jestem rozczarowana i zniechęcona, pocieszcie:(

27.02.06, 14:52
Witajcie Kochane, u mnie 17 dzień ścisłej, waga wyjściowa 75,5 kg, dążę na
początek do wagi z przed ciąży czyli 65 kg, ale mile widziane bedzie coś ok.
60 kg.
Mam jednak doła, od 8 dnia diety waga zatrzymała się na 72 kg, myślałam, że
na kilka dni i ruszy. Ale dziś ważę 71,3 i tak od dziesięciu dni raz jest 20
dag więcej raz mniej. Zostało mi 4 dni scisłej więc już dociągnę, ale myślę
że jak na tyle wyrzeczeń to strasznie mało. Jak uda mi się dojść do 70 kg to
będzie dobrze. Liczyłam na jakieś 7-8 kg. Biorąc pod uwagę 2 kg wody i
obłożenia jelit (gdzieś czytałam) wyjdzie na to, że stracę tylko 3 kg
tłuszczu, a przede mną żmudne wychodzenie z diety.
Jestem podłamana i zniechęcona. Dodam tylko że przestrzegałam diety
rygorystycznie, tylko woda i czarna kawa/herbata bez cukru. Wcześniej nigdy
się nie odchudzałam, co najwyżej ograniczałam słodycze bo tłusto nigdy nie
jadłam.
Dlaczego ten mój organizm z takim zawzięciem chroni te fałdy tłuszczu?????????
Powiedzcie, że to ma jeszcze sens :( bo coraz trudniej patrzeć mi na
jedzenie :(
Weronka
    • aghara Re: jestem rozczarowana i zniechęcona, pocieszcie 28.02.06, 13:16
      Organizmy reagują różnie, może Ty należysz do osób które spektakularnie chudną
      dopiero na mieszanej ;)

      wytrwałości!
Pełna wersja