"Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach

13.07.09, 08:33
generalnie urzędnicy w Polsce są niemili, nieuprzejmi i
niekompetentni. nigdy, ale to nigdy nie możecie wierzyć ich słowom.
dlatego osobiście unikam robienia jakichkolwiek interesów w Polsce i
pozbyłem się wszelkich własności. i mam błogi spokój :)
    • kociewiak2 "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 08:42
      sam jestem przykladem niszczenia malych firm,moje dzieci wyjechaly
      nie chca tu mieszkac i pracowac ,zle doswiadczenia zmusil do
      wyjazdu,w Angli zaklada sie firme przez telefon lub internet,nik nie
      daje ci oddczuc ze jestes oszustem ,zlodziejem a tu Urzad Skarbowy
      to wyrocznia i dla urzednika kazdy jest oszustem.
      • polsz Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:05
        US na całym świecie to wyrocznia. W jakimkolwiek państwie gry skarbówka zagnie
        na ciebie haka to już po Tobie
        • Gość: ff Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.07.09, 10:01
          zyj na tej swojej wsi i przestan piep..yc takie glupoty jak nie masz pojecia
          • cloclo80 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 10:05
            ff coś ty taki pewny swego. Skarbówka siedzi u ciebie w kieszeni, że masz
            zapewnioną nietykalność?
            • Gość: bich Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: 94.75.253.* 13.07.09, 11:46
              Powiedz ZUSowi "Do widzenia"
              zus.pox.pl/bezskladek.htm
            • Gość: Hammurabi Oto przykład bezmiaru niesprawiedliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 11:56
              Pan W w wieku 11 lat został zabrany z patologicznego domu ( matka
              alkoholiczka , 3 razy targnęła się na życie ) przez dziadków.
              Dziadkowie nie wymeldowali wnuka z mieszkania komunalnego licząc na
              to ,że matka zostanie w końcu poddana leczeniu i dzieciak jak
              dorośnie bedzie miał gdzie mieszkać. Przez lata pscyhicznie chora
              matka nie placiła za mieszkanie. Jak W osiągnał penoletność
              Burmistrz miasta Z powołał go do wojska w celu odbycia zasadniczej
              służby wojskowej. Ten sam burmistrz z miasta Z jak tylko W poszedł
              do wojska pozwał W do sądu o zapłatę zaległośdi matki wskazując w
              pozwie adres zamieszkania chłopaka tożsamy z adresem pscyhicznie
              chorej matki , a nie adres jednostki wojskowej. Oczywiście chłopak
              nie odebrał przesyłki z nakazem zapłaty, bo nie mógł. Nakaz stał się
              prawomocny i Panu W zabierają pieniądze z konta ( otrzymuje
              uposażenie jako nadetrminowy ). Kilkanaście pism z żądaniem
              ponownego doreczenia nakazu i pozwu Panu W bez echa. Od 3 miesięcy
              sąd nie raczy zareagować. Sedziowie śmieją się w kułak z gościa , bo
              nie ma na to sposobu procesowego. Nie mozna wymusić na sadzie by
              doręczył pierwsze pismo w sprawie.Jak nie chce to nie doreczy i
              basta.
    • Gość: Marko Dlaczego nie rozstrzelac urzedasow ? IP: 217.147.104.* 13.07.09, 08:42
      .
      • Gość: autor Re: Dlaczego nie rozstrzelac urzedasow ? IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.07.09, 10:24
        "Ale z depozytu policji zniknęły zajęte komputery."

        Kur.... czy to jrst policja czy złodzieje?
        Czy ktoś to zauważył jak to możliwe, że depozyty giną - czy są kradzione?
    • polsz "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 08:42
      panie Nocula. W USA też mogłoby to pana spotkać. A na odszkodowanie bym nie liczył
      • Gość: Pozdrawiam Jeżeli kogoś, coś takiego spotyka w normalnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 08:58
        kraju to później sprawa nie trwa 5 lat. U nas tak długi okres prowadzenia sprawa w sądzie jest zabijający dla każdego. Niekompetencja jest u nas wszędzie, sędziowie uważają się za bogów a w wielu wypadkach to niekompetentne urzędasy i tyle.
      • zdzisiek_2 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:39
        Akurat tam by dostał odszkodowanie. Poza tym proces trwałby znacznie szybciej
        więc i ewentualne straty nie byłyby takie duże.
    • Gość: ciekawe Co się stało z komputerami? IP: *.pl 13.07.09, 08:48
      Były w depozycie, więc ktoś musiał je tam włożyć.
      Skoro je włożono, któś musiał potwierdzić ich przyjęcie, a ktoś inny odbiór -
      skoro ich nie ma.
      A może Policja powinna złożyć na Policji zawiadomienie o kradzieży?
    • Gość: kk pieprzeni polacy IP: *.chello.pl 13.07.09, 08:50
      pieprzona polska. rzygac sie chce
      • Gość: Roland Re: pieprzeni polacy IP: *.otp.pl 13.07.09, 09:40
        To dlaczego, złamasie, używasz polskiego języka? P.S. Mam nadzieję, że tu nie
        mieszkasz już i nie zamierzasz wraca...
        • Gość: ff Re: pieprzeni polacy IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.07.09, 10:03
          ooo jakis patriota sie znalazl wywies flage pajacyku
        • nocny-duch Polacy są dla Polaków najwiwekszywi wrogami 13.07.09, 10:13
          dajcie im jeszcze broń do reki, czy to takie trudne do zrozumienia? zawiść
          nienawiść zazdrość to jest miłość Polaka do Polka.
    • olias "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 08:51
      stara prawna zasada rzymska - ten winny, kto zyskuje. "urzędowa likwidacja"
      firm może być pomysłem walki z konkurencja. bo ile taki urzędnik może kosztować?
    • pitland.pl "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:17
      nie można uzyskać w praktyce odszkodowania

      www.pb.pl/a/2009/06/05/Centrozap_nie_dostanie_425_mln_zl_odszkodowania?readcomment=1
    • cloclo80 "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:25
      Biorąc pod uwagę, że 95% polskich biznesmenów, to zwyczajne złodziejaszki
      okradające pracowników, kontrahentów i oczywiście US trudno dziwić się, że
      urzędy postępują z nimi jak z przestępcami. Prawdopodobieństwo pomyłki wynosi
      zaledwie 5%.
      • gregsmile Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:35
        silne państwo swoim prawem stoi. jakie prawo takie jego
        poszanowanie. dlaczego Polacy odnoszą duże sukcesy zagranicą Polski
        i chce im się ciężko tam pracować? bo robią na swoje i nie boją się
        urzędów. wiecie gdzie dzwonię jak nie wiem jak obliczyć podatki? nie
        do jakiegoś biura podatkowego ale do swojego skarbowego i zawsze
        otrzymam poprawną odpowiedź. i o to tylko chodzi, nic więcej!
        kompetencja urzędników i nie przeszkadzanie, i wszyscy są
        zadowoleni. może za 2 pokolenia znormalnieje i w Polsce. dużo
        zdrowia polskim przedsiębiorcom życzę i podziwiam was, że wam się
        jeszcze chce.
        • pckloss Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 11:56
          No cóż Gregsmile. Po części masz rację - ale z czegoś i w tym kraju żyć trzeba -
          chyba i tak jest lepiej niż za wschodnią granicą :). Nie pisz jednak, że robisz
          na swoje, bo też płacisz podatki tylko jak cię tam doją to nie "szarpią za
          wymiona" tak jak to mam miejsce tutaj.

          Wiesz dlaczego angielska skarbówka nie interesuje się i nie przeszkadza takim
          szaraczkom jak wy? Ano zapewne dlatego, że z zasady ludzie tam są uczciwsi i
          przestrzegają przyjętych reguł. Common law nie wymaga stałych zmian (bo jest
          interpretowane przez sędziów - o tym dalej) co w konsekwencji nie utrudnia życia
          obywatelom jak i urzędnikom. Ci ostatni są kompetentni, bo w miarę dobrze
          opłacani i przede wszystkim szkoleni i szanowani przez pracodawcę, czyli
          państwo, które zapewnia im spokojną egzystencję nie zmuszając do dorabiania na
          lewo lub w w skrajnym przypadku pośrednio zmuszając do korupcji).

          W Polsce urzędnicy są często niekompetentni i traktują ogół interesantów jak
          dopust boży - z tym się dyskutować nie da, ale przy ciągle zmieniającym się
          prawie konieczne są szkolenia. Dla nowo zatrudnionego pracownika - konieczne
          jest gruntowne przygotowanie i przeszkolenie w tym często uzmysłowienie mu dla
          kogo i za czyje pieniądze pracuje, a u nas od lat tego elementu brakuje, a tzw.
          "służba przygotowawcza" w administracji to czysta fikcja - jak cała służba
          cywilna w PL. U nas przyjmuje się ludków (po znajomości) z marnej jakości
          przygotowaniem edukacyjnym wyniesionym z np. technikum
          hotelarsko-gastronomicznego lub ogólniaka, sadza w okienku, gdzie on/ona zderza
          się z problemami których nie rozumie lub nie potrafi rozwiązać i w konsekwencji
          reaguje frustracją i agresją. W konsekwencji urzędnik uczy się na błędach, a
          wybieralna przez nas w wolnych wyborach władza toleruje taką sytuację, bo nie
          jak się okazuje nie bardzo widzi jakąkolwiek alternatywę (zapewne zgodnie z
          zasadą, że punkt widzenia zależy ...)

          Kary za ew. naruszenie prawa w GB są surowe i nieuniknione (czego przykład mamy
          na przykładzie Poznaniaka skazanego za gwałt), a stanowisko sędziego jest
          zwięczeniem kariery prawniczej, a nie tak jak u nas początkiem. Trzeba pamiętać,
          że sprawiedliwego osądzania spraw konieczna jest nie tylko znajomość paragrafów,
          ale też stosowne doświadczenie życiowe. U nas sędzią zostaje się z w wieku
          trzydziestu paru lat (lub wcześniej), stąd też sąd potrzebuje setek ekspertyz
          dla wyrobienia jako takiej opinii o sprawie (nawet prostej - z działki prawa
          cywilnego lub rodzinnego), więc sprawy ciągną się latami, adwokaci ciągają
          sędziów (niestety) za nos wykorzystując rożne triki, korzystając z większego
          doświadczenia i nierzadko znajomości rzeczy, a wyroki mamy takie jakie mamy.

          W konsekwencji ludzie w GB uczciwie płacą podatki i się wzajemnie szanują czego
          najprostszym, a widocznym (ale i dla wielu przybyszy znad Wisły - śmiesznym)
          przejawem jest porządek na przystankach autobusowych.

          Państwo (GB) jest bogate (tak było dotychczas - stać je było na gigantyczną
          pomoc dla sektora bankowego), żyje z gigantycznych (w porównaniu z polskimi)
          wpływów podatkowych, płaconych przez wielkie korporacje w tym sektor finansowy,
          więc może sobie pozwolić zarówno na hojny socjal dla nierobów, ale także na to,
          by drobny przedsiębiorca, dla dobrego samopoczucia urwał sobie parę groszy z
          należnych podatków (nie ma to widocznie znaczenia dla całościowej wielkości
          strumienia dochodów podatkowych). Jednak jak już złapie się kogoś na ewidentnym
          oszustwie - to oszustów podatkowych się piętnuje, upubliczniając ich dane
          osobowe w razie skazania, a jak raz się podpadnie to ładują delikwenta na
          "czarną listę" i skarbówka ma go już na oku przez wiele lat, niezależnie od tego
          w jakiej by formie pojawił się powtórnie w "obiegu gospodarczym".

          Nie ma powszechnego w naszym kraju braku poszanowania dla prawa, bo ludzie mają
          świadomość że prawo tworzy się dla ludzi i w ich imieniu sędziowie je właściwie
          interpretują, kierując się zdrowym rozsądkiem i doświadczeniem życiowym, a
          wyroki konsekwentnie się egzekwuje. Poszanowanie dla prawa i innych znów
          najlepiej widać jak porówna się zachowania obywateli na drogach w PL i w GB.

          Polska to w dalszym ciągu biedne państwo, a biedaka niestety stać na taką
          "służbę" na jaką go stać - stąd jakość aparatu urzędniczego (w tym służb
          stojących na straży prawa i sądownictwa) w GB i w Polsce na się tak, jak
          kamerdyner u angielskiego lorda do chłopa pańszczyźnianego obrabiającego
          polskiego "magnata".
          • gregsmile Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 12:33
            nie GB tylko Skandynawia, ale procesy działają podobnie. w swoim
            skarbowym rozliczam się z dokładnością do 100 eur (oczywiście w
            dół), nikt centów nie sprawdza, szkoda czasu ...
            pckloss, masz rację. to potrwa.
      • mantero Brak mi słów 13.07.09, 09:41
        A Ty co? Nawiedzony urzędnik ze skarbówki??
        Ja wiem, że urzędnicy państwowi wyznają zasadę "najpierw strzelaj, potem pytaj", ale pomyśl trochę człowieku, to na prawdę nie boli.
        Bo na dobrą sprawę swoim komunistycznym myśleniem zrobiłeś złodziejem każdego Kowalskiego prowadzącego np. mały sklepik na osiedlu. Bo wbijcie sobie do łbów urzędasy, że ogromna większość firm w Polsce to małe firmy rodzinne. To one wytwarzają ponad 50% całego polskiego PKB i dają większość miejsc pracy w tym kraju. Więc de facto to one Was utrzymują.
        Więc miejcie trochę szacunku dla cudzej pracy.
        • cloclo80 Re: Brak mi słów 13.07.09, 10:02
          mantero napisał:

          > że ogromna większość firm w Polsce to małe firmy rodzinne.

          I takie właśnie firmy są szczególnie zainteresowane oszukiwaniem skarbówki, bo
          nie mają żadnego interesu by do US trafiła choć złamana złotówka podatku
          dochodowego. Dodatkowo w firmach rodzinnych znacznie łatwiej preparować
          dokumenty potrzebne do wyłudzania świadczeń z ZUS.

          > To one wytwarzają ponad 50% całego polskiego PKB i dają większość >miejsc
          pracy w tym kraju. Więc de facto to one Was utrzymują.

          A tutaj już kompletnie bredzisz. Zapewne dlatego, że nie masz świadomości iż PKB
          to nie to samo co dochody budżetu otrzymane np. z podatków. W Polsce przez
          budżet przechodzi ok. 45% PKB, ale są kraje gdzie ten udział jest znacznie
          niższy. W sumie działalność małych firm wykręca PKB, ale tylko w znikomym
          stopniu zasilają one budżet z podatków dochodowych. Z reguły są to tylko poborcy
          VAT, sami wnoszący nikłą wartość dodaną.

          > Więc miejcie trochę szacunku dla cudzej pracy.

          Do pracy tak. Do programowego złodziejstwa nigdy.
          • Gość: stróż Re: Brak mi słów IP: *.chello.pl 13.07.09, 10:21
            Jesteś typowym frustratem ,etatowym pracownikiem.
          • Gość: Jonek Re: Brak mi słów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 10:21
            No właśnie. Tacy jak ty z góry traktują każdego jako złodzieja. Ty wyznajesz
            zasadę: "ja cię oskarżę a teraz ty udowodnij mi że nie jesteś winien". Nie
            koleżko. Prawo dział inaczej. To ty musisz udowodnić że małe firmy oszukują.
          • Gość: fhu Re: Brak mi słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 11:16
            "Do programowego złodziejstwa nigdy. "
            Złodziejstwo jest już zaprogramowane w ustawach uniemożliwiających pełne
            odliczenie kosztów działalności.
            • Gość: fhu Optimus i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 11:27
              Jak sobie przypominam kłopoty tych firm zaczęły się od podatkowej dyskryminacji
              polskich firm składających komputery w stosunku do producentów zagranicznych
              (komputery pochodzące z zagranicy były opodatkowane niżej niż krajowe -
              DLACZEGO?). Sam kiedyś chciałem zacząć drobną produkcję w innej branży i
              trafiłem na sytuację gdy składniki do produkcji były opodatkowane wyżej niż
              gotowy importowany wyrób, ręce mi opadły. Można się łatwo domyślić dlaczego
              takie regulacje prawne niszczące polskich producentów powstają i szukaj złodziei
              gdzie indziej. Urzędasy nauczyły przez lata podatników kombinowania. Już przed
              II wojną mój daleki krewny uczciwie ujawnił swoje zapasy magazynowe przy
              wprowadzaniu nowego podatku i zapłacił taki podatek że zbankrutował.
          • mantero Re: Brak mi słów 13.07.09, 16:39
            cloclo80 napisał:

            > mantero napisał:
            >
            > > że ogromna większość firm w Polsce to małe firmy rodzinne.
            >
            > I takie właśnie firmy są szczególnie zainteresowane oszukiwaniem skarbówki, bo
            > nie mają żadnego interesu by do US trafiła choć złamana złotówka podatku
            > dochodowego. Dodatkowo w firmach rodzinnych znacznie łatwiej preparować
            > dokumenty potrzebne do wyłudzania świadczeń z ZUS.

            Jednym słowem jeśli ja prowadzę firmę rodzinną to jestem z założenia złodziejem wg Ciebie, czy tak?
            I nie odpowiadaj mi w stylu: "A udowodnij że złodziejem nie jesteś".
            To ty udowodnij swoją tezę, że te 95% polskich przedsiębiorców jest złodziejami, no czekam.

            A co do samego faktu unikania podatków, to jeśli Ty uważasz że unikanie w granicach prawa płacenia podatków jest złodziejstwem ze strony podatnika, to w takim razie zabieranie części moich ciężko zapracowanych pieniędzy przez Państwo na poczet podatków jest również niczym innym jak tylko kradzieżą.

            > > To one wytwarzają ponad 50% całego polskiego PKB i dają większość
            > > miejsc pracy w tym kraju. Więc de facto to one Was utrzymują.
            >
            > A tutaj już kompletnie bredzisz. Zapewne dlatego, że nie masz świadomości iż PKB
            > to nie to samo co dochody budżetu otrzymane np. z podatków. W Polsce przez
            > budżet przechodzi ok. 45% PKB, ale są kraje gdzie ten udział jest znacznie
            > niższy. W sumie działalność małych firm wykręca PKB, ale tylko w znikomym
            > stopniu zasilają one budżet z podatków dochodowych. Z reguły są to tylko poborcy
            > VAT, sami wnoszący nikłą wartość dodaną.

            Sam bredzisz, poczytaj sobie trochę danych statystycznych to może się zorientujesz, że faktycznie połowa PKB to małe firmy.
            A co do podatków to chyba zapominasz, że poza właścicielami firm podatki też płacą pracownicy, którzy są przez nich zatrudniani.
            Nie ma firm, nie ma pracy, nie ma podatków z których urzędnicy otrzymują pensje, trzynastki i inne w zasadzie niewiadomo dlaczego należne dodatki...

            > > Więc miejcie trochę szacunku dla cudzej pracy.
            >
            > Do pracy tak. Do programowego złodziejstwa nigdy.

            Tak się zastanawiam, czy na prawdę jesteś aż tak obłąkanym manią prześladowczą wobec przedsiębiorców człowiekiem (da się przeżyć), obłąkanym pracownikiem budżetówki (broń cie panie boże przed jakimkolwiek kontaktem z przedsiębiorcami), czy tylko dla zgrywy przejaskrawiasz całą sytuację.

            Prawda jest taka, że jedyny normalny okres do prowadzenia działalności to był paradoksalnie na styku PRL i RP, czyli za min. Wilczka. Wszystko co po nim, to już tylko co raz gorzej niestety :(
      • zdzisiek_2 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 09:43
        cloclo80 napisał:

        > Biorąc pod uwagę, że 95% polskich biznesmenów, to zwyczajne złodziejaszki
        > okradające pracowników,

        Tacy frustraci jak ty to chyba właśnie w urzędach pracują. Myślą że jak oni nie
        potrafią nic zrobić to ci którym się udało coś osiągnąć muszą być nieuczciwi. A
        prawda jest taka że wśród biznesmenów wcale nie ma więcej nieuczciwości niż w
        reszcie społeczeństwa.
        • cloclo80 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 10:03
          Bzdura. Tam gdzie pokusą są duże pieniądze nieuczciwość sięga zenitu.
          • zdzisiek_2 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 10:13
            cloclo80 napisał:

            > Bzdura. Tam gdzie pokusą są duże pieniądze nieuczciwość sięga zenitu.

            Jak ktoś prowadzi firmę latami i ma z tego niezły dochód to mu się zwyczajnie
            nie opłaca robić przekrętów. Niebezpieczne to, kłopotliwe a zysk z tego
            relatywnie niewielki. Ja prowadzę działalność gospodarczą od 3 lat. Jest całkiem
            sporo możliwości oszukiwania. Ale nigdy tego nie zrobiłem. Zarobiłbym na tym
            kilkaset złotych może 1000 lub 2000. A potencjalny kłopot spory - mogliby mnie
            po sądach ciągać. Wystarcza mi to co uczciwie zarobię. Śpię spokojnie.
            A tacy "zwyczajni" ludzie kradną w pracy, wychodzą z pracy wcześniej (i fałszują
            listę obecności) itd. itp.
          • Gość: stróż Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: *.chello.pl 13.07.09, 10:24
            Bzdura. Tam gdzie pokusą są duże pieniądze nieuczciwość sięga zenitu.

            Typowe:)A co to są "duże pieniądze"?
      • Gość: heliogabal Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: *.dolsat.pl 13.07.09, 10:12
        > Biorąc pod uwagę, że 95% polskich biznesmenów, to zwyczajne złodziejaszki
        > okradające pracowników, kontrahentów i oczywiście US

        kolega jak rozumiem na bezrobociu?
        • Gość: babcia 5groszy Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: *.devs.futuro.pl 13.07.09, 10:23
          eee znacznie gorzej - to jakis pierd* urzedas
      • nikodem_73 Re: "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 12:06
        W takim razie urzędy skarbowe mają żenująco niską wykrywalność. Alternatywą jest
        to, że po prostu zmyślasz.
    • Gość: Jonek Najgorsze są sądy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 09:41
      Sędzi potrzebuje 20 biegłych i 5 lat na to aby stwierdzić, że jeśli nie ma
      dowodów na zapłatę za fakturę to faktycznie takiej zapłaty nie dokonano i
      kupujący oszukał sprzedawcę. % lat na to co może nawet przedszkolak wyjaśnić.
    • Gość: mulok "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: 149.156.29.* 13.07.09, 10:26
      jest na to sposób - wystarczy wprowadzić odpowiedzialność materialną urzędników
      za ich niekompetentne decyzje i sprawa rozwiązana, to samo zrobić z politykami i
      mamy raj na ziemi.
    • inny.obserwator "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach 13.07.09, 10:58
      Echhhhh ten Kochanowski.
    • Gość: k0les "Rz": Prawa nie złamano, firma w tarapatach IP: *.icpnet.pl 13.07.09, 11:18
      To jest wlasnie poslka...parszywy kraj, kombinatorow, zdewocialych osobnikow sterowanych przez kosciol itp. Jak dlugo panstwo, urzedy skarbowy i podobne instytucje beda traktowac obywateli, przedsiebiorcow jak potencjalnych przestepcow tak dlugo bedziemy w tyle za reszta swiata...
    • pamejudd Polska? A gdzie to jest? 13.07.09, 12:45
      .
    • truten.zenobi ale za to urzędnicy mają się dobrze... 13.07.09, 12:49
      nikt ich nie rozlicza za błędy... nie ponoszą osobistej
      odpowiedzialności...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja