycza ukraińska
      KANALIA, gloryfikująca bandytów i zbrodniarzy z OUN-UPA.

      Ile jeszcze trzeba upokorzeń, by zrozumieć, że od Ukraińców trzeba
      się trzymać z daleka, a najlepiej to nie wpuszczać ich do Polski.
      Tylko ten politykier i POpapraniec Bronisław Komorowski, bredzi coś
      o przyjaźni polsko-ukraińskiej!
      Takiego czegoś nie było, nia ma i nigdy nie będzie!

      Mnie skończył się paszport i specjalnie nie wyrabiam nowego, żeby
      mnie przypadkiem nie podkusiło do odwiedzin tego koszmarnego kraju i
      tych koszmarnych ludzi.

      Podobni do nich - prawosławni Słowianie (Tfu!) mordują teraz
      Gruzinów.
      • Gość: Baryłka Re: Ukraińcy są równie wredni jak Rosjanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 15:37
        Zal mi ciebie. Nienawiść i głupota przeżarła ci mózg do reszty. Z
        takim zatetrzewieniem najeżdzasz na tych ukraińców, a ciekawa
        jestem, czy znasz chociażby jednego?
        Mój dziadek zginął z rąk polaków za usypanie kurhanu w latach 1920-
        25 koło Lwowa (to żadne przestępstwo usypać przodkom mogiłę). Zabili
        go własciwie za nic, bo uwczesneJ władzy nie podobało się takie
        zachwanie młodych ukraińców). Ale nie mam żalu do polaków, ponieważ
        były takie czasy i ludzie są różne. Mieszkałam we Lwowie 28 lat i
        też by tam nie prowadziłam interesów przez mafię, która opanowała na
        te czasy Lwów, a może i do dzisiaj. Nauczyłam się polskiego języka i
        mam szcunek do ludzi wśród których mieszkam w Polsce, wybacz stary
        ale do ciebie nie mam szacunku... Wśród ludzi zawsze znajdzie się
        jakaś mała wredna zakała, która żeruje na nienawiści... Wśród każdej
        narodowości są bandyci, antyspołeczne jednostki i durnie, które nie
        potrafią samodzielnie myśleć i dają się ponieść niewłaściwym emocjom.
        Ale są i wspaniali , i dobrzy i mądzry, i pracowici. Chyba nie
        uważasz, że tylko polacy mają na te cechy patent???...

        Wiesz, a z tym paszportem, to masz rację nie jedź tam, jeszcze
        pomyślą sobie, że wszyscy w Polsce są tacy prymitywni..., nie rób
        innym obciachu!!!!
    • Gość: logo Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 09:23
      Zrobiło się forum historyczne... Oczywiście, że na Ukrainie
      gloryfikuje się UPA. Mało tego, na cmentarzu Luczakowskim, stoi
      pomnik ku czci SS-Galizien, formacji, która kolaborowała z Niemcami
      i mordowała Polaków i Zydów. To wszystko prawda. Weżcie tylko pod
      uwagę fakt, że na polską elitę i arystokrację we Lwowie i innych
      miastach, pracowały miliony chłopów ukraińskich - tego nam nie
      zapominają. Przy okazji, zapytajcie Litwinów, co myślą o AK.
      Odpowiedzą - bandyci...
      Byłem miesiąc temu we Lwowie. To prawda - "starzy" Ukraińcy patrzą
      na Polaków nie chętnie. Ale młodzi ludzie są sympatyczni, życzliwi i
      otwarci na innych. Wniosek - musi nastąpić naturalna wymiana
      pokoleń. I u nich i u nas.
    • gmc350 mission impossible IV 12.08.08, 09:33
      Biznes sie robi inaczej.Najpierw dogadujemy sie z Rosja.Nakladamy
      wspolnie embargo .Czekamy az sie Ukraincy zaczna zjadac nawzajem ,i
      dopiero wtedy wchodzimy z firmami.Proste i skuteczne,ale trzeba do
      tego miec politykow ,ktorzy widza troszeczke dalej niz koniec
      wlasnego nosa.
    • Gość: observer Oszukują i palą nasze firmy na Ukrainie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 10:04
      Zauważcie - dwie firmy z tysiąca. Tytuł artykułu - "Palą i oszukują nasze firmy
      na Ukrainie". Wielu, a i często ja tak robię z braku czasu, prześlizguję się
      tylko wzrokiem po tytułach a czytam tylko te artykuły, które mnie zainteresują.
      Jaki wniosek wysnuje po przeczytaniu tego tytułu "myślący inaczej"? Właśnie
      taki, jaki prezentują tu niektórzy forumowicze. Zdaję sobie sprawę, że ten tytuł
      jest taki a nie inny, aby czytelnika zaintrygować i skłonić do przeczytania i
      to się udało. Ale i po przeczytaniu artykułu wielu "myślących inaczej" nie jest
      w stanie wyciągnąć właściwych wniosków i ocenić proporcji. Prasa opiniotwórcza i
      jej redaktorzy powinni być bardziej odpowiedzialni za słowo. Jeżeli twórca
      artykułu czyta te opinie - proszę zobaczyć, jaką opinię o Ukrainie i Ukraińcach
      Pan kształtuje w części społeczeństwa. Cynizm czy głupota? A może chęć
      znalezienia sensacji na siłę tam, gdzie jej nie ma? Tak więc współziomkowie -
      czytając myślcie. Redaktorzy bardzo często są czymś uwarunkowani (naciskami lub
      własnymi poglądami) i niekoniecznie są obiektywni.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka