co z ćwiczeniami???

24.01.06, 13:39
dziś rozpoczęłam trzeci dzień dc i jak to sie ma do ćwiczen bo chodze jakieś
cztery tygodnie na aerobik (trzy razy w tygodniu) i nie chciałabym tego
przerywac a dodam ze bardzo lubie... Wiecie coś na ten temat???? Bardzo
prosze o jakieś info na ten temat
    • madzik771 Re: co z ćwiczeniami??? 24.01.06, 13:51
      przepraszam pomyłka chodze juz cztery miesiące na aerobik (a nie tyg. jak
      napisałam)
    • voluptas Re: co z ćwiczeniami??? 24.01.06, 14:32
      złe wiadomości - albo przejdź na mieszaną, albo odpuść aerobik na czas ścisłej.
      Na ścisłej przyjmujesz zbyt mało kalorii, żeby móc fundować sobie tak intensywny
      wysiłek - a wygłodzony orgamizm dla szybkiego zgromadzenia energii zacznie palić
      mięśnie zamiast tłuszczu, bo tak mu łatwiej.
      W czasie DC dozwolone są jedynie długie spacery albo spokojne ćwiczenia
      rozciągające, aerobik zaś do nich nie należy. Tyle wiem od mojej konsultantki i
      z tego, co wyczytałam.
      • madzik771 Re: co z ćwiczeniami??? 24.01.06, 14:50
        Dzieki za odpowiedz. No własnie i tu jeszcze mam małe pytanko....Chciałabym
        spalić troche mieśni bo gdzieniegdzie mam za bardzo rozbudowane. Czy to wtedy
        areobik (powiedzmy dwa razy w tyg. no i oszczedzając sie) ma sens??? Pozdrawiam
        • aghara Re: co z ćwiczeniami??? 24.01.06, 15:05
          co do spalania mięśni to nie mam pojęcia
          co do ćwiczeń to miałam podobny problem (tańczę dosyć intensywnie) i moja
          konsultantka powiedziała że skoro organizm jest przyzwyczajony to nie muszę
          rezygnować z tańca, kazała tylko uważać na wszystkie sygnały jakie daje
          organizm i zdecydowanie zluzować (możesz powiedzieć swojej instruktorce że
          jesteś na diecie i będziesz ćwiczyć "na pół gwizdka"). POza tym ustaliłyśmy że
          w dni kiedy ćwiczę pożeram pół torebki więcej i pilnuję picia.
          • madzik771 Re: co z ćwiczeniami??? 25.01.06, 08:47
            ufff no to mnie pocieszyłaś...wielkie dzięki. No i prawdę mówiąc tak
            zamierzałam robić ćwiczyć na "pół gwizdka", a co do wody to oprócz tych
            zaplanowanych dwóch litrów w ciągu dnia podczas ćwiczeń wypijam ok 1,5 litra
            dodatkowo wody.Pozdrawiam
            • atagaw Re: co z ćwiczeniami??? 25.01.06, 09:17
              Hej!
              Ja tez mam zamiar zapisać sie do klubu fitnes na aerobik i inne ćwiczenia na
              siłowni pod okiem instruktora ale tak dopiero od marca. Na ten moment musi mi
              wystarczyć stepper w domu. Ale i to dobre. Teraz w pierwszych dniach diety -
              zaliczam własnie dzień 6 - odpuściłam sobie ćwiczenia ale wezmę się za nie od
              nastepnego tygodnia. Chociaż 30 minut na stepperze - a to przynajmniej 300
              kalorii do tyłu :D
              Trzymam kciuki za Twoje zmagania!
              • madzik771 Re: co z ćwiczeniami??? 25.01.06, 10:16
                ja w domu mam orbitreka i tak powolnie mozolnie przez pół godz. powiedzmy
                sobie "chodze", a ze stepu nie chce zrezygnowac bo to lubie a poza tym mam
                opłacone z góry wiec...sama rozumiesz. A chciałam jeszcze basen w to włączyć
                ale chyba poczekam do mieszanej (dzis mój 4 dzień). Wygląda na to ze jestem
                fanatyczką sportu hihihihihi. Ja za Ciebie też trzymam kciuki. Jak to ktos
                powiedział jeden za wszystkich wszyscy za jednego....
                • aghara Re: co z ćwiczeniami??? 25.01.06, 11:06
                  Dieta mieszana to nadal BARDZO mało kalorii więc ćwiczenia 5 razy w tyg (basen,
                  aerobik i nie wiadomo co jeszcze ;) ) radzę zacząć dopiero przy wychodzeniu z
                  1000 kcal. 800 kcal przyjętych i 300 spalonych??? Coś takiego może być
                  mordercze dla organizmu.

                  Co do spalania mięśni to należy pamiętać że takie serducho to też mięsień!!!
                  Nie wykańczać serca przed walentynkami!!!! ;>
                  • madzik771 Re: co z ćwiczeniami??? 25.01.06, 11:26
                    hihhiihhi serducho na razie bije w rytmie cza-cza. A jesli chodzi o te
                    wszystkie cwiczenia to oczywiście zamierzam tak w bardzo (bardzo) delikatnie
                    przeprowadzać. Chodzi mi najbardziej o to żeby jako tako sie poruszać, nie
                    siedzieć w domu nic nie robiąc (szczególnie wieczorami - bo wtedy najwiecej sie
                    myśli o jedzeniu czyli o braku jego). A poza tym fajni ludzie tam są z którymi
                    zawsze nieźle się usmieję. Wcale na razie nie zamierzam się katować (to
                    zostawiam na później jak zakończe 2-gą serie dc (jeśli oczywiście finanse
                    pozwolą - bo do tanich nie należy ta dietka...). Pzdrawiam wszystkich
                    wytrwałych.
Pełna wersja