Do Pana Wojtka - laser a opalanie

18.07.07, 18:53
Panie Wojtku, wiem, że temat był pewnie wałkowany wzdłuż i wszerz kilka razy,
ale chcę się upewnieć nim położę się pod..wiązkę laserową:)
Zdecydowałam się na potraktowanie leserem ud, łydek i bikini. Chciałabym
ropocząć teraz, teraz, w lipcu. Wiem, ze przed, po i w trakcie zabiegów
obowiązuje zakaz opalania. Ale - czy jest to zakaza bezwzględny?? Czy
decydując sie na taki zabieg latem (mam na myśli głownie odsłonietą część
nóg) oznacza to automatycznie konieczność chodzenia w spodniach zamiast w
spódnicy? Chodzi mi o codzinne funcjonowanie (droga do pracy, zakupy, etc.) a
nie o smażenie się na słońcu na plaży czy wizyty w solarium. Czy da się
bezpiecznie przetrwać lato w trakcie zabiegów depilacji laserowej?
    • aga3313 Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 19.07.07, 22:23
      Rzecz jasna,ze sie da przetrwac,ale niestety w spodniach...:(
      Swiezo po depilacji skóra narazona na slonce ma sklonnosc do przebarwien.
      Przekonalam sie na wlasnej skorze.Robilam w maju twarz. Nie posmarowalam sie
      zadnym fluidem czy kremem i teraz mam ciemne plamki w miejscu,gdzie skore
      traktowal laser.
      Albo wiec wstrzymasz sie do jesieni,albo dlugie spodnie.
      Pozdrawiam.
      P.S.Ja powstrzymalabym sie na 2 miesiace.
      • gama27 Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 20.07.07, 10:09
        Dzięki:) Szczerze mówiąc, jak już zdecydowałam się na laserowe cudeńko, to
        chciałabym już, teraz i natychmiast, ale masz rację - rozsądniej byłoby pewnie
        poczekać. Z drugiej strony - z moimi nogami ozodobionymi niewątpliwie:)
        mnóstwem wrastających wlosków - i tak sięganie po spodnicę to dla dobra
        otoczenia powinna być rzadkość.Musiałabym nożki dość mocno opalić, a to potem
        dodatkowy czas oczekiwań przed zabiegiem, az opalenizna zblednie. I w sumie -
        depilacja przesunie sie na późną jesień, a efekty ostateczne - dopiero na
        zimę/wiosnę.
        • ola853 Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 20.07.07, 10:32
          Jesli masz problem z wrastajacymi wloskami to polecam laser. ja jestem po 2
          zabiegu na cale nogi i bikini i musze przyznac ze efekty super jak na razie.
          fakt ze musze chodzic w spodniach i nie opalam nog przez te wakacje, ale juz
          mialam dosyc tych okropnych wrostow i krostek ktore sie od nch robily, wiec w
          spodnicy tez raczej nie bywalam bywalam. ja pierwszy laser na nogi robilam pod
          konie kwietnia, przyznam ze sie zastanawialam czy nie poczekac do zakonczenia
          wakacji, ale nie zaluje decyzji... juz niedlugo ide na 3 zabieg, a potem
          chcialam jeszcze zrobic sobie jakies kwasy albo mikrodermabrazje na nozki, bo
          niestety po niektorych krostkach zostaly brzydkie plamki i musialabym mocno sie
          opalic zeby ich nie bylo widac, a ja nie lubie byc jak murzynek, bo uwazam to
          za niezdrowe. no ale jak pomysle ze juz niedlugo bede miala piekne nozki.. :)
          to mi wynagrodzi te cierpienia!!
          • asiak55 Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 20.07.07, 13:19
            robiłam trzeci zabieg na nogi pod koniec maja i dostałam następujące zalecenia
            od pani wykonujacej zabieg: przez pierwsze 2 tyg po zabiegu miałam smarować
            nogi kremem z filtrem 50 a przez kolejne dwa filtrem 30. w sumie miesiąc bez
            opalania. miałam używac filtrów nawet chodząc w spodniach. stosowałam się do
            tych zalecen, gdyż nie chciałam mieć blizn na nogach. warto było zasłaniać
            nóżki bo teraz nie mam żadnych przebarwien. dodam jeszcze że nie wystawiałam
            nóg na intensywne słonce na cale dnie gdyż byłam zajęta magisterką i sesją
            czyli i tak nie miałam czasu na opalanie.
    • vega76 Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 24.07.07, 12:12
      Ja sie nie przejmuje, oczywiscie nie wyskocze na slonce prosto po zabiegu, ale
      zakladam teraz krotkie spodenki i lece do sklepu albo do pracy, unikam slonca
      tzn staram sie stac w cieniu itp ale nie przesadzam, nie wiem jak wam ale mnie
      przed kazdym zabiegiem mierza specjalnym urzadzeniem poziom melaniny w skorze,
      w jakichs 10 miejscach, i jezeli jest troche ciemniejsza wtedy zmieniaja
      ustawiania ustawienia, a zadne rany, plamy odbrawienia jak na razie mi sie nie
      przytrafily, mysle ze oni po prostu szukaja wszystich mozliwosci (laser inny
      niz light sheer,za duzo slonca,woskowanie miesiac przed, hormony itp)
      uczulenie,zeby znalesc wytlumaczenie na niezbyt profesjonalne przeprowadzanie
      zabiegow (moja prywatna opinia)
      • feenstra Re: Do Pana Wojtka - laser a opalanie 11.08.07, 18:09
        Plamy mogą wyjść dopiero po paru latach ("idą" z głębi skóry). Ja
        bym nie ryzkowała, sa podobno wyjątkowo trudne do usunięcia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja