W ciężkich czasach nie można siedzieć z założon...

08.04.09, 08:25
To jest żywy dowód na to że kryzys jest potrzebny. Ludzie zaczynają myśleć i
popularyzują się produkty które są innowacyjne i tanie. Brawo!
    • Gość: nao W ciężkich czasach nie można siedzieć z założon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 08:49
      Respekt dla twórców, powodzenia!! Zaróbcie pierdyliardy euro i inwestujcie
      dalej :)
    • andrzejmat W ciężkich czasach nie można siedzieć z założon.. 08.04.09, 08:55
      Brawo, Panie Łukaszu. Takich ludzi powinien za ODWAGĘ i umysł i
      serce do pracy na miarę naszych czasów nagradzać najwyższymi
      medalami "PAN PREZYDENT NIE WSZYSTKICH POLAKÓW" - ale stać go tylko
      na nagradzanie lizusów i oszołomów.
      A.
    • em_obywatel Bardzo dobrze :) 08.04.09, 09:25
      Bardzo dobrze :) Polacy powinni sobie jeszcze uswiadomic, ze wysokie technologie
      to nie tylko informatyka, to rownierz nanotechnologia i biotechnologia. Te
      branze sie teraz rozwijaja i jesli wskoczymy teraz na ten wagon to daleko
      zajedziemy. Tylko, ze w nanotechnologii i biotechnologii trzeba stworzyc firmom
      tani dostep do cleanroomow wysokiej klasy i laboratoriow. Mala poczatkujaca
      firma z pomyslami nie moze sobie pozwolic od razu na budowe cleanroomu.
      Powinnismy budowac cleanroomy i laboratoria przy politechnikach i wynajmowac
      czas w nich start-up technologicznym. Tak robia w Danii, poczytajcie tutaj
      www.danchip.dtu.dk/English.aspx . Poza tym, uczelnie powinny nie tylko
      gnebic studentow, ale opracowywac nowe technologie i transferowac je do firm.
      Powinny tez uczyc studentow jak prowadzic prace badawczo rozwojowe. Transfer
      technologii do firm jest szalenie istotny, bo tylko najwieksze firmy moga sobie
      pozwolic na programy badawcze trwajace 10 lat. Firmy dunskie, szwedzki i
      niemieckie maja przewage technologiczna nad firmami technologicznymi, bo maja
      wsparcie ze strony akademickich jednostek naukowych i co jeszcze wazniejsze,
      umieja to wsparcie wykorzystac. No i jeszcze jedno - takiego wsparcia nikt nie
      uwaza za pomoc publiczna, odbywa sie po cichu bo zaglusza je szum aparatury
      pomiarowej w laboratorium.
      • Gość: kolo Re: Bardzo dobrze :) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.04.09, 14:50
        a czy kolego nie zastanawiałeś się przypadkiem nad prozaiczna sprawą jak koszty
        życia? Jesliby przyjąć w Danii koszty życia i przychody na głowę i ciągnąć tak
        jak to opisujesz - kasa skończyłaby się prawdopodobnie po 1 tygodniu życia:)))
        Problem z poziomem nauczania na studiach jest taki ze zazwyczaj student
        utrzymuje się sam (większość studentów ma problem z pieniedzmi) moze to kwestia
        mentalności i nawyków, kultury społeczności a dalej społeczeństwa ale tego nie
        da się wykorzenić zmieniając program nauczania. Moim skromnym zdaniem
        prowadzenie projektów wg dunskiego przykladu jest szalenie interesujące ale i
        zapewne trudne - to wyzwanie, ktore jak nazwa mowi - pochłania mnostwo materii
        (energii, czasu; metabolizm:)) co oznacza ze tak duże zaangazowanie jednostronne
        musi być okupione stratami - budowanie koncepcji, modelu, poprawki, byc moze
        trzeba zaczynac w pewnym etapie od nowa lub szukac innych źródeł (w jakimkolwiek
        sensie) To jest życie tematem i to dopiero rozwija człowieka - charakter,
        dyscypline i wiare we wlasne soly ale trzeba miec na uwadze o ile wiecej to
        kosztuje juz PLNow w porownaniu do zwyklej sztampy, powtorki corocznej. I
        sytucja jest podobna po obu stronach - wykładowcy i naczyciele, promotorzy robią
        dokładnie to samo - łapią kilka srok za ogon niczego w efekcie nie robiąc do
        porządku. Pytanie dlaczego? To pytanie jest juz kalką wcześniejszego - wracamy
        do początku - to wynik okradania kraju w moim rozumieniu przez dekady i systemy
        ktore znamy, efektem czyli objawem tych praprzyczyn zasadniczym i pierwszym
        zrodlem problemow jest sprowadzenie jednostki ludzkiej do jej podstawowych
        instynktów w wyniku obdzierania z czlowieczenstwa przez dlugookresową biede i
        wyzysk -sprowadzenie istoty zachowan (mysli i dzialan) do basic instinct czyli
        przetrwania, taki czlowiek jest magazynem strachu ktory ustawicznie sie zapelnia
        i musi zostac oprozniony - grabienie pod siebie. Jesli zwierzchnik nie wymaga
        wiecej niz to co teraz, jesli zostaje mi sporo energii zyciowej - robie to co
        moge zeby sobie poprawic. Rozleniwienie nastepuje chyba nigdy gdyz zawsze jest
        niedosyt. To dobrobyt oglupia ludzi i rozleniwia ich. Poczucie bezpieczenstwa
        oraz ktore trzeba budowac latami i ufac spolecznie sobie nawzajem - jesi tego
        nie bylo w odroznieniu do cywlizacji innych kraków - efekt jest jak na
        zalaczonym obrazku, nie trzeba wiekich myslicieli zeby to dostrzec i wyrazic.
        Mimo to uwazam ze malo jest w Polsce ludzi swiadomych i moralnie "poprawnych"
        aby rozwoj sluzyl wylacznie celom pozytywnym i rozwijal nie tylko prywatne konto.

        2. Efekt domina, jesli znajdą sie jednostki wybitne to zazwyczaj sa odosobnione
        - jesli wejdziesz miedzy wrony... bo jesli szkola nie wymaga to kto ma wymagac,
        sam student od siebie? A dlaczego szkola nie wymaga? bo kadra nie wymaga, bo
        jest zbyt zajeta tym co robi i tak jak robi jest ok.

        3. Czy Twoje oczekiwania nie sa troche na zasadzie - sąsiad ma lepiej to ja też
        chcę?? I chyba to tak działa. Czy naprawdę jest potrzebny az tak szybki rozwój??
        Czy automatyzacja ktora pozbawia ludzi pracy jest taka szlachetna? to proces
        skomplikowany i obecnie jeszcze nie do konca jednoznaczny, ale docelowo ilosc
        osob w uslugach bedzie jedyna wzrastającą i zwiekszajacą zatrudnienie, gdyz
        produkcja generalni jest mocno zautomatyzowana i proces sie rozwija. Przeciez to
        jest juz cywlizacyjna patologia ktora dotyka czlowieka. Nie dociera to do ciebie?

        4. Jesli zatem szybszy rozwoj wynika z potrzeby autonomii wobec otoczenia szybko
        rozwijającego sie, nie jest to przypadkiem przymus? Nie jest rodzaj niewolnictwa
        technologicznego, kajdany nauki i poswiecania zycia pracy? Rozwoj gospodarek
        innych krajow w znanym systemie kapitalistycznym spowodowal rzucenie sie hien na
        dobra trwale jak nieruchomosci powodując ich gwaltowne przedrozenie o kilkaset
        procent w ciagu zaledwie paru lat skazując mlodych ludzi na zadluzanie sie na
        grube dekady!!!!!!!!!!!!!!!!! I gdzie tu widac ten wspanialy cud nauki i
        technologii!!! Czlowieku Obudz sie bo spisz!!!! jestesmy wszyscy zniewoleni w
        jakiejs chorej rzeczywistosci jeszcze troche chyba przewaznie wirtualnej, praca
        fizyczna powoli odchodzi w zapomnienie. Jeszcze jest praca za czyciciela butów
        jak w XIX wieku ale na razie brak chetnych. Pomyśl nad tym ze mowi sie o
        automatyzacji ze to przeplyw kapitalu z branz o malej efektywnosci do bardziej
        efektywnych ale efekt jaki obserwuje to rozwoj branzy uslug czyli takiej prostej
        niewolniczej pracy ktorej nie da sie zautomatyzowac. Rasa wyzsza i nizsza w
        hierarchi spolecznej - przyklad - kiedys wzielo sie lutownice i zalutowalo
        wylutowalo i naprawilo urzadzenia badz co badz juz automatyczne jakies
        urzadzonko a teraz jest montaz bga i smd - maly problem - cala plyta do wymiany
        - kto ja ma - ano dystrybutor - poplecznik prawie boga sprzedjacy za psie
        pieniadze ok, ale w mln sztuk jedynie to grosze, Ale nie do skopiowania przez
        niewolnika. Kiedys narzedzia czlowiek robil sam dla siebie i sam dla siebie byl
        panem, teraz ta rola przypada producentowi i bankom ktorzy po wielu cyklach
        rocznych i gospodarczych koncentrują w swoich pazernych lapskach wiekszosc
        srodkow platniczych jakimi sa pieniadze jeszcze przed chipami i wylacznie
        chipami. Wez kalkulator i policz jak masz troche wyobrazni zakladajac model max
        uproszczony i star = kasa jakas suma a zobaczysz w modelu mikro co sie dzieje z
        pieniedzmi w wyniku oproc kredytu i marz na produkcie, moge ci pomoc i powiem ze
        kasa zostaje u producenta i w banku a producent moze sobie taki bank zalozyc
        zgodnie z ustawą prawo bankowe. Jedyne co zaprzecza temu wszystkiemu to mijający
        czas i zwłoka (inercja) wg ktorej aparat panstowy-urzedniczy i aparat biznesowy
        na siebie wplywają wymuszając zmiany. te 2 najwieksze sily odpowiadaja za to ze
        jest tak a nie gorzej, gdyz ludzkie lenistwo wrodzone z drugiej strony nas broni
        - przyklad - nie wywala sie swojej rodziny w urzedzie, jesli nic nie robia a
        zajmuja stanowiska (nie jest to podejscie ekonomiczne jak w biznesie) wiec
        rozwiazania w urzedach nie polegaja zazwyczaj na wywalaniu ludzi i na celu
        ekonomicznym ale technologia zastepujaca ludzi w urzedach tez dotyka tamtejszych
        decydentów wiec w jakims stopniu ten proces dotyczy kazdej sfery czlowieka.
        Proszę o kontrargumenty w perspektywie krotkiej, sredniej i dlugookresowej .
        Pozdrawiam
        • em_obywatel Ty nie rozumiesz o co biega 08.04.09, 16:02
          Ty nie rozumiesz o co biega. Nie chodzi o to, ze na polskich uczelniach jest
          zle, ze zycie studenta jest trodne i w gole etc. etc. etc. Tu chodzi o to, ze
          polskie uczelnie nie transferuja wiedzy do firm. Nie ma w Polsce pomyslu na to,
          jak zrobic innowacyjna gospodarke. Rzadzacy nawet nie maja swiadomosci co to sa
          innowacje. Przypominaja mi sie radiowe reklamy programu innowacyjna gospodarka.
          "Moze jestes naukowce i masz pomyls jak usprawnic biznes twojego sasiada
          przedsiebiorcy, zglos sie do nas". Na litosc boska, to nie tak dziala. Trzeba
          miec przemyslany sposob na trasfer technologii z jednostek akademickich do firm.
          To co jest teraz w fazie badan akademickich za 5 lat moze byc komercyjna
          technologia. Nie mozna pozwolic na to, zeby polskie firmy nie mialy dostepu do
          najnowszysch badan. Wezmy na przyklad technologie telekomnikacji optycznej,
          jeszcze klika lat temu jednym formatem modulacji bylo OOK, teraz optyczne DPSK
          jest komercjalizowane a jeszcze 5 lat temu bylo w sferze dzialanosci
          akademickiej. Nasze firmy po prostu nie maja know how i jedyne czym moga
          konkurowac to cena.
    • Gość: Bill G W ciężkich czasach nie można siedzieć z założon.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 10:07
      Produkt niezły ale 2.5mln obrotu pln przy 20 osobach to nie jest rewelacja.
      • Gość: szmatan Re: W ciężkich czasach nie można siedzieć z założ IP: 91.198.246.* 08.04.09, 12:17
        przy tak (w tej chwili) niszowym produkcie jakim jest syntezator mowy? nie znam
        się na finansach (co w moim odczuciu pomaga zachować mi zdrowie psychiczne), ale
        dla małej firmy to może i nie rewelacja, ale chyba powyżej przeciętnej
      • Gość: Babcia Lodzia Re: W ciężkich czasach nie można siedzieć z założ IP: *.gprs.plus.pl 08.04.09, 12:44
        W artykule jest 2.5 mln przychodu, a nie obrotu - to spora różnica.
    • Gość: ANOVI Lektor IVONY IP: *.acn.airbites.pl 08.04.09, 14:16
      Pane lektor IVONA pracuje w Trójce, zapowiada "śniadanie w Trójce". Zna ktoś nazwisko?
    • Gość: zadowolony nit21 Re: W ciężkich czasach nie można siedzieć z założ IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 15:28
      Kilka lat temu kupiłem Ekspressivo, chyba dwa lata temu i jestem z tego zakupu bardzo zadowolony, kostował 78 zł zdaje się i ma aktualizacje gratis. Całkiem fajnie czyta, może się przyzwyczaiłem do Jacka, bo Ewa wydaje mi się że nie czyta pięknie a sluchałem na stronie myśląc o dokupieniu jej i został Jacek.
      Promocja była świetna, bezpłatny program nie czytający polskich znaków i to szybko zachęciło mnie do zakupu, bo pomyśląłem sobie, że i tak chyba kupię, więc po co słuchać w gorszej wersji.
      Forum dyskusyjne też mają fajne i zaangarzowanych tam ludzi.
      pozdrawiam zespół Ekspressivo.
    • sorl2 Re: W ciężkich czasach nie można siedzieć z założ 09.04.09, 18:37
      Po co innowacyjność w zbędnych produktach? Jaki to ma wpływ na
      kryzys? Żaden.

Pełna wersja