Dodaj do ulubionych

"PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba

IP: *.acn.waw.pl 27.01.09, 09:57
No zesz k... mac. Jak to nie byli swiadomi ryzyka ??!! To po cholere
podpisywali umowe o cirsy ? Przeciez to jest skandal, jesli zarzad firmy z
dyrektorem finansowym na czele nie wie co podpisuje. Winy bankow nie ma tu
zadnej. One nie sa po to, zeby biednych przedsiebiorcow uswiadamiac o
wszystkim tylko zeby sprzedac swoj produkt i wziasc prowizje. Proste. A dla
wszystkich osłów co poplyneli na cirsach, fxach itd. przypomne stare jak rynki
powiedzenie: "Nie znasz się, nie rozumiesz ? TO NIE DOTYKAJ"
Obserwuj wątek
      • kretynofil Hihihih, ale sie obsmialem :) 27.01.09, 11:52
        Prosze, prosze, a jeszcze rok temu na forum mozna bylo przeczytac tyle roznych
        postow obroncow kapitalizmu, ktorzy twierdzili, ze wysokie pensje kadry
        zarzadzajacej sa wynikiem "ponadprzecietnych" kompetencji i "ogromnej"
        odpowiedzialnosci.

        A teraz, jak wyszlo szydlo z worka, to okazuje sie, ze za decyzje tych
        "ponadprzecietnie kompetentnych" managerow zaplaci przecietny Kowalski, bo
        obarczony "ogromna odpowiedzialnoscia" manager nie ma ochoty pokryc strat...

        I, co najsmieszniejsze, obroncy kapitalizmu nadal twierdza, ze to co sie dzieje
        - to wina socjalizmu...

        Sila dogmatu, propagandy, glupoty jest niewiarygodna...
        • junk92508 Głupi menadżerowie... 27.01.09, 12:01
          Niestety - jak zyski to sobie dawali super-premie a jak straty
          to niech to pokrywa ktoś inny...

          I może w końcu warto by znać nazwiska tych matołów i dawać pomoc państwa tylko
          pod warunkiem zakazu pełnienia funkcji kierowniczych
          dla winnych...
          • kretynofil Aj waj, zakazu?! 27.01.09, 12:39
            > pod warunkiem zakazu pełnienia funkcji kierowniczych dla winnych...

            Heh, sprobuj cos takiego zaproponowac - to uslyszysz od UPRmatolkow i innej
            polprawicowej holoty, ze to rozwiazanie socjalistyczne.

            Wedle ich "yyyydeologii", pomoc panstwa nalezy sie jak psu zupa, ale
            jakiekolwiek ingerencje w to, co taka firma moze z ta pomoca zrobic to juz
            stalinizm i podcinanie skrzydel wolnemu rynkowi. Zuo i niedobro :)

            I pewnie maja racje, bo przeciez "niewidzialna reka rynku" juz zadba o to, zeby
            ci, ktorzy popelnili bledy, nigdy juz pracy nie dostali. Prawda, UPRmatoly?

            No tak, pewnie tak uwazacie, w sumie to lezy u podstaw bredni gloszonych przez
            Kretyna Numero Uno - bo takie niedojdy zyciowe jak Wy, nie znaja potegi
            znajomosci...
            • Gość: Żuber Re: Aj waj, zakazu?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:25
              Gdzie ty takie socjalistyczne brednie wyczytałeś? Kapitalizm polega na tym że
              firma jest własnością jej właściciela i nie ciebie pouczać o tym co on powinien
              zrobić, ponieważ nie ty ponosisz ryzyko.
              Problem polega na tym że kapitalizm mówi też ze firmy którym się źle powodzi
              powinny upaść i zrobić miejsce na rynku dla lepiej radzących sobie z kryzysem
              przedsiębiorstw.
              To co mamy teraz jest w ogóle idiotyzmem, firmy które mają problemy z płynnością
              powinny po prostu upaść. Wspomaganie ich jest działaniem socjalistycznym i
              prowadzi do sytuacji w której właściciel nic nie musi robić bo rząd i tak da mu
              nasze pieniądze.
              • kraq ja mam takie pytanie do mądrali tego forum 27.01.09, 15:04
                co wy k.... wiecie o zarządzaniu, że tu tak plujecie? wiekszości
                mądrali życie zawodowe sprowadza się do obsługi ksero i faksu, może
                wstawiania snickersów do marketów a aspiracje zawodowe sięgają
                jechania na zmywaku w england ale sami najmądrzejsi tu piszą. otóż
                po pierwsze jak te firmy upadną, to będzie nie tylko problem ich
                menadżerów, tylko wszystkich pracowników, więc radość z upadku tych
                menedzerów raczej średnio uzasadniona. po drugie, nie problem w tym,
                że jedna czy druga firma upadnia albo jakiś gość popełnił błąd,
                tylko w tym jaki wniosek wyciągnie z tego na przyszłość. jeśli do
                tej pory ci ludzie nie wiedzieli, co to są cirsy, to teraz już
                napewno będą wiedzieli. pytanie jak tę wiedzę wykorzystają w
                przyszłości.

                a dla mądrali z tego forum nic się nie zmieni. dalej będą wstawiali
                snickersy i obsługiwali ksero, bo jaki błąd można popełnić przy
                ksero? odwrotnie kartkę włożyć? w wolnej chwili podzielą się z nami
                swoimi frustracjami na jakimś forum:)
                • stoprocentwuwa Re: ja mam takie pytanie do mądrali tego forum 27.01.09, 15:17
                  kraq napisał:

                  > co wy k.... wiecie o zarządzaniu, że tu tak plujecie? wiekszości
                  > mądrali życie zawodowe sprowadza się do obsługi ksero i faksu,
                  może
                  > wstawiania snickersów do marketów a aspiracje zawodowe sięgają
                  > jechania na zmywaku w england ale sami najmądrzejsi tu piszą. otóż
                  > po pierwsze jak te firmy upadną, to będzie nie tylko problem ich
                  > menadżerów, tylko wszystkich pracowników, więc radość z upadku
                  tych
                  > menedzerów raczej średnio uzasadniona. po drugie, nie problem w
                  tym,
                  > że jedna czy druga firma upadnia albo jakiś gość popełnił błąd,
                  > tylko w tym jaki wniosek wyciągnie z tego na przyszłość. jeśli do
                  > tej pory ci ludzie nie wiedzieli, co to są cirsy, to teraz już
                  > napewno będą wiedzieli. pytanie jak tę wiedzę wykorzystają w
                  > przyszłości.
                  >
                  > a dla mądrali z tego forum nic się nie zmieni. dalej będą
                  wstawiali
                  > snickersy i obsługiwali ksero, bo jaki błąd można popełnić przy
                  > ksero? odwrotnie kartkę włożyć? w wolnej chwili podzielą się z
                  nami
                  > swoimi frustracjami na jakimś forum:)

                  dokladnie :))

                  z reszta skoro wszyscy tutaj sa takimi ekspertami, czemu nie
                  przewidzieli zmiany trendu na zlotym we wrzesniu. w 4 miesiace mozna
                  bylo przeciez 90% zarobic!
                  • kretynofil Oooo, kretyni sie odezwali :) 27.01.09, 15:49
                    Po pierwsze, skoro rozdawnictwo kasy jest takie socjalistyczne, to dlaczego
                    prezesi firm z definicji KAPITALISTYCZNYCH wyciagaja do rzadu pieniadze o kase?

                    Odpowiem Wam, debile.

                    Otoz dzieje sie tak dlatego, ze cala idea "kapitalizmu" jest tylko opium dla
                    takich skretynialych mas jak Wy. Karmi sie takich baranow tymi ideami, zeby
                    utrzymac ich w ryzach, zeby wzbudzic w nich poczucie ze sa madrzy i tacy
                    "zorientowani" w swiecie.

                    A zapewniam Was, ze w te kapitalistyczne brednie nie wierzy zaden prawdziwy
                    kapitalista - kazdy z nich tak prowadzi swoja dzialalnosc, poniewaz dobrze wie,
                    ze kumple mu zdechnac nie pozwola.

                    Jak bedzie trzeba, obniza lub zlikwiduja place minimalna. Jak bedzie trzeba,
                    rozpedza demonstracje. A jak bedzie trzeba, sypna publicznym groszem, zeby
                    kolegow poratowac.

                    Pytacie - co mnie to boli?

                    Otoz boli mnie, debile, bo w odroznieniu od Was stoje obiema nogami na ziemi i
                    mysle samodzielnie, a nie dzieki wpajanym w korporacjach propagandowym bredniom
                    - i zdaje sobie sprawe, ze jak firmy na opcjach czy kredytach zarabialy, to i
                    prezes banku wyplacal sobie premie, i prezes firmy to robil i zarzad byl dla
                    siebie hojny.

                    A kiedy krowa zdechla, to okazuje sie, ze bank sie dogaduje w sprawie opcji z
                    firma i:
                    - firma nie pada,
                    - prezes nie leci ze stolka,
                    - budzet panstwa doplaca jednemu i drugiemu (w ten czy inny sposob), zeby ich
                    poratowac,
                    - firma podnosi cene produktow,
                    - bank podwyzsza prowizje lub inne oplaty (spread!).

                    I na koniec ja place za machloje tych sku*wysynow. Wy tez placicie, ale Wam to
                    nie przeszkadza, bo jestescie tylko szczesliwymi szczurami w kolowrotku, ktorym
                    papka propagandowa zastepuje myslenie.

                    Uprzedzajac ataki: nie, dziekuje, nie interesuje mnie stanowisko prezesa.
                    Pracuje jako wolny strzelec gdzies na granicy tego systemu.
                    • kraq he że co? 27.01.09, 22:52
                      koleś ten wyrzygany bełkot to może spróbuj uprawiać przed swoimi
                      koleżankami z gimnazjum. autorytem mi się tu k.... znalazł, chyba
                      legne:))) kretynofil to ksywka od obciągania kretynom?? hiv ci się
                      na głowę rzuca, najwyższy czas się leczyć
                  • Gość: atx Re: ja mam takie pytanie do mądrali tego forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 15:50
                    My tu gadu gadu, a tymczasem mBank rozciaga ten szczytny trend (wkrecanie klientow w hazard, jakim tak naprawde sa "zaawansowane produkty finansowe", jak to sie ladnie nazywa) na klientow indywidualnych... Patrz "lokata strukturyzowana Monako" (nawet nazwa sie zgadza).
                    www.mbank.pl/indywidualny/inwestycje/struktury/aktywne_subskrypcje/monako.html
                    W skrocie - dostaniesz zysku pare procent, albo fige z makiem, w zaleznosci od kursu PLN/€ za 9 miesiecy. Ot takie opcje dla maluczkich. Podsuwam haslo reklamowe: "poczuj sie jak rekin biznesu - i ty wtop na opcjach walutowych".
    • janostrzyca Winna niska jakość kadry kierowniczej w firmach. 27.01.09, 10:22
      Kryzys obnażył żenująco niską jakość zarządzania wieloma firmami.
      Przekonywano nas, że menedżerów mamy pierwsza klasaa dyżurni
      eksperci biznesowi twierdzili, że tak wspaniałych menadżerów podkupi
      nam zachód! Okazuje się, że w firmami zarządzli ryzykanci i nieuki,
      którzy nie są teraz w stanie rzucić się pod pociąg, tylko
      pieprzą: "nie wiedziałem", "nie chciałem" itp.
        • Gość: taaa oczywiscie banki niczemu nie są winne IP: *.acn.waw.pl 27.01.09, 10:43
          bo przedsiębiorca widząc ofertę "doradztwa" ludzi po uczelniach finansowych powinien wiedzieć, że to tylko ściemka marketingowa
          tak?


          ze stron BRE
          BRE Bank oferuje zakres innowacyjnych instrumentów pozwalających przedsiębiorcom minimalizować ryzyko związane z niekorzystnymi zmianami kursów walut, stóp procentowych, cen towarów, indeksów giełdowych i kursów akcji. Rolą doradcy jest wskazanie rozwiązań dopasowanych do indywidualnych potrzeb. {!!!!}

          i tu jeszcze ciekawe - ochrona CIRSami przed ryzykiem walutowym :)

          W wyniku dokonanej wymiany kwot transakcji Klient może zabezpieczyć się przed ryzykiem walutowym. W efekcie dokonanej wymiany strumieni płatności odsetkowych Klient zmienia walutę, w której płaci bądź otrzymuje odsetki oraz zamienia stopę procentową, według której te odsetki są naliczane (ze zmiennej na stałą bądź odwrotnie). Pozwala to na zabezpieczenie się przed ryzykiem stopy procentowej

          Atu ze stron Millenium
          "Korzyści dla Klienta z tytułu profesjonalnego zarządzania ryzykiem cenowym: [...] Bank zapewnia bezpłatny, pełen serwis dotyczący obsługi ryzyka cenowego, począwszy od jego identyfikacji, aż po jego likwidację, czy też ograniczenie poprzez zawarcie transakcji zabezpieczających
          [...]
          Nasz Doradca Bankowy z przyjemnością zaprezentuje Państwu szczegóły oraz dobierze produkty najlepiej spełniające Państwa potrzeby."

          i jeszcze ING
          "Rozliczenia z kontrahentami na całym świecie są dokonywane w różnych walutach. Może narażać to Państwa firmę na straty wynikające z wahań kursów. Aby temu zapobiec, warto skorzystać z produktów ograniczających ryzyko kursowe. ING Bank oferuje Państwu następujące produkty, które zabezpieczają przed niekorzystnymi wahaniami kursowymi.
          [..]
          Podobnie jak IRS, CIRS umożliwia wymianę serii płatności odsetkowych w okresie ustalonym w umowie, lecz od kwot wyrażonych w dwóch różnych walutach. W warunkach zwiększonej zmienności stóp procentowych jednej waluty CIRS umożliwia zmianę zobowiązania/inwestycji na korzystniejszą. Schemat działania CIRS jest podobny do schematu działania transakcji IRS.

          CIRS umożliwia:
          zarządzanie ryzykiem stopy procentowej i ryzykiem walutowym jednocześnie,
          zmianę profilu ryzyka stopy procentowej i walutowego aktywów i pasywów,
          planowanie finansowe w długim horyzoncie czasowym.

          Korzyści dla Klienta
          możliwość jednoczesnego zarzadzania ryzykiem stopy procentowej i ryzykiem walutowym,
          brak opłat i prowizji,
          prostota transakcji - zawarcie transakcji CIRS jest szybsze np. od operacji spłaty i uzyskania nowego korzystnego kredytu,
          elastyczność - dokładne dopasowanie terminów i kwot do indywidualnych potrzeb Klienta w celu uzyskania maksymalnych korzyści,
          płynność - możliwość odsprzedaży lub odkupu kontraktu przed jego końcem, możliwość odwrócenia transakcji w trakcie jej trwania."


          Ach ci głupi klienci przyszli do banków jako specjalistów, a tak naprawde powinni sami się na tym znać. I jeszcze do tego opłacić prawników, żeby sprawdzić czy banki doradzają czy kit wciskają
      • Gość: Dziadek Re: Winna niska jakość kadry kierowniczej w firma IP: *.label.pl 27.01.09, 10:54
        W firmach panował nieuzasadniny zachwyt młodymi. Przychodzili młodzi z nowymi
        świetnymi pomysłami na ogrome zyski w krótkim terminie. Starzy pracownicy
        niejednokrotnie byli poniżani przez kierownictwo : 'przyszedł dzieciak i zarobił
        dla nas w pół roku więcej niż ty w 10 lat'. Mam nadzieję że przynajmniej w tym
        aspekcie obecna sytuacja otworzy szefostwu niektórych firm oczy że ekonomia
        nadal działa. I kierowanie firma to nie gra w lotto gdzie przecież ewentualny
        zysk jest jeszcze wiekszy.
      • Gość: gm Re: Winna niska jakość kadry kierowniczej w firma IP: 194.150.250.* 27.01.09, 10:56
        Ja myślę , że wiekszośc była świadoma ryzyka. Teraz jednak w modzie jest
        poużalać sie nad soba i wyciągać ręce po społeczne pieniadze. Jak kazdy żebrak :
        prubuje a moze uda sie coś uskubać.Najgorzsze ,że tzw działacze gospodarczy typu
        p. Bochniarz namawiają do finansowania prywatnych firm w celu obrony miejsc.
        Jezeli juz trzeba wydawać społeczne pieniadze to przynajmniej na infrastrukturę
        sł€żąca społeczeństwu.
      • Gość: mmatja Re: "szefowie twierdzą, że nie byli świadomi - du IP: *.centertel.pl 27.01.09, 11:43
        Może nie było to zbyt mądre, ale czemu w ogóle istniało (wnioskuje, że u Ciebie
        tak) przypuszczenie, że owi "szefowie" mają świadomość w zakresie kredytów
        większą niż przeciętny Kowalski, który zaciąga kredyt na mieszkanie. To, że ktoś
        np potrafi wprowadzić na rynek świetny produkt, nie znaczy, że musi być
        geniuszem finansów. Takich szefów mi nie szkoda- spieprzyli, to ich wypieprzyć,
        albo niech bankrutują (w zależności od tego jaki model właścicielski), ale
        szkoda przy tym pracowników, którzy w ramach cięcia kosztów są zwalniani.
    • Gość: konformista "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:46
      Fakt że płaczą? Po pierwsze pytanie o skalę zjawiska, co dotyczy to
      setek czy tysiecy firm czy tylko klikunastu?
      A poza tym kiedyś byłem obecny przy dyskusji w firmie na temat
      przejścia na kredyt w jenach. I co? Zarząd widział tylko jedno - ile
      to zarobi jak przejdzie na jeny, reszta argumentów nie dociareła, że
      co - ryzyko? Przecież PLN jest taki mocny. Ważne że w tym roku
      zarobimy, perspektywa dłuższa niż jeden rok to dla nich była
      abstrakcja. A teraz są efekty... Acha i brawa dla pracowników banków
      jak super potrafili sprzedać swój produkt jenowy ;)))
      • kraq Re: "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba 27.01.09, 15:29
        żeby było śmieszniej, niektóre banki bardzo mocno reklamowały
        kredyty hipoteczne również w jenach właśnie, jako jeszcze tańszą
        alternatywę dla chf:)))))) ale skoro kurs jena zmienił się o 90%, to
        może właśnie teraz warto wziąć taki kredyt w jenach? nie wiem, bo
        nie śledzę kursu tej waluty ale kto wie, może warto:) a no i nie
        wiem czy dają jeszcze krdyty hipoteczne w jenach
    • dantes.e "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba 27.01.09, 11:16
      hehehe
      Wieszacie psy na zarzadzających firmami ale spójrzmy z drugiej
      strony...

      Kto ma największy wpływ na kurs franka, jena, dolara, euro?
      Kto go wyznacza, mając mozliwość ukierunkowania transferów
      pieniądza? Kto kształtuje w największym stopniu rynek walut jak nie
      banki?

      Dziwnym trafem sytuacja gospodarcza w Polsce nie jest zła a zloty
      leci na łeb na szyje... Frank podrożał o 50% (zas euro z którym jest
      powiązany o 25-30%)akurat w momencie jak banki przestały udzielac
      kredytów w tej walucie a klienci maja spłacac zobowiązania, opchneli
      zabezpieczenia w jenach ("stabilna waluta") a tu jen leci o 90%...

      Zaś funt, w którym nie udzielano zabezpieczeń i kredytów stoi na
      stabi;lnym poziomie, czyzby powiązanie funta z euro, dolarem i
      europejską gospodarką poluzowało się.
      • Gość: mmatja Re: "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba IP: *.centertel.pl 27.01.09, 11:56
        Porównanie do kredytów hipotecznych:
        1.biore kredyt w pln 100tys
        2.biore kredyt w chf 50 tys chf (połowa roku)

        Rata 1. wynosi 700zł
        Rata 2. wynosi 400zł

        po poł roku
        ad 1) mam 98 tys dlugu
        ad 2) mam 148 tys dlugu

        Zysk na racie 300 zł vs. 50 tysięcy straty. W przypadku hipotecznych straty nie
        ma 50 tysięcy (chyba, że przewalutujesz), ale w przypadku krótszych kredytów dla
        firm może być tak, że całość oddasz po wyższym kursie niż brałeś. Pozdr.
          • Gość: mmatja Re: "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba IP: *.centertel.pl 27.01.09, 12:20
            Takie analizy to trochę wróżenie z fusów. Zakładając, że średnia stopa
            procentowa w Szwajcarii będzie wynosiła przez następne 30 lat 2%, a w Polsce
            4,5% (a przecież w miedzyczasie będzie euro, itd.), to spłacając po kursie
            średnio o 20% wyższym niż ten przy którym zaciągaliśmy kredyt i tak pewnie
            jesteśmy do przodu. Ale nie wiadomo, czy np Szwajcaria nie będzie miała
            długoletniego boomu gospodarczego zwiększającego znacznie inflację, a w tym
            czasie w Polsce będzie recesja, niskie stopy, a złotówka będzie warta tyle co
            nic. Sam mam kredyt we frankach szwajcarskich, bo policzyłem, że w tym wypadku
            wydaje się to opłacalne.

            Ale weź pod uwagę, że firmom się nie daje kredytów hipotecznych na 30 lat, a
            raczej kredyty bez takich zabezpieczeń, na znacznie krótsze terminy. W związku z
            tym kalkulacje są nieco inne. Ale mechanizm ten sam. I o to chodziło w mojej
            wypowiedzi. Porównanie miało służyć ułatwieniu odpowiedzi na pytanie.
    • marja209 Przychody w walucie zobowiąania 27.01.09, 11:50
      "które nie otrzymują za swoje produkty czy usługi jenów."

      No właśnie, nie do końca rozumiem na na czym polega większe ryzyko jeżeli
      firma nie uzyskuje przychodów w walucie zobowiązania (kredytu).
      Jeżeli firma działająca w Polsce zaciąga kredyt w jenach, a nie ma przychodów
      w jenach, tylko w złotówkach, to ponosi większe ryzyko niż gdyby dostawała
      jeny, czy nie?
      Jeżeli tak, to dlaczego?
      • pokqwe Re: Przychody w walucie zobowiąania 27.01.09, 12:03
        Jest tak ponieważ gdy firma ma w walucie (tej samej) przychody jak i koszty (tu kredytu) to wahania tej waluty w stosunku do waluty krajowej wpływają na obie strony bilansu.

        Dlatego ryzyko dla firmy jest mniejsze.

        W tym rozumieniu kredyt w jenach dla firmy ktora ma przychody w jenach mozna traktowac jako forme zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym (hedging).
      • Gość: mmatja Re: Przychody w walucie zobowiąania IP: *.centertel.pl 27.01.09, 12:05
        Oczywiście, że ponosi większe ryzyko. Jeśli otrzymuje jakieś środki w jenach, to
        ryzyko kursowe działa u niego inaczej.
        1. Gdy dostaje w jenach mniej niż wynosi rata kredytu - ryzyko jest mniejsze.
        Np. rata 100000 jenów, dostaje 50000 jenów. Jen wzrasta z 2 na 3,6 za 100 jenów.
        Gdybym nie miał żadnych jenów przychodu, to płaciłbym o 1600zł wiecej raty, a
        tak płacę 800zł więcej.
        2. Gdy dostaje w jenach tyle samo jenów co mam raty, to choć płacę 3600zł raty,
        to jednak moje dochody także wzrosły, a co za tym idzie suma sumarum wychodzę na
        zero.
        3. Gdy dostaję w jenach więcej jenów niż mam ratę, to ponoszę ryzyko kursowe,
        tylko w drugą stronę. Ale jest to ryzyko nie związane z kredytem.

        Pozdr.
    • 1stanczyk A podobno mamy dobrych programistow, matematykow . 27.01.09, 13:06
      Moze nie umiemy ich wykorzystac ?
      Moze, ze skapstwa, "myslimy", ze mozna sie bez nich obyc ?

      Czy ludzie, ktorzy podpisywali te rozne "opcje" nie analizowali roznego rodzaju
      symulacji zmian parytetow walut i skutkow jakie moze przyniesc taki czy inny
      trend ... ?

      Cala ta specyficznie nasza sytuacja jest dalszym ciagiem salonowego folwarcznego
      bisnesu jaki "rozkwitl" w czasach transformacji politycznych sprzedawczykow (tak
      zwanego postkomunistycznego rynsztoka) w gospodarczych, pewnych siebie i dumnych
      "herosow".
      Latwo przyszlo (bo glownie tanio wyszabrowane dzieki "osiagnieciom" w
      prl-owskiej nomenklaturowej administracji) to i latwo teraz pojdzie.

      Nie ma co ich zalowac: dobrzy pracownicy o swoja prace nie maja sie co obawiec.
      Jest ich w naszym kraju tak niewielu, ze zawsze znajda niezle platna i
      zapewniajaca solidna kariere, prace.

      Nastapi samooczyszczenie z tego calego pracowniczego badziewia co nie tylko nie
      lubi pracowac ale gotowe jest dla kazdych 200 zlotych wiecej zmieniac co roku
      przedsiebiorstwo.

      "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba
      • Gość: starycynik A podobno... IP: *.dhcp.uno.edu 27.01.09, 17:08
        "Nie ma co ich zalowac: dobrzy pracownicy o swoja prace nie maja sie
        co obawiec. Jest ich w naszym kraju tak niewielu, ze zawsze znajda
        niezle platna i zapewniajaca solidna kariere, prace."

        To dobrze stanczyku ze ja jestem kiepski, dzieki temu w Polsce nigdy
        nie mialem pracy, a efekty pracy tych "mlodych ambitnych i
        dynamicznych" obserwuje z nieukrywana radoscia z daleka.
    • Gość: Speculator Derywatywy - Zabezpieczenie czy Spekulacja? IP: 91.199.129.* 27.01.09, 13:46
      Derywatywy maja dwie strony.. Firmy sie zabezpieczaja (hedging) a spekulatorzy
      ryzukuja. Zabezpieczenie polaga na tym by ograniczyc swoje straty przy
      okreslonym zysku. To co robily polskie firmy nie mialy z tym nic wspolnego to
      byla czysta spekulacja majaca na celu zwiekszyc zyski w niczym nie zwiazane z
      dzialalnoscia firmy, taki maly hedge fund wewnatrz firmy. Za to powinny poleciec
      w pierwszej kolejnosci osoby z firmy ktore do tego doprowadzily.
    • Gość: wacław Re: "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba IP: *.aster.pl 27.01.09, 14:17
      bank jest odpowiedzialny za produkt, który sprzedaje.
      tak jak szewc jest odpowiedzialny za to, żeby sie klientowi
      gwoździe w stopy nie wbijały.
      wkrótce okaże się, które banki okradały swoich klientów.
      To banalne - ludzie pamiętają, który bank jest złodziejem i
      chętnie o tym opowiadają znajomym.
      Taki bank traci bazę depozytową i kredytobiorcy czytają jego
      propozycje umów kredytowych.
      Tak się kończą bankowe oszustwa.
    • Gość: Krzysztof "PB:" Po opcjach w firmach tyka kolejna bomba IP: 212.106.191.* 27.01.09, 14:17
      Ten kryzys to nic innego tylko efekt maksi żądzy zysku. Ludziom juz
      nie wystarcza normalne zycie i praca za niezłe pieniądze. Muszą mieć
      najpierw 10000 jak mają to chca 100000 a potem milion itd. Ta żądza
      zysku za wszelką cene rzuciła się ludziom (niektórym) na mózg.
      Nieszczęściem są ogromne nadwyzki gotówki generowane przez ceny np.
      ropy niezwiązane z kosztami produkcji, np. przez kraje takie jak USA
      wydające ogromne wirtualne pieniądze na zbrojenia i wojny. I kto w
      końcu za to wszystko zapłaci - oczywiście my wszyscy, bo Ci ci sie
      na tych kombinacjach nachapali to sa bezpieczni. Chyba , że trafia
      na innego złodzieja.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka