bezportek
28.02.09, 00:53
Od militariow Jankesa trza trzymac na dystans (Yankee, to taki
cymbal, co urodzil sie na polnoc od Mason-Dixon Line). Zolnierze z
Poludnia, z ktorych ledwo co dziesiaty bywa czarny, tradycyjnie
stanowia najlepszy material na zolnierza. W odroznieniu od
maminsynkow z akademii, potrafia strzelac od 4 roku zycia, walnac w
ryja i przetrzymac miesiace w brudnych gaciach. Dla paniczyka z West
Point brak prysznica to juz tragedia, co dopiero wszy i swierzb.
Najbardziej poszukiwany material na zawodowca od zabijania to white
trash, zwlaszcza dziewczyny z Georgii. One potrafia szesnastu
machmudow zmusic do panicznej ucieczki w posranych burnusach.
Wystarczy takim pomachac lekko zuzytym tamponem, dla zabobona w
turbanie to gorsze niz bomba atomowa. Wojna nie wygrywa sie sama,
ktos musi to robic, kiedy pacyfki dasaja sie w kacie.