Dodaj do ulubionych

Jedziemy dalej!

25.06.14, 22:12
Halo, halo! Co tu taka cisza?

Moje Drogie jedziemy dalej! Nie żremy;) Chudniemy:)

Dietacambridge co z Tobą? Odcięłaś się już od lodówki? Jak kondycja?

Ja z dumą kończę 3. dzień nowego etapu i bardzo się cieszę, że tak szybko mija ten tydzień. Widzę metę ścisłej w przyszłą środę. Dam radę. Muszę! Znowu się zaparłam i nakręciłam. Już oczami wyobraźni widzę wskazówkę poniżej 60kg i płaski brzuch;)
Obserwuj wątek
    • dietacambridge2013 Re: Jedziemy dalej! 26.06.14, 11:17
      Ja u siebie jak narazie widzę jeszczę opnkę tłuszczu hehe

      Tak dzisiaj wystartowałam :) dzień 1 - o nic nie pytaj czuję się TRAGICZNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Ale mam już kartoniki i jadę z koksem :)

      Akcja ścisła 26.06 - 10.07.2014 = 14 dni ścisłej cel około 6 kg !

      Potem już mieszana , mieszana , mieszana i wychodzenie :)
      • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 26.06.14, 22:38
        Super! Cieszę się, że znów jesteś:)

        Ja póki co trzymam się grzecznie 4. dzień:) Nie mogłam się napatrzeć, jak mój dzisiaj jadł kanapki - ale pachniały.... Dumna jestem, że na patrzeniu się zatrzymałam:)

        Co prawda oponki się pozbyłam, ale brzucha jeszcze kawałek mi odstaje;/ Pisałam, że oczami wyobraźni już to widzę:D

        Btw, a Ty się żywisz tylko kartonikami? Ja bym bez zup nie wyżyła... Prawie zastępują normalny posiłek. Rano wciągam owsiankę albo koktajl.
          • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 27.06.14, 00:35
            Ojeju, to pełen szacun! Ja bym bez zupy na pół ciepło umarła z głodu na samych zimnych napojach czy kartonikach. Napoje (waniliowy, truskawkoy czy toffi) lubię, ale tylko w gorące dni albo jako "lekką" kolację czy szybkie śniadanie, jak się spieszę.
            A próbowałaś zup? Ja uwielbiam orientalną, grzybową i jarzynowa jest też ok. Moim zdaniem są bardziej wypełniające żołądek, a jeszcze poprzedzone i popite szklanką wody to już w ogóle:)
            Batonów w ogóle nie kupowałam, skoro wcześniej nie jadłam słodyczy, to na diecie tym bardziej nie zaczynałam;)
            • dietacambridge2013 Re: Jedziemy dalej! 27.06.14, 01:13
              Zapach zupy doprowadza mnie do szału , nienawidze ich ... kiedyś trawiłam jeszcze grzybową , po tylu latach Dc nie trawię żadnej !!!!!!

              Ja jestem starą weteranką w tej diecie , wiesz jaki kiedyś był pyszny makaron z grzybami .... fiu fiu kobieto wtedy ta dieta to była czysta przyjemność ...... - podobno wycofali bo był drogi i nie schodził , ale nie wiem czy do końca w to wierzyć.
              Uwielbiałam go ...........................................................
              • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 27.06.14, 18:51
                Cóż jedziemy na tym, co jest:) I tak niemały wybór.
                W przerażającym scenariuszu widzę jeden napój/ herbatkę, która może uszami wychodzić:/

                Powiem Ci, że trzymam się, 5. dzień jestem czysta (he!), ale kurde znowu weekend….. Daj mi siłę, kopnij w dupę albo coś, żebym nie miała głupich pomysłów
                • dietacambridge2013 Re: Jedziemy dalej! 27.06.14, 21:41
                  U mnie dzień 2 , rano jogurt naturalny , popołudniu kartonik i jeszcze nic ..... - zapomniałam rano torebki do pracy którą mieszam z jogurtem.

                  Jak się czuje ? nie pytaj ! fatalnie.

                  Najgorsze jest to że sypią mi się włosy ! dlatego tak jak pisałam ostatnie 6 kg i wskakuję na warzywka bo się wykończę .

                  A ty się nie łam tylko wydrukuj sobie z neta jakąś bardzo otyłą kobietę i powieś na lodówkę a drugą kopię noś w torebce , zanim coś zjesz spójrz na obrazek i po sprawie :) u mnie działa:)
      • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 29.06.14, 21:59
        Ja też od jutra obiecuję 3xDC!

        Słabym punktem mojej diety są te weekendy... Tym razem grzeczniej, pojadłam sałatek warzywnych i wreszcie wczoraj na śniadanie zrobiłam sobie koktajl z świeżych truskawek i kefiru:)
        Niby fajnie, ale wkurzam się, że sama sobie przesuwam osiągnięcie celu i wcale nie chudnę przez ostatnie 2 tyg. Niestety ścisła dłużej niż do środy.

        A Ty jak się masz? I jak Twój weekend i Twoja dieta?
        • dietacambridge2013 Re: Jedziemy dalej! 29.06.14, 23:59
          Hej Marynka

          U mnie całkiem fajnie , jedyna moja wpadka to 2 ogórki kiszone :) czyli praktycznie 0 kcl m bo to sama woda.

          Nie wiem czy to dobrze , że tak co weekend dajesz luzu , obawiam się żeby twój organizm nie oszalała, zastanów się czy ta ścisła ma na pewno sens jak od 2 tyg piszesz że waga stoi , może po prostu przejdz na mieszaną ? Ty jesteś już szczuplutka więc waga teraz już też opornie Ci będzie schodzić.
          • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 30.06.14, 23:45
            Wiesz co, strasznie zła jestem na siebie, że tak sobie pofolgowałam i nic a nic nie schudłam... Po cholerę mi udawanie, że jestem na diecie i wcinanie prze 5 dni w tyg torebek? Zła i niezadowolona jestem bardzo:( Liczyłam na to, że na początku lipca już zejdę poniżej 60 kg, a tu takie kuku sobie zrobiłam:( ehhhhh;/

            Zazdroszczę i podziwiam, że tak się trzymasz.

            Ja dziś 1. dzień DC kolejnego podejścia mam za sobą. I nie mam pomysłu, co ze sobą zrobić - zejść na mieszaną i przynajmniej się nie oszukiwać, czy za karę zacząć od początku, dać sobie w kość i przynajmniej 2 tyg. ścisłej….
            • okruszek100 Re: Jedziemy dalej! 01.07.14, 07:07
              hej, mam nadzieje, że przyjmiecie mnie po długiej nieuzasadnionej nieobecności......
              Ostatnia kawa i jogurt owocowy w MC Donaldzie.......
              Nie bedę się deklarować , tyle razy juz to robiłam i same wiecie czyli bajka o klasyce: miało być pięknie jak nigdy, a wyszło do d. jak zawsze.
              Może teraz?Zobaczymy...jutro owsianka itd.
              Ciesze się, ze jesteście.
              Dietacambridge- co z Toba?Jak ostatnio cię czytałam szłaś do przodu jak burza , mam nadzieję, że 3masz sie tego nadal:)
              • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 01.07.14, 19:10
                Witaj Okruszku:) No pewnie, jak zawsze z otwartymi ramionami:) Trzymam za Ciebie kciuki! Cieszę się, że się zdecydowałaś:)

                Ja niestety nie radzę sobie najlepiej w weekendy, po pierwszych sukcesach zaczęłam balować i sobie popuszczać, przez co nie schudłam przez ostatnie 2 tyg:(
                I nawet gdybym postanowiła inaczej, to dziś dzwoniła koleżanka i zapowiada się wyjazd weekendowy. Nie wiem, czy mam tyle zaparcia co Dietacambridge, by powiedzieć przy grillu, że nie, dziękuję
              • dietacambridge2013 Re: Jedziemy dalej! 02.07.14, 16:11
                Okruszkuuuuuuuuuuuuuuuu wróciłaś ? aaaaaaaaaaa Teskniłam ! jak mnie czytałaś to zobacz jak Cię poszukiwałam :)

                Ruda Marynka z Twoją obecna wagą wskauj słońce na mieszaną , bo potem jojo będzie blyskawiczne , na mieszanej ciut wolniej ale skuteczniej spada tłuszczyk.

                Ja włąsnie jestem po serku wiejskim i 5 plasterkach chudziutkiej szyneczki .

                Buziaki dziewczyny !
                • aghatka2 Re: Jedziemy dalej! 02.07.14, 23:53
                  Cześć dziewczyny! Jestem tutaj nowa i ciesze sie, że wątki z odchudzaniem odżyły :) Już mam za sobą 9 dni odzchudzania, jestem na diecie którą podpatrzyłam w internecie www.sklepdiety.pl/dieta-herbalife-last-minute-p-95.html?cPath=6 .Jak na razie dobrze daję radę, bo już pozbyłam się 3 kilogramów :) Pozdrawiam was!
                  • grubaska67 Re: Jedziemy dalej! 03.07.14, 08:26
                    Cześć Dziewczyny,
                    od wczoraj czytam Wasze forum i mam wielką ochotę do Was dolaczączyć.
                    Chce schudnać na DC. Postanawiam zacząć dzisiaj owsianką potem zupka i koktajlem zakończyć.
                    Dajcie mi kopa abym wytrwała w tym postanowieniu....
                    Zaczynam juź czwarty raz i padam ofiarą swojej niemocy.
                    Dziewczyny liczę na Was. Rodzinka juź nie wierzy we mnie. Tyle razy im oznajmiałam, ze teraz to naprawdę zaczynam. Piszcie do mnie,
                      • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 00:59
                        Cześć Dziewczyny:)
                        Bardzo intensywny miałam ten tydzień w pracy, przez co tak mało zaglądałam na forum. Ale co najważniejsze - nie odpuszczam, trzymam się na ścisłej, nie mam nawet czasu na głupie pomysły i wyskoki:) Poza tym na szczęście mam wrażenie, że w tym tygodniu powrót na ścisłą mi służy i że znów trochę mnie ubyło:) Jutro chwila prawdy - idę do centrum po dłuższej przerwie (po przewie z dietą na Boże Ciało i małą odskocznią od ścisłej w poprzedni weekend). Ciekawa jestem, czy mimo to coś i ile mnie ubyło.

                        Mimo że zmęczona, to czuję się dziś uskrzydlona bardzo:) Po powrocie z pracy przejrzałam letnie ciuchy oraz spodnie odłożone na dno półki. Z radością oświadczam, że znowu mam kilka par dawno nienoszonych gaci do użytku:) Wcisnęłam się i zapięłam w te, w które przed dietą nie było mowy, żeby zapiąć albo przeciągnąć przez uda!!! Właśnie w te gacie, których niemożliwość założenia na tyle mnie przeraziła i wkurzyła, że przeszłam na dietę:):):) Juuuupi!!!
                        Niestety (heh właściwie to "stety") kilka par nieużywanych przypadkowo przegapiłam i są na mnie za duże. Zostawiłam na kiedyś na ciążowe;) Oprócz aktualnych, drugą - za dużych, zrobiłam też kupkę tych spodni, które wciągnęłam, zapięłam, ale odłożyłam na "za jeszcze chwilę", muszą zaczekać, bo są ciut zbyt obcisłe. Mam też jeszcze jedną kupkę spodni z bardzo małym rozmiarem, której nadal nie ma szans założyć i odłożyłam je "na jeszcze później". Ojej, ale ja byłam kiedyś chuda, jak w nich chodziłam, ważyłam wtedy chyba 52-53kg…

                        Przez te zmiany w ostatnich latach dysponuję spodniami w rozmiarze 34, 36, 38 i kilka 40:) Teraz już chodzę w dawno nienoszonych 36, 36/38, ale wolałabym zejść o rozmiar niżej, pozbyć się jeszcze odstającego brzucha i zrzucić z nóg…. Jeszcze kawał roboty przede mną.

                        Myślę, że zaraz przejdę znowu na mieszaną (racja Dietacambridge, dzięki za dobre słowo:), przejdę przez kolejne etapy DC i zacznę regularnie ćwiczyć.

                        Jutro pochwalę się, ile mnie zeszło i ile jeszcze mi zostało.

                        Cieszę się, że jest nas znowu więcej:) Okruszku, dumna jestem z Ciebie, że wróciłaś i znowu walczysz:) A Ty "grubaska67" nie marudź, tylko bierz się za siebie! Nie mów za dużo wszystkim dookoła, tylko wcinaj DC i zobaczysz, jak im kopara opadnie. Wiesz, jak Ci będzie fajnie znowu zakładać rzeczy już zapomniane i odłożone na potem? W chwilach słabości pomyśl o tym i poczuj się w tej sytuacji. Trzymam za Ciebie kciuki!

                        Jak ja mogłam pozbyć się kilki kilogramów, to Ty nie dasz rady?
                      • grubaska67 Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 08:03
                        Dzięki Wam Dziewczyny :)
                        Niestety jestem zapuszczoną mamą, która musi walczyć z kilogramami. Muszę zrzucić aż 15 kilosów. Mam nadzieję, że przy Was to mi się uda.
                        W planie mam zamiar być na ścisłej przez 10 dni a później przejść na mieszaną. Rok temu udało mi się to zrealizowac.
                        Ale zaduzo gadam. Biorę się w garść i dzisiaj zaczynam.
                        Nie ma co nad sobą się uźalać, tylko nie poddawać się. Jestem z Wami - "dietacambridge2013" dziękuję za miłe przyjęcie. Buziaczki. W Was jest sila.
                        Dzięki "ruda_ maryna" -duzo słów, molo czynów z mojej strony. Zazdroszczę Ci, takich postępow a juz nie mówię o tym rozmiarze za którym zawsze tęskniłam.
                        Pa Dziewuszki:)
                    • grubaska67 Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 07:33
                      Nie było nikogo, wiec zaczęłam jeść. Nie wytrzymałam. Ale jestem głupia.
                      Pomóźcie dziewczyny. Wasze wsparcie jest mi potrzebne.
                      Podziwiam Was, źe potraficie wytrzymać na tej diecie. Jak to zrobic by nie sięgnąc po żarcie. ?.
                      Czekam na jakiś odzew, proszę.
                      Zdesperowana grubaska
                      • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 09:30
                        Dzień dobry Kochana "grubasko":)

                        O 7:30 już zaczęłaś jeść?! To zapamiętaj, że to był Twój jedyny i ostatni posiłek dziś i na najbliższy tydzień albo dwa:-) Nie ma co czekać do jutra. Dwie szklanki wody zamiast, pomaga też szklanka ciepłej herbaty (bez cukru!). A w południe zrób sobie zupkę.
                        Idą upały, to powinno Ci pomóc, mniej się chce jeść, więcej trzeba pić i to wypełnia żołądek.

                        Wszystko kwestia nastawienia i przetłumaczenia sobie, co dla Ciebie dobre. Najtrudniejsze będą pierwsze dni, ale wytrzymaj do 10. Ja pamiętam, jakie efekty i jaką różnicę zauważyłam właśnie w okolicach 10 dnia:) Bosko:)
                        Zobaczysz, jak lekko się chodzi po ulicy i jak się morda sama uśmiecha;) Zrób to dla siebie!! To nie kilka m-cy i siłownia 3x w tyg, tylko brak jedzenia, gotowania i tylko 10 dni.
                        Nie mam dziecka, ale myślę, że i w ciąży, i w z małym dzieckiem miałaś wiele trudniejszych sytuacji.

                        W DC lubię "takie pełne" menu udające normalne jedzenie - rano owsianka, potem zupka (dużo wody piję przed, po, w niektórych gęstych robie dolewkę i czuję się objedzona, napchana bardzo), wieczorem koktajl jak jestem mniej głodna albo też zupa i dużo picia.

                        Ja też miałam cel 15kg:) Zostało mi jeszcze kilka, bardzo liczę na to, że jestem już w 2/3 drogi, ale zobaczymy.

                        Jak dziś i jutro wytrzymasz, to już pójdzie. Buźka;)
                        • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 22:53
                          I jak Dziewczyny dzisiejszy dzień? Jesteście? Trzymacie, zaczęłyście dietę? Jak się macie Grubaska, Dietacambridge?

                          Po dzisiejszym ważeniu w centrum okazuje się, że mimo przerw w diecie zrzuciłam kolejne 1,5kg, ważę 61kg! Rano się ważyłam w domu i było 60kg - albo mam wagę oszustkę, albo przybrałam po dużej ilości picia przez cały dzień.

                          Niestety znów się wyłamałam i byłam dziś na sushi popijanym winem (uwielbiam, a dodatkowo była okazja do świętowania - nie z powodu diety;), a jutro jedziemy do znajomych na imprezę grillową i znów moja dieta pójdzie na bok, chyba że zrobimy sobie z dziewczynami rybę:)

                          W każdym razie plan mam taki, że po weekendzie znów ścisła, a jak zejdę poniżej 60 kg, to mieszana z rybą i wychodzenie z diety.
                            • grubaska67 Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 23:19
                              Witajcie Dziewuszki,
                              dzięki Wam udało mi się wytrzymać na diecie dzisiejszych dzień.
                              Jesteście super. Czuję, źe razem zwojujemy świat to znaczy uwolnimy się od tych kilogramów.
                              Ruda_ Maryna gratuluję tak wspaniałych wyników. Trochę zazdroszczę ale to mnie motywuje. Teź dam radę. Jutro zacznę dzionek od owsianki a później wybiorę się na kije. Trochę słonca i spaceru pozwoli zapomnieć o lodówce.
                              Źyczę miłej nocki. Jutro znowu odezwę się do Was, bo chyba rozmowy z Wami dają mi siłę.
                              Buziaczki:)
                              • ruda_maryna Re: Jedziemy dalej! 04.07.14, 23:41
                                Super, bardzo się cieszę Grubaska:) Jak zawsze i we wszystkim - najtrudniejszy pierwszy krok:)

                                Ostrzegam, że jeśli chcesz wytrwać na diecie, musisz znaleźć sobie zastępcze zajęcie;) Nawet nie wiedziałam, ile czasu więcej będę miała, jak nie będę gotować i jeść;) Normalnie wyglądało to tak: 1h dłużej powrót do domu przez sklep lub centrum handlowe, 1-1,5h gotowania, obierania, mycia +0,5h jedzenie, kolejne +0,5 -1h odpoczywanie, powrót do siebie… i cały wieczór zwalony plus moralniak: znowu się nażarłam i po co mi to było… A tak wracasz do domu, mieszasz zupkę, popijasz wodą i masz mnóstwo czasu na książki, porządki, pogawędki ze znajomymi, sadzenie i podlewanie kwiatków i co tam chcesz. Satysfakcja gwarantowana zasypiać z poczuciem, jak dużo udało się zrobić i jak mało zjadłam:D Polecam:)

                                Dla mnie na początku motorem była Dietacambridge, która zaczęła kilka dni przede mną i patrzyłam na jej efekty, spostrzeżenia i nie mogłam się doczekać, kiedy ja będę na 10 czy 12 dniu i też zobaczę efekty u siebie:) Dziękuję Ci Dietacamcridge, bardzo mi to pomogło:)

                                Ty Kochana też dasz radę. Zrób z tym czasem, kiedy nie gotujesz i nie jesz, co tylko chcesz i na co masz ochotę. Ja przez pierwsze dni chodziłam wcześnie spać, żeby nie siedzieć, nie myśleć, nie nakręcać się i nie jeść;)

                                Jak wytrzymasz weekend, to ze wszystkim dasz sobie radę! Trzymam kciuki! Ja od jutra będę mniej na necie, ale myślami bardzo blisko Was, choćby nie wiem jak głupio to nie zabrzmiało;)


                                P.S. Mimo że się staram, to patrząc po ilości tekstu spod klawiszy, dochodzę do wniosku, że straszna gaduła ze mnie;) Sorrry;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka