aggie2006
19.12.07, 20:49
Witam wszystkie forumnowiczki,
Oto moje doświadczenie z depilacja laserem w Estetico w Łodzi
Mam ciemne, grube i duże owłosienie, w zasadzie wszędzie. Na pierwszym zabiegu
byłam w listopadzie. Robiłam łydki laserem Light Sheer.
Parę kwestii organizacyjnych. Był poślizg godzinny, zależało mi na czasie, bo
specjalnie wyszłam z ważnego spotkania. Gabinet jest usytuowany wraz z
prywatnymi gabinetami, wiec nie na jakimś odludziu. Pan doktor jest dość
młoda, ma 2 pracownice. Nie podobało mi sie to, ze w czasie depilacji były
obecne jej dzieci, chłopczyk i dziewczynka, dziewczyna starsza, wiec zostawała
za parawanem, ale strasznie hałasowała, co przy lekkim zdenerwowaniu zabiegiem
naprawdę irytowało. Chłopczyk natomiast uwiesił jej dosłownie na nodze i pani
doktor w takiej pozycji wykonywała zabieg.
Została założona mi karta, żadnej zgody na przeprowadzenie zabiegu nie
podpisywałam. Zrobiono tzw próbę, z tym, że nie widzę jej sensu, bo skóra po
próbie powinna odczekać 24 h by zobaczyć ewentualne reakcje. Początkowo zabieg
wykonywała pani doktor, potem druga pracownica, która chyba bardziej
administracją się zajmuje niż depilacją. Trzecia w kolejności była pani dość
wprawna, mało jednak rozmowna, sprawiała wrażenie osoby chłodnej i
nieprzystępnej. Na podstawowe pytania dotyczące zabiegu odpowiadała zdawkowo
bądź wcale. Na stronie www jest napisane, że zabieg wykonuje lekarz, a pani nr
3(która wykonywała zabieg przez jakieś 70%) ma wykształcenie pedagogiczne.
Na sam zabieg trzeba mieć ogolone włosy, laser się przykłada cm po cm. Ból
jest umiarkowany, w pewnym momencie miałam nawet ochotę się przespać, więc
jest naprawdę do zniesienia. Bardziej boli przy kostkach, panie szczuplejsze
mogą odczuwać większy dyskomfort. W gabinecie jest czysto i dość chłodno(ze
względu na laser) radzę wziąć coś do przykrycia. Zabieg trwał z przerwą na
toaletę ok 3 h. To dość sporo jak na łydki(plus kolana), ale to zasługa moich
okropnych włochów;-)
Jestem dziś równo 3 tygodnie po zabiegu. Pierwszy dzień skóra była
podrażniona, z takim podrażnieniem jak po depilatorze. Plus maleńkie strupki.
Miałam laser ustawiony na ok 25 choć nie wiem co to oznacza. Poparzeń brak, za
co jestem bardzo wdzięczna. Nie stosowałam żadnych maści. Włosy po jakiś 10
dniach zaczęły ciut wypadać, ale nie same, tylko po delikatnym złapaniu przez
opuszki palców. Część z nich się wrasta i trzeba je wydłubywać. Stosuję
peelingi i masaż rękawicą, ale i tak nie pomaga. Od tej pory nie goliłam nów i
trzeba przyznać, że wygląda to dużo lepiej niż przed, ale efekt nie jest
oszałamiający. Do dosłownie pojedyncze włoski. Zastanawiam się czy jak je
ogolę to nie zablokuję wypadania( w tym sensie, że nie będą chciały wyjść i
nie będzie za co złapać), więc jeśli któraś z Was miała podobnie, proszę
serdecznie o poradę w tej sprawie. To w zasadzie wszystko.
Ogólnie oceniam pozytywnie, z wyjątkiem tych kwestii "atmosfery gabinetu", ale
cóż cena mówi sama za siebie. Cennik przewidywał 350 zł, spodziewałam się, że
zapłacę więcej ze względu na poświęcony czas, zapłaciłam 300 zł!!! Więc
naprawdę warto polubić dzieci;-) Na następny zabieg wybieram się w styczniu,
może między czasie jeszcze zrobię pachy, bo ceny naprawdę zachęcają;-)